Zawartość dodana przez romano11
- Wyciek?
-
Palenie gumy
Może masz włączony tryb "rain" ?
-
Przycisk uruchamiania silnika zabija!
Garaże są OK, nie powinni używać aut...
-
Dziwne
Skoro wyszła, to jej nie ma. Co w tym dziwnego?
-
szkody a AC
Nie przesadzaj z tymi kilkoma dniami, bo to by oznaczało, że np. nieprzytomny sprawca, leżący w szpitalu nie zdąży zgłosić szkody z AC...
-
szkody a AC
Jakie TU? Np. w OWU PZU nie znalazłem ani słowa o ograniczeniu czasowym dot. zgłaszania szkody z AC, jedynie w wyłączeniach pisze o szkodach umyślnych itp.
-
Problem z podłogą w kuchni
A coś stoi na przeszkodzie, żeby ściankę przesunąć o te 4cm w stronę płytek?
-
Chyba czas na kolejną dziarę...
Nie bój nic, teraz chirurgia estetyczna stoi na dość wysokim poziomie: to, co zbędne - wytną, przeszczepią Ci skórę z innej części ciała i już będzie miejsce na nowe dziarganie...
-
Samochód po kolizji
Czasami lepiej jest wiedzieć mniej, bo gdybyś nie wiedział o naprawie... Dobrze naprawiony bolid nie musi być zły, jednak świadomość uszkodzeń pozostawia pewien niesmak. Kupić, nie kupić - sprawdzić zawsze możesz, zobaczysz, co piszczy w trawie.
-
Polerka reflektorów - robić samemu czy dać dla fachowca?
Ale czym się tu chwalić? Nawaliłeś tyle lakieru, że zacieki masz aż na zderzaku...
-
Gwarancja na naprawę gwarancyjną
No i warunki udzielone mi przez SMP brzmią następująco: "Gwarancja 3 lata/100kkm (co prędzej), dalej długa lista wyłączeń (na dobrą sprawę niewiele zostało do gwarantowania... ), aku fabryczny 2 lata. Gwarancja zostaje przedłużona o czas naprawy samochodu" Nie ma ani słowa o tym, że część wymieniona podlega nowemu okresowi gwarancji. Swoją drogą ta gwarancja jest tak iluzoryczna (ilość wyłączeń i obwarowań), że rezygnuję z płatnego "przeglądu" po 24 m-cach.
-
Temperatura
Sądzę, że będzie tam albo metalowa "spinka" lub też plastikowy "zatrzask": jedno i drugie wciska się wyjmując Najlepiej przyjrzyj się temu złączu, użyj lusterka i latarki (jeśli trzeba), albo zrób fotę i wrzuć
-
Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
Tak, chodzi o to, że Ty widzisz człowieka na torach, który ginie (czasami). Zauważ też maszynistę - w imię czego ma iść pierdzieć w pasiak (albo dostanie wyrok w zawiasach) ? Kazali trąbić, to to robi i jest kryty. Byłby głupi, gdyby tego nie zrobił.
-
Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
Odbieram ten tekst, jako całkowicie oderwany od tematu prowadzonej dyskusji. Widzę, że nawet swoim kosztem (w przypadku ewentualnego "W") chcesz zrobić dobrze innym uczstnikom ruchu - no cóż, możesz, nikt Ci nie zabroni. Ja też chcę nie szkodzić, ale zaczynam działanie od nieszkodzenia sobie, inni są w dalszej kolejności. Chcę być kryty, analizuję i nie ufam nikomu - nawet sobie No i nie zmienia. Dzisiaj np. dowiedziałem się, że w mojej wiosce nie ma i nie będzie liczników przy sygnalizatorach, bo... są one niezgodne z jakimś tam rozporządzeniem i koniec. To, że w innych miastach są one stosowane i ułatwiają życie kierowcom - kogo to obchodzi. Niezgodne z prawem i basta! Cóż począć, taki trend... To, czego nie wyemituje Toyota, wyemitujesz do atmosfery Ty, no chyba że jest tyle miejsca, że nie będziesz musiał zwalniać do prędkości zapraszanej przed maskę Toyoty, albo też potrafisz przyspieszyć do prędkości przelotowej, nie dotykając gazu... tak że argument chybiony.
