Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Parkowanie pod blokiem mieszkaniec ili niet ????

Featured Replies

Napisano

Mamy pod blokiem parking na 30-35 samochodów.

W tej chwili notorycznie parkują tam auta z rejestracjami z innych miast - Sopot, Kościerzyna, Tczew. Wiem, ze kilka z nich to auta których kolesie przyjeżdżają do lasek.

Reszta nie wiem - może wynajmuje / może mieszka.

Przy wjeździe na parking jest zakaz wjazdu + tabliczka że nie dotyczy mieszkańców.

Co robić aby "obcy" nie parkowali?

Jaka jest definicja mieszkańca?

Napisano

Mieszka gdzieś? To mieszkaniec... 'Nie dotyczy mieszkańców' jest znakiem pt. 'nie dotyczy'...

Powinno być np.: nie dotyczy członków spółdzielni mieszkaniowej Domek albo coś w ten deseń...

A co zrobić? Może dorobić tabliczkę pod spodem: 'ja tu rysuję - z sugestywnym piktogramem gwoździa' ?

Napisano

W opolu mamy takie fajne osiedle jak:

Nowy ZWM.

W pewnej części tego osiedla brakuje miejsca samym mieszkańcom, do tego parkują pracownicy sklepów itp.

Żeby znaleźć jakieś miejsce często trzeba jeździć w inne rejenony osiedla i zastawiać im tam ..

IMHO nic nie wskurasz, chyba że wystąpicie o słupki i jeden otwierany, ale wg mnie to za duża ilość samochodów i nie sprawdziło by się to.

Napisano
  • Autor

> Kto jest właścicielem parkingu ??

Mniemam, że spółdzielnia (??)

Napisano
  • Autor

> Mieszka gdzieś? To mieszkaniec... 'Nie dotyczy mieszkańców' jest

> znakiem pt. 'nie dotyczy'...

> Powinno być np.: nie dotyczy członków spółdzielni mieszkaniowej Domek

> albo coś w ten deseń...

Jest mieszkańców oslabiony.gif

> A co zrobić? Może dorobić tabliczkę pod spodem: 'ja tu rysuję - z

> sugestywnym piktogramem gwoździa' ?

Bądźmy poważni grinser006.gifgrinser006.gif

Napisano
  • Autor

> W opolu mamy takie fajne osiedle jak:

> Nowy ZWM.

> W pewnej części tego osiedla brakuje miejsca samym mieszkańcom, do

> tego parkują pracownicy sklepów itp.

> Żeby znaleźć jakieś miejsce często trzeba jeździć w inne rejenony

> osiedla i zastawiać im tam ..

> IMHO nic nie wskurasz, chyba że wystąpicie o słupki i jeden

> otwierany, ale wg mnie to za duża ilość samochodów i nie

> sprawdziło by się to.

No, ale jaka jest definicja mieszkańca??? Musi być zameldowany? Mogę wezwać straż miejską jak stoi auto z Tczewa? To jest miasto 50 km ode mnie !!!

Napisano

> Mamy pod blokiem parking na 30-35 samochodów.

> W tej chwili notorycznie parkują tam auta z rejestracjami z innych

> miast - Sopot, Kościerzyna, Tczew. Wiem, ze kilka z nich to auta

> których kolesie przyjeżdżają do lasek.

> Reszta nie wiem - może wynajmuje / może mieszka.

> Przy wjeździe na parking jest zakaz wjazdu + tabliczka że nie dotyczy

> mieszkańców.

> Co robić aby "obcy" nie parkowali?

> Jaka jest definicja mieszkańca?

Za słownikiem j. polskiego

mieszkaniec - osoba stale mieszkająca w jakimś miejscu

Tylko pojawia się pytanie, co znaczy stale biglaugh.gif

Napisano

> Za słownikiem j. polskiego

> mieszkaniec - osoba stale mieszkająca w jakimś miejscu

> Tylko pojawia się pytanie, co znaczy stale

Pytanie, co oznacza jakieś...

Napisano

> Pytanie, co oznacza jakieś...

