Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

A co sądzicie o Audi Q6?

Featured Replies

Napisano

Taka tańsza wersja Porsche Macan EV. W odróżnieniu od innych Audi ma bardzo nowoczesne wnętrze, wygląda nawet OK z zewnątrz, zasięg ma przyzwoity, prędkość ładowania sporą i gdyby jeszcze pasowała do niego wtyczka Tesli to byłby idealny. Ale nie pasuje choć VW i Tesla obiecują że to już za chwileczkę (lato 2025). 

W odróżnieniu od Porsche jest znacząco tańszy i jako że nikt tego nie chce kupować to są super oferty na niego. 
 

Utratą wartość pewnie przerażająca jak to z elektrykami bywa ale przynajmniej częściowo wynagrodzona nie płaceniem za paliwo - tak liczę że przy 6-7 latach jeżdżenia tym wyjedzie zdecydowanie taniej niż jakikolwiek porównywalny spalinowiec kupiony nowy i pozbyty się po 6-7 latach. Jedyne co mnie martwi to postępy technologii. W spalinowych 6-7 lat zwykle przynosi minimalny przyrost mocy silnika i minimalną poprawę ekonomiczności + jakieś niewielkie zmiany wnętrza. W elektrykach 6-7 lat to dosłownie Nowa Era - pewnie za 6-7 lat samochody będą miały 3x większy zasięg i będą się 3-4 razy szybciej ładowały. Więc może lepiej wziąć to w leasing na 3 lata? 

Napisano

Kolega ma E-trona Q6. Ja mówi typowe auto na miasto. Raz tym w trasę pojechał i nigdy więcej ;). Zasięg ma mocno przeciętny.

 

Napisano
1 godzinę temu, Florydzialski napisał(a):

 W elektrykach 6-7 lat to dosłownie Nowa Era - pewnie za 6-7 lat samochody będą miały 3x większy zasięg i będą się 3-4 razy szybciej ładowały. Więc może lepiej wziąć to w leasing na 3 lata? 

 

Tak, wygląda na to że za 6-7 lat auta będą miały baterie 200-250 kWh, będą się ładowały z mocą 1000 kW (choć z tym mniejszy problem powoli) ;] Do tego będą ważyć ułamek tego co teraz bo baterię zaczną robić ze styropianu.

A tak na poważnie na pewno się będzie wszystko rozwijać, ale nie oczekiwałbym 1200 km zasięgu na jednej baterii.

 

38 minut temu, sherif napisał(a):

Kolega ma E-trona Q6. Ja mówi typowe auto na miasto. Raz tym w trasę pojechał i nigdy więcej ;). Zasięg ma mocno przeciętny.

 

 

Bo w trasy to jedynie Tesla potrafi rotfl Bo najmniej z tych wszystkich EV chla prądu.

Napisano
2 godziny temu, Florydzialski napisał(a):

Taka tańsza wersja Porsche Macan EV. W odróżnieniu od innych Audi ma bardzo nowoczesne wnętrze, wygląda nawet OK z zewnątrz, zasięg ma przyzwoity, prędkość ładowania sporą i gdyby jeszcze pasowała do niego wtyczka Tesli to byłby idealny. Ale nie pasuje choć VW i Tesla obiecują że to już za chwileczkę (lato 2025). 

W odróżnieniu od Porsche jest znacząco tańszy i jako że nikt tego nie chce kupować to są super oferty na niego. 
 

Utratą wartość pewnie przerażająca jak to z elektrykami bywa ale przynajmniej częściowo wynagrodzona nie płaceniem za paliwo - tak liczę że przy 6-7 latach jeżdżenia tym wyjedzie zdecydowanie taniej niż jakikolwiek porównywalny spalinowiec kupiony nowy i pozbyty się po 6-7 latach. Jedyne co mnie martwi to postępy technologii. W spalinowych 6-7 lat zwykle przynosi minimalny przyrost mocy silnika i minimalną poprawę ekonomiczności + jakieś niewielkie zmiany wnętrza. W elektrykach 6-7 lat to dosłownie Nowa Era - pewnie za 6-7 lat samochody będą miały 3x większy zasięg i będą się 3-4 razy szybciej ładowały. Więc może lepiej wziąć to w leasing na 3 lata? 

