Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

1.5 dci Renault/Dacia/Nissan

Featured Replies

Napisano

Niestety ze względu na wieksze przebiegi i koszta bede zmuszony kupic diesla. Jednym z silników rozpatrywanych jest 1.5 dci z Renault.

Troche czytalem o awaryjnosci i kosztach wtrysków itp. Czy ten silnik był problematyczny na poczatku czy nadal jest ?

Nie miałem nigdy diesla i sie zastanawiam czy uzytkujac prawidłowo takiego 1.5 jestem wczesniej czy później skazany na przedwczesne awarie wtryskow, dwumasy itp. ?

Zastanawiam sie nad tym silnikiem w Dusterze, Megane i Qashqai.

Pzdr

Napisano

Clio 3 kombi 1,5 dCi - 100 tys km bez żadnych problemów ok.gif

Napisano

> Niestety ze względu na wieksze przebiegi i koszta bede zmuszony kupic diesla. Jednym z silników

> rozpatrywanych jest 1.5 dci z Renault.

> Troche czytalem o awaryjnosci i kosztach wtrysków itp. Czy ten silnik był problematyczny na

> poczatku czy nadal jest ?

> Nie miałem nigdy diesla i sie zastanawiam czy uzytkujac prawidłowo takiego 1.5 jestem wczesniej czy

> później skazany na przedwczesne awarie wtryskow, dwumasy itp. ?

> Zastanawiam sie nad tym silnikiem w Dusterze, Megane i Qashqai.

> Pzdr

1.5 dci użytkowaliśmy w firmowych Kangoo.

Silniki bardzo dynamiczne. Okresowo pojawiały się problemy z elektroniką silnika. Przy ok 150-170 kkm, według ASO w 2 na 3 samochody pojawiły się problemy właśnie z wtryskami. Nie wiem co się działo dalej z samochodami, bo zaraz przy tych przebiegach je sprzedałem.

Co do prawidłowości użytkowania to weź pod uwagę, że były to firmówki. Jeździło to od początku do końca w firmie na paliwie z BP. Lekkiego życia na pewno nie miały.

Moje wersje były 85 konne.

Napisano

dwa nissany almera 2004 lub 2005

w jednym padlo turbo przy 85tys

w drugim wytarl sie jakis walek przy 110tys

Napisano

ja slyszałem ze slabsze wersje tego silnika były Ok, jezdzilem takim i pozytywne sa moje odczucia... problemy wystepowaly ponoc w mocniejszych wersjach tego 1,5

Napisano

> dwa nissany almera 2004 lub 2005

> w jednym padlo turbo przy 85tys

> w drugim wytarl sie jakis walek przy 110tys

w jednym Kangoo miałem wymianę turbo przy 70 kkm

Napisano

powyżej 200-250k km potrafi korba wyjść bokiem w wersji 105 kucy.

Napisano

> Clio 3 kombi 1,5 dCi - 100 tys km bez żadnych problemów

a co to jest 100tyś km smile.gif? 500tyś nie powinno robić na nim wrażenia, ale znając życie robi bo to mała pojemność dosyć wysilona.

Napisano

> powyżej 200-250k km potrafi korba wyjść bokiem w wersji 105 kucy.

jeśli to prawda, to te silnik to dno katastrofa i porażka. Jak już czegoś szukać to auta najlepiej z silnikiem JTD

Napisano

1.5DCI (chyba 68KM) od nowosci w posiadaniu przejechane 180 tys km. tankowane na Lotosie zawsze i poza drobnostkami nic sie nie dzieje ...spalanie bardzo przyjemne i dynamika jak na ta pojemnosc i moc ok (thalia)

Napisano

> jeśli to prawda, to te silnik to dno katastrofa i porażka. Jak już czegoś szukać to auta najlepiej

> z silnikiem JTD

... i planowo po 150 - 200 kkm wymienić ZUŻYTY silnik :->

Napisano

> a co to jest 100tyś km ? 500tyś nie powinno robić na nim wrażenia, ale znając życie robi bo to mała

> pojemność dosyć wysilona.

Grunt to prawić coś opierając się na koncepcjach sprzed trzech dekad...

Napisano

> Zastanawiam sie nad tym silnikiem w Dusterze, Megane i Qashqai.

Poczytałem "doświadczonych", włos mi się na klacie zjeżył i Cię oświecę trochę.

1.5 dCi to szerokie pojęcie.

Szerokie od 55 do 115 KM

O ile blok i głowica dla całości są wspólne, o tyle dość spore różnice są w osprzęcie.

Do 68 KM włącznie silnik jest ZAJEBIŚCIE prościutki - turbosprężarka o stałej geometrii, stałe koło zamachowe - praktycznie nie ma się co popsuć.

