Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.12.2025 w Odpowiedzi

  1. Nie lubię tego, nigdy się w aucie nie zamykałem. Wiem, że przy kolizji się otworzy, ale ja nie widzę powodów, żeby jeździć zamkniętym. Np podjeżdżam po kogoś i najpierw ten ktoś szarpie klamkę, bo zapomniałem nacisnąć guzik. Na co to komu? Komu to potrzebne?
  2. Mieszam sobie teraz w segmencie, w którym jest poddasze, ale dostęp był tylko przez właz strychowy, co nie jest najwygodniejsze. Od kilku lat chciałem coś z tym zrobić, aż w końcu w rok temu się ruszyłem. Najpierw trzeba było zrobić gniazdko(przewody były doprowadzone) i jakieś prowizoryczne światełko: Potem wymienić jedną belkę stropową na solidniejszą, bo do niej będą kotwiczyć schody, staną na niej drzwi i kawałek ściany. Ledwo ją przeniosłem z samochodu do domu: W międzyczasie tynkowanie ściany szczytowej: Wycinanie stropu w miejscu, gdzie zostaną zamontowane schody: Montaż schodów: Potem stawianie szkieletu ścian z drewna konstrukcyjnego: Robienie sufitu, na ocieplenie poszła płyta MFP, folia, na wierzch GK: Żeby kontynuować dalsze prace musiałem zrobić podest poniżej istniejących ścianek działowych, żeby móc je przedłużyć i zlicować. W międzyczasie nad sufitem zrobiłem kolejny pawlacz, już nie tymczasowy: Dalej zabudowa ścianek na atlas m-system i paroizolacja: Instalacja drzwi i ocieplanie wejściówki(klatki schodowej) na poddasze. W dalszych krokach płytowanie GK i szpachlowanie: Na koniec gładzie i malowanie: I krajobraz po bitwie, rozbiórka podestu: Zdecydowanie największa robota, jaką w życiu wykonałem, wszystko poza schodami robiłem sam. Rok czasu to trwało, chociaż najwięcej prac było od czerwca do listopada. W wolnych godzinach, czasami tylko po 1-2h dziennie, ucząc się nowych rzeczy, bo większość tych prac robiłem pierwszy raz w życiu.
  3. Nie piszemy kto co ma tylko o tym, że VCDS to nie jest chiński produkt.
  4. ...ale tylko do momentu aż wsadzą ten gorszy silnik spalinowy do hybrydy, wtedy ta hybryda okazuje się być hybrydą plus, najlepszą na świecie!
  5. vcds to zwykły chiński interfejs dedykowany do vag. obd11 to produkowany na Litwie program z dedykowaną kostką i we współpracy z VW. sfd1 mają od dawna złamane, ale legalnie. Po prostu przez oprogramowanie wysyła się prośbę do serwera VW o token odblokowujący na 1 godzinę. Trzeba mieć tylko zarejestrowane oprogramowanie i tyle. Przy sfd2 rozmowy na linii obd11 - VW trwają, już są dostępne niektóre sterowniki, a na inne trzeba będzie poczekać, może nawet ze 2 lata. Wszystko przychodzi z aktualizacjami aplikacji, tak jak inne w apki w telefonie. Np w obd11 masz aktualizacje ecu, lub innych sterowników, jak VW takie wypuszcza. vcds bałbym się coś takiego robić. Minusy obd11, obecnie rozszerzona wersja pro jest płatna na rok (mi się udało 5 lat temu kupić na zawsze) i trzeba mieć połączenie internetowe, żeby cokolwiek odpalić. Tu raczej bez problemu, diagnozowałem tym interfejsem przypadkowemu turyście Audi w Czarnogórze i pomogłem mu naprawić.
