Zawartość dodana przez alastair
-
Celica VII (1999-2006) ilosc miejsca z tylu
Witam, jako ze znowu poszukuje auta ogladam rozne wynalazki i wpadlo mi w oko ostatnia generacja celinki. Mam tylko dylemat czy z tylu da sie zmiescic bez problemu dziecko (obecnie 7 wiosen) w foteliku. Moze ktos uzytkuje taki bolid i odpowie na pytanie?
-
odpowiedzialnosc sprzedawcy auta
> Jeśli już po wszystkim to napisz o jakie auto chodziło, bo chyba w żadnym poście nie ujawniłeś? czy to jest az takie wazne? Mazda 3 2.0, 2007
-
odpowiedzialnosc sprzedawcy auta
> To może zainteresuje Cię mój Golf? Akurat na sprzedaż jest. > Nic nie stuka, nic nie puka, klima działa, silnik też. Igła. to na zarty czy na serio? bo nie wiem jak sie odniesc? owszem zaczalem rozgladac sie za autem ale VAGi nigdy mnie nie pociagaly, szukam czegos choc odrobine wyjatkowego
-
odpowiedzialnosc sprzedawcy auta
> i jak sytuacja? > co zalatwiles w koncu z ta klima? z klima nie ale sprawa ulegla dalszemu mocnemu rozwinieciu. Ale po kolei. 1. ustalilem co z klima nie tak, jedna kwestie naprawilem (szczelina na sprzegle + dobicie czynnika) a reszte mialem zamair zrobic. Ze sprzedajaca nie udalo sie dogadac co do kwestii partycypacji w kosztach, krotko mowiac zostalem wyslany na drzewo. Po przeanalizowaniu za i przeciw stwierdzilem ze odpuszcze, mala szansa ze cos sensownego sie ugra, tracic czas i pieniadze na bieganie po sadach dla tysiaca peelenow - bez sensu. Niestety takie jest zycie: prawo jest prawem ale koszt wyegzekwowania moze latwo przekroczyc ewentualny zysk. 2. w takzwanym miedzyczasie zaczela mnie natomiast zastanawiac praca silnika. Zaczelo sie od tego ze juz jadac do domu po odbiorze auta mignela mi pare razy kontrolka cisnienia oleju przy hamowaniu. Sprawdzilem - oleju bylo troche ponizej minimum. Dzien pozniej wymienilem olej i okazalo sie ze musze ciagle ponawiac dolewki a stan uparcie byl w okolicach minimum . Najpierw myslalem ze nie potrafie obslugiwac fordowskiego bagnetu oleju ale jednak nie. W ciagu 500km dolalem 2L oleju i bylo to malo Do tego czasem po dodaniu gazu silnik potrafil na sekunde zagrac jak diesel. Po przegazowaniu goracego silnika pare razy na postoju - bialo niebieska chmura Zaprowadzilem do warsztatu - diagnoza: na 99% silnik trup. Skontaktowalem sie ze sprzedajaca i dostalem (o dziwo od razu i bez problemow) propozycje pokrycia kosztow wymiany silnika lub zwrot auta do niej. Wybralem zwrot, ktory sie wczoraj odbyl, cala zaplacona kwote odebralem, dzis zglosilem do WK wniosek o umorzenie rejestracji. Jeszcze musze anulowac polise AC i to bedzie koniec historii.
-
Subaru Impreza WRX
> Jeszcze jedno -jak już pytam- świeci się "check engine" bo nie ma sondy Lambda, świeci się abs bo > właściciel wyjął bezpiecznik - stwierdził, że nie lubi i samochód źle się zachowuje przy > utwardzonym zawieszeniu - (mosiężne (?) wkładki zamiast gum na wahaczach). Po zdjęciu klem > check gaśnie do pierwszego dania w palnik, po włożeniu bezpiecznika, abs podobno działa. > Przejmować się? nic a nic. Ewentualnie niesprawny ABS bedzie fraszka przy calej reszcie. Auto z wydechem typu wiadro (chocby w silniku wszystko gralo marsz przedsmiertny to nie uslyszysz ), utwardzona zawiecha to proszenie sie o klopoty, i raczej duze. Kupujac auto po ktorym widac ze sluzylo do upalania nalezy byc baaaardzo swiadomym czym to grozi a nie liczyc na to ze jakos to bedzie
-
Używane auta od dealera
> Ja także byłem bardzo zadowolony , do momentu stwierdzenia...że miałem do czynienia z bandą > oszustów w białych kołnierzykach. przypadki sa widac rozne, wszystko zalezy od ludzi
-
Używane auta od dealera
ja zam mam bardzo dobre wrazenie ze wspolpracy ze sprzedawca aut uzywanych u dealera. Gdy wystapil problem sprzedawca niemalze stanal na glowie zeby sprawa zostala zalatwiona jak nalezy - i tak sie stalo. Ciagle planuje kupic tam kolejne auto ale nie maja nic zgodnego z moimi wymaganiami niestety ...