Tzw "wieść gminna" niesie, że silniki te są wrażliwe na jakość paliwa. Nie znajduję potwierdzenia tego faktu, ACZKOLWIEK nie mam wiele doświadczeń z silnikami o tak małej mocy.

Od 68 KM jest natrysk oleju na denka tłoków (nie psuje się w ogóle), od 85 KM jest DMF, od 105 KM jest turbosprężarka ze zmienną geometrią.

PODOBNO wtryskiwacze od 105 KM są mniej wrażliwe na jakość paliwa, ale to PODOBNO.

U siebie miałem dominujące 85 KM, w porywach 200 kkm nalotu, w kangoo serwisowych, więc samochody lekkiego-łatwego-i-przyjemnego życia nie miały.

Sypały się różne rzeczy, ale - co dziwne NIE W ZWIĄZKU Z SILNIKIEM - padają pompy wspomagania, padają jakieś duperele z osprzętu (słynna kostka pod pedałem gazu (czyszczenie/wymiana, słynna również kostka pod siedzeniami (napinacze pasów bezpieczeństwa - czyszczenie, propozycja wymiany wiązki za wór szmalu, najlepsze rozwiązanie to być asertywnym i zażądać zlutowania na sztywno) itp). Jedyne co się trafiło raz to urwany mocno przedwcześnie pasek rozrządu - jeden przypadek na powiedzmy 10 sztuk sprzętu.

Ogólnie uważam, że silnik jest naprawdę godny polecenia - raz, że jest BARDZO przyjemny w codziennej eksploatacji, a dwa, że nie wykazuje jakiegoś gwałtownego "renułaryzmu".

Napisano

ok.gif

miło się czyta zlosnik.gif

biorąc pod uwagę przypadki 1 na 10 rozrząd wymieniony po 100 tys km a nie 120 jak każe producent.

Czytając forum Clio silniki robią bez większych problemów przebiegi rzędu 200 tys km i więcej, chociaż zdarzają się usterki - więcej na jakiś tekst

Napisano

> ... i planowo po 150 - 200 kkm wymienić ZUŻYTY silnik :-

co masz na myśli?

Napisano

> Grunt to prawić coś opierając się na koncepcjach sprzed trzech dekad...

znam kilka silników JTD z przebiegami powyżej 300-400tyś i jakoś mają się dobrze, więc nie rozumiem co masz na myśli.

Napisano

Rozwiń myśl proszę. JTD Ci nie pasuje? Co w tych silnikach jest nie tak?

> ... i planowo po 150 - 200 kkm wymienić ZUŻYTY silnik :-

Napisano

> znam kilka silników JTD z przebiegami powyżej 300-400tyś i jakoś mają się dobrze, więc nie rozumiem

> co masz na myśli.

Na tej samej zasadzie kazdy zna jakies silniki co to maja sie dobrze. Tylko, ze nie wiedza, ze polowa osprzetu juz w nich wymieniona tylko wlasciciel sie nie pochwalil grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

No chyba, ze awarie wtryskow, turbin czy dwumasy uznajemy za "normalne" w obecnych dieslach i pomijamy grinser006.gif

Napisano

Jak dla mnie słowo SILNIK oznacza słupek czyli blok z bebechami + głowicę, osprzęt to osobna sprawa.

Naturalną koleją rzeczy jest to, że takie elementy jak sprzęgło, dwumasa, wtryskiwacze itp zużywają się, a ich okresową wymianę należało by traktować nie jak awarię, a okresową obsługę jak rozrząd, oleje itp.

Akurat JTD Fiata są na tyle trwałe, że zużycie tych elementów postępuje dużo wolniej niż w podobnych wynalazkach DCi, HDi itp.

Kolejny dogmat jak dla mnie to fakt, iż rozpisujemy się tu o przebiegach 200-300 tys km twierdząc, że taki diesel powinien znieść to z palcem w ,,D'', a to akurat bzdura do kwadratu. 200 czy 300 tys km to są przebiegi przy których zdarzyć może się wszystko, i z pewnością nie są to przebiegi przy których można liczyć na bezawaryjną jazdę. Utarło się takie pojęcie, że diesel jest nie do zabicia przy odpowiedniej eksploatacji. Akurat sam kupiłem zabitą Multiplę JTD w którą na dzień dobry włożyłem 11 tys pln, trudno tu posądzać poprzednich właścicieli o odpowiednią eksploatację. Po tym przeżyciu żałuję, że nie kupiłem jednak benzyny. Paliła by z 3 litry więcej, ale miałbym o 3/4 mniej wydatków na serwisowanie i naprawę usterek.

> Na tej samej zasadzie kazdy zna jakies silniki co to maja sie dobrze. Tylko, ze nie wiedza, ze

> polowa osprzetu juz w nich wymieniona tylko wlasciciel sie nie pochwalil

> No chyba, ze awarie wtryskow, turbin czy dwumasy uznajemy za "normalne" w obecnych dieslach i

> pomijamy

Napisano

> Rozwiń myśl proszę. JTD Ci nie pasuje? Co w tych silnikach jest nie tak?