  6. Ja mam nieco inną historię z SKP. Podjeżdżam na przegląd i zaczyna się cyrk... - diagnosta: 'gdzie jest VIN' - ja 'o tu, widoczny przez szybę' - d 'nie ten taki nabity na trwałym elemencie nadwozia' - ja: 'nie wiem' - d 'to jak pan kupił to auto' - ja 'zdalnie' - d konsternacja 'ja musze mieć VIN na trwałym elemencie' - ja 'to niech pan szuka, ja nie pracuje w SKP' poszedł szukać w internetach - d 'jest na progu, trzeba zdjać nakladkę progowa' - p 'to niech pan zdejmuje, rozumiem ze jak sie polamie, albo potem bedzie odstawac to doprowadzi pan to do stanu sprzed operacji? - d konsternacja nr 2 'wystarczy ten widoczny przez szybe'
  7. To taki wpis dla kogoś kto rozważa zakup tego samochodu. Będzie mocno subiektywnie, pewnie niektóre rzeczy dla mnie fajne są dla kogoś nieistotne, a mocno przeze mnie krytykowane nie mają znaczenia, ale do rzeczy. Samochód użytkuję jako auto służbowe, jeżdżę nim od bodajże 3 listopada - niby niewiele, ale na liczniku stuknęło wczoraj 10000 km, więc już co nieco mogę powiedzieć. Jeśli będą porównania to głównie do A4, którym jeździłem od kwietnia do 3 listopada, nakręciłem niecałe 70000 km. Auto w wersji kombi, oznaczenie modelu A5B10 - jest to bezpośredni następca A4, nazwa została zmieniona jako chwilowy eksperyment Audi z podziałem parzyste/nieparzyste EV/Pb. Silnik podstawowy 35TFSI, pojemność 2.0, moc 150KM, żadnych hybryd, skrzynia S-Tronic 7. Wersja wyposażenia to baza plus pakiet promocyjny Business (z tego co widzę jest już niedostępny). Pierwsze wrażenie po przesiadce (a była bezpośrednia, zwrot auta w salonie i odbiór kolejnego) to taniość. Widać oszczędności na wykończeniu wnętrza na każdym kroku - schowki w drzwiach pasażera z plastiku, który ugina się jak pociągniesz, nie są już niczym wyściełane wewnątrz. Wykończenia podsufitki schodzące po szybach w dół odstają miejscami, są niedokładnie spasowane. Po zamknięciu drzwi było wyraźnie głośniej niż siedząc obok w A4, również z wyłączonym silnikiem, co później tylko się potwierdziło podczas jazd. Zespół napędowy jest dokładnie ten sam, a auto w tej wersji waży 1710 kg w porównaniu do 1410 kg A4 (niektóre źródła podają 1470 kg). Możecie sobie sami odpowiedzieć, jak to jeździ. W A4 było na styk, A5 niestety jest mułem, co w połączeniu z przednim napędem i obecną pogodą daje nam auto do dostojnego poruszania się, każda próba bycia dynamicznym to ślizganie przedniej osi. Spalanie - A4 generalnie schodziło poniżej 7 litrów, średnia jak oddawałem była z kilku tysięcy kilometrów 6.7, tutaj nie jestem w stanie zejść poniżej 7 w ogóle, teraz mam 8.1 a jeżdżę dość spokojnie. IMO ten silnik powinien wypaść z oferty, bo w aucie cennikowo za 200k osiągi typu 9.8 do setki to żałość. HOLD - kolejna rzecz. Trzeba naprawdę mocno wcisnąć pedał hamulca żeby auto stanęło na HOLD, w żadnym aucie do tej pory tak nie miałem, dociśnięcie jak przy hamowaniu awaryjnym. Ale za to jak chcesz zaparkować przodem pięć centymetrów od bramy garażu to HOLD działa wyśmienicie i nie pozwala podjeżdżać, trzeba dodać dużo gazu, wtedy agresywnie wyrywa do przodu i znowu trzyma... Wyposażenie - tutaj jest dramat. Niektórych rzeczy w ogóle nie ma co w aucie teoretycznie segmentu premium jest szokiem, niektóre są ale lepiej żeby ich nie było. Konkrety: Brak keyless. Było w A3, było w A4, w nowych A3 które teraz wydajemy handlowcom jest, w A5 nie ma. To największy mój problem, bo autem podróżuję non stop, co chwila wyłażę z walizką i garniturem