Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.02.2016 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. To nie jest tak - "stać" oznacza tylko i aż tyle ze taka utrata wartości nie jest jakimś poważnym wydatkiem z punktu widzenia kupującego. Oczywiście nie przekłada się to dokładnie na zarobki a raczej na styl życia. Dla jednych samochód jest jednym z najważniejszych elementów życia (nazywamy ich fanami motoryzacji i pierwotnie to forum było stworzone dla nich), dla innych jest wyłącznie narzędziem do poruszania się miedzy punktami A i B (i nie wiem co ci ludzie robią na forum motoryzacyjnym). Allah Jahve Amen Alleluja Tortellini!
  2. mialem kolege w robocie, o którym wiem na bank że zarabiał 30k+ PLN miesięcznie. rodzina, 2 dzieci. żona też pracująca - podobnie wysokie stanowisko. ona jezdzila największym XC (wtedy chyba 6 letnim) a on... uwaga.... Lanosem. Którego kupił jako nowego w salonie kilkanascie lat temu... BO NIE POTRZEBOWAŁ NIC WIĘCEJ... Drugi kolega z kolei zarabiając coś koło 10k PLN natychmiast poleciał kupić sobie 530d... gdzie rata leasingu to było 40% kontraktu... BO TWIERDZIŁ ŻE LUDZIE TO NIE ŻÓŁWIE Z GALAPAGOS... i jak tu się nie zgodzić... z obydwoma.
  3. A może go stać, a najzwyczajniej nie chce?Dociera do Ciebie taka możliwość, że dla niektórych samochód służy do jeżdżenia a nie do masturbacji nad nim?Może szanuje swoje pieniądze na tyle, że nie chce by rocznie na samej utracie mu z portfela uciekało ok 15 tys zł?Przypadków jest mnogo.
  4. To samo wyżej napisałem. Tylko nie rozumiem dlaczego Ryb twierdzi ze go stać na Outlandera , skoro wyraźnie widać że go nie stać.
  5. 1 zaprzecza 2ce a do tego 1 to nieprawda
  6. I ja wyłącznie do tego zmierzam. Każdego na niektóre rzeczy stać, na inne nie stać. Fajnie by było jakby też było wszystkich stać na to, żeby to przyznać.
  7. Jak napisałem powyżej - kupowanie używanych jest wyrazem rozsądku a nie braku pieniędzy Allah Jahve Amen Alleluja Tortellini!
  8. 100% znanych mi ludzi, którzy mają pieniądze po prostu kupuje auta tak jak lodówki. Nie szukasz w Internecie używanych lodówek sprowadzonych z Niemiec po to żeby zaoszczędzoną kasę odłożyć na posag dla dzieci, nieprawdaż?
  9. nie przesadzasz aby? widać, że kolega dysponuje finansami, nie na "limicie", a wymienia wg zaleceń i np. wydanie 1200 PLN na lampy nie stanowiło problemu. może aż tak nie zaglądajmy do portfela? czy uważasz że np. Marek F, który kupuje 1-2 letnie samochody, kiedy już wartość spadła procentowo najbardziej... nie ma kasy na nowe? ja też nie akceptuję utraty wartości nowego auta, a mnie stać na takowe. istnieje pytanie ile "chcesz" przeznaczyć na motoryzację, obok stereotypu "postaw się a zastaw się"... IMHO strasznie stereotypowo przyjmujesz że KAŻDY kupuje najlepsze auto na jakie ma kasę. a nie takie jakie mu np - poprostu wystarczy...
