Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ognisko korozji, obtarcie - naprawa.

Featured Replies

Napisano

Jak w temacie - pojawilo sie male ognisko korozji, nie wiem dlaczego, w tym miejscu nie bylo zadnego uszkodzenia powloki, a tu niespodzianka, stalo sie. Przed zima chce to usunac. Pytanie nastepjuace: jak duza powierzchnia wokol ogniska korozji (po jego usunieciu i co tam jeszcze przewiduje technologia naprawy) powinna zostac pomalowana?

287889854-P1100042.JPG

Drugi problem. Obcierka na parkingu, oberwal zderzak, rozumiem, ze tutaj w gre wchodzi malowanie calego elementu?

287889854-P1100058.JPG

Pytanie na koniec - szacowane koszta naprawy?

post-25766-14352525552663_thumb.jpg

Napisano

jakie auto?

Zderzak w tym miejscu uderza o błotnik i w miejscu niewidocznym (kontaktu zdesia z błotnikiem) pewnie zszedł lakier, zszedł ocynk i pojawiła sie korozja - sobie postępowała aż do widocznego skutku.

Co możesz zrobić? ano malowanie elementu.

Napisano

> Jak w temacie - pojawilo sie male ognisko korozji, nie wiem dlaczego, w tym miejscu nie bylo

> zadnego uszkodzenia powloki, a tu niespodzianka, stalo sie. Przed zima chce to usunac. Pytanie

> nastepjuace: jak duza powierzchnia wokol ogniska korozji (po jego usunieciu i co tam jeszcze

> przewiduje technologia naprawy) powinna zostac pomalowana?

> Drugi problem. Obcierka na parkingu, oberwal zderzak, rozumiem, ze tutaj w gre wchodzi malowanie

> calego elementu?

> Pytanie na koniec - szacowane koszta naprawy?

Widocznie nie było żadnego zdarzenia za twojej kadencji, jednak wcześniej tak.

Napisano
  • Autor

> Widocznie nie było żadnego zdarzenia za twojej kadencji, jednak wcześniej tak.

niemowzliwe, samochod ten mam od nowosci

Napisano
  • Autor

> jakie auto?

corolla e12

> Zderzak w tym miejscu uderza o błotnik i w miejscu niewidocznym (kontaktu zdesia z błotnikiem)

> pewnie zszedł lakier, zszedł ocynk i pojawiła sie korozja - sobie postępowała aż do widocznego

> skutku.

> Co możesz zrobić? ano malowanie elementu.

caly blotnik ?

Napisano

> niemowzliwe, samochod ten mam od nowosci

W takim razie pech lub auto po kolizji na placu importera lub w trakcie transportu.

Napisano

> Jak w temacie - pojawilo sie male ognisko korozji, nie wiem dlaczego, w >tym miejscu nie bylo

> zadnego uszkodzenia powloki, a tu niespodzianka, stalo sie.

Nie wiem co to za auto, ale starsze Subaru Impreza co kilka lat cierpią

na ogniska korozji w tym miejscu.

Naprawa polega na wycięciu i wstawieniu nowej reperaturki nadkola.

Winne jest prawdopodobnie zalegające błoto w podwiniętym wykończeniu blachy

Napisano

> corolla e12

> caly blotnik ?

jak masz magika co ci pomaluje częśc błotnika i nie będzie znaku to brawo. w 90% sie to nie udaje wink.gif

Napisano

> W takim razie pech lub auto po kolizji na placu importera lub w trakcie transportu.

pitolicie hipolicie - standardowa sprawa w większości fordów - tam ten lakier jest taki sobie i własnie jak masz babe co ci ciągle pod wysokimi krawężnikami parkuje - zderzak wtedy jest podbijany do góry przez krawężnik. Uderza w błotnik, mocowania też szarpią swoje rozpórki i tak parę latek takiego walenia - zdziera sie lakier w miejscu przylegania zdesia do błotnika i właśnie w tym miejscu powstaje purchel.

Napisano

> niemowzliwe, samochod ten mam od nowosci

od wewnątrz błotnika jest otwór montażowy umożliwiający zamocowanie do niego zderzaka zapewne na jakieś kołki. Z czasem połączenie odstało luzu i od zewnątrz wytarło konserwację, lakier. A że tam się zbiera piach, błoto to na efekt nie trzeba było czekać. Jak zaczniesz czyścić to w końcu dziurę wydrapiesz.

