Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jechać bezpiecznie - to znaczy...

Featured Replies

Napisano

No właśnie.

Co przez to rozumiecie.

Co robicie, by jechać bezpiecznie ?

Jakie zwyczaje/zachowania/czynności/sprzęt pozwala być bezpiecznym na drodze w Waszym mniemaniu?

Nie chcę podawać przykładów, bo chodzi mi o Wasze opinie.

Zatem - co robicie, by jechać bezpiecznie ?

Napisano

> No właśnie.

> Co przez to rozumiecie.

> Co robicie, by jechać bezpiecznie ?

Używam myślenia. To wystarcza.

Napisano

> No właśnie.

> Co przez to rozumiecie.

> Co robicie, by jechać bezpiecznie ?

> Jakie zwyczaje/zachowania/czynności/sprzęt pozwala być bezpiecznym na

> drodze w Waszym mniemaniu?

> Nie chcę podawać przykładów, bo chodzi mi o Wasze opinie.

> Zatem - co robicie, by jechać bezpiecznie ?

ale bezpiecznym dla kogo? Dla siebie czy dla innych bo to różnica. grinser006.gif

Napisano

"uzywam myslenia" i mysle za innych kierowcow, pieszych itd.

Napisano

> No właśnie.

> Co przez to rozumiecie.

> Co robicie, by jechać bezpiecznie ?

> Jakie zwyczaje/zachowania/czynności/sprzęt pozwala być bezpiecznym na

> drodze w Waszym mniemaniu?

> Nie chcę podawać przykładów, bo chodzi mi o Wasze opinie.

> Zatem - co robicie, by jechać bezpiecznie ?

1. sprawne auto

2. przewidywanie tego co się może stać na drodze

3. dostosowanie prędkości do warunków na drodze

4. kontrola stanu psycho-fizycznego kierowcy czyli samego siebie zlosnik.gif

Napisano

> No właśnie.

> Co przez to rozumiecie.

> Co robicie, by jechać bezpiecznie ?

W miare mozliwosci dokladnie oczyszczone szyby zima (przynajmniej 3 przednie i tylna), dobre (w sensie nie za stare i nie zbyt zuzyte, a niekoniecznie super drogie) opony, odpowiednia pozycja za kierownica - nie za bardzo na lezaco.

Duzo patrze w lusterka i staram sie nie zawezac obszaru widzenia, chociaz wiem, ze np. po 15+h jazdy jest to b. trudne.

No i przede wszystkim nie po pub2.gif chociaz raz w zyciu mi sie zdarzylo blush.gif

Napisano

> No właśnie.

> Co przez to rozumiecie.

> Co robicie, by jechać bezpiecznie ?

> Jakie zwyczaje/zachowania/czynności/sprzęt pozwala być bezpiecznym na

> drodze w Waszym mniemaniu?

> Nie chcę podawać przykładów, bo chodzi mi o Wasze opinie.

> Zatem - co robicie, by jechać bezpiecznie ?

niektórzy uważają że jadą bezpiecznie jak żaden system awaryjny w samochodzie się nie włączy zlosnik.gif

Napisano

Przewidująco, przewidywalnie, z marginesem bezpieczeństwa ok.gif

Napisano

myśleć

przewidywać

nie stwarzać zagrożenia

Napisano

> No właśnie.

> Co przez to rozumiecie.

> Co robicie, by jechać bezpiecznie ?

> Jakie zwyczaje/zachowania/czynności/sprzęt pozwala być bezpiecznym na

> drodze w Waszym mniemaniu?

> Nie chcę podawać przykładów, bo chodzi mi o Wasze opinie.

> Zatem - co robicie, by jechać bezpiecznie ?

Powiem co ja robię:

1. Staram się nie denerwować - także zachowaniem innych. Ktoś zachował się buracko, mi skoczyło ciśnienie - ale odpuszczam, niech jedzie.

2. Zwalniam przed przejściem dla pieszych, rozglądam się czy ktoś nie zbliża się do niego. Jeśli widzę że inne pojazdy zwalniają - ja robię to również - nawet jeśli widzę że zwalniają bo na ich pasie jest korek.

