Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zakup elektryka

Featured Replies

Napisano
  • Autor
5 godzin temu, iwik napisał(a):

Nie autem, to już ustaliliśmy. Skuterem z dachem. ;]

Jak chciał auto to trzeba było kupić mu auto. :hehe:

 

Dyskusja staje się bezprzedmiotowa bo dobrze wiesz, że prawo nie powala dzieciom jeździć autem.

 

 

 

Napisano
  • Autor
4 godziny temu, Filipfm napisał(a):

 

Kiedys za starych zlych czasow istnialo cos takiego jak rejonizacja w podstawówkach, zeby takich cyrków nie bylo ;)

 

I w średnich szkołach też.

:skromny:

 

 

4 godziny temu, Filipfm napisał(a):

Ale teraz od przedszkola jest juz wyscig szczurów i trzeba bombelka wozic do szkoly 2 miasta dalej, na harfę i nauke chinskiego :)

 

Martwi mnie, że zapomniałeś o garncarstwie, malowaniu piaskiem i nauce esperanto.

8-)

 

 

4 godziny temu, Filipfm napisał(a):

Tylko, zeby liceum nie wybral w Krakowie albo Wroclawiu :) bo wtedy to juz mu bedziesz musial kupic pociag albo chociaz tramwaj :) zeby sie nie wstydzil jak syn szejka w kawale.

 

Zazdrość, straszna rzecz.

:hehe:

 

Napisano
4 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Dyskusja staje się bezprzedmiotowa bo dobrze wiesz, że prawo nie powala dzieciom jeździć autem.

 

 

 

Ciekawe dlaczego. 

Napisano
W dniu 20.09.2024 o 16:48, HanYs napisał(a):

Zawsze możesz zrobić video w kolejce do kasy przy której musisz najpierw odpowiedzieć na kilka pytań zanim będziesz mógł zapłacić. :hehe:

Dziwne tam macie zwyczaje ;]

Napisano
25 minut temu, HanYs napisał(a):

Nie byłeś w Polsce w ostatnich latach ? 

Byłem i albo placilem przy automacie, a jak przy kasie to właściwie pytanie "paragon czy faktura?" 

Napisano
W dniu 21.09.2024 o 20:54, Ryb napisał(a):

Dyskusja staje się bezprzedmiotowa bo dobrze wiesz, że prawo nie powala dzieciom jeździć autem.

Tak jak cały ten wątek, bo zakładając go dobrze wiedziałeś, że weźmiesz diesla.

Napisano
  • Autor
1 godzinę temu, ZUBERTO napisał(a):

Tak jak cały ten wątek, bo zakładając go dobrze wiedziałeś, że weźmiesz diesla.

 

Chciałem znać wysokość ewentualnych dopłat bo jednak takie coś może być jakimś argumentem. Tu jednak okazały się za małe żeby odegrać jakąś rolę.

 

Napisano
W dniu 21.09.2024 o 10:53, Filipfm napisał(a):

To zalezy. Ja unikam jazdy po miescie jak tylko moge. Nie chodzi o same korki ale tez potem szukanie miejsca gdzie trzeba blache porzucic. Jak mam sensowny dojazd zbiorkomem to zdecydowanie go wybieram. Do ostatniej roboty tylko nie jezdzilem w ten sposob, bo trwalo to zdecydowanie za dlugo. Ale to bylo 30km obwodnica :) lub ponad 20 tak jak jechala komunikacja. 

 

To jest dosyć dziwny temat jak na forum motoryzacyjne ;) Serio

Ja jeżdżę samochodem, bo nie cierpię komunikacji zbiorowej. I pewniej wybiorę rower niż ZTM.

W autobusie i tramwaju przeszkadza mi dosłownie wszystko. Już sam zadymiony od nałogowców przystanek jest wstępem do dramatu ;]

 

U mnie mlody ma bezpośredni autobus z budy, chociaż mieszkamy na przedmieściach, a LO jest na jeszcze dalszych przedmieściach.

Zdecydowanie woli jechać elektryczną hulajką, nawet zimą i w roztopach. Na drugim miejscu jest rower, co już wydaje się dziwne, bo jego nie sposób zmusić do sportu. Na samym końcu jest daleko ten autobus. Trzeba na niego czekać i później od niego dojść z buta do domu.

 

I rozumiem, że ktoś lubi jak go wożą w autobusie, czytać książkę i tak dalej, a tematy takie jak smród z papierosów czy dyszący jegomość nad nim lub 5 osób dookoła rozmawiających na głośnomówiącym jest ok. Tylko...to jest forum motoryzacyjne, raczej nie entuzjastów zbiorkomu.