 

Z tego samego powodu z którego nie kupiłbym spalinowego Q5 zamiast spalinowego Macana nie kupiłbym elektrycznego Q6 zamiast elektrycznego Macana.

:skromny:

Napisano
Godzinę temu, komor napisał(a):

Tak, wygląda na to że za 6-7 lat auta będą miały baterie 200-250 kWh, będą się ładowały z mocą 1000 kW (choć z tym mniejszy problem powoli) ;] Do tego będą ważyć ułamek tego co teraz bo baterię zaczną robić ze styropianu.

A tak na poważnie na pewno się będzie wszystko rozwijać, ale nie oczekiwałbym 1200 km zasięgu na jednej baterii.

 

Chodzi o to żeby były tak przestarzałe, żeby - w odróżnieniu od starszych aut spalinowych - użytkowanie ich stało się uciążliwe. Ludzie sądzą, że nastąpi to wskutek takiego postępu, że starsze auta nie będą wytrzymywały konkurencji nowych. A tymczasem to bzdura, bo takie np. Tesle (synonim nowoczesności, przypominam) jakoś spektakularnie się w ciągu ostatnich 5-10 lat nie rozwinęły. O wiele łatwiej zatem żeby osiągnąć pożądany efekt będzie tym starym po prostu odciąć aktualizacje oprogramowania.

;]

 

Napisano
  • Autor
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Chodzi o to żeby były tak przestarzałe, żeby - w odróżnieniu od starszych aut spalinowych - użytkowanie ich stało się uciążliwe. Ludzie sądzą, że nastąpi to wskutek takiego postępu, że starsze auta nie będą wytrzymywały konkurencji nowych. A tymczasem to bzdura, bo takie np. Tesle (synonim nowoczesności, przypominam) jakoś spektakularnie się w ciągu ostatnich 5-10 lat nie rozwinęły. O wiele łatwiej zatem żeby osiągnąć pożądany efekt będzie tym starym po prostu odciąć aktualizacje oprogramowania.

;]

 


I tu właśnie jest problem. tesla nieustannie dodaje jakieś opcje i ugodnienia nawet w samochodach które mają po kilkanaście lat. W VW / Audi / Porsche co najwyżej możesz mieć nadzieję że największe problemy może naprawią ale zapomnij o jakichś nowych opcjach. 

Napisano
25 minut temu, Florydzialski napisał(a):


I tu właśnie jest problem. tesla nieustannie dodaje jakieś opcje i ugodnienia nawet w samochodach które mają po kilkanaście lat. W VW / Audi / Porsche co najwyżej możesz mieć nadzieję że największe problemy może naprawią ale zapomnij o jakichś nowych opcjach. 

 

@Florydzialski wychwala tesle :totalszok:

Napisano
19 godzin temu, Florydzialski napisał(a):

W spalinowych 6-7 lat zwykle przynosi minimalny przyrost mocy silnika i minimalną poprawę ekonomiczności + jakieś niewielkie zmiany wnętrza. W elektrykach 6-7 lat to dosłownie Nowa Era - pewnie za 6-7 lat samochody będą miały 3x większy zasięg i będą się 3-4 razy szybciej ładowały. Więc może lepiej wziąć to w leasing na 3 lata? 

Nie będzie takiego postępu to jedna sprawa. 

Czy naprawdę w tym wieku i przy takich zasobach nadal musisz ten wątek ekonomiczny rozważać? 

Nie sensowniej kupić co się podoba niż rzeźbić kompromisy? 

 

Q6 jest ok całościowo :oki:

Napisano
22 godziny temu, Florydzialski napisał(a):

tak liczę że przy 6-7 latach jeżdżenia tym wyjedzie zdecydowanie taniej niż jakikolwiek porównywalny spalinowiec kupiony nowy i pozbyty się po 6-7 latach

Pokażesz te wyliczenie?

Napisano
  • Autor
W dniu 24.04.2025 o 06:31, bielaPL napisał(a):

Pokażesz te wyliczenie?


