Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

grzać czy od razu jechać?

Featured Replies

Napisano

Witam!

Ciekawią mnie Wasze opinie na temat porannego "grzania" silnika w zimne dni, szczególności mrozy. To znaczy czy odpalamy silnik i czekamy, równocześnie np. skrobiąc szyby, czy ruszamy od razu. Spotkałem się już z wieloma opiniami. Ostatnio lansowany jest pogląd, głównie w gazetach motoryzacyjnych, że trzeba ruszać od razu po uruchomieniu silnika. Główny argument jest taki, że pod obciążeniem silnik się szybciej nagrzewa. Ale czy obciążanie silnika zaraz po uruchomieniu, jak jeszcze olej może być gęsty, nie ma właściwego smarowania, nie jest gorsze? Wydaje mi się, ze tu chodzi głównie o modną ostatnio ekologię, żeby nie emitować do atmosfery więcej zanieczyszczeń. A ja bym chciał wiedzieć jak jest lepiej dla silnika.

Napisano

> Witam!

> Ciekawią mnie Wasze opinie na temat porannego "grzania" silnika w

> zimne dni, szczególności mrozy. To znaczy czy odpalamy silnik i

> czekamy, równocześnie np. skrobiąc szyby, czy ruszamy od razu.

> Spotkałem się już z wieloma opiniami. Ostatnio lansowany jest

> pogląd, głównie w gazetach motoryzacyjnych, że trzeba ruszać od

> razu po uruchomieniu silnika. Główny argument jest taki, że pod

> obciążeniem silnik się szybciej nagrzewa. Ale czy obciążanie

> silnika zaraz po uruchomieniu, jak jeszcze olej może być gęsty,

> nie ma właściwego smarowania, nie jest gorsze? Wydaje mi się, ze

> tu chodzi głównie o modną ostatnio ekologię, żeby nie emitować

> do atmosfery więcej zanieczyszczeń. A ja bym chciał wiedzieć jak

> jest lepiej dla silnika.

Zchodze otwieram zapalam autko ogrzewanko zeby.GIF

Pozniej biore miotle taka duza do podlogi zmiatam snieg, w tym czasie sie autko odmrozi nagrzeje chowam miotle do wiatki i ruszam

Napisano

Palic i jechac ,ale nie dawac do odciecia zanim olej nie bedzie mial z 70C waytogo.gif

Napisano

Ja tam zapalam auto i skrobę szyby, jak już się mi zdarzy taka potrzeba. Pominę kwestię tego, co piszą gazety, bo oni lansują ochronę środowiska. Jednakże zgadzam się z tym, że auto szybciej się nagrzeje w warunkach miejskich jadąc, niż stojąc na parkingu, ale jakoś nie mam ochoty wsiadać do zimnego auta - więc je grzeję.

A co do natychmiastowego ruszania - ja nawet w największe upały po zapaleniu auta czekam z 30-60 sekund nim ruszę - akurat pozapinam pasy, sprawdzę lusterka, ustawię radio - i silniczek już pracuje w warunkach jakich powinien. A zimą wystarczy te kilkanaście sekund, aby olej został zaciągnięty i zaczął smarować. A że gęsty i ma gorsze właściwości smarne, cóż, nie trzeba od razu ze skrzyżowania wyjeżdżać na I biegu na 5000rpmów zeby.GIF

Napisano

> Witam!

> Ciekawią mnie Wasze opinie na temat porannego "grzania" silnika w

> zimne dni, szczególności mrozy. To znaczy czy odpalamy silnik i

> czekamy, równocześnie np. skrobiąc szyby, czy ruszamy od razu.

> Spotkałem się już z wieloma opiniami. Ostatnio lansowany jest

> pogląd, głównie w gazetach motoryzacyjnych, że trzeba ruszać od

> razu po uruchomieniu silnika. Główny argument jest taki, że pod

> obciążeniem silnik się szybciej nagrzewa. Ale czy obciążanie

> silnika zaraz po uruchomieniu, jak jeszcze olej może być gęsty,

> nie ma właściwego smarowania, nie jest gorsze? Wydaje mi się, ze

> tu chodzi głównie o modną ostatnio ekologię, żeby nie emitować

> do atmosfery więcej zanieczyszczeń. A ja bym chciał wiedzieć jak

> jest lepiej dla silnika.

ekolodzy zalecają od razy jechać

a np. w instrukcji do mojego piszą, aby pogrzać 30s

w mróz ja bym jednak silnik te kilkadziesiąt sekund pogrzał smile.gif

Napisano

Moim zdaniem ruszać ale nie od razu...niech sobie silniczek popracuje chwilę bez obciążenia...a i później zanim się nie nagrzeje nie pałować...

