Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?

Featured Replies

Napisano

> Dwukrotnie już wybrałem drugą wersję, czyli nowe auto. Ford ma FCE Bank z dobrymi warunkami

> kredytu.

Małe auto nie odczuwa tak utraty wartości

Napisano

To zależy od szczęścia i zaangażowania przy kupnie używki.

15 lat jeździłem wyłącznie nowymi autami. Były to auta ze średniej półki. Głównie Japońskie i niemieckie. W sumie kilkanaście egzemplarzy kompaktów, SUV-ów i terenówek.

Od kilku lat jeżdżę wyłącznie używanymi. W sumie pięć egzemplarzy w ciągłym użytkowaniu. Same japońskie. Od 16-letniego do 10-letniego.

Mając porównanie widzę, że w prywatnym użytkowaniu, kiedy robi się rocznie kilkanaście do kilkudziesięciu tys. km. nie ma właściwie różnicy. Czy auto nowe czy 10-letnie utrzymanie techniczne kosztuje zbliżoną ilość pieniędzy i czasu. Używane jest tańsze w zapewnieniu sprawności ale może wymagać nieco więcej czasu, chociaż niekoniecznie. Różnica jest minimalna. Roczny koszt utrzymania technicznego tych starych aut jest mniejszy niż koszt jednego przeglądu gwarancyjnego, najtańszego kompakta, z którymi miałem do czynienia. Po prostu do około 300 - 400 tys. km. te auta się nie psują niezależnie od wieku.

Czas zaczyna być bardziej potrzebny wraz z wiekiem auta bo dopiero po około 15 latach parcieją już gumy, korozja daje mocno o sobie znać.

Wtedy, zbliża się już biodegradacja i to jest właściwy moment aby się pozbyć samochodu.

Sytuacja odwraca się w przypadku, kiedy auto jest inwestycją i ma na siebie zarabiać tłukąc setki tysięcy kilometrów w dwa, trzy lata. Wtedy używka traci rację bytu bo bardzo duże przebiegi nałożone na zmęczenie materiałów wiekiem potrafi szybko uprzykrzyć życie. Potrafi wyciągnąć i skumulować w bardzo krótkim czasie awarie, które w prywatnym użytkowaniu rozłożone są na lata i przechodzą niezauważone.

Napisano

> Nasuwa się pytanie - czy w dzisiejszych czasach istnieją auta, które przejeżdżą 9-10 lat bez dużych

> inwestycji.

Może się trafić, ale trzeba mieć sporo szczęścia i przy okazji trochę dbać o auto. Nie może mieć skomplikowanej konstrukcji, musi mieć taką, w której wiadomo co kiedy się wysypie i naprawa na kosztować nie wiele grinser006.gif

Myślałem, że znajomy taki samochód kupił ....

Mazda 6 2.0 automat, pierw padła skrzynia a potem zaczął się problem z silnikiem grinser006.gif A nawet 10 kkm nie zrobił spineyes.gif

Ale nie ma co się nakręcać, grunt to nie mieć pecha zlosnik.gif

Napisano

> 15 lat jeździłem wyłącznie nowymi autami. Były to auta ze średniej półki. Głównie Japońskie i

> niemieckie. W sumie kilkanaście egzemplarzy...

Czyli sprzedawałes roczne auta?

Napisano

> Czyli sprzedawałes roczne auta?

Zaraz sie pewnie okaze, ze auta nie byly jego tylko firmowe grinser006.gif

Napisano

> Nowy kupujesz i sprzedajesz jak się gwara skończy, tylko wtedy to ma sens.

Teraz gwarancja kończy mi się za pół roku. Sprzedawać dwulatka? Bo jak nie, to nie będzie sensu nim jeździć?

Napisano

> Co się bardziej wg. was kalkuluje?

Przy założeniu, że :

- nie masz działalności

- używki są w idealnym stanie i bezwypadkowe

zawsze bardziej się opłaci kupić używane, bo tracą wolniej na wartości.

