Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

znowu o odpowiedzialnych królach szos - dżihad

Featured Replies

Napisano

> Od ostatniej dyskusji o tym dlaczego kierowca TIRa ma zawsze pod górkę i jak to jeździ lepiej od

> innych wiele już było przykładów na potwierdzenie antytezy. Siedziałem sobie jednak cicho i

> nic nie mówiłem. Do dziś.

> Przykład olbrzymiej odpowiedzialności, pełnego profesjonalizmu i tak koniecznej wyobraźni i rozumu

> za kółkiem dał oczywiście.. no kto? kto?

> kierowca TIRa, który zawracał na A4 i zabił kolejnego człowieka w osobówce

> wiem, wiem: pomylił się i żeby nie jechać do kolejnego zjazdu, bo przecież mączka na chlebuś nie

> dojedzie postanowił zawrócić

> Nie twierdzę, że każdy kierowca TIRa to debil, bo nie lubię uogólnień, ale po raz kolejny wychodzi

> na to, że: debil+gabaryt = duży problem.

> Ciekaw jestem co nasi forumowi piewcy etosu pracy króla szos powiedzą na usprawiedliwienie

> powyższego.

polecam zrobić jak ja. Przede wszystkim wybić sobie z głowy, że kierujący zawodowo robią to profesjonalnie. Oni po prostu czerpią z tego zysk a wszelkie przepisy i ograniczenia najczęściej ustawiając "pod siebie". Przestać wierzyć w ich dużo większe umiejętności i zacząć traktować jak zwykłego użytkownika, czasem niestety upierdliwego i niebezpiecznego. Jak coś wybitnie Cię niepokoi to telefon, trzy cyferki i zgłoszenie niebezpiecznego zachowania na drodze. Wszelkie dyskusje nie mają sensu.

Napisano

> polecam zrobić jak ja. Przede wszystkim wybić sobie z głowy, że kierujący zawodowo robią to

> profesjonalnie. Oni po prostu czerpią z tego zysk a wszelkie przepisy i ograniczenia

> najczęściej ustawiając "pod siebie". Przestać wierzyć w ich dużo większe umiejętności i zacząć

> traktować jak zwykłego użytkownika, czasem niestety upierdliwego i niebezpiecznego. Jak coś

> wybitnie Cię niepokoi to telefon, trzy cyferki i zgłoszenie niebezpiecznego zachowania na

> drodze. Wszelkie dyskusje nie mają sensu.

Skoro prowadzenie golfa ftedeii i 40 Tonowego składu to to samo to gratki dla Ciebie ok.gif

Nie wytrzymałem sciana.gif

Napisano

> a wszelkie przepisy i ograniczenia

> najczęściej ustawiając "pod siebie".

No to się zgadza i tyczy wszystkich polskich kierowców - zarówno zawodowych jak i amatorów.

> Przestać wierzyć w ich dużo większe umiejętności

No takie rzeczy to też chyba tylko w Polsce. Tutaj ludzie robiący parę km dziennie tą samą trasą, małym i zwinnym autkiem posiadają takie same, a zwykle nawet większe umiejętności od kierowców zawodowych. smile.gif

Napisano

> Skoro prowadzenie golfa ftedeii i 40 Tonowego składu to to samo to gratki dla Ciebie

> Nie wytrzymałem

Zaraz, ale o czym Ty piszesz, jaki golf? Mam prawko CE i wiem jak to jest jadąc dużym. Wali mi się w pracy i muszę szukać czegoś nowego, mimo to w żadnym wypadku nie pójdę jeździć dużymi bo warunki pracy w Polsce zmuszają do bycia pajacem a nie odpowiedzialnym człowiekiem. Niestety masa osób godzi się na te żenujące warunki a potem płacz jak to źle za kółkiem. Nalepiej ujął to chyba wykładowca na kursie na przewóz rzeczy, który robiłem parę lat temu: panowie, jeśli jeździć to tylko na zachodzie bo tam wszyscy, łącznie z pracodawcą, szanują pracę kierowcy. W Polsce kierowca jest najgorszym psem- w budzie śpi, na koło leje i batem go popędzają jak za wolno robi.

Napisano

> No to się zgadza i tyczy wszystkich polskich kierowców - zarówno zawodowych jak i amatorów.