-
Swift czy 207
> Swift MK6 ... > 1.6 może fajnie napędzać ten samochód jezdzilem kiedys bo chcialem kupic i ... jakos tak szalu nie bylo. Mialem dziwne wrazenie ze auto w ogole mnie nie zachecalo do pokrecenia do odcinki.
-
Doceranie nowego auta
> Nieprawda, np. na kierownicy Focusa RS miałem naklejoną przez producenta karteczkę, > żeby nie przekraczać x obr. przez x km. ale to raczej wyzylowany silnik jest, pozatym statystyczny jego uzytkownik moze niezle upalac wiec w tym przypadku naklejka jest sensowna Raz w zyciu posiadalem nowe wlasne auto, na samym poczatku jezdzilem delikatnie ale od razu zaczalem stopniowo zwiekszac max. obroty i obciazenia i tak do ok 1000km. Olej wymienilem chyba po 3kkm. Do 90kkm gdy auto sprzedalem nie mialo nawet zamiaru brac oleju. Drugi raz sie zdarzyl gdy odebralem firmowa 207ke z salonu i pierwsza jazda to byla spokojna trasa kilkaset km po polskich drogach zakonczona wjazdem do DE gdzie juz bylo prawie ciagle 130kmh przez pareset km - co dla 1.4HDI owocuje obrotami ok 3krpm - a nastepnie powrot ta sama trasa. Dalej to juz nie wiem ale jak znam realia to pewnie nikt sie juz specjalnie nei certolil. Auto ma obecnie 4 lata, 165kkm i ma sie dobrze.
-
Mazda 3/6 2.0 - poziom oleju
> Nie wiem jak w 2.0 i 2.3. W 2.3 turbo ważne żeby wkładać tą samą stroną i wtedy jest powtarzalnie ten bagnet da sie imho wlozyc tylko w jedna strone bo ma wyciecie w ktore wchodzi dynks na pokrywie zaworow.
-
Mazda 3/6 2.0 - poziom oleju
Witam, niby rzecz prosta, jestem czlek techniczny i troche aut juz mialem - ale przy tym poleglem. Pierwsze co zrobilem po zakupie to wymiana oleju + filtr. Wg. manuala do suchego silnika wchodzi 4.6L, przy wymianie z filtrem 4.4. Podczas wymiany zostalo wlane 4 litry (cala banka), na drugi dzien sprawdzam i bagnet slabo sie zamacza wiec dolalem 0.5L. Sprawdzam na drugi dzien po dolaniu - w zasadzie tyle ile bylo Po przemysleniach dolalem jeszcze 0.5L - i ciagle wyglada jakby bylo minimum. Auto ma dziwaczny jak dla mnie bagnet produkcji forda z aluminiowym dzyndzlem na koncu ktory jest wydrazony i ma 2 kreski min i max. Jakbym nie mierzyl (zimny po nocnym postoju, goracy po 5 min czy po godzinie) dochodzi ledwie do min. Auto stoi poziomo, zawsze staram sie mierzyc w tym samym miejscu. I teraz dylemat: dolac czy olac? Nie lubie jezdzic z za mala iloscia oleju, wiem czym sie to moze skonczyc, tym bardziej ze lubie okolice redline Zeby bylo smieszniej w manualu jest pokazane ze sa 2 rodzaje bagnetow, a w silniku 2.3 ktory jest rozwierconym 2.0 tez sa 2 bagnety ale do tego 2 rozne nominalne ilosci oleju
-
Nowe Twingo - pan gwóźdź
> od dawna mówiłem, że jedyną, akceptowalną jednostką do 500-ki jest 2-garczkowy pyrkacz > turbo. klimat klimatem ale na wspomnienie pyrkania 2 garnkow (nascie lat mialem okazje byc wozony 126p) do dzis mnie skreca. W zyciu z wlasnej woli bym nie kupil czegos takiego. koncept Twingo z RWD mi sie podoba, ale zeby jakis normalny silnik tam siedzial, nie pyrkacz !!! Z nawiazywaniem do wzorcow nie ma co przeginac.
