Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 27.09.2022 w Odpowiedzi

  1. Tak, to mój trzeci Golf. Pierwszy był 7 z 1.0TSI i to auto sprawiło, że mam już Golfa nr 3. Ten obecny coś czuję, że sprawi, że to jest Golf ostatni To tyle tytułem wstępu. Ten GTE to hybryda PlugIn. Bateria 13kWh, ma starczać na 60km w/g producenta. Tyle pewnie się da po mieście, ja jeżdżę praktycznie idealnie w trybie mieszanym i mi starcza na 50-53km. Po przejechaniu ponad 1700km w półtora miesiąca, widać średnie zużycie prądu i paliwa. Paliwa bym spalił dużo mniej, bo prawie nigdy go nie brakuje na "moich trasach", ale. 1. Początkowo uczyłem się na którym trybie jeździć i ze 100-200km pojeżdziłem w trybie Sport, gdzie silnik spalinowy włącza się praktycznie zawsze 2. Czasami jest akcja "debil" i "tata gonimy motocykl". Wiadomo jak to się kończy Golf 8 jest pod wieloma względami gorszy. Do ekranów dotykowych się jakoś poprzyzwyczajałem, ale to jest przyzwyczajanie na siłę. Przyciski do regulacji głośności radia i klimy są niepodświetlane. Nawet po srogich pigułach nie potrafię się wysilić i wymyśleć kto na to wpadł i dlaczego. No nie wiem i tyle. Jak chcieli oszczędzać, to zwyczajnie tych przycisków/suwaczków by w ogóle nie musieli robić. Na kierownicy jest sterowanie radiem, a klimą można sterować z ekranu dotykowego, gdzie tryb klimy uruchamia się bezposednio z przycisku (podświetlanego!) na konsoli centralnej. Jest jeden dosyć zaskakujący wyjątek. Normalnie klapę do tankowania w Golfie 7 otwierało się tak, że się ją lekko przyciskało, ona się uchylała i można tankować. Tak jest też w Golfie 8 GTE z klapą do ładowania prądu. A wyjątkiem jest klapa do tankowania, którą teraz otwiera się fizycznym przyciskiem, który jest na drzwiach kierowcy pod podłokietnikiem, a nad głośnikiem. Serio miałem niezłego zgryza, jak wyjechałem z salonu i podjechałem na pierwszą stację. Golf 8 jest też gorzej wyciszony od spodu od wersji 7. Słychac powierzchnię nawet jak się jedzie powoli po jakiejś drodze szutrowej, czy nawet po kostce po parkingu. Reszta po staremu, w miarę cisza nawet przy wyższych prędkościach, nie słychac diesli stojących obok pod światłami, wycieraczki jeżdżą cichutko. Jest jak było, czyli dobrze i to mnie właśnie skłaniało do poprzednich Golfów. Ja wiem, że ktoś napisze że w jego aucie tez tak jest i.....wierzę że tak myśli Pisałem rok temu że chcieliśmy kupić Mercedesa A200. I tam jest pod tym względem gorzej niż w Golfie, więc warto to mieć na uwadzę pisząc o swoim aucie i do czego porównujemy. Z tego co zabrali, to teleskop pod maską (teraz jest staromodny pręt) i nie ma wyściełania schowka filcem, tego przed pasażerem. Dodali za to taką obwolutę z filcu na te trzymaki do pasow bezpieczeństwa z przodu, aby się nie obijały o tunel środkowy. Schowek na kubki nie jest już zasuwany. Wożę tam pilota do bramy i jest teraz na widoku. Dołożyli natomiast podświetlenie tego schowka. Dołożyli tez podświetlenie ambient we wszystkich kolorach LGBT, oddzielnie sterowane na górę i dół (tak, można se nogi oświetlić, jak w tuningu Matizów z lat 90tych ) Wszystko co się da jest dodytkowe, włącznie ze światełkami pod sufitem. Najpewnie to od strony żony będzie niedługo porysowane, bo wiadomo że kobita ma paznokcie. W GTE jest podsufitka czarna, w sumie nieźle