Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przechodzenie OC na nowego właściciela - idiotyzm

Featured Replies

Napisano

> nie, to nie pakiet.

Nie zgadzam się - to dla mnie to jest pakiet. Nie kupuję pomnika, tylko urządzenie do przemieszczania się. Żeby mogło się przemieszczać po drogach publicznych potrzebuję OC, jeśli ma i jest opłacone, jest to dla mnie plus i ważny czynnik wpływający na cenę. Tak samo jak dodatkowy komplet kół, nowe sprzęgło, etc. wpływają na wyższą wartość auta.

Wszystko co muszę na "dzień dobry" wyłożyć żeby jeździć, więc opony, radio, przegląd, rejestracja, naprawy, OC obniżają w moich oczach jako kupującego wartość kupowanego samochodu.

Napisano
  • Autor

> Nie zgadzam się - to dla mnie to jest pakiet. Nie kupuję pomnika, tylko urządzenie do

> przemieszczania się. Żeby mogło się przemieszczać po drogach publicznych potrzebuję OC, jeśli

> ma i jest opłacone, jest to dla mnie plus i ważny czynnik wpływający na cenę. Tak samo jak

> dodatkowy komplet kół, nowe sprzęgło, etc. wpływają na wyższą wartość auta.

> Wszystko co muszę na "dzień dobry" wyłożyć żeby jeździć, więc opony, radio, przegląd, rejestracja,

> naprawy, OC obniżają w moich oczach jako kupującego wartość kupowanego samochodu.

a jak zainkasujesz nadpłatę za OC poprzednika to nie będzie Cię to jakoś uwierało? Że skasowałeś powiedzmy 1,000zł za przeproszeniem za damski .....?

Skoro jesteś taki akuratny, że zbijasz z ceny za stare opony, radio, OC, to bądź konsekwentny i oddaj pieniądze sprzedającemu za to, że miał wyższą , niż ty składkę i zapłacił Ci za rok z góry, a Tobie to zwrócili.

Ja, mówiąc szczerze miałbym strasznego moralniaka, jak bym zgarnął 4cyfrową kwotę z czyjejś nadpłaty.

Napisano

> po to wymyślono instytucję żółtych blach, żeby było łatwiej. Zamiast płacić 2000zł za OC lepiej za

> 1500 zarejestrować na żółte i mieć 60% zniżki.

Na żółte blachy to się zwykle kwalifikują auta, które coś sobą reprezentują. Nie zwykłe zajeżdżone złomy wyklepane z przystanków, których jedynym kryterium zakupu jest odpowiedni znaczek.

Napisano

> Na żółte blachy to się zwykle kwalifikują auta, które coś sobą reprezentują. Nie zwykłe zajeżdżone

> złomy wyklepane z przystanków, których jedynym kryterium zakupu jest odpowiedni znaczek.

wszystko zależy w jakim regionie znasz konserwatora zabytków smile.gif

Napisano

> Chyba wszyscy się tu zgadzają/zgodzili, że OC jest w cenie pojazdu, bo taki jest wymóg. Ciągłość

> ubezpieczenia itd.

> Ile jesteś w stanie więcej dopłacić jak auto kupujesz w październiku z ważnym OC do września?

> 1,000zł dopłacisz? 500zł? Nic nie dopłacisz. Taka jest prawda.

> Z kolei w drugą stronę każdy się targuje - łeeeee, panieeee, za tydzień koniec polisy, badania

> tech. - opuść Pan coś.

> Skoro w takim razie i jedno i drugie są ważne w momencie kupna, to z jakiej racji mam opuścić?

> Auto przejmuje nowy właściciel i to na niego idą już kolejne płatności.

Ale nikt Ci nie każe opuszczać. Ba, nawet nikt Ci nie każe sprzedawać. Jeśli Ci się nie podoba to jeździj nim dalej i nie narzekaj, że mechanizmy rynkowe są takie złe.

Napisano

> a jak zainkasujesz nadpłatę za OC poprzednika to nie będzie Cię to jakoś uwierało? Że skasowałeś

> powiedzmy 1,000zł za przeproszeniem za damski .....?

> Skoro jesteś taki akuratny, że zbijasz z ceny za stare opony, radio, OC, to bądź konsekwentny i

> oddaj pieniądze sprzedającemu za to, że miał wyższą , niż ty składkę i zapłacił Ci za rok z

> góry, a Tobie to zwrócili.

> Ja, mówiąc szczerze miałbym strasznego moralniaka, jak bym zgarnął 4cyfrową kwotę z czyjejś

> nadpłaty.

to mu wyślij bombonierke z tego tytułu smile.gif

Napisano
  • Autor

> Ale nikt Ci nie każe opuszczać. Ba, nawet nikt Ci nie każe sprzedawać. Jeśli Ci się nie podoba to

> jeździj nim dalej i nie narzekaj, że mechanizmy rynkowe są takie złe.

Kwestia OC nie jest mechanizmem rynkowym.

To mechanizm Państwowy.

