Zawartość dodana przez 71mordor
-
duster 4x2 czy 4x4
> To od bidy lepiej juz wziac 4x4 z automatycznie dolaczanym napedem (chociaz za takie rozwiazania > powinny byc conajmniej kary chlosty), jesli stale 4x4 przeszkadza/jest zadrogie. A co złego jest w dołączanym 4x4? Do normalnej jazdy (czyli 75%) używam napędu na przód, spalanie jak kompakt itd.. Ja napierniczy mi sniegu przed garażem, albo jadę na grzyby i mamodcinek błotnistej drogi, albo na rybach dojeżdżam przez mokrą łąkę, to robię "pstryk" i mam 4x4. Stały napęd to nie zawsze kwestia braku kasy. Czasami nie bardzo jest wybór spośród modeli spełniających wybrane kryteria. Ja np. szukałem niewielkiego podwyższonego samochodu z 4x4 i wybór tyłka nie urywał.
-
Suzuki SX-4 - czy 1,6 DDIS miał napęd tylko na 1 oś ?
> czy był 4x4? > bo różne info czytałęm na necie i w końcu zgłiupiałęm > i czy Fiat sedici też miałw ofercie diesla 1,6 i jeżeli tak to z jakim napędem był ? Osobiście nie interesowałem się silnikami diesla ale z tego co wiem to były 1,9 i 2,0 (skądinąd bardzo fajne, sprawdzone konstrukcje Fiata). Może te ostatnie wprowadzili 1,6 w ramach downsizingu. Najpewniejsze to będzie zapytać u dilera. Co do napędu, to jak kupowałem, można było wybrać 4x4 do każdego silnika, była tylko kwestia ceny. Napęd prosty i bezproblemowy. Świetna sprawa zimą i przy wycieczkach w plener latem i jesienią (przy takich wycieczkach przydaje się stalowa osłona silnika z firmy Autotraper, bez stresu jeżdżę po wertepach, nie boje się o miskę olejową). Jeśli byś był zainteresowany, to Suzuki SX4 jest mechanicznie identyczne, różnice są tylko kosmetyczne. Może oni mają 1,6D w ofercie. Ja wybrałem Fiata tylko dla tego, że miałem dwa serwisy pod nosem, a do Suzuki musiałbym jeździć kilkadziesiąt kilometrów.
-
Terenówka/SUV do miasta jak i w teren
> SX4 ma 2 poważe wady - brak bagażnika i baaardzo mały przeswit. Bagażnik typowy dla segmentu B ok. 280l. Jeżeli prześwit ok. 18cm. uważasz za baaaardzo mały, to nie wiem jaki miałby być. Dużo droższe i bardziej terenowe auta mają raptem 2-3cm więcej. Jeżdżę nim po różnych wertepach od prawie 5 lat i tylko raz przytarłem podwoziem (ale ja mam nieco niżej, bo mam płytę ochronną stalową pod silnikiem).
-
Terenówka/SUV do miasta jak i w teren
> Zastanawiamy się czy np takie Suzuki SX4 w wersji 4x4 (lub jakikolwiek > sprzęt z opcją włączania 4x4 da radę? Mam Sedici 4x4 (czyli makroniarską wersję SX4), mieszkam w otoczeniu lasów i jezior. Moje auto spokojnie daje radę na łące na d jeziorem (nawet mokrej ), jak też błotnistą drogą leśną (dojeżdżam na grzyby znacznie dalej niż większość "normalnych" aut. Jak śnieg popada, to też przed garażem odśnieżać nie muszę, a jak pług skibę odwali wzdłuż parkingu na ulicy, to po prostu zapinam 4x4 i jazda Na szosie zaś prowadzenie jak zwykły kompakt, tyle że się wyżej siedzi (zaleta). Na opisane wymagania imho idealne auto.
-
Terenówka/SUV do miasta jak i w teren
> moze poza troche zwiakszonym spalaniem raczej taki samochod o wiekszych mozliwosciach terenowych > nie ma wad > pomijam ze nikt tu nie proponowal rasowej terenowki autorowi watku co najwyzej samochod o > zwiekszonych mozliwosciach poruszania sie w terenie Parę innych by się znalazło: - zdecydowanie wyższy koszt zakupu w odniesieniu do auta w podobnej wersji wyposażenia i klasie, tylko z "oską" i nieco niższym zawiasie - mniejsza stabilność (wysoko środek ciężkości) - koszty serwisowania - większe wymagania co do ogumienia (często droższe) - złudzenie większego bezpieczeństwa Piszę tylko o eksploatacji, bo jak się rozsypie np. tylny most to zaboli w portfelu. Zakładam oczywiście serwisowanie w porządnych warsztatach na firmowych częściach.