Proste. Spalinowy traci około 60% wartości po 6 latach. Elektryk 65%. Wystarczy żeby te 5% było mniejsze niż oszczędności na benzynie przez 6 lat + koszty wymian oleju i przeglądów na 6 kat. Jak jeszcze miałem spalinowe to średnio jeździłem jakieś 20 tys. km rocznie czyli 100 tys. km w sześć lat. Zakładając średnią cenę benzyny 6 PLN i średnie zużycie 8 l/100 km wychodzi jakieś 48 tys. PLN z benzynę w 6 lat. Doliczmy do tego bardzo skromnie 5 kPLN z przeglądy i wymiany olejów. Mamy 53 tys PLN. Prąd - liczmy pesymistycznie 1.10 za kWh i 14 kWh na 100 km. Czyli w 6 lat zapłacimy 16 kPLN za prąd do elektryka. Czyli oszczędzamy  37 kPLN w sześć lat. Teraz wystarczy tylko żeby te 37 kPLN było więcej niż te 5% wartości nowego i już się elektryk opłaca. 
 

Do tego dochodzą koszty czasu. Nie marnowanie go na jeżdżenie do serwisu na przeglądy. Nie marnowanie go na jeżdżenie po stacjach benzynowych i tankowanie. 

Edytowane przez Florydzialski

Napisano
12 godzin temu, Florydzialski napisał(a):


Proste. Spalinowy traci około 60% wartości po 6 latach. Elektryk 65%. Wystarczy żeby te 5% było mniejsze niż oszczędności na benzynie przez 6 lat + koszty wymian oleju i przeglądów na 6 kat. Jak jeszcze miałem spalinowe to średnio jeździłem jakieś 20 tys. km rocznie czyli 100 tys. km w sześć lat. Zakładając średnią cenę benzyny 6 PLN i średnie zużycie 8 l/100 km wychodzi jakieś 48 tys. PLN z benzynę w 6 lat. Doliczmy do tego bardzo skromnie 5 kPLN z przeglądy i wymiany olejów. Mamy 53 tys PLN. Prąd - liczmy pesymistycznie 1.10 za kWh i 14 kWh na 100 km. Czyli w 6 lat zapłacimy 16 kPLN za prąd do elektryka. Czyli oszczędzamy  37 kPLN w sześć lat. Teraz wystarczy tylko żeby te 37 kPLN było więcej niż te 5% wartości nowego i już się elektryk opłaca. 
 

Do tego dochodzą koszty czasu. Nie marnowanie go na jeżdżenie do serwisu na przeglądy. Nie marnowanie go na jeżdżenie po stacjach benzynowych i tankowanie. 


to doliczmy czas poswiecony na ladowanie… ;]

Napisano
13 godzin temu, Florydzialski napisał(a):

Nie marnowanie go na jeżdżenie do serwisu na przeglądy. Nie marnowanie go na jeżdżenie po stacjach benzynowych i tankowanie

:lol::lol::lol:

Napisano
14 godzin temu, Florydzialski napisał(a):

Nie marnowanie go na jeżdżenie po stacjach benzynowych i tankowanie

I jedna wymówka mniej na wyjście z domu ;]:zona:

Napisano
5 godzin temu, Artur_W_wa napisał(a):

:lol::lol::lol:

IMO to bardzo duża zaleta przy ładowaniu EV w domu :ok:.

Napisano
49 minut temu, sherif napisał(a):

IMO to bardzo duża zaleta przy ładowaniu EV w domu :ok:.

To jest wiadome, mimo wszystko przez 6 lat chyba nie zawsze ładujesz w domu, czy pracy. A wtedy z 5 minut robi się ....

Tak wiem że czasem wystarczy kilka :oki:

Napisano
Godzinę temu, Artur_W_wa napisał(a):

To jest wiadome, mimo wszystko przez 6 lat chyba nie zawsze ładujesz w domu, czy pracy. A wtedy z 5 minut robi się ....

Tak wiem że czasem wystarczy kilka :oki:

Ile się robi? 

Napisano
1 godzinę temu, mrBEAN napisał(a):

Ile się robi? 