Napisano
43 minuty temu, kravitz napisał(a):

 

To jest dosyć dziwny temat jak na forum motoryzacyjne ;) Serio

Ja jeżdżę samochodem, bo nie cierpię komunikacji zbiorowej. I pewniej wybiorę rower niż ZTM.

W autobusie i tramwaju przeszkadza mi dosłownie wszystko. Już sam zadymiony od nałogowców przystanek jest wstępem do dramatu ;]

 

U mnie mlody ma bezpośredni autobus z budy, chociaż mieszkamy na przedmieściach, a LO jest na jeszcze dalszych przedmieściach.

Zdecydowanie woli jechać elektryczną hulajką, nawet zimą i w roztopach. Na drugim miejscu jest rower, co już wydaje się dziwne, bo jego nie sposób zmusić do sportu. Na samym końcu jest daleko ten autobus. Trzeba na niego czekać i później od niego dojść z buta do domu.

 

I rozumiem, że ktoś lubi jak go wożą w autobusie, czytać książkę i tak dalej, a tematy takie jak smród z papierosów czy dyszący jegomość nad nim lub 5 osób dookoła rozmawiających na głośnomówiącym jest ok. Tylko...to jest forum motoryzacyjne, raczej nie entuzjastów zbiorkomu.

 

Ale ja lubie jezdzic autem. Nie przepadam za to za staniem w korkach. Akurat na trasach do moich mleczarni byly buspasy, autobus spod domu pod biuro w szczycie jezdzace wg rozkladu co 5-6 minut ;) nawet nie sprawdzalem rozkladu jazdy bo nie bylo po co. Ale na poczatku mialem inna linie - jezdzila co 20 i juz sie troche trzeba bylo pilnowac. 

No i lokalizacja biur. Strefa platna + szukanie miejsca zawsze zabieralo czas. A kilkadzisiat zeta dziennie tez trzeba uwzglednic w calosciowym rachunku tej zabawy. 

Przy tak czesto jezdzacym busie ryzyko, ze bedzie nabity jak sardynki w puszce bylo stosunkowo niskie.

Jezdzilem tez rowerem ale w garniaku 10km to juz kiepsko wiec do czasu dojazdu trzeba dodac czas na odswiezenie sie i przebranie. No i pogodowo bywa roznie. 

Teraz autobusami jezdze duuzo mniej. Metro rulezz :)

I absolutnie, rozwoj hulajek jest super i mam wielu znajomych, ktorzy tak jezdza do roboty. Ja przestalem jezdzic codziennie do biura w 2018r wiec tez to troche inaczej jeszcze wtedy wygladalo. 

 

Napisano
1 minutę temu, Filipfm napisał(a):

 

Ale ja lubie jezdzic autem. Nie przepadam za to za staniem w korkach. Akurat na trasach do moich mleczarni byly buspasy, autobus spod domu pod biuro w szczycie jezdzace wg rozkladu co 5-6 minut ;) nawet nie sprawdzalem rozkladu jazdy bo nie bylo po co. Ale na poczatku mialem inna linie - jezdzila co 20 i juz sie troche trzeba bylo pilnowac. 

No i lokalizacja biur. Strefa platna + szukanie miejsca zawsze zabieralo czas. A kilkadzisiat zeta dziennie tez trzeba uwzglednic w calosciowym rachunku tej zabawy. 

Przy tak czesto jezdzacym busie ryzyko, ze bedzie nabity jak sardynki w puszce bylo stosunkowo niskie.

Jezdzilem tez rowerem ale w garniaku 10km to juz kiepsko wiec do czasu dojazdu trzeba dodac czas na odswiezenie sie i przebranie. No i pogodowo bywa roznie. 

Teraz autobusami jezdze duuzo mniej. Metro rulezz :)

I absolutnie, rozwoj hulajek jest super i mam wielu znajomych, ktorzy tak jezdza do roboty. Ja przestalem jezdzic codziennie do biura w 2018r wiec tez to troche inaczej jeszcze wtedy wygladalo. 

 

 

Nadal będę się upierał, że dla mnie zbiorkom jest maksylanie niekomfortowy.

Ostatnia robota do której musiałem jeździć zbiorkomem, to taka, do której jechałem 16 minut rozkładowo tramwajem. Autem byłoby dłużej, plus dodatkowo płatna strefa. Stąd tramwaj.

Nienawidziłem tej pracy, właśnie przez dojazd zbiorkomem, chociaż sama praca była zupełnie ok.