No te "jakieś", to przeważnie jest napisane pod znakiem np.: "nie dotyczy mieszkańców bl. 4" grinser006.gif

Ale zdarzały się też napisy po prostu, że "nie dotyczy mieszkańców", wtedy to śmiało parkuje, bo mieszkańcem jestem na pewno, a że nie tego miasta, to szczegół biglaugh.gif

Napisano

a gdzie jest obowiązek zebym jeździł autem zarejestrowanym na siebie ? auto jest na firme, centrala firmy na drugim koncu Polski. Rozwiązaniem problemu są identyfikatory dla mieszkanców

Napisano

> Mniemam, że spółdzielnia (??)

więc zanim będziesz sobie uzurpował prawo do wyłącznego korzystania to wypadałoby sprawdzić...

Napisano

> więc zanim będziesz sobie uzurpował prawo do wyłącznego korzystania

> to wypadałoby sprawdzić...

tak poza dyskusją, spółdzielnia myśli, że jak zank postawi to juz problem załatwiony, a g.....prawda sick.gif. Moja buda pod koniec lat 80-tych była stawiana i parking obliczony był na 20 autek. W obecnych czasach auto przestało byc luksusem, jest bardziej dostepne, przez co więcej mieszkańców ma auto a parking dalej jest taki jak 20 lat temu. Okoliczne chodniki są pozostawaine, bo faktycznie nie ma gdzie auta postawić, nawet na sąsiednich ulicach / osiedle mniej więcej w jednym okresie było budowane/. To spóldzielnia wpadła na genialny pomysł i z kawałka trawnika wydzieliła plac na którym swobodnie mogłłyby parkowac auta w ilości ok. 20-30 ale jeszcze bardziej poszła na rekę i zbudowała 16 garaży sick.gif za które skasowała średnio po 20 tyś. sick.gif.

A najlepsze jest to, że Ci co mają garaż to parkują auto na zwykłych parkingach, bo się nie chce co chwilę bramy im otwierać sick.gif

Napisano

> tak poza dyskusją, spółdzielnia myśli, że jak zank postawi to juz

> problem załatwiony, a g.....prawda . Moja buda pod koniec lat

> 80-tych była stawiana i parking obliczony był na 20 autek. W

> obecnych czasach auto przestało byc luksusem, jest bardziej

> dostepne, przez co więcej mieszkańców ma auto a parking dalej

> jest taki jak 20 lat temu.

Zaraz dojdziemy do problemów innej natury, czy jeśli samochodu nie ma gdzie parkować to się go powinno mieć ? Mnie denerwują ludzie którzy mieszkają w centrum i trzymają psy w mieszkaniach, codziennie rano idę do roboty i widzę że psy nie mają gdzie się wys***ć, tak samo z samochodami. Trawniki, przystanki, zatoczki, ulica, wszystko pozastawiane samochodami... dla mnie jeśli masz samochód to musisz mieć swoje miejsce parkingowe, czy to spółdzielcze, publiczne, garaż twoja sprawa, jestem za stawianiem parkometrów na osiedlach mieszkaniowych (tam gdzie mieszkańcy nie wykupili gruntu na parkingi)

Napisano
  • Autor

> I co ona na to ??

Zlew jezor.gif

Napisano
  • Autor

> a gdzie jest obowiązek zebym jeździł autem zarejestrowanym na siebie

> ? auto jest na firme, centrala firmy na drugim koncu Polski.

Ja nie zabraniam im parkować, każdy ma prawo, tylko sam wiem, jak to jest - jak paring jest mały i do 5 lasek przyjeżdża 5 kolesi to fizycznie NIE MA gdzie postawić auta. Obok są tylko domki jednorodzinne. NIi ma ulic / uliczek. Najbliższy parking strzeżony jest 3 km ode mnie... To równie dobrze mogę parkować na plaży...

> Rozwiązaniem problemu są identyfikatory dla mieszkanców

To jest myśl....

I kto potem egzekwuje to?

SM?

A wydaje spółdzielnia na podstawie zameldowania?

