Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Taki case (nowe vs. uzywane)

Featured Replies

Napisano

Takie luzne rozwazania.

Auto nowe za ok. 70k vs. uzywane za ok. 40k

Chcialbym zobaczyc jak bedzie wygladal prawdziwy koszt przez powiedzmy 4 lata.

Nowe:

- wiekszy kompakt (a wlasciwie mini van), bdb. wyposazenie, silnik diesela, niestety manualna skrzynia biegow

- koszty serwisu: 0 zl (gwarancja 4 lata) - dlatego 0 bo okresowe serwisy zblizone w koszcie do auta nr 2

- tansze ubezpieczenie dzieki pakietom - ok. 1200-1300 zl/rok

- mniejsze spalanie o ok. 2l/100km - przebieg roczny 20.000 km

- utrata wartosci: szacuje, ze bedzie warte ok. 40-45k (cennikowo w chwili obecnej ok. 100k)

Uzywane:

- klasa wyzsza, bdb. wyposazenie, lepsze materialy, wiekszy silnik diesela (V6), automat food.gif

- koszty serwisu: szacunkowo 3.000 rok (awarie, dodatkowe zakupy np. opon, okresowe wymiany typu rozrzad)

- drozsze ubezpieczenie

- wieksze spalanie

- utrata wartosci: znowu szacunek, ze wartosc wyniesie 20k

Koszt nowego: utrata 30k + ubezpieczenie ok. 5,2k = 35.200 zl + powiedzmy zysk z trzymania wyjsciowej roznicy na koncie 6k = 41.200 zl

Koszt uzywanego: utrata 20k + ubezpieczenie ok. 10k + serwisy 12k + roznica w spalaniu 7k = 49.000 zl

Oczywiscie do tego dochodza wszystkie inne koszty, ale zakladamy, ze sa one rowne.

W przypadku uzywanego koszt tych serwisow jest dosyc optymistycznie zalozony bo moze pasc sporo kosztowych rzeczy.

Nowym jednak po 4 latach nadal jezdzimy a uzywke prawdopodobnie musimy zmienic.

Przyjemnosc uzytkowania uzywki oczywiscie duzo wieksza bo jednak automat i 2 klasy wyzej.

Reasumujac: zakup 30k tanszy, uzytkowanie 10k drozsze. Niby 20k zostaje w kieszeni (przynajmniej w ujeciu 4 letnim).

Co o tym myslicie?

Napisano

> Przyjemnosc uzytkowania uzywki oczywiscie duzo wieksza bo jednak automat i 2 klasy wyzej.

Tiaaa... gorzej jak 50% tej przyjemnosci zajmuja rozwazania co zaraz sie zepsuje i co bede musial wymienic w najblizszym czasie no.gif

Napisano
  • Autor

> Tiaaa... gorzej jak 50% tej przyjemnosci zajmuja rozwazania co zaraz sie zepsuje i co bede musial

> wymienic w najblizszym czasie

nowe produkty tez nie sa wolne od wad, a nawet mozna powiedziec, ze sa coraz gorsze

jedynym plusem jest to, ze producent placi za naprawy (a i w ostnich czasach to coraz mniej oczywiste)

a jeszcze do tego wkurzasz sie na niekompetentne ASiO

BTW to nowe to Reno zlosnik.gif

Napisano

Dla mnie takie rozważanie jest krótkie i proste.

Zakładam ile mogę wydać$$$

Co w tej cenie kupie nowego

Jak spełnia moje oczekiwania to kupuje nowy i ciesze się, że mi nikt w fotel nie pierdział.

Jak mnie na nowy nie stać, poszukałbym czegoś spełniającego moje oczekiwania z wypierdzianym fotelem, ale w tej samej klasie.

Napisano

> BTW to nowe to Reno

To nie rób dramatów, tylko weź na koniec roku medzię po gośce i będzie luz...

Napisano

> Takie luzne rozwazania. (...) > Co o tym myslicie?

> Takie luzne rozwazania. (...)> Co o tym myslicie?

