Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

sens zakupu zaniedbanego auta

Featured Replies

Napisano

Pacjent: BMW e46 318Ti 2003r 95kkm

Cena zakupu 8,5kPLN

Cena rynkowa 13-16kPLN

Cena "Ubezpieczeniowa" 15,5kPLN

Do dnia dzisiejszego włozylem w samochód:

1000zł - Auto wymagalo naparwy blacharsko/lakierniczej

1200zł - Zakup opon letnich 16" i felg stalowych

300zł - wymiana oleju, filtrów, swiec zapłonowych

200zł - uszczelnienie tylnego dyfra i naparwa recznego

200zł - kompleksowe pranie wnetrza

150zł - wymiana łozyska koła tył

1000zł - wymiana sprzegla (jeszcze zyje ale czuje ale w najblizszym czasie bedzie taka koniecznosc)

800zł - wymaiana tarcz i klocków przod/tył (jeszcze zyje ale czuje ale w najblizszym czasie bedzie taka koniecznosc)

naparwa wycieraczek we wlasnym zakresie (oceniam na 300zł)

naparwa wylacznia awaryjnego we wlasnym zakresie (oceniam 100zł)

naparwa spryskiwacza tylnej szyby we własnym zakresie (oceniam na 100zł)

suma sumarum mamy wydane 5000zł i blisko tydzien lezenia popoludniami pod autem

z autem dostalem ladne 17" felgi aluminiowe (wartosc ~1200zł) - nie planuje na nich jedzic wiec ida na sprzedaz

czy sie oplacało kupić zaniedbane auto czy nie lepiej drożej igielkie nie wiem - mam mieszane uczucia

P.S co ciekawe po podlaczeniu do profi kompa i sparawdzneiu historii w ASO okazalo sie ze auto może mieć tak niski przebieg jak na zegarach. Do 2010 bylo w jednych rekach i zrobilo 65kkm z wszystkimi wizytami w ASO, potem historii brak. Pewnie kupiła jakas fleja i nic przy aucie nie robila potem przydzwonila i pod młotek za grosze...

Napisano

więszkość to przecież koszty wymiany części eksploatacyjnych

kupiłeś za 8,5 auto które na rynku kosztuje 13kzł, wsadziłeś 5kzł czyli jesteś na zero, tyle że przynajmniej wiesz że masz to zrobione bo w aucie kupionym za 13k tego pewien być nie możesz

Napisano

> więszkość to przecież koszty wymiany części eksploatacyjnych

> kupiłeś za 8,5 auto które na rynku kosztuje 13kzł, wsadziłeś 5kzł czyli jesteś na zero, tyle że

> przynajmniej wiesz że masz to zrobione bo w aucie kupionym za 13k tego pewien być nie możesz

Dokladnie ok.gif imho lepiej kupic taniej i dolozyc do niego, nawet do ceny droższego - ale dzięki temu wiesz jakie części kupujesz, kto je montuje i jak długo posłużą ok.gif

Napisano

Wszystko zależy od efektu końcowego - jak auto teraz ładnie wygląda, wnętrze nie jest zniszczone i wszystko z nim jest ok, to dobrze zrobiłeś.

Ja nie mógłbym jeździć autem ze zrytym wnętrzem i pełnym rys

Napisano

A jak bys kupił zadbane to byś wydał z 3000zł. Teraz wymieniłes i wiesz co masz. A kupil bys zadbane i tez by się okazało że kilka rzeczy jest do zrobienia bo w każdym aucie jest cos do zrobienia.

Olej filtry tez byś wymieniał.

Felgi z oponami to dla mnie części eksploatacyjne wiec dolczanie ich do ceny zakupu niema sensu.

Całe te Twoje podliczenie jest bezsensu bo nie wiesz co bys msusial wymienic w "igiełce".