3. Przy skręcaniu zwracam uwagę czy równolegle do mnie nie jedzie rowerzysta lub nie idzie pieszy (nawet jeśli nie ma ścieżki rowerowej). Mimo tego kilka razy zajechałem drogę rowerzyście jadącemu po chodniku (zmusiłem go do zwolnienia). Teraz rozglądam się 2 razy bardziej grinser006.gif

4. Nadużywam świateł (tzn. jeżdżę na światłach w pochmurne dni, nawet jak większość osób ich nie włącza).

5. Nie widzę - nie jadę. Np. przy lewoskręcie - samochód stojący naprzeciw mnie zasłania mi widok - nie ruszę dopóki nie mam pewności że nic nie jedzie. Czasami wolę stać jak dupa, niż wyjechać na czołówkę.

6. Używam kierunkowskazów spineyes.gif

Natomiast dużo rzeczy robię źle - przede wszystkim jeżdżę za szybko.

Po drugie - jeśli przejście dla pieszych ma sygnalizację - nie jestem juz tak czujny jak na przejściu nie oznakowanym (co pewnego dnia skończyłoby się źle dla osób włażących na przejście zza popsutego autobusu - no i co z tego że mieli czerwone, przecież im się spieszyło - na cmentarz sick.gif ). Dlatego z tymi złymi nawykami walczę.

Napisano

To wszystko, co dotąd napisano plus jedna bardzo ważna rzecz - słucham instynktu samozachowawczego.

Napisano

Tak czytam sobie o myśleniu i przewidywaniu niebezpieczeństw - jakbyśmy mogli takie rzeczy przewidzieć to nie byłoby wypadków.

Przykład 1: piesi wyłażący zza popsutego autobusu - na pasy, ale przy czerwonym świetle. To można przewidzieć i zwolnić - ale jak zwolnić - do 40, 30, 20 km/h? Zatrzymać się? Ja zatrzymam się na zielonym (dla mnie) świetle a ktoś z tyłu wjedzie mi w kufer i tak wepchnie na ludzi lezących po pasach na czerwonym (dla nich). Naprawdę pewnych rzeczy przewidzieć się nie da.

Przecież teoretycznie w każdej chwili może pęknąć opona. Takie rzeczy się zdarzają. Przy niewielkiej prędkości - np. 40 km/h może byc to niegroźne. Przy 100km/h robi się niebezpiecznie. Przewidując taką ewentualność powinniśmy jeździć 40 km/h cały czas, a jednak tak nie robimy.

Przewidywanie zdarzeń to fajna teoria, jednakże IMHO na teorii się kończy.

Napisano

> No właśnie.

> Co przez to rozumiecie.

> Co robicie, by jechać bezpiecznie ?

> Jakie zwyczaje/zachowania/czynności/sprzęt pozwala być bezpiecznym na

> drodze w Waszym mniemaniu?

> Nie chcę podawać przykładów, bo chodzi mi o Wasze opinie.

> Zatem - co robicie, by jechać bezpiecznie ?

Staram się przewidywać co się może przede mną wydarzyć i za mną też

Napisano

> No właśnie.

> Co przez to rozumiecie.

a) pewnie i zdecydowanie

b) z wyobraznia i starajac sie przewidziec przyszle wydarzenia

c) odpowiednio do umiejetnosci kierownika

d) autem sprawnym technicznie

e) myslec nie tylko o sobie ale tez o innych uzytkownikach drogi

To pierwsze co przychodzi mi do glowy.

Napisano

> Przewidywanie zdarzeń to fajna teoria, jednakże IMHO na teorii się

> kończy.

Przyklad z MK z ostatnich dni. Gosc jedzie prosta droga, gdzies tam w oddali powoli wlecze sie auto. Nagle auto skreca w lewo, prosto przed maska wyprzedzajacego je kacikowicza. Nie mozna bylo przewidziec glupiego manewru?

Napisano

Obserwować.

Przewidywać.

Być przewidywalnym.

Reagować zawczasu.

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> Co przez to rozumiecie.

... albo tramwajem, lecieć samolotem, etc. Samochód to największe prawdopodobieństwo na zrobienie sobie i bliźnim kuku.

zlosnik.gif

Pomijam już fakt, iż na moich najczęściej pokonywanych warszawskich trasach czas przejazdu samochodem i komunikacją miejską jest identyczny. smirk.gif

Ale jak już nie ma absolutnie żadnego innego wyjścia - według mnie wystarczy trochę doświadczenia (im więcej, tym lepiej), wyobraźni i, rzecz jasna, sprawna fura. ok.gif

Napisano

... to tytuł książeczki, którą uwielbiałem ogladać mając lat kilka smile.gif Mam ja do dziś, z sentymentu. Pomijając zawartość merytoryczną publikacji, uważam że tytuł będzie zawsze aktualny i tego staram sie trzymać.