to wygląda. GTE ma niestety mocno twarde zawieszenie, dla mnie to minus, ale z drugiej strony trzeba przyznać, że przy większych prędkościach nie ma tej wady co poprzednik 1.0TSI, który jeżdził na felgach 15" i oponach balonach. Tam był problem powiedzmy od 140km/h że auto lubiło już trochę myszkować, a przy 160km/h bardzo. Tutaj jest bardzo dobrze, lepiej nawet niż w aucie które w/g mnie się najlepiej prowadziło z tych co miałem, czyli w AR159. Jedzie jak po szynach. Przez przypadek po odebraniu auta odkryłem, że zamówiłem felgi 18". Byłem pewny że chciałem najmniejsze jakie się da, czyli 17", ale chyba musiałem jakos kliknąć na wzór jaki mi się bardziej podoba i nie zauważyłem że zmienił się rozmiar. Muszę z tym życ Auto jedzie na prądzie do 140km/h. Silnik spalinowy się włącza jak już wcisniemy gaz bardzo gwałtownie lub prawie do dechy (pewnie ponad 3/4 wychylenia, tak na oko). Jak nie jest w trybie sport, a był uruchomiony pierwszy raz na zimno, to spalinówka nie wyłączy się zaraz, ale popracuje jeszcze ze 3-5 minut, po czym juz zgaśnie. Przy ponownym bucie, uruchomi się i zgaśnie juz praktycznie natychmiast jak nie będzie zapotrzebowania na dodatkową moc. Przy bucie na elektryku i włączaniu spalinówki jest mocne i zauważalne opóźnienie włączenia spalinówki. Nieprzyjemne. W trasie jak się jedzie już na wyładowanej baterii, samochód i tak robi wszystko aby jednak jechac na prądzie, więc z każdej górki wyłącza spalinówkę, odzyskuje prąd, jak się kończy górka, to jeszcze trochę na elektryku jedzie i włącza spalinówkę. Nie jest ten proces zupełnie odczuwalny ani słyszalny. Widac tylko na obrotomierzu że się spaliniak włączył. Nawet jak się przysłuchiwałem nic nie dało się zauważyć. Rozwiązanie debiloodporne. Nie wiem czy to przypadłość Golfa 8, czy konkretnej konfiguracji foteli które mam. Mam takie kubełkowe. One sa kubełkowe z przodu i tez kubełkowe z tyłu. I problem jest z tyłu. Nachylenie oparcia jest jakies takie jak w kamperze w fotelach które są zamontowane na ściance kibla. Takie niemal pionowe. Dzieciaki odczuwają dyskomfort. Duży minus. Nie wiedziałem że tak będzie. Plusem jest to, że przednie fotele z tyłu mają sporo kieszonek, na tablety, telefony, itp. Jest oddzielne sterowanie klimy na tył, nie tylko nadmuch z tunelu środkowego, ale dodatkowe ustawianie temperatury. Nie wiem czy to było dostępne w 7. Mam Golfa 7 elektryka, chyba raczej z full wypasem (po demówka) i tam tego nie ma. To co jest katastrofą w tym 8, to wszystkie asystenty które są zbyt czułe i nie da się ich wyłączyć na stałe. W 7 się dało, w 8 juz się włączają po ponownym uruchomieniu zapłonu. Jestem umówiony z miłym kolegą z AK, na podłączenie się jakąś zabaweczką i wyłączenie tego na stałe. Czy zadziała? Zobaczymy Też sztuczny dźwięk silnika nie jest czymś co bym chciał, a mam. W trybie sport wprost denerwujący, w normalnym trybie do zniesienia. Regulacji aby to wyłączyć nie znalazłem, są tylko ustawienia tego dźwięku jako "Comfort" i takie tam, ale nie wyłącza w ogóle. W trybie elektrycznym nic nie wyje, tzn wyje ten sztuczny dźwięk ostrzegawczy pieszych, który oczywiście też w 7 dało się wyłączyć, a w 8 nie znalazłem tej opcji. Z moich obserwacji to zużycie prądu jest około 30% większe niż w Golfie 7 pełnym elektryku (waga pojazdów podobna). Są domniemania