Tyle tylko, że jeżeli 2 powyższe punkty nie są spełnione, to taniej może wyjść nowy.

Napisano

> Co się bardziej wg. was kalkuluje? Przy następujących założeniach:

> Mamy 40 kzł z przeznaczeniem na samochód klasy "c" czyli popularny kompakt typu focus, ceed,

> megane, golf, civic itp z fajnym silnikiem od 140 KM

Kupić raz dobrą używkę i jeździć te 9 lat. I finansowo będziesz mocno do przodu.

Napisano

> Nowe auto ma sens tylko wtedy jeśli ma robić koło 100 tys. km. rocznie i zarabiać na tym.

A obliczyłeś kiedyś dokładnie, ile więcej się traci na nowym niż na kilku używanych?

Napisano

> Celna uwaga, trochę szczęścia trzeba by trafić dobrze przy zakupie, a później dbać i być gotowym na

> odpuszczenie kilku $ przy sprzedaży. Ale to juz jest wliczone w to co trzeba dołożyc po 3

> latach , oczywiście upust rozsądny, a nie sprzedaż za wszelką cenę.

A kto Wam każe zmieniać auta jak rękawiczki, co trzy lata? niewiem.gif

Napisano

> Minusy nowego:

> -jak po 3 latach ktoś Ci furę skasuje to jesteś w plecy dużo kasy

> -auto się nudzi

> -kompakt który kupisz teraz za 3-4 lata może być za mały i trzeba zmieniać, albo zaczniesz

> potrzebować diesla bo będziesz robił 50kkm rocznie

> -pierwsze ryski i zabrudzenia bolą

> -jak sprzedasz wcześniej to najgorszy interes ekonomiczny bo największa utrata jest na początku

- choroby wieku dzieciecego w przypadku nowego modelu

Napisano

> zawsze bardziej się opłaci kupić używane, bo tracą wolniej na wartości.

wyjdzie prawie na to samo

kupujesz nowe za 70kzł po 10latach sprzedajesz za 10-15kzł

utrata 55-60kzł

używane kupujesz za 40kzł, po 3 latach sprzedajesz za 25-20kzł

utrata 15-20kzł, x3 - wychodzi 45-60kzł

tak z grubsza wink.gif

Napisano

> wyjdzie prawie na to samo

> kupujesz nowe za 70kzł po 10latach sprzedajesz za 10-15kzł

> utrata 55-60kzł

> używane kupujesz za 40kzł, po 3 latach sprzedajesz za 25-20kzł

> utrata 15-20kzł, x3 - wychodzi 45-60kzł

> tak z grubsza

Wiem, sam podkreślam przy okazji takich tematów, że za nowy przepłaca się bardzo niewiele. A i to tylko wtedy, gdy używka jest w super stanie i bezwypadkowa. Dlatego kupuję nowe.

Napisano

> wyjdzie prawie na to samo

> kupujesz nowe za 70kzł po 10latach sprzedajesz za 10-15kzł

> utrata 55-60kzł

> używane kupujesz za 40kzł, po 3 latach sprzedajesz za 25-20kzł

> utrata 15-20kzł, x3 - wychodzi 45-60kzł

> tak z grubsza

ale jak nowka jest felerna[bodajze Florydziak tego doswiadczyl] to albo tracisz sporo przy sprzedazy albo bujasz sie z awariami te 10 lat zlosnik.gif

przy uzywce po prostu od razu sprzedajesz pasci ok.gif

Napisano

Zdecydowanie nowy.

Kupując używany zawsze możesz wejść na minę i do tych 20tys dołożysz 10tys Przy sprzedaży stress x 3 przy kupnie stress x 3 no.gif

Ja wolę spokój, 3lata gwarancji i po niej wiem co mam. ok.gif

Napisano

> Bez przesady, kupujac nowe auto mozna je bez wiekszych kosztow eksploatowac do 100-150kkm co w

> wiekszosci przypadkow daje jakies 7-8 lat jazdy.

Ale w tym podwątku poszło o nowe auto robiące 100kkm w rok. Czyli auto, które zapewne na siebie zarabia.