Napisano

> Przyklad z MK z ostatnich dni. Gosc jedzie prosta droga, gdzies tam w

> oddali powoli wlecze sie auto. Nagle auto skreca w lewo, prosto

> przed maska wyprzedzajacego je kacikowicza. Nie mozna bylo

> przewidziec glupiego manewru?

Można było. I nie wyprzedzać. I wlec się za nim. I wlec się za każdą ciężarówką - a nuż skręci w lewo do lasu nie patrząc w lusterko wink.gif

Napisano

> Można było. I nie wyprzedzać. I wlec się za nim. I wlec się za każdą

> ciężarówką - a nuż skręci w lewo do lasu nie patrząc w lusterko

Wypowiedz ze wspomnianego watku :

Quote:

[...] Na baardzo długiej prostej stoi? nie- b. wolno jedzie w tym kierunku co ja dostawczak [...]


Nie uwazasz, ze to bylo nietypowe zachowanie jak na "baardzo dlugo prosta"?

Napisano

Ja to jestem dobrym kierowca. Mam dobry samochod (z ABSem) i ja nie musze sie niczego bac. Poza tym jak jeszcze wlacze CB radio to juz moge cisnac ile wejdze. Po miescie jezdze tak 100-120km/h, ale ja to moge, bo wiem co robie. Jestem po prostu dobrym kierowca.

Napisano

> Ja to jestem dobrym kierowca. Mam dobry samochod (z ABSem) i ja nie

> musze sie niczego bac. Poza tym jak jeszcze wlacze CB radio to

> juz moge cisnac ile wejdze. Po miescie jezdze tak 100-120km/h,

> ale ja to moge, bo wiem co robie. Jestem po prostu dobrym

> kierowca.

Zartowalem, no grinser006.gif

Ja przede wszystkim zwalniam jak mijam sie z innymi autami, a szczegolnie ze sznurem TIRow.

Napisano

> No właśnie.

> Co przez to rozumiecie.

> Co robicie, by jechać bezpiecznie ?

> Jakie zwyczaje/zachowania/czynności/sprzęt pozwala być bezpiecznym na

> drodze w Waszym mniemaniu?

> Nie chcę podawać przykładów, bo chodzi mi o Wasze opinie.

> Zatem - co robicie, by jechać bezpiecznie ?

1. sprawne i dobrze utrzymane auto

2. w czasie jazdy skupienie się przede wszystkim na jeździe a nie myślenie o niebieskich migdałach

3. myślenie, za siebie, za swoich pasazerów i za innych uczestników ruchu, myślenie o tym co jest, co przed chwilą było i co może się za kilka chwil zdarzyć, myślenie przed wyjazdem, w trakcie jazdy i po jeździe także czasem trzeba pomyśleć

4. no i najwazniejsze: oczy dookoła głowy i obserwujemy wszystko wokół, używając wszystkich lusterek oraz szyb (nie tylko przedniej)

5. i tak na dokładkę oprócz tego wszystkiego: przeestrzeganie przepisów: w końcu sa po to ustanowione by wszyscy bezpiecznie dotarli tam gdzie mają dotrzeć

i to chyba takie najwazniejsze

Napisano

> Ja to jestem dobrym kierowca. Mam dobry samochod (z ABSem) i ja nie

> musze sie niczego bac. Poza tym jak jeszcze wlacze CB radio to

> juz moge cisnac ile wejdze. Po miescie jezdze tak 100-120km/h,

> ale ja to moge, bo wiem co robie. Jestem po prostu dobrym

> kierowca.

Zapomniałeś o ESP, MSR, EBD, XYZ, HGW i innych "myślących" za kierowcę wynalazkach. wink.gif

Napisano

> Zapomniałeś o ESP, MSR, EBD, XYZ, HGW i innych "myślących" za

> kierowcę wynalazkach.

No bo ja to mam w sumie tylko ABS blush.gif

Ale i tak nie musze sie niczego bac, bo wystarczy, ze nacisne i juz zahamuje 270635636-JUMP2.gif

Napisano

> Wypowiedz ze wspomnianego watku :

> Quote:

> [...] Na baardzo długiej prostej stoi? nie- b. wolno jedzie w tym

> kierunku co ja dostawczak [...]