na kąciku EV, że to dlatego że ten GTE musi mielić też klamotami od silnika spalinowego, nawet jak ten śpi. Moim zdaniem np ewidentnie ciągle żągluje biegami w DSG, nawet jak jadę na prądzie. Spalanie paliwa w trasie gdzie się jedzie już wyłącznie na benzynie, nawet od startu z pustą baterią, jest o jakies 0.5l/100km wieksze niż w 1.0TSI. Uważam że nieźle. Auto jednak sporo cięższe i opony szersze (225, a w starym TSI chyba były 185). Nie wiem czy auto ma jakieś szmery bajery na przedniej osi, ale nawet dobrze rusza i nie zrywa zbytnio przyczepności, nawet na wilgotnym asfalcie. Może w GTE jest jakas pseudoszpera. Nie wiem. Dodam apropo małej wojenki spalinówki vs elektryki. Przyjemność jazdy eGolfem 7 jest o wiele większa niz taką hybrydą Elektryk to jest naturalna kolej rzeczy, a hybryda to tylko przejściówka. Inna płynność jazdy, no zwyczajnie w elektryku to działa jakby miało działać i tyle. GTE daje frajdę jak się go używa, jak się go powinno używać. Znaczy "if in doubt, flat out" Demon prędkości to nie jest, ale zwyczajnie wydaje się, że to właśnie wtedy jedzie jak go producent wymyślił. Dodam, że kilka lat temu miałem Lancera Ralliarta z podobną mocą i wiele razy marudziłem, że tamto auto chce mnie zabić. I z perspektywy czasu wiem, że z tamtym autem cos musiało byc podkręcone, bo zwyczajnie ono takie było mega narowiste. Tutaj w Golfie GTE cyferki na prędkościomierzu rosną, ale jak w pociągu Pendolino. Wiesz że krzywda Ci się nie stanie. W Lancerze pisałem w głowie testament. Ta wyrywało, jakbys jechał furmanką i ktoś koniowi dupę rozżarzonym prętem przypalił. No i na koniec widok z długodystansowego spalania i zużycia prądu. Moje typowe jazdy, to podwózki dzieciaków na treningi, trochę do świateł po wiosce, później ekspresówka i później lekki korek w Nadarzynie. Czasem pokręcenie się po Warszawie, ale były i dwie jazdy do teściów juz poza dystans elektryka, bo 105km w jedną stronę (bez doładowania prądem u teściów). Jestem z auta zawodolony, ale o dziwo, drugi raz bym nie kupił i raczej szedł w pełnego elektryka Przed zakupem jeździłem Golfem eHybrid (troche słabszym) i moim zdaniem to jest lepsza opcja. Bardziej komfortowy. Niewiele słabszy. Auto ma 1.4TSI 150KM i silnik elektryczny chyba 110KM. Tak, 1.4 a nie 1.5 Razem VW to sumuje jako 245KM. Skrzynia DSG jest chyba 6 biegowa (chyba ;]), a nie jak w GTI 7 biegowa.
  2. Dajcie znac czy widac foty Wyczekiwany wyjazd w Alpy nadszedl i zlecial jak z bicza strzelil. Zaczelo sie niezbyt milo, bo na moj pierwszy wypad na moto po dojezdzie do Livigno wybralem sie na oddalona o 60km Stelvio. Juz robil sie wieczorek, ale wciaz jeszcze bylo troche ruchu. Podjezdzalem od strony Bormio i na jednej z nawrotek w lewo poszedlem dosc szeroko, bo samochody zjezdzaly i zlapalem jakis zwirek i sie wychrzandolilem. Na szczescie bez strat, szybko sie zebralem i pojechalem dalej. Niestety, juz na poczatku wyjazdu pojawil sie dziwny cykajacy dzwiek jakby z glowicy, ktory staralem sie rozkminic, ale sie nie udalo. Znaczy udalo sie, ale po fakcie. jakos we srode wieczorem (zajechalem na miejsce w niedziele) postanowilem zdjac pokrywe zaworow i sprawdzic czy nie ma nic niepokojacego z lancuszkiem rozrzadu, napinaczem, zaworami czy walkami. nic nie znalazlem. pojezdzilem tak kilka dni, az w