na wieszaku czy koszulami i muszę szukać kluczyka żeby zamknąć czy otworzyć auto. Nie wiem kto wpadł na taką oszczędność, ale klnę codziennie. W zasadzie wstępnie poradziłem sobie z tym problemem, po prostu przestałem zamykać samochód. Klimatyzacja - w standardzie jest jednostrefowa. No qwa, nie pamiętam samochodu po Scenicu I FL, w którym miałbym jednostrefową klimę, w A4 które oddawałem była trzystrefowa z osobnym panelem z tyłu, a auto było w tym samym pakiecie. Jestem z tych którzy korzystają z tego wynalazku namiętnie, bo ja lubię zimno a żona ciepło i jest to duży spadek komfortu. Audio - no tutaj to już poszli po bandzie. Najpierw cytat ze strony Audi: "Audi sound system z 8 głośnikami, w tym głośnik centralny i subwoofer, z 6-kanałowym wzmacniaczem o mocy całkowitej 180 W oferuje zbalansowany dźwięk stereo na wszystkich miejscach siedzących oraz głębokie, czyste brzmienie." A teraz wyobraźcie sobie taką sielankę, jesteście u babci na wsi, słońce świeci, jest pewnie 1985 albo 1990 rok, niebieskie niebo, cieplutko, babcia skończyła pranie w wielkiej metalowej balii, wylała wodę i oparła ją o płot do wysuszenia. Wtedy wpada rozwrzeszczany starszy brat albo kuzyn dzierżący w ręku plastikową miskę jak do sałatki jarzynowej na święta i zaczyna z całej siły napiedralać plastikową miską w blaszaną balię drąc się przy tym w niebogłosy. No, to w Audi jest trochę gorzej. Bas zniekształca wszystko, brzmienie jest płaskie i denne, do tego na 2/3 głośności zaczynają trzeszczeć elementy wnętrza. Ciekawostką jest też to, że całość repertuaru równie dobrze słychać na zewnątrz jak w środku. No kurde, mam porównanie z roczną 3er od BMW i tam nie dość że auto wygłusza dźwięki dla otoczenia, to w środku jest naprawdę przyjemny, ciepły dźwięk. I znowu - w A4 był podstawowy zestaw audio, a grał o niebo lepiej. Tutaj w zasadzie nie da się słuchać muzyki, którą człowiek lubi bo serce boli jak to zniekształca. Dalej, przyciski na kierownicy. Qwa, nie dość że piano black, średnio spasowane, to jeszcze jednocześnie mechaniczne i dotykowe - nie wiem jak to nazwać, ale wystarczy lekkie muśnięcie a Audi zaczyna do kogoś dzwonić, albo ścisza muzykę ( w sumie to akurat ok przy tym audio), zmienia wygląd zegarów... Przyciski nieintuicyjne, średnie spalanie trzeba przeklikiwać, nie można ustawić żadnej wersji choćby zbliżonej do tradycyjnych zegarów, tylko jakieś wymyślne świecące. Wykrywa tankowanie i pyta czy skasować zegar, po czym próba skasowania wywala do menu - za każdym razem. Ekran główny połączony jest z wyświetlaczem przed kierowcą w jeden dość zgrabny plastik, ale nie da się go wyłączyć. Z racji odległości i ilości spotkań, jeżdżę często nocami, więc muszę przykrywać ekran szalem od małżonki bo daje po oczach a do niczego się nie przydaje. ROLETA - no to jest qrestwo o dużej rzadkości występowania w środowisku. Roleta nad przestrzenią bagażową jest w pełni elektryczna. Zamykasz klapę, po chwili zamyka się roleta. Do czasu. A dokładnie o 6 stopni powyżej zera. Jak jest zimniej, to roleta wykonuje pierwszy trzysekundowy ruch i podjeżdża do góry zasłaniając widok przez szybę tylną. I nic z tym nie zrobisz. Ręcznie nie zaczepisz, bo nie ma zaczepów, działa tylko dzięki napędowi. Jak zostawisz otwartą ręcznie to i tak podjedzie. Możesz albo zdemontować roletę, albo po godzinie jazdy jak się już zagrzeje, zjechać na parking i otworzyć i zamknąć klapę bagażnika, wtedy zadziała. Start - stop - kolejna rzecz, trzeba jeździć