Napisano

> Co robić aby "obcy" nie parkowali?

jeżeli teren np spółdzielni - postawić blokady na stanowiskach

tylko gdzie wtedy zaparkują Wasi goście ? cfaniaczek.gif

przerażają mnie te nowe osiedla - zero miejsc dla przyjezdnych crazy.gif

to już na starych prl'skich jest dużo lepiej grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> więc zanim będziesz sobie uzurpował prawo do wyłącznego korzystania

> to wypadałoby sprawdzić...

Co ma piernik do wiatraka?

Nawet jak właścicielem jest miasto / gmina itp. , to znak mówi o tym, że nie dotyczy mieszkańców

Napisano

> Co ma piernik do wiatraka?

> Nawet jak właścicielem jest miasto / gmina itp. , to znak mówi o tym,

> że nie dotyczy mieszkańców

piernik do wiatraka ma się tak, że jak to nie jest teren spółdzieli to ten znak jest samowolą i już, zupełnie jak kiedyś było modne malowanie sobie swoich miejsc parkingowych..., a osobę która postawi znak rysowania gwoździem powino się zamknąć za groźby karalne.

Napisano
  • Autor

> jeżeli teren np spółdzielni - postawić blokady na stanowiskach

> tylko gdzie wtedy zaparkują Wasi goście ?

Ja moim każe parkować po za osiedlem. Żeby nikt nie pierniczył potem....

> przerażają mnie te nowe osiedla - zero miejsc dla przyjezdnych

> to już na starych prl'skich jest dużo lepiej

Parking był ok. 20 lat temu jak stawiali osiedle. Było tam 10 samochodów. Teraz jest nawet 40 (po trawnikach parkują)

Napisano
  • Autor

> piernik do wiatraka ma się tak, że jak to nie jest teren spółdzieli

> to ten znak jest samowolą i już,

Ale zakładamy, że jest spółdzielni. To co można zrobić.

Napisano
  • Autor

>. dla mnie jeśli masz

> samochód to musisz mieć swoje miejsce parkingowe, czy to

> spółdzielcze, publiczne, garaż twoja sprawa, jestem za

> stawianiem parkometrów na osiedlach mieszkaniowych (tam gdzie

> mieszkańcy nie wykupili gruntu na parkingi)

Generalnie masz rację, ale po pierwsze najpierw musi być miejsce, żeby postawić auto a drugie po co Ci parkometr? Myślisz, że to spowoduje, że ktoś nie zaparkuje??? grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

Gdzie ty żyjesz? icon_eek.gif

Napisano

> Ja moim każe parkować po za osiedlem. Żeby nikt nie pierniczył

> potem....

tzn mają parkować sąsiadom pod oknem (tym z drugiego osiedla) grinser006.gif

ostatnio byłem u kogoś na nowym osiedlu i właśnie taka sytuacja mnie zastała - niby jest parking, ale miejsca po rezerwowane (jakieś tabliczki z nr), w około osiedla wąskie uliczki i domki jednorodzinne - żywcem nie ma gdzie zaparkować crazy.gif

dobrze że byłem tam tylko na kilkanaście minut 270751858-jezyk.gif

> Parking był ok. 20 lat temu jak stawiali osiedle. Było tam 10

> samochodów. Teraz jest nawet 40 (po trawnikach parkują)

wiesz mam trochę znajomych w Nowej Hucie - taka komunistyczna dzielnica krk wink.gif - i tam w sumie zawsze gdzieś się zaparkuje, choć fakt - jest ciasno grinser006.gif

Napisano

> wiesz mam trochę znajomych w Nowej Hucie - taka komunistyczna

> dzielnica krk - i tam w sumie zawsze gdzieś się zaparkuje, choć

> fakt - jest ciasno

hehe...jak się chce i potrafi się jeździć (manewrować) to nie ma większego problemu...ale prawda jest taka, że robi się coraz ciaśniej na drogach / parkingach etc. a nikt o tym nie myśli...a podatków na to płaci się aż nadto... :/

Napisano

> Mamy pod blokiem parking na 30-35 samochodów.