Wystarczyłoby dodać jeden magiczny paragraf do ustawy i sprawa byłaby załatwiona.

Rynek dostosowuje się pod regulacje wynikające z przepisów.

Napisano
  • Autor

Czytając odpowiedzi większości osób w tym wątku jestem po prostu przerażony.

Przerażony poziomem cwaniactwa, obojętności i brakiem sprzeciwu wobec istniejącego bubla prawnego.

Każdy uważa, że jest " na prawie " (no bo jest, póki to chore prawo obowiązuje) i w czterech literach ma prawo MORALNE.

Bardzo chętnie każdy przytuliłby widzę zwrot/nadpłatę przelaną mu przez TU i sobie jeszcze pomyślał, że wydmuchał bez mydła frajera, co mu sprzedał.

Dla mnie jest to zakamuflowana, działająca pod płaszczykiem przepisów prawa forma złodziejstwa.

Napisano
  • Autor

> to mu wyślij bombonierke z tego tytułu

z kopertą

Napisano

> Dla mnie jest to zakamuflowana, działająca pod płaszczykiem przepisów prawa forma złodziejstwa.

Witamy w polsce

Napisano

> Czytając odpowiedzi większości osób w tym wątku jestem po prostu przerażony.

> Przerażony poziomem cwaniactwa, obojętności i brakiem sprzeciwu wobec istniejącego bubla prawnego.

> Każdy uważa, że jest " na prawie " (no bo jest, póki to chore prawo obowiązuje) i w czterech

> literach ma prawo MORALNE.

> Bardzo chętnie każdy przytuliłby widzę zwrot/nadpłatę przelaną mu przez TU i sobie jeszcze

> pomyślał, że wydmuchał bez mydła frajera, co mu sprzedał.

> Dla mnie jest to zakamuflowana, działająca pod płaszczykiem przepisów prawa forma złodziejstwa.

Cwaniactwem i syndromem psa ogrodnika jest zaglądanie do portfela komuś, komu sprzedaliśmy auto. Po takiej transakcji się zapomina o sprawie i żyje swoim życiem zamiast zastanawiać się czy czasem on na tym kilku złotych nie zarobił i jak by mu tu w związku z tym dowalić przy pomocy skarbówki.

facepalm%5B1%5D.gif

Napisano
  • Autor

> Cwaniactwem i syndromem psa ogrodnika jest zaglądanie do portfela komuś, komu sprzedaliśmy auto. Po

> takiej transakcji się zapomina o sprawie i żyje swoim życiem zamiast zastanawiać się czy

> czasem on na tym kilku złotych nie zarobił i jak by mu tu w związku z tym dowalić przy pomocy

> skarbówki.

złych słów używasz. On nie zarobił tej nadpłaty i tu jest właśnie meritum sprawy.

On je po prostu przywłaszczył sobie.

Napisano

> Kwestia OC nie jest mechanizmem rynkowym.

> To mechanizm Państwowy.

> Wystarczyłoby dodać jeden magiczny paragraf do ustawy i sprawa byłaby załatwiona.

> Rynek dostosowuje się pod regulacje wynikające z przepisów.

Uważam że nie należy regulacjami prawnymi wspierać głupców, którzy nie pomyśleli a potem płaczą że boli. Gdy głupota będzie bezkarna zacznie się szerzyć (co zresztą ma miejsce) i stanie się standardem.

Koleś z Twojego przykładu zyskał więcej niż było warte głupie 1000zł. Zyskał cenną lekcję, żeby w przyszłości używać rozumu oraz matematyki na poziomie choćby podstawowym przy podejmowaniu finansowych decyzji.

ok.gif

Napisano

> złych słów używasz. On nie zarobił tej nadpłaty i tu jest właśnie meritum sprawy.

> On je po prostu przywłaszczył sobie.

W świetle prawa. Co kupił to jego.

Napisano

> Cwaniactwem i syndromem psa ogrodnika jest zaglądanie do portfela komuś, komu sprzedaliśmy auto. Po

> takiej transakcji się zapomina o sprawie i żyje swoim życiem zamiast zastanawiać się czy

> czasem on na tym kilku złotych nie zarobił i jak by mu tu w związku z tym dowalić przy pomocy

> skarbówki.

Ciekawe, gdyby ustanowili prawo, ze masz jeszcze rower dołożyć, postawić dobry obiad i żonę na noc pożyczyć to tez byś mówił, że to pakiet, ze tak jest to nie ma co się z tym nie zgadzać i takie tam głupoty? hehe.gif

Napisano

> Czytając odpowiedzi większości osób w tym wątku jestem po prostu przerażony.

> Przerażony poziomem cwaniactwa, obojętności i brakiem sprzeciwu wobec istniejącego bubla prawnego.

> Każdy uważa, że jest " na prawie " (no bo jest, póki to chore prawo obowiązuje) i w czterech

> literach ma prawo MORALNE.

> Bardzo chętnie każdy przytuliłby widzę zwrot/nadpłatę przelaną mu przez TU i sobie jeszcze

> pomyślał, że wydmuchał bez mydła frajera, co mu sprzedał.