  10. DO jasnego grzyba! Czy to jest forum motoryzacyjne czy ekonomiczne ? A może masz jakąś obsesję bo w kółko powtarzasz: stać - nie stać. Jak to wszystko czytam to nadziwić się nie mogę: 100 razy gorzej niż na HP. Masakra
  11. Nie lepiej cos lepszego kupić ?
  12. 1 punkt
    Niech Fiat daje jeszcze do oferty takiego: http://www.carnewschina.com/wp-content/uploads/2013/11/fiat-ottimo-china-launch-2.jpg
  13. Zadzwoniłem dziś do szkoleniowca od DPF. Więc tak: - podobno mamy obecnie piątą "generację" DPF - w pierwszych ( te które były obliczane na 80kkm żywotności - dodatek na około 50-60kkm) dodatek był faktycznie dodawany po otwarciu korka - szybko się z tego wycofano dozując środek w zależności od ilości paliwa ( już 2 generacja) - dodawanie odbywa się za pomocą dawek, dawka uzależniona jest od ilości paliwa wlanego - dawki są różnie, głównie około 7l ( bywa 5, bywa 6 ) - jeśli wlejemy np. 7 litrów paliwa, system doda jedną dawkę ( zapomiałem ilość ale chyba coś poniżej 4 gram???), jak wlejemy 1 l - także dostaniemy jedną dawkę. Jeśli wlejemy 8 litrów - dodamy 2 dawki, podobnie jak w przypadku np. 13 litrów. Po co jest dodatek każdy już wie, problemem z dodatkiem jest osiadanie go w filtrze co prędzej czy później wymusi jego fizyczną wymianę/regenerację.
  14. 1 punkt
    Albo Toro - pikap na bazie Jeepa Renegade
  15. Ja to mam problem z wytrzymaniem jednego roku z samochodem Dlatego kupuję tak, żeby nie stracić.
  16. Utrata wartości przy aucie klasy premium w pierwszych 5 latach jest tak duża, że musiałbym naprawdę mieć tyle kasy, żeby nie musieć się z nią w ogóle liczyć żeby kupić nowego premiuma z salonu. Wolę kupić 2-3 letniego, za <50% ceny nowego, z małym przebiegiem (pełno takich). Odrębna sprawa to branie auta w leasing.
  17. 1 punkt
    Zamiast tego czegoś, mogliby Viaggio wprowadzić u nas. Stylistycznie ładniejsze. Z Multijetem albo T-Jetem to byłby hit
  18. Widzisz, ja od matki się wyprowadziłem majac 20 lat (13 lat temu) i nigdy bym nie wrocil, bo po prostu bym nie dal rady tak mieszkac, ale potrafie zrozumieć ze ktoś może chcieć mieszkac z matka cale zycie, a swoje zarobki wydawac wyłącznie na zabawki a nie "zycie" które mu zapewnia za darmo matka. Co kto lubi, każdy ma wybór.
  19. To może podsumujmy wątek: 1. Autora nie stać na nowe audi - czyli nie stać go na żadne audi A6 i powinien jezdzic pandą i kupić sobie rasowego konia. 2. Aspekt finansowy zakupu samochodu, jeśli jest rozważany w jakikolwiek sposób - tzn. patrz pkt 1. rozważającego nie stać. 3. Z czego jeśli Pandą, to Pandą 2 bo ma więcej gwiazdek NCAP 4. Każde nowe auto jest lepsze niż auto używane, z wyjątkiem tych, które nie są (ale nadal obstajemy przy kwantyfikatorze - KAŻDE). 5. A skoro ma już Audi A6 to powinien wyprowadzić się do mamy i kupić jej Cayenne. Ale używane, bo nowe kupują tylko frajerzy... których na nie stać.
  20. Podobno ten cały Maslow to znał. Ale on chyba nie robił badań na AK.
  21. I wyszło szydło z worka Jednak okazał się lepszy niż nowy?
  22. O widzisz, zaczynasz nareszcie mówić z sensem. NIE WYBRAŁEŚ łódki, bo Cie ona nie interesuje. To sobie wyobraź teraz że ktoś NIE WYBIERA domu , fajnych wakacji, czy innych rzeczy, a cala kase pakuje w fajne Audi A8. BO TAK WYBIERA, inne rzeczy go nie interesują. Dokladnie tak samo jak Ty zrobiles wybierając Outlandera. Niczym się nie różnisz od gościa który całe oszczednosci pakuje w Audi A8 i nie kupi łodki, nie kupi mieszkania, domu czy czegokolwiek. BO NIE POTRZEBUJE, NIE CHCE, TO JEGO WYBÓR. Jak nadal powiesz ze go nie stać na to A8, to znaczy ze Ciebie nie stać tak samo na Outlandera.