Jeżeli jest to teren miasta (spółdzielni, współnoty) i ogólnie dostępny, czyli że można na niego wjechać samochodem, to nic nie możecie zrobić. Natomiast jak jest to teren prywatny to albo ogrodzić i szlaban, albo pozakłądać blokady parkingowe.

Napisano

> (...) współnoty (...)

Znaczy się, że wspólnota (pewnie zebranie ogółu właścicieli by być musiało a nie sam zarząd) nie może podjąć uchwały o ogrodzeniu/innym zabezpieczeniu parkingu ??

Napisano

> Znaczy się, że wspólnota (pewnie zebranie ogółu właścicieli by być

> musiało a nie sam zarząd) nie może podjąć uchwały o

> ogrodzeniu/innym zabezpieczeniu parkingu ??

Nie może, bo teren wokół posesji nie jest ich własnością, a conajwyżej tylko przez nich gospodarowany. Ogrodzić albo zainstalować blokady mogą tylko za zgodą właściciela terenu, czyli miasta.

Napisano

> Nie może, bo teren wokół posesji nie jest ich własnością, a

> conajwyżej tylko przez nich gospodarowany. Ogrodzić albo

> zainstalować blokady mogą tylko za zgodą właściciela terenu,

> czyli miasta.

Ale wspólnota (właściwie ogół mieszkańców) może być włascicielem terenu, na którym parking leży ...

Spółdzielnia zdaje mi się, że równiez może być właścicielem terenu - ale tu mogę się mylić - nie znam sie kompletnie na zasadach dałania spółdzielni mieszkaniowych.

Napisano

> Ale wspólnota (właściwie ogół mieszkańców) może być włascicielem

> terenu, na którym parking leży ...

Jest to bardzo rzadka sytuacja, jak już to mieszkańcy są właścicielami (dzierżawcami) gruntu znajdującego się ściśle pod samymi budynkami. Chodniki, skwerki i parkingi są tylko przez wspólnoty administrowane. Wszelkie zakazy wjazdu z tabliczkami "nie dotyczy lokatorów" albo "teren prywatny" można spokojnie olewać i parkować samochód. Wspólnota albo spółdzielnia muszą conajwyżej taki parking pozamiatać i odśnieżyć w zimie grinser006.gifbiglaugh.gif

Napisano

> Jest to bardzo rzadka sytuacja, jak już to mieszkańcy są

> właścicielami (dzierżawcami) gruntu znajdującego się ściśle pod

> samymi budynkami.

Dlatego pisałem o "ogóle mieszkańców".

Ja wiem czy taka rzadka ?? U mnie jest wspólnota i parking jest nasz. Obok buduje się blok - będzie wspólnota, parking będzie ich.

> Chodniki, skwerki i parkingi są tylko przez

> wspólnoty administrowane.

Jak pisałem - częściej sie spotykam z sytuacja taką, że to wspólnota jest wlascicielem terenu, na którym parking sobie pobudowali.

To raz - a dwa - administrowanie czyms nie zezwala na jakiekolwiek ruchy w tym temcie ?? Oczywiście po uzgodnieniu uprzednim z włascicielem terenu

Napisano

idź do zarządcy bloków - spółdzielnia, itp instytucje i poproś by wyrobili mieszkańcom

identyfikatory na auta. Problem z głowy. Potem jak na akim parkingu stoją auta wieczorową

porą bez idntyfikatora, telefonik do SM i na drugi raz może miejsce już będzie wolne.

Napisano

> Dlatego pisałem o "ogóle mieszkańców".

> Ja wiem czy taka rzadka ?? U mnie jest wspólnota i parking jest nasz.

Parking jest wasz, ale teren na którym jest zrobiony jest terenem miasta. Sprawdź to grinser006.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Jeżeli jest to teren miasta (spółdzielni, współnoty) i ogólnie

> dostępny, czyli że można na niego wjechać samochodem, to nic nie

> możecie zrobić.

Ale jest znak....

więc???

