Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

JAECOO 7 Lekki dzwon i…

Featured Replies

Napisano
2 godziny temu, Jaruga napisał(a):

No chyba że będzie wojna o Tajwan. Wtedy przez kilka lat z Chin nie przyjedzie ABSOLUTNIE NIC. 

IMO w obecnej sytuacji geopolitycznej kupowania auta produkowanego poza UE jest aktem "odwagi" choć można to nazwać bardziej dosadnie ;) .

Pomijam już finansowanie państwa które wspiera rosję i stosuje dumping.

 

 

Jak faktycznie dojdzie do wojny o Tajwan, to graty do aut mogą być akurat naszym najmniejszym zmartwieniem... 

Napisano
Da się robić w Europie auta z lokalnych części. Zwłaszcza spalinowe. W trakcie covid sobie jakoś poradzili - po prostu wypadnie większość opcji z konfiguratora na jakiś czas. I podrożeją oczywiście [emoji6]

Znaczy wrócimy do gaźników i pomp mechanicznych?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Napisano
Godzinę temu, WaWeR napisał(a):


Znaczy wrócimy do gaźników i pomp mechanicznych?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Może nie aż tak, ale kto wie czy to by w dłuższej perspektywie europie na zdrowie nie wyszło

Napisano

A wracając do tematu bo mnie zaciekawił - z ciekawości dołączyłem do grupy MG na facebooku. I faktycznie ludzie mają auta uziemione przez wiele tygodni bo kuna przegryzła rurę od chłodnicy. Albo zepsuł się jakiś czujnik. 

Napisano
13 godzin temu, Jaruga napisał(a):

Da się robić w Europie auta z lokalnych części. Zwłaszcza spalinowe. 

Tak naprawde to sie nie da

 

Napisano
15 godzin temu, Jaruga napisał(a):

Pomijam już finansowanie państwa które wspiera rosję i stosuje dumping.

Wszyscy finansujemy chiny idąc do sklepu i kupujac dosłownie cokolwiek z wyjątkiem żywności.

 

Napisano
21 godzin temu, Jaruga napisał(a):

No chyba że będzie wojna o Tajwan. Wtedy przez kilka lat z Chin nie przyjedzie ABSOLUTNIE NIC. 

IMO w obecnej sytuacji geopolitycznej kupowania auta produkowanego poza UE jest aktem "odwagi" choć można to nazwać bardziej dosadnie ;) .

Pomijam już finansowanie państwa które wspiera rosję i stosuje dumping.

 

Chwila, jak stosują dumping, to znaczy, że sprzedają poniżej kosztów produkcji.

Jesli tak, to kupując ich auta, zabieramy im pieniadze 😄

 

Napisano
46 minut temu, fosfor napisał(a):

Chwila, jak stosują dumping, to znaczy, że sprzedają poniżej kosztów produkcji.

Jesli tak, to kupując ich auta, zabieramy im pieniadze 😄

 

Problem w tym że później obiorą je nam z nawiązką. 

Napisano
22 godziny temu, Jaruga napisał(a):

No chyba że będzie wojna o Tajwan. Wtedy przez kilka lat z Chin nie przyjedzie ABSOLUTNIE NIC. 

 

 

 

jeżeli tak się stanie, to niezależnie od tego jakim autem jeździsz i tak europejska gospodarka padnie

Napisano
20 godzin temu, Jaruga napisał(a):

A wracając do tematu bo mnie zaciekawił - z ciekawości dołączyłem do grupy MG na facebooku. I faktycznie ludzie mają auta uziemione przez wiele tygodni bo kuna przegryzła rurę od chłodnicy. Albo zepsuł się jakiś czujnik. 

A miały być takie fajne. Niestety widzę że to nie wygląda jak ekspansja koreańska. Oni mają u siebie problem ze zbytem to wjechali na pełnej ale cała reszta leży. 

Napisano
W dniu 12.10.2025 o 22:49, Jaruga napisał(a):

A wracając do tematu bo mnie zaciekawił - z ciekawości dołączyłem do grupy MG na facebooku. I faktycznie ludzie mają auta uziemione przez wiele tygodni bo kuna przegryzła rurę od chłodnicy. Albo zepsuł się jakiś czujnik. 

