Wygląda na to, że udało się rozwiązać ten problem, ale najpierw zrelacjonuję wyniki pomiarów ciśnienia paliwa:
2 bary w momencie gdy do regulatora ciśnienia paliwa podpięte jest podciśnienie (wskazówka manometru drgała),
2.9 bara po odpięciu podciśnienia przy regulatorze ciśnienia paliwa, ALE UWAGA - po odpaleniu przez pierwsze 3 sekundy jest sztywno na manometrze to 2.9 bara (wskazówka nie drga), a potem stale drga (trzęsie się) pomiędzy 2.5-3.0 bara.
Dodatkowo zauważyłem, że zatykając palcem ten odpięty wężyk od podciśnienia to auto natychmiast zaczyna się dławić i jeśli nie zabiorę palca to silnik gaśnie. Pod palcem czuć wyraźnie, że powietrze jest zasysane (w końcu to "podciśnienie"). Wrzuciłem jeszcze krótki filmik z pomiarów: https://www.youtube.com/watch?v=7HnB6fyLm2U
Postanowiłem dobrać się do pompy paliwa pod kanapą. Zdjąłem plastikowy dekiel, odpiąłem wtyczkę pompy, rozpiąłem przewody paliwowe (zasilanie i powrót), a następnie odkręciłem metalowy pierścień. Sprawdziłem gumowe przewody wewnątrz zbiornika paliwa, ale wyglądały OK - nic nie jest spękane, struchlałe ani sparciałe. Przed ponownym złożeniem docisnąłem wszystkie widoczne kostki (od pompy i pływaka) i poskładałem ponownie. Żałuję tylko, że nie pokusiłem się o wyjęcie całego tego kremowego elementu (w formie takiego "wiaderka), w którym wisi pompa paliwa - potem zobaczyłem na internecie, że pod tym "wiaderkiem" jest jakiś wstępny filtr w formie siateczki. Tak poza tym miałem za dużo paliwa w zbiorniku by decydować się na wyciągnięcie tego elementu w całości. Jeśli problem powróci to na pewno wyciągnę cały ten element i będę go czyścił.
Po tej krótkiej "rewizji" odpaliłem auto i ponownie zerknąłem na ciśnienie paliwa na manometrze. Odniosłem wrażenie, że ciśnienie paliwa na wolnych obrotach zwiększyło się do 2.2-2.3 bara. Zakładam, że manometr może przekłamywać o 0.1 bara bo z odpiętym podciśnieniem od regulatora ciśnienia paliwa wskazywał 2.9 bara zamiast oczekiwanych 3.0 barów.
Po całej tej akcji zrobiłem jazdę próbną i... PROBLEM ZNIKNĄŁ. Jazda w ruchu miejskim (ruszanie ze świateł, przyspieszanie), potem szybki wypad za miasto, poprzeciągałem go do 4500 RPM na większości biegów i jazda przebiegła bez żadnych zakłóceń. Zero jakiegokolwiek szarpania, auto jedzie jak szalone, reakcja na gaz natychmiastowa, aż ciężko sobie przypomnieć kiedy ostatni raz to auto było takie "jadowite"
Także informacja dla pozostałych osób, które zmagają się z takim problemem:
W moim przypadku komputer nie zgłaszał absolutnie żadnych błędów - ani teraz w momencie występowania usterki, ani nigdy wcześniej w historii życia tego auta.
Jeśli macie sprawny EGR (komputer nie zgłasza błędu), możecie spróbować odpiąć jego wtyczkę (wyskoczy wtedy błąd check engine) i zrobić jazdę próbną z odpiętym EGR. Wtedy "grzybek" zaworu EGR powinien być zamknięty i to pozwoli wykluczyć szarpanie spowodowane błędnym działaniem zaworu EGR. Jeśli nie jesteście pewni czy "grzybek" w Waszym zaworze EGR domyka się to możecie go zdemontować, obejrzeć i ewentualnie wyczyścić (ja czyściłem naftą, ale tylko tą część mechaniczną gdzie są otwory i "grzybek" - tak żeby nie zalać tej elektroniki i potencjometru, który jest "wyżej", więc nie szalejcie z przechylaniem tego zdemontowanego zaworu EGR podczas czyszczenia jakąś chemią).
U mnie kolejnym krokiem było wykluczenie układu zapłonowego (nowa listwa zapłonowa i świece), ale po wymianie na nowe nie było żadnej różnicy, więc można przejść do kolejnego kroku i oszczędzić sobie wydatku 370 zł.
Kontrola ciśnienia paliwa na listwie wtryskowej! Ja ze swojej strony mogę polecić do tego celu miernik ciśnienia BLACK 27512 (49 zł) - ma akurat pasujący wężyk pod zawór Schrader (10 mm), który jest na listwie wtryskowej Astry G - do jednorazowego pomiaru wystarczy. Trzeba tylko solidnie "wygnieść" uszczelkę z tworzywa (chyba teflonu) w tym wężyku z zestawu pod zawór Schrader - bo inaczej nie zwolni Wam iglicy w zaworze Schrader na listwie wtryskowej auta i nie pokaże ciśnienia. Ja to zrobiłem poprzez bardzo mocne skręcenie dwóch końcówek wężyków (które są w zestawie) i wtedy ta uszczelka się wystarczająco "wygniotła" - dopiero po tym podpiąłem pod samochód. Jeśli lubicie narzędzia "lepszej jakości" to warto zerknąć miernik HOGERT HT8G416 (110 zł), no ale to już 2x większy wydatek, ale też ma wężyk pod zawór Schrader (mam potwierdzone mailowo od producenta).
Przez pomiar ciśnienia paliwa możecie stwierdzić czy problemem jest regulator ciśnienia paliwa czy może jednak pompa paliwa. Zanim kupicie nowe części to polecam poświęcić jeszcze trochę czasu i zajrzeć pod dekiel pompy paliwa w zbiorniku.
Także temat póki co uznaję za zamknięty. Jeśli problem powróci to na pewno Was o tym poinformuję.