Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Eco driving

Featured Replies

Napisano

> Zaczaili się na wszystkich którzy na widok tablicy "teren zabudowany"

> w środku lasu nie hamują z piskiem opon.

ależ to "normalna" screwy.gif taktyka finansowa: u mnie na DK 925 na wylocie na południe był znak "koniec ter. zabudowanego". no i OK, ale od pewnego czasu znak został przesunięty ok. 200m dalej, w środek lasu.....i za zakrętem sobie suszą... nie masz pojęcia, jak mnie takie akcje poprawiające bezpieczeństwo wk......ją angryfire.gif

Napisano

Co ma do tego eco driving?? A ma..... bo najbardziej ekonomiczna i ekologiczna predkosc to 90km/h zeby.GIF wiec dobrze kolega jechal 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Co ma do tego eco driving??

A ma, bo każde przyhamowanie wiąże się z późniejszym przyspieszaniem, a jak wiadomo wtedy jest nie eco. biglaugh.gifzakrecony.gif

Napisano

> A ma, bo każde przyhamowanie wiąże się z późniejszym przyspieszaniem,

> a jak wiadomo wtedy jest nie eco.

Jeżeli hamuje się silnikiem, to można "odzyskać" prawie tyle samo paliwa ile jest potrzebne do późniejszego przyśpieszenia do tej samej prędkości. Dodatkowo jadąc wolniej przez teren zabudowany na najwyższym biegu zużywasz mniej paliwa, czyli w rezultacie można wyjść na plus zwalniając na ograniczeniu. Sprawdzone empirycznie wg wskazań komputera. skromny.gif

Napisano

> Jeżeli hamuje się silnikiem, to można "odzyskać" prawie tyle samo

> paliwa ile jest potrzebne do późniejszego przyśpieszenia do tej

> samej prędkości. Dodatkowo jadąc wolniej przez teren zabudowany

> na najwyższym biegu zużywasz mniej paliwa, czyli w rezultacie

> można wyjść na plus zwalniając na ograniczeniu. Sprawdzone

> empirycznie wg wskazań komputera.

Lublin - Wawa spalanie 9,3 .... prędkośc średnia 85 km/h ... praktycznie ani chwili nie było przepisowo

Wawa - Lublin spalanie 6,2 !!!! .... prędkośc średnia 74 km/h

poza zabudowanym przepisowo ... w zabudowanym około 70 km/h , po obwodnicy 100 km/h i ani km szybciej skromny.gif

pacjent to Renault Trafic 2.0 DCi ... to chyba mówi samo za siebie ...

w tamtą spaliłem 15 litrów ON spowrotem poniżej 10 ... a to tylko około 160 kilometrów ...

Napisano

Widocznie dieslem można więcej oszczędzić.

Ja na benzynie miałem mniej spektakularne rezultaty, ale możliwe że różnica sposobu jazdy była mniejsza.

Białystok - Warszawa (Marki) - raczej dynamicznie, 110-120 km/h, na obwodnicach 140 - spalanie 8,9

Warszawa (Marki) - Białystok - spokojnie, prędkości 80-100 km/h, na obwodnicach 120 - spalanie 7,2.

Osiągnięcie dwukrotnej różnicy między eco a nie-eco wydaje mi się nierealne. Nawet w mieście muszę się dobrze postarać, nastać w korkach albo jeździć na krótkich dystansach żeby przekroczyć 14 litrów. Przy normalnej jeździe wychodzi 12,5 - 13. Podobnie w drugą stronę, jakbym nie jechał delikatnie to na tych samych trasach mniej niż 10,5 nie osiągnę.

Napisano

> Jeżeli hamuje się silnikiem, to można "odzyskać" prawie tyle samo

> paliwa ile jest potrzebne do późniejszego przyśpieszenia do tej

> samej prędkości.

Zainteresowało mnie to. Możesz jaśniej?

Bo jeśli myślisz o cut off to porównując z jazdą wybiegiem różnica, o ile jest, jest minimalna. Co prawda przy cut off nie jest podawane paliwo ale: 1. działa tylko powyżej określonych obrotów (~2000obrmin-1). 2. Zwalniasz szybciej niż na wybiegu

Napisano

> Jeżeli hamuje się silnikiem, to można "odzyskać" prawie tyle samo

> paliwa ile jest potrzebne do późniejszego przyśpieszenia do tej

> samej prędkości.

Może kolega przybliżyć nam ten proces "odzyskiwania" ?

Nie do końca rozumiem czym różni się hamowanie silnikiem od hamowania hamulcami z punktu widzenia energetycznego.