niedziele postanowilem dac mu w ciry do odciny ze dwa razy bo dzwiek jakby zmienial ton (slyszalny jedynie na jalowych). na szczescie bylem niedaleko busa bo po tym manewrze juz brzmialo to zle. powoli wracalem i zaczalem juz slyszec delikatne stukniecia w czasie jazdy az w pewnym momencie zaczelo zwyczajnie walic. zgasilem silnik, moto musialem zepchnac jakies 200m zeby bezpiecznie stanac na poboczu i potem jedyne 1.7km spacerku po busa. rozebralem znowu i okazalo sie, ze wysypalo sie lozysko walka ssacego. musial sie sypnac koszyczek, a potem to juz poszly wszytkie kulki i zostaly tylko bieznie. jako ze w poniedzialek i tak mialem sie wybrac na wycieczke nad jezioro Varese, do fabryki SWM zrobic foteczke motorku pod miejscem jego powstania, to pomyslalem ze pojade tam busem i moze dorwe zestaw uszczelek od reki, bo w tym momencie juz wiedzialem, ze czeka mnie rozebranie silnika aby upewnic sie ze wygrzebie wszystkie ewentualne elementy lozyska. niestety, jak na zlosc sypnelo sie lozysko za kolem zebatym, ktore jest wprasowane na walek. dzis pojechalem do warsztatu specjalizujacego sie budowa silnikow do zuzla i gosc okazal sie debilem, ktory nie umie w podstawy fizyki i zwyczajnie mi zniszczyl kolo zebate gnac je i lamiac poniewaz zle podparl kolo zebate przed uzyciem prasy. jestem zly jak cholera, bo musze kupic caly nowy walek co podniesie moj rachunek o kolejne 150 euro. lacznie cala zabawa wyjdzie mnie jakies 300-400 euro plus moj czas na rozberanie i zlozenie silnika...a to wszystko przez lozysko za 3 euro przyznam, ze na poczatku drugiego tygodnia kiedy juz wiedzialem ze jezdzenie sie skonczylo, nie bardzo wiedzialem co ja bede w tych Alpach robil bez motocykla. Ale zaczalem po prostu chodzic po gorach korzystajac z przyjemnej aury i tez bylo zarabiscie. Przez ostatnie dwa lata jest jakos duzo chlodniej w Alpach pod koniec wrzesnia niz to bywalo wczesniej. Kiedys nawet na gorze bylo bardzo cieplo, teraz niestety juz temperatua nie przekracza 10-15 stopni jesli jest pelne slonce a w nocy sa juz przymrozki, szczegolnie wyzej. Dzien przed katastrofa z silnikiem walnal tez snieg i kilka wiekszych przeleczy w Szwajcarii zamknieto do odwolania (na szczescie ostatecznie tylko na dzien). Mialem szczescie, ze akurat jedna przelecz przejechalem dzien wczesniej, a zatrzymalem sie na takiej, ktora jakos mocno sniegiem nie oberwala i mnie tam nie zamkneli. Paliwo wszedzie bardzo drogie. Niemcy 2.20-2.40 EUR za diesla, Szwajcaria podobnie tylko w CHF, Livigno 1.51 EUR, Luksemburg az 1.87 EUR!!!, Francja stosunkowo tanio w calym tym towarzystwie, bo tankowalem nawet za 1.64 EUR za ON. na wyspach aktualnie 1.80 GBP 😒 O ile sam motocykl i jazda sprawia mi calkiem sporo fajdy, o tyle znajduje w nim bardzo dwie ogromne wady, ktore powoduja ze powaznie bede po naprawie zastanawial sie nad sprzedaza. 