Owszem ale z małą różnica. Kiedyś wmawiałem sobie, że kierowca zawodowy dużo więcej przewidzi i wcześniej zapobiegnie nieszczęściu. Zbyt wiele razy się zawiodłem. Sam parę lat jeździłem zawodowo i wiem, że w branży nie ma lekko.

> No takie rzeczy to też chyba tylko w Polsce. Tutaj ludzie robiący parę km dziennie tą samą trasą,

> małym i zwinnym autkiem posiadają takie same, a zwykle nawet większe umiejętności od kierowców

> zawodowych.

Jeśli umiejętności = rutyna to bez wątpienia

Napisano

> Zaraz, ale o czym Ty piszesz, jaki golf? Mam prawko CE i wiem jak to jest jadąc dużym.

I takie herezje piszesz?? Śmigając dużym mniejsze umiejętności?? rotfl.gif

Napisano

> I takie herezje piszesz?? Śmigając dużym mniejsze umiejętności??

Logiczne, że nie. Szkoda, że śmigając dużym nie można tego robić profesjonalnie czyli wzorem dla innych. Jak już nie zgadzasz się na łamanie przepisów o czasie pracy to musisz gonić ile wlezie żeby się zmieścić w normie. Z resztą komu ja tłumaczę? hehe.gif

Moje zdanie jest takie: Kierowca zawodowy powinien być profesjonalnym wykonawcą swojej pracy czyli bez względu na okoliczności dojechać cało i bezpiecznie.Za to powinien dostać godne wynagrodzenie. U nas przyjęło się, że zawodowy to ten, co za kasę zrobi co mu każą. A jak go postraszymy brakiem kasy to pojedzie szybciej. Zgodzisz się ze mną?

Napisano

> Logiczne, że nie. Szkoda, że śmigając dużym nie można tego robić profesjonalnie czyli wzorem dla

> innych. Jak już nie zgadzasz się na łamanie przepisów o czasie pracy to musisz gonić ile

> wlezie żeby się zmieścić w normie. Z resztą komu ja tłumaczę?

> Moje zdanie jest takie: Kierowca zawodowy powinien być profesjonalnym wykonawcą swojej pracy czyli

> bez względu na okoliczności dojechać cało i bezpiecznie.Za to powinien dostać godne

> wynagrodzenie. U nas przyjęło się, że zawodowy to ten, co za kasę zrobi co mu każą. A jak go

> postraszymy brakiem kasy to pojedzie szybciej. Zgodzisz się ze mną?

Tu akurat się zgodzę. Gdyby większe były kontrole na firmach i dobrze rypali szefów po kieszeni za najmniejsze przewinienie kierowcy i za brak zapisu każdej minuty z auta to pod karą zwolnienia byśmy jeździli idealnie i przepisowo. A tak niestety nie jest i strasznie ubolewam nad tym iż ITD tak rzadko robi naloty na firmy i na auta na drogach. Większe kontrole + duże kary = spokój na drodze ok.gif

Napisano
  • Autor

> Tu akurat się zgodzę. Gdyby większe były kontrole na firmach i dobrze rypali szefów po kieszeni za

> najmniejsze przewinienie kierowcy i za brak zapisu każdej minuty z auta to pod karą zwolnienia

> byśmy jeździli idealnie i przepisowo. A tak niestety nie jest i strasznie ubolewam nad tym iż

> ITD tak rzadko robi naloty na firmy i na auta na drogach. Większe kontrole + duże kary =

> spokój na drodze

czy mam rozumiec, ze posrednio przyznales wreszcie, ze kierowcy zestawow nie do konca jezdza tak, jak bysmy wszyscy sobie tego zyczyli?

Napisano

> czy mam rozumiec, ze posrednio przyznales wreszcie, ze kierowcy zestawow nie do konca jezdza tak,

> jak bysmy wszyscy sobie tego zyczyli?

Ale gdzie ja kiedykolwiek napisałem że jeżdżą idealnie?? Tak, nie śmigamy idealnie bo jesteśmy do tego pośrednio przymuszani ale kierowcy osobówek też bardzo często nie mają wyobraźni no.gif

Napisano

> Tu akurat się zgodzę. Gdyby większe były kontrole na firmach i dobrze rypali szefów po kieszeni za

> najmniejsze przewinienie kierowcy i za brak zapisu każdej minuty z auta to pod karą zwolnienia

> byśmy jeździli idealnie i przepisowo. A tak niestety nie jest i strasznie ubolewam nad tym iż

> ITD tak rzadko robi naloty na firmy i na auta na drogach. Większe kontrole + duże kary =

> spokój na drodze

Dokładnie. Ale tak niestety nie jest. Przedsiębiorcy nie są kontrolowani wystarczająco, pozwalają sobie na sporo i tego samego wymagają od pracowników. A pracownicy mimo wszystko zgadzają się na taką pracę i to na nich spada odpowiedzialność za to co się dzieje na drogach. O tym kto jest temu winien nie chcę dyskutować.

