Zawartość dodana przez jimbo22
-
Peugeot 508 automat, co sadzicie ?
jak ktoś potrzebuje "pralki" do przemieszczania się. to 508 jest ok. mój Allure ze wszystkim bez szklanego dachu, automatu i 4 strefowej klimy - kosztował tyle co bida passat.
-
Peugeot 508 automat, co sadzicie ?
poza profilaktyczną zmianą rozrządu. było: jakas cicha akcja serwisowa wymiana koncówki mocy w radiu wymiana jakiejs maty wygłuszającej, bo skrętne ksenony się zacinały (pomogło na 2 lata, zaczęło wracac chyba jak sprzedawałem) i raz (3 dni przed moim zakupem) sąsiadowi go z podjazdu zabrała laweta. nie chciał odpalić, bo ponoć było za mało paliwa i komp nie chciał odpalić. trochę naciągana teoria serwisu, ale podjazd faktycznie jest stromy, jak sąsiad podjechał na oparach, to czujnik mógł spanikować "pod górkę". a co do wielowahacza - nie ważne skąd jest wiem, że 508 prowadzi się totalnie bezpłciowo. precyzyjnie na poziomie "ledwo wystarczającym". na zakrętach piszczy dużo wczesniej niż inne auta. a GT "podobno" jeździ dużo lepeiej pod tymi względami.
-
Uniwersalny szmatex - dylematy zakupowe
5:41? serio? gdzie Ty pracujesz ze nie spisz
-
kat. D - czy warto?
to od razu machnij spawacza, pilota, technologa żywności, paralotnie, motorowodniaka i sternika jachtowego... bo wiesz... w razie w
-
Peugeot 508 automat, co sadzicie ?
o GT się nie wypowiadam. bo ma inny zawias - i być może - to może jest kluczowa cecha, która powoduje ze to auto nie jest takie nudne do bólu. 508 bym nie kupił, bo jest nijakie. zawias niby miękki, ale głośny (do tego na mrozie po postoju potrafi sobie poskrzypieć) i wcale nie komfortowy, jakby się spodziewać po zestrojeniu. passat jest bardziej "skoczny" ale właśnie odwrotnie - mimo pozornej twardości, jest komfort. poza tym - totalny brak schowków (z drugiej strony: masz zawsze porządek)... nawigacja i szybkość działania systemów pokładowych - śmiech na sali (nawi startuje jakoś tak ze 20 sekund po ruszeniu)... no ale francuska elektronika... czego chcieć. aczkolwiek - dość dobrze wyciszony, wnętrze nie trzeszczało po 5 latach. fotele dobrze też zniosły (ale ja miałem współczesną skórę - czyli ekoskaj). takze sam nie wiem dlaczego tego auta nie lubię. poprostu - kupiłem z rozsądku i sprzedałem z ulgą (bez wyraźnego powodu)
-
Peugeot 508 automat, co sadzicie ?
no mialem wymieniony rozrząd przy 50 tys. ten co kupił przesiadał się... uwaga! z Passata TSI i jak mu zacząłem tłumaczyć, że ten silnik i rozrząd - trzeba dbać, ten tego... to uciął: "WIem, mam TSI..."
-
Peugeot 508 automat, co sadzicie ?
nalotu nie pamietam w sumie. chyba między 80-90 tys. na pewno nie więcej niż 100k. poszedł od ręki praktycnzie. 2 dni telefonów i drugi oglądający kupił...
-
Peugeot 508 automat, co sadzicie ?
mój 5 letni 508 w benzynie i manualu poszedł za 45... od ręki. a tutaj mowa o 3,5 rocznych egzemplarzach w dieslu i automacie? inna sprawa ze drugi raz bym 508 nie kupił. są lepsze opcje w segmencie D do wyboru... ba. w sumie każdy inny segment D jest lepszą opcją
-
czujnik luzu a czujnik stopki bocznej..
powinien problem zniknąć jak czujnik luzu zacznie działać. obejrzyj schemat elektryczny i ew. sprawdz jak masz u siebie.
-
I na mnie przyszła kolej...
nie zauważam że kobiety nie mają GENERALNIE predyspozycji. generalizowanie z natury jest złe. ot - zdarzają się łajzy za kółkiem. więcej kobiet niż facetów, ale Ci drudzy też występują... jakbym generalizował - to obraziłbym 3 swietne babeczki kierowniczki i 2 plecaczki z wczorajszego zlotu customów... a czy ogólnie nie mają predyspozycji? nie. statystycznie: częściej trafiają sie poprostu jednostki beznadziejne. ale jak ktoś ma jakiekolwiek znamiona koordynacji ruchowej - to sobie poradzi z samochodem i motocyklem.