1. szarpiajca reakcja na gaz i zestopniowanie przelozen powoduje, ze jezdzenie po ciasnych serpentynach, ktore lubie najbardziej, jest niesamowicie uciazliwe. bardzo ciezko robic to plynnie i z taka pewnoscia, jaka chociazby mialem na tracerze 900 2. takie akcje jak sypiace sie lozysko przy przebiegu 9k mil jednak przekonuja mnie ze motocykle tego typu nie sa stworzone do turystycznej jazdy i trzepania kilometrow, mimo ze nie jest to typowe enduro z serwisami odliczanymi w mth... chyba jednak potrzebuje czegos z minimum dwoma cylindrami, zeby plynniej oddawalo moc z dolu i bylo duzo bardziej zywotne. mocowo jest idealnie. ten ponad 50 koni i maksymalne komfortowe przelotowe rzedu 100 na godzine sa w zupelnosci wystarczajace. tylko kilka razy zlapalem sie na tym, ze jechalem gdzies pod gorke, chcialem dodac gazu a to juz byl koniec manetki w 99% wypadkow mocy wystarczalo. chyba bede musial rozwazyc jakies sv650 lub cos w tym stylu. jakis niedrogi motocykl, nie za mocny i zebym mogl sie nim rozbijac w moto gymkhanie, bo wrocilem do tematu. tutaj tez moj supermoto nie sprawdzal sie jakos super idealnie, choc zaczalem robic calkiem zadowalajace czasy mialem przez chwile chrapke na honde CFR 250L, jest to motocykl ktory mozna czasem dorwac w wersji SM albo mozna sobie przerobic. ma opinie bardzo zywotnego, serwisy sa liczone w km a nie mth, ale moc 25 koni jednak bylaby w gory za mala. wiem to teraz, kiedy pierwszy raz wybralem sie moja 600tka w porzadne gory. 50 koni to jest taki zloty srodek. pierwsze zdjecie pokrywy zaworow i proby ustalenia przyczyn cykania z glowicy. bezskutecznie... tutaj moto dokonalo zywota. akcja ratunkowa po niemal 2km spacerku po busa. i tak bylem szczesliwy, ze silnik sypnal sie tak blisko wozu. wizyta w siedzibie i montowni SWM, bylej montowni Husqvarny
  3. Ale nie 7-10 cm do góry.
  4. o stary. co do dlubania, to jakos na poczatku roku, chyba w marcu na urlopie mialem akcje z tym motorkiem. upadl mi na trawie gdzies na wyzynach polnocnej Anglii pierwszego dnia wypadu. rozszczelnilo sie jedno zeberko w chlodnicy i sikalo plynem na silnik (beznadziejne fabryczne chlodnice. motor upadl na prawa strone, rozszczelnila sie lewa chlodnica 🥴). srodek niczego, brak zasiegu, bylem akurat w dolinie pomiedzy dwiema dosc stromymi przeleczami. na szczescie mialem swoj podstawowy zestaw narzedzi, w tym jakies skladane kombinerki. wyrwalem troche lamelek spomiedzy zeberek w okolicy pekniecia, przecialem zeberko i pozawijalem ile moglem aby odciac przeplyw. troche cieklo pod cisnieniem, ale dojechalem 30km do busa. nastepnego dnia postanowilem wyjac te chlodnice w polowych warunkach i zagiac te zeberka porzadnie aby nie ciekly i zeby jednak skorzystac troche z tego urlopu. przy zdejmowaniu baku...urwal mi sie jeden z kranikow no i wtedy juz zupelnie stracilem nadzieje, ale dzieki temu ze mialem w busie mnostwo jakichs roznych smieci, w tym absloutnie wyszczerbiona mini pilke do metalu, to udalo mi sie to jakos wszystko zdrutowac na tyle, ze caly tydzien pojezdzilem bez problemu wlasnie dlatego ZAWSZE, nawet na jakies krotkie wycieczki kolo domu, zabieram ze soba 10L torbe na siedzenie, ktora zawiera wlasnie taki zestawik narzedzi, ktory w naturalny sposob skompletowalem grzebiac przy motorach, do tego pompka do kol, spray do kol, zestaw sznurkow do korkowania opon, jakis sweterek, szmatka, sznurek elastyczny z haczykami 👍
  5. Mistrz Zyskujesz u mnie miano prawdziwego McGyvera
  6. Jako użytkownik Golfa VII przymierzałem się kilka razy do VIII i według mnie to jest tańsza odmiana niemal perfekcyjnej siódemki. Zawsze mam wrażenie, że siedzę w tańszym aucie jakby o klasę niżej jeśli chodzi o wykończenie niezależnie od wersji wyposażenia. I wizualnie też mi mniej się podoba.
