Zawartość dodana przez wald0
-
Od jakiego auta moze byc ta lampa ?
> A mnie sie bardzo podoba zagadka > Kurcze chodzi mi to po glowie ale nie moge nic wymyslec. Lepsze to niz krzyzowka Też mnie męczy Najbliższe z wyglądu co znalazłem to to: Ale to nie jest to.
-
Od jakiego auta moze byc ta lampa ?
> Jakiś sedan Fiata? Znasz jakieś sedany Fiata oprócz siena/albea/linea/marea ? To żaden z nich i w ogóle tego typu białe wtręty to nie styl Fiata, prędzej audi/honda/nissan
-
Od jakiego auta moze byc ta lampa ?
> B6 ma to białe przez całą szerokość, tu jest na części Ewidentnie fragment jest płaski i stosunkowo kwadratowy. Stąd wg mnie jak pisałem to jest fragment tej części lampy co podnosi się razem z klapą. Trzeba szukać wśród aut z taką podwójną lampą. Kwadratowe, więc auto stare, teraz się tak nie robi. Lata 90-te, ewentualnie późne 90-te jeżeli niemieckie auto.
-
Od jakiego auta moze byc ta lampa ?
> Ale róg po stronie gdzie konczy sie biala część nie jest zaokraglony. Wg mnie to nie jest fragment ściśle lampy ale blendy - tej części "lampy" umiejscowionej w klapie, nie w budzie. Coś jak poniżej (przykład, bo to nie to samo ale podobne)
-
Od jakiego auta moze byc ta lampa ?
> Witam. > Mam prosbe, moze sie komus skojarzy od jakiego auta jest ten kawalek lampy. > Gostek udezyl w auto kolegi i zostalo po nim tylko to szkielko. Jakie są mniej więcej wymiary tego fragmentu?
-
15 km z odkręconym korkiem oleju
> Z ciekawości, bo chyba raczej się nie spotkałem , w jakim samochodzie osobowym korek wlewu oleju > jest gdzie indziej niż na pokrywie głowicy ? Fiatowski silnik 1.6 16V 103KM, bardzo pospolity, montowany m.in w Bravao/a, Marea. Muiltipla, Siena itp Korek (z prostokątnym pociągadłem) na pierwszym planie, niżej rura do biegnąca na dół silnika. W międzyczasie odma.
-
15 km z odkręconym korkiem oleju
> Guzik prawda, wszystko zależy od budowy pokrywy głowicy O ile w ogóle wlew jest w pokrywie głowicy, bo wcale nie musi być.
-
Chińskie opony
> Myślę, że rozsądnym kompromisem są opony typu Dębica, Sava, Barum. Chińczyki bym odpuścił, chyba że > do auta emeryta. Sęk w tym że w wielu rozmiarach (w tym 2xx/45/17) takiej Dębicy nie kupisz bo nie produkują. Zostaje wybór albo marka "premium" albo mejd in czajna. Kiedyś kupiłem 2 sztuki 225/45/17 marki Wanli. Nie były złe.
-
Auto rodzinne za 15-20 tys.
> raczej nie są dużo wyższe, ale francuska myśl techniczna czasem zaskakuje, np zintegrowane tarcze > hamulcowe z łożyskami i pierścieniami ABSu w MeganeII/ScenicII Nie mieszajmy Renaulta z Citroenem, bo to jednak co innego. W przypadku C5 problematyczny jest ręczny na przód z zapiekającymi się linkami, Wpadką konstruktorów są na pewno tylne zaciski - konstrukcyjnie skrajnie proste dwutłoczkowo-przeciwsobne ale materiał z jakiego są wykonane źle reaguje fizykochemicznie ze stalą wahacza - temat da się naprawić własnym sumptem lub zlecić mechanikowi, po naprawie trzeba odseparować zaciski jakąś podkładką teflonową lub warstwą silikonu albo polimeru żeby temat nie powrócił. Słaby punkt to przełącznik zespolony - to samo w Xsara Picasso Niespecjalnie duże koła mają tani rozmiar opon Ogólnie kompletnie nie rdzewieje niestety za wyjątkiem tylnej klapy przy rejestracji Raz na 100 tys km moga polecieć łożyska wahaczy tylnych (daje o sobie znać dźwiękowo skrzypieniem i daje czas na reakcję - wymianę - dłużej zaniedbane mogą uszkodzić gniazda łożysk i wahacze do wymiany) Poza tym oraz łącznikami stabilizatorów (jak wszędzie) zawieszenie jest pancerne. Przed zakupem koniecznie dużo poczytać o modelu żeby wiedzieć co i jak i na co patrzeć. Ogólnie to co w każdym aucie jest standardowe i bez udziwnień, klocki, tarcze, filtry, płyny. Z plusów - niska cena, obszerne wnętrze i bagażnik, dobre materiały, wyciszenie, komfort zawieszenia, zazwyczaj dobry wypas. Silnik benzynowy 1.8 nie polecam - pali tyle samo co 2.0 Uwaga na silnik 2.0HPI (w odróżnieniu od normalnego 2.0 EW10) - nie dotykać, ceny aut z tym silnikiem niskie, silnik problematyczny. Po lifcie już nie występuje. Ogólnie silniki znane z innych Citroenow i Peżotów Niekradliwe. Brak szacunu na dzielni.
