Jestem po pierwszym rajdzie klasykiem. Krótko: mega fajna zabawa dla całej rodziny. Nawet żona podsumowała, że był to jej najlepszy wyjazd .
Teraz dopiero można czerpać przyjemność z odbudowanego auta, dach w dół, bez pośpiechu, ładne widoczki .. czego chcieć więcej. Auto daje mega frajdę z jazdy, po kolejnej regulacji bardzo fajnie wkręca się w obroty, hamowanie jak w normalnych aucie, zawieszenie podobnie, kierowanie też ujdzie (w końcu ma wspomaganie).
Ponad 1kkm zrobione w kilka dni po drogach Podlasia i Mazur. Z ciekawostek zmierzyłem zużycie paliwa. Trasa z przelotową ok 110kmph -12l/100km. Rajd - zatrzymywanie się, kręcenie się po wioskach, czasem czekanie z odpalonym silnikiem - 16/100kmph. W sumie chyba tak jak powinno być. Auto przejechało cały dystans bezproblemowo , co nie było takie oczywiste na tle innych aut i w sumie jeszcze nie rozjeżdżonym autem.
Do zrobienia mam jednak uszczelniacz wału, podobno TTTM, czasem kapnie olej. Gdyby ktoś robił taki silnik to rada jest taka, żeby wytoczyć gniazdo na współczesny simering - rozwiązuje to problem.
Kilka fotek, głównie z postojów, na trasie nie było czasu na robienie fotek, zadania były od 8 do 18
Więcej fotek i filmików tutaj:
https://pl-pl.facebook.com/classicmustangrally/