Napisano

Nowego bym nie bral strata kasy,uzywke 3-4 letnia spadek ma za sobą i przypuszczać ze po 3 latach jazdy utrata max 8-10 tys zl

Napisano

druga opcja.

3 auto dojeżdżam nowe, a oprócz tego jako drugie kupuje na rok używane - aby nic nie wkładać i nie stracić.

Pierwszym "od nowości" jeżdże wszędzie gdzie wiem gdzie muszę dojechać. Drugim bujam sporadycznie po mieście, jak pierwsze w trasie smile.gif

Napisano

> Teraz gwarancja kończy mi się za pół roku. Sprzedawać dwulatka? Bo jak nie, to nie będzie sensu nim

> jeździć?

Sam musisz ocenić. Nie masz opcji dłuższej gwary?

Napisano

> ale jak nowka jest felerna[bodajze Florydziak tego doswiadczyl] to albo tracisz sporo przy

> sprzedazy albo bujasz sie z awariami te 10 lat

> przy uzywce po prostu od razu sprzedajesz pasci

Przy używce jeszcze musisz się naszukać i prawdopodobieństwo trafienia paści większe.

Napisano

> Sam musisz ocenić. Nie masz opcji dłuższej gwary?

Teraz nie mam - mogłem decydować przy zakupie.

A pytam, żeby sprawdzić spójność twoich poglądów, jakoby sensownie było sprzedawać nowy zaraz po gwarancji.

Napisano
  • Autor

> A kto Wam każe zmieniać auta jak rękawiczki, co trzy lata?

Ale ja nie pytałem o zasadność zakupu samochodu co 3 lata. Jeżeli jednak znasz jakiś skuteczny system zakupu, spełniający kryterium posiadania świeżego samochodu z dynamicznym silnikiem, to chętnie wysłucham ok.gif

Napisano
  • Autor

> Kupić raz dobrą używkę i jeździć te 9 lat. I finansowo będziesz mocno do przodu.

Czyli twoja propozycja to zakup 4-6 latka, jazda nim 9 lat i sprzedaż w wieku 13-15 lat?

Nie jestem grupą docelową takiego podejścia ok.gif

Napisano

> Teraz nie mam - mogłem decydować przy zakupie.

> A pytam, żeby sprawdzić spójność twoich poglądów, jakoby sensownie było sprzedawać nowy zaraz po

> gwarancji.

Pisałem, że musisz sam ocenić, dla Ciebie nie ma sensu, dla innego ma.

Napisano

jeśli wytrzymasz 9 lat z jednym samochodem, to nowy chyba lepsza opcja

mnie już po roku zaczyna korcić blush.gif

Napisano

> Pisałem, że musisz sam ocenić, dla Ciebie nie ma sensu, dla innego ma.

Swoje zdanie przedstawiłeś jasno:

Quote:

Nowy kupujesz i sprzedajesz jak się gwara skończy, tylko wtedy to ma sens.


Powyższa wypowiedź jest diametralnie różna od "sam oceń, kiedy sprzedawać".

Napisano

> Mozesz podac przyklad takiego kompakta ?

> Pomijam juz kwestie, ze o utracie wartosci rzedu 5kPLN przez 2 lata to mozesz zapomniec.

> Raczej bedzie to 10kPLN...

kiedys tak z focusami robiłem - kupiłem 1.5 roczny 1.6 trend za 39kpln, pojeździłem 1.5 roku, sprzedałem za 35, kupiłem następny 1.5 roczny 1.8tdci trend za 39kpln, pojeździłem 1.5 roku i sprzedałem a 36kpln.

ale to były lata 2008-2009.

Napisano

> Swoje zdanie przedstawiłeś jasno:

> Quote:

> Nowy kupujesz i sprzedajesz jak się gwara skończy, tylko wtedy to ma sens.

> Powyższa wypowiedź jest diametralnie różna od "sam oceń, kiedy sprzedawać".