> Dla mnie jest to zakamuflowana, działająca pod płaszczykiem przepisów prawa forma złodziejstwa.

O jakim cwaniactwie i złodziejstwie piszesz? Kupując samochód możesz go kupić bez polisy bo czasem jest tak że zwrot dostaje właściciel a czasem Ty jako bonus. Więc albo nie zaglądaj komuś do portfela albo kupując auto dogadaj sprawę do końca.

Ja na tym zyskałem z pełną świadomością obu stron, innym razem kolega przyprowadził auto do domu i ja oddałem kwity sprzedającemu. Wszystko jest kwestią negocjacji i dogadania na linii kupujący - sprzedający

Napisano
  • Autor

> W świetle prawa. Co kupił to jego.

no tak. I każdy w tym kraju potrafi tylko powoływać się na przepisy.

Jak jest obojętnie jaki spór to od razu w grę idą kodeksy, prawnicy , sądy.

Ludzie wyraźnie zapomnieli, że zwykłą życzliwością mogą sobie oszczędzić kłopotów i innym przy okazji. Na wszystko tylko podstawa prawna i klasyfikowanie ludzi na ulicy według podziału na osoby fizyczne i prawne. Jak roboty.

Kupując samochód, kupiłeś OC.

PZU zwróci Tobie różnicę, która wynika z większych zniżek po twojej stronie.

Zachowujesz po tej całej operacji takie samo OC jak poprzednik. Te same warunki.

Pytam się zatem: z jakiej racji bierzesz sobie te pieniądze do własnej kieszeni?

Nic na tym nie straciłeś, to oddaj byłemu wł.

Proste? No kurrrrde moim zdaniem banalnie proste.

Tylko, ze każdy woli się okopać przepisami i nie oddać.

Napisano

> Czytając odpowiedzi większości osób w tym wątku jestem po prostu przerażony.

> Przerażony poziomem cwaniactwa, obojętności i brakiem sprzeciwu wobec istniejącego bubla prawnego.

pewnie dlatego że bubla nie ma w tym wypadku. był kiedyś i powodował wiele nadużyć.

> Każdy uważa, że jest " na prawie " (no bo jest, póki to chore prawo obowiązuje) i w czterech

> literach ma prawo MORALNE.

tak samo moralnie uzasadnione jest upomnienie się o zwrot opłaty za Twoje zwyżki w OC do poprzedniego właściciela auta. bo co to za auto, którym nie możesz jezdzic...

> Bardzo chętnie każdy przytuliłby widzę zwrot/nadpłatę przelaną mu przez TU i sobie jeszcze

> pomyślał, że wydmuchał bez mydła frajera, co mu sprzedał.

cóż. strata sprzedająćego - nikt go do sprzedaży nie zmusza.

> Dla mnie jest to zakamuflowana, działająca pod płaszczykiem przepisów prawa forma złodziejstwa.

a dla mnie złodziejstwem byłoby jakbym nie mógł się ubiegać o zwrot składki z racji rekalkulacji zniżek, jeśli funkcjonowałaby (tak jest obecnie) instytucja zwyżek. ale jest symetrycznie na szczęście.

Napisano

> Sam sobie przeczysz. Założenia wcale nie są słuszne. Są z założenia idiotyczne.

> Każdy powinien mieć własne ubezpieczenie.

> A jak to jest w innych krajach?

> Ja mieszkam w Szwecji, gdzie ubezpieczenie NIGDY nie przechodzi na nowego właściciela.

Duzo jeszcze wody uplynie zanim w PL beda ubezpieczenia na czlowieka, a nie samochod.

Napisano

> Ciekawe, gdyby ustanowili prawo, ze masz jeszcze rower dołożyć, postawić dobry obiad i żonę na noc

> pożyczyć to tez byś mówił, że to pakiet, ze tak jest to nie ma co się z tym nie zgadzać i

> takie tam głupoty?

To bym nie sprzedawał. A nie płakał w Internecie po fakcie, że ktoś mi rower i żonę ujeżdża.

hehe.gif

Napisano

> no tak. I każdy w tym kraju potrafi tylko powoływać się na przepisy.

> Jak jest obojętnie jaki spór to od razu w grę idą kodeksy, prawnicy , sądy.

> Ludzie wyraźnie zapomnieli, że zwykłą życzliwością mogą sobie oszczędzić kłopotów i innym przy

> okazji. Na wszystko tylko podstawa prawna i klasyfikowanie ludzi na ulicy według podziału na

> osoby fizyczne i prawne. Jak roboty.

> Kupując samochód, kupiłeś OC.

> PZU zwróci Tobie różnicę, która wynika z większych zniżek po twojej stronie.

> Zachowujesz po tej całej operacji takie samo OC jak poprzednik. Te same warunki.

> Pytam się zatem: z jakiej racji bierzesz sobie te pieniądze do własnej kieszeni?