Nowe:

- utrata wartości 30.000 zł (IMHO bedzie wiekszy)

- koszt ubezpieczenia: 10.000 zł

+mniejsze spalanie 2 l/100km, czyli 8.000 zł (4 zł / litr)

po 4 latach zostajesz z autem za 40.000 zł, a na eksploatację wydałeś 40.000 zł i jesteś 8.000 zł do przodu na paliwie

Używane:

- spadek wartości: 20.000 zł

- koszt ubezpieczenia: 8.000 zł (dobre ubezpieczenia starszych aut kosztują)

- 12.000 zł na naprawy w związku z zakupem starszego auta

+zysk z lokaty: 6.000 zł

po 4 latach masz auto za 20.000 zł, 36.000 zł na lokacie, ale wydałeś 12.000 zł na naprawy i 8.000 zł wiecej na paliwo.

NOWE: 40.000 zł (auto) + 8.000 zł (zysk z paliwa) - 10.000 zł (ubezpieczenie = 38.000 zł

UŻYWANE: 20.000 zł (auto) + 36.000 zł (lokata) - 8.000 zł (ubezpieczenie) -12.000 zł (serwisy) = 36.000 zł

No to masz odpowiedź: kup nowe, bo.... jest tańsze.

PS. Wg mnie 12.000 zł na serwisy przez 100kkm to za dużo. Jak kupujesz dobre auto za 40.000 zł, to nie powinienneś zainwestować przez 100kkm wiecej niż 6.000 zł. Co nie zmienia faktu, że w całości zmienia to obraz na korzyść używanego tylko o 6.000 zł, czyli 125 zł / m-c

Jak Ci nie zależy na "prestiżu i kupowaniu nowego w salonie" - kup używany w dobrym stanie za 25.000 zł, a resztę wrzuć na lokatę.

Napisano

> nowe produkty tez nie sa wolne od wad, a nawet mozna powiedziec, ze sa coraz gorsze

> jedynym plusem jest to, ze producent placi za naprawy (a i w ostnich czasach to coraz mniej

> oczywiste)

A stare auta sa jak wino... Po jakims czasie robi sie z nich ocet zlosnik.gif

> a jeszcze do tego wkurzasz sie na niekompetentne ASiO

> BTW to nowe to Reno

No to ma 3 lata gwary a renault pojechalo w gore z Q ok.gif

Napisano
  • Autor

> NOWE: 40.000 zł (auto) + 8.000 zł (zysk z paliwa) - 10.000 zł (ubezpieczenie = 38.000 zł

> UŻYWANE: 20.000 zł (auto) + 36.000 zł (lokata) - 8.000 zł (ubezpieczenie) -12.000 zł (serwisy) =

> 36.000 zł

> No to masz odpowiedź: kup nowe, bo.... jest tańsze.

nie bardzo rozumiem logiki Twojej wyliczanki

poza tym ubezpieczenie nowego bedzie tansze niz tego starego ze wzgledu na pakiety dealerskie oraz stare w wysokiej grupie ryzyka smile.gif

> PS. Wg mnie 12.000 zł na serwisy przez 100kkm to za dużo. Jak kupujesz dobre auto za 40.000 zł, to

> nie powinienneś zainwestować przez 100kkm wiecej niż 6.000 zł.

hehehe, nie przy klasie wyzszej

mialem takie same i przez 8 miechow wydalem 6 tys (no bez tego co zalozylismy, ze jest takie samo 5 tys) a w przyszlym roku mialem robic rozrzad za 3 tys

Bazujac na moich doswiadczeniach to jednak 12k jest wartoscia optymistyczno-realistyczna

> Jak Ci nie zależy na "prestiżu i kupowaniu nowego w salonie" - kup używany w dobrym stanie za

> 25.000 zł, a resztę wrzuć na lokatę.

ale ktory niby???

Napisano

> Reasumujac: zakup 30k tanszy, uzytkowanie 10k drozsze. > Niby 20k zostaje w kieszeni (przynajmniej w

> ujeciu 4 letnim).

> Co o tym myslicie?

Nowe auto oferuje przedewszystkim pewny stan wyjsciowy i przewidywalne koszty eksploatacji.

Z uzywanym mozna trafic roznie - może okazać się bezawaryjny; z drugiej strony jak bedziesz mial pecha to w klasie średniej / wyzszej wystarczy raptem kilka napraw by cale te oszczednosci wzieły w łeb.

Kwestia czy dla przyjemnosci jazdy lepszym autem akceptujesz bardziej upierdliwa eksploatacje i ryzyko nieprzewidzianych wydatkow.

Napisano
  • Autor

> Nowe auto oferuje przedewszystkim pewny stan wyjsciowy i przewidywalne koszty eksploatacji.