W Komodzie to samo - przegryziony kabel sondy lambda 3.5 miesiąca czekania.

Napisano

Zaraz wrócą chińskie trolle i powiedzą, że w VW jest tak samo ;].

Napisano
50 minut temu, kadu napisał(a):

Zaraz wrócą chińskie trolle i powiedzą, że w VW jest tak samo ;].

Był taki okres, jak coś zmieniali w logistyce części .

Napisano
8 godzin temu, marcindzieg napisał(a):

W Komodzie to samo - przegryziony kabel sondy lambda 3.5 miesiąca czekania.

Jaki był powód tak długiej naprawy przy tak banalnej awarii? No na pewno nie brak dostępności części😉

Napisano
32 minuty temu, Danielpoz. napisał(a):

Jaki był powód tak długiej naprawy przy tak banalnej awarii? No na pewno nie brak dostępności części😉

Z ciekawostek to zaprosili go na wymianę ale nie miał czasu jechać. Więc zaproponowali że wyślą i sobie sam wymieni. Zgodził się i tak zrobili :) 

Napisano
22 godziny temu, zenek111 napisał(a):

Wszyscy finansujemy chiny idąc do sklepu i kupujac dosłownie cokolwiek z wyjątkiem żywności.

 

Polacy uwielbiają napychać się lekami, a jak wiemy większość składników leków pochodzi ...z Chin ;) a żywność hmm tu też wydaje mi się, że sporo produktów zalewa rynek europejski, tyle się mówi o chińskim czosnku itd... 

Napisano
1 godzinę temu, kanu napisał(a):

 

Polacy uwielbiają napychać się lekami, a jak wiemy większość składników leków pochodzi ...z Chin ;) a żywność hmm tu też wydaje mi się, że sporo produktów zalewa rynek europejski, tyle się mówi o chińskim czosnku itd... 

Zywność to nie wiem, ale poza tym prawie wszystko pochodzi z Chin. Co prawda w Europie i USA krazy teoria ze "jak od niech nie kupimy to padną" ale to przypomina trochę sytuację w której na środku pustego pola mamy jedyna piekarnię, a wokół żyją biedaki ktre żywia sie bułkami z tej piekarni, no i te biedaki mówia do siebie "jak nie kupimy od piekarza bułek to on padnie" - to porównanie pokazuje absurd.

W tej chwili Chiny graja w innej lidze, mamy jakby Chiny oraz reszta świata razem wzieta a bez Chin reszta świata przestaje istniec bo to oni dostaczaja wszystkim te podstawowe produkty które są konieczne. Jeszcze sobie ludzie poprawiają humor tym ze to tylko podstawowe surowce ale tak nie jest.

 

 

Edytowane przez zenek111

Napisano
18 godzin temu, fosfor napisał(a):

Chwila, jak stosują dumping, to znaczy, że sprzedają poniżej kosztów produkcji.

Jesli tak, to kupując ich auta, zabieramy im pieniadze 😄

 

Nasza wewnętrzna propaganda jest bardzo zagubiona, więc jak ktoś jest bystry to łatwo ściąga jej gacie :P

Napisano
52 minuty temu, zenek111 napisał(a):

bez Chin reszta świata przestaje istniec bo to oni dostaczaja wszystkim te podstawowe produkty które są konieczne

Zapewne tak. Świat nie istniał przed Chinami. Jak Chiny znikną to świat znowu przestanie istnieć :ok:

Napisano
7 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Zapewne tak. Świat nie istniał przed Chinami. Jak Chiny znikną to świat znowu przestanie istnieć :ok:


Jak Chiny znikną, to kolega będzie musiał poszukać innej pracy ;].

Napisano
6 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Zapewne tak. Świat nie istniał przed Chinami. Jak Chiny znikną to świat znowu przestanie istnieć :ok:

Świat istniał przed Chinami ale podjął takie a nie inne decyzje, skoro w Chinach produkuje sie 55% światowej stali, to przy pełnym zatrzymaniu handlu z Chinami po prostu stajemy. Nie da sie wybudowac hut stali z roku na rok w takiej ilosci jaka jest potrzebna. Nawet nie wiem czy my mamy odpowiednia ilośc kadr by te huty obsłużyły.

Skoro podjęto decyzje ze brudna robote przemysłową przekazujemy chinom to teraz jesteśmy zmuszeni do współpracy z tymi chinami.