na ustawieniu "dynamic" bo tylko wtedy start-stop nie działa, a jest tak czuły, że gaśnie jak podjeżdżasz np. do miejsca parkowania równoległego i zanim zmienisz bieg na wsteczny to ten już gaśnie, wyłączając przy okazji wspomaganie kierownicy i jak idiota tracisz 3-4 sekundy blokując ruch, bo ten oszczędza paliwo. Oczywiście ustawienia "dynamic" zapomina po kolejnym odpaleniu silnika, bo nie pamięta ustawień kierowcy, a powinien bo ma wpisanego kierowcę i żeby zaczytał poprzednie ustawienia, każdorazowo po wejściu do auta muszę na wyświetlaczu wpisać PIN. Tak samo ustawień tempomatu adaptacyjnego nie pamięta, dobrze że startuje z odległości nr 3 w swojej skali do 5, bo na 5 to trzyma jakiś kilometr od poprzedzającego pojazdu. Do tego da się jeździć tylko na "dynamic" bo nawet jak zmienisz ustawienia odległości na 1 (a trzeba uważać, bo 1 i 2 to odległości za które dostaje się mandat na A2, sprawdzone), to przy innym niż "dynamic" ustawieniu następuje ciekawa sekwencja zdarzeń. Otóż Audi kończy wciągać dym z cygara, wypuszcza go powoli wpatrując się w dal autostrady i z cichym "oh, well..." odkłada szklaneczkę z whisky i przystępuje do redukcji biegu, a następnie delikatnie muskając gaz w jakieś dwie minuty wyrównuje prędkość do poprzedzającego auta. Co się dzieje za naszymi plecami wolę nie opowiadać. Praca asystentów też nie powala, nie da się puścić kierownicy i liczyć że utrzyma środek pasa ruchu w czasie kiedy chcemy się wysmarkać czy sięgnąć po kanapkę. Tucson dawał możliwość zjedzenia dwudaniowego obiadu i przy deserze sygnalizował żeby zwrócić uwagę na drogę. Do tego mamy z minusów głośność zawieszenia - samo auto nie jest źle wyciszone, choć IMO gorzej niż A4, ale coś jest nie tak z pracą zawieszenia - idzie taki głuchy rezonans na drogach gorszej jakości, nie potrafię tego nazwać, jakby dudnienie. Być może to kwestia kombi - dawno nie miałem, może dlatego dźwięk się tak rozchodzi. Dobra, plusy. Zawieszenie jest świetnie zestrojone, lepiej niż w A4. Mam zimowe opony, auto jest ciężkie, a zakręty pokonuję z łatwością bez ingerencji żadnych systemów - jest to zdecydowanie najlepiej prowadzące się auto w zakrętach jakie miałem. Testuję sobie pewien szybki łuk na połączeniu A4 z A1, jest tam ograniczenie do 60 km/h i do tej pory każdym samochodem wchodziłem tam do 100 km/h max, tym ostatnio przejechałem 120 km/h na luzie. Wyciszenie też jest specyficzne, bo przy niższych prędkościach, tak do 100-110 jest głośniej niż w A4, ale później utrzymuje tą ciszę bardzo ładnie. Można rozmawiać ściszonym tonem przy śpiących dzieciakach mając 165 na tempomacie. VMax nie testowałem bo nie byłem nim jeszcze za granicą, ale rewelacji nie będzie. A3 dochodzi z tą samą mocą (choć mniejszym silnikiem) dochodzi do 235 km/h licznikowych, A4 do 222. Oczywiście na bezpiecznej, niemieckiej autostradzie. Fotele są komfortowe, jest to jakaś wersja sportowych ze zintegrowanym zagłówkiem, podgrzewanych i z czterostopniową regulacją podparcia lędźwiowego. Widoczność super, lusterka duże, miejsca wystarczająco choć bagażnik wydaje się mniejszy, ale znacznie lepiej ustawny w A5 niż w sedanie A4. Podsumowując: Oczywiście jestem wdzięczny pracodawcy za możliwość podróżowania nowym Audi, aczkolwiek własnych pieniędzy bym na to nie wydał. Widząc jednak ceny zakupu a następnie odsprzedaży na wolnym rynku poprzednich modeli wiem skąd taka decyzja - te auta w zasadzie nie tracą na wartości. Chętnie odpowiem na pytania wszelakie.
