Zawartość dodana przez jimbo22
- W140
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> No to moje wrażenia we właściwym temacie: > Jak ktoś nie ma kręgosłupa emocjonalnego to nie musi się bać egzaminu ale jako, że jesteśmy > skonstruowani tak a nie inaczej to stresu się nie uniknie. > Mimo pozytywnych myśli (w końcu to jest egzamin "na hobby", a nie kwestia wagi życiowej) ciało nie > pracuje tak jak trzeba bo mięśnie się napinają i w związku z tym jazda jest mniej płynna. > Drugi aspekt to sprzęt. Mimo, że uczymy się niby na takich samych sprzętach to przepaść w moim > przypadku była kolosalna. > Na kursie stary motocykl odkupiony z Francji z nauki jazdy, jedzie na wolnych obrotach ledwo 9km/h, > nówka egzaminacyjna lekko 11km/h. > Ponieważ miałem kiedyś na kursie okazję pojechać slalom na zimnym silniku (12km/h) to wiem, że te > kilka km/h zrobiło kolosalną różnicę i nawet nie byłem blisko zmieszczenia się w bramki. > Walczymy dalej! ano. ja zdałem plac (starym systemem z 1 błędem). hondka 250 zwaliła mi się w omce w zakręt i podparłem się nogą. coś co nie sprawiało absolutnie żadnego problemu na kursie. fakt, że egzaminacyjna jechała wolniej na jałowych, ale to nie powinno być wytłumaczenie. za drugim razem, byłem nieźle zagotowany i również 2 razy prawie się podparłem, ale wyratowałem... nerwy... niby nic od tego nie zależy, kasa niewielka, czasu dużo nie kosztuje, totalny luz powinien być. ale można sobie tłumaczyć...
-
RSSSSS
> Dzisiaj miałem i nie zwyciężyłem stresu... > Nowy XJ6 jedzie na wolnych 11km/h (sztrucel na kursie ledwo 9km/h) i jak dodać do tego emocje > paraliżujące ruchy to była sieczka. > Jako jedyny z 4 osób (potrącenia pachołków) dojechałem do ósemki i na powrotnym wolnym slalomie > mając już motocykl na wprost ostatniej bramki, jak puściły emocje, to zamiast dodać gazu to go > zdławiłem hamulcem, na którym jechałem cały przejazd, żeby mieć te 9 km/h. > Zapisałem się od razu na kolejny termin i jak wtedy mi nie pójdzie to dokupuję dodatkową godzinę > kursu i latam na niej wolny slalom na 2 biegu przy wyższej prędkości bo niestety motocykl na > kursie, a ten egzaminacyjny to są dwie różne bajki. w morde. wszyscy padają na wolnym slalomie - jak on sie zmienił vs stary program? zagęścili? nawet w motocyklu najanowszym jest artykulik o tym, gdzie redaktorzy narzekają na ten manewr...
-
Kurs - bać się?
> Jazdy mam z Heleną... > Dzisiaj 3 godziny zrobione - zdecydowanie na 250ce czuję się lepiej niż na 125 - na razie problemów > z manewrowaniem nie ma - no może poza slalomem prowadząc tylko jedną ręką tez miałem takie wrażenie. 125 to jak rozklekotany rower. 250 to już pełną gębą moto - i daje nawet przeciwskręt dobrze wyczuć. > Jestem podjarany jak ognisko i nie mogę doczekać się jutrzejszych jazd
-
Megane II RS vs Focus II ST vs inny hot hatch do 30 tyś
> To nie wiem dlaczego do znajomego warsztatu co chwila trafiały TypeR z sypniętą skrzynią i to nie > jeden egzemplarz ale kilka - wszystkie full seria. bo Honda sie nie psuje. to jest fakt. to nic że porządne skrzynie manualne przeżywają auta jak sie w Hondzie zepsuje, to wina użytkowników > Czyżby każdy właściciel nie umiał tym jeździć? 200km to jeszcze nie taki potwór. dokładnie. nie umieją zmieniać biegów ludzie takie saamo zaklinanie rzeczywistości jak bezawaryjność starych bmw
-
ER6F czy Bandit 650F?
> Który z nich będzie przyjemniejszy? > (Tak - pierwsze moto). > Kawasaki ma opinię świetnie prowadzącego się motocykla. > Jest znacznie lżejsza. > Wizualnie podoba mi się wiele bardziej > Bandit - chyba silnik 4 cyl będzie miał nieco lepszą charakterystykę? > Straszna kobyła > Ale wskaźniki ma wiele fajniejsze niż kawa (mam na myśli tą ostatnią wersję Bandita). Kawasaki. bez wdawania sie w szczegóły - Bandit jest wciskany każdemu zawsze i wszędzie. milion tego jezdzi - nudne to:)
-
Nie podobają mi się zabytkowe blachy...