-
Problem z tunerem
> Antena podmieniana. Radio nagle przestalo grac na radiu. na szybko wpialbym metrowy kawalek zwyklego jednozylowego przewodu do gniazda antenowego radia, drugi koniec przywiazalbym do lusterka. Jesli na tym patencie radio zacznie grac to winna instalacja antenowa, jesli nie padlo radio
-
Gdzie ta oszczędność? nowe vs stare
podstawowa kwestia to EKONOMICZNY nie rowna sie EKOLOGICZNY. A nowe auta to wlasnie to drugie. Acz 6.1 przy 120 w dieslu w niezbyt duzym aucie to troche jakby duzo
-
odpowiedzialnosc sprzedawcy auta
> Rozumiem ,iż miałeś już jakieś perturbację w podobnej materii?A jeśli znasz złoty środek ,na > powyższe okoliczności opisz go szczegółowo -chętnie poczytam w kwestiach zwiazanych z samochodami akurat przypadku nie mialem ale kiedys nie moglem doprosic sie w SM wykonania dezynsekcji. Argumentacja pt. "wykonujemy to tylko na wiosne i na jesieni" a byla akurat zima. Poniewaz perspektywa przyjazni z karaluchami przez pol roku byla malo kuszaca zadzwonilem do sanepidu z zapytaniem czy faktycznie sa takie procedury. Odpowiedz byla ze w zadnym wypadku, podalem potrzebne dane i tyle. Dezynsekcja zostala wykonana juz nastepnego dnia i byla gorliwie powtarzana co miesiac przez jakies pol roku, co w ciagu paru lat wczesniej nigdy nie mialo miejsca. > czuję, że kupujący będzie się długo kopał i namiętnie raczej krotko i beznamietnie > a finał sprawy nie jest pewien jak wszystko w zyciu
-
odpowiedzialnosc sprzedawcy auta
> Osuszacz ok, powiedzmy, że to czesc eksploatacyjna i niby każa wymieniać to co jakiś czas lub przy > całkowitym rozszczelnieniu, ale jak skraplacz dobry to nie ma co wymieniać , to zwykla > chlodnica. w moim przypadku skraplacz jesli nawet bylby szczelny, a prawdopodobnie nie jest, to nie wyglada dobrze (lamele czy jak sie to miedzy zebrami nazywa rozsypuja sie) i po prostu trzeba go wymienic. > Jakże to brzmi odmiennie od Twoich innych słów: Quote: > Jesli zas to nie skutkuje to trzeci raz jest juz z grubej rury, nie ma przebacz. > Czyli wjechać na plac sprzedającego ciężarówką wypełnioną trotylem i kabooom... o dżizas ... 1. srodki sa dostosowane do okolicznosci, zawsze na poczatku jest na miekko 2. nie stosuje przemocy ani nic nielegalnego 3. w wielu przypadkach nie ma potrzeby dzialac samodzielnie, rozne istytucje panstwowe bardzo szybko i sprawnie zalatwiaja co trzeba. Czesto dla delikwenta final jest bardziej dotkliwy niz gdyby odpuscil i zgodzil sie na kompromis ale coz - zyjemy w wolnym kraju i kazdy ma prawo wybierac co robi.
-
odpowiedzialnosc sprzedawcy auta
> czemu oba elementy do wymiany ? chodzi zdaje sie o to ze skoro uklad byl nieszczelny to wilgoc mogla sie dostac do srodka. Poza tym przy calosci kosztow operacji osuszacz nie jest juz duzym wydatkiem. > sprawdzilem je najpierw sam, potem w serwisie ktory zna sie na tej marce i wygladalo na to ze nie > ma zadnych kombinacji. > I to powinno konczyc sprawe > Jak serwis nic nie wykrył to dlaczego sprzedajacy ma ponosic koszty? nikt nie jest nieomylny i czasem cos sie przeoczy to raz, poza tym serwis nie jest zadna najwyzsza instancja na zasadzie znanej z przedszkola "pierwsze slowo do dziennika, drugie slowo do smietnika", ktora jak sie latwo domyslic moze miec zastosowanie jedynie w przedszkolu. Po drugie wg. moich dzisiejszych ustalen najprawdopodobniej wcale nie bylo tak jak twierdzi sprzedajaca - cos jednak zapewne robila by auto "usprawnic" przed sprzedaza i opchnac za cene sprawnego, w zadnym wypadku nie okazyjna. Caly czas pokutuje w narodzie "stan auta jest kupujacemu znany". A guzik prawda ze znany, czego mozna sie dowiedziec majac do czynienia z autem przez parenscie minut, czy nawet godzine albo dwie? Mozna sprobowac wykluczyc grube sprawy a i z tym roznie bywa. We wspolczesnych autach jest duuuuzo roznych mechanizmow, ukladow, elektroniki i rozne felery sie moga zdarzac. Poza tym jak dla mnie jest zasadnicza roznica miedzy sprzedawca bedacym zwykla osoba fizyczna ktora moze sie na autach nie znac (w koncu auto to dla wielu zwykly przedmiot powszechnego uzytku) a przedsiebiorca trudniacym sie handlem ww. Jak sie prowadzi biznes wypada sie na nim znac, brak znajomosci techniki, prawa etc moze drogo kosztowac. I to nie moze byc problem klienta koncowego. Co zas do rozwiazania sprawy nie zamierzam walczyc do ostatniego tchu by doprowadzic do zlicytowania ostatniej koszuli adwersarza. Co to to nie, jestem zupelnie sklonny do kompromisu ktorym moze byc np. czesciowy zwrot kosztow. Dla mnie wazne jest by sprawa zostala rozwiazana na zasadzie ze obie strony graja fair i traktuja sie nawzajem powaznie. Co z tego praktycznie wyjdzie - zobaczymy.