Napisano

> Ja tam zapalam auto i skrobę szyby, jak już się mi zdarzy taka

> potrzeba. Pominę kwestię tego, co piszą gazety, bo oni lansują

> ochronę środowiska. Jednakże zgadzam się z tym, że auto szybciej

> się nagrzeje w warunkach miejskich jadąc, niż stojąc na

> parkingu, ale jakoś nie mam ochoty wsiadać do zimnego auta -

> więc je grzeję.

> A co do natychmiastowego ruszania - ja nawet w największe upały po

> zapaleniu auta czekam z 30-60 sekund nim ruszę - akurat

> pozapinam pasy, sprawdzę lusterka, ustawię radio - i silniczek

> już pracuje w warunkach jakich powinien. A zimą wystarczy te

> kilkanaście sekund, aby olej został zaciągnięty i zaczął

> smarować. A że gęsty i ma gorsze właściwości smarne, cóż, nie

> trzeba od razu ze skrzyżowania wyjeżdżać na I biegu na 5000rpmów

ja zapinam pasy przed odpaleniem bo mi pika sygnałek 270751858-jezyk.gif

Napisano

> ja zapinam pasy przed odpaleniem bo mi pika sygnałek

u mnie pika tylko 5 razy i potem przestaje

juz przyzywczaiłem się i nie reaguję zlosnik.gif

zapinam najcześciej jak już się wypika hehe.gif

tak se myśle, ze rozepne słączke pod fotelem i zewre na stałe, to nie bedzie pikać

a pasy i tak zawsze zapinam clown.gif

Napisano

> ekolodzy zalecają od razy jechać

a ja ekologow 270747800-sex.gif i grzeje sobie samochod, patrzac na radosnie ulatujace na postoju spalinki ok.gif

Napisano

Jak jest duży mróz to odpalam i czekam aż się troche zagrzeje, ale zazwyczaj to chwilke postoje i jade drive.gif

Napisano

> Moim zdaniem ruszać ale nie od razu...niech sobie silniczek popracuje

> chwilę bez obciążenia...a i później zanim się nie nagrzeje nie

> pałować...

i to chyba dobre wyjście

zapalić i akurat pogrzać tyle ile zajmuje poprawienie się na fotelu , zapięcie pasów , przemeblowanie jajek rotfl.gif

Napisano

> przemeblowanie jajek

a jak akurat moja żona prowadzi, to co ma sobie przemeblować biglaugh.gif?

Napisano

Niewiem jak radzą, ale w duży mróz schodze do auta, odpalam, ogrzewanko włączam i ........ wracam do domu. Poczym pije herbatke i po 10 minutach schodze do cieplutkiego, odśnieżonego i odchuchanegowozu.

PZdr

Napisano

> Jak jest duży mróz to odpalam i czekam aż się troche zagrzeje, ale

> zazwyczaj to chwilke postoje i jade

Robię tak samo,

na początku tego roku jak temperatura spadła poniżej -20C to silnik miał kłopoty by chodzić na wolnych obrotach, przed upływem kilkudziesięciu sekund od uruchomienia i tak nie dałoby się pojechać

Napisano

> a jak akurat moja żona prowadzi, to co ma sobie przemeblować ?

coś tam się znajdzie oink.gif

Napisano

> a jak akurat moja żona prowadzi, to co ma sobie przemeblować ?

cycki między pasami zakrecony.gif

Ja raczej od razu ruszam ale jadę do 3500rpm póki wskazówka 1/4 skali nie osiągnie.

Chyba, że będe wiózł bomble swoje to wtedy odpalam, odśnieżam, skrobie i tym podobne pierdoły bo dzieciaki ważniejsze niż ekologia czy "samopoczucie" samochodu

waytogo.gif

Napisano

Dla aut eksploatowanych w D. - odpalić i jechać NATYCHMIAST, bez względu na temperaturę.

Dla aut eksploatowanych poza D. - odpalić, przez chwilę pogrzać (chwila tym dłuższa im mróz większy), jechać.