Jeden opowiadał że 3 sekundy, ale pewnie to zależy od wielu czynników :oki:

Napisano
1 godzinę temu, mrBEAN napisał(a):

Dziękuję, koniec imprezy :skromny:

Ale czemu tak od razu koniec :nie_wiem:

Czy zawsze masz naładowanego elektryka - na dajmy na to 300 km?

Czy tankujesz tylko w domu?

Ile razy na 100kkm musisz jechać nagle gdzieś dalej ?

Napisano
W dniu 25.04.2025 o 20:35, Florydzialski napisał(a):

Jak jeszcze miałem spalinowe to średnio jeździłem jakieś 20 tys. km rocznie czyli 100 tys. km w sześć lat.

 

:bzik:

Napisano
8 godzin temu, Artur_W_wa napisał(a):

Ale czemu tak od razu koniec :nie_wiem:

Czy zawsze masz naładowanego elektryka - na dajmy na to 300 km?

Czy tankujesz tylko w domu?

Ile razy na 100kkm musisz jechać nagle gdzieś dalej ?

Ale to ja zadałem pytanie, na które nie otrzymałem odpowiedzi, a zdaje się wiesz 👍

Napisano
12 godzin temu, Artur_W_wa napisał(a):

Ale czemu tak od razu koniec :nie_wiem:

Czy zawsze masz naładowanego elektryka - na dajmy na to 300 km?

Czy tankujesz tylko w domu?

Ile razy na 100kkm musisz jechać nagle gdzieś dalej ?

Nie oczekuj konkretów😂 

Napisano
6 godzin temu, mrBEAN napisał(a):

Ale to ja zadałem pytanie, na które nie otrzymałem odpowiedzi, a zdaje się wiesz 👍

 

21 godzin temu, Artur_W_wa napisał(a):

To jest wiadome, mimo wszystko przez 6 lat chyba nie zawsze ładujesz w domu, czy pracy. A wtedy z 5 minut robi się ....

Tak wiem że czasem wystarczy kilka :oki:

Chyba już wcześniej pisałem  @sherif że wystarczy kilka minut. 

Napisano
W dniu 26.04.2025 o 16:33, Artur_W_wa napisał(a):

To jest wiadome, mimo wszystko przez 6 lat chyba nie zawsze ładujesz w domu, czy pracy. A wtedy z 5 minut robi się ....

Tak wiem że czasem wystarczy kilka :oki:

W moim przypadku przed 5lat auto było ładowane może kilkanaśnie razy na ładowarkach poza domem. 99% to był Lidl podczas zakupów lub ładowarka pod pracą. Raz jedynie była to płatna ładowarka na trasie i ładowanie 20min, więc tyle to było straconego czasu. Jak patrzę na inne auto i okoliczne stacje benzynowe to tracę znacznie więcej czasu miesięcznie niż EV przez 5lat. Dlatego samego ładowanie EV w mojej sytuacji to bardzo duży plus.

Edytowane przez sherif

Napisano
20 godzin temu, Artur_W_wa napisał(a):

Chyba już wcześniej pisałem  @sherif że wystarczy kilka minut. 

Jakie kilka minut ? Mierzyłem kiedyś wyszło 6s, wyjście z auta otwarcie klapki i zapięcie wtyczki która wisie 50cm od klapki. Rano jak się wsiada procedura odwrotna i tak co 7-10dni.

Napisano
W dniu 25.04.2025 o 20:35, Florydzialski napisał(a):

Nie marnowanie go na jeżdżenie do serwisu na przeglądy. Nie marnowanie go na jeżdżenie po stacjach benzynowych i tankowanie. 

 

W chwili zakupu elektryka dzieją się dwie dziwne rzeczy z jego właścicielem:

 

1. Pamięta, że wszystkie dystrybutory były ubrudzone olejem napędowym (nawet jeśli miał wcześniej auto benzynowe)

2. Pamieta, że często musiał w ciągu dnia nagle przerywać ulubione czynności, ubierać się, wychodzić z domu i jeździć po różnych stacjach benzynowych w poszukiwaniu paliwa, bo akurat się zorientował, że mu go zabrakło. I tak dobrze, że nie w środku nocy. Bo nigdy, przenigdy nie dało się zatankować po drodze.