-
Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
To napisz, proszę, jaki przepis łamię, wyprzedzając kolumnę TIR-ów, mam 140km na lewym pasie. Tylko nie pisz "jazda niewspółmiernie wolna w stosunku do innych pojazdów"...
-
Zła diagnoza w warsztacie - kto za to płaci?
No i możesz kupić meble za 2000zł, wniesienie gratis a możesz kupić te same meble za 1200zł + wniesienie 100zł.
-
płyn chłodniczy a ponowne wykorzystanie.
Żeby tylko... W poprzednim bolidzie kiedyś przy kontroli poziomu płynu w zbiorniku zintegrowanym z chłodnicą wyglądałem o tak: na powierzchni płynu piana, niczym na piwie... myślę sobie: pewnie pada UPG... Jakież było moje zdziwienie, gdy wymiana płynu na nowy (dotychczasowy miał 10 lat/70kkm) rozwiązała problem i rozwiała moje obawy. Że o kolorze starego płynu nie wspomnę...
-
Sprężyny gazowe - dobór
Jak dobrać - nie wiem, ale różne siły mogą być wynikiem dodatkowych elementów "równania", czyli skok sprężyny i co z tym związane - miejsce jej mocowania do drzwi. Krótki skok - aby był zachowany planowany ruch drzwi - musi być mocowana bliżej zawiasów i w związku z tym mocniejsza. Bierzesz to pod uwagę? Sam bardzo się zdziwiłem, jak różne efekty można uzyskać mimo zastosowania takich samych sprężyn: fabrycznie montowane przy klapie bagażnika (do nadwozia bliżej zawiasów, do klapy ~ w połowie długości) otwierały się poprawnie, bez fajerwerków. Takie same sprężyny ale inaczej zamocowane: do nadwozia jak najdalej od zawiasów, do klapy silnika blisko zawiasów (odwrotnie, niż bagażnik) tak mocno wyrywały do góry pokrywę, że można było stracić zęby...
-
czyżbym miał perpetum mobile? Czyli jak komputery liczą zasięg na baku?
1. W moim poprzednim bolidzie komp nie pokazywał ani średniego spalania, chwilowego też nie, ani teoretycznego zasięgu - bo kompa nie było (stare poczciwe Uno 1.4 ). 2. W obecnym bolidzie (SX4) zauważyłem to samo, o czym piszesz, czyli teoretycznie większy zasięg mimo tego, że jakiś dystans przejechałem i zużyłem paliwo... wygląda więc na to, że liczy to z jakiegoś ostatniego dystansu.
-
[elektrycznie] dodatkowa lampka do włącznika
To jest bardzo proste ryzykujesz najwyżej życiem... Skoro napięcie znika po wyłączeniu go na dopływie, to po jego wyłączeniu musisz odszukać drugi koniec przewodu, który Cię interesuje, czyli gdzie na niego jest podawane napięcie. Odszukanie tego końca ułatwi Ci multimetr, którym zmierzysz przewód "na ciągłość", by wiedzieć, że to na pewno ten koniec. Dalej już jest prosto: uwolniony "spod napięcia" koniec łączysz albo z wyjściem łącznika, albo podpinasz do lampy - zależy, jak Ci będzie łatwiej, bliżej (choć bez przedłużenia przewodu może się nie obejść). Prawda, że proste?