Przecież Ci nie narzucam swojego zdania, dlatego napisałem "sam oceń, kiedy sprzedawać". Czego nie rozumiesz?

Napisano

> Przecież Ci nie narzucam swojego zdania, dlatego napisałem "sam oceń, kiedy sprzedawać". Czego nie

> rozumiesz?

Przecież nie twierdzę, że mi narzucasz swoje zdania. Upewniam się tylko, czy na moim miejscu wolałbyś sprzedać dwulatka, bo skończyła mu się gwarancja. Czego nie rozumiesz?

Napisano

> Przecież nie twierdzę, że mi narzucasz swoje zdania. Upewniam się tylko, czy na moim miejscu

> wolałbyś sprzedać dwulatka, bo skończyła mu się gwarancja. Czego nie rozumiesz?

Tak, wolałbym, ale czy to bym zrobił, pewnie nie. Wcześniej kupiłbym przedłużoną gwarancje i po jej zakończeniu chciał auto sprzedać. Nigdy więcej nie kupie nowego auta bez przedłużonej gwarancji, wiec raczej nie ma opcji abym sprzedał po 2 latach.

Napisano

> Tak, wolałbym, ale czy to bym zrobił, pewnie nie. Wcześniej kupiłbym przedłużoną gwarancje i po jej

> zakończeniu chciał auto sprzedać. Nigdy więcej nie kupie nowego auta bez przedłużonej

> gwarancji, wiec raczej nie ma opcji abym sprzedał po 2 latach.

OK, konkretna odpowiedź.

Tylko po co sprzedawać 4-letnie auto? Lepiej kupić używane, też już bez gwarancji?

Napisano

> OK, konkretna odpowiedź.

> Tylko po co sprzedawać 4-letnie auto?

róznie jest, bo sie znudzi, bo potrzeba innego np. wieksze, szybsze, mniejsze, oszczedniejsze smile.gif

Co do gwary przedłużę do 5 lat i raczej do Żyda.

> Lepiej kupić używane, też już bez gwarancji?

Z finansowego punktu widzenia, przeważnie lepiej używane kupić.

Napisano

> róznie jest, bo sie znudzi, bo potrzeba innego np. wieksze, szybsze, mniejsze, oszczedniejsze

OK, tylko po co użyłeś kryterium końca gwarancji? Dlaczego twierdzisz, że nowo zakupione auto należy sprzedać po gwarancji?

Napisano

> OK, tylko po co użyłeś kryterium końca gwarancji? Dlaczego twierdzisz, że nowo zakupione auto

> należy sprzedać po gwarancji?

Wychodzę z założenia, że po to "przepłacam" za nowe, aby do niego nie dokładać. Jeżeli kupując zgadzam się, że będę musiał w niego wkładać, to nie wybieram nowego, a używany, mający duży spadek wartości za sobą. Ot cała moja filozofia odnoście sprzedaży po skończonej gwarancji.

Napisano

> Wychodzę z założenia, że po to "przepłacam" za nowe, aby do niego nie dokładać.

Skąd założenie, że po gwarancji będziesz dokładał więcej, niż wyniesie zwiększona utrata wartości w wyniku wczesnego sprzedania samochodu?

Ostatnio sprzedałem pojazd 5 lat po zakończeniu się gwarancji i dołożyłem do niego 100 PLN (uszkodzona wiązka).

Napisano

> Skąd założenie, że po gwarancji będziesz dokładał więcej, niż wyniesie zwiększona utrata wartości w

> wyniku wczesnego sprzedania samochodu?

> Ostatnio sprzedałem pojazd 5 lat po zakończeniu się gwarancji i dołożyłem do niego 100 PLN

> (uszkodzona wiązka).

Poprzedni sprzedałem po 5 latach, a przed sama sprzedażą wpakowałem w skrzynie biegów 2300. Do tego po 10 tys km nowemu właścicielowi padło wspomaganie. Wole sprzedać i dołożyć do nowego póki jeszcze coś jest warty.

