produkcja to jest temat bardzo szeroki i może wyglądać całkiem inaczej zależnie czy to jest jest jakaś drobnica, produkcja sztukowa, spożywka czy automotive. Inaczej też można podejść do różnicowania jakości wyrobów i w ogóle możliwości takiego różnicowania. Widziałem trochę firm produkcyjnych z bardzo różnych dziedzin i tak naprawdę wszędzie może być inaczej. Można tak jak piszesz klepać wszystko tak samo na linii a potem segregować kontrolą jakości, można używać różnych komponentów, można zmieniać nastawy maszyn, można zmieniać same procesy np. skracając albo wydłużając czasy jakichś operacji. Czasami to może być proste i mamy na końcu produkty spełniające normy poszczególnych klientów, a czasami to może byc nieopłacalne (zbyt duże koszty przezbrojeń maszyn, przerw w procesie itd) i jedna linia produkuje dokładnie to samo co potem jest sprzedawane pod różnymi markami. My jako końcowi klienci nigdy tego nie wiemy, bo musielibyśmy znać proces produkcyjny.
Tak kilka ciekawostek: produkcja kawy. Palarnia, która też na końcu pakuje wszystko do torebek z różnym logo. Przyjeżdżają ziarna, najpierw są prażone w piecach, potem leżą w silosach odpowiedni czas (proces odgazowania - nie może być ani za krótko, ani za długo). Jeśli ma z tego być kawa ziarnista to po odgazowaniu idą do pakowania. Jeśli ma być mielona to idą do młynów, a po mieleniu znowu do odgazowania i do pakowania. Teoretycznie do tego momentu nie ma rozróżnienia do jakich torebek (pojemność i logo) to idzie, bo wcześniej jest jedną wielką masą. ALE: to wszystko nie zawsze się udaje, czasami nie ma miejsca na odgzowanie, czasami coś się zepsuje, jakaś partia będzie się odgazowywać za długo albo za krótko i nie nadaje się na produkt gotowy. Więc żeby nie marnować to dosypują takie coś do dobrego w ilości max kilku procent. I teraz na końcu pakując do torebek już można zadbać żeby dla bardziej wymagającego klienta nie spakować partii do której coś było dosypane
Produkcja umywalek: nieduża firma, produkcja mocno ręczna, raczej drogie rzeczy nie dla marketów. Mają formy wielokrotnego użytku w których taką umywalkę się wytwarza, a potem przechodzi przez kilka stanowisk (szlifowanie, malowanie, czyszczenie itd). Jako że formy zużywają się z czasem już od początku można dobierać starsze dla mniej wymagającego odbiorcy, a potem każdą z tych operacji wykonać mniej lub bardziej dokładnie.
Produkcja kurczaków w paczkach. Proces bardzo zautomatyzowany. Człowiek jest praktycznie tylko do nadzoru. Przyjeżdżąją żywe, idą do gazu, na gilotyne, do maszyn, które je ćwiartują, oddzielają skórę, pierze itd, na koniec foliowane i do paczek. Nikt nie zastanawia się po drodze nad odbiorcą końcowym, proces się niczym nie różni zależnie od tego czy zafoliowane udko idzie do Biedronki czy innego Lidla. Pewnie można ewentualnie uzyć na wejściu innych kurczaków od innego dostawcy i to tyle. Całość jest tak zautomatyzowana, tak nastawiona na wydajność, każda chwila przestoju kosztóje tyle, że nikt nie będzie kombinował ze zmianą czegoś w trakcie.
Wniosek mam taki, że może być bardzo różnie. Jako klient nigdy nie mam gwarancji że kupując coś pod marką X dostanę coś lepszego/gorszego niż pod marką Y. Może to będzie to samo, może nie. Wszystko zależy jaka to branża, jak jest zorganizowana produkcja i jaka jest polityka marki. Ogólnie pozostaje liczyć że każda marka jakoś dba o swój wizerunek żeby utrzymać się na rynku, a czy akurat produkują coś w fabryce innej firmy, to może ale nie musi mieć znaczenia