  7. Przy czym postrzeganie marki w USA i EU jest diametralnie rozne Tam to zwykle auto "dla gospodyni", jak kazde inne... U nas zawsze pozycjonowane glownie ze wzgledu na naped i wlasiciwosci jezdne W EU to chyba Szwajcaria byla glownym rynkiem dla Subaru.
  8. Takie kombinacje maja sens jedynie w przypadku roznych sztrucli gdzie masz samo OC... Poza tym zdecydowana wiekszosc TU chyba nie rekalkuluje.
  9. Co nie zmienia faktu że można a nawet trzeba wykorzystać opłaconą już składkę odwlekając w czasie wypowiedzenie kupionej z autem polisy (trzeba tylko policzyć kiedy to zrobić) Większość ludzi otrzymując info o rekalkulacji i dopłacie albo płaci albo od razu wypowiada polisę i zawiera nową a jest trzecia opisana wyżej
  10. Zaczyna to po wyjściu z fabryki, po 10 latach jak się nie zrobi dodatkowej konserwacji to już jest raczej stadium końcowe a nie początkowe. Mowa oczywiście o podwoziu, by nie być gołosłownym
  11. to jest właśnie genialny kierunek w motoryzacji. Oszczędzać np. na wygłuszeniu, a dawać w zamian takie kolorowe g...o, większe ekrany, paski led na całą szerokość auta, wszystko dotykowe i pierdzący głośniczek udający silnik. I to przoduje w tym marka, która do niedawna była postrzegana jako bardzo konserwatywna, wręcz dla dziadków.
  12. Swoja droga kto by pomyslal ze obecnie ocena kola bedzie zalezala od silnika jaki jest w danym samochodzie. Jesli jest to spalinowy Fiat -kurde,kolpak w aucie za 100tys? Dno. Jesli elektryczny[za 200tys]-wow,to super rozwiazanie pozwalajace zwiekszyc zasieg.
  13. Te Leafy ładują się dłużej, trzeba dać im więcej stanowisk, żeby ludzie 2 godziny w kolejce nie czekali
  14. Po co Ci fotokomórka skoro masz zabezpieczenie w wyciągarce ? Zabezpieczyłbym możliwość otwarcia szybu podczas ruchu kabiny i wtedy gdy jej nie ma w danym miejscu postojowym. Zrobienie tego w miarę dobrze będzie drogie, dlatego gotowe windy nie są tanim dobrem.
  15. To będzie dramatycznie wolne auto i zwyczajnie będzie bardzo irytować na drogach szybkiego ruchu przez dosyć wysokie obroty po prostu za mały ten silnik do tych gabarytów Jako były właściciel siedmiu Subaru i obecnie jeszcze jednego z przykrością muszę powiedzieć że poszedłbym po Toyotę RAV4 hybrydy
  16. To ja zaproponuje. https://allegro.pl/oferta/philips-h7-white-vision-ultra-4200k-2x-w5w-new-7995302038 Przejeździły ze 25kkm, ponad rok i sprzedałem z samochodem, różnica w oświetleniu drogi spora, przy dobrej trwałości.
  17. Ma jednak coś wyjątkowego na tle konkurencji w tej cenie, czyli napęd. Do tego w USA liczy się się wolnossący prosty silnik z małym (jak na tamtejsze warunki) zużyciem paliwa. Generalnie klasyczna Japonia i za to ludzie cenią Subaru (w USA sprzedają więcej, niż VW).
  18. Bo to jest zwykłe auto. Tyle że proste, idiotoodporne i z bardzo przewidywalnymi kosztami eksploatacji.
  19. 70% sprzedaży mają w USA, 15% w Japonii i 3% w Europie. https://www.forbes.com/sites/neilwinton/2019/04/02/subaru-formula-wins-big-in-the-u-s-but-neglected-in-europe/?sh=175e628949ef
  20. Tak, nikt Nadal w salonach stoja auta z 2016r Ten gosc handluje Subaru i schodza praktycznie na pniu: https://rajucars.pl/category/oferta/dostepne/
  21. Jak zawsze teoretyzujesz. Spróbuj kupić Bo wiesz - ja próbowałem. Te nowsze - po 2015.
  22. Dobrze, że umiesz sobie sam podłubać. Jakby na mnie trafiło to kaplica
  23. 1 punkt
    Nie. W powtórce było widać, że po starcie do warm-up, motocykl nie ma mocy i przerywa. Doczytałem teraz, że maszyna zablokowała się w trybie fuel saving eco map. To tryb używany na dojeździe z boksów na start.