Na tej, że to moje zniżki. Nareszcie się opłacało bezwypadkowo jeździć.

> Nic na tym nie straciłeś, to oddaj byłemu wł.

A niech się sam jeździć nauczy to będzie zwroty dostawał. hehe.gif

> Proste? No kurrrrde moim zdaniem banalnie proste.

> Tylko, ze każdy woli się okopać przepisami i nie oddać.

Nie okopać bo to proste i logiczne. Nikt nie bronił tamtemu:

- mieć zniżki

- kupić inne auto

- kupić ubezpieczenie na krótszy okres

- wkalkulować je w cenę auta

- nie sprzedawać wcale

Trzeba było wybrać inną opcję, a nie samemu palnąć się młotkiem w palec i teraz szukać winnych dookoła.

hehe.gif

Napisano
  • Autor

> Na tej, że to moje zniżki. Nareszcie się opłacało bezwypadkowo jeździć.

Tak. I ta bezwypadkowość ci popłaca jak sam kupujesz OC, za własne pieniądze. Mało ci? Jeszcze cudze byś chciał?

> A niech się sam jeździć nauczy to będzie zwroty dostawał.

Yhm. 21 latek, z prawkiem od roku i zwyżką + 30% do 25 r.ż.

Może jeździć umieć jak Hołowczyc a i tak zapłaci jak wyżej.

> Nie okopać bo to proste i logiczne. Nikt nie bronił tamtemu:

> - mieć zniżki

> - kupić inne auto

> - kupić ubezpieczenie na krótszy okres

> - wkalkulować je w cenę auta

> - nie sprzedawać wcale

> Trzeba było wybrać inną opcję, a nie samemu palnąć się młotkiem w palec i teraz szukać winnych

> dookoła.

Mistrzu, proste i logiczne to by było jak każda tego typu nadwyżka była wypłacana przez TU na konto byłego właściciela polisy.

Każda inna sytuacja to kombinowanie, niepotrzebne.

Napisano
  • Autor

> Duzo jeszcze wody uplynie zanim w PL beda ubezpieczenia na czlowieka, a nie samochod.

a tak swoją drogą:

co za idea wyższej składki w związku z pojemnością samochodu?

Autem kieruje człowiek, dlatego też wg. mnie on jest odpowiedzialny za rozwój sytuacji na drodze.

Autem z 5 litrowym silnikiem da się jechać tak samo dostojnie i powoli jak Seicentem.

Decyduje kierowca i jego mózg (albo móżdżek).

Stąd oc powinno być do człowieka przypisane.

Napisano

> Tak. I ta bezwypadkowość ci popłaca jak sam kupujesz OC, za własne pieniądze. Mało ci? Jeszcze

> cudze byś chciał?

Bezpieczną jazdę trzeba premiować.

> Yhm. 21 latek, z prawkiem od roku i zwyżką + 30% do 25 r.ż.

> Może jeździć umieć jak Hołowczyc a i tak zapłaci jak wyżej.

To niech kupi Kię Picanto. 21 latek nie umie jeździć i basta.

> Mistrzu, proste i logiczne to by było jak każda tego typu nadwyżka była wypłacana przez TU na konto

> byłego właściciela polisy.

> Każda inna sytuacja to kombinowanie, niepotrzebne.

Ktoś ma milion możliwości, wybiera najgłupszą i jeszcze ma pretensje.

rotfl.gif

Napisano

> Tak. I ta bezwypadkowość ci popłaca jak sam kupujesz OC, za własne pieniądze. Mało ci? Jeszcze

> cudze byś chciał?

jakie cudze? kupiłeś to OC. sprzedający dostał za nie kasę. to ile jeszcze ma dostać? i mieszasz do tego jeszcze jakies pseudomoralne wnioski...

zrobiłeś z tego żalwątek: świat jest niesprawiedliwy, dzieci na głodują, kali ma - dobrze, kalemu zabrać - źle... prawo prawem, a sprawiedliwość ma być po naszej stronie (odnośnie moralnego prawa).

z domieszką typowopolskiego: niech zdechnie sąsiadowi krowa.

zlituj sie smile.gif uczepiłeś się problemu, którego nie ma. istotną poprawą byłoby OC na osobę... ale czy na pewno? zaraz pojawiłby się żalwątek, że "żona to jezdzi raz w roku i musi płacić"... a "sąsiad ma 4 samochody, toster i helikopter, a płaci OC tyle co ja, a ja mam tylko rower i mam zwyżkę za wiek"...

Napisano
  • Autor

> Bezpieczną jazdę trzeba premiować.

> To niech kupi Kię Picanto. 21 latek nie umie jeździć i basta.

> Ktoś ma milion możliwości, wybiera najgłupszą i jeszcze ma pretensje.

widzę, że od pewnego czasu sobie ironizujesz swoimi wypowiedziami więc moim zdaniem nie ma sensu dalsza wymiana argumentów w ten sposób.

Podtrzymuję wcześniejszą rekomendację dla Ciebie - przejdź przez to na własnej skórze, kiedy ktoś zgarnie Twoje pieniądze i wtedy wróć tu, do tego wątku, wykop go i podziel się wrażeniami.