-
odpowiedzialnosc sprzedawcy auta
> Pierwsze i podstawowe pytanie. Ile za auto zapłaciłeś i jaką masz kwotę na fakturze. Nie musisz > podawać cyfr, tylko czy jedna = drugiej. Jeśli nie... To już wiesz co sobie możesz. zycie mnie juz dawno temu nauczylo zeby w stope ani w kolano sobie nie strzelac. Obie sumy sie zgadzaja. Bylem dzis w serwisie klimy i udalo sie ustalic o co chodzi. Problemy sa jak sie okazalo dwa: - jest wyrazna nieszczelnosc gdzies miedzy skraplaczem a osuszaczem (nie wnikalem za bardzo bo i tak oba elementy do wymiany), az okolica jest mokra, mimo to w ukladzie byla polowa czynnika. Wiec moim zdaniem bylo to tak: guzik prawda ze sprzedajaca nic z autem nie robila. Udalo sie kupic taniej auto z niedzialajaca klima, dala do nabicia - zadzialalo i zadowolona i mozna sprzedawac sprawne auto. - klima wylaczala sie dlatego ze byla za duza szczelina na sprzegle sprezarki. Na zimno dzialalo a na goraco juz nie. Zostalo to wyregulowane i jest po sprawie. Zapewne gdyby nie to klima podzialalaby jeszcze pare tygodni i dopiero by padla w chwili gdy wylecialby caly czynnik. Wtedy faktycznie byloby po sprawie, wiadomo auto uzywka wiec moze sie zepsuc itede. Pierwszej sprawy nie zamierzam odpuszczac tylko zastanawiam sie jak to skutecznie zrobic.
-
odpowiedzialnosc sprzedawcy auta
> [bAS] Wiedział czy nie to jest podmiotem profesjonalnym, trudniącym się sprzedażą samochodów używanych, > czy wiedział czy nie to i tak odpowiada. > Te, o których nie poinformował kupującego a istniały w chwili wydania rzeczy (w tym przypadku > samochodu). W tym przypadku 1 rok. masz moze podstawe prawna? > [Jay] Jak co zrobić? Naprawić, skoro Ci się auto zepsuło. Chyba nie chcesz żeby sprzedawca Ci pokrył > koszt naprawy? a wlasnie ze chce, co w tym dziwnego? Moje rozumienie profesjonalnego prowadzenia biznesu zaklada odpowiedzialnosc za to co sie robi, indywidualne i rzeczowe podejscie do danego przypadku, proba znalezienia kompromisowego rozwiazania. Wiem, dla kogos kto tytuluje sie "typowy Mirek" moze byc to bardzo trudne do zrozumienia. > [Jay] Zawsze możesz sprzedać sprawne auto, za 2 dni się komus zepsuje i Cie > będzie ciągał po sądach Bywają i tacy wariaci. Klienci to klienci, w każdej branzy jakiś tam > procent klientów to wariaci... jest takie powiedzenie "uderz w stol a ..." Czy ja cos pisalem o ciaganiu po sadach, albo wycinaniu w pien rodziny do 3 stopnia pokrewienstwa etc??!!! Generalnie od dosc dawna stosuje zasade do 3 razy sztyka. Tj. 2 razy spokojnie, rzeczowo i bardzo grzecznie, jestem sklonny zaakceptowac rozsadny kompromis etc. Jesli zas to nie skutkuje to trzeci raz jest juz z grubej rury, nie ma przebacz. O ryzyku zwiazanym z kupnem uzywek doskonale wiem. auto nie bylo zadna mega okazja, kupilem je poniewaz wlasnie sprawialo zupelnie normalne wrazenie, sprawdzilem je najpierw sam, potem w serwisie ktory zna sie na tej marce i wygladalo na to ze nie ma zadnych kombinacji. Bylo tez normalnie zarejestrowane na podmiot ktory sprzedaje, przebieg dosc wiarygodny bo sprowdzane z Danii a tam jest juz od dawna rejestracja na panstwowych przegladach etc. Cena nie byla niska a utargowac udalo mi sie bardzo niewiele. Wiec tym bardziej mam zamiar czegos za moj ciezki pieniadz wymagac, sorry. Ogladalem w swoim juz nie takim krotkim zyciu troche uzywek od prywatnych wlascicieli i w kilku przypadkach nie bylo wiadomo czy sie smiac czy plakac. Bo np. mial byc ideal a byl szrot ze malo powiedziane, do tego calkiem wygorowana cena. Pozdrawiam zwolennikow brania wszystkiego na klate, dzieki Wam handlarze maja sie dobrze. Zysk duzy, odpowiedzialnosc zadna, zyc nie umierac Mam jednak taka nadzieje ze to sie kiedys zmieni.