  24. 1 punkt
    Dla Ciebie ja juz mialem dwa i wiecej nie chce Ja wrzucilem spalanie jako ciekawostke, najczesciej pali mi 10,5. Nie ma sensu porownywac plaskiego auta do SUVa.
  25. Praktycznie jedynym TU z jakim się spotkałem, w którym była robiona rekalkulacja polis OC była Hestia. Potrafili o brakujące kwoty upominać się po dwóch latach. W większości TU takich praktyk nie stosowano.
  26. Skladka jest bezposrednio zwiazana z ryzykiem, wiec jak sie zmienia wlasiciel to jak najbardziej moga przeliczyc. Ustawa raczej definiuje kwestia odpowiedzialnosci, a nie sposobu wyliczenia skladki.
  27. Może tak być. To japończyk - trzeba założyć że rdzewieje i wrzucić konserwacje. Jeśli chcemy tym dłużej jeździć. I tyle. W moich nie ma tragedii.
  28. OC jest regulowane ustawą. W OWU mogą sobie pisać co im się żywnie podoba. To nie AC.
  29. W przepisach może nie być ale zapewne jest w OWU że w razie zmiany ubezpieczonego lub wręcz bez zmiany ale kiedy zmienią się warunki tego samego ubezpieczonego (przeprowadzka, szkodowość) mają prawo rekalkulować składkę. U mnie nie było zupełnie podstaw (byłem starszy od sprzedającego, miałem dzieci a on nie, mieszkam na wsi a nie w mieście, parkuje na terenie zamkniętym a nie pod blokiem) wiec powinienem mieć wręcz rekalkulację w dół. Ciekawostka taka że ciągali mnie potem po windykacjach za nieopłacenie tej dodatkowej składki ale miałem na wszystko kwity, włącznie z datą i godziną rozmowy z ich infolinią gdzie doradzili mi zwłokę z wypowiedzeniem polisy żeby wykorzystać tę kasę, którą zapłacił już sprzedający. Jako że przed każdą rozmową informują o nagrywaniu, napisałem im żeby odsłuchali i udowodnili mi że nie było tego na nagraniu. Dodatkowo pokazałem im screen z Mubi gdzie oni sami (TU) proponują mi na cały rok tyle ile chcą zwyżki za opłaconą już polisę. Ostatecznie odpisali mnie że przepraszają, nie mam nic do dopłacenia i zapraszają do współpracy. Tylko ile osób będzie miało zacięcie żeby się z tym babrać (ja to akurat lubię bo mam usposobienie awanturnicze) Ludzie kupują auto, cieszą się że OC na rok opłacone, dostają za 2 tygodnie info o konieczności dopłaty hooy wie na jakiej podstawie i płacą bez pytania. Że też te kancelarie, które specjalizują się w dociekaniu odszkodowań nie chcą w tym pomagać - pewnie za mała kasa do wyrwania
  30. 1 punkt
    Zalezy w jakiej trasie, to co wkelilem to miejscami 200 lecialem i przyspieszalem z gazem w podlodze wtedy jest wir w baku. 4.9 nie zrobie ale 5.9 bez problemu zwlaszcza poza PL.
  31. 1 punkt
    Ale w trasie nie zrobisz 4 z przodu a dieslem w budzie suva z 4x4 przy odrobinie cierpliwosci tak.
  32. Tak się zastanawiam czy jest jakiś przepis pozwalający im na to. Wydaje mi się że to po prostu przechodzi na nowego właściciela i w ustawie nic nie ma o jakiejś rekalkulacji.
  33. 1 punkt
    Jak jade spokojnie to 380KM pali podobnie Po prostu hybryda jest idealna do miasta.