-
I na mnie przyszła kolej...
aha. nie zaczynajmy... taka socjologiczna statystyka jak ma się tutaj do dyskusji o konkretnych babkach swoich facetów? moja np. wymiata w world of tanks - a wiesz... kobieta... czołg... predyspozycje. olaboga...
-
I na mnie przyszła kolej...
mhm. kilku na raz: tak jak na 4 palnikowej kuchence... a to czy ktoś powinien jeździć czy nie - to decyzja tego ktosia. dorosłego człowieka, który zna swoje ograniczenia - mocne i słabe strony. a nie szuflada - bo kobieta. moja się zraziła bo się przewróciła - i cug do 2 kółek, przegrał (chwilowo) z siniakiem... teraz ma czas i ochotę - przeszło jej. droga wolna. ale decyzja jest jej. i wracając do tematu: jeśli nie miałaby predyspozycji, sama by o tym wiedziała i zdecydowąła. a skoro ma - to hipokryzją jest zabranianie w takim wypadku robienia tego co chce. co innego jakbym sam nie jeździł - wtedy moznaby próbować przywoływać statystyki
-
I na mnie przyszła kolej...
nikt nie twierdzi ze takie same... mają - inne. nie znaczy że gorsze. nie mówimy tu o wirtuozerii perkusji, a o obsłudze prostych mechanizmów.
-
I na mnie przyszła kolej...
bosh nawet nie wiem jak to skomentować. no nie przejdzie. u faceta też ilu widziałeś leżących kolesi na kursie?
-
I na mnie przyszła kolej...
wiem ze to przykrywka i nie zmienia to sensu mojej wypowiedzi już ja wiem jak wygląda dynamiczna jazda - tutaj nie ma się czym chwalić
-
I na mnie przyszła kolej...
mysle ze powinny bardziej, niż faceci, którzy "twierdzą, że prędkością turystyczną się nie utrzymają w peletonie" i nie widzą w tym nic nieodpowiedniego
-
I na mnie przyszła kolej...
no trochę racji w tym jest. u mnie nie obyło się bez gorącej debaty nt. "pasji z życiu" itp (pasja - użyte dla uproszczenia - nienawidzę tego słowa, kojarzy mi się z gimbomemami). no i udało się dogadać... nie mam problemów z lataniem. jest jedna zasada (smutna coprawda) - żona nie wsiądzie na 1 moto ze mną (z racji minimalizacji ryzyka). Szkoda - bo wycieczki na weekendy wspólne odpadają - ale mogę to zrozumieć. natomiast nie wiem jak miałbym jej zabronić samodzielnej jazdy w kontekście powyższego... szczyt hipokryzji.
-
I na mnie przyszła kolej...
hipokryta
-
I koniec Miss-a-bitchi, zostana przejeci...
nigdy sie nie dowiemy. ale wyglada jak typowy sabotaż firmy przed sprzedażą... nie ma znaczenia ile wynosi ich wartość księgowa, chodzi o chwilowe tąpnięcie w oparciu o emocje na rynku... takie coś masz bardzo często w wielu spółkach
-
I koniec Miss-a-bitchi, zostana przejeci...
czyli wszystkok w sumie jasne. całe kalanie się, i wypalenie od czapy - "Sory, przez 25 lat oszukiwaliśmy" to była ustawka, aby chwilowo obniżyć wartość akcji do przejęcia... a tak poza tym - można się było tego spodziewać przestali być ciekawi i innowacyjni lata temu... diesle od VAG, benzyny - kopia toyoty i hondy. Lancer błagający o lifting od dobrych kilku lat (pajero i l200 tak samo). EVO wycofali, ASX robiony na szybko, Outlander - nudny jak pierdylion innych SUVów...
-
I na mnie przyszła kolej...
Moja wraca na kurs Decyzja z zeszłego tygodnia :D
-
Korki
nikt nie twierdzi że trzeba kozakować. ale priorytety i sposób jazdy zmieniają się zaleznie od pogody - jak leje, też nie czekasz tak cierpliwie
-
Jest jakiś domowy sposób na test akumulatora?
naładuj na maksa i sprawdź napięcie im bliżej 12V tym gorzej. jak poniżej =12 lub poniżej - to do wymiany
-
wpadł na chwilę
ostatnio zachorowałem na takiego. o dziwo moja nielubiącamerców żona też moze wymienimy E38, ale bardziej szukałbym wersji 2d... aczkolwiek jest piękny. bedzie gdzieś/kiedyś można na żywo obejrzec? np. na YTW?
-
Korki
narazie to luz. temperatury znośne. można sobie stanąć w korku i poczekać 1 zmianę świateł. ale poczekajmy do 35+ stopni wtedy zacznie się jazda na milimetry, byle by dorwać kawałek prostej