  23. Teraz rozumiem - czyli według Ciebie można powiedzieć ze kogoś "stać" dopiero jak ma nieograniczone zasoby na koncie i zawsze ale to zawsze chce wyrzucać pieniądze w błoto. Przepłacić o 100 tys zł ? A przepłacę - stać mnie! A jeśli ktoś się zastanowi nad tym czy warto wywalić kase w błoto, to według Ciebie zawsze go "nie stać". Teraz wszystko jasne.
  24. Czyli jeśli wybierze konia za 500 kzł zamiast samochodu za 300 kzł to znaczy że na auto go nie stać? Przyznam że trochę pokrętna logika
  25. 1 punkt
    W PL ? Nikt, na zachodzie 80% a później będą komentarze (w PL) że silniki nie wytrzymują 150 tyś. km
  26. W sumie to sam nie wiem, znam człowieka który od kilku lat mieści się w TOP-30 Wprost a kupuje używki, a dokładniej demo. Chyba dopiero teraz wziął nowe, ale tylko dlatego że kupował od razu jak pojawił się w sprzedaży nowy model i nie chciał czekać, ot po prostu nie chce bez sensu tracić kasy.
  27. Często się z Tobą zgadzam, ale akurat w tym temacie nie masz racji. Zrobiłem w życiu dziesiątki jak nie setki kredytów hipotecznych, ludzie kierują się różnymi względami i finanse wcale nie są jedynym ważnym argumentem. Mogę Ci przytoczyć sporo dziwnych akcji, pan który ma lokatę na 3 bańki mieszka z żoną i nastoletnim synem w starym bloku w Zabrzu na 38 m.kw, ludzie którzy robią z działalności lewą zdolność żeby wybudować 300 m.kw, choć IMO stać ich co najwyżej na najem mieszkania, gdybym miał uogólniać, to Ci z bardzo niskim dochodem chcą jak największy dom, a Ci z bardzo wysokim trzymają się poniżej 200 m.kw. Mam gościa co wybudował dom za 3,2 MLN niecałe 140 m.kw, bez basenu... W moim otoczeniu jest akurat sporo znajomych zarabiających na tyle, żeby nie zastanawiać się specjalnie nad 50-70 tyś wydanymi na nowe auto, a jeżdżą kilku-kilkunastoletnimi, bo albo nie przywiązują do tego wagi, albo po prostu lubią swoje auta i boją się zmian na nowsze. Kumpel mi powiedział że on zna swojego Jaga S-Typa tak dobrze, że gdyby miał wziąć w leasing nowego (co w kosztach by mu się opłacało) to brakowałoby mu tej pewności że z autem nic się nie wydarzy. I ja wiem o czym on mówi, bo mam tak samo. Teraz oddałem swojego 16-latka na serwis olejowy i dostałem rocznego Citroena C3 na zastępstwo, z ulgą wsiadłem do swojego z powrotem. Wiem, że tam assisstance i gwarancja i w ogóle, ale jednak na hasło Chorwacja wsiadam do BMW. Dorabianie ideologii że każdy kupuje zawsze max na co go stać, jest tak samo bezsensowne jak dorabianie ideologii do tego co sam napisałem. Ludzie są tak różni, że można dyskutować godzinami i do niczego nie dojdziemy...