-
odpowiedzialnosc sprzedawcy auta
> Zobacz jeszcze czy hamulce dobrze działają, ba jak nie to od razu 2 sprawy pociągniesz ???? nie poniał ... > Strach coś sprzedawać ostatnio dlaczego strach? celowo napisalem ze kupilem od podmiotu ktory trudni sie handlem autami a nie od zwyklego uzyszkodnika, to chyba troche zmienia postac rzeczy? Czy moze sie myle? Poza tym usterka wystapila niemal od razu po zakupie.
-
ktory silnik n/a ma najwiecej Nm...
w morde jeza - ten watek pokazuje ze ludzie maja klopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Od poczatku mowa o NA a coraz to wchodza jakies zaturbience, masakra ... Generalnie ciezko jest przekroczyc 100Nm/L w wolnossaku i zwykle udaje sie to jednostkom albo usportowionym albo nowoczesnym z wtryskiem bezposrednim, bez przepustnicy etc
-
odpowiedzialnosc sprzedawcy auta
Witam, zakupilem uzywane auto (na FV, sprzedajaca zajmuje sie importem aut z Danii) i wystapil po 2 dniach problem ze przestala dzialac klima. Tj. wlaczam ja, dziala przez 5-10 min po czym przestaje chlodzic. Lampka AC sie swieci ale z kratek wieje gorace powietrze. Wylaczam, jade bez klimy pare km, wlaczam, dziala znowu ale po paru min znow sie wylacza. Auto odebralem w poniedzialek wieczor, we wtorek stalo bo jezdzilem mx5ka, generalnie 100km jeszcze nie zdarzylem przejechac. problem wystapil wczoraj. Jak to traktowac i jak rozmawiac ze sprzedajaca? Wstepna rozmowe odbylem wczoraj ale pani zaczela palic glupa ze to auto uzywane, i ze ona sie nie zna bla bla, wiec poprosilem zeby na tym rozmowe zakonczyc bo w zlym kierunku to idzie i skontaktujemy sie za pare dni kiedy uda mi sie podjechac do serwisu i ustalic o co chodzi. No wlasnie - ale co dokladnie teraz robic?
-
[KZAK] Padlina do 10kpln
> panowie a Picanto? nie odrzucam tej opcji, skłaniam się głównie na koszta eksploatacji, do tej pory > jeździłem takimi maluchami wiec zacząłem rozgladac sie za Picanto. może ktoś coś powiedziec o > tym aucie? autko bardzo fajne, zwinne, ja lubie nim jezdzic. Calkiem przy tym zrywne przy predkosciach miejskich za to niesamowicie paliwozerne, przynajmniej 1.0/60KM. W zimie potrafilo przekroczyc 9/100 na krotkich trasach, dlatego musielismy zagazowac.
-
Emeryt i doładowywanie akumulatora
> Ale tu raczej chodzi o napięcie, panel może podawać aż 17V spokojna glowa, panel sloneczny o malej mocy akumulatorowi nie zawszkodzi. podany wczesniej byl w stanie dac 175mA (0.175A) i to jedynie przy silnym oswietleniu.
-
Emeryt i doładowywanie akumulatora
> Proponuje coś takiego: ładowarka solarna. to jest nieglupie rozwiazanie ale czy taka ladowarka dziala jesli jest zostawiona w srodku auta za szyba? Bo zostawiona na zewnatrz moze szybko zniknac