 

Inna, z metrem. Jeszcze w Pradze czeskiej. Firma zmieniła biuro i zamiast w miarę bliskiego z darmowym parkingiem, miałem nieco dalej, ale metrem. Metro tam rozbudowane, kursuje często. Tortury ;]

Jechac tak, ze wzrokiem w podłogę, bo gdzie nie spojrzysz to napotkasz czyjś wzrok. Siedzisz na ławeczce, ramię w ramię z kimś ocierającym się. Ciasno.
Ić Pan w.... ;]

Było za daleko na rower, a dodatkowo jeździłem wtedy do tej samej pracy z żoną, która na rower by się nie zdecydowała, chociaż tak samo złorzeczyła na metro ;)

 

Nawet jak do ogólniaka musiałem jeździć autobusem, bo przecież prawka nie miałem, nie mówiąc o budżecie rodziców, to był dramat.

Wybiorę rower, jak tylko będę mógł. Idealnie hulajnoga do tego celu, bo nie upocisz się wcale, a w razie "W" (pogoda, czy flak), wsadzisz to awaryjnie do autobusu bez problemu.

Ja garniaka na szczęście nie musiałem, ale drugi Tshirt plus dżinsy w plecaku nie były problemem w przypadku roweru.

Jakby mi starzy zaproponowali taki jeździk co to jest przedmiotem tego wątku, to chyba bym klaskał uszami ze szczęścia.

Napisano
6 minut temu, kravitz napisał(a):

 

Nadal będę się upierał, że dla mnie zbiorkom jest maksylanie niekomfortowy.

Ostatnia robota do której musiałem jeździć zbiorkomem, to taka, do której jechałem 16 minut rozkładowo tramwajem. Autem byłoby dłużej, plus dodatkowo płatna strefa. Stąd tramwaj.

Nienawidziłem tej pracy, właśnie przez dojazd zbiorkomem, chociaż sama praca była zupełnie ok.

 

Inna, z metrem. Jeszcze w Pradze czeskiej. Firma zmieniła biuro i zamiast w miarę bliskiego z darmowym parkingiem, miałem nieco dalej, ale metrem. Metro tam rozbudowane, kursuje często. Tortury ;]

Jechac tak, ze wzrokiem w podłogę, bo gdzie nie spojrzysz to napotkasz czyjś wzrok. Siedzisz na ławeczce, ramię w ramię z kimś ocierającym się. Ciasno.
Ić Pan w.... ;]

Było za daleko na rower, a dodatkowo jeździłem wtedy do tej samej pracy z żoną, która na rower by się nie zdecydowała, chociaż tak samo złorzeczyła na metro ;)

 

Nawet jak do ogólniaka musiałem jeździć autobusem, bo przecież prawka nie miałem, nie mówiąc o budżecie rodziców, to był dramat.

Wybiorę rower, jak tylko będę mógł. Idealnie hulajnoga do tego celu, bo nie upocisz się wcale, a w razie "W" (pogoda, czy flak), wsadzisz to awaryjnie do autobusu bez problemu.

Ja garniaka na szczęście nie musiałem, ale drugi Tshirt plus dżinsy w plecaku nie były problemem w przypadku roweru.

Jakby mi starzy zaproponowali taki jeździk co to jest przedmiotem tego wątku, to chyba bym klaskał uszami ze szczęścia.

autobus jest najgorszy bo wiozą Cię jak worek kartofli. Ale jakbyś miał metro pod nosem to masz wszystko gdzieś. Idę 10 minut na piechotę albo mogę hulajnoga podjechać schodzę pod ziemię i nic mnie nie obchodzi. Metrem do pracy rano od wyjścia z domu do zalogowania 35 minut samochodem 20 minut. Powrot metrem tyle samo a samochodem 40 minut. To samo z tramwajem. Wiadomo w samochodzie jestem sam… ale często wysiadam 3 przystanki metra wcześniej i idę na piechotę. Trochę ruchu się przyda. 

Napisano
Godzinę temu, Filipfm napisał(a):

Akurat na trasach do moich mleczarni byly buspasy, autobus spod domu pod biuro w szczycie jezdzace wg rozkladu co 5-6 minut ;) nawet nie sprawdzalem rozkladu jazdy bo nie bylo po co. Ale na poczatku mialem inna linie - jezdzila co 20 i juz sie troche trzeba bylo pilnowac. 