> Jak po co? No żeby ściszyć. Trzeba pytać co jest złego w odrywaniu, że trzeba robić jakie > modyfikacje? nie trzeba. można - bo to nic nie kosztuje a pomaga. > Na klawiaturze piszesz kciukami, że nazywasz to ergonomicznym? oczywiście, nie używasz kciuka na klawiaturze? to go obetnij. > Dotykowy ekran wcale nie jest wygodny i na pewno nie lepszy od myszki. jest lepszy pod wieloma względami - daje Ci możliwości jakich mysza nigdy nie da (multitouch i gesty). w teorii - nie znaczy to że w aucie sie sprawdzi. ale tak samo mysza. > Ale wydaje mi się, że logicznie uzasadniam... logicznie nie. subiektywnie. > Bo jest to głupie, infantylne i na dodatek akcentowane w reklamach. To jest robienie karykatury z > samochodu. to jest wspaniałe ergonomiczne rozwiązanie. > Bezkluczykowy dostęp też jest kosztownym bajerem. Bateria w pilocie wytrzymuje góra rok, a jak jest > słaba to trzeba niemal pocierać pilota o deskę w okolicach guzika start/stop. Komu to > potrzebne? nie pocierać, a wsadzić w slot. a bateria kosztuje 10 pln. i komputer o potrzebie wymainy informuje - minimalny wysiłek użytkownika, a bonus bardzo duży - wygoda. > No właśnie. Po co rozwijać zbędne funkcje? pamietasz jak kiedyś pisałeś czego oczekujesz od odkurzacza? w jakiejs wczesniejszej naszej dyskusji? żeby dało się go obsłużyć nogą itp itd. dlaczego nie krytykujesz koncepcji - masz miotłe i zmiotkę od wieków - działały. > Ale guziki na kierownicy przeszkadzają w dobrym chwycie kierownicy i dotyczy to wielu modeli. zdarza się niektórym producentom zrobić bubla - np nie wiem dla jakich dłoni nowy ceed ma przyciski... skrętu kciuka mozna dostać. ale zlituj sie. w jaki sposób guziki np. (bliska ciału koszula) w e38, megane czy moim 508 przeszkadzają w chwycie kierownicy > Mhm. Moje 2oo mają 16 koni i właśnie je traktuję przedmiotowo bo mają jechać gdy inni stoją w > "komforcie". Tanie, proste, palą 3,5 litra, wszędzie da się zaparkować, przejechać. I to ma > sens. Jazda czymś tak bezsensownym jak samochód musi być "wyższym przeżyciem". I tego > powinniśmy chcieć. odwrotnie bym to widział > No to tu mamy inne przeżycia. 2oo do przemieszczania, samochód do pracy, samochód do podróży. I > chociaż napisałem te wyrazy z małej "p" to myślę o tym cieplej. > Nadajesz się na unijnego regulatora. a czemu nie. zwolniłbym polowe brukseli i paatrzył jak wszyscy biegają w panice. > Można się doszukać przydatności, ale jeśli koszt tego jest większy od...pantofelka, nie warto. > A po co zestawy głośnomówiące skoro teraz każdy telefon głośno mówi? Nie mam dzikiego ciągu, żeby > słyszeć rozmówcę w głośnikach samochodu skoro mogę go słyszeć w głośniku telefonu, który mi > dynda na szyi. warto. bo ja nie musze mieć telefonu na szyi. z kieszeni nie słychac. a książkę tel obsługuję z kierownicy. i porządni producenci (patrz nie skoda), nie liczą sobie za blootooth drogo > I to jest 100x mądrzejsze niż to co pakują do aut producenci. ahaaaa. to takie "wyższe doświadczenie" masz na mysli w kwestii jazdy puszką... rozumiem. to możesz sobie zainstalować takie gadzety. > Nie klei Ci się bo myślisz, że jak powiem, że jestem głodny to mi rzucisz trampka i będę > zadowolony. Nie! Samochód ma być ambitny, ciekawy, kreatywny, pomysłowy, inny, oryginalny, > motywujący, a nie ma być pudłem dla paniusi myślącej o szmince i tipsach. Dla paniuś wymyślono > już dawno środek lokomocji. To taksówki, autobusy i metro. I tam powinni instalować gadżety > dla miłośników złącza USB. A od samochodów się powinni odpitolić. samochód ma być tani i pasować kupującemu w 100% - czyli byc wygodny. od ambitnych to jest maclaren mp4c, aston i lambo. Paniusia od szminki i tipsów, nie ogarnie ambitnego auta. > Pozdrawiam. Pzdr.