Napisano

> Pacjent: BMW e46 318Ti 2003r 95kkm

> Cena zakupu 8,5kPLN

> Cena rynkowa 13-16kPLN

> Cena "Ubezpieczeniowa" 15,5kPLN

> Do dnia dzisiejszego włozylem w samochód:

> 1000zł - Auto wymagalo naparwy blacharsko/lakierniczej

> 1200zł - Zakup opon letnich 16" i felg stalowych

> 300zł - wymiana oleju, filtrów, swiec zapłonowych

> 200zł - uszczelnienie tylnego dyfra i naparwa recznego

> 200zł - kompleksowe pranie wnetrza

> 150zł - wymiana łozyska koła tył

> 1000zł - wymiana sprzegla (jeszcze zyje ale czuje ale w najblizszym czasie bedzie taka koniecznosc)

> 800zł - wymaiana tarcz i klocków przod/tył (jeszcze zyje ale czuje ale w najblizszym czasie bedzie

> taka koniecznosc)

> naparwa wycieraczek we wlasnym zakresie (oceniam na 300zł)

> naparwa wylacznia awaryjnego we wlasnym zakresie (oceniam 100zł)

> naparwa spryskiwacza tylnej szyby we własnym zakresie (oceniam na 100zł)

> suma sumarum mamy wydane 5000zł i blisko tydzien lezenia popoludniami pod autem

> z autem dostalem ladne 17" felgi aluminiowe (wartosc ~1200zł) - nie planuje na nich jedzic wiec ida

> na sprzedaz

> czy sie oplacało kupić zaniedbane auto czy nie lepiej drożej igielkie nie wiem - mam mieszane

> uczucia

> P.S co ciekawe po podlaczeniu do profi kompa i sparawdzneiu historii w ASO okazalo sie ze auto może

> mieć tak niski przebieg jak na zegarach. Do 2010 bylo w jednych rekach i zrobilo 65kkm z

> wszystkimi wizytami w ASO, potem historii brak. Pewnie kupiła jakas fleja i nic przy aucie nie

> robila potem przydzwonila i pod młotek za grosze...

sprowadzone ? tu w nl baaardzo czesto sie takie sytuacje zdarzaja ze ludzie kupuja auto ( jak najmlodsze ) i jezdza tak dlugo jak sie tylko da nie robiac przy aucie absolutnie nic. pozniej sprzedaja za drobne polskim handlarzyną ktorzy po drodze do pl cofaja licznik ,pucują , picują i sprzedaja jako od dziadka z zachodu

Napisano
  • Autor

> Wszystko zależy od efektu końcowego - jak auto teraz ładnie wygląda, wnętrze nie jest zniszczone i

> wszystko z nim jest ok, to dobrze zrobiłeś.

> Ja nie mógłbym jeździć autem ze zrytym wnętrzem i pełnym rys

wnetzre po praniu igla

po naprawie blacharskiej i polerce zewnetrze nie igla

ale jak juz czujnikiem polatasz po karoserii to igly nie ma smile.gif

Napisano
  • Autor

> Całe te Twoje podliczenie jest bezsensu bo nie wiesz co bys msusial wymienic w "igiełce".

jak sprzedawalem swoje auto jako igla to byla igla - nic do roboty

ale ja nie kupilem "od siebie" tylko od obcego smile.gif

Napisano

> Wszystko zależy od efektu końcowego - jak auto teraz ładnie wygląda, wnętrze nie jest zniszczone i

> wszystko z nim jest ok, to dobrze zrobiłeś.

> Ja nie mógłbym jeździć autem ze zrytym wnętrzem i pełnym rys

Dla mnie musi być srodek auta zawsze jak nowy, fotele, tapicerka, no musi być ideał ok.gif

Ale z zewnątrz to może być poobijane czy krzywo zlozone, nie ma znaczenia zlosnik.gif

Napisano

> sprowadzone ? tu w nl baaardzo czesto sie takie sytuacje zdarzaja ze ludzie kupuja auto ( jak

> najmlodsze ) i jezdza tak dlugo jak sie tylko da nie robiac przy aucie absolutnie nic.