Napisano

> Poprzedni sprzedałem po 5 latach, a przed sama sprzedażą wpakowałem w skrzynie biegów 2300. Do tego

> po 10 tys km nowemu właścicielowi padło wspomaganie. Wole sprzedać i dołożyć do nowego póki

> jeszcze coś jest warty.

Trzymając auto przez 8 lat zamiast przez 4 (i kupując kolejne nowe), stracisz na wartości 25% z ceny nowego mniej. To jednak jest różnica w porównaniu do 2300 + wspomaganie.

Napisano

> Trzymając auto przez 8 lat zamiast przez 4 (i kupując kolejne nowe), stracisz na wartości 25% z

> ceny nowego mniej. To jednak jest różnica w porównaniu do 2300 + wspomaganie.

W tym problem, że nie chce jeździć 8 lat tym samym autem, po drugie skąd mam wiedzieć, że przez te kolejne 3 lata coś nie poleci dużego? Nie ufam już tym wynalazkom, szczególnie ze mam francuskie i z THP

Napisano

> W tym problem, że nie chce jeździć 8 lat tym samym autem

Ale to jest zupełnie inny powód niż jakaś gwarancja. A wyraźnie o gwarancji pisałeś - co, gdyby trwała 8 lat?

> po drugie skąd mam wiedzieć, że przez te kolejne 3 lata coś nie poleci dużego?

Na tyle dużego, żeby kosztowało 15 tys.? No faktycznie - ryzyko jest.

Napisano

> Ale to jest zupełnie inny powód niż jakaś gwarancja. A wyraźnie o gwarancji pisałeś - co, gdyby

> trwała 8 lat?

Nie wiem, gdyby tyle trwała, może zmieniłbym podejście? niewiem.gif

> Na tyle dużego, żeby kosztowało 15 tys.? No faktycznie - ryzyko jest.

Nie wiem, może nic by nie było, jasnowidzem nie jestem.

Napisano

> Nie wiem, może nic by nie było, jasnowidzem nie jestem.

Statystycznie - sprzedając auto po gwarancji - tracisz dużo więcej niż wyniosłyby jego naprawy pogwarancyjne.

Stąd wygaśnięcie gwarancji nie ma sensu jako kryterium sprzedaży. Inne czynniki - jak najbardziej.

Napisano

jakos ta gwarancja bym sie szczegolnie nie podniecał.Mialem 2 razy auto w zyciu ktore mialo jeszcze rok gwarancji i nigdy nie korzystalem.tak mam tez z innymi sprzetami poza moto.Zazwyczaj cos pada od razu po

Napisano

> Statystycznie - sprzedając auto po gwarancji - tracisz dużo więcej niż wyniosłyby jego naprawy

> pogwarancyjne.

Oczywiście, że nie opłaca się sprzedawać po 2 latach. Samochód jeszcze świeży , dlatego lepiej mieć gwarancje do chociaż 5 lat i wtedy myśleć o sprzedaży. Na wartości i tak traci z każdym rokiem, wiec im później sprzedasz, tym więcej musisz dołożyć do nowego + ewentualne usterki i to generuje koszty, które mógłbyś zamienić na dopłatę do nowego. Ogólnie to jak chcesz patrzeć tylko na opłacalność, to nigdy nie wyjdzie ze się opłaca. Sam spadek wartości przez 2-3 lata jest mega nieopłacalny. Nigdy nie patrze na kupno nowego w kategorii opłaca/nie opłaca , bo wtedy poszedłbym bez zastanowienia po uźywany.

> Stąd wygaśnięcie gwarancji nie ma sensu jako kryterium sprzedaży. Inne czynniki - jak najbardziej.

Dla mnie jest to decydujące kryterium.

Napisano

> Oczywiście, że nie opłaca się sprzedawać po 2 latach. Samochód jeszcze świeży , dlatego lepiej mieć

> gwarancje do chociaż 5 lat i wtedy myśleć o sprzedaży.

Wtedy też nie warto myśleć o sprzedaży - argument j.w. - ew. koszty napraw nie zrekompensują różnicy w utracie wartości nowego i 5-latka.