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Nie, to ty i tobie podobni jesteście mistrzami pisania farmazonów i czepiania się mnie po 100 razy > przy byle temacie, który w ogóle nie musi mieć nic wspólnego z bezpieczeństwem, czy techniką > jazdy (patrz temat o kaskach...),a ja nie wiem tylko dlaczego bronię się przed nieprawdziwymi > opiniami na mój temat, co jak widać jest kolejnym powodem,żeby się czepić i wypomnieć,że 10ty > raz byłem zmuszony tłumaczyć,że mnie w ogóle nie znacie... 11ty... poza tym nie fejspalmuj, bo ja Cię poprostu podziwiam za wytrwałość > Spróbuj się wraz z sobie podobnymi ode mnie osobiście odczepić i się przekonasz, czy będę musiał po > te 10 razy pisać to samo... nikt Cie nie zmusza odpisywać. > Jeden user jakoś potrafił zrozumieć,że jednak wsadziliście mnie nie do tej szufladki co trzeba to i > wam może się uda. > P.S. Od tygodnia nie widziałem R6tki (może nawet mi ją już ukradli i nawet o tym nie wiem) choć > miałem codziennie czas i okazje pojeździć, w międzyczasie zdałem teorię, doszkoliłem plac na > dodatkowej godzinie i grzecznie czekam na egzamin praktyczny nie jeżdżąc bez uprawnień! > TAK, jestem nastoletnim napaleńcem, mistrzem kierownicy gumującym między autami. Mów mi Ghostrider! nie kłam. masz powyżej 30 lat
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> mimo, że nie pochwalam jazdy bez uprawnień to naprawdę ciężki jesteś ja? ja probuje go sprowokowaać żeby doszedł do napisania tego samego 15 razy. juz jest 11 > i tak zrobi co chce choćbyś miał rację i powtórzył mu milion razy, po co ciągłe bo to forum internetowe. jakby wszyscy podchodzili do tematu pragmatycznie, to nikt juz nic by nie napisał - bo wszystko juz gdzies i kiedyś zostalo napisane > mój pierwszy quad też był o topowych osiągach na tamte czasy (TRX 450) i jakoś dałem radę może i > on da, czego mu życzę wszyscy mu tego życzą.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Świadomość jak niebezpieczne są motocykle w ogóle (bez względu na rodzaj, moc,itp.) to miałem > zawsze bo w takim duchu zostałem wychowany i dlatego do 32 roku życia nie zrobiłem nawet > prawka, a wy próbujecie przejąć rolę wychowawców przedszkolaka, który nie rozumie świata i > zagrożeń jakie na niego na każdym kroku czychają. > Bez waszych opinii wiedziałem,że motocykle to nie zabawki więc przestańcie już drążyć temat bo już > bardziej świadomy być nie mogę... jesteś mistrzem pisania tego samego, po 10 razy dziennie... za każdym razem zupełnie nowymi słowami tak apropos przedszkolaka... opowieść kolegi z pracy przyszła mi do głowy. ma on małe dziecko. dziecko w pięknym wieku, kiedy to mózg przejawia wybitne umiejętności wszystkowiedzenia najlepiej... taka faza z której niektórzy nie wyrastają. nic tylko otwierać firmy doradcze specjalizujące się we wszystkim... dziecko miało w nawyku siadać sobie na oparciu kanapy (oglądając tv)... kolega ten oczywiście tłumaczy dziecku: "Nie siadaj tak, bo fikniesz". dziecko reaguje na chwile albo wcale... siedzi na oparciu i macha nóżkami. sytuacja powtarzała się często. jak łatwo się domyśleć... do czasu. za ntym razem (całkiem niedawno) fiknęło. nabiło sobie guza. i od tej pory nie siada. koniec.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Napisałem tylko, że spokojnie można kupić ścigacza na pierwsze moto, a zdążyliście ze mnie zrobić > nastoletniego napaleńca bez wyobraźni, mistrza kierownicy,itp... ahaaaaa. było tak od razu > Ogarnijcie się w końcu i zacznijcie mnie traktować jak normalną osobę i zakończmy te jałowe > dyskusje. > Ile razy człowiek musi tłumaczyć,że nie jest wielbłądem...? dzisiaj jeszcze nie tłumaczyłeś do tej pory...
-
Megane II RS vs Focus II ST vs inny hot hatch do 30 tyś
> to akurat poskładasz jedna sprawną bo ja wiem. z 3 może być problem, ale z 4-5 już powinno się dac
-
Megane II RS vs Focus II ST vs inny hot hatch do 30 tyś
> za 20 polecam jakąś wiekową 7er za 20 to 3 kupie
-
przegląd klimy i zonk
> Układ hamulcowy yyyyyyy no raczej nie. skąd zatem bierze wodę z powietrza?