 

:lol:

 

Napisano
W dniu 27.04.2025 o 01:32, swienty napisał(a):

 

:bzik:

 

Nie rozumiesz, rok zeszło na tankowaniu.

;l

Napisano
45 minut temu, sherif napisał(a):

W moim przypadku przed 5lat auto było ładowane może kilkanaśnie razy na ładowarkach poza domem. 99% to był Lidl podczas zakupów lub ładowarka pod pracą. Raz jedynie była to płatna ładowarka na trasie i ładowanie 20min, więc tyle to było straconego czasu. Jak patrzę na inne auto i okoliczne stacje benzynowe to tracę znacznie więcej czasu miesięcznie niż EV przez 5lat. Dlatego samego ładowanie EV w mojej sytuacji to bardzo duży plus.

 

Ja to się nie znam ale chyba nie można generalizować bo inaczej będzie wyglądała częstotliwość ładowania poza domem Skody Citigo a inaczej BMW i7.

:hmm:

 

 

Napisano
1 godzinę temu, mrBEAN napisał(a):

Czyli nie ma o czym dyskutować, tym lepiej 👌

Ależ ja nie dyskutuję. Pytam tylko ile trwa ładowanie poza domem. I @sherif już odpowiedział jak to jest u niego.

Napisano
40 minut temu, sherif napisał(a):

(...) i tak co 7-10dni.

 

Czyli 12 sekund co 7-10 dni. Niech więc będzie jakieś 40-45 razy rocznie. Razem jakieś 9 minut. Zakładając 60kWh baterii i zużycie rzędu 15kWh/100km to wychodzi roczny przebieg rzędu 14kkm. Zakładając zużycie rzędu 5l/100km (auto, które zużywa 15Wh/100km to niewielki, oszczędny samochód - można założyć, że odpwiednik spalającego 5l/100km) potrzebujemy 700l paliwa. Dystrybutor pompuje 40-130l paliwa na minutę. Do równego rachunku przyjmijmy 70. Wyjdzie zatem 10 minut.

 

Ej, faktycznie ładowanie elektryka trwa mniej więcej tyle co tankowanie spalinowego!

;l

 

Napisano
39 minut temu, Ryb napisał(a):

 

W chwili zakupu elektryka dzieją się dwie dziwne rzeczy z jego właścicielem:

 

1. Pamięta, że wszystkie dystrybutory były ubrudzone olejem napędowym (nawet jeśli miał wcześniej auto benzynowe)

2. Pamieta, że często musiał w ciągu dnia nagle przerywać ulubione czynności, ubierać się, wychodzić z domu i jeździć po różnych stacjach benzynowych w poszukiwaniu paliwa, bo akurat się zorientował, że mu go zabrakło. I tak dobrze, że nie w środku nocy. Bo nigdy, przenigdy nie dało się zatankować po drodze.

 

:lol:

 

Kiedyś zrozumiesz 😁👍

Napisano
3 minuty temu, mrBEAN napisał(a):

Kiedyś zrozumiesz 😁👍

 

Wiadomo, z wiekiem zaczynają się różne choroby, mnie też może kiedyś dotknąć dysfunkcja pamięci. Na razie biorę bilobil i liczę, że zbyt szybko nie stanę się starym tetrykiem z demencją i nietrzymaniem moczu, na które to problemy jedynym rozwiązaniem będzie przesiadka do auta elektrycznego.

;l

 

 

Napisano
W moim przypadku przed 5lat auto było ładowane może kilkanaśnie razy na ładowarkach poza domem. 99% to był Lidl podczas zakupów lub ładowarka pod pracą. Raz jedynie była to płatna ładowarka na trasie i ładowanie 20min, więc tyle to było straconego czasu. Jak patrzę na inne auto i okoliczne stacje benzynowe to tracę znacznie więcej czasu miesięcznie niż EV przez 5lat. Dlatego samego ładowanie EV w mojej sytuacji to bardzo duży plus.

Przypomnij proszę jakie konkretnie auta porównujesz? I do jakich zastosować są wykorzystywane ?