> Na wartości i tak traci z każdym rokiem, wiec im później sprzedasz, tym więcej musisz dołożyć do nowego

Na księgowego to się raczej nie nadajesz. Liczy się roczny koszt amortyzacji (ten rzeczywisty, nie rozłożony na 60 miesięcy) i tu używany zawsze wygra z nowszym. W którymś momencie koszty napraw niwelują tę przewagę i wtedy należy używany zdecydowanie wymienić.

Jeżeli nie czujesz tego intuicyjnie, to policz sobie koszt przy częstszej i rzadszej wymianie na nowy dla najmniejszej wspólnej wielokrotności lat wymian. Najprościej dla 4 i 8 lat - jest to 8 lat.

> Sam spadek wartości przez 2-3 lata jest mega nieopłacalny.

Jeżeli sprzedajesz auto po 2-3 latach, to tak. Bo jeżeli po 7-8, to nie ma on najmniejszego znaczenia.

> Dla mnie jest to decydujące kryterium.

Szkoda że nie jesteś w stanie tego liczbowo obronić. Ale mnie nie przeszkadza czy sprzedasz samochód po 2, 4 czy 5 latach. Po prostu zacząłem się obawiać, czy aby czegoś nie przeoczyłem, postanawiając NIE sprzedawać 2-latka po gwarancji.

Napisano

> Wtedy też nie warto myśleć o sprzedaży - argument j.w. - ew. koszty napraw nie zrekompensują

> różnicy w utracie wartości nowego i 5-latka.

> Na księgowego to się raczej nie nadajesz.

Oczywiście, ze nie. Nie posiadam takiego wykształcenia.

Liczy się roczny koszt amortyzacji (ten rzeczywisty, nie

> rozłożony na 60 miesięcy) i tu używany zawsze wygra z nowszym. W którymś momencie koszty

> napraw niwelują tę przewagę i wtedy należy używany zdecydowanie wymienić.

Byc moze, ale ja nie jestem firma. Samochod to kaprys, wiec nie rozbijam tego na atomy.

> Jeżeli nie czujesz tego intuicyjnie, to policz sobie koszt przy częstszej i rzadszej wymianie na

> nowy dla najmniejszej wspólnej wielokrotności lat wymian. Najprościej dla 4 i 8 lat - jest to

> 8 lat.

> Jeżeli sprzedajesz auto po 2-3 latach, to tak. Bo jeżeli po 7-8, to nie ma on najmniejszego

> znaczenia.

Jak pisalem tak dlugo nie jeżdżę. 4 -5 lat i zmiana.

Ja na to patrzę inaczej. Kupuję auto i po 5 latach sprzedaje za 50 % wartości. Kupuje nowy a pieniądze ze sprzedaży dokladam do nowego. Czyli np co 5 lat doloze 30 tys i co 5 lat mam nowe auto.

> Szkoda że nie jesteś w stanie tego liczbowo obronić. Ale mnie nie przeszkadza czy sprzedasz

> samochód po 2, 4 czy 5 latach. Po prostu zacząłem się obawiać, czy aby czegoś nie przeoczyłem,

> postanawiając NIE sprzedawać 2-latka po gwarancji.

Napisano

> Jak pisalem tak dlugo nie jeżdżę. 4 -5 lat i zmiana.

> Ja na to patrzę inaczej. Kupuję auto i po 5 latach sprzedaje za 50 % wartości.

Można i tak, ale ekonomicznego uzasadnienia to nie ma. Stąd stwierdzenie, że jedyny sensowny scenariusz to sprzedaż nowego zaraz po gwarancji, jest zwyczajnie bez sensu.

Napisano

> Można i tak, ale ekonomicznego uzasadnienia to nie ma.

A kiedy ma?

Stąd stwierdzenie, że jedyny sensowny

> scenariusz to sprzedaż nowego zaraz po gwarancji, jest zwyczajnie bez sensu.

Dla Ciebie moze tak, ale ja pisałem co dla mnie jest sensowne, a nie, że musi byc dla każdego.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.