-
Megane II RS vs Focus II ST vs inny hot hatch do 30 tyś
> Mazdy za 30 tyś raczej bym omijał w sumie racja. za Mazde dałbym 20 góra ;D
-
Allroad 2,7T moc - znawcy Audi pomogą
> Po stanie foteli i kierownicy dolozylby jej z 200 tys km. Audi tej generacji jest masakrycznie słabe pod kątem wnętrza a skóry się tak wycierają że wstyd. dlatego jak kupowałem swoje weekendowe wozidło odpuściłem A8mki i zostałem przy BMW. > Zawieszenie jest drogie w utrzymaniu, reszta standard jak na auto z klasy premium. czyli też drogie:)
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Tu nie chodzi o drażliwość, po prostu za bardzo cały czas generalizujecie. > Ze mnie zrobiliście napalonego nastolatka gumującego na ścigaczu jeszcze przed zrobieniem prawka, a > prawda jest trochę inna. tak tak. oczywiście. a napisz jeszcze po co i dlaczego kupiłeś ścigacza i żeby czego nie robić.
-
Allroad 2,7T moc - znawcy Audi pomogą
> 146 kkm i regeneracje turbiny? zastanawiajace ...... ano, powinno już być tez po remoncie silnika.
-
przegląd klimy i zonk
> zawsze myslalem, ze bezinwazyjnie to tylko mozna sprawdzić jakie cisnienie pokazuje ECU, a zeby > sprawdzic poziom czynnika i oleju, to trzeba go spuscic. Cos przegapilem? ciśnienie to wystarczy. a olej faktycznie - nawet nie wiem, bo się go nie wymienia
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> No i? To jest moja opinia i nie musisz się z nią zgadzać. > A to, że wrzucę taki a nie inny komentarz? Wolno mi, tak jak i Tobie, zgadza się? nie warto kolega jest wyjątkowo drażliwy na tym punkcie
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Mysle ze masz racje natomiast pod tym wzgledem stary system egzaminacyjny z osemka z namalowanymi > liniami i tymi zdezlowanymi motorynkami, ktore na jedynce bez gazu ledwo jechaly do przodu byl > jeszcze gorszy bo wymagajacy wiekszej precyzji i wyczucia motocykla z ktorych kazdy chodzil > inaczej a na ktorego wyczucie egzaminowanemu nie byla dana szansa. > Obecna osemka daje wieksza swobode przejazdu i mozliwosci korekty no i nowy motocykl tez 'odrobine' > inaczej jezdzi. moim zdaniem odwrotnie: 250/125 łatwiej było skorygować błąd (dodanie gazu itp), niż szarpiącą Vką, która bądź co bądx do setki leci poniżej 4 sekund. i swoje waży (pomimo że "lekka"). do tego jest mało zwrotny i z racji swoich TTTM - troche wali się w zakręt. pewnie XJ6 jest lepszym urządzeniem do tego celu, no ale w mazowieckim jest Gladius. 250 jest jak rower i skręca mocniej. dużo łatwiej tym zdawać. > Teoretycznie w starym systemie byl 'przejzd probny' natomiast przynajmniej na Odlewniczej bylo to > raptem kilka metrow miedzy drugim a trzecim pacholkiem w zwiazku z czym tez nie spelnialo to > swojego zadania. jaki przejazd próbny? ja nie miałem(na odlewniczej)
-
nowa mazda 6
> wygląd to już rzecz gustu, ale z modelu na model zdecydowanie poprawiają wnętrza i w najnowszej już > jest na prawdę nieźle. Do tego co nowy model, to lżejszy. wybiore sie i zobacze poprzednia 6tka miała wnętrze które pasowałoby do kompakta... z korei... i też by szału nie robiło, a to jednak segment wyżej... m.in. dlatego odpuscilem mazde jak szukałem auta.
-
A mnie ubawił gość puszką wczoraj
> Wg moich obserwacji najmniej uprzejmi a wręcz agresywni dla motocyklistów są kierowcy suv`ów typu > X5, Q7. to mam podobnie. ale mysle ze to nie jest agresja skierowana do motocyklistów a do całego świata w koło
-
nowa mazda 6
> Też nie chciałem wierzyć, dopóki nie pojeździłem. > Już w niejednym programie moto zachwalali spalanie. jeśli to prawda. a dotego te silniki nie rozpadają się po 2 - 3 latach, to nadchodzą tłuste lata dla mazdy. i mozna im wybaczyc design i wykończenie wnętrza
-
nowa mazda 6
> Jak wziąłem testówkę z salonu miała średnie 7.4l > Jak oddawałem następnego dnia (po resecie spalania) 8l, a trochę ją testowałem. > Auto na 19". > Cudo ! to ta nowa "wysokoprężna" benzyna? trudno uwierzyć w takie spalanie. ale miłoby było.