Napisano

> a jak zainkasujesz nadpłatę za OC poprzednika to nie będzie Cię to jakoś uwierało? Że skasowałeś

> powiedzmy 1,000zł za przeproszeniem za damski .....?

> Skoro jesteś taki akuratny, że zbijasz z ceny za stare opony, radio, OC, to bądź konsekwentny i

> oddaj pieniądze sprzedającemu za to, że miał wyższą , niż ty składkę i zapłacił Ci za rok z

> góry, a Tobie to zwrócili.

No właśnie oddaję mu to w cenie samochodu, który od niego kupuję. Za auto z OC zapłacę więcej niż za auto bez OC, więc za co mam mieć moralniaka? Mam przepraszać sprzedającego, że kupuję od niego auto? Nie bardzo rozumiem.

Napisano
  • Autor

> jakie cudze? kupiłeś to OC. sprzedający dostał za nie kasę. to ile jeszcze ma dostać? i mieszasz do

> tego jeszcze jakies pseudomoralne wnioski...

> zrobiłeś z tego żalwątek: świat jest niesprawiedliwy, dzieci na głodują, kali ma - dobrze, kalemu

> zabrać - źle... prawo prawem, a sprawiedliwość ma być po naszej stronie (odnośnie moralnego

> prawa).

> z domieszką typowopolskiego: niech zdechnie sąsiadowi krowa.

> zlituj sie uczepiłeś się problemu, którego nie ma. istotną poprawą byłoby OC na osobę... ale czy

> na pewno? zaraz pojawiłby się żalwątek, że "żona to jezdzi raz w roku i musi płacić"... a

> "sąsiad ma 4 samochody, toster i helikopter, a płaci OC tyle co ja, a ja mam tylko rower i mam

> zwyżkę za wiek"...

żal wątek? Ja? Gdzie ja się żalę? Mnie nic nie zabrano.

typowopolskie - to Twoje wypowiedzi są. Dostałem zwrot, bo zapłaciłem za OC razem z autem. No taaaaak, zapłaciłeś wg. własnych zniżek. Resztę w zębach oddaj sprzedawcy.

Najprościej jest najpierw komuś coś wmówić, a potem zrobić z niego publicznie kretyna. I właśnie to jest typowopolskie.

Napisano

> żal wątek? Ja? Gdzie ja się żalę? Mnie nic nie zabrano.

ale poczuwasz się do moralnej oceny hipotetycznej sytuacji.

> typowopolskie - to Twoje wypowiedzi są.

moje odpowiedzi są kosmopolityczne.

>Dostałem zwrot, bo zapłaciłem za OC razem z autem. No

> taaaaak, zapłaciłeś wg. własnych zniżek. Resztę w zębach oddaj sprzedawcy.

oooo nerwy puszczają? to inaczej: zapłaciłem za OC, a że mam lepsze zniżki, wypracowane przez lata... a poprzedni właściciel jeździł i walił w co drugie drzewo... to mam mu coś gratyfikować? zniżki to nie jest wymienna waluta. jak mam lepsze (z racji wielu lat łojenia kasy do TU), to mam prawo do obniżki składki...

A Twoja moralność chce abym oddał swoje, komuś, za coś i to "w zębach". komunizm trochę.

> Najprościej jest najpierw komuś coś wmówić, a potem zrobić z niego publicznie kretyna. I właśnie to

> jest typowopolskie.

nie. to jest typowo "od rzeczy".

Napisano
  • Autor

> No właśnie oddaję mu to w cenie samochodu, który od niego kupuję. Za auto z OC zapłacę więcej niż

> za auto bez OC, więc za co mam mieć moralniaka? Mam przepraszać sprzedającego, że kupuję od

> niego auto? Nie bardzo rozumiem.

Kur.....

Wy tu na prawdę niektórzy nie kumacie ni w ząb o co chodzi!

Kupujesz auto z OC , bo tak stoi w prawie i musi to oc być ważne.

Do tego momentu się zgadzam.

Ale rozwidlenie dróg pojawia się w momencie, gdy już taki nabywca sobie w domu usiądzie, weźmie do ręki kwitek oc, zobaczy, że tam jest np. napisane 1800zł/rok , podrapie się po głowie i stwierdzi, że on sobie pójdzie po re kalkulację i JESZCZE NA TYM ZAROBI.

Jedni są tego świadomi (takiej opcji) inni nie.

Ale bez względu na świadomość - jak już wziąłeś zwrot to oddaj byłemu wł. , albo w ogóle nie występuj o re kalkulację, przy następnym wznowieniu Ci to zrekalkulują z automatu.

Ale niektórzy są jednak takimi chamami, że wezmą zwrot i się nawet nie podzielą 50:50 z poprzednikiem, który to zapłacił.

Będą natomiast rżnąć głupa, że łooo jeeeezu jak to, czego oni chcą, przecież kupiłem auto z polisą.