Napisano

> Może kolega przybliżyć nam ten proces "odzyskiwania" ?

> Nie do końca rozumiem czym różni się hamowanie silnikiem od hamowania

> hamulcami z punktu widzenia energetycznego.

zakładają auto wmiarę współczesne ... \

kolega użył troszkę nietrafionego terminu

ale podczas hamowania silnikiem zużycie paliwa wynosi 0,0

natomiast podczas hamowania na luzie zużycie paliwa występuje , w niewielkiej wartości ale występuje

Napisano

> Może kolega przybliżyć nam ten proces "odzyskiwania" ?

> Nie do końca rozumiem czym różni się hamowanie silnikiem od hamowania

> hamulcami z punktu widzenia energetycznego.

Proste. Hamując hamulcem marnujesz energię, którą wcześniej wykorzystałeś na przyspieszenie. Zamieniasz ją na ciepło tarcz i klocków i tyle. Później musisz znowu przyspieszać.

Napisano

> Zainteresowało mnie to. Możesz jaśniej?

Wracam sobie w środę z Warszawy do Białegostoku, prędkość 100km/h, przed terenem zabudowanym mam średnie spalanie 7,4. Hamuję tylko silnikiem do ok. 65 km/h i tak jadę na V biegu. Średnie spalanie spada do ok 7,1. icon_eek.gif Oczywiście to tylko poglądowo, bo zależy ile km się wcześniej przebyło. Na wyjeździe z miejscowości delikatnie przyśpieszam z powrotem do tych 1000 km/h i na komputerze mam 7,3 l/100km. I nie pisałbym tego gdyby nie to że sytuacja powtórzyła się co najmniej dwa razy. Oczywiście zdarzały się przypadki gdy trzeba było mocniej przyhamować hamulcem, postać na światłach, wyprzedzić coś, wtedy spalanie automatycznie rosło, ale mówię o sytuacji w której tylko zwalniamy i ciągle jedziemy na najwyższym biegu.

BTW, "odzyskać" specjalnie napisałem w cudzysłowie żeby nie brać tego dosłownie.

> Bo jeśli myślisz o cut off to porównując z jazdą wybiegiem różnica, o

> ile jest, jest minimalna. Co prawda przy cut off nie jest

> podawane paliwo ale: 1. działa tylko powyżej określonych obrotów

> (~2000obrmin-1). 2. Zwalniasz szybciej niż na wybiegu

1. U mnie odcięcie działa do ok 1250 obr/min, a to u mnie na V biegu 50 km/h. Trudno określić dokładnie, bo komputer podaje dane z pewnym opóźnieniem. W Astrze-F też było koło 1200-1300, więc to raczej nie kwestia "nowoczesności" silników.

2. To fakt, ale właśnie o to chodzi żeby wyhamować przed ograniczeniem. Zrzucając na luz i hamując hamulcem spalanie będzie nieco wyższe. Nie dużo, bo przecież na biegu jałowym przy 80-100 km/h spalanie wynosi 2-3 l, ale to jednak więcej niż 0,0.

Napisano

> Może kolega przybliżyć nam ten proces "odzyskiwania" ?

> Nie do końca rozumiem czym różni się hamowanie silnikiem od hamowania

> hamulcami z punktu widzenia energetycznego.

Hamując na luzie przy 100 km/h mam spalanie chyba ok 2,0 l/100km albo i więcej, przy czym im niższa prędkość, tym większe spalanie. Hamując silnikiem spalanie jest ciągle 0,0. W tym momencie oszczędzamy paliwo które możemy wykorzystać na pokrycie późniejszego zwiększonego przyśpieszenia do pierwotnej prędkości. W wyniku tego średnie spalanie po przyśpieszeniu niewiele się różni od tego przed wyhamowaniem. To miałem na myśli mówiąc o tym "odzyskiwaniu".

Napisano

> Wracam sobie w środę z Warszawy do Białegostoku, prędkość 100km/h,

> przed terenem zabudowanym mam średnie spalanie 7,4. Hamuję tylko

> silnikiem do ok. 65 km/h i tak jadę na V biegu. Średnie spalanie

> spada do ok 7,1. Oczywiście to tylko poglądowo, bo zależy ile

> km się wcześniej przebyło. Na wyjeździe z miejscowości

> delikatnie przyśpieszam z powrotem do tych 1000 km/h i na

> komputerze mam 7,3 l/100km. I nie pisałbym tego gdyby nie to że

> sytuacja powtórzyła się co najmniej dwa razy.