> Z uzywanym mozna trafic roznie - może okazać się bezawaryjny; z drugiej strony jak bedziesz mial

> pecha to w klasie średniej / wyzszej wystarczy raptem kilka napraw by cale te oszczednosci

> wzieły w łeb.

qrcze, juz raz dokonalem takie wyboru rozsadku zmieniajac Punto HGT na Logana

finansowo ruch byl super, ale jak sie tylko trafila okazja to kupilem a6 (inna sprawa, ze mozna powiedziec, ze ze znana przeszloscia)

> Kwestia czy dla przyjemnosci jazdy lepszym autem akceptujesz bardziej upierdliwa eksploatacje i

> ryzyko nieprzewidzianych wydatkow.

no to jest faktycznie dylemat

jeszcze mam koncept zeby wziac cos na przeczekanie i czekac na nastepne auto ze sprawdzonego zrodla

tylko, ze nie lubie zmieniac aut za czesto...

Napisano

> qrcze, juz raz dokonalem takie wyboru rozsadku zmieniajac Punto HGT na Logana

> finansowo ruch byl super, ale jak sie tylko trafila okazja to kupilem a6 (inna sprawa, ze mozna

> powiedziec, ze ze znana przeszloscia)

> no to jest faktycznie dylemat

No niestety - jak ma sie fajne uzywane auto to sie narzeka na koszty i upierdliwosc eksploatacji, z koleji w nowym i bezawaryjnym narzeka sie na slabsze osiagi i gorsze wyposazenie - i tak zle i tak nie dobrze grinser006.gif

> jeszcze mam koncept zeby wziac cos na przeczekanie i czekac na nastepne auto ze sprawdzonego zrodla

> tylko, ze nie lubie zmieniac aut za czesto...

Osobiscie bym w to nie wchodzil - prowizorki czesto bywaja dosc trwale, a wiadomo ze przy kazdej zmianie jakies koszty pozakupowe trzeba poniesc, ktore rzadko kiedy zwracaja przy odsprzedazy.

IMO warto tez przemyslec obecny zakup pod katem pozniejszej odsprzedazy. Kilkuletnie auto kupione jako nowe w polskim salonie i od pierwszego wlasciciela bedzie zapewne latwiej sprzedac niz (wtedy) ok. 10 letnie auto klasy wyzszej, pochodzace z zagranicy. Koszty robocizny i czesci ida w gore i mam wrazenie, ze w Polsce niedlugo bedzie tak jak w wiekszosci krajow zachodnich gdzie malo kogo stac na utrzymanie auta klasy sredniej / wyzszej starszego niz 10 lat.

Napisano
  • Autor

> No niestety - jak ma sie fajne uzywane auto to sie narzeka na koszty i upierdliwosc eksploatacji, z

> koleji w nowym i bezawaryjnym narzeka sie na slabsze osiagi i gorsze wyposazenie - i tak zle i

> tak nie dobrze

wyposazenie jak wyposazenie

pewne rzeczy mozna przezyc a nowy tez by mial jakies fajne gadzety (jak chociazby karta wolne rece)

najbardziej boli brak automatu...

> Osobiscie bym w to nie wchodzil - prowizorki czesto bywaja dosc trwale, a wiadomo ze przy kazdej

> zmianie jakies koszty pozakupowe trzeba poniesc, ktore rzadko kiedy zwracaja przy odsprzedazy.

no wlasnie

sa ludzie, ktorzy potrafia pojezdzic za darmo jakis czas (tzn. jak cos nie unieruchamia samochodu to jezdza z usterkami), ale ja tak nie potrafie

> IMO warto tez przemyslec obecny zakup pod katem pozniejszej odsprzedazy. Kilkuletnie auto kupione

> jako nowe w polskim salonie i od pierwszego wlasciciela bedzie zapewne latwiej sprzedac niz

> (wtedy) ok. 10 letnie auto klasy wyzszej, pochodzace z zagranicy. Koszty robocizny i czesci

> ida w gore i mam wrazenie, ze w Polsce niedlugo bedzie tak jak w wiekszosci krajow zachodnich

> gdzie malo kogo stac na utrzymanie auta klasy sredniej / wyzszej starszego niz 10 lat.

no to tyz prawda

Napisano

> nie bardzo rozumiem logiki Twojej wyliczanki

podałem Ci kwoty, które pozostają po 4 letniej eksploatacji przy założeniu wyjściowego budżetu 70 kzl.