> Nie uwazasz, ze to bylo nietypowe zachowanie jak na "baardzo dlugo

> prosta"?

Hmm, typowe zachowanie przeładowanego dostawczaka wink.gif Nawet jeśli wlecze się bo czegoś szuka to mam jechać za nim? Jeśli kącikowicz którego to spotkało zwolniłby i jechał się chwilę za nim, a następnie przystąpił do wyprzedzania też nie miałby żadnej gwarancji że kierowcy dostawczaka nagle przyjdzie do głowy skręcić, prawda?

Tak mi się wydaje, ale nie oddalajmy się od tematu...

Napisano

> Dobrze Ci sie wydaje, ale zachowanie w takiej sytuacji wiekszej niz

> przecietna ostroznosci nie zaszkodzi. Masz racje, OT nam sie

> wkradl

Z drugiej strony gdyby zwolnił i chwilę jechał za dostawczym to pewnie nic by się nie stało. Dostawczak zawinąłby w lewo nagłym manewrem a kącikowicz pomyślałby - dobrze że debila w tym momencie nie wyprzedzałem.

Gdyby... Ale tak się nie stało. Nie oszukujmy się - nie ma ludzi zawsze i wszędzie w 100% skupionych na jeździe.

Ale starać się trzeba grinser006.gif

Napisano

> Z drugiej strony gdyby zwolnił i chwilę jechał za dostawczym to

> pewnie nic by się nie stało. Dostawczak zawinąłby w lewo nagłym

> manewrem a kącikowicz pomyślałby - dobrze że debila w tym

> momencie nie wyprzedzałem.

To wlasnie mialem na mysli. Trzeba jednak pamietac, ze do tych wszystkich umiejetnosci, przewidywan, esp i wszystkiego o czym tu mowa potrzebny jest jeden cholernie wazny czynnik - szczescie.

> Gdyby... Ale tak się nie stało. Nie oszukujmy się - nie ma ludzi

> zawsze i wszędzie w 100% skupionych na jeździe.

Gdyby byli liczba wypadkow spadla by do nierealnej wartosci wink.gif

> Ale starać się trzeba

Tyle mozemy, cala reszta zalezy od innych i wspomnianego szczescia wink.gif

Napisano

> Ja to jestem dobrym kierowca. Mam dobry samochod (z ABSem) i ja nie

> musze sie niczego bac.

O zimowych oponach zapomniałeś biglaugh.gif

Napisano

trzmac sie z daleka bialych samochodow

Napisano

Wstawie swoje zdanie na temat wyprzedzania tego dostawczaka, o ktorym mowa.

Moznabylo uniknac tego wypadku, w przeciwienstwie do tego co mowicie. Wystarczylo zwolnic do predkosci podobnej jaka jechal dostawczach. I wcale nie trzeba bylo uwiesic sie mu na tylku na kilka chwil jak wy to mowicie, chociaz to tez byloby dobre, bo wtedy przy wyprzedzaniu nie tworzy sie znaczna roznica predkosci i latwiej o jakiekolwiek manewry.

A wiec wszystko sie rozchodzi o predkosc, a nie o to, ze akurat mial niefarta, bo w nieodpowiednim momencie wyprzedzal.

No ale juz zeby nie bylo, ze jestem sluzbista, bo widze, ze to juz nie jest trendi na tym forum cfaniaczek.gif to przyznam sie, ze mnie tez zdarzalo sie tak ryzykowac.

grinser006.gif

Napisano

> Wstawie swoje zdanie na temat wyprzedzania tego dostawczaka, o ktorym

> mowa.

> Moznabylo uniknac tego wypadku, w przeciwienstwie do tego co mowicie.

A gdzie ja napisalem, ze nie mozna bylo tego uniknac? icon_eek.gif

> Wystarczylo zwolnic do predkosci podobnej jaka jechal

> dostawczach. I wcale nie trzeba bylo uwiesic sie mu na tylku na

> kilka chwil jak wy to mowicie,

A gdzie ja napisalem zeby uwiesic mu sie zderzaka? icon_eek.gif

Ogolnie nie bardzo rozumiem Twoja wypowiedz. Sugerujesz, zeby jechac za tym dostawczakiem do usranej smierci? Nigdy nie wyprzedzasz?

