Po kolei - nawet nie zasilane sprzęgło nie jest w pełni otwarte, poprzez tarcie wewnętrzne jest w stanie wprawić koła w ruch. Co więcej - kiedy koła są już napędzone, sprzęgło bez zasilania jest w stanie utrzymać ich prędkość. Zatem z samej budowy już jakieś Nm trafiają na tył, choć jeszcze mizerne.
Kolejna sprawa - przecież te sprzęgła nie działają zero-jedynkowo (otwarte-zamknięte), tylko dowolnie pomiędzy tymi stanami. W tym przypadku jest to bardzo precyzyjne sterowanie poprzez PWM osiągający nie więcej niż 60%, przy czym już 20% z hakiem (lekko ponad 1A) wystarcza, aby tylna oś samodzielnie popchnęła auto.
Pole magnetyczne nie działa tu bezpośrednio na tarcze sprzęgła, nie ściska ich, niczego nie załącza, tylko delikatnie spowalnia jedną tarczę pilotującą, reszta odbywa się już mechanicznie.
Jeżeli układ utrzymuje te 240 mA, to całe sprzęgło jest lekko ściśnięte. I nic się nie przegrzewa, bo różnice prędkości pomiędzy tarczami są znikome, a do tego sprzęgło ma sporo "luzu". Wg Nissana - w trybie AUTO układ stale utrzymuje spięcie sprzęgła na poziomie nie niższym niż 5%.
Co do chłodzenia - GR Yaris czy GR Corolla, korzystają z podobnego sprzęgła, stale załączonego w znacznie większym stopniu, do tego pracującego w stałym poślizgu z uwagi na różne przełożenia - i w normalnych warunkach nie ma opcji przegrzania. A żadnego konkretnego układu chłodzenia nie ma.