> poza tym ubezpieczenie nowego bedzie tansze niz tego starego ze wzgledu na pakiety dealerskie oraz

> stare w wysokiej grupie ryzyka

w bezwzględnych złotych bedzie zbliżone. Liczone jako procent od wartości tańsze jest ubezpieczanie nowych.

> ale ktory niby???

używany z pewnej reki za 25 kzl.

Napisano
  • Autor

> podałem Ci kwoty, które pozostają po 4 letniej eksploatacji przy założeniu wyjściowego budżetu 70

> kzl.

hmmm, to musze to po swojemu rozkminic zeby.GIF

> w bezwzględnych złotych bedzie zbliżone. Liczone jako procent od wartości tańsze jest ubezpieczanie

> nowych.

no wlasnie nie

ubezpieczenie tego nowego to jakies 1400 zl na rok

ubezpieczenie uzywanego to ok. 2400 zl na rok

> używany z pewnej reki za 25 kzl.

nie, taki juz 1 mam, nie potrzebuje drugiego zeby.GIF

Napisano
  • Autor

> - utrata wartości 30.000 zł (IMHO bedzie wiekszy)

raczej nie

auto cennikowo 99k, wg. oficjalnej promo 91k

> NOWE: 40.000 zł (auto) + 8.000 zł (zysk z paliwa) - 10.000 zł (ubezpieczenie = 38.000 zł

> UŻYWANE: 20.000 zł (auto) + 36.000 zł (lokata) - 8.000 zł (ubezpieczenie) -12.000 zł (serwisy) =

> 36.000 zł

> No to masz odpowiedź: kup nowe, bo.... jest tańsze.

no juz teraz rozumiem, ale IMO blednie skalkulowales ubezpieczenie i nowe wychodzi jeszcze tansze trophy.gif

Napisano

> nie, taki juz 1 mam, nie potrzebuje drugiego

no to tylko nowy. A możesz napisać, do czego takie przymiarki?

Napisano

> no to tylko nowy. A możesz napisać, do czego takie przymiarki?

pewnie Scenic, skoro "Reno", "minivan" i w tej cenie...

Napisano

> No to ma 3 lata gwary a renault pojechalo w gore z Q

Ale jakość serwisu dalej pozostała na niskim poziomie.

Napisano

> Co o tym myslicie?

wyliczenia jak wyliczenia. Koszt nowego może i jesteś w stanie oszacować, bo mając gwarancję, nawet jak będzie się psuł, nie dołożysz do niego. Natomiast koszt używki to już bardziej śliski temat. Moje zdanie jest takie: patrząc tylko na prognozę kosztów to jest podobnie. Nawet jak przez 4 lata jeden wyjdzie 10 tys drożej czy taniej, to jest ledwo 2.5 tys. rocznie. Do przeżycia w stosunku to ogólnych kosztów eksploatacji. Dlatego wybierz tak, żeby sprawić sobie większą przyjemność. Jeżeli większą przyjemność sprawia Ci jazda autem klasę wyżej z automatem, weź używkę, a jeżeli wolisz uczucie odbierania nowego auta z salonu, którym nikt wcześniej nie jeździł i codziennie wsiadając do niego poczucie, że nie musisz się zastanawiać jaki faktycznie ma przebieg, co było robione, czy był bity i świadomość, że od początku dbasz o auto tak jak trzeba, kupuj nowe.

Każdy jest inny. Ja po kupnie używek i nowego, następnym razem prędzej kupię nową pandę niż jakąkolwiek używkę nawet 3 klasy wyżej. zlosnik.gif

Napisano

> Ale jakość serwisu dalej pozostała na niskim poziomie.

ale każdego? Nie wierzę, że nie da się znaleźć dobrego

Napisano

Scenica chcesz kupic?

Napisano

> ale każdego? Nie wierzę, że nie da się znaleźć dobrego

Jeżeli jadę do ASO to wychodzę z założenia, że nie mam "szukać dobrego", tylko płacę za stałą jakość.

Tak jak z makdonaldsem - wszędzie ma być tak samo.

Może i gówniano, ale tak samo :-)

A - niestety - w reno "stała jakości" jest b. nisko.