Napisano

pośrednio dotyczy Twojego posta,ale jestem ciekaw czy tylko mi przeszkadzają rozmowy między pasażerami-bo mi bardzo...

szczególnie osoby siedzącej obok mnie z kimś z tyłu samochodu sick.gif

żona nie chce uwierzyć ,że samochód się nie tylko prowadzi ale i "słyszy"

proszę o opinie innych...

Napisano

> A gdzie ja napisalem, ze nie mozna bylo tego uniknac?

Ty tego nie pisales wink.gif

> A gdzie ja napisalem zeby uwiesic mu sie zderzaka?

A bylo cos, ale to juz nie pamietam czy ty, czy ktos inny. Tak czy siak to ja nic do Ciebie nie pije.

> Ogolnie nie bardzo rozumiem Twoja wypowiedz. Sugerujesz, zeby jechac

> za tym dostawczakiem do usranej smierci? Nigdy nie wyprzedzasz?

Sugeruje, ze trzeba wyprzedzac, ale z predkoscia niewiele wieksza niz predkosc dostawczaka, a nie jak bylo w przypadku tego wypadku..

Napisano

> trzmac sie z daleka bialych samochodow

Ty mi się tu białych samochodów nie czepiaj! 270751858-jezyk.gif Czym one gorsze od innych? grinser006.gif

A co do wątku:

1. Staram się mieć oczy dookoła głowy

2. Nie wsiadam za kółko jak jestem zmęczony

3. Myślę i przewiduję

4. Jeżdżę tak aby było wiadomo, co chcę zrobić i nie utrudniam życia innym

Napisano

> Ty tego nie pisales

Odpowiadales mnie wiec myslalem, ze mnie masz na mysli wink.gif

> A bylo cos, ale to juz nie pamietam czy ty, czy ktos inny. Tak czy

> siak to ja nic do Ciebie nie pije.

A to przepraszam, zasugerowalem sie tym co pisalem wyzej.

> Sugeruje, ze trzeba wyprzedzac, ale z predkoscia niewiele wieksza niz

> predkosc dostawczaka, a nie jak bylo w przypadku tego wypadku..

Wiesz, z drugiej strony wyprzedzanie powinno trwac maksymalnie krotko wiec mala roznica predkosci nie dziala na korzysc wyprzedzajacego.

Napisano

z daleka od kretynów, niech jadą jak im się spieszy...

z "dystansem" do wszystkiego co mnie otacza,

no i trzeba mieć refleks, niestety często się przydaje,

co do "przewidywania"... jak można przewidzieć ruchy kretyna za kółkiem? smirk.gif

należy stosować pkt 1.

na razie się sprawdza skromny.gif

Napisano
  • Autor

> To wszystko, co dotąd napisano plus jedna bardzo ważna rzecz -

> słucham instynktu samozachowawczego.

Znaczy się... Głosów ? ;-D

Napisano
  • Autor

> Ja to jestem dobrym kierowca. Mam dobry samochod (z ABSem) i ja nie

> musze sie niczego bac. Poza tym jak jeszcze wlacze CB radio to

> juz moge cisnac ile wejdze. Po miescie jezdze tak 100-120km/h,

> ale ja to moge, bo wiem co robie. Jestem po prostu dobrym

> kierowca.

Ale nie włączyłeś świateł w dzień.

Nie liczy się :-D

Napisano
  • Autor

> pośrednio dotyczy Twojego posta,ale jestem ciekaw czy tylko mi

> przeszkadzają rozmowy między pasażerami-bo mi bardzo...

> szczególnie osoby siedzącej obok mnie z kimś z tyłu samochodu

> żona nie chce uwierzyć ,że samochód się nie tylko prowadzi ale i

> "słyszy"

> proszę o opinie innych...

Mnie to zupełnie nie rusza, bo uważam samochód na ZNAKOMITE miejsce do dyskusji.

Jak muszę obgadać coś z żoną, to najlepiej nam się obgaduje w samochodzie.

Naprawdę !

Napisano

Ogolnie to temat rzeka.

Ale wazna rzecz o ktorej jeszcze nikt chyba nie napisal.

Nalezy jechac z taka predkoscia, zeby w kazdej chwili byc w stanie zatrzymac sie na odcinku drogi ktory widzimy, i co do ktorego jestemy pewni ze nic niemoze nam tej drogi zatarasowac.

Niestety jest to bardzo trudne do zrealizowania. A zarazem zmniejsza plynnosc jazdy. Jednak gdyby wszyscy stosowali sie do tego, wypadkow nie byloby praktycznie wogole.