Napisano
  • Autor

> idź do zarządcy bloków - spółdzielnia, itp instytucje i poproś by

> wyrobili mieszkańcom

> identyfikatory na auta. Problem z głowy. Potem jak na akim parkingu

> stoją auta wieczorową

> porą bez idntyfikatora, telefonik do SM i na drugi raz może miejsce

> już będzie wolne.

ok. dzięki. Tak zrobie.

Napisano

> Parking jest wasz, ale teren na którym jest zrobiony jest terenem

> miasta. Sprawdź to

Po 1 mowimu o terenie czyli w domysle dzialkach (one z reguly maja swoich wlascicieli i nie ma gdybania), a nie czyims parkingu na czyims terenie.

Poza tym nie upieraj sie, bo niekoniecznie tak musi byc.

Teren moze byc zarowno miasta, spoldzielni jak i mieszkancow (do kazdego mieszkania moze miec np 1/50 terenu dzialki, na ktorej stoi blok, co wiecej ta wlasnoc moze byc tez "mieszana" np. spoldzielnia ma jeszcze 37/50, a mieszkancy 13/50)

Napisano

> idź do zarządcy bloków - spółdzielnia, itp instytucje i poproś by

> wyrobili mieszkańcom

> identyfikatory na auta. Problem z głowy. Potem jak na akim parkingu

> stoją auta wieczorową

> porą bez idntyfikatora, telefonik do SM i na drugi raz może miejsce

> już będzie wolne.

Na jakiej zasadzie spoldzielnia ma wydac mieszkancom identyfikatory.

Kogo uznac za miesazkanca, osobe zameldowana czy tez kogos wynajmujacego mieszkanie?

Kogo uznac za wynajmujacego, tego kto po cichu (bez umowy) zamieszkuje w wynajetym mieszkaniu, czy tylko tego co ma legalna umowe najmu?

Sprawa taka prosta nie jest.

U mnie po protestach mieszkancow Sp. Mieszk. zaproponowala szlabanik na pilocik, zameldowani moga dostac po 1 pilociku (jezeli wynajmuja moga przekazac go najemcy) i wszystko byloby git gdyby nie okazalo sie, ze na szlabanik musza sie zrzucic "obdarowani" pilocikami. Ludziska pare zl poszydzili sciana.gif

Telefonik ode mnie (mieszkanca) Straz Miejska sobie wsadzi wiesz gdzie (zreszta Policja tez), bo jezeli teren jest Spoldzielni to nie moj i moge se nafikac sick.gif

Napisano

> Na jakiej zasadzie spoldzielnia ma wydac mieszkancom identyfikatory.

> Kogo uznac za miesazkanca, osobe zameldowana czy tez kogos

> wynajmujacego mieszkanie?

> Kogo uznac za wynajmujacego, tego kto po cichu (bez umowy)

> zamieszkuje w wynajetym mieszkaniu, czy tylko tego co ma legalna

> umowe najmu?

> Sprawa taka prosta nie jest.

Kto tam mieszka zwraca sie do np spółdzielni - dokumentując auto i to że mieszka i dostaje identyfikator.

Tak to działa u mnie na osiedlu, gdzie parking jest TYLKO dla mieszkańców a trwa wojna ze studentami

z pobliskiej szkoły wyższej.

Kto nie włoży jak kwitu od parkomatu, identyfikatora za szybę gdy akurat jest kontrola (średnio 2x na tydzień)

ma mandat. Raczej się sprawdza ta metoda.

Napisano

> Parking jest wasz, ale teren na którym jest zrobiony jest terenem

> miasta.

Tradycyjnie w tym temcie - mylisz się. Mam udział w wysokości iluśtam procent w działce - a co za tym idzie w parkingu. Notarialnie potwierdzone.

Osobiście balbym sie kupować teraz mieszkanie na innych zasadach jak mieszkanie + udzial w działce.

Napisano

> Tradycyjnie w tym temcie - mylisz się. Mam udział w wysokości iluśtam

> procent w działce - a co za tym idzie w parkingu.