No ale nic nie odzyskałeś tylko mniej straciłeś.

> 1. U mnie odcięcie działa do ok 1250 obr/min, a to u mnie na V biegu

> 50 km/h. Trudno określić dokładnie, bo komputer podaje dane z

> pewnym opóźnieniem. W Astrze-F też było koło 1200-1300, więc to

> raczej nie kwestia "nowoczesności" silników.

Nie sądzę. Opóźnienie jest dość duże. Gdyby było jak mówisz to przy gwałtownym spadku obrotów silnik mógłby zgasnąć. W układzie podawania masz też jakąś bezwładność i jeśli miałbyś podanie paliwa na 1200 obr to zanim by paliwo sostało podane do cylindra obroty moły by być już za małe.

> 2. To fakt, ale właśnie o to chodzi żeby wyhamować przed

> ograniczeniem. Zrzucając na luz i hamując hamulcem spalanie

> będzie nieco wyższe. Nie dużo, bo przecież na biegu jałowym przy

> 80-100 km/h spalanie wynosi 2-3 l, ale to jednak więcej niż 0,0.

Daj na luz tak, żeby nie hamować. I wtedy podlicz.

Napisano

> Hamując silnikiem spalanie jest ciągle 0,0. W tym momencie

> oszczędzamy paliwo które możemy wykorzystać na pokrycie

> późniejszego zwiększonego przyśpieszenia do pierwotnej

> prędkości. W wyniku tego średnie spalanie po przyśpieszeniu

> niewiele się różni od tego przed wyhamowaniem. To miałem na

> myśli mówiąc o tym "odzyskiwaniu".

Ale hamując silnikiem zwalniasz dużo szybciej - bo przecież silnik działa jak hamulec. Jeżeli nie potrzebujesz zwolnić lepiej wrzucić luz - nie stracisz energii na obracanie tłokami korbowodem itd., Mimo że na luzie spali minimalnie więcej niż podczas hamowania silnikiem to jednak ogólny wynik bedzie na plus.

Napisano

> No ale nic nie odzyskałeś tylko mniej straciłeś.

Ile jeszcze razy mam pisać że dlatego właśnie "odzyskiwanie" napisałem w cudzysłowie?

> Nie sądzę. Opóźnienie jest dość duże. Gdyby było jak mówisz to przy

> gwałtownym spadku obrotów silnik mógłby zgasnąć. W układzie

> podawania masz też jakąś bezwładność i jeśli miałbyś podanie

> paliwa na 1200 obr to zanim by paliwo sostało podane do cylindra

> obroty moły by być już za małe.

Wydaje mi się że opóźnienie w dostarczaniu paliwa przy wielopunktowym wtrysku jest maksymalnie takie jak czas między kolejnymi otwarciami wtryskiwacza. No bo co mogłoby jeszcze to opóźniać? Poza tym prędkość opadania obrotów przy hamowaniu silnikiem (lub nawet sama bezwładność silnika) jest tak wielka że chyba nawet wyłączenie pompy paliwa i późniejsze jej uruchomienie przy 1200 obr/min nie nastręczałoby problemów. wink.gif

Napisano

> Ale hamując silnikiem zwalniasz dużo szybciej - bo przecież silnik

> działa jak hamulec. Jeżeli nie potrzebujesz zwolnić lepiej

> wrzucić luz - nie stracisz energii na obracanie tłokami

> korbowodem itd., Mimo że na luzie spali minimalnie więcej niż

> podczas hamowania silnikiem to jednak ogólny wynik bedzie na

> plus.

Możliwe. Nie twierdzę że nie. Nie robiłem takich prób.

Napisano

> Ale hamując silnikiem zwalniasz dużo szybciej - bo przecież silnik

> działa jak hamulec. Jeżeli nie potrzebujesz zwolnić lepiej

> wrzucić luz - nie stracisz energii na obracanie tłokami

> korbowodem itd., Mimo że na luzie spali minimalnie więcej niż

> podczas hamowania silnikiem to jednak ogólny wynik bedzie na

> plus.

Skoro teoretyzujemy z "nielegalnym" wrzucaniem luzu to ja dorzuce ze można jadąc na luzie wył silnik. Wówczas mamy obie zalety, zerowe spalanie i nie wyhamowywanie przez tłoki zeby.GIF.

Problem moze sie pojawic podczas próby użycia hamulca lub kierownicy biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Skoro teoretyzujemy z "nielegalnym" wrzucaniem luzu to ja dorzuce ze

> można jadąc na luzie wył silnik. Wówczas mamy obie zalety,

> zerowe spalanie i nie wyhamowywanie przez tłoki .

