Nie wiem o jakim budżecie i rocznikach piszemy, ale zakładam, że ~15-25k zł.
Koło Mini cabrio chyba nigdy nawet nie stałem, więc nie wiem. Ostatnio się zastanawiałem czy by sobie nie kupić Countryman jako wózek na zakupy, ale renoma marki jest raczej średnia.
Beetle 1.8T oglądałem kiedyś pod kątem zakupu. Przeszło mi. Kiepsko złożone, podatne na korozje, awaryjne, nie jedzie, w środku wieje (wbrew pozorom nie powinno)
Polowałem na Z3, ale ciężko o dobry egzemplarz a sama jazda to raczej masochistyczne doświadczenie. W budżecie łapią się już chyba Z4, może to jest jakaś opcja?
MX5 - zupełnie do mnie nie przemówiło. Jakbym chciał małe, głośne i sztywne to wolałbym Z3
e36/e46 - jak mogą/mają być 4 miejsca to myślę, że to spoko opcja. Wygodne, tanie, naprawialne, duży wybór.
SLK - wygląda średnio, jeździ tak se, ale ma twardy dach.
Kupiłem Audi TT 225 km quattro. Chyba jedyny roadster w tym przedziale cenowym, sprawiający wrażenie dobrze wykonanego (materiały, spasowanie), z napędem na 4 koła, w którym człowiek siedzi jak człowiek a nie zmiętoszona wkładka mięsna, widzi coś więcej niż górną ramkę szyby i nie szoruje tyłkiem po asfalcie (spory prześwit). Poza tym - tani (jeszcze), naprawialny (1.8T - każdy kowal we wsi zna na pamięć), odporny na korozję, ma elektrycznie składany dach (większość wymienionych wyżej chyba nie ma) i brzmi jak auto a nie kosiarka.
Reasumując - nie Beetle