Ciekawostka z Anglii: kolega poszedł do pracy i po podstawieniu się do załadunku kazali mu samodzielnie zapakować samochód. Zrobił to bo pojechał po towar i musiał z nim wrócić a nikt za niego by nie załadował. Po powrocie jasno powiedział, że albo ktoś mu to będzie ładował albo szuka sobie innej pracy. Przeprosili go za tą sytuację i jeździł dalej. U nas nie dość, że kierowca pracuje na styk z tacho to jeszcze w NALEŻNYCH MU PRZERWACH zachrzania wokół pojazdu. I cieszy się, bo udaje mu się oszukiwać. Tylko kogo, siebie? hehe.gif Bo chyba nie pracodawcę skoro zgadza się na wykonywanie czegoś ponad logicznie wymagane za friko.

Napisano
  • Autor

> Ale gdzie ja kiedykolwiek napisałem że jeżdżą idealnie?? Tak, nie śmigamy idealnie bo jesteśmy do

> tego pośrednio przymuszani ale kierowcy osobówek też bardzo często nie mają wyobraźni

alleluja! myślę, że to powinno zakończyć na jakiś czas tego typu dyskusje tutaj. nieśmiało wnoszę o kłódeczkę.

20.GIF

Napisano

> alleluja! myślę, że to powinno zakończyć na jakiś czas tego typu dyskusje tutaj. nieśmiało wnoszę o

> kłódeczkę.

i tu tez się zgodzę 20.GIF20.GIF

kładę się bo o 3:00 jadę na rybki. Będę łowił wąsatego 30.GIF

Napisano

> potwierdzam - tak samo bym w tego tira wywalił instynktownie w prawo, bo widze swiatla auta

> jadacego pod prąd !!! A w nocy, majac swiatla prosto w oczy, zanim sie zorientujesz ze w

> poprzek drogi jest naczepa ... juz nie zyjesz

> M.

Dokładnie tak mogło być.

P.S.

Znowu mi "L" nie dobija na klawiaturze i zaraz się będą nabijać, że nie umiem pisać wyrazów w 3 os. l.p. facepalm.gif

Napisano

> Tu mogło być inaczej, np. 160 km/h ustawione na tempomacie i pełen relaks jazdy.

Wiesz, jak dla mnie 160 km/h wyklucza "pełen relaks jazdy", szczególnie w polskich warunkach.

Oczywiście, że kierowca ciężarówki (to dla Sibui'a hehe.gif) jest zabójcą, ale ja jeżdżąc w PL zakładam że otaczają mnie zabójcy i chcę się nie dać zabić.

Napisano

> czy mam rozumiec, ze posrednio przyznales wreszcie, ze kierowcy zestawow nie do konca jezdza tak,

> jak bysmy wszyscy sobie tego zyczyli?

Kierowcy zestawów jeżdżą tak samo jak inni użytkownicy dróg - dostosowują się do warunków i kultury jazdy w Polsce. Mimo to uważam, że wzbudzają taką dużą niechęć dlatego, że dla kierowców samochodów osobowych są zawalidrogami (jak jadę osobówką to sam za nimi nie przepadam). W kwestii bezpieczeństwa mimo wszystko lepiej się czuję wśród nich.

Druga sprawa to właśnie takie wypadki jak omawiany w temacie. Procentowo jest ich niewiele, czego potwierdzenie można znaleźć choćby w statystykach wypadków. Jednak jeśli już coś się zdarza, to jest bardzo skutecznie nagłaśniane przez media, a ludzie chłoną jak gąbka takie newsy.

A wszystkiemu i tak winny jest brak dróg crazy.gif Jak w kuchni o wymiarach 3x4m zamkniemy 10 kucharzy to też wyniknie z tego jeden wielki konflikt. Każdy będzie próbował wykonać swoją pracę potykając się i trącając innych.

