Zawartość dodana przez jimbo22
-
Nowa Octavia RS
> Z taką moca? Średnio. a kto mowi ze z taką mocą > Dostałem dziś oferty na 508 i insignię w pdobnej cenie - ale motory 1.6T - kilkadzisiąt KM mniej. poprostu kombi? do miasta? 220KM i srednia prędkość 30 km/h? do tego 100 k PLN za segment C i do tego skodę? wiesz...
-
Nowa Octavia RS
> A co Ty chciales kupic za 100tys? coś ciekawszego i... np. wygodniejszego np. C5. w tych piniondzach masz wybór że hoho.
-
Nowa Octavia RS
> Segment D do miasta to chyba troche bez sensu... tak samo jak 220 KM co wiecej - skoda w tych piniondzach... matko bosko.
-
Nowa Octavia RS
> 2.0 tsi - 220km - cena 104tyś - spalanie w mieście 7,8 > 2.0 tdi - 186km - cena 105tyś - spalanie w mieście 5,6 > Moje trasy do 80% miasto, krótki odcinki , co wybrać? Coś z segmentu D?
-
Nie podobają mi się zabytkowe blachy...
> Bardzo dobrze, tylko do tego przyda się fader. Ale akurat faderem nie można sterować z kółka i > właśnie takie detale mnie irytują bo są efektem bezmyślności ludzi, którzy sprawiają wrażenie, > że nigdy nie jeździli samochodem. Liczę tylko, że w niedalekiej przyszłości będzie można sobie > samemu skonfigurować wszystkie guziki na kierownicy pod swoje funkcje, tak jak w komórce. unia nie pozwoli w imię bezpieczeństwa Twojego na taką samodzielność, albo ew. tak okroi możliwości że na nic Ci bedzie ta konfiguracja A fader to inna bajka. ja mowie o szybkim sciszeniu (MUTE) np. nie zaprzeczysz ze tego sie używa. i np moje e38 pomimo ze jako jedne z pierwszych ma sterowanie na akierownicy, to nie ma tego batona. > Kierowca - terrorysta. Niech się pasażerowie bawią mediami, nawiewami, a kierowca kierownicą, > biegami i gazem. Osobiście mogę jechać ze światłem wewnętrznym, pasażerami jedzącymi hot-dogi > (byle nie moim autem) i z muzyką disco-polo w głośnikach. Cenię wolność i nikomu jej odbierać > nie będę tylko dlatego, że przegrał walkę o kółko. terrorysta? bardziej kapitan... a kapitan jest tylko jeden > Doświadczenie mam takie, że już mnie to nie rusza. A jeśli mnie rusza to przez chwile > "Loeb-style-driving" i jest spokój. e to jest terroryzm właśnie! > Wielkie guziki od 1 do 6 na desce wystarczą. trzeba sięgać daleko > W życiu! Kupuję COŚ co te osiągi generuje. no wlasnie to napisałem. COŚ - nie wnikaj jak, ianteresują cie parametry eksploatacyjne i dynamiczne > Powinno każdego interesować i swoim wyborem każdy powinien zgadzać się lub nie na dane rozwiązania. > Bo każdy "patent" ma swoje konsekwencje dla użytkownika. I nie wiążą się tylko z tym czy > przegramy wyścig z 911-ką. konsekwencje w użytkowym samochodzie powinny być transparentne dla użytkownika. ja rozumiem pasjonatów motoryzacji (geeków), ale 90% ludzi ma to w nosie. > Jasne, że sprawdzam. Chcę nawet wiedzieć czym się różni CDR+ od CDR-...tylko mało o tym informacji, > które spełniają moje wymagania. a nie lepiej poczytac np. steiga larrsona w tym czasie? > Ma, ma...wygoda na drodze do kalectwa... oj chyba za bardzo łączysz te fakty. wygoda pozwala Ci przejechac 1500 km bez złamania kręgosłupa i udaru słonecznego. nie oczekuj od pojazdu poprawiania (czy choćby utrzymywania) swojej sprawności fizycznej. > Chyba bym zszedł ze śmiechu jakbym zobaczył jak miła paniusia łamie obcas na postawnej gdy chce > otworzyć bagażnik w swojej Kudze. Kuga wysoka jest, obcas sie zmiesci, ale taki A6 > Pozdro. pzdr
-
50 nie wiem po co
ja ostatnio wracałem z roboty Warszawa - Łomianki przez Płońsk
-
Sprzedalibyście auto znajomej, rodzinie itd?