Napisano

> Kur.....

zakamuflowane przekleństwo! admin.gif

> Ale niektórzy są jednak takimi chamami, że wezmą zwrot i się nawet nie podzielą 50:50 z

> poprzednikiem, który to zapłacił.

chamami? oj wakacje się szykują...

wyluzuj. masz odmienne zdanie. dość kontrowersyjne. ok... ale Ciebie, o ile pamiętam, nikt od chamów i frajerów nie wyzywał. także wiesz...

Napisano
  • Autor

> zakamuflowane przekleństwo!

> chamami? oj wakacje się szykują...

> wyluzuj. masz odmienne zdanie. dość kontrowersyjne. ok... ale Ciebie, o ile pamiętam, nikt od

> chamów i frajerów nie wyzywał. także wiesz...

ja też nikogo od chamów nie wyzwałem. Określenia użyłem ogólnie, w stosunku do osób (również spoza forum), które taki moralnie wątpliwy proceder stosują.

I powtórzę to raz jeszcze - ktoś, kto pobiera NIENALEŻNĄ mu różnicę z OC zapłaconego przez poprzednika, nie oddając mu tych pieniędzy przynajmniej w części jest dla mnie CHAMEM.

Napisano
  • Autor

> zakamuflowane przekleństwo!

Kur...de , rzeczywiście.

> chamami? oj wakacje się szykują...

> wyluzuj. masz odmienne zdanie. dość kontrowersyjne. ok... ale Ciebie, o ile pamiętam, nikt od

> chamów i frajerów nie wyzywał. także wiesz...

Moje zdanie podziela (na szczęście) kilka innych osób w tym wątku.

Daleko mi zatem według mojej oceny do jakiegoś odmieńca.

Napisano

> ja też nikogo od chamów nie wyzwałem. Określenia użyłem ogólnie, w stosunku do osób (również spoza

> forum), które taki moralnie wątpliwy proceder stosują.

no tak. bo cała polska teraz będzie szukać sprzedających ze zwyżkami OC, płacących na rok z góry i uprawiać proceder zwracania sobie zniżek... no kokosy normalnie.

> I powtórzę to raz jeszcze - ktoś, kto pobiera NIENALEŻNĄ mu różnicę z OC zapłaconego przez

> poprzednika, nie oddając mu tych pieniędzy przynajmniej w części jest dla mnie CHAMEM.

i ja też raz jeszcze: nie da się pobrać nienależnej różnicy zapłaconej przez poprzednika, bo jemu się ta różnica po sprzedaży nie należy... raz: nie wypracował sobie zniżek, dwaa: nic mu do sprzedanej własności.

Napisano
  • Autor

> no tak. bo cała polska teraz będzie szukać sprzedających ze zwyżkami OC, płacących na rok z góry i

> uprawiać proceder zwracania sobie zniżek... no kokosy normalnie.

a skąd wiesz, że taki proceder nie kwitnie?

Myślisz, że pewnym grupom zależy na ujawnianiu takich informacji?

Z ciekawości wpisałem sobie poczciwego 126p 1998r w kalkulator PZU.

Dla kierowcy 21 lat, z Poznania, 30% zwyżki za wiek, OC na rok wychodzi ponad 1,000zł.

Dla mnie, przy moich parametrach zniżek 60% i podwójnej pełnoletności zapłaciłbym 277zł.

Różnica między tymi kwotami już może być wyższa od przedmiotu transakcji, czyli malucha.

> i ja też raz jeszcze: nie da się pobrać nienależnej różnicy zapłaconej przez poprzednika, bo jemu

> się ta różnica po sprzedaży nie należy... raz: nie wypracował sobie zniżek, dwaa: nic mu do

> sprzedanej własności.

Ale należy mu się za niewykorzystany przez niego samego okres składki OC. Gdyby płacił w ratach, Ty byś już za chwilę bulił po zakupie.

Chociażby dlatego, po re kalkulacji i zwrocie, dobre wychowanie nakazuje by zwrócić otrzymane pieniądze.

Napisano

> widzę, że od pewnego czasu sobie ironizujesz swoimi wypowiedziami więc moim zdaniem nie ma sensu

> dalsza wymiana argumentów w ten sposób.

Nie ironizuję (może lekko) tylko uważam, że jak ktoś nie myśli wczesniej to uczy się na własnej skórze - z czym mamy tu do czynienia. I trudno obwiniać kogokolwiek.

> Podtrzymuję wcześniejszą rekomendację dla Ciebie - przejdź przez to na własnej skórze, kiedy ktoś

> zgarnie Twoje pieniądze i wtedy wróć tu, do tego wątku, wykop go i podziel się wrażeniami.

Mało prawdopodobne, bo to rada w stylu: walnij się młotkiem i zobacz jak boli. Nikt przewidujący raczej na to nie pójdzie.

