Tyle lat mieszkam w Gdyni i bardzo często kręcę się w tej okolicy, ale nigdy w życiu nie zrobiłem przejazdu na Piaskowej, bo tam zawsze auta stoją, stoją, stoją i stoją, więc po wuj mam z nimi stać. Kilka razy pojechałem ul. Północną, a ul. Pucką już też omijam po tym, jak jechałem do pracy rowerem, temperatura 5 st, szlaban mi opadł przed kołem, więc czekam, zmarzłem, jak pies, a szlaban podnieśli po 25 minutach po przejeździe 2x SKM i jakiejś drezyny freda.
Problem jest też w nawigacji GM, która prowadzi w takie zadupia bez wyjścia. W sierpniu 2021 GM zmieniło w Gdyni wyjazd z miasta na drogę krajową nr 20, zamknęli na mapach przejazd już poza obszarem zabudowanym i poprowadzili przez moją dzielnicę trochę dłużej i w większym ruchu. Zrobili to tylko na mapach, bo w rzeczywistości nawet na jeden dzień tam nie było zatrzymanego ruchu. Ten stan w GM utrzymywał się przez 14 m-cy pomimo kilku moich, jak i wielu mieszkańców naszej dzielnicy interwencji. Rysowałem im mapę z miejscem przejazdu, nic sobie z tego nie robili. Kto wiedział, ten jechał prosto na wylocie z Gdyni, a kto ślepo stał w korku i wierzył w nawigację GM, ten pakował się w jeszcze większy korek. W okresie letnim w weekend turyści potrafili stać na odcinku 3 km przez 2 godziny, a obok była droga, którą robiło się 2 minuty.