Napisano

> A wszystkiemu i tak winny jest brak dróg Jak w kuchni o wymiarach 3x4m zamkniemy 10 kucharzy to

> też wyniknie z tego jeden wielki konflikt. Każdy będzie próbował wykonać swoją pracę potykając

> się i trącając innych.

hehe.gif Tak, zwłaszcza w tym przypadku wszystkiemu jest winny brak dróg hahaha.gif

Napisano

> Może ABS mu "pomógł" i wydłużył droge hamowania ?

Nooo.

Gdyby go odłączył, to by przeżył.

Napisano

> że nie wyhamował przed, z daleka widoczną (biała naczepa w nocy jest jednak

> A widzisz gdzieś na zdjęciach ślady hamowania? - taka była "z daleka widoczna".

Sugerujesz, że koleś śmigał poboczem (bo skoro nie widział i przygrzał z pozycji którą jechał, bez hamowania...)?

Napisano

> Ale co tu debatować? Wina jest kierownika dużego i tyle I jak zwykle TIRy to zło. Oki ja już się

> przyzwyczaiłem

nie no oczywiście, zawracanie na autostradzie to normalna i dozwolona rzecz co prowadzi do jedynych słusznych wniosków że kierowca TIRa był geinuszem i jest kompletnie niewinny zaistniałej sytuacji hehe.gif

Napisano

> Tak, zwłaszcza w tym przypadku wszystkiemu jest winny brak dróg

Nie odnosiłem się do tego przypadku, tylko ogólnej sytuacji na drogach. Zawsze musi się znaleźć taki, który zinterpretuje po swojemu, eeeh icon_rolleyes.gif

Napisano

> nie no oczywiście, zawracanie na autostradzie to normalna i dozwolona rzecz co prowadzi do jedynych

> słusznych wniosków że kierowca TIRa był geinuszem i jest kompletnie niewinny zaistniałej

> sytuacji

Wiesz ilu geniuszy w osobowych widziałem na autostradach?? I to do tego Polacy no.gif przejechał zjazd i nawrotka albo cofanie no.gif alle co wolno wojewodzie to....... no.gif

Napisano

> Nooo.

> Gdyby go odłączył, to by przeżył.

To by musiał być autokącikowiczem. Tutaj mistrzowie wyciągają bezpieczniki, bo potrafią lepiej hamować.

Napisano

> Zastanawia mnie tylko po co im tacho jak jeżdżą jak chcą

to tak jak z kreceniem budzikow zeby.GIF sa firmy ktore przerobia ci tak tacho ze przy 140 zapisuje przepisowe nie wiem np 70 czy 80 zlosnik.gif

Napisano

> to tak jak z kreceniem budzikow sa firmy ktore przerobia ci tak tacho ze przy 140 zapisuje

> przepisowe nie wiem np 70 czy 80

Gorzej jak ITD takie auto śmignie na drodze. Wtedy to jest fan i zabawa hehe.gif

Napisano

> Gorzej jak ITD takie auto śmignie na drodze. Wtedy to jest fan i zabawa

A to wielki problem ominąć ITD jak się ma CB niewiem.gif

Napisano

> A to wielki problem ominąć ITD jak się ma CB

Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem ok.gif

Napisano

> Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem

No przeczytałem i zrozumiałem wink.gif

Jakoś nigdy nie słyszałem o pościgu w wykonaniu ITD clown.gif a o sposobach ich omijania i owszem.

Napisano

> No przeczytałem i zrozumiałem

No zlosnik.gif

> Jakoś nigdy nie słyszałem o pościgu w wykonaniu ITD a o sposobach ich omijania i owszem.

Oj scigają, scigają ok.gifzlosnik.gif

Napisano

> No przeczytałem i zrozumiałem

> Jakoś nigdy nie słyszałem o pościgu w wykonaniu ITD a o sposobach ich omijania i owszem.

Jak kumpel patelnią zaczął ich omijać to musiał załatwiać dźwig do wyciągnięcia naczepy z błota rotfl.gif

Napisano

> A to wielki problem ominąć ITD jak się ma CB

ostatnio ponoć na dk88 krokodylek na hulajnodze śmigał i ściągał z drogi co ciekawsze egzemplarze (na CB słyszałem jak jechałem tą drogą - osobście nie widziałem).

pozdr

Napisano

> A to wielki problem ominąć ITD jak się ma CB

A po co ich omijać? Przecież SAMI święci TIR-ami jeżdżą, wszystko mają sprawne, ładunek nawet mniejszy niż dopuszczalny...Nie mają się czego "krokodyle" czepić... rotfl.gif

Napisano

A czy jest możliwe, że kierowca tej ciężarówki wcale nie zamierzał zawracać tylko ostro hamował i postawiło go w poprzek?