Owszem - można sobie serwis wychować, niestety

1. Zamordystycznymi metodami.

2. Działa TYLKO jak im się stoi nad łbem.

Sprawdzone empirycznie, włącznie z zadymami na poziomie renault polska i to nie tylko "pisaniem na berdyczów".

Firma niereformowalna i tyle.

Napisano
  • Autor

> Firma niereformowalna i tyle.

niestety wada wlasnych fabrycznych serwisow

co widac i w naszej firmie...

jednak ASO to najlepiej srednie i w prywatnych rekach i wtedy zupelnie inaczej jest ok.gif

Napisano

Koszt zalezy od auta - sa tanie i drogie.

Np Renault silnik 2.0T - sprzeglo + dwumasa + wymiana = 6k PLN....

Napisano

Pracujesz jeszcze w Renault??

Napisano

> jednak ASO to najlepiej srednie i w prywatnych rekach i wtedy zupelnie inaczej jest

I tak i nie - Prywatne aso reno też już ćwiczyłem (nie zapominaj, że działam nie tylko w WAW) i bywało jeszcze gorzej.

DUŻO gorzej...

Napisano

to za darmo w nowych wymieniają klocki, płyny wszelakie i materiały eksploatacyjne? Od kiedy tak jest? hmm.gif

Policzyłeś? cfaniaczek.gif

Napisano
  • Autor

> to za darmo w nowych wymieniają klocki, płyny wszelakie i materiały eksploatacyjne? Od kiedy tak

> jest?

> Policzyłeś?

przeczytaj raz jeszcze, zakladam, ze te koszty sa rowne w obu autach to ich nie kalkuluje

a w uzywanym do tych rzeczy trzeba bedzie zrobic rozrzad, wymienic olej w skrzyni, kilka drobrnych usterek etc.

Napisano

> taki luzne kombinacje na razie

tez sie przymierzalem i zrezygnowalem z powodu braku silnika benzynowego adekwatnego do tego autka...

Napisano

> przeczytaj raz jeszcze, zakladam, ze te koszty sa rowne w obu autach to ich nie kalkuluje

> a w uzywanym do tych rzeczy trzeba bedzie zrobic rozrzad, wymienic olej w skrzyni, kilka drobrnych

> usterek etc.

Dodac sprzeglo, dwumase, tarcze, multum drobnych uszczelek do których wymiana wymaga "wyjęcia silnika" itp....

Powoli rowniez zaczynam odchodzic od wizji uzywek....

Napisano
  • Autor

> tez sie przymierzalem i zrezygnowalem z powodu braku silnika benzynowego adekwatnego do tego

> autka...

a tym 1,4TCE jezdziles wreszcie?

Napisano
  • Autor

> Dodac sprzeglo, dwumase, tarcze, multum drobnych uszczelek do których wymiana wymaga "wyjęcia

> silnika" itp....

> Powoli rowniez zaczynam odchodzic od wizji uzywek....

uzywka mialaby byc z automatem wiec czesc z tych rzeczy nie ma zastosowania

Napisano

> tez sie przymierzalem i zrezygnowalem z powodu braku silnika benzynowego adekwatnego do tego

> autka...

a tak modnego na tym forum idealnego diesla nie chciałeś? Przecież to prawie produkuje rope, przyspiesza do 100 w mgnieniu oka, jest bezawaryjne i rozdaja w salonach prawie* za darmo?

* prawie - jak uczy reklama - robi wielką różnice...

Napisano

z dnia dzisiejszego ;-)

Mój dziadek ma 71 lat i od 1998 roku ujeżdżał kupione w salonie Polo 1.4. natłukł nim przez te 12 lat oszałamiające 150kkm (głównie Kraków <-> Suwałki, Kraków <-> Węgry)

Ponieważ Polo się troszkę dziadkowi znudziło, chciał kupić nową Kię Ceed w benzynie za ok 70 tys zł.

1) Na początku odradziłem dziadkowi Kię i zaproponowałem zakup BMW serii 1/3 z roczników 2005-2007 w benzynie ok 2 litry.

2) Dziś byliśmy na giełdzie i dziadek wsiadł do 1 i 3 (E90) i stwierdził że te auta mają niewygodne fotele...