  34. Wejście do domu już na etapie budowy zaprojektowaliśmy duże, z wielką szafą na jednej ze ścian i lustrem na drugiej. Nic nie może leżeć na podłodze, buty, gluty, rowerki, wszystko pochowane w szafie. Szafa pod sufit. Osobno buty, osobno kurtki i płaszcze. Ludzie często mają szafy "Komandory" i na dole wrzucają buty, w jednej "komorze" z ciuchami na wieszakach, czego naprawdę nie mogę zrozumieć. Najlepszy motyw, to duga szafa w innej części domu i wymiana garderoby sezonami aby wszystko nie wisiało cały rok w szafie przy wejściu.
  35. dzieki, fajnie ze widac fotki, bo troche klikania z nimi bylo xD zgadzam sie. w sumie to dostrzegam w tym wszystkim szklanke do polowy pelna. wywalilem sie na samym poczatku, ale bez konsekwencji. bylo chlodno, ale 90% czasu bardzo pogodnie. silnik sie zesral, ale nie dosc ze bylem blisko busa, to jeszcze bylo cieplutko i srodek dnia. a poprzedniego dnia wracalem juz noca przez przelecz na ponad 2000m, w sniegu, w wichurze i temperaturach ledwie powyzej zera gdzie nikogo juz tam nie bylo...gdyby mi sie silnik wysypal wtedy, bylbym w duzo wiekszej d... no i najwazniejsze, to mimo ze awaria jest dosc kosztowna, to w sumie nie ma (przynajmniej tak mi sie wydaje na te chwile) jakichs powaznych zniszczen i powinno sie dac przywrocic do porzadku 👍 no a co pojezdzilem przez ten tydzien to moje! poza tym, zawsze kiedy mam ze soba motocykl i jestem w gorach, to szkoda mi nawet dnia zeby sie troche powspinac. dzieki tej niefortunnej akcji cale 4 dni poswiecilem na lazenie po gorach i to takie solidne, po 5 godzin 🤠
  36. Tak wyglądał bezpośredni konkurent Lancera w cenie Lancera, co ja poradzę. Może lepiej, może gorzej, ale jakiejś przepaści nie ma.
  37. Ja może i mam wypaczony gust (BMW GT też mi się "widziało"), ale na Twoich fotach wcale źle nie wygląda. Powiedziałbym, że nawet dużo lepiej niż kacze kupry Audi, choć tył z foty wstawionej przez @wujek już słabo.
  38. To zapewne jakaś wersja bardziej wypasiona, cudownie będzie wyglądać w klimatach "zaślepka" z jakimś małym kołem i kołpakiem
  39. 1 punkt
    Ruda sprawdz. Kolega miał 307 z 2005 Rok temu nie podniosłem go lewarkiem. A auto na 100% bez przygod. Wysłane z mojego SM-A536B przy użyciu Tapatalka
  40. 1 punkt
    To, co można przeczytać w necie o 307 to nie są opinie czy recenzje z ostatnich lat. Piszą - co prawda - że po lifcie poprawili to i owo ale my, z żoną tego potwierdzić nie możemy 😉 Te opinie znikąd się nie wzięły. Reasumując. Ja bym 307 nie kupił. Mimo bardzo dobrych silników (i benzyn i diesla).
  41. Jak dla mnie złom. Jeżeli sam zrobiłeś taki przebieg od nowości i wiesz jak dbałeś, to jeszcze jakoś ujdzie (ale to i tak najwyższy czas sprzedawać auto, co sprzedający właśnie robi), natomiast kupować auto z takim przebiegiem? Ludzie różne gówna kupują, ich prawo, nic do tego nie mam. Ja osobiście mając taką kwotę wziąłbym nowe, niech będzie mniejsze, ale nowe. Ale dla jednego priorytetem jest niezawodność, dla innych coś innego.
  42. Jak bardzo trzeba mieć źle dobrane okulary aby to kupić?
  43. Taśma dwustronna, tylko nie taka tania i uniwersalna. Dobierasz grubość, siłę trzymania i nic nie wyjdzie bardziej estetycznie i bezproblemowo przy ewentualnym demontażu.
  44. po to na słońcu - żeby lakier się utwardził od UV, suszenie temperaturą nie pomoże
  45. HAMULCÓW. A linka jest obowiązkowa.
  46. 1 punkt
    Kajto Hołek i babcia na koniec 😁
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.