-
Auto rodzinne za 15-20 tys.
> W kazdym przypadku wazne zeby auto bylo zadbane > Pytanie w zasadzie takie jak wczesniej: jakie sa koszty utrzymania takiego francuza? Wg mnie są standardowe. Hydropneumatyczne zawieszenie jest bezproblemowe. Najczęstsze usterki tych aut dotyczą innych rzeczy. > Czy ceny czesci nie sa wyzsze niz innych wczesniej wymienionych producentow? Ceny części do aut z koncernu PSA nie odbiegają szczególnie od ceny części innych marek europejskich typu Opel, Fordy czy VAG. Zresztą można sobie porównać ceny np na allegro.
-
15 km z odkręconym korkiem oleju
> Zależy od konstrukcji silnika. Jak jest wałek rozrządu bezpośrednio pod korkiem wlewu oleju na > wierzchu widoczny, to będzie rzygać olejem. No dokładnie zależy jak jest rozwiązany wlew oleju. Jak jest bezpośrednio nad wałkami, to porozbryzguje masę oleju i co najmniej z usyfieniem wszystkiego dookoła będzie problem. Ale to nie jedyne rozwiązanie, w poprzednim aucie wlew oleju polegał na rurce biegnącej obok bloku silnika wprost do miski olejowej i raz bez korka przejechałem chyba ze 300km zanim zobaczyłem, że korka nie ma. Nie stało się absolutnie nic, nawet kropelka nie wyleciała.
-
Auto rodzinne za 15-20 tys.
> Planuję zakup auta rodzinnego w kwocie około 15-20 tys. zł. Poleciłbym Citroena C5 MKI lub MKII byle zadbanego! Ale za te pieniądze to w MKI przebierasz w najlepszych ofertach lub zostajesz z kasą na ewentualne poprawki. Nie musi być kombi, hatchback też ma przepastny bagażnik co w aucie rodzinnym jest ważne.
-
Palenie się światła w bagażniku
> Tak wciskałem i wtedy gaśnie ale jak zamknę to sie pali. Kolego, nie trzeba być Sherlockiem, żeby wysnuć zaskakujący wniosek: klapa w Twoim aucie niewystarczająco dociska wyłącznik krańcowy. A to już chyba nikt tu zdalnie lepiej od Ciebie nie będzie wiedział dlaczego i co z tym zrobić. Może zamek wyregulować i te styczniki na pasie i klapie? Działa Ci w ogóle wycieraczka i 3-stop (o ile żarówki nie pośniedziałe)?
-
Samochód gaśnie przy redukcji i hamowaniu?!
> Pierwsze co mechanik powiedział,że dostaje za dużą dawkę paliwa i regulował ..."gaźnik"...(chyba > dobrze usłyszałem),a mowa o bravie, którą widać na fotce.... Po prostu nie wiedziałem, że Brava 1.4 była z gaźnikiem, sadziłem, że wszystkie BBM-y miały wtrysk Sorry za zaśmiecenie tematu
-
Samochód gaśnie przy redukcji i hamowaniu?!
> wyregulowaniu > gaźnika a o jakim aucie jest mowa?
-
Vel Satis
> A Avantime? > Mnie dużo bardziej się podoba od vel Satisa. A zakup każdego z tych modeli to dla mnie tej samej > klasy szaleństwo. Chyba jednak zakup avantima to szaleństwo siedmiokrotnie większe Wyprodukowano ich odpowiednio 62 tys i 8,5 tys Ale z tych dwojga i tak wolałbym Avantime - fajniejszy
-
Vel Satis
> nie wiem czy nikłe > dla focusa 2.0 średnie spalanie ze 190 tyś km. 10.1, dla 2.5 V6 mondeo 13.7 Pojemność to nie wszystko, przecież Mondeo 2.0 nie spali tyle co Focus 2.0 moje 3 poprzednie auta (wszystkie LPG): 3.0V6 segment E/ 1.6R4 segment C / 1.8R4 segment D spalanie odpowiednio: 13 / 11 / 12 dla mnie to żadne różnice
-
Vel Satis
> Pamiętaj tylko że później to jest raczej "nie sprzedawalne" auto ... Każda marka i model jest jednocześnie sprzedawalna i niesprzedawalana - to tylko kwestia ceny. Jeżeli teraz kupuje to działa na jego korzyść. Mało kasy wywali na auto, więc resztę może sobie na lokatę wrzucić A jak za rok czy 3 lata będzie sprzedawał, to będzie działać na niekorzyść. Ale to już będzie auto starsze i tańsze, więc mniejsza ta "niekorzyść", mniejszy kwotowo "upust" może wtedy przekonać kupca do nabycia - moim zdaniem to nie wada VelSatisa, a zaleta
-
Vel Satis
> To chyba bardzo malo jezdzisz... > Przy autach za 10-15kPLN, w rok bez wiekszego problemu mozna wyda drugie tyle na paliwo, serwis i > ubezpieczenie Chodziło mi o koszty powiedzmy niestandardowe, nie stałe typu paliwo i OC, od których się nie ucieknie chyba że w ogóle z auta zrezygnuje. Jak już to o różnice np w spalaniu. Chodzi mi np też o to, że ludzie generalnie nie kupią benzyny 3.0 "bo pali dużo" przez co na rynku 3.0 w stosunku do 2.0 potrafi być o wiele tańsze w danym modelu, tymczasem w praktyce różnice w spalaniu 3.0 a 2.0 są nikłe.