3) Znaleźliśmy E39 w pięknym stanie z 1998 roku, sprawdziliśmy go czujniczkiem, przejechaliśmy się, dziadek stwierdził że ma wygodne fotele, ja uzmysłowiłem sobie że za 56 tys które zostaje w kieszeni można wymienić wszystkie części 2x w salonie....

i kupilimy:

http://konnieciu.bestspace.pl/gallery.php?gallery=e39

dziadek pojeździ jeszcze z 5 lat, myślę że nie było sensu wyrzucać w śmietnik na przebiegi rzędu 10kkm rocznie 50 tys zł ;-)

tyle ode mnie 270751858-jezyk.gif

Napisano

nie chce diesla

Napisano

> z dnia dzisiejszego ;-)

> Mój dziadek ma 71 lat i od 1998 roku ujeżdżał kupione w salonie Polo 1.4. natłukł nim przez te 12

> lat

[..]

> dziadek pojeździ jeszcze z 5 lat, myślę że nie było sensu wyrzucać w śmietnik na przebiegi rzędu

> 10kkm rocznie 50 tys zł ;-)

> tyle ode mnie

Tak sobie myślę, że jak starszy już człowiek pojeździł słabym przednionapędowym autem parenaście lat to tylnonapędowym potworem poleci do rowu (oby) przy pierwszej ślizgawicy. Obym się mylił, ale w przypadku sąsiada miałem rację.

Napisano

> a tym 1,4TCE jezdziles wreszcie?

Nie, bo go nie maja w calej Polsce!!

Ale ponadto stwierdzilem iz tym nie da sie jechac 160-180 po autostradach bo to byloby juz jego niemalze max...wiec szukam czegos co jest dostosowane do takich predkosci przelotowych.

Napisano

> [..]

> Tak sobie myślę, że jak starszy już człowiek pojeździł słabym przednionapędowym autem parenaście

> lat to tylnonapędowym potworem poleci do rowu (oby) przy pierwszej ślizgawicy. Obym się mylił,

> ale w przypadku sąsiada miałem rację.

Bez przesady, to ma 150 KM? To ma być potwór? Nie wiem jak w tych starych jest, ale chyba tez miały DTC (ESP)

Napisano
  • Autor

> Nie, bo go nie maja w calej Polsce!!

u nas maja w Megance

wiem, ze nie to samo, ale jakies odczucia beda podobne

Napisano

> Bez przesady, to ma 150 KM? To ma być potwór? Nie wiem jak w tych starych jest, ale chyba tez miały

> DTC (ESP)

ma jakieś ASC, mój dziadek dobrze jeździ autem smile.gif

Napisano

" Nowym jednak po 4 latach nadal jezdzimy a uzywke prawdopodobnie musimy zmienic."

To był jeden z głównych powodów kupienia małego, ale jednak nowego samochodu.

Napisano
  • Autor

> " Nowym jednak po 4 latach nadal jezdzimy a uzywke prawdopodobnie musimy zmienic."

> To był jeden z głównych powodów kupienia małego, ale jednak nowego samochodu.

albo nie kupienia

samochod jak wszystko - moze sie znudzic

Napisano

> Ale ponadto stwierdzilem iz tym nie da sie jechac 160-180 po autostradach bo to byloby juz jego

> niemalze max...

no to chyba w sceniku bedzie cieżko coś znaleźć do takich podróży.

Napisano

> albo nie kupienia

> samochod jak wszystko - moze sie znudzic

Oczywiście- jeśli szybko nudzimy się "swoimi zabawkami", to lepiej kupić używany.

Nasz matizek ma 9 lat- najpierw ja go "mordowałem", a od zeszłego roku robi to moja żonka (uzyskała PJ).

Jeszcze nim trochę pojeździ, bo by mi było żal dawać jej nowiuśkie auto za np. 50 tys.zł, aby się na nim uczyła np. parkować ooniee.gif. Mi się on już znudził, więc żonka kieruje, a ja siedzę z tyłu, a do przodu puszczam córki. Wolę ujeżdżać motocykl cool.gif.

Napisano

> no to chyba w sceniku bedzie cieżko coś znaleźć do takich podróży.

Brakuje zwyklej poczciwej benzyny 2.0 150KM z manualem...

Napisano

> Takie luzne rozwazania.

> Auto nowe za ok. 70k vs. uzywane za ok. 40k

> Chcialbym zobaczyc jak bedzie wygladal prawdziwy koszt przez powiedzmy 4 lata.