To nie tylko w NL zlosnik.gif W innych krajach tez to normalne, ze się kupuje auto i jeździ pare lat bez zmiany oleju i niczego innego ok.gif Potem te auta trafiają m.in. do Polski i jezdza nadal i wlasciciele sa zadowoleni - wiec jednak to solidne samochody, skoro takie traktowanie nie robi na nich większych szkód ok.gif

Napisano

> jak sprzedawalem swoje auto jako igla to byla igla - nic do roboty

> ale ja nie kupilem "od siebie" tylko od obcego

Taka igła że założyłes nowe tarcze klocki, nowe felgi z oponami itd. W każdym aucie jak znam prędzej czy później trzeba coś wymienić. Jak nie klocki zprzodu to z tyłu to tarcze to X to Y. Dla mnie igla to auto z salonu. A każde używane wymaga wiekszych lub mniejszych inwestycji. Jak nie dzisiaj to jutro wink.gif

Napisano

Nie rozumiem, kupuja ludzie auto 10 letnie wyzszej klasy po taniosci i narzekaja ze cos trzeba wlozyc, wyloz 150 tys zl to nie bedziesz mowil ze cos musiales robic. Moim zdaniem i tak duzo roboty z nim nie miales. Najwazniejsze ze elektronika i elektryka jest ok. Mechanike w miare latwo ogarnac. Uwazam ze powinienes sie cieszyc wink.gif

Napisano
  • Autor

> Taka igła że założyłes nowe tarcze klocki, nowe felgi z oponami itd. W każdym aucie jak znam

> prędzej czy później trzeba coś wymienić. Jak nie klocki zprzodu to z tyłu to tarcze to X to Y.

daje glowe ze w aucie ktorym sprzedalem przez min 30kkm (jezdzac normalnie) nic nie bedzie do roboty poza olejami i filtrami i oczywiscie jak sie cos uszkodzi 9auto mialo 200kkm)

> Dla mnie igla to auto z salonu. A każde używane wymaga wiekszych lub mniejszych inwestycji.

> Jak nie dzisiaj to jutro

Napisano
  • Autor

> Nie rozumiem, kupuja ludzie auto 10 letnie wyzszej klasy po taniosci i narzekaja ze cos trzeba

> wlozyc, wyloz 150 tys zl to nie bedziesz mowil ze cos musiales robic. Moim zdaniem i tak duzo

> roboty z nim nie miales. Najwazniejsze ze elektronika i elektryka jest ok. Mechanike w miare

> latwo ogarnac. Uwazam ze powinienes sie cieszyc

absolunie nie narzekam

poddaje tylko pod watpliwosc sens tanszego zakupu auta zaniedbanego....

Napisano

> Nie rozumiem, kupuja ludzie auto 10 letnie wyzszej klasy po taniosci i narzekaja ze cos trzeba

> wlozyc, wyloz 150 tys zl to nie bedziesz mowil ze cos musiales robic. Moim zdaniem i tak duzo

> roboty z nim nie miales. Najwazniejsze ze elektronika i elektryka jest ok. Mechanike w miare

> latwo ogarnac. Uwazam ze powinienes sie cieszyc

A ja uwazam, ze totalnie nie zrozumiales sensu tematu...

Napisano

> suma sumarum mamy wydane 5000zł i blisko tydzien lezenia popoludniami pod autem

A na ile wycenilbys robote, gdybys sam nie lezal pod autem? grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> A na ile wycenilbys robote, gdybys sam nie lezal pod autem?

Jak ja bym mial to robic:

dla obcej osoby to 1000zł

dla dalszego znajomego 500zł

dla bliskiego znajomego zwrot kosztów = piwo + pizza smile.gif

Napisano

Ja jestem zdania, że kupno tańszego auta, w którym jest trochę do zrobienia wychodzi lepiej. Z tym że ja mam trochę inaczej z racji swojej pracy i nie liczy się u mnie koszt robocizny, a i części są tańsze, niż dla normalnego śmiertelnika. Problem polega na tym, że w Polsce najgorszy trup jest sprzedawany jako okaz.