W działce tak, w parkingu już nie. Tylko grunt pod budynkiem jest własnością lokatorów! Oczywiście mogą występować przypadki inne, ale 99,9% byłych spółdzielczych i komunalnych budynków będących teraz wspólnotami lub własnościami właśnie tak wygląda. Bez zgody właściciela, czyli miasta nie można tam nawet postawić kwietnika.

Napisano

> Tylko grunt pod budynkiem jest własnością lokatorów!

Własnościa mieszkańców jest działka. A co na niej jest to leży w gestii jej włascicieli. Finito.

Pozatym słowo "lokator" troche mi nie pasuje w tym miejscu.

Napisano

> W działce tak, w parkingu już nie. Tylko grunt pod budynkiem jest

> własnością lokatorów! Oczywiście mogą występować przypadki inne,

> ale 99,9% byłych spółdzielczych i komunalnych budynków będących

> teraz wspólnotami lub własnościami właśnie tak wygląda. Bez

> zgody właściciela, czyli miasta nie można tam nawet postawić

> kwietnika.

Nadal sie upierasz, nie umiesz nigdy przyznac komus racji czy jak?

Moze tak jest w Myszkowie, ale tylko pod warunkiem ze pod blokiem jest wydzielona odrebna dzialka, a teren wokol stanowi inna.

Wyobraz sobie, ze projektujac kabelek sredniego napiecia przez taki parking i trawnik pod blokiem (dosc spory obszarowo teren stanowiacy geodezyjnie jedna dzialke) trafilem raz na 174 wspolwlascicieli terenu (wlascicieli mieszkan w bloku stojacym na tej dzialce) spineyes.gifsciana.gif

Cale szczescie, ze spoldzielnia wraz z kupujacymi, przy sprzedazy zawarli w akcie notarialnym mozliwosc udzielania prawa do dysponowania terenem przez spoldzielnie pod tego typu inwestycje.

Napisano

> Własnościa mieszkańców jest działka. A co na niej jest to leży w

> gestii jej włascicieli. Finito.

> Pozatym słowo "lokator" troche mi nie pasuje w tym miejscu.

"Lokator" i wlasnosc gruntu to sa wogole pokrecone sprawy, istnieje przeciez cos takiego jak wlasnosciowe spoldzielcze prawo do lokalu mieszkalnego z udzialem w gruncie zlosnik.gif

Masz wlasnosc i jednoczesnie jakbys jej nie mial - przynajmniej nie w pelnym znaczeniu wlasnosci.

Napisano

a znasz takie coś : zostawił gościu talerz z zupą i kartkę naplułem tu, po chwili wraca i widzi ja dopisek ja też ... cfaniaczek.gif chciałbyś mieć dopisek tego typu pod "twoim" grinser006.gif

Napisano

> Mamy pod blokiem parking na 30-35 samochodów.

> W tej chwili notorycznie parkują tam auta z rejestracjami z innych

> miast - Sopot, Kościerzyna, Tczew. Wiem, ze kilka z nich to auta

> których kolesie przyjeżdżają do lasek.

> Reszta nie wiem - może wynajmuje / może mieszka.

> Przy wjeździe na parking jest zakaz wjazdu + tabliczka że nie dotyczy

> mieszkańców.

> Co robić aby "obcy" nie parkowali?

> Jaka jest definicja mieszkańca?

Temat znany i co roku w sezonie powtarzany!! Blok i parking wspólnoty. Przyjedzie jeden z drugim na wywczasy na 5 dni albo na wekend i przy zwróceniu uwagi on już jest "mieszkaniec". Mieszkaniec bo nocuje u kogoś. mlot.gif

Napisano

> dysponowania terenem przez spoldzielnie pod tego typu

> inwestycje.

w orzeciwnym wypadku czekaloby to na zgromadzenie wspolnoty lub byloby w gestii zarzadcy wspolnoty wiec jakiegos dramatu nie ma smile.gif szacunek dla cudzej wlasnosci sie nalezy nie ma to tamto smile.gif

czy jakby ktos mial pol ara dzialki tez przeciagnalbys mu linie nad glowa wiedzac ze to jego wlasnosc?

moze jeszcze bez jego zgody jakiegos slupka mu postawic? biglaugh.gif

pozdr.