> W związku z powiększeniem rodziny postanowiłem w lutym sprzedać naszego Golfa. Służył dzielnie, >.... > Takie żale się takie życie. ja swojego sprzedałem teściowi zrobił teraz ok 40 tys km przez ostatnie 3 lata i nie narzeka. jezdzi do teraz, robił sporo, ale przynajmniej rabatami na części moge go poratować. no ale jakby zbiegiem okoliczności cos sporego wybuchło w "wymarzonym" modelu auta zaraz po zakupie, to nie wiem jakby klimat wyglądał
-
któa lampa lepsza?
> wlasnie. nie chce mi sie szukac foty bo gdzies miałem, ale jest tego sporo do ogarnięcia wiem, bo wymieniałem kierunki na led i siedziaałem z lutownicą pod kloszem lampy ciasno jak cholera.
-
któa lampa lepsza?
do tego faktycznie. mamy te same lampy przednie. czyli masz tam mega dużo kabli (kierunki przecież siedzą też w tej puszce. jak ten klosz zabierzesz, to nie wiem jak ogarniesz przewody
-
któa lampa lepsza?
> jak w temacie... > w tej małej mankamentem jest brak żarówki postojowej > no i co zrobić z wiązką kabli ktora siedzi w oryginalnej lampie? dobrze zaizolować i zostawić na > zewn? łomatko. poważnie pytasz? to już bardziej w styl buella bym poszedł. bo to to wyglada jak od Kia.
-
508 - ktoś użytykuje, jakieś opinie?
> Tzn ile? wszystko co wleje! mało jak na >150KM w aucie segmentu D.
-
508 - ktoś użytykuje, jakieś opinie?
> Komputer spalanie tez Ci zaniża? tak. ok 0,3 l.
-
508 - ktoś użytykuje, jakieś opinie?
> Jeden z Pracowników się napalił, jak szczerbaty na suchary - bać się awaryjności/serwisu, czy > wszystko o.k.? > Motor 1.6 THP 155KM. mam: 30 tys km - silnik nie wybuchł, rozrząd nie klekoce, no moze czasami na zimno plusy: bardzo mało pali 70 l baku razem z powyższym daje dobry zasięg ogolnie wygodne, zawiecha komfortowa itp itd. minusy: toto nie jedzie, bo skrzynia ma dłuuuugie przełożenia (jak z auta które powinno mieć coś ok 300 KM). brak schowków we wnętrzu (ale w sumie to nawet plus - motywuje do nierobienia bałaganu) na mrozie zawiecha potrafi sobie poskrzypieć idiotycznie rozwiązany HUD - działa ok, robi robote, ale boli mnie koncepcja przekombinowana EDIT: jeszcze jeden minus - ten silnik chodzi jak dieselek mały, to bezposredni wtrysk z mini, a nie pokusili się nawet o plastikową pokrywe, zatem sobie cyka troche.
-
Nie podobają mi się zabytkowe blachy...
> Nie ma o czym gadać gdyż poziom głośności reguluje się niezwykle rzadko/w ogóle. Szczególnie w > nowych radiach gdzie jest konfigurowalny automat zwiększający głośność przy większej > prędkości/hałasie. no wlasnie nie. wyciszasz często dla pasażera np z tyłu. ja ostatnio przerabiam temat, bo żona jezdzi z małym za mną > Nie ma w ogóle. Radio to radio, samochód to samochód. patrz wyżej > Włącza w kółko ten sam kawałek... sadysta. > A w życiu. Kierowca ma jechać, a nie zabawiać towarzystwo. kierowca ma się czuć komfortowo i skakanie po utworach potencjalnie powoduje dys-komfort. zatem on jedynie powinien tykać nagłośnienia. > Trzeba się skupić na drodze. mądryś. przejedź się w takich warunkach to zobaczysz > Tak samo jak telewizja. Znaczy to, że mam mieć na kierownicy guzik TVP1 i TVN? oj nie prowokuj. TV vs radio w samochodzie jest z oczywistych powodów. > Ja oczekuję od radia, żeby coś mądrego mówili i ładnie grali... a zeby to ustawić a potem przełączyć jak głupoty gadają - musi być prosto. > Mając A/T nie trzeba głośnomówiącego. kodeks drogowy ma inne zdanie. > A ja nie bo to ma przełożenie na moje pieniądze, które są spalane w cylindrach i mój czas, który > muszę spędzić w wolniejszym aucie. no ale nie kupujesz zaworów i popychaczy, a parametry silnika z katalogu. to Ci zapewni komfort czasowy i spalanie. a jak producent to robi - nie powinno Cie interesować. jak kupujesz TV to sprawdzasz jak działa O-LED vs LCD czy poprostu kupujesz? > Można nie zaglądać, ale trzeba czuć. czuć z tyłu przy wydechu. > Jasne, a potem nawet nie będziesz umiał odnieść talerza do zlewu bo Ci sztućce spadną przy tak > wytrenowanej koordynacji ruchowej. nie ma związku. > A czy "zero" jest przyciskiem? wnętrze zera tak. alternatywnie na pilocie środkowy. jak sie dobrze ułoży w kieszeni to moge sie lansowac i ukradkiem wciskając przycisk, udawać że macham stopą i sie otwiera. czyli 508 który mysli że jest Ałdi (ew. Ford)
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> jak dzieci nie plawda. on zaczoł! > bedziecie sie przerzucać swymi argumentami bez konca. Moze nie bedzie tak zle, moze skonczy sezon > bezpiecznie i bogatszy w doświadczenia. Tego zyczę wszystkim no oby. chociaż patrząc, że nie bardzo kojarzy pojęcie przeciwskrętu (wg wypowiedzi, traktuje to jako ciekawostkę, a nie podstawę poruszania sie na moto), to pogratulować kursu i 20h wydajnej nauki.