> Problem moze sie pojawic podczas próby użycia hamulca lub kierownicy

Juz o tym bylo w tym watku. Sa samochody, gdzie dziala wspomaganie kierownicy mimo wylaczonego silnika

Napisano

Zaznaczam z gory, ze nie jestem ksiegowym. grinser006.gif Ale lubie monitorowac wysysacz mojej kieszeni. Wyniki dla starego, 20-wentylowego, 125-konnego ADR zainstalowanego w ponad 1300-kilogramowym Audi.

Najwieksza roznica w koszcie przejechania 100 km to ponad 10 zl. Maksymalna roznica w cenie litra Pb95 wyniosla 1,32 zl. Nie tylko cena na stacji decyduje o koszcie 100 km!

[litrow wlanych; przebieg; srednio l/100 km; stacja; cena litra; koszt 100 km]

58,94 l/627,2 km - 9,4 l/100 km (Jet - 3,46) (34,70 zl)

38,92 l/371,9 km - 10,5 l/100 km (Jet - 3,43 + dodatek Liqui Moly Speed Tec 250 ml) (36,30 zl)

54,25 l/606,2 km - 8,9 l/100 km (Jet - 3,65) (30,50 zl)

56,89 l/626,5 km - 9,1 l/100 km (Jet - 3,75) (33,20 zl)

58,49 l/639,2 km - 9,2 l/100 km (Statoil - 4,15) (34,50 zl)

56,08 l/751,7 km - 7,5 l/100 km (Shell - 4,29) (31,10 zl)

58,41 l/711,8 km - 8,2 l/100 km (Shell - 4,28) (35,20 zl)

46,62 l/???,? km - ?,? l/100 km (Shell - 4,29 nie do pelna)

105,09 l/1292,7 km - 8,1 l/100 km (Statoil - 4,49) (35,60 zl)

54,95 l/740,3 km - 7,4 l/100 km (Jet - 4,43) (33,20 zl)

56,07 l/724,4 km - 7,7 l/100 km (Statoil - 4,45) (34,10 zl)

58,46 l/766,3 km - 7,6 l/100 km (Shell - 4,45) (33,80 zl)

60,59 l/827,9 km - 7,3 l/100 km (Shell - 4,39) (32,50 zl)

56,36 l/778,8 km - 7,2 l/100 km (BP - 4,33) (31,60 zl)

57,28 l/775,9 km - 7,4 l/100 km (Statoil - 4,25) (32,10 zl)

60,59 l/772,4 km - 7,8 l/100 km (Statoil - 4,27) (33,15 zl)

59,19 l/702,8 km - 8,4 l/100 km (Shell - 4,26) (35,90 zl)

58,55 l/706,1 km - 8,3 l/100 km (Shell - 4,27-->4,22) (35,40 zl)

58,59 l/714,1 km - 8,2 l/100 km (Jet - 4,38 + Liqui Moly Injection Reiniger 300 ml)(34,60 zl)

60,61 l/756,0 km - 8,0 l/100 km (Arge - 4,29) (35,00 zl)

58,00 l/678,8 km - 8,5 l/100 km (Jet - 4,19) (36,50 zl)

60,49 l/773,8 km - 7,8 l/100 km (Arge - 4,15) (32,70 zl)

57,87 l/658,8 km - 8,8 l/100 km (Jet - 4,20) (36,50 zl)

59,20 l/711,1 km - 8,3 l/100 km (Jet - 4,24) (36,10 zl)

58,62 l/730,6 km - 8,0 l/100 km (Jet - 4,30) (33,90 zl)

59,58 l/731,3 km - 8,1 l/100 km (Jet - 4,41) (34,80 zl)

58,87 l/715,8 km - 8,2 l/100 km (Jet - 4,51) (36,20 zl)

56,28 l/676,5 km - 8,3 l/100 km (Jet - 4,65) (37,40 zl)

59,48 l/719,9 km - 8,3 l/100 km (Arge - 4,73) (38,60 zl)

31,54 l/430,2 km - 7,3 l/100 km (Jet - 4,74) (34,50 zl)

61,96 l/716,7 km - 8,6 l/100 km (Statoil - 4,75) (40,80 zl)

59,71 l/712,8 km - 8,4 l/100 km (Arge - 4,53) (39,90 zl)

59,15 l/763,4 km - 7,7 l/100 km (Jet - 4,45) (34,90 zl)

srednio - 8,2 l/100 km (1869,06 l/22911,9 km)

Katalogowe wartosci dla tego modelu to:

przy 90 km/h: 6,1 l (nigdy nie udalo mi sie zblizyc)

przy 120 km/h: 7,7 l (tak, z kompletem pasazerow i klimatyzacja)

miasto: 10,4 l ( screwy.gif kazda wartosc powyzej 9 l byla osiagana na popsutym termostacie (9,4 l korki, zima), a ponad 10 l udalo sie wykrecic przy probach przekraczania 200 km/h na obwodnicy).