M.

Napisano

> w orzeciwnym wypadku czekaloby to na zgromadzenie wspolnoty lub

> byloby w gestii zarzadcy wspolnoty wiec jakiegos dramatu nie ma

> szacunek dla cudzej wlasnosci sie nalezy nie ma to tamto

> czy jakby ktos mial pol ara dzialki tez przeciagnalbys mu linie nad

> glowa wiedzac ze to jego wlasnosc?

> moze jeszcze bez jego zgody jakiegos slupka mu postawic?

> pozdr.

> M.

1. Kto napisal, ze nie mam szacunku?

2. Kto napisal, ze byla tam jakas wspolnota?

3. Zapier...bym do wszystki wspolwlascicieli chocby ich 1174 bylo (tylko wyobraz sobie jaka masz szanse, ze zgodnie z prawem uda Ci sie cos zrobic, wystarczy, ze 1 osoba powie veto, albo nie zyje i nie ma przeprowadzonego prawa spadkowego i cala sprawa kaput).

4. Dla mnie jako projektanta zebranie na 1 dzialke 174 zgod to jest dramat, bo jak napisalem szansa, ze ktos sie nie zgodzi jest bardzo duza, czyli nadrebcze sie na darmo co jest po czesci moim niepowodzeniem (niepowodzen chyba nikt nie lubi?).

5. Wiesz jaka jest szana, ze ktos z tych 174 osob nie to, ze nie zechce z Toba wogole gadac (bo wezmie Cie np. za akwizytora, albo wogole drzwi obcemu nie otworzy)?

5. Nawet gdyby dzialka miala 1m szerokosci i 10m dlugosci zgode musze miec wiec nie pisz mi tu o pol arze prosze.

6. Kto pisal, ze chcialem cos na glowa ludziom zrobic (nad 11 pietrowym blokiem raczej ciezko o taki wyczyn).

Reasumujac wiem co to jest wlasnosc i ja szanuje, ale jakos w tym naszym pogmatwanym systemie radzic se musze, nie pisz wiec nie znajac szczegolow.

Prosze tez o podobny szacunek wlascicieli gruntow, ktorzy jak juz tu kiedys pisalem prad chcieliby miec ale najlepiej wszelkie urzadzenia to postaw Pan u sasiada albo na balonikach podwies.

Kiedys bylo prawne przegiecie w 1 strone, teraz jest w 2, zeby robic drogi trzeba dziwnej specustawy o wywlaszczaniu, niedlugo nic bez takiej ustawy sie nie zrobi.

To, ze jest duza liczba wlascicieli jest poprostu dla mnie niedogodnoscia i nie dziw sie, ze wole wziac zgodnie z prawem zgode spoldzielni, niz dreptac do wszystkich.

Napisano

> "Lokator" i wlasnosc gruntu to sa wogole pokrecone sprawy, istnieje

> przeciez cos takiego jak wlasnosciowe spoldzielcze prawo do

> lokalu mieszkalnego z udzialem w gruncie

Mylisz pojęcia.

Własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu jest ograniczonym prawem rzeczowym na nieruchomości będącej własnością spółdzielni. Nie wiąże się z udziałem w gruncie.

Odrębna własność lokalu wiąże się z udziałem w gruncie.

Napisano

> Mylisz pojęcia.

> Własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu jest ograniczonym prawem

> rzeczowym na nieruchomości będącej własnością spółdzielni. Nie

> wiąże się z udziałem w gruncie.

> Odrębna własność lokalu wiąże się z udziałem w gruncie.

Co w chwili obecnej tak naprawde niewiele zmienia w twoim statusie (poza nazwa na papierze), bo przynajmniej jak narazie ani uprawnien wiekszych za bardzo nie ma, ani cenowo rozbieznosci miedzy tymi 2 statusami za bardzo nie widac.,

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.