Hej;
Z mojej strony dodałbym dwa aspekty:
1. podróżowanie tylko latem, czy rozszerzone o wczesną wiosne i jesień? Chodzi tu o izolację zabudowy, wymóg ogrzewania, typ górnego łóżka (stały dach jest lepiej izolowany i odporny na deszcz, wiatry niż podnoszony namiot).
2. spanie wyłacznie na kempingach czy tez czasem na dziko. Chodzi o kibelek, pojemność zbiorników na wodę, niezalezność energetyczną, itd.
T4 Westfalia (i podobne na bazie T4 np. Carthago Malibu, Reimo) są pancernymi autami, ale z mocno okrojonymi funkcjami kamperowymi oraz dość małym wnetrzem.
Transit, Ducato, Sprinter przy parunastu dodatkowych centymetrach wszerz i wzdłuż zaoferują wiecej miejsca i wiecej niezależności (czesto jest juz kibel).
Ludzie po EU jeżdzą wszystkim, także starociami. Każdy musi dopasować do siebie, pamietaj tylko ze apetyt rosnie w miarę jedzenia.
Co do konkretnego egzemplarza to jak z osobówką patrz na blachę, potem sprawność wyposażenia kempingowego (lodówka, bojler, instalacje elektryczne/wodne/gaz, aku, itd) oraz obecność miłych dodatków (solary, pneumatyka zawieszenia, roleta, bagaznik rowerowy, itd). To wszystko niestety sporo kosztuje. Mechanicznie wybierając auta sprzed powszechnej komputeryzacji wszystkiego, nie ma się czego obawiać. Będzie klekotać ale przeżyje nowe samochody a w razie W kowal naprawi po kosztach.
Działaj, życie krótkie.