Pod ten swój domek robiłem tak:
- wybrałem ziemię na głębokość sztychu (zdecydowanie za głęboko - wystarczy ściągnąć tylko darń z czarną ziemią do piasku)
- wsypałem przywieziony piasek (tu miałem wygodnie, bo wywoziłem przyczepką humus z trawą, a przywoziłem piasek - więc kosztowało mnie to tylko robotę)
- ubicie zagęszczarką (kolejny fart - dokładnie dzień po tym jak skończyłem nawozić piasek - w ulicy sąsiad podłączał kanalizację, więc poprosiłem i pan mi za przysłowiową flaszkę przejechał to - 5-7 minut jeżdżenia)
- podsypka czyli cement z piachem w proporcji 1-4 (ja miałem gratisowy cement, więc dla pewności dałem 1-3) - mieszałem na sucho w taczce
- udeptanie nogami podsypki i ściągnięcie na rurkach (pozostałość po budowie sprzed 24 lat)
- najfajniejszy etap gdzie widać robotę czyli układanie płytek (ja niestety miałem ciężkie 50x50x7 a to waży ponad 42kg - najwygodniej w 2 osoby
- po wszystkim zamieść i na koniec przesypać szczeliny piaskiem z cementem - na koniec zwilżyć
Jedyną rozsądną alternatywą jest położenie kostki, ale będzie to kosztowało tyle samo energii, koszt wyższy (bo dodatkowo obrzeża).
Ja miałem akurat praktycznie w gratisie, ale jeżeli pominąć walor estetyczny (no bo kostka ładniejsza) to zrobiłbym ponownie z płyt.