> Nowe:

> - wiekszy kompakt (a wlasciwie mini van), bdb. wyposazenie, silnik diesela, niestety manualna

> skrzynia biegow

> - koszty serwisu: 0 zl (gwarancja 4 lata) - dlatego 0 bo okresowe serwisy zblizone w koszcie do

> auta nr 2

> - tansze ubezpieczenie dzieki pakietom - ok. 1200-1300 zl/rok

> - mniejsze spalanie o ok. 2l/100km - przebieg roczny 20.000 km

> - utrata wartosci: szacuje, ze bedzie warte ok. 40-45k (cennikowo w chwili obecnej ok. 100k)

> Uzywane:

> - klasa wyzsza, bdb. wyposazenie, lepsze materialy, wiekszy silnik diesela (V6), automat

> - koszty serwisu: szacunkowo 3.000 rok (awarie, dodatkowe zakupy np. opon, okresowe wymiany typu

> rozrzad)

> - drozsze ubezpieczenie

> - wieksze spalanie

> - utrata wartosci: znowu szacunek, ze wartosc wyniesie 20k

> Koszt nowego: utrata 30k + ubezpieczenie ok. 5,2k = 35.200 zl + powiedzmy zysk z trzymania

> wyjsciowej roznicy na koncie 6k = 41.200 zl

> Koszt uzywanego: utrata 20k + ubezpieczenie ok. 10k + serwisy 12k + roznica w spalaniu 7k = 49.000

> zl

> Oczywiscie do tego dochodza wszystkie inne koszty, ale zakladamy, ze sa one rowne.

> W przypadku uzywanego koszt tych serwisow jest dosyc optymistycznie zalozony bo moze pasc sporo

> kosztowych rzeczy.

> Nowym jednak po 4 latach nadal jezdzimy a uzywke prawdopodobnie musimy zmienic.

> Przyjemnosc uzytkowania uzywki oczywiscie duzo wieksza bo jednak automat i 2 klasy wyzej.

> Reasumujac: zakup 30k tanszy, uzytkowanie 10k drozsze. Niby 20k zostaje w kieszeni (przynajmniej w

> ujeciu 4 letnim).

> Co o tym myslicie?

Miałem dokładnie taki sam dylemat przy zakupie obecnego samochodu. Tzn. mieliśmy rodzinny dylemat - ja obstawałem za tańszym używanym, a żona za nowym. No i można się domyśleć na czym stanęło. crazy.gif

Uważam, że zakup nowego do prywatnego, niezbyt intensywnego użytkowania, ekonomicznie nie ma żadnego uzasadnienia. Za kwotę utraty wartości nówki w ciągu pierwszych trzech lat można praktycznie odbudować dowolny używany samochód.

Napisano

> Takie luzne rozwazania.

> (...)

> W przypadku uzywanego koszt tych serwisow jest dosyc optymistycznie zalozony bo moze pasc sporo

> kosztowych rzeczy.

> (...)

> Co o tym myslicie?

Koszty tych serwisów są nieżyciowe.

Przy serwisie co 20kkm nowego auta wydasz w ASO w cztery lata co najmniej 3 tysiące na serwis i wymiany materiałów eksploatacyjnych.

Z kolei przy używanym możesz wydać te 12 tys. nawet w pół roku, bo to loteria jest. Ale możesz też wydać dużo mniej niż w nowym, jeśli będzie bezawaryjne i nie będziesz jeździł do ASO.

Napisano

> Nowym jednak po 4 latach nadal jezdzimy a uzywke prawdopodobnie musimy zmienic.

nie wiesz co bedzie za 4 lata i nie wiesz, czy akurat nie bedziesz mial wazniejszych wydatkow niz kupno kolejnego auta, bo uzywka sie nie bedzie juz dalo jezdzic ....

IMO - jesli mozesz sobie teraz pozwolic na rozpuste to kupuj nowe ... jego zywotnosc bedzie w wiekszosci uzalezniona od Twojego poszanowania auta ... a za 4 lata ocenisz sytuacje i podejmiesz decyzje - jezdzimy dalej czy kupujemy kolejne nowe zlosnik.gif

Napisano

kupiłem uzywane s6, jeżdzę nim rok czasu, oczywiście wymieniłem w niej kompletny rozrząd, dodatkowo wsadziłem gwint bilsteina i wydech milteca. no ale zawias i gwint to fanaberia. poza tym nic w aucie przez ten czas nie kucnęło. wsystko zalezy jak trafisz z uzywką.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.