Ja gdy rozważam jakiś samochód robię sobie w Excelu symulację kosztów leasingu, ubezpieczenia, paliwa dla zakładanego przebiegu, serwisu i ewentualnych dodatków (np. opony, opłaty za parking itd.). Potem dzielę to przez liczbę miesięcy planowanej eksploatacji i wychodzi mi miesięczny koszt. W ten sposób porównanie jest najbardziej wiarygodne i wychodzą ciekawe rzeczy, np. ostatnio dla zabawy porównywałem koszty terenówek i wyszło mi, że miesięczny koszt jeżdżenia Rangerem Raptorem z benzynowym silnikiem byłby przy moich przebiegach równy miesięcznym kosztom jeżdżenia kosztującym pół miliona Land Roverem Defenderem z trzylitrowym, sześciocylindrowym dieslem. A tego Raptora mógłbym mieć za trochę ponad 300k. Ja wiedziałem, że on dużo chla i wyszłoby drogo ale dopiero w Excelu widać, że w 5 lat przepaliłby on o niemal 200kPLN więcej.