Jeśli nie chcemy współpracy z chinami to trzeba skończyć z bzdurami typu ETS i zacząć budowac huty i znów wydobywac węgiel, a zamiast makijażystek, promowac szkoły kształcące hutników. Na tej samej zasadzie trzeba by uruchomić inne "brudne" branże.

 

 

 

 

Napisano
7 minut temu, kadu napisał(a):


Jak Chiny znikną, to kolega będzie musiał poszukać innej pracy ;].

Kolega próbuje przekazac jak wyglada rzeczywistość, czyli w zasadzie to ostrzega przed chinami....?

Mamy pokolenie influncerów, makijażystek i ogólnie humanistek/ów którzy razem uwazaja ze produkcja stali to anarchiczny przeżytek, ze po co produkowac stal skoro można od razu produkowac samochody :P

Edytowane przez zenek111

Napisano
6 minut temu, zenek111 napisał(a):

Świat istniał przed Chinami ale podjął takie a nie inne decyzje, skoro w Chinach produkuje sie 55% światowej stali, to przy pełnym zatrzymaniu handlu z Chinami po prostu stajemy. Nie da sie wybudowac hut stali z roku na rok w takiej ilosci jaka jest potrzebna. Nawet nie wiem czy my mamy odpowiednia ilośc kadr by te huty obsłużyły.

Nie. Po prostu będzie jakiś czas mniejsza dostępność produktów. Niekoniecznie pierwszej potrzeby. Dopóki zachód nie zastąpi Chin. Przypominam że Kuba sobie kompletnie bez niczego radziła 50 lat. A zachód ma jednak trochę więcej. Ale jak to zrobi to przestanie tam kupować i Chiny będą miały dużo większy problem. Udławią się swoją stalą jak teraz dławią się elektrykami. Których jest duża nadprodukcja i wciskają je wszędzie gdzie tylko mogą. Więc nie zablokują sprzedaży bo jest to w ich najlepszym interesie. I sieją taką propagandą. Ale o tym na zebraniach niestety nie mówią.

Napisano
4 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

Nie. Po prostu będzie jakiś czas mniejsza dostępność produktów. Niekoniecznie pierwszej potrzeby. Dopóki zachód nie zastąpi Chin.

Ta mniejsza dostępność (w zasadzie wszystkiego z wyjątkiem żywnosci) oznacza potężny spadek PKB. To jest plan na największy kryzys jaki spotka zachód.

Zeby go przezwycięzyć trzeba by i tak porzucić te wszystkie podatki CO2 i ETS.

Jeśli wiec chcemy "wojny" z Chinami, trzeba zacząć teraz likwidować te wszystkie "ekologiczne" podatki, a my z jednej strony je zacieśniamy (zmuszajac przemysł by jeszce bardziej do Chin i Indii uciekał) a z drugiej strony szykujemy sie na zerwanie handlu z chinami - jedna ręką zakładamy sobie pętle na szyję, a drugą piłujemy stołek na którym stoimy

9 minut temu, marcindzieg napisał(a):

 Przypominam że Kuba sobie kompletnie bez niczego radziła 50 lat.

Kuba sobie radziła bo handlowała z krajami "proruskimi", a ze jest mała to taki handel wystarczył. Dla Kuby zawsze na rynku wystarczyło stali bo niewiele jej potrzebowała My jak zerwiemy z chinami to nie bedziemy mieli od kogo tej stali czy chemikaliów kupić, bo nikt Chin nie zastąpi obecnie.

11 minut temu, marcindzieg napisał(a):

zachód ma jednak trochę więcej. Ale jak to zrobi to przestanie tam kupować i Chiny będą miały dużo większy problem.

No weź... przypomnę:

"Co prawda w Europie i USA krazy teoria ze "jak od niech nie kupimy to padną" ale to przypomina trochę sytuację w której na środku pustego pola mamy jedyna piekarnię, a wokół żyją biedaki ktre żywia sie bułkami z tej piekarni, no i te biedaki mówia do siebie "jak nie kupimy od piekarza bułek to on padnie" - to porównanie pokazuje absurd."