  28. Dobrze wiesz że granica nie jest sztywna. Ale skoro Marek twierdzi że go nie stać to nie mi to weryfikować - nie znam jego finansów. Mnie nie stać na wymienionego już Maybacha co chyba oczywiste. Ale gdybym nagle zaczął się napinać i twierdzić że mnie stać tylko wolę wydać na dom, jedzenie, wakacje i rachunki a Maybach nie mieści mi się na podjeździe to byłoby chyba dość śmieszne, nieprawdaż?
  29. Nie wiem czemu mam się wstydzić ze na coś mnie nie jest stać - w końcu to nie konkurs długości penisa pomimo ze kilka osób na forum ma takie wrażenie. Natomiast jestem bardzo po stronie Jay'a i uważam ze jak kogoś stać na wydatek X PLN na samochód a jednocześnie jest entuzjastom motoryzacji to powinien przede wszystkim szukać wsród używanych kilkulatków. Dlatego ze może dostać znacznie więcej samochodu za te same pieniądze. A nowe pojazdy sa przede wszystkim dla nudnych ludzi którzy chcą mieć gwarancje i spokój. Oczywiście sa wyjątki - np. pojawia sie nowy, rewelacyjny model (np. tegoroczne BMW M2). I wtedy lepiej kupić nowy niz używkę. Allah Jahve Amen Alleluja Tortellini!
  30. Różnica jest właśnie taka, że Ciebie prawdopodobnie stać ale potrafisz powiedzieć że Cię nie stać. Większości ludzi których nie stać to słowo nigdy przez gardło nie przejdzie i będą wymyślali różne dziwne argumenty dlaczego używany VW jest lepszy od tego Porsche.
  31. Nie zgadzam się. Bardzo często 2-3 letni używany jest we wszystkim lepszy od nowego. Przede wszystkim dlatego ze możesz za te same pieniądze kupić znacznie więcej samochodu a po drugie dlatego ze większość wkurzających problemów gwarancyjnych pojawia się właśnie w ciagu pierwszych dwóch lat - kupując 2-3 latka mamy samochód zmruż naprawionymi problemami z fabryki. Allah Jahve Amen Alleluja Tortellini!
  32. Myślisz że KoNika nie stać na nowego Ceeda?[emoji1] Wysłane z mojego XT1032
  33. W autach klasy B a takie kupuję bezpieczeństwo jest pozorne w zasadzie bez względu ile wydasz. Poduszkę ma każde auto. Idąc tym tropem najlepiej nie wychodzić z domu. Współczuję, chociaż taki nowy lex pewnie cieszyłby mnie deko dłużej niż 3 miesiące...Ale pewnie z 1.5 roku minie i będziesz mlaskał, że to to Ci nie pasuje to tamto i szukał pretekstu do zmiany
  34. 20-25 rocznie to nie jest dużo, a tyle jeździ się w PL używając samochód na co dzień i na wakacje (przeciętnie). Jeden woli zrobić to w nowej kii bo jeździ krótsze odcinki, inny w A6, bo jeździ rzadziej a dłuższe trasy. Dla mnie to jest oczywista oczywistość, a pisanie o stać/nie stać na nowe wkładam między bajki, bo np żonie nie kupię nowego auta z prostego powodu-jeździ po okolicy tylko, samochód dalej niż 15km od domu się nie wypuszcza, nie jeździ też za dużo, pewnie w 10 tys rocznie się zamyka, kupuję jej auta z przedziału 5-10 tys. Mam wtedy najniższy stosunek utraty wartości/napraw i roczne koszty użytkowania wraz ze spadkiem wartości są znikome. W nowym samochodzie byłbym rocznie więcej stratny na utracie niż tu zakup i eksploatacja. O awaryjność w zasadzie się nie martwię, bo nie zdarzyło się by nie dojechał tam gdzie jest potrzeba, a gdyby tak się zdarzyło jestem w stanie ja czy ktoś ze znajomych na lince zatargać do mechanika. Gdy trzeba coś naprawić/poprawić zostawia swoje, zabiera moje ja wstawiam do mechanika i temat załatwiony, taki system działa doskonale od dawna. Wszystko zależy co komu. Ja np nowego nie kupię prawdopodobnie nigdy, mam jakąś manię zmiany aut, po 2-3 mies już z tyłu głowy siedzi myśl o sprzedaży, po pół roku w większości aut jest wyrok na sprzedaż, bez względu na rocznik czy klasę samochodu. Gdybym zakupił nowy zrobiłbym się na własne życzenie więźniem tego wozu. Dlatego też pasuje mi moja działalność, bo mam do czynienia z wieloma autami, a jeździć po prostu lubię i radość z jazdy daje mi zarówno lanos jak i e60.