Przykład mam ze swoimi obecnymi autami. Fiata kupiłem sprowadzonego od pierwszego właściciela. Uszkodzona elektronika. Auto miało 73 kkm przebiegu, ciężko było ruszyć z miejsca, robiło żabki, że można było sobie zęby o kierownicę wybić. Awarię usunąłem za 0 zł, bo okazało się, że linka gazu była za krótka i jak silnik pracował na poduszkach przy ruszaniu, to sam sobie otwierał/zamykał przepustnicę. Podłożyłem dwie gumki pod pancerz linki i jest OK. Samochód kosztował mnie tyle, że teraz po 5,5 roku eksploatacji mogę go sprzedać z utratą 2 tys.zł.

BMW kupiłem tanio. 3600 zł za 95r. z lpg IV gen. Do włożenia, żeby jeździć potrzebowałem jakieś 1500 zł, oczywiście mogłem nic nie robić i rok by przejeździła, ale... Na 1500 zł sie nie skończyło, bo miałem fanaberie, typu inna kierownica, fotel kierowcy, zawieszenie nie seryjne, itd. Na same części wydałem około 6500 zł, gdybym miał wycenić robociznę, to wyszłoby jeszcze z 3000 zł. Auto daje bardzo dużo przyjemności z jazdy i tylko dlatego w nie inwestuję.

Napisano

Czyli za 13-14 tyś masz samochód zrobiony na igłę, a nie igłę zrobioną na sprzedaż.

IMO jak najbardziej warto.

Napisano

> A ja uwazam, ze totalnie nie zrozumiales sensu tematu...

zrozumiałem, tylko autor myśli że kupił zaniedbane auto, a do tego zaniedbania to jeszcze dużo mu zostało, znajomy kupił zaniedbane, to było 1 jego auto, wszedł na allegro, posortował po cenie i najbliżej była sierra, kupił ją, po pół roku zabawy z mechanikami, napraw skrzyni biegów itp w końcu olał to auto bo zobaczył że to niekończący się worek - to jest auto zaniedbane

Napisano

Warto było.

Teraz wiesz, czym jedziesz. ok.gif

  • 1 miesiąc później...
Napisano
  • Autor

> Pacjent: BMW e46 318Ti 2003r 95kkm

> Cena zakupu 8,5kPLN

> Cena rynkowa 13-16kPLN

> Cena "Ubezpieczeniowa" 15,5kPLN

> Do dnia dzisiejszego włozylem w samochód:

> 1000zł - Auto wymagalo naparwy blacharsko/lakierniczej

> 1200zł - Zakup opon letnich 16" i felg stalowych

> 300zł - wymiana oleju, filtrów, swiec zapłonowych

> 200zł - uszczelnienie tylnego dyfra i naparwa recznego

> 200zł - kompleksowe pranie wnetrza

> 150zł - wymiana łozyska koła tył

> 1000zł - wymiana sprzegla (jeszcze zyje ale czuje ale w najblizszym czasie bedzie taka koniecznosc)

> 800zł - wymaiana tarcz i klocków przod/tył (jeszcze zyje ale czuje ale w najblizszym czasie bedzie

> taka koniecznosc)

> naparwa wycieraczek we wlasnym zakresie (oceniam na 300zł)

> naparwa wylacznia awaryjnego we wlasnym zakresie (oceniam 100zł)

> naparwa spryskiwacza tylnej szyby we własnym zakresie (oceniam na 100zł)

> suma sumarum mamy wydane 5000zł i blisko tydzien lezenia popoludniami pod autem

> z autem dostalem ladne 17" felgi aluminiowe (wartosc ~1200zł) - nie planuje na nich jedzic wiec ida