Moze dodam ze w takiej sytuacji piekarz będzie przejedzony ale nie bedzie miał kasy na zakupy, zaś Ci dookoła umrą z głodu

14 minut temu, marcindzieg napisał(a):

 Których jest duża nadprodukcja i wciskają je wszędzie gdzie tylko mogą. 

Tak, oni maja problem nadprodukcji i niskich cen - przerąbane. My będziemy mieli problem inflacji i braku towarów na półkach -  raj?

14 minut temu, marcindzieg napisał(a):

 Więc nie zablokują sprzedaży bo jest to w ich najlepszym interesie. I sieją taką propagandą. Ale o tym na zebraniach niestety nie mówią.

Przecież oni nie chcą bloka, oni chcą wolnego handlu!!!

To "my" ich blokujemy (konkretniej to USA)

To co napisąłes to odwrócenie kota ogonem, to nie Chiny chcą wojny handlowej, embard, ceł itp tylko "my".

Chiny chcą wolnego rynku, ale nasza propaganda u nas ludziom namieszała w głowie i odwróciła sytuację 😄

 

Napisano
2 godziny temu, zenek111 napisał(a):

Nasza wewnętrzna propaganda jest bardzo zagubiona, więc jak ktoś jest bystry to łatwo ściąga jej gacie :P

Bez urazy, ale kogo masz na myśli pisząc "nasza"? 😄

 

Napisano
21 minut temu, fosfor napisał(a):

Bez urazy, ale kogo masz na myśli pisząc "nasza"? 😄

 

Tych co z jednej strony planują odciecie od ciężkiego przemysłu Chin, a równocześnie wprowadzaja nowe normy środowiskowe niszczace przemysł ciezki w Europie.

No ale moze ja czegoś nie wiem i VW i reszta przygotowuje produkcje biodegradowalnych silników TSI opartych o odpady słomiane, wtedy ta polityka moze ma sens

Napisano
Godzinę temu, zenek111 napisał(a):

Chiny chcą wolnego rynku, ale nasza propaganda u nas ludziom namieszała w głowie i odwróciła sytuację 😄

Nic nie zrozumiałeś ale to nic. Ponawiam propozycję żebyś się do tego raju przeprowadził.

Napisano
17 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Nic nie zrozumiałeś ale to nic. Ponawiam propozycję żebyś się do tego raju przeprowadził.

Gdybym pisał jak fajnie ze prowadzimy taką polityke i ze w chinach lepiej to bym zrozumiał, ale skoro pisze o tym co sie musi zmienic zebyśmy z chinami mogli zerwac to  dlatego ze dalej chciałbym żyć na niezłym poziomie w Polsce. 

Skoro Ty mi w efekcie proponujesz zebym sie tam wyprowadził to znaczy ze sam nic nie rozumiesz

Napisano
W dniu 14.10.2025 o 06:59, kadu napisał(a):

Zaraz wrócą chińskie trolle i powiedzą, że w VW jest tak samo ;].

Może być tak samo, ale jest multum części używanych.

 

Napisano
W dniu 13.10.2025 o 16:03, fosfor napisał(a):

Chwila, jak stosują dumping, to znaczy, że sprzedają poniżej kosztów produkcji.

Jesli tak, to kupując ich auta, zabieramy im pieniadze 😄

 

 

Tyle, że mają takie możliwości finansowe, że zanim padną z braku kasy, to wcześniej wytną całą konkurencję. Ich celem nie jest zarobek, tylko monopol.

Napisano
29 minut temu, K3 napisał(a):

 

Tyle, że mają takie możliwości finansowe, że zanim padną z braku kasy, to wcześniej wytną całą konkurencję. Ich celem nie jest zarobek, tylko monopol.

I pokazanie Europie kto rządzi na świecie.

Napisano
32 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

I pokazanie Europie kto rządzi na świecie.

No ale to chyba jest wiadome nawet bez tych aut;]

Napisano

wracając do tematu wątku, czyli Jaecoo 7. Dziś w końcu wyczaiłem kto w mojej robocie takim jeździ, bo na razie tylko kilka razy widziałem na parkingu. Gość ma go już pół roku. Z dłuższych tras zaliczył wyjazd na południe Europy, kilka tras z Krakowa nad Bałtyk. Przejechał 15 tys. km przez pół roku. Jest bardzo zadowolony. Wersja 4x4.