  8. Fajny filmik o magazynie energii i taryfie dwustrefowej
  9. Właśnie wygląda na to że w adaptacjach czegoś tam brakuje zacinasz się w połowie procedury. Btw - pneumatyka w VAG to prosty temat jak budowa cepa, diagnozujesz sprayem z mydłem a jak mądrze rozbierzesz zawias to nawet obędzie się bez kalibracji. Do wymiany czujnika trzeba faktycznie przelecieć po kolei adaptacje ale to też nic strasznego jak wiadomo co po kolei trzeba wpisać.
  10. Pojęcia nie mam, nie robiłem pneumatyki w VAGu. Patrzę w gotowych aplikacjach, to nie ma kalibracji pneumatyki, ale możliwe, że po podpięciu do auta w adaptacjach będzie.
  11. to JEST FRANCUSKIE! tylko ma znaczek japoński
  12. Mówienie ze miliard much nie moze sie mylić byłoby niegrzeczne, wiec lepiej: tak hybrydy Toyoty sa najbardziej oszczędne i prawdopodobnie najmniej awaryjne, ale francuzi daja wiecej przyjemnosci z jazdy kosztem mniejszej oszczednosci, a chińczycy jeszcze wiecej przyjemnosci kosztem jeszcze wiekszego spalania. No i teraz mamy wybór, czy jechac przyjemnnie czy moze oszczedniej. Czy ważniejszy jest litr spalania na setkę wiecej i prawdopodobnie mniejsza awaryjnosc, czy moze jednak lepsza płynnosc, wiecej jazdy na elektryku i lepsze wyciszenie. Wkleiłem w watku o HEV, ale tu sie przyda dla lepszego zrozumienia: tak do setki hałasuje chińska hybryda: To teraz niech ktoś wklei jakie dzwieki do setki wydaje Toyka na CVT i bedzie jasne o czym mowa.
  13. Wychodzi na to, ze wg pseudo dziennikarzyn i platnych troll, wszystkie hybrydy sa lepsze niz Toyoty Tylko jak sie popatrzy na wyniki sprzedazy, to Toyota deklasuje te wszystkie cuda techniki o kilka dlugosci O trwalosci czy wynikach spalania, przez litosc nawet nie wspomne
  14. Dwie odpowiedzi, mozesz sobie wybrać: 1 Aha, czyli jak w indiach wyprodukują najlepsze śrubki to zrobią też najlepsze silniki spalinowe bo przeciez niemożliwe zeby ich silniki spalinowe skręcane na najlepszych srublach były gorsze niz europejskie prawda? 2. Oczywiście ze tak, bo w HEV ważniejszy jest silnik elektryczny i bateria, oraz oprogramowanie sterujące praca tych wszystkich napędów i przełożeń. To ze jedna część w tym układzie (czyli silnik spalinowy) Europa moze miec lepszą, to nie znaczy ze umieją zrobić lepszego HEV, tak jak to ze Europa robi najlepsze maszyny do "wypalania" procesorów nie znaczy ze Europa umie robić najlepsze procesory
  15. Wysyłacie na Policję filmiki z spaliniakami jadącymi buspasem? I na jaki adres? Wkurzają mnie te kopciuchy, które blokują pasy uprzywilejowane
  16. VCDS chiński ? Ross tech pewnie chetnie by o tym pogadali. To ze mnóstwo ludzi kupuje chińskie klony to zupełnie inna para kaloszy Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  17. Vcds coś tu się koledze pomyliło 🤪 vcds robi Ross-Tech, chińczyk tylko podrabia.