Napisano

> corolla e12

toyoty nie grzeszą niestety ani jakością zabezpieczenia antykorozyjnego, ani jakością lakieru - jest go mało i łatwo sie zdziera - i tak długo wytrzymala bez korozji wink.gif

Napisano
  • Autor

> jak masz magika co ci pomaluje częśc błotnika i nie będzie znaku to brawo. w 90% sie to nie udaje

spoko, nie zalezy mi na wrazeniach estetycznych, niech sie tylko pozbedzie ogniska rdzy. Jak bedzie widac przejscie kolorow, nie zachlastam sie z tego powodu. zlosnik.gif

Napisano

Normalka w Toyotopodobnych. W Dai tez w tym miejscu ruda pierwsza zaczyna chrupać. Prawdopodobnie dziura już tam prawie jest?

Najpierw małym kamieniem do metalu, Dremelem zebrać. Z porów wydłubać krawędzią ostrego, cienkiego wiertła. Później jakiś Fertan itp. Po przerwie technologicznej zmyć, dać dobry, dwuskładnikowy podkład epoksydowy. Następnie zmatowić, szpachla, podkład zwykły, lakier...

U lakiernika 500zł. Z tym, że on Ci tylko zaszlifuje tą rdzę, więc lepiej samemu przygotować, bo będziesz miał pewność, że dobrze to zrobisz. Oddać zapodkładowane epoksydem tylko do szpachlowania i lakierowania.

Ile szlifować będziesz widział. Dookoła burchla będą mniejsze a dalej jeszcze mniejsze aż w końcu czysta blacha.

Prawdopodobnie za zagięciem, tam, gdzie się styka ze zderzakiem jest to samo?

No i przygotuj się, że jak już zaczniesz szlifować to nie będziesz wiedział czy kończyć czy brnąc dalej. Możesz nie skończysz w tym miejscu tylko oblecisz cały błotnik po krawędzi. Na 90% będzie tam pełno małych burchli pod lakierem.

Powodzenia!

Napisano

> spoko, nie zalezy mi na wrazeniach estetycznych, niech sie tylko pozbedzie ogniska rdzy. Jak bedzie

> widac przejscie kolorow, nie zachlastam sie z tego powodu.

no to jak najbardziej do zrobienia - problem tylko taki, jak głęboko w tych zagięciach jest korozja i czy sie da ją dobrze oczyścic i wytrawić.

Napisano
  • Autor

> toyoty nie grzeszą niestety ani jakością zabezpieczenia antykorozyjnego, ani jakością lakieru -

> jest go mało i łatwo sie zdziera - i tak długo wytrzymala bez korozji

co do lakieru, to jak z ciekawosci przebadalem ja miernikiem powloki, nigdzie nie bylo wiecej niz 160 zlosnik.gif

Napisano

> co do lakieru, to jak z ciekawosci przebadalem ja miernikiem powloki, nigdzie nie bylo wiecej niz

> 160

toyoty raczej są do 100 malowane zlosnik.gif

Napisano

> toyoty raczej są do 100 malowane

Do 120. Zwykle koło setki mają.

Sprawdź od spodu czy nie ma nagromadzonego błota. Wygląda jakby właśnie od spodu gniło.

Dziwne, bo w żadnej E12 z którymi mam lub miałem do czynienia takiego czegoś nie widziałem.

Co do słabych blach w Toyotach... na tle Hondy Toyota jest wzorem pod względem blacharskim zlosnik.gif

Napisano

> Do 120. Zwykle koło setki mają.

> Sprawdź od spodu czy nie ma nagromadzonego błota. Wygląda jakby właśnie od spodu gniło.

> Dziwne, bo w żadnej E12 z którymi mam lub miałem do czynienia takiego czegoś nie widziałem.

> Co do słabych blach w Toyotach... na tle Hondy Toyota jest wzorem pod względem blacharskim

cicho - właśnie hondę kupiłęm biglaugh.gif

Napisano

> cicho - właśnie hondę kupiłęm

Jak za wczasu zadbasz to pojeździsz, o ile rozkład nie jest za bardzo zaawansowany zlosnik.gif

Napisano

> cicho - właśnie hondę kupiłęm

Mogę Ci załatwić abo na bitex. wink.gif

Napisano

> Jak za wczasu zadbasz to pojeździsz, o ile rozkład nie jest za bardzo zaawansowany

4 lata -jeszcze świeża biglaugh.gif

Napisano

> W takim razie pech lub auto po kolizji na placu importera lub w trakcie transportu.