Napisano

> Ale rozwidlenie dróg pojawia się w momencie, gdy już taki nabywca sobie w domu usiądzie, weźmie do

> ręki kwitek oc, zobaczy, że tam jest np. napisane 1800zł/rok , podrapie się po głowie i

> stwierdzi, że on sobie pójdzie po re kalkulację i JESZCZE NA TYM ZAROBI.

A jak wezmę ten kwitek w domu (choć lepiej to zrobić przed zakupem auta) i będzie tam stawka 300zł i wyjdzie mi, że po rekalkulacji mam dopłacić 500 to sprzedający ma mi oddać?

> Jedni są tego świadomi (takiej opcji) inni nie.

Jedni umieją czytać inni nie... nie zamierzam "cierpieć za milijony". Jak ja umiem zrobić odliczenie w swoim PITi dostać zwrot podatku, a sąsiad nie to też mam mu rozumiem oddać ze swojego...

> Ale bez względu na świadomość - jak już wziąłeś zwrot to oddaj byłemu wł.

OK, tylko pod warunkiem, że tak się umówimy podczas transakcji...

> albo w ogóle nie

> występuj o re kalkulację,

Jasne, dlaczego mam mieć lepiej od kogoś innego... jak ktoś nie ma nogi to się samookaleczę też.

Napisano

> A jak wezmę ten kwitek w domu (choć lepiej to zrobić przed zakupem auta) i będzie tam stawka 300zł

> i wyjdzie mi, że po rekalkulacji mam dopłacić 500 to sprzedający ma mi oddać?

W ogóle nie powinno być żadnego przekazywania ubezpieczenia.

Stać Cie na auto, kup sobie ubezpieczenie

> Jedni umieją czytać inni nie... nie zamierzam "cierpieć za milijony". Jak ja umiem zrobić

> odliczenie w swoim PITi dostać zwrot podatku, a sąsiad nie to też mam mu rozumiem oddać ze

> swojego...

A dostał te pieniądze od Ciebie?

> OK, tylko pod warunkiem, że tak się umówimy podczas transakcji...

> Jasne, dlaczego mam mieć lepiej od kogoś innego... jak ktoś nie ma nogi to się samookaleczę też.

Jasne, dlaczego masz się wzbogacić czyimś kosztem?

Napisano

Watek sie dynamicznie rozwija, ale czy ktos mial taka sytuacje fizycznie w zyciu, ze TU by mu zwrocilo kase za OC poprzedniego wlasciciela?

Bo byc moze TU powie po rekalkulacji, ze panie nowy wlascicielu prosze doplacac 12zl, bo tak nam wyszlo po przeliczeniu. Albo tak wyznaczy skladke, ze bedzie do zwrotu ZERO zl.

Kto im zabroni (tym TU) tak rekalkulowac?

Napisano

> a tak swoją drogą:

> co za idea wyższej składki w związku z pojemnością samochodu?

> Autem kieruje człowiek, dlatego też wg. mnie on jest odpowiedzialny za rozwój sytuacji na drodze.

> Autem z 5 litrowym silnikiem da się jechać tak samo dostojnie i powoli jak Seicentem.

> Decyduje kierowca i jego mózg (albo móżdżek).

> Stąd oc powinno być do człowieka przypisane.

Idiotyzmy z minionej epoki. Tylko jakos nikt sie nie kwapi by to zmieniac.

Napisano

> Watek sie dynamicznie rozwija, ale czy ktos mial taka sytuacje fizycznie w zyciu, ze TU by mu

> zwrocilo kase za OC poprzedniego wlasciciela?

> Bo byc moze TU powie po rekalkulacji, ze panie nowy wlascicielu prosze doplacac 12zl, bo tak nam

> wyszlo po przeliczeniu. Albo tak wyznaczy skladke, ze bedzie do zwrotu ZERO zl.

> Kto im zabroni (tym TU) tak rekalkulowac?

Miesiąc temu sprzedałem kumplowi auto ze świeżo opłaconą pierwszą ratą w pzu. On zawarł nową polise, "moją" wypowiedział a ja dziś dostałem pismo z pzu że chcą mi oddać ponad 600zł. palacz.gif

Ale to jednak trochę inna sytuacja. krolik.gif

Napisano

> Watek sie dynamicznie rozwija, ale czy ktos mial taka sytuacje fizycznie w zyciu, ze TU by mu zwrocilo kase za OC poprzedniego wlasciciela?

Jako że jestem zainteresowany tematem bo kupiłem ostatnio auto z ważną polisą do maja to podjadę jutro lub w czwartek do ubezpieczyciela i dowiem się jak mi policzą. Na pewno nie będą to duże różnice bo sprzedający max. zniżki w Krakowie, ja max. zniżki w Puławach. Jeśli trzeba będzie dopłacić, przyjmę na klatę skromny.gifzlosnik.gif

Napisano

> Jeśli trzeba będzie

> dopłacić, przyjmę na klatę

Zalozyciel watku sie pyta czy jesli bedzie zwrot to masz zamiar zostac chamem, czy nie.