-
Remont/wymiana inst. elektr w bloku
Teraz kolej na mnie 2 pokoje + kuchnia + łazienka + WC + przedkokój + balkon i tak: piec, pralka, ogrzewacz wody do umywalki - do każdego osobne obwody S16 oświetlenie górne w każdym pomieszczeniu - osobne obwody S6 gniazda sieciowe w każdym pomieszczeniu - osobne obwody S10 Już dwa razy zdarzyło się tak, że przepalająca się konwencjonalna żarówka wyzwoliła sześcioamperowe zabezpieczenie, ale poza żyrandolem nie zgasło nic więcej, więc jestem za takim rozbijaniem poszczególnych obwodów. Na balkonie też mam gniazda, ale żeby zabezpieczyć się przed nieuprawnionym użyciem i dla mojej wygody - są one sterowane wyłącznikiem z mieszkania i mogę sobie o dowolnej porze włączać/wyłączać np. ozodby świąteczne Dodatkowo przeniosłem całą skrzynkę zabezpieczeń z nad drzwi wejściowych do zabudowanej szafy, w skrzynce schowałem też dwa modułowe dzwonki, więc do drzwi dzwonić można, a nic nie wisi i nie szpeci nad drzwiami. W skrzynce mam też kontrolkę obecności napięcia przychodzącego - jeśli ona świeci, tzn, że problem jest na 100% w mieszkaniu (to bardziej taka zachcianka, niż konieczność ). Z innych udogodnień: w pokojach przy łączniku oświetlenia górnego (standardowo w okolicy drzwi) dołożyłem "gniazdo dyżurne": można go użyć np. do podłączenia odkurzacza lub innego, przenośnego sprzętu do pracy okazjonalnej. Pozostałe gniazda zrobiłem na wys. ok. 300 nad ziemią. Przy wejściu do kuchni jest łącznik oświetlenia: dodałem do niego łącznik seryjny, który steruje mi oświetleniem podszafkowym stronami lewa i/lub prawa. Bez foto się nie liczy - kto pierwszy?
-
Suzuki - często włącza się wentylator gdy klima działa
Na postoju? Bo głośno i wyraźnie słychać wtedy w kabinie "bang" ... i jest to dokładnie ten sam dźwięk, który słyszę sekundę po wciśnięciu guzika AC ON Z takim "przytupem" to raczej nie startuje wiatrak. Mogę to nagrać, tylko niech ktoś mnie poinstruuje, jak się filmiki wrzuca do netu...
-
Zła diagnoza w warsztacie - kto za to płaci?
Tylko zauważ, że w takim przypadku "naprawa" polega na wymianie dobrego na dobre, bo skoro ingerencja nie przyniosła skutku... to lepiej było by napisać zamiast naprawy - przeprowadzone, wykonane prace, szeroko pojęta diagnostyka
-
Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
Tak, masz rację, ale wszystko ma swoje granice. Kolega Ryb (chociaż nie ze wszystkimi jego tezami się zgadzam) trafnie to ujął: Piszesz o przykrywaniu egoizmu przepisami. Jako, że nic lepiej nie działa, jak przykład - oto on: możesz jechać normalnie swoim pasem czymś niekoniecznie najszybszym (stary Jelcz 315 ), ale możesz też jechać okrakiem nad linią ciągłą wyznaczającą pobocze. Co robisz? Podpowiem, że prokuratora nie będzie interesowało, ilu kierowcom zrobiłeś dobrze, jadąc poboczem, tylko dlaczego nie zastosowałeś się do obowiązujących przepisów i zdjąłeś z drogi. np rowerzystę, który się tam gdzieś pojawił... Teraz jest takie modne słowo PROCEDURY. Choćby i najgłupsze, ale jeśli je zastosujesz - jesteś kryty. Może to i egoizm, ale chyba nie można mieć komuś za złe, że przestrzega przepisów?
-
Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
Skąd wiadomo, że Toyota zechce wyprzedzać Dacię? Może i zechce, ale już, teraz, w tej chwili? Taki gest grzecznościowy to jest niepotrzebne komplikowanie sprawy prostej, jak drut i robienie komuś dobrze na siłę. Teraz punkt widzenia kierowcy Toyoty: przede mną Dacia, z tyłu na lewym coś się zbliża, OK - nie zmieszczę się, noga z gazu, lusterko... ale zaraz: gdzie jest ten z lewego pasa i co robi ? Jedzie za mną, śledzi mnie cy cuś... Chwilę tak wszyscy pojadą i w tym samym momencie Toyota i ten z tyłu włączają lewe kierunkowskazy i tylko od nadmiaru mocy poszczególnych wozó będzie zależał efekt końcowy w postaci mniej lub bardziej spektakularnego karambolu...