Prywatnie uważam, że o ile temperatura nie spadnie poniżej -5 st C to nie bardzo jest sens bawić się w dodatkowe grzania

Oczywiście wiadomo, że czym chłodniej, tym dłużej jedziemy pomaleńku.

Olej nagrzewa się dużo dłużej niż ciecz chłodząca, a zasadniczo od temperatury oleju zależy temperatura silnika.

W silniku turbodoładowanym poniżej 0 st C nie ruszałbym szybciej niż po jakiejś minucie, aż olej dobrze się przez turbinę nie przemiksuje...

Napisano

> Dla aut eksploatowanych w D. - odpalić i jechać NATYCHMIAST, bez

> względu na temperaturę.

> Dla aut eksploatowanych poza D. - odpalić, przez chwilę pogrzać

> (chwila tym dłuższa im mróz większy), jechać.

Czyli jak zwykle ekologia ponad wszystko.

Napisano

> W silniku turbodoładowanym poniżej 0 st C nie ruszałbym szybciej niż

> po jakiejś minucie, aż olej dobrze się przez turbinę nie

> przemiksuje...

w instrukcji Toyoty z silnikiem D4D pisza zeby jechac od razu w takich warunkach.

Nacisk ekologow?

Napisano

> w instrukcji Toyoty z silnikiem D4D pisza zeby jechac od razu w

> takich warunkach.

> Nacisk ekologow?

Zapewne. Bo dla turbiny to w żadnym wypadku zdrowe nie jest zlosnik.gif

Napisano

> Czyli jak zwykle ekologia ponad wszystko.

Wiesz - i tak i nie.

Są pewne rzeczy, które wzajemnie się wykluczają.

Chcesz jechać szybko, to zasadniczo nie będzie to rajd o kropelce i na odwrót.

Dlatego ja stosuję coś, co w moich oczach jest owym złotym środkiem - chwilę postoję, żeby się olej przehochlował i pomału ruszam.

U mnie i tak wyjazd jest dość powolny, więc nie ma szaleństw.

U matki miałem gorzej, bo 100 m osiedlówki i wyjazd w środku trzypasmówki, więc trzeba było się ostro zbierać i tu faktycznie byłoby zasadniejsze dłuższe perkotanie, ale po co, skoro sprzęt i tak stał w garażu grzanym ;-D

Napisano

> w instrukcji Toyoty z silnikiem D4D pisza zeby jechac od razu w

> takich warunkach.

> Nacisk ekologow?

Heh, ale moja jest z 2000 roku :-D

W 1999 też było analogicznie.

Musiałbym zerknąć do instrukcji Yarka z 2004, ale tu dolary p-ko orzechom stawiam, że jest zalecenie "odpalamy i rura".

Napisano

> i to chyba dobre wyjście

> zapalić i akurat pogrzać tyle ile zajmuje poprawienie się na fotelu ,

> zapięcie pasów , przemeblowanie jajek

No u mnie dochodzi jeszcze: zamknięcie garażu, otwarcie bramy wjazdowej, zamknięcie bramy wjazdowej, dopiero potem to o czym piszesz i spokojne ruszanie i jazda z wskazówką obrotka tak do 2,5k obrotów...ale jak wskazówka temperatury oprze się już o 90 stopni to już sobie jadę normalnie...

Napisano

> Heh, ale moja jest z 2000 roku :-D

> W 1999 też było analogicznie.

> Musiałbym zerknąć do instrukcji Yarka z 2004, ale tu dolary p-ko

> orzechom stawiam, że jest zalecenie "odpalamy i rura".

tym sposobem zmuszajac usera do czestszych wizyt w serwisie.

Jak to wszystko ladnie sie kreci. hehe.gif

Napisano

> tym sposobem zmuszajac usera do czestszych wizyt w serwisie.

> Jak to wszystko ladnie sie kreci.

OMG...

Chociaż Ty nie dopatruj się spiskowej teorii...

Taki wymóg ekologii i "nie pogadasz"...

Napisano

> OMG...