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
2 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Wiadomo, z wiekiem zaczynają się różne choroby, mnie też może kiedyś dotknąć dysfunkcja pamięci. Na razie biorę bilobil i liczę, że zbyt szybko nie stanę się starym tetrykiem z demencją i nietrzymaniem moczu, na które to problemy jedynym rozwiązaniem będzie przesiadka do auta elektrycznego.

;l

 

 

Oby były z wymiennymi bateriami do tego czasu, byś nie musiał zrzucać winy na dysfunkcję pamięci 😁👍

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Ja to się nie znam ale chyba nie można generalizować bo inaczej będzie wyglądała częstotliwość ładowania poza domem Skody Citigo a inaczej BMW i7.

:hmm:

 

 

Dlatego opisałem mój przypadek.

3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Czyli 12 sekund co 7-10 dni. Niech więc będzie jakieś 40-45 razy rocznie. Razem jakieś 9 minut. Zakładając 60kWh baterii i zużycie rzędu 15kWh/100km to wychodzi roczny przebieg rzędu 14kkm. Zakładając zużycie rzędu 5l/100km (auto, które zużywa 15Wh/100km to niewielki, oszczędny samochód - można założyć, że odpwiednik spalającego 5l/100km) potrzebujemy 700l paliwa. Dystrybutor pompuje 40-130l paliwa na minutę. Do równego rachunku przyjmijmy 70. Wyjdzie zatem 10 minut.

 

Ej, faktycznie ładowanie elektryka trwa mniej więcej tyle co tankowanie spalinowego!

;l

 

 

Rozumiem, że masz za darmo benzynę i nie musisz za nią płacić ;]. Oczywiście zawsze też nikt przed tobą nie tankuje, czy poprostu masz swoją prywatną stację ?

W moim przypadku tankuję średnio 2x w tyg, schodzi się ok 10min na takiej wizycie. Czasem na jakieś wiosce jest szybciej, a czasem podczas wakacji znaaacznie dłużej.

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Czyli 12 sekund co 7-10 dni. Niech więc będzie jakieś 40-45 razy rocznie. Razem jakieś 9 minut. Zakładając 60kWh baterii i zużycie rzędu 15kWh/100km to wychodzi roczny przebieg rzędu 14kkm. Zakładając zużycie rzędu 5l/100km (auto, które zużywa 15Wh/100km to niewielki, oszczędny samochód - można założyć, że odpwiednik spalającego 5l/100km) potrzebujemy 700l paliwa. Dystrybutor pompuje 40-130l paliwa na minutę. Do równego rachunku przyjmijmy 70. Wyjdzie zatem 10 minut.

 

Ej, faktycznie ładowanie elektryka trwa mniej więcej tyle co tankowanie spalinowego!

;l

 

 

Jeżdżenie na tankowanie gdzieś, serio jest upierdliwe ;)

Pokazuje to najlepiej chyba Golf GTE którego używam.

Zasięg obecnie na benzynie mam 30km, "Żyd" świeci się od miesiąca. Nie mam czasu/nie chce mi się jechać na stację. Tylko prąd i ładowanie w domu.

Napisano
36 minut temu, ppmarian napisał(a):


Przypomnij proszę jakie konkretnie auta porównujesz? I do jakich zastosować są wykorzystywane ?


Wysłane za pomocą Tapatalk

Lancia 1.4 i Citigo. Używanie takie samo.

Napisano
Lancia 1.4 i Citigo. Używanie takie samo.

Dookoła komina [emoji106]

Teraz wyobraź sobie jazdę EV jako zamiennika xc60


Wysłane za pomocą Tapatalk
Napisano
7 minut temu, kravitz napisał(a):

 

Jeżdżenie na tankowanie gdzieś, serio jest upierdliwe ;)

Pokazuje to najlepiej chyba Golf GTE którego używam.

Zasięg obecnie na benzynie mam 30km, "Żyd" świeci się od miesiąca. Nie mam czasu/nie chce mi się jechać na stację. Tylko prąd i ładowanie w domu.

 

Jest, raz na miesiąc małżowinie muszę zalać pełny bak, pierwszy raz od 1,5 roku jeżdżenia BEV musiałem stać za paliwem do pojazdu spalinowego ;l Jakoś za prądem mi się nie zdarzyło.