Napisano
W dniu 14.10.2025 o 11:53, zenek111 napisał(a):

Świat istniał przed Chinami ale podjął takie a nie inne decyzje, skoro w Chinach produkuje sie 55% światowej stali, to przy pełnym zatrzymaniu handlu z Chinami po prostu stajemy. Nie da sie wybudowac hut stali z roku na rok w takiej ilosci jaka jest potrzebna. Nawet nie wiem czy my mamy odpowiednia ilośc kadr by te huty obsłużyły.

Skoro podjęto decyzje ze brudna robote przemysłową przekazujemy chinom to teraz jesteśmy zmuszeni do współpracy z tymi chinami.

Jeśli nie chcemy współpracy z chinami to trzeba skończyć z bzdurami typu ETS i zacząć budowac huty i znów wydobywac węgiel, a zamiast makijażystek, promowac szkoły kształcące hutników. Na tej samej zasadzie trzeba by uruchomić inne "brudne" branże.

 

 

 

 

Francja kiedys byla imperium dzisiaj to juz cień swojej potęgi.  To samo z Anglią.. jak tak pójdzie dalej do USA też zostaną drugorzędnym mocarstwem .

 

Europa juz raczej nigdy nie bedzie kontyneten jakim byla w XX wieku .

Napisano
16 godzin temu, rwIcIk napisał(a):

Europa ma tylko złudzenia ;]

Ameryka i Rosja jeszcze się bronią.

 

Wczoraj byłem 

Tu

https://pl.wikipedia.org/wiki/Odlewnia_w_Koluszkach

 

 

Trup .. a kiedys wielki zakład.  Po całej Polsce rozsiane sa takie trupy .

 

Dzisiaj to juz niemożliwie uruchomić taki zakład. 

Napisano
11 minut temu, Marcin79 napisał(a):

Wczoraj byłem 

Tu

https://pl.wikipedia.org/wiki/Odlewnia_w_Koluszkach

 

 

Trup .. a kiedys wielki zakład.  Po całej Polsce rozsiane sa takie trupy .

 

Dzisiaj to juz niemożliwie uruchomić taki zakład. 

Technologie produkcji zmieniają się. Kiedyś korzystaliśmy z odlewów i pracownicy potem to ręcznie obrabiali.

Ale produkcja była mało powtarzalna. Obecnie projekt przekłada się na obrabiarki cyfrowe, które precyzyjnie wykonują elementy metalowe.

 

Napisano
9 minut temu, rwIcIk napisał(a):

Technologie produkcji zmieniają się. Kiedyś korzystaliśmy z odlewów i pracownicy potem to ręcznie obrabiali.

Ale produkcja była mało powtarzalna. Obecnie projekt przekłada się na obrabiarki cyfrowe, które precyzyjnie wykonują elementy metalowe.

 

Wiem .. chodzi mi o skalę zakładu o decyzje środowiskowe oraz opłacalność produkcji. 

Napisano
3 minuty temu, Marcin79 napisał(a):

Wiem .. chodzi mi o skalę zakładu o decyzje środowiskowe oraz opłacalność produkcji. 

Zapotrzebowanie pewnie słabe na tego typu wyroby.

Napisano
W dniu 21.10.2025 o 11:50, Marcin79 napisał(a):

Wiem .. chodzi mi o skalę zakładu o decyzje środowiskowe oraz opłacalność produkcji. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Odlewnia_Ursus_w_Lublinie

 

Generalnie w PRL zakłady były budowane a potem niedofinansowane i jak przyszedł wolny rynek, to trzeba by te zaniedbania uzupełnić przez modernizację a na to nie było kasy.

 

Napisano
7 godzin temu, maras77 napisał(a):

https://pl.wikipedia.org/wiki/Odlewnia_Ursus_w_Lublinie

 

Generalnie w PRL zakłady były budowane a potem niedofinansowane i jak przyszedł wolny rynek, to trzeba by te zaniedbania uzupełnić przez modernizację a na to nie było kasy.

 

No i jeszcze miały ciężar nadmiaru pracowników, zobowiązań i związki zawodowe.

Prościej było postawić nową fabrykę na zielonym polu. Oczywiście w strefie ekonomicznej i z ulgami ;]

A komunistyczne fabryki - często największą ich wartością jest grunt na którym stały .