> Chociaż Ty nie dopatruj się spiskowej teorii...

tak tylko naPISalem zlosnik.gif

> Taki wymóg ekologii i "nie pogadasz"...

dobrze ze nie biore tych zalecen do serca zlosnik.gif

Napisano

> dobrze ze nie biore tych zalecen do serca

Podobnie jak kota w mikrofali nie suszysz ? ;-D

Napisano

odpalam, silniczek sobie chodzi, ja skrobie szybki a po oskrobaniu wyruszam

Napisano

u mnie sprawe rozwiazuje codziennosc

Wsiadam odpalam wkladma panel od radia i startuje ale startuje do manewow na parkingu czasami dobre 5-6 minuty trzeba sie na pocic zanim wyjade na prosta smile.gif potem do pierwszego skrzyzowania 40 3 bieg i 2000obrotow...

potem juz 2500 obrotow i 4 bieg. na nastepnym skrzyzowaniu juz temp silnika skacze na 2 kreski.

jak na razie zadnych negatywnych symptomow nei zauuwazylem - nawet przy minus 30 za oknem zawsze odpala od pierwszego pokrecenia i rowno pracuje...

ja sadze ze jazda a nie stanie jest lepsze nei tylko ze wzgledu na ekologie- dzeki temu minimalizuje sie czas kiedy silnik pracuje w nie odpowiedniej dla siebei temperaturze i bradzje sie zuzywa...

Napisano
Ja odpalam i ide skrobać szyby biglaugh.gif Jeśli musze jechać od razu to bardzo powoli..
Napisano

Ja odpalam i od razu ruszam, bo nie lubie jak mi sie spaliny w garazu zbieraja. Tyle ze przez pierwsze 2-3 minuty staram sie nie krecic silnika wysoko (max 3000 obrotow) + nie gazowac za bardzo.

Napisano

Ja wyznaje swoja metode:

Odpalam silnik, zalaczam ogrzewanko i biore sie za skrobanie szybek

i odgarnianie sniegu ( w calosci) bo nie ma nic gorszego

jak jadace auto przed toba i pruszy sie z niego snieg sciana.gifczerwona.gif

a po drugie to po co odsniezac auto jak by silnik nie zapalil spineyes.gifbiglaugh.gif

Napisano

... gdy ma się do przejechania pierwszych kilkanaście km z górki?

Kiedyś w Alpach dojeżdżałem do wyciągu narciarskiego kilkaset metrów w pionie

i właśnie te kilkanaście km w poziomie. Oczywiście pod górkę nie było problemów

z nagrzaniem silnika, natomiast przy zjeździe trzeba było cały czas hamować silnikiem

(trójka-czwórka, bez gazu), więc silnik nie miał z czego "złapać" ciepła.

A dodać muszę, że temperatura na zewnątrz wynosiła ok. minus 10.

Jak więc się tu zachować?

Napisano

> a po drugie to po co odsniezac auto jak by silnik nie zapalil

Raz się dałem tak zrobić....

Ale tu to samochód był jak kupka śniegu, bo stał z miesiąc ;-D

Napisano

Ja generalnie staram się odpalać i od razu jechać, ale są sytuacje i warunki ze grzanie silnika na postoju jest po prostu nieuniknione. Niech taki ekolog wsiądzie do auta które stało na parkingu całą noc np. przy -20C, odpali i od razu ruszy dokładnie tak jak zaleca (zakładam ze szyby odśnieżone) ciekaw jestem jak szybko będzie musiał się zatrzymać na poboczu z powodu zerowej przejrzystości szyb.

pzdr.

Napisano

> Dla aut eksploatowanych w D. - odpalić i jechać NATYCHMIAST, bez

> względu na temperaturę.

> Dla aut eksploatowanych poza D. - odpalić, przez chwilę pogrzać

sorry, nie zajarzylem.

co to jest "auto eksploatowane w D." i "poza D."?

Napisano

> sorry, nie zajarzylem.

> co to jest "auto eksploatowane w D." i "poza D."?

D - Niemcy

Napisano

> D - Niemcy

no tak, teraz gra waytogo.gif

Napisano

> Ja odpalam i ide skrobać szyby Jeśli musze jechać od razu to bardzo

> powoli..

dokladnie jak kolega z tym, ze z tym powoli to bez przesady, jedynie nie przekraczam 3 krpm...

Napisano

Tak więc większość uznaje chwilke odczekać i jechać, silnik zimny jest słabiej smarowany poprzez gęstszy olej, jeśli delikatnie jedziemy olej się nagrzewa, przy tym też lepiej smaruje silnik.

Opisywane w Auto-Świat i Motor w październiku chyba.