 

3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Czyli 12 sekund co 7-10 dni. Niech więc będzie jakieś 40-45 razy rocznie. Razem jakieś 9 minut. Zakładając 60kWh baterii i zużycie rzędu 15kWh/100km to wychodzi roczny przebieg rzędu 14kkm. Zakładając zużycie rzędu 5l/100km (auto, które zużywa 15Wh/100km to niewielki, oszczędny samochód - można założyć, że odpwiednik spalającego 5l/100km) potrzebujemy 700l paliwa. Dystrybutor pompuje 40-130l paliwa na minutę. Do równego rachunku przyjmijmy 70. Wyjdzie zatem 10 minut.

 

Ej, faktycznie ładowanie elektryka trwa mniej więcej tyle co tankowanie spalinowego!

;l

 

 

Czekaj, ile w takim razie paliwa powienien zużywać samochód spalinowy, zakładając odpowiednik dużego, ciężkiego kloca EV o mocy przekraczającej 500 KM ?? Takie zazwyczaj palą 3-4 razy więcej, to uśrednijmy 17,5 litra na 100 km. Dziękuje.

IMG_2523.jpg

Napisano
4 minuty temu, ppmarian napisał(a):


Dookoła komina emoji106.png

Teraz wyobraź sobie jazdę EV jako zamiennika xc60


Wysłane za pomocą Tapatalk

 

Widzę te xc60 jak podwożę Tesla córkę do szkoły.

Napisano
Godzinę temu, mrBEAN napisał(a):

Oby były z wymiennymi bateriami do tego czasu, byś nie musiał zrzucać winy na dysfunkcję pamięci 😁👍

 

Już są, mam nadzieję że będę pamiętał lokalizacje stacji wymiany. :vibra:

Napisano
49 minut temu, sherif napisał(a):

Dlatego opisałem mój przypadek.

 

I ja się go nie czepiam, zauważam tylko, że ten przypadek nie wyczerpuje wszystkich możliwości.

:ok:

 

 

49 minut temu, sherif napisał(a):

Rozumiem, że masz za darmo benzynę i nie musisz za nią płacić ;].

 

Nie mam ale to bez znaczenia, bo liczy się koszt przejechania kilometra, będący sumą wszystkich składowych, z kosztem zakupu, serwisu, finansowania i utratą wartości włącznie. Brak jednej składowej nic nie zmienia bo inna może być wyższa. Ty możesz nic nie płacić nic za benzynę, ja dla odmiany nic nie płacę za prąd.

:skromny:

 

 

49 minut temu, sherif napisał(a):

Oczywiście zawsze też nikt przed tobą nie tankuje, czy poprostu masz swoją prywatną stację ?

W moim przypadku tankuję średnio 2x w tyg, schodzi się ok 10min na takiej wizycie. Czasem na jakieś wiosce jest szybciej, a czasem podczas wakacji znaaacznie dłużej.

 

10 min to chyba razem z zakupem hot-doga i jego zjedzeniem.

:skromny:

 

 

Napisano
52 minuty temu, kravitz napisał(a):

 

Jeżdżenie na tankowanie gdzieś, serio jest upierdliwe ;)

Pokazuje to najlepiej chyba Golf GTE którego używam.

Zasięg obecnie na benzynie mam 30km, "Żyd" świeci się od miesiąca. Nie mam czasu/nie chce mi się jechać na stację. Tylko prąd i ładowanie w domu.

 

Ale gdybyś nie miał ładowania w domu i nie jeździł na prądzie to po prostu zatankowałbyś w drodze z pracy na przykład. Teraz tego nie robisz tylko dlatego, że szkoda Ci czasu bo pod domem masz prąd, na którym też możesz pojechać. Podobnie ludziom jeżdżącym na LPG zdarzało się wyjeżdżać benzynę do końca bo nie chciało się przestawić pod drugi dystrybutor na stacji a w baku jeszcze przecież coś było.

 

Napisano
46 minut temu, komor napisał(a):

Czekaj, ile w takim razie paliwa powienien zużywać samochód spalinowy, zakładając odpowiednik dużego, ciężkiego kloca EV o mocy przekraczającej 500 KM ?? Takie zazwyczaj palą 3-4 razy więcej, to uśrednijmy 17,5 litra na 100 km. Dziękuje.