-
Terenówka/SUV do miasta jak i w teren
Jezuuu! Człowieku! Używaj polskich znaków, interpunkcji i dużych liter! Wiem, wiem, to nie forum polonistów ale forum to czytają Polacy i proszę o odrobinę litości i szacunku do języka ojczystego.
-
Terenówka/SUV do miasta jak i w teren
> Teren w którym będzie użytkowany ten > samochód to las (kolega ma działkę w otulinie lasu), wiadomo jakieś tereny mazurskie - częste > wypady. A moze warto spojrzeć na Volvo XC70? A na tą działkę przez bagna się przeprawiasz? Jeżeli tylko jest jakaś polna droga to każdym autem, nieco wyżej zawieszonym dojedziesz.
-
jakie wycieraczki do prędkości 150+
> Wręcz przeciwnie - stara dobra fizyka. Przejedz sie 150km/h Fiatem Panda i BMW 7 a zrozumiesz o > czym piszę. Przekonałem się! (co prawda to nie była panda i bmw, a Clio i E-klasa) W poślizgu na warstwie wody (aquaplaning), oba lecą "na łeb na szyję" w kierunku wyznaczonym przez siłę wypadkową. Przy czym bmw7 pieprznie z większym impetem, bo więcej waży. Pomijam tu systemy elektroniczne, klasę opon itp., bo przy 150/h na wodzie można to wszystko sobie wsadzić...
-
jakie wycieraczki do prędkości 150+
> I są też auta na których takie > prędkości w deszczu nie robią wrażenia. Jakaś nowa fizyka?
-
jakie wycieraczki do prędkości 150+
> Tak wiem, da się, ale to raczej lekka przesada. Użycie słowa "lekka" w tym kontekście to przesada, powinieneś raczej użyć słowa "gruba" lub "ciężka"...
-
"Plaster miodu" - ktoś widział?
> ja w Cromie mialem problem bo wyczytałem ze kamienie przez dolny grill ubijaja lamele w chłodnicu. > Wyjąłem ori grill i od wewnątrz założyłem czarny "tuning siatex" > tak to wyglada. Też tak zrobiłem w Clio i nieźle wyglądąło. Ważne żeby siatex tuning był czarny, to się w oczy nie rzuca.
-
smierdzące dywaniki
> Wożenie codziennie dwójki szkodników. W takim wypadku to raczej pokrowce gumowe na siedzenia są potrzebne. Jak obserwuję u sąsiadów pakowanie się "ekipy" poprzez włażenie z butami na siedzisko, to łzy w oczach mi stają...
-
smierdzące dywaniki
> nie pytalem co mam kupic tylko co zrobic z obecnymi. Napisałem żebyś kupił welury, bo większość "gumiaków" śmierdzi aż świecą. Moje, które dostałem z autem ponad 4,5 roku temu, dalej śmierdzą w piwnicy. Przynajmniej robactwo się nie zalęgnie. > Welury zima odpadaja w moim przypadku Jeżeli boisz się wody ze sniegu, to musiały by to być olbrzymie ilości. Normalnie otrzepując buty i wnosząc resztę, to nie robi problemu. Rozpuszcza się i wysusza na welurze. Dobry welur nie przesiąknie i "trzyma" wodę tak, że ta nie spływa pod dywanik. Piszę, bo sprawdziłem na sobie. Od kilku lat nie miałem gumiaka w aucie. Gumowe dywaniki (nie wiem czemu "dywaniki" to się nazywa, bo imo dywanik to mały dywan, a tego gumowego nigdy nie widziałem ) wymagane są tylko w ekstremalnych sytuacjach, takich jak np. wizyta w terenie i buty oblepione gliną. Tylko wtedy, kiedy masz łopatę gliny pod nogami, ostatnią rzeczą jaką bym się przejmował byłby zapach dywanika. Takie jest MOJE zdanie i co jest oczywiste, ty możesz mieć inne i jeździć z gumowymi śmierdzielami nawet latem. Twoje auto - twój wybór.
-
Trwałość pasków napedowych
Kolka dni temu miałem takie samo zdarzenie. Na przeglądzie w ASO, tylko ja miałem przegląd na 90kkm i 4,5 roku, miałem podobnie. Stwierdzili, że paski są OK, więc niema sensu ich wymieniać. Zdziwiłem się zważywszy , że to ASO i to czynność obsługowa na 90kkm. Ale za to oferowali mi "pilną" wymianę klocków (które miały jeszcze spoko prawie połowę grubości), bo: "za max 5kkm, się panu skończą..."