Napisano

> Kupujesz auto z OC , bo tak stoi w prawie i musi to oc być ważne.

a jak to sprawdzisz?

we wrzesniu kupiłem auto z oc zawartym do marca 2014 z płatnością w ratach. poszedłem do TU zrekalkulować i pani mnie pocieszyła, ze jak druga rata nie opłacona, to ja to muszę zrobić. w koncu po sprawdzeniu okazało sie, ze opłacone na cały rok i moje zniżki identyczne jak poprzedniego właściciela, więc tylko dane na polisie zmienione.

no ale kupując auto nie ma jak sprawdzic, czy oc jest ważne i do kiedy?

Napisano

> Zalozyciel watku sie pyta czy jesli bedzie zwrot to masz zamiar zostac chamem, czy nie.

Jeśli będzie zwrot to chyba będę musiał grinser006.gif. Ewentualnie spróbuję zadzwonić do sprzedającego i zapytam się czy chciałby ten zwrot bo na forum źle ludzie na mnie patrzą grinser006.gifhahaha.gifhahaha.gif

Napisano

> a jak to sprawdzisz?

> we wrzesniu kupiłem auto z oc zawartym do marca 2014 z płatnością w ratach. poszedłem do TU

> zrekalkulować i pani mnie pocieszyła, ze jak druga rata nie opłacona, to ja to muszę zrobić. w

> koncu po sprawdzeniu okazało sie, ze opłacone na cały rok i moje zniżki identyczne jak

> poprzedniego właściciela, więc tylko dane na polisie zmienione.

> no ale kupując auto nie ma jak sprawdzic, czy oc jest ważne i do kiedy?

Czy wazne i do kiedy jak najbardziej mozna sprawdzic, tylko czy oplacone to juz niekoniecznie (choc w moich polisach zawieranych osobiscie u agenta, a nie na www, jest zawsze oznaczone, ze skladka jednorazowo oplacona + pokwitowanie oplaty).

Napisano

>

> Wy tu na prawdę niektórzy nie kumacie ni w ząb o co chodzi!

> Kupujesz auto z OC , bo tak stoi w prawie i musi to oc być ważne.

>

Noooo, i jak już to swoje auto sprzedałeś ze swoim ważnym OC, to zgodnie z prawem, ani to auto, ani ta ważna do tej pory twoja polisa OC nie jest są już twoją własnością i w związku z tym nic ci się z tego powodu nie należy i nic ci do tego, co się z tym dalej dzieje. A nabywca tego auta wraz ze składką OC, stwierdziwszy nadpłatę w już jego własnej, kupionej za jego własną kasę składce OC, może sobie wystąpić do ubezpieczyciela o zwrot tej nadpłaconej kasy. I co tu jeszcze innego kumać? zlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Zalozyciel watku sie pyta czy jesli bedzie zwrot to masz zamiar zostac chamem, czy nie.

powiem tak: jak by zwrot był rzędu wielkości 100zł to bym sobie faktycznie głowy nie zaprzątał.

Autko by dostało myjnię najwyższy program, a ja czteropaka i pół litra

do obalenia z kumplem w ramach zakupu samochodu.

Ale już jak by mi chcieli wyplacić tysiaka zwrotu to już tak łatwo by mi to dysponowanie nie szło.

Napisano
  • Autor

> Noooo, i jak już to swoje auto sprzedałeś ze swoim ważnym OC, to zgodnie z prawem, ani to auto, ani

> ta ważna do tej pory twoja polisa OC nie jest są już twoją własnością i w związku z tym nic

> ci się z tego powodu nie należy i nic ci do tego, co się z tym dalej dzieje. A nabywca tego

> auta wraz ze składką OC, stwierdziwszy nadpłatę w już jego własnej, kupionej za jego własną

> kasę składce OC, może sobie wystąpić do ubezpieczyciela o zwrot tej nadpłaconej kasy. I co tu

> jeszcze innego kumać?

Tak do mnie mówisz, że łzy na oczy mi się cisną.

Nie myślałeś, żeby iść do polityki? Zdolność odwracania kota ogonem i umiejętność interpretacji na swoją korzyść widzę, że masz na opanowaną celująco.

A tak na poważnie - masz na umowie K-S napisane, że kupiłeś OC?

Za ile kupiłeś OC?

OC kupił Sprzedający, a Ty je dostajesz jako obowiązujące w terminie i na zasadach, które zaakceptował przy podpisaniu polisy

poprzedni właściciel.

Dla Ciebie nic się nie zmienia, nawet po re kalkulacji składki pod Twoje zniżki.

Więc do licha po co wystawiasz łapę po pieniądze, które naturalnym prawem powinny wrócić do I wł.?

Napisano

Ja kupiłem auto z polisą w mbanku czy czymś takim. Właściciel młodociany, zero zniżek, dodatki za wiek. Ja natomiast 60% zniżek, lata za kierownicą, zero szkód w ostatnich pięciu latach.

Jakież było moje zdziwienie jak kazali mi dopłacić - uwaga, będzie ostro - ponad 700zł. Wypowiedziałem i nigdy więcej tego dziadostwa

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.