E tam przeciez to auto japonskie to korozja wczesniej czy pozniej musi byc, niewazne czy Toytoya, Mazda, czy inne Suzuki - te dopiero daja do pieca zlosnik.gif

  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

> pitolicie hipolicie - standardowa sprawa w większości fordów - tam ten lakier jest taki sobie i

> własnie jak masz babe co ci ciągle pod wysokimi krawężnikami parkuje - zderzak wtedy jest

> podbijany do góry przez krawężnik. Uderza w błotnik, mocowania też szarpią swoje rozpórki i

> tak parę latek takiego walenia - zdziera sie lakier w miejscu przylegania zdesia do błotnika i

> właśnie w tym miejscu powstaje purchel.

obejrzal ja blacharz. Mowi, ze rdza w toyocie w tym miejscu - pierwszy raz widzi. Ogolnie, jest ciut gorzej, leci rant blotnika. Do wyciecia kawalek blachy, wstawienie nowego, szpachlowanie, malowanie. Do tego calosc zderzaka - malowanie. Przewidywana cena 900 PLN.

Napisano

> obejrzal ja blacharz. Mowi, ze rdza w toyocie w tym miejscu - pierwszy raz widzi. Ogolnie, jest

> ciut gorzej, leci rant blotnika. Do wyciecia kawalek blachy, wstawienie nowego, szpachlowanie,

> malowanie. Do tego calosc zderzaka - malowanie. Przewidywana cena 900 PLN.

W takim razie kup błotnik w kolorze jaki posiadasz i wymień, wyjdzie taniej i bardziej solidnie... szkoda rzeźbić !

PS. Dla mnie to też dziwne, że rdza pojawiła się w tym miejscu w E12.

Napisano

> toyoty nie grzeszą niestety ani jakością zabezpieczenia antykorozyjnego, ani jakością lakieru -

> jest go mało i łatwo sie zdziera - i tak długo wytrzymala bez korozji

Toyoty nie maja ocynku, a lakiery sa bardzo delikatne i cienko nakladane

Napisano

> co do lakieru, to jak z ciekawosci przebadalem ja miernikiem powloki, nigdzie nie bylo wiecej niz

> 160

to i tak na bogato hehe.gif w Maździe ciężko znaleźć powyżej 100 sciana.gif

Napisano

> spoko, nie zalezy mi na wrazeniach estetycznych, niech sie tylko pozbedzie ogniska rdzy. Jak bedzie

> widac przejscie kolorow, nie zachlastam sie z tego powodu.

jak będzie je widać to zmienisz zdanie

Napisano
  • Autor

> Dyrdymały piszesz...

z tego co mowi blacharz to E12 nie mialy ocynku.

Napisano

> z tego co mowi blacharz to E12 nie mialy ocynku.

Który rocznik tej rolki?

Napisano

> obejrzal ja blacharz. Mowi, ze rdza w toyocie w tym miejscu - pierwszy raz widzi. Ogolnie, jest

> ciut gorzej, leci rant blotnika. Do wyciecia kawalek blachy, wstawienie nowego, szpachlowanie,

> malowanie. Do tego calosc zderzaka - malowanie. Przewidywana cena 900 PLN.

Wymień błotnik. Ta rdza jednak wygląda na taką po naprawową lub jakiś pech i u ciebie się syf od tyłu błotnika zbierał. Ale i tak wymień na nowy. ok.gif

Napisano

> to i tak na bogato w Maździe ciężko znaleźć powyżej 100

W mojej na elementach poszycia z zewnątrz jest do 100um z tego co pamiętam zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Który rocznik tej rolki?

poliftowa E12 , 2004

Napisano

> z tego co mowi blacharz to E12 nie mialy ocynku.

Mało prawdopodobne, bo np. Carina '92 miała w całości ocynkowane nadwozie, a Toyota pisze na swoich stronach że oryginalne części zamienne nadwozia są ocynkowane.

Inna sprawa, że ocynk ocynkowi nierówny: to że rdza jest albo jej nie ma, nie świadczy ani o tym że ocynk jest, ani o tym że go nie ma.

Napisano

> toyoty nie grzeszą niestety ani jakością zabezpieczenia antykorozyjnego, ani jakością lakieru -

> jest go mało i łatwo sie zdziera - i tak długo wytrzymala bez korozji

Prezentujesz wiedzę na ten temat z połowy lat 90... E12 jest doskonale zabezpieczone. Moja robiona po kolizji nie rdzewiała na gołej blasze wystawionej na wodę i słońce. Sam robiłem to wiem jak odporne na rdzę to cholerstwo jest.

Napisano

> z tego co mowi blacharz to E12 nie mialy ocynku.

To dlaczego po zdrapaniu lakieru do gołej blachy nie rdzewieje?

Napisano

> Normalka w Toyotopodobnych. W Dai tez w tym miejscu ruda pierwsza zaczyna chrupać. Prawdopodobnie

> dziura już tam prawie jest?