Napisano

> A czy jest możliwe, że kierowca tej ciężarówki wcale nie zamierzał zawracać tylko ostro hamował i

> postawiło go w poprzek?

Jeżeli już jechał pod prąd to tak - ale na to powinny wskazywać ślad hamowania

Napisano

> Nic tu nie napiszę o kierowcy TIRa. Za to zadam pytanie: z jaką prędkością musiał jechać kierowca

> osobówki, że nie wyhamował przed, z daleka widoczną (biała naczepa w nocy jest jednak

> widoczna), postawioną w poprzek drogi, naczepą?

> mar00ha

Zwróć uwagę, że ciągnik był już ustawiony pod prąd, więc światłami świecił prosto w oczy kierowcy Nissana. W takiej sytuacji wszystko, co znajduje się za oślepiającymi świaatłami, staje się niewidoczne. Sam w takiej sytuacji bym nie podejrzewał, że to nie ktoś jadący pod prąd (a kilku takich miałem okazję mijać w czasie budowy węzła Sośnica na A4, gdy chwilowo zamykano ruch), a stojący w poprzek pasa zestaw, którego naczepy nie widzę.

Napisano

> A czy jest możliwe, że kierowca tej ciężarówki wcale nie zamierzał zawracać tylko ostro hamował i

> postawiło go w poprzek?

O tym samym pomyślałem. Gość mógł zasnąć, a jak się ocknął przy barierce to wykonał gwałtowny manewr i go obróciło hmm.gif

Napisano

> Nooo.

> Gdyby go odłączył, to by przeżył.

Twoim zdaniem nie wydłuża drogi hamowania ?

I nie wypowiadaj się jak zwykle, że coś jest albo białe, albo czarne i albo żyje, albo nie żyje

Napisano

> Twoim zdaniem nie wydłuża drogi hamowania ?

> I nie wypowiadaj się jak zwykle, że coś jest albo białe, albo czarne i albo żyje, albo nie żyje

W przypadku normalnego, przeciętnego kierowcy (więc nie autokącikowicza) SKRÓCI - bo normalny, przeciętny kierowca w sytuacji awaryjnej bez ABS-u nie jest w stanie hamować tak skutecznie, jak z ABS-em.

Napisano

> Twoim zdaniem nie wydłuża drogi hamowania ?

W warunkach suchej nawierzchni w połączeniu z systemami typu Dual Rate (VAG) czy innym brake assistance, które od dawna są już standardem w samochodach - owszem, SKRACA drogę hamowania. Po prostu zapewnia maksymalne skuteczne hamowanie w danych warunkach. Inaczej jest na śniegu.

Napisano

> Kierowcy autobusów nie lepsi...wyładowany ludźmi i wyprzedzali mnie jak leciałem przepisowe 130km/h

> tiry tak samo...

Wolałbym jechać za tirem 130km/h niż za gościem, który jedzie 50-60km/h i nie pozwala się wyprzedzić. Rozumiem - deszcz. Ale jak jechał samochód z przeciwka, potrafił zjechać na swoja stronę.

Zdjęcie z piątku.

284121851-zdj%EAcie0194_001.jpg

"Debili" nigdzie nie brakuje i twierdzę, że w osobówkach jest ich więcej i częściej osobówki stwarzają zagrożenia.

Napisano

> Jeżeli już jechał pod prąd to tak - ale na to powinny wskazywać ślad hamowania

Byłyby czarne pasy jak nic a tu ani śladu.

Napisano

> Wolałbym jechać za tirem 130km/h niż za gościem, który jedzie 50-60km/h i nie pozwala się

> wyprzedzić. Rozumiem - deszcz. Ale jak jechał samochód z przeciwka, potrafił zjechać na swoja

> stronę.

> Zdjęcie z piątku.

> "Debili" nigdzie nie brakuje i twierdzę, że w osobówkach jest ich więcej i częściej osobówki

> stwarzają zagrożenia.