-
smierdzące dywaniki
Kup dobre dywaniki welurowe i olej te "chińskie trampki". ja od wielu lat takich używam i jest ok. Warunkiem jest dobra jakość i podstawowa dbałość (odkurzanie i otrzepywanie butów ze śniegu) żeby nie zapuścić. No chyba, że często wsiadasz w gumofilcach oblepionych gliną, to wtedy tylko gumiaki.
-
Fotoradar - czy widać naklejkę z numerem
Na widokówce z gm. Kęsowo (koło Chojnic), nawet facjaty nie widać było, radar pod takim kątem, że taki odblask na szybie jakby z rowu przydrożnego fotkę strzelali. Nawet nie widać było czy jest wklejka!
-
problem z akumulatorem???
> w ostatnich 3 autach mialem 14,8V i nic z akumulatorami sie nie dzialo Trochę za dużo. Na pewno trochę za mocno gazował. 0,4V to nie jakiś dramat, ja pisałem o prawidłowym napieciu. Kolega niekoniecznie musi mieć zwarcie na celi. Przy uszkodzonym regulatorze też może się zagotować akumulator, do tego jeszcze bałagan w instalacji i elektronice się może zrobić.
-
Prostownik do sporadycznie używanego auta?
> Jeśli liczysz że poradze zakup prostownika z Lidla to niestety, nie poradzę bo to badziew. Używam tego, jak to nazwałeś, "badziewia", z powodzeniem od dwóch lat. I sprawdza się w 100%.
-
problem z akumulatorem???
Możesz jeszcze sprawdzić dla spokoju napięcie ładowania. Nie może być wyższe niż 14,4V
-
Podnośnik hydrauliczny żaba
> A nie możesz tej żaby postawić na czymś w rodzaju płyty chodnikowej. > No chyba, ze podnosisz tego wana przynajmniej raz w miesiącu to wtedy można się szarpnąć na > porządny warsztatowy sprzęt za kilkaset zł. Ja, żeby nie podnosić na maxa, używam takiego grubego na kilka centymetrów klocka z gumy. Raz, ze podnosi wysokość lewarowania, dwa, że nie uszkadzam metalową łapą elementów wahacza (zazwyczaj podstawiam pod mocowanie wahacza). Ta guma to chyba taki odbój z naczepy ciężarówki, znalazłem go kiedyś na drodze i sprawdza się.
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> Jego dźwięk dobiega ni to zza zegarów, ni to z okolicy kolumny kierowniczej... póki co nie > namierzony, nie zdezaktywowany... Kurde! A już miałem nadzieję na szybkie załatwienie sprawy. Też nie mogę dziada namierzyć. Latem na parkingu posłuchać radia się nie da z uchylonymi drzwiami. Już myślałem żeby jakiś przełącznik założyć, oszukujący ten krańcowy z drzwi...
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> proponuję brelok z allegro > np taki Fajny, tylko, czy pasuje do wszystkich pasów? Bo coś mi się obija po głowie, że w Clio klamra była inna niż w Sedici...
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> SX4 to Fiat Sedici (lub jeśli wolisz Sedicci to SX4), sprawdź czy program go obsługuje, chyba że > mówisz o innym aucie. Fiat Sedici nie jest obsługiwany programem fiatowskim. Mnie obsługę robili w ASO innym programem, chwile musieli szukać laptopa z tym programem, bo zbyt wielu wówczas Sedici w moim mieście nie było. I bardzo rzadko go używali.
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> Oczekiwałem wyłączenia zbędnych brzęczyków, czyli w zasadzie konfiguracji, to się okazało, że "się > nie da"... Ja za poradą kolegów opanowałem pipczyk pasów. Jednak nie wiem jak dobrać się do tego od stacyjki. Najchętniej bym ciachnął ten głośniczek i po temacie, ale jakoś nie mogę go zlokalizować. Napisz jeżeli dałeś radę, to w jaki sposób.
-
Sposób na złodzieja
> Calego auta Ci nie ukradną. Predzej wybiją szybę albo rozwalą zamek albo po prostu małolaty > przechodząc porysują Ci lakier. Bez paniki! W sytuacji bez garażu jest pewnie (strzelam) z 80% polskich kierowców. Pewnie, jakieś ryzyko istnieje ale prawdopodobieństwo stosunkowo niewielkie, chyba że parking gdzieś przy dyskotece albo innym stadionie.