> na sprzedaz

> czy sie oplacało kupić zaniedbane auto czy nie lepiej drożej igielkie nie wiem - mam mieszane

> uczucia

> P.S co ciekawe po podlaczeniu do profi kompa i sparawdzneiu historii w ASO okazalo sie ze auto może

> mieć tak niski przebieg jak na zegarach. Do 2010 bylo w jednych rekach i zrobilo 65kkm z

> wszystkimi wizytami w ASO, potem historii brak. Pewnie kupiła jakas fleja i nic przy aucie nie

> robila potem przydzwonila i pod młotek za grosze...

Do listy napraw można dopisac:

lewy drążek kierowniczy - 250= części + robota + geometri

Napinacz łańcucha rozrządu - 300 części w tym nowy olej i filtr, robota we własnym zakresie

Sprężyna lewy tyl - 100 robota we własnym zakresie

CDN smile.gif

Napisano

Spoko, kupując zaniedbane 728 w automacie utopiłbyś worek złota a auto i tak nie byłoby super.

E46 ok.gif

Napisano

Generalnie w twoim przypadku się opłacało ale u większości ludzi nie.

Oprócz ilus tam jazd do warsztatu to cieżko by było zrobić większość usług w tych cenach co robiłeś. Do tego to co zrobiłeś we wlasnYm zakresie ktoś kto nie ma smykałki, narzędzi czy garażu i umiejętności zapłacił by kilka albo kilkanaście z wiecej.

Tak ze imo miałeś farba z rodzajem usterek tym ze masz wiedzę i auto realnie ma niski przebieg.

Napisano
  • Autor

> Generalnie w twoim przypadku się opłacało ale u większości ludzi nie.

> Oprócz ilus tam jazd do warsztatu to cieżko by było zrobić większość usług w tych cenach co

> robiłeś. Do tego to co zrobiłeś we wlasnYm zakresie ktoś kto nie ma smykałki, narzędzi czy

> garażu i umiejętności zapłacił by kilka albo kilkanaście z wiecej.

> Tak ze imo miałeś farba z rodzajem usterek tym ze masz wiedzę i auto realnie ma niski przebieg.

Niby tak, ale już się zbliżam niebezpiecznie z całkowita kwotą (zakup + naprawy) do górnej granicy cen za ten model za tzw igla stan. Pytanie czy te igielki nie wymagałyby żadnego doinwestowania.

Napisano

> Niby tak, ale już się zbliżam niebezpiecznie z całkowita kwotą (zakup + naprawy) do górnej granicy

> cen za ten model za tzw igla stan. Pytanie czy te igielki nie wymagałyby żadnego

> doinwestowania.

Będzie tylko gorzej grinser006.gif

A igiełki też wymagają wkładu.

Ciężko trafić, ciężko ocenić co lepsze, po prostu trzeba iść do przodu i nie pozwolić by auto stało i się kurzyło.

Pójdziesz ogniem, pojawi się banan na mordce i reszta nie będzie miała znaczenia biglaugh.gif

Za jakiś czasu znowu coś trzeba będzie naprawić i tak do znudzenia cool.gif

Napisano

> Niby tak, ale już się zbliżam niebezpiecznie z całkowita kwotą (zakup + naprawy) do górnej granicy

> cen za ten model za tzw igla stan. Pytanie czy te igielki nie wymagałyby żadnego

> doinwestowania.

Moim zdaniem marudzisz. Serio myślisz że w aucie 10 letnim wszystko będzie na tip top? A włączenie do wyliczanki zmiany kół na stalowe to przegięcie. Jeśli Cię to auto tak uwierz to mi je sprzedaj. Oddam Ci wszystkie koszty.

Napisano
  • Autor

> Moim zdaniem marudzisz. Serio myślisz że w aucie 10 letnim wszystko będzie na tip top?

wizualnie nie musi ale technicznie staram sie...