Dałbym głowę, że jechałem tą drogą nad morze, gdzieś w okolicach Rowów czy jakoś tak hmm.gif no chyba, że jest wiele takich wąskich dróg z takimi drzewami po bokach niewiem.gif

Napisano

> Twoim zdaniem nie wydłuża drogi hamowania ?

W PEWNYCH, SPECYFICZNYCH WARUNKACH ABS wydłuża drogę hamowania.

Tutaj PODOBNO mieliśmy do czynienia z suchą nawierzchnią asfaltową. Równą.

Samochód to ZTCW kaszkaj - tam jest brake assist.

W takim przypadku w porównaniu z klasycznym układem h-cowym droga hamowania awaryjnego będzie KRÓTSZA.

Tym krótsza, im bardziej niedoświadczony kierowca siedział za kierownikiem i im mniej wie jak NAPRAWDĘ hamuje się awaryjnie.

> I nie wypowiadaj się jak zwykle, że coś jest albo białe, albo czarne i albo żyje, albo nie żyje

Taaak, oczywiście, Chorzynku mój drogi, miszczu kierownicy najsłodszy, ścigancie podwórkowy...

Napisano

> To by musiał być autokącikowiczem. Tutaj mistrzowie wyciągają bezpieczniki, bo potrafią lepiej

> hamować.

Prawda ?

Napisano

> Zwróć uwagę, że ciągnik był już ustawiony pod prąd, więc światłami świecił prosto w oczy kierowcy

> Nissana. W takiej sytuacji wszystko, co znajduje się za oślepiającymi świaatłami, staje się

> niewidoczne.

I tu kłania się to, że wciąż wiele zestawów nie jest (jeszcze) oznakowanych taśmami konturowymi, tak jak jest to w nowych wymogach...

Napisano

> Dałbym głowę, że jechałem tą drogą nad morze, gdzieś w okolicach Rowów czy jakoś tak

Droga z Dzieżgonia do Mikołajek Pomorskich

> no chyba, że

> jest wiele takich wąskich dróg z takimi drzewami po bokach

To jest normalna droga, na której miną sie dwa ciężarowe. Wiem, bo sam nią jeździłem Manem, a z Dzieżgonia jeździ dużo ciężarówek wożących żwir.

Napisano

> W PEWNYCH, SPECYFICZNYCH WARUNKACH ABS wydłuża drogę hamowania.

> Tutaj PODOBNO mieliśmy do czynienia z suchą nawierzchnią asfaltową. Równą.

> Samochód to ZTCW kaszkaj - tam jest brake assist.

> W takim przypadku w porównaniu z klasycznym układem h-cowym droga hamowania awaryjnego będzie

> KRÓTSZA.

> Tym krótsza, im bardziej niedoświadczony kierowca siedział za kierownikiem i im mniej wie jak

> NAPRAWDĘ hamuje się awaryjnie.

Wiesz, że czasami wystarczy dosyć nieduża nierówność i auto klasy średniej z jakimkolwiek elementem zawieszenia nie do końca sprawnym lub wyeksploatowanym może nie reagować tak skutecznie...Dyskutować można do woli, ja tak naprawdę ekspertem od wypadków nie jestem, a rzuciłem jedynie domysł..

> Taaak, oczywiście, Chorzynku mój drogi, miszczu kierownicy najsłodszy, ścigancie podwórkowy...

Ja Ciebie też, mój Ty miliardzie w rozumie 526.gifzlosnik.gif

Napisano

> Wiesz, że czasami wystarczy dosyć nieduża nierówność i auto klasy średniej z jakimkolwiek elementem

> zawieszenia nie do końca sprawnym lub wyeksploatowanym może nie reagować tak

> skutecznie...Dyskutować można do woli, ja tak naprawdę ekspertem od wypadków nie jestem, a

> rzuciłem jedynie domysł..

Tak, ale tam gdzię dziura czy nierówność zakłóca działanie ABS (wydłużając drogę hamowania) , samochód bez ABS już leci bokiem.

Napisano

> Droga z Dzieżgonia do Mikołajek Pomorskich

> To jest normalna droga, na której miną sie dwa ciężarowe. Wiem, bo sam nią jeździłem Manem, a z

> Dzieżgonia jeździ dużo ciężarówek wożących żwir.

Ok, ja wiem że ona "daje radę" ale wrażenie potęgują te drzewa grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Droga z Dzieżgonia do Mikołajek Pomorskich

nie ma takiej miejscowości, więc może Ci się śniło?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.