-
Brava - wymiana wszystkich klamek
> Jak się zabierasz za wymianę 4 sztuk na raz to się zdziwisz ile łacińskich słów znasz. Co prawda wymieniałem tylko dwie (prawa strona) ale poszło gładko, szybko i nie wiem o czym piszecie. Łacinę to przy wymianie nagrzewnicy sobie przypomniałem, o, tam to tak! Wolałbym 15 klamek zmienić niż 1 nagrzewnicę.
-
Vel Satis
> jeżdzę tym czego Polacy nie cierpią > i każde z posiadanych przeze mnie aut było niezawodne: Stilo, Lacetti, Laguna. No ja też tak robię głównie z tego powodu, że uważam że największym kosztem posiadania auta jest jego cena zakupu. Jeżeli można wykorzystać uprzedzenia, sentymenty i stereotypy, to czemu tego nie zrobić? Stąd w historii mam same "na F", w tym BX, Safrane i obecne C5 I przykład z BX i C5: jeżeli idzie o to czego ludzie się najbardziej w nich bali, czyli zawieszenie hydro, to żadnej usterki, bezproblemowa eksploatacja, z napraw to w BX wymiana 1 gruszki (konżektorowej - cena gruszki 100zł, wymiana pod blokiem w 15 minut przy użyciu gołych rąk)
-
Vel Satis
> Pytanko ile trzeba tam wsadzić w najbliższych miesiącach, jeżeli to w takiej cenie chodzi? To chodzi w takiej cenie ze względów czysto psychologicznych. Poprzednik czyli Safrane też chodziło po groszach, bo przeciętnemu Kowalskiemu rozpatrującemu używany segment E raczej w ogóle nie przyjdzie do głowy kupno francuza, o ile w ogóle zna taki model A VelSatis dodatkowo ma kontrowersyjny wygląd. Zatem, choćby VelSatis był w stanie igła perfekt jak z fabryki to i tak na rynku dużej ceny nie osiągnie. Safrane było autem w zasadzie prostym w konstrukcji, nie było tam szczególnych wynalazków. Auto jak auto tyle że większe. Czy z Vel Satisem jest podobnie? Ktoś wyżej napisał, że remont silnika może kosztować połowę auta. Obiektywnie: to fatalnie że awaria silnika może kosztować parę tysięcy, ale przyrównanie do wartości auta jest nieuprawnione. Jeśli ten sam silnik co w aucie A byłby w aucie B, to jego awaria to dokładnie taka sama wada i taki sam wydatek, bez względu na to czy auto warte 12kPLN czy 30kPLN.
-
Dymi na niebiesko - bierze olej - którędy?
> Pierścienie raczej całe, żadnych przedmuchów na odmie. Chyba że pierścienie "kompresyjne" są w porządku, ale olejowe zakleszczone|rozhartowane|zużyte i nie zbierają oleju z powierzchni cylindra. Wówczas nie ma przedmuchów ani innych złych objawów poza tym że silnik spala olej no i ewentualne powikłania z tym związane (np. nagary w komorze spalania, zasyfienie katalizatora, dymienie, śmierdzące spaliny)
-
Brava - wymiana wszystkich klamek
> Ja wymieniłem na zwykłe i po 5 latach nie widać jeszcze śladów zużycia. Ja też, na takie tanie, od tego użytkownika allegro. Pasowały i wyglądały na solidne
-
Nalewanie płyny do spryskiwacza w pandzie II
> miałem Lanosa, też używałem własnego lejka Nigdy nie używałem lajka, nawet jak dołączony do butelki był. I we Fiacie też nie musiałem - jak sobie przypominam to może i faktycznie mniejsza średnica była niż w obecnym Citroenie ale ani tu ani tam anie nigdzie indziej nic się nie rozlewało. Może miałem jakiegoś dziwnego Fiata (Brava)