A co do wyrobów metalowych, to jest mnóstwo firm z obrabiarkami i nie mogą się opędzić do roboty.

Na projekt i wykonanie czegoś w metalu trzeba czekać miesiącami.

 

 

Napisano
Godzinę temu, rwIcIk napisał(a):

No i jeszcze miały ciężar nadmiaru pracowników, zobowiązań i związki zawodowe.

Prościej było postawić nową fabrykę na zielonym polu. Oczywiście w strefie ekonomicznej i z ulgami ;]

A komunistyczne fabryki - często największą ich wartością jest grunt na którym stały .

A co do wyrobów metalowych, to jest mnóstwo firm z obrabiarkami i nie mogą się opędzić do roboty.

Na projekt i wykonanie czegoś w metalu trzeba czekać miesiącami.

 

 

Właśnie w sprawie gruntów tam byłem.  Zdaje sobie sprawę ze te zakłady nie byly prowadzone na zasadach rentowności. 

 

Natomiast miej na uwadze ze jednak historia oraz teraźniejszość uczy nas ze niby jest kapitalizm ale jednak nie wszystko musi być rentowne. 

 

Np patrz dotowanie przez chiński rząd samochodów wysyłanych do eu .

 

Juz nie  mówiąc o dotacjach i fundusza rozdawanych przez Eu . Spora część firm jest rentowna tylko dlatego ze ma dotacje  ;)

 

Napisano
4 minuty temu, Marcin79 napisał(a):

Właśnie w sprawie gruntów tam byłem.  Zdaje sobie sprawę ze te zakłady nie byly prowadzone na zasadach rentowności. 

Natomiast miej na uwadze ze jednak historia oraz teraźniejszość uczy nas ze niby jest kapitalizm ale jednak nie wszystko musi być rentowne. 

Np patrz dotowanie przez chiński rząd samochodów wysyłanych do eu .

Juz nie  mówiąc o dotacjach i fundusza rozdawanych przez Eu . Spora część firm jest rentowna tylko dlatego ze ma dotacje  ;)

 

A klientów skąd wziąć na takie odlewy?

Tak, jak pisałem, odchodzi się od odlewów na rzecz skrobania w metalu przez obrabiarki cyfrowe. I takich przedsiębiorstw jest dużo. Często są to małe rodzinne firmy, które podejmują się mniej seryjnych projektów.

Dotacje z UE są najczęściej na rozwiązania innowacyjne przynajmniej w skali kraju. I są ukierunkowane właśnie ma MŚP.

 

Napisano
9 godzin temu, maras77 napisał(a):

Generalnie w PRL zakłady były budowane a potem niedofinansowane i jak przyszedł wolny rynek, to trzeba by te zaniedbania uzupełnić przez modernizację a na to nie było kasy.

Nie tylko:

"Rok 1989 państwowe gospodarstwa rolne zakończyły zyskiem. Na skutek wzrostu cen żywności i zmiany sposobu wyceny zasobów zysk ten w roku 1990 był pozornie większy i wynosił 6 bln starych złotych. W efekcie likwidacji systemu dotacji do produktów rolnych oraz środków produkcji, drożejącego kredytu i zaprzestania praktyki skupowania całej produkcji przez państwowe zakłady przetwórstwa rok 1991 PGR-y zakończyły stratą wynoszącą 6,7 bln starych złotych. Z 1520 państwowych przedsiębiorstw gospodarki rolnej składających sprawozdania do Głównego Urzędu Statystycznego, stratę poniosły 1152 przedsiębiorstwa, wynik zerowy uzyskały 3 przedsiębiorstwa, a zysk netto wypracowało 365 przedsiębiorstw"

 

Można było pozwolić im konkurowac między soba, kto lepszy tez zostanie na rynku, kto gorszy upadnie, nie trzeba było zamykac "dekretem", a czemu to zrobiono? Tego domagały sie grupy intyeresów z Francji, Hoalndii, Dani, Niemiec itp. bo groziło im to co grozi nam teraz ze strony Ukrainy. Polska miała potezna nadprodukcje mleka (ponad 50% wiecej niz obecnie) , ziemniaków i innych podstawowych produktów. Przy otwarciu handlu z Europą nasze PGR-y zrobiłyby kotlety mielone z zachodniego rolnictwa bo tam rolnik zarabiał 1000 marek i pracował na maszynach za 100tys marek, gdzie u nas rolnik zarabiał 20 marek i pracował na maszynach za 10tys. a ziemniak czy mleko było na koniec takie samo albo i lepsze.

