zupełnie się z tym nie zgadzam. Może na pustej autostradzie albo S-ce gdzie nastawiasz tempomat na 140 i jedziesz tak 200km to faktycznie nie ma znaczenia. Ale przejedź taką A4 z Krakowa do Zgorzelca. Tam zawsze jest ruch, zawsze kolejki TIRów, zawsze wyprzedzania, zawsze ktoś wyjedzie 90km/h na lewy, za nim pędzi szybki i bezpieczny 180km/h. Praktycznie ciągle zwalniasz, przyspieszasz, dojeżdżasz do TIRa, musisz szybko zmienić pas na lewy zanim szybcy i bezpieczni Cię rozjadą. W miarę mocny silnik właśnie w takich warunkach przydaje się najbardziej. Pamiętam też jak kilka lat temu w Chorwacji albo we Włoszech wyjeżdżałem ze stacji benzynowej na autostradę. Było pod górkę, upał, klima, samochód zapakowany (wtedy jechaliśmy Kiją Rio 1.4), pas rozbiegowy był wyjątkowo krótki, a ruch ogromny. Praktycznie kolejka turystów gnających na wakacje. Pamiętam to dokładnie, bo się nieźle spociłem włączając się do ruchu i wtedy sobie postanowiłem, że mogę jeździć autem małym, ze słabym wyposżeniem i światłami na żarówkach, ale musi mieć w miarę mocny silnik.