Ja też pochwalam tą metode, do tego auto trzymam w garażu, więc gdy na dworze mamy -20 to w środku jest ok. -7 więc jest o niebo lepiej.

Napisano

> Niewiem jak radzą, ale w duży mróz schodze do auta, odpalam,

> ogrzewanko włączam i ........ wracam do domu. Poczym pije

> herbatke i po 10 minutach schodze do cieplutkiego, odśnieżonego

> i odchuchanegowozu.

U mnie trzeba dodać: pod warunkiem, że jeszcze stoi pod blokiem... biglaugh.gif

Napisano

-wsiadam

-zapalam, silnik oczywiście, papierochów 3 lata nie pale wink.gif

-jak nie trzeba, odśnieżać, skrobać itp. to powolutku ruszam po kilkunastu sekundach, jak trzeba skrobać to po skrobance...

Zeszłej zimy ponad -20'C gość skrobie szybki, wszystkie wraz z trójkątami... dokładnie coby nie zostawić gdzieś w rogu, zajeło mu to ponad 5 minut, bo pieścił te szybki, wsiada zadowolony kręci a tu crazy.gif...

Morał; jaki sens jest odśnieżać, skrobać zanim się nie zapali alien.gif

Napisano

- otwieram

- odpalam

- biorę szczotkę (jeżeli jest śnieg na samochodzie) odgarniam caly samochód

- biorę skrobaczkę (jezeli szyby sa zamarźnięte) szoruje szybki

- wsiadam, odpalam ogrzewanie, zapinam pasy, jedynka, mały ogień i wio smile.gif

Napisano

Wsiadasz i odpalasz, włącz grzanie tylnej szyby, lusterek, światła, radio, i zabieraj się do odśnieżania. I tak masz obciążony silnik i odśnieżasz sobie autko. Zawsze możesz jeszcze dodać halogeny jak masz. Sądzę że to aż za dobrze obciąża silnik.

Napisano

Nie grzać. Jechać. Takoż mnie uczyli. Samochód szybciej się rozgrzewa to raz, dwa równolegle z silnikiem grzeje się olej w skrzyni...

Napisano

> Nie grzać. Jechać. Takoż mnie uczyli. Samochód szybciej się rozgrzewa

> to raz, dwa równolegle z silnikiem grzeje się olej w skrzyni...

A powiedz no mi, od czego się ten olej tak grzeje w czasie jazdy? Bo jakoś nie widzę szansy ogrzania go od samego "bełtania" przez przekładnię... osobiście wydaje mi się, że temperatura będzie pochodziła od silnika właśnie, przechodząc po obudowie, wałkach, etc.

Napisano

... a biorąc pod uwagę jedynie zużycie silnika, to wg mnie jest lepiej jechać od razu.

Silnik zużywa się od zbyt wysokich obrotów podczas pracy na zimno oraz od samej pracy na zimno. Im dłużej się go grzeje na postoju, tym dłużej się rozgrzewa (-), ale za to po ruszeniu jedzie na wyższych obrotach już rozgrzany (+). Jak się rusza od razu, jest na odwrót.

Rozwiązaniem wg mnie jest jazda na małych obrotach (do 1500 rpm) - wtedy od obrotów nic mu nie zaszkodzi, a rozgrzeje się szybciej.

Napisano

> Rozwiązaniem wg mnie jest jazda na małych obrotach (do 1500 rpm) -

> wtedy od obrotów nic mu nie zaszkodzi, a rozgrzeje się szybciej.

Dam ci wyjechać ode mnie spod domu, na ruchliwą ulicę na 1.5krpm biglaugh.gif - w sumie masz rację, ale należałoby tu szukać złotego środka. Oprócz ekologii pozostaje jeszcze kwestia katalizatora, który działa/nie działa w zasadzie, gdy nie nabierze odpowiedniej temperatury, plus wg marketingu się "zabija".

Myślę, że chyba jak większość stwierdziła, najlepszym rozwiązaniem jest odpalenie samochodu, danie mu szansy na posmarowanie wszystkiego i ustabilizowanie pewnych warunków, a potem majestatyczny wyjazd z posesji, z prędkościami obrotowymi raczej dość niskimi wink.gif.

Aczkolwiek większość z nas ma w poważaniu ekologię/żywotność silnika, i jak musi skrobać/czyścić auto robi to już przy uruchomionym silniku - co sam robię, i chwalę biglaugh.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.