-
Głupi pomysł + profanacja
> Przejedz się na szrot i po problemie "pasywnie". tj czekam aż do mnie przyjdzie
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> To ty prowokujesz wypisując farmazony, nigdzie nie napisałem, że wszystko umiem ale tobie to nie > przeszkadza, żeby takie stwierdzenia formułować. > Umiem to co będą sprawdzać na egzaminie, a co dalej to przyjdzie czas na naukę później. kwintesencja podejścia. "przyjdzie czas na naukę później" powiedział, użytkownik dróg publicznych bez uprawnień, z pełnym spokojem. > Napisałem co robiłem na kursie, żeby przygotować się do egzaminu i nie uważam, żebym stracił choćby > minutę i przyjmij to do wiadomości, a nie się wymądrzaj nie wiedząc prawie nic o tym jak ten > kurs wyglądał, poza tym co jednym zdaniem wcześniej opisałem... > Skończmy tę dyskusję! skończ jak chcesz... nie odpowiadasz na pytania, to co mam przyjąć do wiadomości? na kursie pomimo "wybitnych" zdolności zrobiłeś niezbędne minimum - tj. bezmyślnie kręciłeś kółeczka, które potrafiłeś kręcić dużo wcześniej, zamiast zająć się ambitniejszymi ćwiczeniami... myślałem do tej pory że trolujesz i się nabijasz w wątkach, ale tearz widzę, że Ty naprawde nie rozumiesz co się pisze do Ciebie, i nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytania. "uważasz" swoje i wiesz wszystko lepiej... tak jak w tym konkretnym przypadku. ale już czekam na ciętą ripostę. przecież Ty nie możesz nie mieć ostatniego słowa. napisz jeszcze raz że Cie swiat nie rozumie i forumowi "nauczyciele" się na ciebie uwzięli bezpodstawnie.
-
Jakie marki alusów polecacie?
> Zupełnie się nie znam na felgach aluminiowych. > Chciałbym zapytać jakich marek felgi aluminiowe są dobrej jakości? > Szukałbym czegoś 16" i w miarę lekkiego (waga). Najchętniej do 500pln za sztukę . ja do tej pory 3 komplety kupowałem: marki Ronal (do BMW), MOMO i MAK. żadnych problemów.
-
Skoda Rapid w wersji Spaceback
> Ale pewnie opadną...bo centrala nie pozwoli produkować czegoś, co zmiażdży Śmiećrocco. > Oj Skodo, Skodo...mało ci sukcesów rynkowych? Niemądraś... mądrać. działkowcy nie kupują 2-3 drzwiowych coupe, to po co w ofercie?