Teraz kilka moich uwag na temat "eco". Teraz stalo sie to modne, ale dla mnie to jazda normalna, codzienna z poszanowaniem sprzetu. Czy przyjemna? Jasne...ale to zalezy od samochodu. wink.gif Czy trudna? Jak patrze z fotela pasazera to bardzo! Nie lepiej zalozyc gaz i jezdzic normalnie? Tzn. jak!?!?!? niewiem.gif

Jednak efektownosc eco drivingu w nowoczesnym dieslu jest duzo wieksza.

A z hasel, ze automatyczna skrzynia jest do kitu bo nie ma przyjemnosci grzebania wajcha oraz, ze eco driving jest tylko dla wlascicieli Skod sie wyrasta.

Pozdrawiam.

Napisano

> Skoro teoretyzujemy z "nielegalnym" wrzucaniem luzu to ja dorzuce ze

> można jadąc na luzie wył silnik. Wówczas mamy obie zalety,

> zerowe spalanie i nie wyhamowywanie przez tłoki .

> Problem moze sie pojawic podczas próby użycia hamulca lub kierownicy

A jak z ponownym rozruchem takiego wyłączonego silnika?

Przekręcamy kluczyk "raz", puszczamy leciutko sprzęgło i zaczyna chodzić czy może lepiej zakręcić rozrusznikiem?

Napisano

> A jak z ponownym rozruchem takiego wyłączonego silnika?

> Przekręcamy kluczyk "raz", puszczamy leciutko sprzęgło i zaczyna

> chodzić czy może lepiej zakręcić rozrusznikiem?

Puszczenie sprzegla w takiej sytuacji moze sie chyba skonczyc przestawieniem rozrzadu/zerwaniem lancucha hmm.gif Teoretycznie jest to to samo co odpalania na pych, czyli rowniez i katalizator oberwalby chyba po dupsku ?

Napisano

> Puszczenie sprzegla w takiej sytuacji moze sie chyba skonczyc

> przestawieniem rozrzadu/zerwaniem lancucha Teoretycznie jest

> to to samo co odpalania na pych, czyli rowniez i katalizator

> oberwalby chyba po dupsku ?

Kurde, ale wszyscy opowiadają bajki z tym przeskakującym rozrządem... Rozrusznik to niby co robi? Ultradzwiękami rozkręca silnik czy jak?

Napisano

> Kurde, ale wszyscy opowiadają bajki z tym przeskakującym rozrządem...

> Rozrusznik to niby co robi? Ultradzwiękami rozkręca silnik czy

> jak?

roznica jest taka jak przy zderzeniu z predkoscia 20km/h a 120km/h.niby to samo a skutki jednak rozne yikes.gif

Napisano

> roznica jest taka jak przy zderzeniu z predkoscia 20km/h a

> 120km/h.niby to samo a skutki jednak rozne

Ale ja nie mówie o redukcji na "2" przy 120km/h i gwałtownym puszczeniu sprzęgła, tylko tak "spokojniej" i puszczać sprzęgło powoli.

Inaczej, jeśli patrzeć z perspektywy oszczędności - warto byłoby pomyśleć

- ile energii weźmie rozrusznik na rozruch (+ sprawność procesu doładowania aku tą samą ilością energii)

- ile paliwa pójdzie na rozruch (komputer na początku chyba daje troche większą dawkę paliwa na wtryskiwacze).

Napisano

> roznica jest taka jak przy zderzeniu z predkoscia 20km/h a

> 120km/h.niby to samo a skutki jednak rozne

jak sie jest sierotą to istnieje multum innych sposobów do popsucia samochodu rotfl.gif

Napisano

Zainspirowany wątkiem postanowiłem dzisiaj sprawdzić i dzisiaj się dzielę:

Utrecht - Koln - Utrecht: często po 150-160 gdzie wolno było. Spalanie 9,1l LPG / 100. Czas - 2 minuty wolniej niż estymował GPS (w jedną stronę)...