No i lokalizacja biur. Strefa platna + szukanie miejsca zawsze zabieralo czas

 

Ponieważ jesteśmy na forum EV to chciałbym zauważyć, że te auta też mogą jeździć buspasami i parkować za darmo w SPP.

Napisano
42 minuty temu, wujek napisał(a):

Ale jakbyś miał metro pod nosem to masz wszystko gdzieś. Idę 10 minut na piechotę albo mogę hulajnoga podjechać schodzę pod ziemię i nic mnie nie obchodzi. Metrem do pracy rano od wyjścia z domu do zalogowania 35 minut samochodem 20 minut.

 

Ja mam metro pod samym nosem i biurowiec w centrum też tuż przy stacji metra (jakieś 3-5 minut trzeba przejść). Wolę zarezerwować miejsce w firmowym garażu podziemnym i jechać autem.

Napisano
20 minut temu, slawekw napisał(a):

 

Ja mam metro pod samym nosem i biurowiec w centrum też tuż przy stacji metra (jakieś 3-5 minut trzeba przejść). Wolę zarezerwować miejsce w firmowym garażu podziemnym i jechać autem.

Tu niestety tylko słone oplaty za wjazd do ścisłego centrum plus bardzo wysokie opłaty za postój. 

Napisano
38 minut temu, slawekw napisał(a):

 

Ponieważ jesteśmy na forum EV to chciałbym zauważyć, że te auta też mogą jeździć buspasami i parkować za darmo w SPP.

 

Ale nadal musisz znalezc miejsce, zeby to cudo porzucic. 

Ale jakby potwierdza moja teze, ze toster do miasta jest nawet sensowny. Do zalatwiania spraw pod ladowarka w szczerym polu juz niekoniecznie.

Jak faktycznie Tusek da doplaty do uzywek to moze kupie sobie jakis blender za pare zlotych :) tylko wallboxa trzeba bedzie jeszcze ogarnac

Edytowane przez Filipfm

Napisano
3 godziny temu, wujek napisał(a):

autobus jest najgorszy bo wiozą Cię jak worek kartofli. Ale jakbyś miał metro pod nosem to masz wszystko gdzieś. Idę 10 minut na piechotę albo mogę hulajnoga podjechać schodzę pod ziemię i nic mnie nie obchodzi. Metrem do pracy rano od wyjścia z domu do zalogowania 35 minut samochodem 20 minut. Powrot metrem tyle samo a samochodem 40 minut. To samo z tramwajem. Wiadomo w samochodzie jestem sam… ale często wysiadam 3 przystanki metra wcześniej i idę na piechotę. Trochę ruchu się przyda. 

 

To wszystko jest o kant dupy rozbić jak masz cokolwiek do załatwienia po drodze, o bombelkach nie wspominając.

Napisano
  • Autor
12 minut temu, mrBEAN napisał(a):

@Ryba młody już wie, że można wężem paliwo spuszczać z wozów starego? ;]

 

To ma 16l zbiornik paliwa. Nawet bym nie zauważył.

:hehe:

 

Napisano
2 godziny temu, bizz napisał(a):

 

To wszystko jest o kant dupy rozbić jak masz cokolwiek do załatwienia po drodze, o bombelkach nie wspominając.

Wszystko co trzeba jest w okolicy domu na piechotę jak to w mieście. Jak coś poza głównymi liniami ZTM to już gorzej ale wtedy jest taxi albo carsharing.

Napisano
  • Autor
2 godziny temu, Harp napisał(a):

W Niemczech mają fajne patenty i prawie normalne auto: https://www.ellenator-gmbh.de/

 

Widziałem to kiedyś na autostradzie i nie mogłem oczom uwierzyć. 

;]

 

Napisano
W dniu 21.09.2024 o 20:54, Ryb napisał(a):

 

Dyskusja staje się bezprzedmiotowa bo dobrze wiesz, że prawo nie powala dzieciom jeździć autem.

 

 

 

 

Oj tam prawo, ja do Liceum jeździłem Łada bez PJ jeszcze. Pamiętam te tankowania za 20. Ileż razy zabrakło mi paliwa to już nawet nie pamiętam ;]

Pamiętam jak drugi kumpel co jezdzil bez PJ ale miał dzianych starych wywalił w latarnie nowa Honda chyba HR-V na dziedzińcu liceum i się zrobil lekki kwas. A trzeci kumpel kupil malucha za 50zl i jezdzili przed szkołą na masce trzymając się wycieraczek do momentu aż ostrzej nie zahamował i jeden nie spadł na chodnik prosto przed nogi dyrektora. Trochę byli zawieszeni ;]

To były czasy ;]

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.