Zgodzilismy się więc to zlikwidowac i dopiero wtedy mozna było otworzyć wolny handel z krajami UE.

Producentami samochodów, czy rowerów nie trzeba było sie przejmowac i w to ingerowac, nie byli konkurencyjni wiec upadna sobie sami, ale PGR-y, cukrownie, cementownie trzeba było pozamykac czy poprzejmowac, bo one były bardzo konkurencyjne. To na tym polegało "przygotowanie Polski do do wejscia do UE" na zamknięciu branż które były groźne dla branż na zachodzie.

 

 

 

Napisano
34 minuty temu, rwIcIk napisał(a):

A klientów skąd wziąć na takie odlewy?

Tak, jak pisałem, odchodzi się od odlewów na rzecz skrobania w metalu przez obrabiarki cyfrowe. I takich przedsiębiorstw jest dużo. Często są to małe rodzinne firmy, które podejmują się mniej seryjnych projektów.

Dotacje z UE są najczęściej na rozwiązania innowacyjne przynajmniej w skali kraju. I są ukierunkowane właśnie ma MŚP.

 

Wiem ze ta odlewnia w Koluszksch padła bo musiała.  Zdaje sobie z tego sprawie .. nie musisz mnie przekonywać co do zazadnosci . Chodzi mi o nostalgię,  była wielka fabryka i jej nie ma .

 

Co do upadku dużego zakładu i wyrośnięcia niczym grzybów po deszczu małych zakładów  idelamym przykładem jest lodz .

 

Molochy tekstylne padły a na ich gruzach powstały male rodzinne firmy tekstylne . Co śmieszne byly kiedys dane ktore pokazywały ze owe male firmy miały w sumie wielkość produkcji wielkich maluchów za komuny .

 

Niestety to też sie zmienia i większość tych maluch firmy również padka .. juz z różnych względów. 

 

Pisałem juz tutaj sam przerabiałem fundusze , znam firmy ktore je uzyskują oraz realizują... i z tą inowacyjnoscia to różnie bywa . 

 

Ale oczywiście jest zgoda ze w inowacyjnosc trzeba inwestować.  90% kasy idzie w błoto ale z tych 10 % moze coś ciekawego sie urodzi .

Napisano
1 godzinę temu, Marcin79 napisał(a):

Wiem ze ta odlewnia w Koluszksch padła bo musiała.  Zdaje sobie z tego sprawie .. nie musisz mnie przekonywać co do zazadnosci . Chodzi mi o nostalgię,  była wielka fabryka i jej nie ma .

 

Co do upadku dużego zakładu i wyrośnięcia niczym grzybów po deszczu małych zakładów  idelamym przykładem jest lodz .

 

Molochy tekstylne padły a na ich gruzach powstały male rodzinne firmy tekstylne . Co śmieszne byly kiedys dane ktore pokazywały ze owe male firmy miały w sumie wielkość produkcji wielkich maluchów za komuny .

 

Niestety to też sie zmienia i większość tych maluch firmy również padka .. juz z różnych względów. 

 

Pisałem juz tutaj sam przerabiałem fundusze , znam firmy ktore je uzyskują oraz realizują... i z tą inowacyjnoscia to różnie bywa . 

 

Ale oczywiście jest zgoda ze w inowacyjnosc trzeba inwestować.  90% kasy idzie w błoto ale z tych 10 % moze coś ciekawego sie urodzi .

Wiele z tych dofinasowań jest weryfikowanych po tzw. czasie trwałości projektu (3-5 lat) i wbrew pozorom sporo opracowanych rozwiązań jest wdrażanych i przynosi zyski lub jeśli firma sobie nie radzi, know-how jest sprzedawane - niestety czasem zagranicę.