Utrecht - Dortmund - Utrecht: kapelusz mode, 130 nigdzie nie przekroczyłem. Spalanie 7,2l LPG / 100... Czas - 10 minut wolniej niż estymował GPS (w jedną stronę).

Faktycznie, dużo oszczędniej. Czas trudno porównywać, bo trasa inna, ale te 2l / 100 są chyba warte tych kilku minut. Szczególnie, że dużo spokojniejszy dojechałem smile.gif

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> Skoro teoretyzujemy z "nielegalnym" wrzucaniem luzu to ja dorzuce ze

> można jadąc na luzie wył silnik. Wówczas mamy obie zalety,

> zerowe spalanie i nie wyhamowywanie przez tłoki .

> Problem moze sie pojawic podczas próby użycia hamulca lub kierownicy

Przepraszam, że odgrzebuje, ale ostatnio wracając z wczasów właśnie zrobiłem coś podobnego. Był korek a droga była dość mocno pochylona. Dojechałem do końca korka i zgasiłem silnik. Postałem z 5 min. i widzę, że samochody ruszają, ale widzę, że za daleko nie pojadę, bo z góry widać aż początek tego korka. Nie uruchamiałem silnika tylko zwolniłem ręczny i potoczyłem się może ze 40-50 m. Kierownica chodziła ciężej, ale dało się kierować. Zachamowałem bez problemu, z tym, że robiłem to na raty, czyli kilkukrotnie naciskając na hamulec. Jedynie co zauważyłem to coraz mniejszy luz pedału hamulca.

Za kolejne pare minut sytuacja się powtarza, z tym, ze teraz udało się podjechać z dobre 100m., ale do końca korka (czyli budowanego ronda) jeszcze daleko. Hamuję i........... i nic, nie ma hamulców yikes.gif. Rozparcie się w fotelu spowodowało tylko delikatne zwalnianie samochodu, ale uderzenie w samochód przede mną wydawało się nieuchronne. Dobrze, że w ostatniej chwili przypomnialem sobie o ręcznym, ten bez problemu zatrzymał samochód na paru metrach palacz.gif. Dobrze również, że wszystko rozgrywało się przy prędkości nie przekraczającej 40 km/h, bo urlop mógł się skończyc niezbyt miło.

Oczywiście silnika nie uruchamiałem aż do końca stania w korku (stałem ok. 30 min.), ale już pamietałem, że jedyny hamulec jaki mam, to ręczny i nie rozpędzałem się do prędkości większej jak 10 km/h grinser006.gif

Nie wiem, czy we wszystkich samochodach wspomaganie ma aż taki wpływ na wydajność hamulców, ale zastanawiające jest teraz dla mnie na co liczą kierowcy holujący się z prędkościami rzędu 90 km/h gdy na drodze wydarzy się coś nagłego.

I bardzo się cieszę, że przytrafiło mi sie coś takiego akurat przy niewielkiej prędkości, bo mogę z tego wyciągnąć wniski na przyszłość.

P.S. Nie wyciągajcie wnisków o sile hamowania po kilku pierwszych hamowaniach po zgaszeniu silnika, wspomaganie traci się dopiero po kilkukrotnym naciśnięciu hamulca nono.gif

Napisano

To co piszesz jest jak najbardziej normalne.

Przy minimalnych prędkościach i mega korkach można spokojnie dojeżdżać na wyłączonym siniku hamując ręcznym. Tak mi się zdarzyło robić gdy stałem parę razy w korkach na zakopiance.

Napisano

Hamuję i........... i nic, nie

> ma hamulców . Rozparcie się w fotelu spowodowało tylko

> delikatne zwalnianie samochodu, ale uderzenie w samochód przede

> mną wydawało się nieuchronne.

Bez przesady kolego, z całą pewnością jest wymagana dużo większa siła, ale jakoś nie bardzo mi się chce wierzyć, że w Fieście (o ile takim autkiem jechałeś) bez wspomagania nie da się hamować. Trzeba po prostu nacisnąć ze znacznie większą siłą ale nie jest tak, że nie ma hamulca wcale albo tylko minimalne

Napisano

> Hamuję i........... i nic, nie

> Bez przesady kolego, z całą pewnością jest wymagana dużo większa

> siła, ale jakoś nie bardzo mi się chce wierzyć, że w Fieście (o

> ile takim autkiem jechałeś) bez wspomagania nie da się hamować.