> Najpierw małym kamieniem do metalu, Dremelem zebrać. Z porów wydłubać krawędzią ostrego, cienkiego

> wiertła. Później jakiś Fertan itp. Po przerwie technologicznej zmyć, dać dobry, dwuskładnikowy

> podkład epoksydowy. Następnie zmatowić, szpachla, podkład zwykły, lakier...

Czemu zmyć Fertan? Nie zostawia się go jako "podkład"? Podkład epoksydowy to może być np. Brunox?

Napisano

> Czemu zmyć Fertan? Nie zostawia się go jako "podkład"?

Tak sugeruje producent w karcie technologicznej. Z resztą wcale mu się nie dziwię. Tam gdzie były resztki rdzy powstaje taki, czarny proszek. Jeśli się go nie zmyje, będzie słabiej trzymać kolejna warstwa. Z resztą i tak będzie się mazać przy odtłuszczaniu...

Chodzi o to aby delikatnie zmyć np. myjką ciśnieniową albo gąbką, bez szorowania.

> Podkład epoksydowy to może być np. Brunox?

Testowałem ten jednoskładnikowy od kompletu Fertan-a i niestety to jest szajs. Potrafi się gotować przy kontakcie z kolejną warstwą. Jest miękki, bardzo łatwo nawet niechcący zedrzeć.

Później używałem normalnego, dwuskładnikowego 50/50%. I to jest porządne. Dobrze się trzyma, po związaniu jest twardy i nie ma szans na reakcję z czymkolwiek położonym na wierzch.

Brunox-a nie sprawdzałem.

Napisano

> Tak sugeruje producent w karcie technologicznej. Z resztą wcale mu się nie dziwię. Tam gdzie były

> resztki rdzy powstaje taki, czarny proszek. Jeśli się go nie zmyje, będzie słabiej trzymać

> kolejna warstwa. Z resztą i tak będzie się mazać przy odtłuszczaniu...

Nie miałem nigdy Fertana w ręku.

> Testowałem ten jednoskładnikowy od kompletu Fertan-a i niestety to jest szajs. Potrafi się gotować

> przy kontakcie z kolejną warstwą. Jest miękki, bardzo łatwo nawet niechcący zedrzeć.

> Później używałem normalnego, dwuskładnikowego 50/50%. I to jest porządne. Dobrze się trzyma, po

> związaniu jest twardy i nie ma szans na reakcję z czymkolwiek położonym na wierzch.

> Brunox-a nie sprawdzałem.

Czy taki podkład może zostać na samochodzie przy niewielkim ognisku rdzy, czy musi zostać zamalowany "czymś"? Kiedyś kilka ognisk korozji posmarowałem Brunoxem, wszystko ładnie, ale po kilku miesiącach spłynął od warunków atmosferycznych. Natomiast w miejscach, gdzie bezpośrednio nie padał śnieg czy deszcz trzyma się dalej już ponad rok i nic się w tym miejscu nie dzieje.

Napisano

...

> Czy taki podkład może zostać na samochodzie przy niewielkim ognisku rdzy, czy musi zostać

> zamalowany "czymś"?

Epoksydowy jest jak folia. Nie ma konieczności zamalowania. Dwuskładnikowego nic nie zmyje.

Nie wiem tylko jak z odpornością na UV. Czy nie traci właściwości?

Na chłopski rozum myślę, że nieco traci, bo np. niepomalowane materiały nasączone żywicą epoksydową ulegają słabej erozji pod wpływem UV.

hmm.gif

Napisano

> Kiedyś kilka ognisk korozji posmarowałem Brunoxem, wszystko ładnie, ale po

> kilku miesiącach spłynął od warunków atmosferycznych.

Na brunox trzeba coś nałożyc - tak jest w ulotce nawet. Np podkład i na to lakier. Generalnie brunox jest dobry do przereagowania z rdzą ale trzeba go pomalowac czyms

Napisano

> ...

> Epoksydowy jest jak folia. Nie ma konieczności zamalowania. Dwuskładnikowego nic nie zmyje.

> Nie wiem tylko jak z odpornością na UV. Czy nie traci właściwości?

> Na chłopski rozum myślę, że nieco traci, bo np. niepomalowane materiały nasączone żywicą epoksydową

> ulegają słabej erozji pod wpływem UV.

zywice epoksydowe bez żadnych dodatków nawet te porządne dwuskładnikowe (przynajmniej w żeglarstwie) trzeba zabezpeiczać np poliuretanem własnie przed UV !

Napisano

> Przez rdzę musiałem sprzedać Yarisa żony.

> Po jednej zimie jeszcze było znośnie.

> Po kolejnej takie burchle miała na wszystkich nadkolach i progach

> 10 lat.

masz gdzieś foty ?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.