Zawartość dodana przez wald0
-
Czy AC ma sens przy takim aucie?
> Dla mnie święty spokój jest droższy od pieniędzy. Niby tak > Zwłaszcza jeśli miałoby to być 170zł/rok. > Płaciłbym bez zastanawiania się. To chyba, że auto to byłby jedyny albo prawie jedyny majątek. W innym przypadku dla świętego spokoju należałoby ubezpieczyć mieszkanie, rowery, telefony, aparaty foto, sprzęt AGD, garnki, ciuchy, zabawki i ogólnie wszelki majątek ruchomy i nieruchomy. Po czym okazałoby się, że suma składek więcej wyniesie niż to wszystko warte.
-
Tylne światło przeciwmgielne - czy mogą być po obu stronach?
> pierwsza generacja megane cabrio i coupe mają dwa światła przeciwmgłowe Cała masa całkiem popularnych aut ma po obydwu stronach przeciwmgielne, podobnie cofania. Rzekłbym że około połowa. Inne mają przeciwmgielne tylko z lewej strony A zdarzają się po środku np P206
-
Użytkowanie 50/50, a amortyzacja?
> Czytam, szukam i ciagle w kropce jestem, mozna czy nie mozna, a jesli mozna to 50 czy 100%? Ja bym się bał 100%. Ale 99% już nie. Deklaracja 50/50 jest ze względu na VAT, ale dajesz na tacy urzędasom papier, na podstawie którego mogą mieć wąty do do dochodowego. Ja nie jestem VAT-owcem, więc żadna ustawa nie obliguje mnie do deklaracji i będę chciał dalej amortyzować 100%. Zresztą faktem jest, że auta używam tylko do DG.
-
Auto dla rodziców. Coś pomiędzy segmentem A i D.
> ... > Daihatsu Materia Powinieneś dostawać pensję od Daihatsu
-
Wybór autka segment B, dla kobiety
> Xsara i Brava to segment C a nie B. Tak, wiem, Xsara, Brava i 306 to kompakty, ale chyba tańsze niż wszystkie z segemntu B jakie wypisałem. > W takim budżecie chyba brać co podejdzie w najlepszym stanie technicznym.
-
Wybór autka segment B, dla kobiety
> Wszystko tylko nie Daihatsu Sirion, YRV czy Cuore! Jak miałem jednocyfrową liczbę wiosen, w latach 80-tych, sąsiad pomykał Charadem i dawało radę Wtedy to było coś, na tle Syren, Trabantów i Maluchów!
-
Wybór autka segment B, dla kobiety
> w 206 jakaś przypadłośc z belką Belka mi nie straszna, nawet jeśli zarżnięta i ta przypadłość uwzględniona w cenie zakupu. To się ogarnia w 3 godziny u belkowych specjalistów.
-
Wybór autka segment B, dla kobiety
> Żona kilka takich maluchów oglądała i > najlepiej w clio się czuła. No i to jest jeden z moich faworytów póki co - obok 206 I ZTCW Clio nieco tańsze.
-
Wybór autka segment B, dla kobiety
> amica juz jest bardziej cywilizowana Szczerze, to w życiu nie widziałem tego modelu na żywo. Ani w żadnym ogłoszeniu sprzedaży Czy to nie jest po prostu nazwa Atosa na inne rynki? > lub tez atos prime z konca produkcji-to sie nie psuje O! Faktycznie, po faceliftingu ładniejszy o 4 rzędy wielkości Wprawdzie ze świecą szukać, cena na krawędzi budżetu, ale dzięki, jakby co dopiszę od listy.
-
Wybór autka segment B, dla kobiety
> clio 2, silnik 1.4 16V- Żona takim powozi Jak z korozją?
-
Wybór autka segment B, dla kobiety
> hyundai atos/amica [tani wariant] lub getz[drogi]. Getz by mógł być, ale jest całkowicie poza budżetem Atos, przepraszam, nie przejdzie ze względu na wygląd.
-
Wybór autka segment B, dla kobiety
Przyszła kolej na mnie, żeby sie poradzić. Zakup autka na małe przebiegi (z dziećmi do szkoły/przedszkola) do miasta (małego miasta). Używany, nastoletni. Oczywiście silnik benzynowy - bez żadnych wątpliwości. Może - nie musi - być 3. drzwi. Budżet to około 5-6 tys. Może być mniej za autko stare. Może być też więcej jeśli byłyby mocne argumenty. Mam czas szukać i przebierać do końca wakacji. Żona chce segment B, ale namawiam ją, żeby nie skreślać kompaktów i prawdopodobnie jakby co to przystanie. Moje typy: Peugeot 206 Clio 2 Twingo (1) 106/Saxo Lanos Corsa C (chyba nie ten budżet) Xsara1/306 Brava Co sądzicie o powyższych, co możecie zaproponować innego? Budżet jest za autko jeżdżące, sprawne i nie wymagające nie wiadomo jakich inwestycji Rocznik najlepiej około 2000r. Powyżej 6-7k to już wyłącznie za jakąś mega pewną igłę i/lub młodszy rocznik.