> Trzeba po prostu nacisnąć ze znacznie większą siłą ale nie jest

> tak, że nie ma hamulca wcale albo tylko minimalne

kolega napisal prawde, po kilka krotnym nacisnieciu pedalu hamulca hamulec robi sie twardy, plyn jest wypompowywany i nastepuje praktyczny brak wspomagania hamulca, oczywiscie da sie go nacisnac, jednak hamulec jest bardzo twardy i ma jakies 20% skutecznosci normalnej pracy. testowane w seicento smile.gif

BTW

uprzedzajac Twoje pytanie odnosnie przypadku holowania, w kazdym samochodzie jest tzw ustawienie do holowania dzieki ktoremu mozna wlaczyc swiatla i jest czesciowe wspomaganie hamowania i kierownicy....

Napisano

> Hamuję i........... i nic, nie

> Bez przesady kolego, z całą pewnością jest wymagana dużo większa

> siła, ale jakoś nie bardzo mi się chce wierzyć, że w Fieście (o

> ile takim autkiem jechałeś) bez wspomagania nie da się hamować.

> Trzeba po prostu nacisnąć ze znacznie większą siłą ale nie jest

> tak, że nie ma hamulca wcale albo tylko minimalne

to sprobuj - bez serwa i podcisnienia nie ma szans na zablokowanie kół - samochod lekko zwalnia mimo przyciskania hamulca na maxa

Napisano

w kazdym

> samochodzie jest tzw ustawienie do holowania dzieki ktoremu

> mozna wlaczyc swiatla i jest czesciowe wspomaganie hamowania i

> kierownicy....

jak odpalisz silnik to tak 270751858-jezyk.gif

Napisano

> BTW

> uprzedzajac Twoje pytanie odnosnie przypadku holowania, w kazdym

> samochodzie jest tzw ustawienie do holowania dzieki ktoremu

> mozna wlaczyc swiatla i jest czesciowe wspomaganie hamowania > i kierownicy....

Może kolega napisać coś więcej?

Napisano

> BTW

> uprzedzajac Twoje pytanie odnosnie przypadku holowania, w kazdym

> samochodzie jest tzw ustawienie do holowania dzieki ktoremu

> mozna wlaczyc swiatla i jest czesciowe wspomaganie hamowania i

> kierownicy....

a gdzie to sie wlacza i jak to dziala?

Napisano

> a gdzie to sie wlacza i jak to dziala?

nie wiem jak jest w innych samochodach, w Seju byl przycisk przy stacyjce, trzeba go wcisnac i przekrecic kluczyk w druga strone niz sie odpala samochod. wtedy mozna wlaczyc swiatla, (nie pala sie kontrolki check na konsoli), dziala czesciowe wspomaganie hamulca, testowalem paro krotnie, oczywiscie opor hamulca jest ale nie puchnie tak smile.gif

Napisano

> stacyjce, trzeba go wcisnac i przekrecic kluczyk w druga strone

> niz sie odpala samochod. wtedy mozna wlaczyc swiatla, (nie pala

> sie kontrolki check na konsoli), dziala czesciowe wspomaganie

> hamulca, testowalem paro krotnie, oczywiscie opor hamulca jest

> ale nie puchnie tak

coo????

też mam ten przycisk i służy on tylko załączeniu postojówek. żadnego wspomagania nie wspomaga!!

serio wierzysz w ten przycisk?? hehe.gif

aaaamc8.jpg

Napisano

> coo????

> też mam ten przycisk i służy on tylko załączeniu postojówek. żadnego

> wspomagania nie wspomaga!!

> serio wierzysz w ten przycisk??

Swoja droga, czyz to nie jest troszke, hm... debilne rozwiazanie, zeby nie moc zalaczyc postojowek bez kluczyka w stacyjce?

Napisano

> Swoja droga, czyz to nie jest troszke, hm... debilne rozwiazanie,

> zeby nie moc zalaczyc postojowek bez kluczyka w stacyjce?

to są postojowe, jak chcesz zamknąć pojazd i udać się na zewnątrz palacz.gif

Napisano

> Swoja droga, czyz to nie jest troszke, hm... debilne rozwiazanie,

> zeby nie moc zalaczyc postojowek bez kluczyka w stacyjce?

fiat bdb to rozwiazał - zeby przez przypadek nei zostawic auta na swiatłach - dzialaja tylko przy zaplonie (nie trzeba pamietac o ich wlaczaniu i wylaczaniu za kazdym razem)

a jak trzeba zostawic auto na swiatłach to wlacza sie ten przycisk i dzialaja normalnie ok.gif