  35. dokładnie. Widuję czasami jak dziadkowe nagrzewają auta, odpali i strzela na zimnym kilkunastosekundowe przygazówki, żeby silnik szybciej złapał temp Z pewnością pomaga się dobrze rozprowadzić olejowi po silniku
  36. Co Wy z tym wnętrze ładne po kobiecie???Każde auto, które miałem po kobiecie miało plastiki, wykładzinę pod stopami, kierownice, lakier pod klamkami w dużo gorszym stanie niż jak użytkował facet A na pewno nie można o takich autach powiedzieć, że mają bardziej zadbany silnik czy skrzynie
  37. Nikt mi nie wmówi ze 15-20 letnie Vagi to są auta Premium. Błagam Was. To jakas hipokryzja. Te auta lata swietnosci maja za soba. Jak pisałem mialem Vaga ale bynajmniej nigdy nie myślałem o tym ze mam niby jakies Premium. Moze dlatego ze nie mam żadnych kompleksów...
  38. Temat jest o aucie używanym. Nówka Audi A6 na stronie dealera juz od 180.800zł. Utrata wartości po pięciu latach ok. 70%. Wybacz, wolę naprawiać, jest zdecydowanie taniej.
  39. Ja mam vaga. Szmelc to co prawda nie jest..... ale swojej ceny tez nie wart..... jakosciowo cos ponizej lancii tak wiec tragedii nie ma raczej kolejnego vaga nie kupie Wysłane z deski do krojenia.
  40. Oczywiscie, ze tak i ja tego nie neguje Dlatego smieszy mnie jak Jay na kazdyk kroku poleca 10-15 letnie fury klasy Premium komus kto szuka auta za 20-30kPLN Zeby utrzymac je zgodnie z nalezyta kultura techniczna to inwestycja idzie w grube tysiace PLN w skali roku. No chyba, ze auto robi za pomnik, ale nie o tym jest watek
  41. Akurat niekoniecznie Ciebie miałem na myśli, bo wiem ze masz BMW ale są tutaj fanatycy wszystkiego co nie-niemieckiego i w wątki o niemieckich premium wchodzą tylko by krytykować...
  42. http://bynajmniej.pl/bynajmniej-to-nie-przynajmniej/
  43. 1 punkt
    No znaczy musisz kupić z jednym R
  44. Ta farba n zacieki i plamy nazywa się Remomat. To taka jakby farba olejna, którą można potem pomalować farbą, którą malujesz pokój. Kiedy teściom przeciekł dach, to plamę właśnie tym malowałem a potem zwykłą farną na to (jak wyschło - to ważne), nie widać plamy, nie przebija. Ja bym zdarł to co odpada, przerównał i na to remomat i farba na gotowo...
  45. 1 punkt
    LOL, a czy Ty przypadkiem nie miales juz wczesnej Dacii, ktora tez sprzedales po chwili?
  46. 1 punkt
    za drogi w porównaniu z jaką konkurencją z segmentu? Opel Mokka? Skoda Yeti? Bo mi się wydaje, że na tle konkurencji ceny są dosyć atrakcyjne.
  47. 1 punkt
    To auto większe i od 301 i od Rapida. Wymiary porównaj.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.