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Nie czuję, żebym coś zmarnował to co miałbym przyznawać... to nic nowego... wg tego jak jestes za.... bisty to zmarnowałeś 20 h ćwicząc podstawy, zamiast pójść dalej. > Nie wiem co jeszcze mógłbym się nauczyć na małym placyku, na którym musiałem rozpoczynać > rozpędzanie na kawałku nieutwardzonym, żeby osiągnąć 50km/h do slalomu, czy hamowania > awaryjnego? no przeciez wymieniłem ze 3-4 przykłady. no ale do 50km/h to NIC się nie da wycwiczyc przeciez... > Masz na myśli gumowanie, jazdę na przednim kole, czy kręcenie bączków...? na prawde nie rozumiesz, że na placu mozna ćwiczyć masę innych sprawnościowych elementów niż te kilka egzaminacyjnych? i że dalsza edukacja to "gumowanie" (cokolwiek to jest), i stoppie? litości. nie prowokuj. chociaz jeden wątek zostaw w spokoju. > Nie widziałeś jak jeżdżę ale potrafisz stwierdzić, że zmarnowałem czas... Szkoda tracić czas na > taką dyskusję... ile slalomów przejechałeś na stojąco? z jedną ręką na baku? iskrzyłeś gomolami? ćwiczyłeś pełne zatrzymanie i ruszenie, bez podparcia? pewnie nie. nic mi do tego jak jezdzisz, chodzi o doskonalenie techniki... ale Ty już umiesz wszystko co potrzebujesz, i taka dyskusja faktycznie to strata czasu.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Nie przesadzaj, na miasto mnie samego nie puścił, zobaczył, że bez problemu robię manewry na placu > to zaczęliśmy jeździć po mieście ale tam też za dużo nie miał mi co tłumaczyć bo jadąc 50km/h no dziwne, że cię samego nie puścił. > lub stojąc w korkach technika jazdy nie jest tak istotna, a zasad ruchu drogowego gościowi z > 15 latami za kółkiem też nie musiał wpajać. > Dyktował gdzie mam jechać, a po wszystkim omawialiśmy przejazd ale pod kątem przepisów ruchu > drogowego. no dlatego pisze, ze skoro na egzamin ogarnięte... > Tak naprawdę rady co do techniki jazdy mógłby mi dać, gdybyśmy pojechali na odcinki rajdu > Dolnośląskiego bo w korkach to za bardzo poszaleć nie idzie. jak zwykle - cały akapit tłumaczenia i wymówek sęk w tym technike się na placu ćwiczy! nikt nie ćwiczy w ruchu ulicznym... kwestia chęci i nie klepania w koło już opanowanych manewrów tylko poznawania nowych - trudniejszych. przyznał być poprostu że zmarnowałeś czas, który mogłeś lepiej wykorzystać. a nie lepisz do tego filozofię.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Jakości jazdy to się człowiek uczy już po kursie, wszyscy to wiemy. ale żeś się utożsamił z "wszystkimi". nie prawda. skoro ogarniasz i plac i miasto, to co szkodzi dodatkowe cwiczenia z techniki na placu zrobić? nikt nie mówi tu o nauce przeciskania się w korku. > Powiedziałem mu, że chcę zdać egzamin jak najszybciej to dostosował się do moich potrzeb. > Jak ktoś przyjdzie i powie, że chce mieć wszystko tłumaczone i to na piśmie poświadczonym > notarialnie to pewnie będzie miał. co tłumaczone? > Każdy oczekuje czego innego, nie wyczytuj z moich wcześniejszych postów, że gość olał mnie od > początku do końca, po prostu nakreśliliśmy sobie ramy współpracy i się ich trzymaliśmy. > Nasz klient nasz Pan! bzdura. bo klient w tym wypadku nieodpowiedzialny, i zadaniem szkoły jest wpajanie dobrych praktyk. czyli koleś olał temat. a Ty się na to godzisz, zamiast go poprosić o kilka ponadprogramowych ćwiczeń.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Aż tak surowo bym tego nie ocenił. to jest jedna z bardziej popularnych szkół a to ma być argument za...? jakością? > jakieś tam rady > dostawałem, włącznie z propozycją, że jeździć to mnie nauczy ale już jak zdam egzamin bo na > razie to uczy mnie właśnie zdania egzaminu i nic więcej super podejście, logika na kilometr widoczna czyli 20h kursu to w sumie zmarnujemy, ale potem jaknajbardziej można nauczyć jezdzic...
-
Głupi pomysł + profanacja
> Kółeczka? ta. chyba od sztaplarki z homologacją musiałyby być
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Szkolący siedział w cieniu i grał w coś na telefonie, jakiś konkretnych rad od niego chyba w ogóle > nie otrzymałem... > Zobaczył, że to nie mój pierwszy kontakt z moto i po krótkim wstępie i przerobieniu obsługi moto > przestał ingerować. czyli szkoła z gatunku tych co mają w d... nauke jazdy. moi jak zobaczyli że ogarniam, cały czas instruktor podpowiadał i poprawiał technike, pomimo ze plac robiłem bez problemu... wlepili mi całą serię ćwiczeń pozaprogramowych (jedna reka, na stojąco, iskrzenie gomolami, wymijanie przeszkody (jeszcze w poprzednim trybie egzaminowania - nieobowiazkowe), itp itd.