Napisano

> nie wiem jak jest w innych samochodach, w Seju byl przycisk przy

> stacyjce, trzeba go wcisnac i przekrecic kluczyk w druga strone

> niz sie odpala samochod. wtedy mozna wlaczyc swiatla, (nie pala

> sie kontrolki check na konsoli), dziala czesciowe wspomaganie

> hamulca, testowalem paro krotnie, oczywiscie opor hamulca jest

> ale nie puchnie tak

wspomaganie hamulca jest dzieki serwu - a dziala ono na podcisnienie z kolektora ssacego

ten przycisk nie spowoduje powstanai podcisnienia , tym samym nie zadziala na hamulce (to tylko jest do elektorniki swiatel , aby dzialaly bez kluczyka)

Napisano

> coo????

> też mam ten przycisk i służy on tylko załączeniu postojówek. żadnego

> wspomagania nie wspomaga!!

> serio wierzysz w ten przycisk??

u mnie hamulec inaczej zachowywal sie przy tym i inaczej przy totalnie wylaczonym silniku hehe.gif

Napisano

> wspomaganie hamulca jest dzieki serwu - a dziala ono na podcisnienie

> z kolektora ssacego

> ten przycisk nie spowoduje powstanai podcisnienia , tym samym nie

> zadziala na hamulce (to tylko jest do elektorniki swiatel , aby

> dzialaly bez kluczyka)

hmm to ok, moze po prostu jak mnie holowano bylem tak zirytowany ze mialem wrazenie ze hamulec dziala inaczej rotfl.gif

Napisano

> u mnie hamulec inaczej zachowywal sie przy tym i inaczej przy

> totalnie wylaczonym silniku

złudzenie ok.gif

Napisano

> nie wiem jak jest w innych samochodach, w Seju byl przycisk przy

> stacyjce, trzeba go wcisnac i przekrecic kluczyk w druga strone

> niz sie odpala samochod. wtedy mozna wlaczyc swiatla, (nie pala

> sie kontrolki check na konsoli), dziala czesciowe wspomaganie

> hamulca, testowalem paro krotnie, oczywiscie opor hamulca jest

> ale nie puchnie tak

A to rozwiązanie z przyciskiem, to znam z poprzedniego samochodu, czyli z UNO. Pozwala tylko na to, żeby niektóre układy samochodu po wyjąciu kluczyka były pod napięciem (np. światła postojowe). Przy holowaniu ten sam efekt można uzyskać przekręcając kluczyk.

Napisano

> złudzenie

prawdopodobnie tak, powod adrenaliny i tych spraw zlosnik.gif

Napisano

> czyli z UNO. Pozwala tylko na to, żeby niektóre układy samochodu

> po wyjąciu kluczyka były pod napięciem (np. światła postojowe).

ZTCW tylko postojowe i oświetlenie deski załącza się i nic więcej. nie wiem nawet czy STOP się świeci (logicznie byłoby, że tak, ale nie sprawdzałem). żadnego napięcia w inne części pojazdu nie ma

Napisano

> ZTCW tylko postojowe i oświetlenie deski załącza się i nic więcej.

> nie wiem nawet czy STOP się świeci (logicznie byłoby, że tak,

> ale nie sprawdzałem). żadnego napięcia w inne części pojazdu nie

> ma

W Uno miałem to "spsute" i nigdy nie dowiedziałem się jak to do końca działa grinser006.gif

Wiem tylko tyle ile było w instrukcji, a tam była mowa tylko o włączeniu świateł postojowych.

Napisano

> kolega napisal prawde, po kilka krotnym nacisnieciu pedalu hamulca

> hamulec robi sie twardy, plyn jest wypompowywany i nastepuje

> praktyczny brak wspomagania hamulca, oczywiscie da sie go

> nacisnac, jednak hamulec jest bardzo twardy i ma jakies 20%

> skutecznosci normalnej pracy. testowane w seicento

> BTW

W Fieście tych procent jest chyba znacznie mniej, bo nie przypuszczam, że ręczny hamuje ze skutecznością większą od 20%, a hamulec nożny bez wspomagania hamował nieporównywalnie słabiej.

Napisano

> nie wiem nawet czy STOP się świeci

akurat jeśli chodzi o uno to stop-y są przed zapłonem, czyli świecą nawet jak kluczyki wrzucisz do oceanu zlosnik2.gifbiglaugh.gif

Napisano

> akurat jeśli chodzi o uno to stop-y są przed zapłonem, czyli świecą

> nawet jak kluczyki wrzucisz do oceanu

ale nie świecą się z pozycyjnym

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.