  18. Jeden ch...... ja pierwszą lepszą do Toyoty kupiłem i działa. Zawsze możesz odesłać
  19. No więc info z pierwszej ręki, czyli ode mnie Do nowego Golfa z sfd2 podpiąłem kostkę obdeleven 1 gen i nic nie widzi. Kupiłem gen 3 za 380 zł w wersji standard bez subskrypcji, taką na zawsze i w sumie dobrze, bo się okazało, że wersja pro bezterminowa kupiona w 2020 r do gen 1, jest przypisana do mojego konta, a nowa kostka działa z tym kontem. Takim sposobem mam już na stałe wersję pro i gen 3, która łączy się z każdym sterownikiem na sfd2. Widzi błędy, kasuje, parametry na żywo, a w niektórych sterownikach można robić adaptację i kodowanie. Na pewno można wyłączyć Line Assist przy każdym uruchomieniu auta, więcej na razie nie zgłębiałem, tylko wyłączyłem sobie sztuczne podbicie dźwięku silnika w trybach sport i special. Wolę jedynie strzały z wydechu, niż jakiś rezonator. Kiedyś pogrzebię więcej, to wyłączę automatyczne ryglowanie zamków po ruszeniu i start/stop na stałe.
  20. Znowu psujesz zabawę Toyota stosowała też silnik diesla od BMW, który delikatnie mówiąc nie był najlepszy w swojej klasie. Stellantis np. zastąpił silniki w Oplach produkcji GM swoim PureTech. Samo stosowanie zapożyczeń rozwiązań innego producenta raczej świadczy o rachunku ekonomicznym niż o sukcesie projektu i niezawodności. Kopiowanie-to co innego. Po co kopiować zły produkt? Kopiuje się tylko do dobre. A póki co:
  21. przecież Toyota już używa w elektykach i pluginach technologii firmy BYD, a takie koreańskie KGM (dawny ssangyong) w modelu Torres oferuje napęd hybrydowy również od BYDa. Kwiestią czasu jest tylko jak więcej producentów będzie się "chwalić" taką współpracą.
  22. akurat tego Opla to lubię. Serio. Dlatego nadal go mam. Tylko że to jeszcze prawdziwy Opel od GM. Gdyby europejskie marki nadal były sobą, czyli opel oplem, fiat fiatem to bym inaczej na to patrzył. Nie podoba mi się, że wszystko się połączyło i masz wybór między stellantisem (te same klony z kiepskimi silnikami) a VW (niekończące się historie wadliwych silników, skrzyń i doktoryzacja z kodów). Po prostu oszczędności i pazerność zarządzających tym biznesem poszła za daleko. Z europejskich marek jedynie jeszcze trochę szacunku ma u mnie Renault . Bo widać, że naprawdę się starają, mają dosyć bogatą ofertę, silniki benzynowe, hybrydy, elektryki, w miarę udane nawiązania do historii, do tego marka budżetowa Dacia "dla ludzi", która nie jest tylko klonem, ale jednak te auta się różnią.