-
307 czy 308?
> Tzn ile kosztuje 10-12 letnie 206 ? No nie wiem ile tak naprawdę, ale opierając się na otomoto/allegro (zawęziłem do benzyn, rocznik 2003, zarejestrowanych w PL) To wychodzi średnia 9060,53 zł Czapka śliwek? Za 11-letni segment B znienawidzonych w PL "francuzów" ?
-
307 czy 308?
> odsprzedaży ale może za kilka lat zmieni zdanie i wtedy będzie spora różnica w cenie Tylko, że ta różnica w cenie będzie mniejsza niż jest teraz, więc to akurat jest argument za 307
-
307 czy 308?
> Za kilka lat, jezeli nic nie zmieni sie w cenach francuzow, oba beda warte tyle samo, czyli czapke > sliwek Guzik tam prawda, z tą czapką śliwek. Żona zamarzyła sobie 206 i patrzę, że ceny trzymają nieźle Aczkolwiek - odchodząc od śliwek - rozpatrując 307 i 308, to faktycznie taniej wyjdzie 307, raz, że już teraz 307 jest tańsza niż 308, ale ta różnica wartości z biegiem lat będzie TYLKO malała, nie rosła. Więc nawet myśląc o odsprzedaży (za rok, dwa, pięć czy dziesięć) LEPIEJ (w sensie pieniężnym) kupić 307 - wbrew temu co wyżej pisaliście. To jest powszechny błąd w rozumowaniu tematu kupna używańca. Oczywiście 308 będzie nowszy i fajniejszy, a po to się kupuje auto, żeby nam było dobrze a niekoniecznie po to żeby zaoszczędzić każdy grosz. Ale to osobna kwestia.
-
Pojazdy wolnobieżne, bez tablic rejestracyjnych
> a co w przypadku próby zidentyfikowania takiego pojazdu? > Wypadek, stłuczka, inna szkoda i ucieczka z miejsca zdarzenia? W przypadku ucieczki pojazdu wolnobieżnego, jak sama nazwa wskazuje, można skutecznie gonić go piechotą. A na serio - miałem kolizję (na siłę to nawet wypadek), gdzie sprawcą "była" właśnie koparko-ładowarka. Zajechał drogę przy wyprzedzaniu i mocno skasował moje auto. Oczywiście wezwałem policję, OC, odszkodowanie, wszystko dokładnie tak samo jak z zarejestrowanym pojazdem mechanicznym.
-
Zabezpieczenie felg - śruby
> Ale mnie wcale nie zależy na popularyzacji zagadnienia. > mar00ha Czyli "wiem, ale nie powiem, wy się nie znacie, ja się znam, dzielnicowy mi powiedział" To powiedz mi chociaż tyle - koła - jak mniemam - złodzieje kradną na handel, ale nie na złomie. Domyślam się, że od pogiętych, połamanych czy poharatanych, wolą te w lepszym stanie. Zatem czy nie powinni wybierać techniki zdejmowania kół, która zminimalizuje ryzyko uszkodzenia kół? Bo odkręcić śruby i zepchnąć auto z kół - taka technika przywali koła budą pojazdu, uszkodzi, a i wyjąć spod ciężaru może być niełatwo.
-
Zabezpieczenie felg - śruby
> W sumie to się nawet cieszę, że jest tu tak niewiele osób wyobrażających sobie możliwość kradzieży > kół bez użycia lewarka. Po prostu jest to trudne do wyobrażenia dla laika. Być może masz rację, że robi się to gołymi rękami, ale ni cholery nie wiem jak. W mojej opinii trudno byłoby w ogóle wyrwać koło ze stojącego na nim auta. A nawet jeśli byłaby na to siła, to nie wiem czy wystarczająca, żeby "wyrwać" koło niczym kartkę papieru spod szkalnki, zanim auto nie runie i nie przygniecie koła błotnikiem. Zamiast zgrywać tajemniczego Don Pedro, to po ludzku podziel się swoją wiedzą ekspercką, może pokaż na jakiejś rycinie czy innym jutube. Albo opisz szczegółowo i po kolei, własnymi słowami.
-
Zabezpieczenie felg - śruby
> no to nie ma sie czym chwalic:) > moje kolka to z gumami ze 3200 zl Miałem na myśli małe prawdopodobieństwo, nie wartość kół Chcesz się chwalić kołami za 3200zł? To znów niespecjalnie dużo. A i tak pewnie ważą połowę więcej od moich (fakt, nieco tańszych) - jak już przy przechwałkach jesteśmy.
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> a w211 to niestety grat prawie taki jak w210 Tak, ale jednak jeszcze nie taki stary i "trzyma cenę". Jeszcze. Tylko to miałem na myśli. > weź jeszcze pod uwagę że w przypadku W211 ceny z allegro to pobożne życzenia, w przypadku ładnego > w124 zazwyczaj dzwoni się i dowiaduje że ogłoszenie już nieaktualne > zresztą - 30, 40 i 50 letnie Mercedesy tez sa droższe niz 10 letnie Zgadzam się w pełni. Z W210 i nowszymi już niestety tak nie będzie.