Napisano
Nie tylko:
"Rok 1989 państwowe gospodarstwa rolne zakończyły zyskiem. Na skutek wzrostu cen żywności i zmiany sposobu wyceny zasobów zysk ten w roku 1990 był pozornie większy i wynosił 6 bln starych złotych. W efekcie likwidacji systemu dotacji do produktów rolnych oraz środków produkcji, drożejącego kredytu i zaprzestania praktyki skupowania całej produkcji przez państwowe zakłady przetwórstwa rok 1991 PGR-y zakończyły stratą wynoszącą 6,7 bln starych złotych. Z 1520 państwowych przedsiębiorstw gospodarki rolnej składających sprawozdania do Głównego Urzędu Statystycznego, stratę poniosły 1152 przedsiębiorstwa, wynik zerowy uzyskały 3 przedsiębiorstwa, a zysk netto wypracowało 365 przedsiębiorstw"
 
Można było pozwolić im konkurowac między soba, kto lepszy tez zostanie na rynku, kto gorszy upadnie, nie trzeba było zamykac "dekretem", a czemu to zrobiono? Tego domagały sie grupy intyeresów z Francji, Hoalndii, Dani, Niemiec itp. bo groziło im to co grozi nam teraz ze strony Ukrainy. Polska miała potezna nadprodukcje mleka (ponad 50% wiecej niz obecnie) , ziemniaków i innych podstawowych produktów. Przy otwarciu handlu z Europą nasze PGR-y zrobiłyby kotlety mielone z zachodniego rolnictwa bo tam rolnik zarabiał 1000 marek i pracował na maszynach za 100tys marek, gdzie u nas rolnik zarabiał 20 marek i pracował na maszynach za 10tys. a ziemniak czy mleko było na koniec takie samo albo i lepsze.
Zgodzilismy się więc to zlikwidowac i dopiero wtedy mozna było otworzyć wolny handel z krajami UE.
Producentami samochodów, czy rowerów nie trzeba było sie przejmowac i w to ingerowac, nie byli konkurencyjni wiec upadna sobie sami, ale PGR-y, cukrownie, cementownie trzeba było pozamykac czy poprzejmowac, bo one były bardzo konkurencyjne. To na tym polegało "przygotowanie Polski do do wejscia do UE" na zamknięciu branż które były groźne dla branż na zachodzie.
 
 
 
Ojprdl
Napisano
10 godzin temu, Fili_P napisał(a):

Ojprdl

Moze coś wiecej, chętnie bym wymienił spostrzeżenia.

Najczesciej spotykam się z krytyka ze strony osób z nastawieniem "wolnorynkowym". Paradoks polega na tym ze ja narzekam ze tam nie było wolnego rynku, a Ci "wolnorynkowcy" popierają "komunistyczny" odgórny dekret o likwidacji.

 

p.s. Przykład jak rozwiązano problem z polskim bardzo dobrym i w tamtym czasie konkurencyjnym cementem:

"Calutka branża cementowa została rozdrapana przez międzynarodowe koncerny, głównie niemieckie. W 2000 sprzedano cementownię Wojkowice koncernowi Dyckerhoff, który od razu przystąpił do burzenia zakładu, niszcząc te wszystkie części wielkiego kompleksu, które mogłyby zostać wykorzystane do wznowienia produkcji.

....

Podobnie działali Francuzi, którzy kupili cementownię Wierzbica pod Radomiem, w miejscu gdzie mieści się jedno z największych polskich złóż margla. Choć w latach 90 przynosiła ona zyski, NFI postanowił ją sprzedać koncernowi Lafarge. Jej dyrektor, który próbował zablokować transakcję, Jacek Kuna, zginął w wypadku. Kilkanaście dni po jego śmierci oddano cementownię dla Lafarge, który ją wyburzył."

https://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9919

Edytowane przez zenek111

Napisano
  • Autor

Informacyjnie… auto zastępcze jeździ póki co do 31.10, ale serwis oficjalnie powiedział, że nie ma informacji kiedy będą dostępne części. 
Dodatkowo ciekawostka… auto warte 139900, szkoda wyceniona n pond 100000. Ubezpieczyciel każe naprawiać, a nie złomować 😳 o co kaman? 

Napisano
4 minuty temu, Olas1 napisał(a):

Ubezpieczyciel każe naprawiać, a nie złomować 😳 o co kaman? 

Naprawa nie z AC, a czyjegoś OC do 100% wartości (pisałeś, że ktoś wymusił na nim pierwszeństwo).

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.