 

 

Nie wiem, ja się nie znam, mój dwutonowy SUV pali 6-6.5l/100km na autostradzie przy 130km/h. ZTCW elektryczny odpowiednik potrzebowałby w takich warunkach około 30kWh/100km. Co do mocy to nie wiem po co ten parametr, równie dobrze możemy porównywać ile potrafią pociągnąć na haku. Do przejechania np. z Katowic do Gdańska w rozsądnym czasie chyba wszystkie porównywalne auta dysponują wystarczającą mocą. EV nie potrzebuje 500KM żeby ważyć ponad 2 tony, tyle samo ważą te, które mają 200KM.

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
21 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Ale gdybyś nie miał ładowania w domu i nie jeździł na prądzie to po prostu zatankowałbyś w drodze z pracy na przykład. Teraz tego nie robisz tylko dlatego, że szkoda Ci czasu bo pod domem masz prąd, na którym też możesz pojechać. Podobnie ludziom jeżdżącym na LPG zdarzało się wyjeżdżać benzynę do końca bo nie chciało się przestawić pod drugi dystrybutor na stacji a w baku jeszcze przecież coś było.

 

 

To jest oczywiste co napisałeś.

Co innego treść wyprodukować, a co innego zrozumieć ;]

 

Tankowanie to kara, rzecz która w spalinówce jest standardem.

Napisano
21 minut temu, Ryb napisał(a):

Nie wiem, ja się nie znam, mój dwutonowy SUV pali 6-6.5l/100km na autostradzie przy 130km/h. ZTCW elektryczny odpowiednik potrzebowałby w takich warunkach około 30kWh/100km.

 

W powyższym prawdą jest tylko "ZTCW" ;)

Moja Tesla Y waży dwie tony i jest SUVem. Gdyby tyle prądu brała zwyczajnie bym z Wawy nie dojechał sprawnie i bez ładowania na lotnisko do Kraka czy do Wro. Tak, ludzie z Wawy czasem latają z takich destynacji.

 

Napisano
Godzinę temu, kravitz napisał(a):

W powyższym prawdą jest tylko "ZTCW" ;)

Moja Tesla Y waży dwie tony i jest SUVem. Gdyby tyle prądu brała zwyczajnie bym z Wawy nie dojechał sprawnie i bez ładowania na lotnisko do Kraka czy do Wro. Tak, ludzie z Wawy czasem latają z takich destynacji.

 

 

Bjornowi przy 122km/h i praktycznie zerowym ruchu model Y zużywa 218Wh/km co daje jakieś 21kWh/100km. Przy 130 z tym 30 zapewne się wiele nie pomyliłem a Tesla słynie z efektywności. Ja odnosiłem się do EV w ogóle, nie tylko do Tesli więc ta wartość jest uzasadniona.

 

 

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano

No dobra, może niech wypowie się użytkownik elektryka,  który mieszka w bloku bez gniazdek na parkingu. Wiem że są tacy.

Napisano
17 godzin temu, Ryb napisał(a):

Nie mam ale to bez znaczenia, bo liczy się koszt przejechania kilometra, będący sumą wszystkich składowych, z kosztem zakupu, serwisu, finansowania i utratą wartości włącznie. Brak jednej składowej nic nie zmienia bo inna może być wyższa. Ty możesz nic nie płacić nic za benzynę, ja dla odmiany nic nie płacę za prąd.

:skromny:

Nie chodzi o koszt, tylko o czas.

Poza tym jakbyś poładował kilka miesiecy EV w domu to byś zrozumiał o czym piszemy. Po prostu nie chce się jechać na stację ;).

 

18 godzin temu, Ryb napisał(a):

10 min to chyba razem z zakupem hot-doga i jego zjedzeniem.

Zmierzę kiedyś ile czasu to trwa, tak przeciętnie. Jak jest rodzina i zakupy hot dogów to jest 20+.

Nie wiem jak jest w twojej okolicy, ale w mojej zwykle trzeba poczekać na zatankowanie auta.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.