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> owszem, 10 letni mercedes kosztuje tyle co 20 letni. Biorąc pod uwagę dany segment "E-Klasse": To, że złom pod tytułem W210 kosztuje tyle samo albo mniej niż stary dobry W124 to jestem w stanie zrozumieć. Ale 10-letni to już będzie W211 i chyba raczej kosztuje więcej niż kazde W-124 (chyba że mowa o jakimś kolekcjonersko utrzymanym) Przeciętne W-124 w odpowiadającym wiekowi stanie (czyli złym) nie kosztuje znów worka pieniędzy.
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> ja bym wziął to za 15, bo to z rozwalonym sprzęgłem mnie nie interesuje. > Co to za przyjemność kupować niesprawny samochód i to jeszcze tak niesprawny, ze się nim jechać nie > da. > Jeszcze latania po warsztatach, załatwianie części, a niech coś nie będzie pasować to nazad i > zamawianie innego sprzęgła itd. > Poza tym zakładając, ze 1 i 2ka mają ten sam przebieg ale 2ka ma uwalone sprzęgło to byłby to dla > mnie znak, że jeździł w gorszych warunkach albo kierownik palił sprzęgło. Rozumiem to podejście i dużo z tym przemawia. Ale jednak wybierając bramkę nr 2 zostaje Ci prawie 2 koła w kieszeni i świeże sprzęgło na starcie. Inna sprawa, że pewnie macie rację, bo mój przykład może być niespotykany w przyrodzie. Czy auto ma masę mankamentów do poprawki, czy jest z przeciwnego bieguna (prawdziwy ideał, działa każda lampeczka) to cena tak czy siak nie wyjdzie poza pewne widełki określone dla danego modelu i rocznika. Zwłaszcza nie wyjdzie w górę poza widełki auto zadbane. W przypadku zaniedbanego dolną granicą jest wartość złomu. Mi tam się wydaje, że nie ma uniwersalnej recepty, bo za dużo jest zmiennych w równaniu. Każdy przypadek jest do rozważenia osobno.
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> Nie dopuszczam i nigdy mi sie nie > zdazyło (auta od 5-16k),że wkładam do auta chociaż 2tyś zł na poczatku.Reszta wychodzi z > biegiem czasu.. Dziwne postępowanie, ale rzecz gustu. Rozumiem, że gdybyś miał upatrzonych 2 kandydatów: 1) Auto za 15000 bez wkładu 2) Auto za 11000 ale wymagające wymiany opon i sprzęgła w koszcie 2001zł, to wybierasz bramkę nr 1, bo takie masz niezłomne zasady? Kosztem straconej kwoty 1999zł ?
-
Zabezpieczenie felg - śruby
> Kupuje się jedną na koło czy komplet na koło ? Polecają coś Państwo ? Nie spotkałem się nigdy z autem, gdzie ktoś więcej niż 1 śrubę "anty" na koło założył. > A takie ? http://allegro.pl/show_item.php?item=4077566309 Wg mnie nie warto w ogóle kombinować. Szacuję (w moich przypadkach), że prawdopodobieństwo kradzieży felg * wartość felg << cena zakupu kompletu sensownych śrub antykradzieżowych.
-
Zakup używanego auta - koszt napraw początkowych
> Jaka wielkość > doinwestowania (powiedzmy stosunek procentowy do ceny zakupu) takiego 5-7 letniego auta jest > dla Was akceptowalna? Czy przy zakupie auta za około 25tys doinwestowanie w wysokości 20% > wartości (czyli około 5tys) po to, by mieć autko zrobione na TIP-TOP jest dla Was do > przyjęcia? Czy odpuszczacie sobie i szukacie innego auta, które nie wymaga takiego wkładu? Czemu chcesz określać coś w procentach? Załóżmy, że znalazłem Matiza za 4500zł w super stanie, bez inwestycji. Oczy przecieram jaki zadbany, wszystko robione na czas i bez druciarstwa. Prawdziwy ideał bazwypadek i do tego od znajomego. Czy są takie? Pewnie promil, ale są, bo drożej matiza i tak nikt nie sprzeda, niezależnie od stanu, choćby nie wiem co. Ale okazuje się, że trzeba wymienić opony i akumulator. Mam odpuścić tylko z tego powodu, że dołożę 20% wartości? Poza tym - wszystkiego od razu nie znajdziesz. Zresztą wysypać się może wszystko już po zakupie. A wtedy to już po ptokach. Masz już auto kupione. Albo płacisz i robisz, albo sprzedajesz za grosze i kupujesz kolejną kinder niespodziankę. To wszystko jest loteria. Są czasem wygrane, ale jak za często się zmienia, to statystycznie się traci. Chyba, że jesteś handlarzem, umiesz tanio picować, drutować i oszukiwać.