Ja staram sie ta metode stosowac, lecz niestety niezawsze jest to mozliwe w 100%. A szkoda passed_out.gif

Przyklad.

Jade przez miasto. Ograniczenie do 50km/h. Ulica szeroka, zupelnie pusta. Chodnikami nikt nie idzie. Z obu stron laka zupelnie pusta.

W takich warunkach jade powiedzmy 140km/h i wiem ze jest to zupelnie bezpieczne. Bo droga hamowania ze 140 chocby i nawet wynosila ponad 100m to i tak jestem pewny ze na takim odcinku 100m nic na mojej drodze sie nie znajdzie. Dalej zblizam sie do szkrzyzowania. Mam zielone swiatlo. Ale widok na ulice prostopadla zaslania drzewo, a z drugiej strony budynek. W takim razie zwalniam nawet i do 30-40km/h poto aby byc w stanie sie zatrzymac nawet jesli ktos wyjedzie z drogi prostopadlej majac czerwone swiatlo.

Napisano

> Mnie to zupełnie nie rusza, bo uważam samochód na ZNAKOMITE miejsce

> do dyskusji.

> Jak muszę obgadać coś z żoną, to najlepiej nam się obgaduje w

> samochodzie.

> Naprawdę !

Bo Ty masz poduszkę, a ona nie? rotfl.gif

Napisano

> Wiesz, z drugiej strony wyprzedzanie powinno trwac maksymalnie krotko

> wiec mala roznica predkosci nie dziala na korzysc

> wyprzedzajacego.

To zalezy od sytuacji. Niby masz racje, ale ja tez chyba mam racje. Tzn wyprzedzac tak, zeby bylo szybko, ale nie za szybko. No chyba, ze wyłania sie na czołowe jakis TIR to juz trzeba cisnac. grinser006.gif

No wiadomo chyba o co chodzi, prawda?

grinser006.gif

Napisano

> Mnie to zupełnie nie rusza, bo uważam samochód na ZNAKOMITE miejsce

> do dyskusji.

Dobrze mowisz.

> Jak muszę obgadać coś z żoną, to najlepiej nam się obgaduje w

> samochodzie.

> Naprawdę !

Masz jeden silny argument - "wysiadaj!" zlosnik.gif

Napisano

> No właśnie.

> Co przez to rozumiecie.

> Co robicie, by jechać bezpiecznie ?

> Jakie zwyczaje/zachowania/czynności/sprzęt pozwala być bezpiecznym na

> drodze w Waszym mniemaniu?

> Nie chcę podawać przykładów, bo chodzi mi o Wasze opinie.

> Zatem - co robicie, by jechać bezpiecznie ?

100% bezpiecznie sie jechac nie da, no chyba ze 5 km na godzine.

Dla mnie bezpieczna jazda to taka która pozwala na zatrzymanie samochodu (w sytuacji awaryjnej) np. wbiegniecie dziecka na droge wiec jak ktos pisze ze jezdzi po miescie 100 na godzine ale jezdzi bezpiecznie to chyba nie wie co mowi.

Bezpiecznie wg mnie to tak zeby niezaskakiwać innych swoim zachowanie czyli nie wyróżniać się od innych uczestnikow ruchu.

Napisano

> Jade przez miasto. Ograniczenie do 50km/h. Ulica szeroka, zupelnie

> pusta. Chodnikami nikt nie idzie. Z obu stron laka zupelnie

> pusta.

> W takich warunkach jade powiedzmy 140km/h i wiem ze jest to zupelnie

> bezpieczne.

Pierd... pitolisz. Wystarczy ze guma strzeli. Ciekawe jak wtedy bedzie bezpiecznie.

Napisano

> Pierd... pitolisz. Wystarczy ze guma strzeli. Ciekawe jak wtedy

> bedzie bezpiecznie.

Lekka kontra i wszystko pod kontrola.

Pisalem ze pusta, szeroka droga. Wiec miejsca na wymanewrowanie jest duzo.

Napisano

> Lekka kontra i wszystko pod kontrola.

> Pisalem ze pusta, szeroka droga. Wiec miejsca na wymanewrowanie jest

> duzo.

Ciekawe w jakim mieście jest ta pusta,szeroka droga gdzie nikogo nie ma nawet na chodniku - chyba w czernobylu - biglaugh.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.