> A włączenie

> do wyliczanki zmiany kół na stalowe to przegięcie.

czemu? opony letnie jakie otrzymalem z autem nadawaly sie tylko na smietnik

> Jeśli Cię to auto tak uwierz to mi je

> sprzedaj. Oddam Ci wszystkie koszty.

jakbys mial benzyne to moge sie zamienic smile.gif

p.s witamy po urlopie

Napisano

> wizualnie nie musi ale technicznie staram sie...

Nie miałem na myśli twojego starania tylko osoby od której byś kupił auto "zadbane"

> czemu? opony letnie jakie otrzymalem z autem nadawaly sie tylko na smietnik

To mogłeś kupić nowe. Tak czy inaczej nowe opony masz tylko w aucie w salonie. Nikt nie kupuje nowych opon jeśli sprzedaje auto. Jakby były w trochę lepszym stanie to byś zaoszczędził najwyżej te 20-50 procent kosztów nowych.

> jakbys mial benzyne to moge sie zamienic

Płacę gotówką.

Napisano
  • Autor

> Płacę gotówką.

nie kupie nic inne lepszego w tej kasie: fun/dynamika/ekonomia/bezawaryjnosc

wiec na teraz zostaje

Napisano

> Niby tak, ale już się zbliżam niebezpiecznie z całkowita kwotą (zakup + naprawy) do górnej granicy

> cen za ten model za tzw igla stan. Pytanie czy te igielki nie wymagałyby żadnego

> doinwestowania.

wymagałyby, najczęściej całkiem podobnego, więc nie narzekaj zlosnik.gif

Napisano

> nie kupie nic inne lepszego w tej kasie: fun/dynamika/ekonomia/bezawaryjnosc

> wiec na teraz zostaje

Wiec przestań marudzić, ile to Cię kosztowało grinser006.gif

Napisano

> Niby tak, ale już się zbliżam niebezpiecznie z całkowita kwotą (zakup + naprawy) do górnej granicy

> cen za ten model za tzw igla stan. Pytanie czy te igielki nie wymagałyby żadnego

> doinwestowania.

A oglądałeś te igły?

Napisano
  • Autor

> 15 czerwca jest WLTA na rakietowej.

> Przyjedź przewietrzyć to zaniedbane auto

Wiem, ale nie dam rady, jestem na spływie pontonowym w bardzie. Szykuję formę na 20.07 smile.gif

Napisano

> czy sie oplacało kupić zaniedbane auto czy nie lepiej drożej igielkie nie wiem - mam mieszane

> uczucia

> P.S co ciekawe po podlaczeniu do profi kompa i sparawdzneiu historii w ASO okazalo sie ze auto może

> mieć tak niski przebieg jak na zegarach. Do 2010 bylo w jednych rekach i zrobilo 65kkm z

> wszystkimi wizytami w ASO, potem historii brak. Pewnie kupiła jakas fleja i nic przy aucie nie

> robila potem przydzwonila i pod młotek za grosze...

OT

ten sam "problem" rozpatrywany w kategorii innego auta, może wydać się śmiesznie tani lub koszmarnie drogi, wszysto zależy od popularności auta, cen części i dostęności ewentualnych zamienników.

Napisano

> Wiem, ale nie dam rady, jestem na spływie pontonowym w bardzie. Szykuję formę na 20.07

Bardo jest przereklamowane, alllleeeeeeeeeeeeeee....

teraz mocno pada więc może być ogień uzbroj_zlo.gif

Udanej zabawy w takim razie ok.gif

Napisano
  • Autor

> Bardo jest przereklamowane, alllleeeeeeeeeeeeeee....

> teraz mocno pada więc może być ogień

> Udanej zabawy w takim razie

Też liczę na dużą wodę ale pontony to tylko cześć zabawy, potem bedzie ognisko, nocna zabawa w podchody itp ...bedzie nas 30 os....

Wiesz może kiedy będzie jakiś trening na rakietowej, na stronie info brak

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.