  23. z jego cenami to koles by musial u niego 20 lat to auto serwisowac
  24. Jeżdżę już drugi tydzień, na razie 1000 km zrobiłem i nie mogę się nasycić. Jeszcze z 500 km zrobię, wymienię olej i zacznę wciskać mocniej. Już kilka modyfikacji poczynione, w elektronice i w nadwoziu, więcej stoi w warsztacie, niż jeździ . Założę nowy wątek w swoim czasie.
  25. I to jest interes, odzyskasz co opuściłeś.
  26. No sprzedany. Pierwszy oglądający, obserwował ogłoszenie prawie 30 dni i na koniec przyjechał, sprawdził auto w warsztacie, potargował i opuściłem mu 3 tys z ogłoszenia. Niedługo koniec OC, BT, nie chciałem czekać, bo zima, a auto stoi. Jeszcze blisko mieszka, więc serwis u mnie zrobi.
  27. Przez pierwszy rok mam sumę ubezpieczenia z faktury, ale gap mogę wykupić do 30 dni od zakupu auta. Zadałem pytanie, bo nie rozumiałem tego dobrze. Teraz wiem, że nie gap wypłaca w razie W, tylko dopłaca, jak będzie za mało. @JacWeg krótko i zwięźle wytłumaczył.
  28. Na naklejce na słupku jest naklejka. Jak diagnosta robił pierwszą rejestrację w PL mojego Puga 10 lat temu, to stwierdził, że nie interesują go żadne naklejki ani VIN pod szybą. Musiał sprawdzić ten na nadwoziu. I faktycznie jest w debilnym miejscu, bo żeby go odczytać trzeba było trochę zniszczyć wygłuszenie.
  29. AI twierdzi, że 40 tysi aut to VW sprzeda w Polsce przez cały rok. Jeżeli to prawda, to nawet jeżeli ten Plichta ma w portfolio wszystkie VAGi i ogarnia też export to raczej ciężko w to uwierzyć.
  30. Wiem, ile płacili ludzie za Rki i GTI, bo ponad 100 osób na grupie kupiło w ostatnich miesiącach te modele. Do mojej ceny jeszcze daleko. Sprzedawca, to mój kolega, z którym znamy się od 15 lat, nie pytaj, co on tam nawywijał.
  31. To musi być prawda🤣
  32. Tak się marnie sprzedaje, że zamawiasz i czekasz od 4 do 6 miesięcy, pomimo że robią już na 3 zmiany w Wolfsburgu, a handlowiec nie ma kiedy do Ciebie zadzwonić, bo kilka wydawek dziennie. U Plichty na placu stoi ponad 40000 (tysięcy!) VW, które zaraz znikną, bo są pod klientów. Czytaj więcej internetu, to na pewno prawdy się dowiesz.
  33. Więcej z cyklu "elektryki sie nie psujo" 😆
  34. Wytłumacz to kobiecie - ona chce mieć rano ciepły kaloryfer w łazience Więc po nocy aplikacja odpala piec tuż przed budzikiem i kaloryfer jest ciepły Zresztą podobnie wiosną i zimą, uruchamiam czasem piec, by tylko kaloryfery w łazienkach zasilić. Nie włączam pompy od podłogówki.
  35. Jakby wysyłali to bym mial stos mandatów z ostatnich kilku lat.
  36. Jednak te chińczyki to niedopracowane takie. Aż dziw bierze, że kupili Wam takie buble. No ale jednak ccc. Mogli Wam kupić jakieś niemieckie premium ale jak zwykle po taniości. A jak ktoś nie ma żony z szalem? To dopiero można się wqrić 😁
  37. Aa. Zwinność, lekkość i prostota w codziennym prowadzeniu i jeździe po Krk korkach. Puma się też fajnie jeździ, wieksza, wypasiona itp. Ale na codzien, do szybkiego przemieszczania się po zatłoczonych ulicach, cotigo jest dla mnie the best.
  38. Szukając czegokolwiek nowego dla siebie staram się wyciągnąć jak najwięcej informacji od użytkowników i mi osobiście bardzo brakuje takich opisów, stąd ten mini artykuł.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.