Nie "mi nie pasuje", tylko "co w tych silnikach jest nie tak"...

jakiś tekst

Nie chce mi się pisać po raz kolejny.

Napisano

> znam kilka silników JTD z przebiegami powyżej 300-400tyś i jakoś mają się dobrze, więc nie rozumiem

> co masz na myśli.

Znam parę silników, które po 150 - 200 kkm były ZUŻYTE - nie zepsute - > ZUŻYTE.

Jot-te-de im na imię :-)

Napisano

> Utarło się takie pojęcie, że diesel

> jest nie do zabicia przy odpowiedniej eksploatacji.

Daj spokój.

Nie przetłumaczysz.

Dizelek w osobówce jest niezniszczalny - powtarzaj to tak długo, aż w to uwierzysz, bo "przecież dziadek Zenek odziedziczył jeszcze po przodku poległym w powstaniu styczniowym wolnossącego gruźlika i przejechał nim dżiliard kilometrów i nawet oleju nie zmieniał, a jakby co to przecież są części na dziewiętnasty nadwymiar, prawda?"

Napisano

> Daj spokój.

> Nie przetłumaczysz.

> Dizelek w osobówce jest niezniszczalny - powtarzaj to tak długo, aż w to uwierzysz, bo "przecież

> dziadek Zenek odziedziczył jeszcze po przodku poległym w powstaniu styczniowym wolnossącego

> gruźlika i przejechał nim dżiliard kilometrów i nawet oleju nie zmieniał, a jakby co to

> przecież są części na dziewiętnasty nadwymiar, prawda?"

Trochę prawdy w tych teoriach było. Wzięly się one zapewne z czasów 2.4-litrowego diesla z VW (lata 80-te, głównie model LT), mercedesowskich diesli ze wskazaniem na ten 250D (W124) i kilku innych podobnych silników z epoki...

Teraz technologia poszła do przodu i czasu "lekko" się zmieniły, ale "Mietek w stodole" dalej serwisuje takie diesle, za to twierdzi że wie o nich wszystko i rozpowiada takie teorie...

Napisano

> Znam parę silników, które po 150 - 200 kkm były ZUŻYTE - nie zepsute -

> Jot-te-de im na imię :-)

wszystko da się przedwcześnie zużyć. niezależnie czy to tedei, jottede, hadei czy cholera wie co jeszcze

Napisano

> Znam parę silników, które po 150 - 200 kkm były ZUŻYTE - nie zepsute -

> Jot-te-de im na imię :-)

znam parę JTD które mają się dobrze - katowane służbowo, serwisowane w miarę regularnie - 300kkm i jezdzą dalej m

twoje teorie czasem nożna o d00pę potłuc rotfl.gif

oczywiście mogę też pokazać , że silnik można zakatować przez 20 kkm - DOWOLNY cfaniaczek.gif

Napisano

> No chyba, ze awarie wtryskow, turbin czy dwumasy uznajemy za "normalne" w obecnych dieslach i

> pomijamy

dwumasa sypie się od złego jeżdzenia a nie jako wada materiału cfaniaczek.gif

ciekawe , że w konstrukcji 1,9 w dostawczakach wtryski nie psują się do 250-300 kkm a ten sam silnik w osobówce z trudem dojeżdza do 100kkm bez wymiany wtrysków - to samo z turbiną czerwona.gif

niewiem.gif

Napisano

Istnieją różnice w silnikach 1.9 jeżdżących w osobówkach jak i dostawczakach. Inne sprzegła, dwumasa, wtryski być może te same, nie wiem tylko skąd masz takie informacje że w dostawczych padają po 250-300 a w osobowych po 100? Jakie znaczenie dla wtryskiwaczy ma rodzaj pojazdu? O ile w przypadku sprzęgła i dwumasy można zrozumieć, to w przypadku wtrysków już nie bardzo.

Tak samo turbo - dlaczego twierdzisz że w dostawczakach wytrzymuje dłużej niż w osobówkach?? Jedyna różnica może tkwić w specyfice eksploatacji , czyli dostawczaki teoretycznie tłuką większe przebiegi jednorazowo, a osobówki nie koniecznie.

> dwumasa sypie się od złego jeżdzenia a nie jako wada materiału

> ciekawe , że w konstrukcji 1,9 w dostawczakach wtryski nie psują się do 250-300 kkm a ten sam

> silnik w osobówce z trudem dojeżdza do 100kkm bez wymiany wtrysków - to samo z turbiną

Napisano

> nie wiem tylko skąd masz takie informacje że w dostawczych

> padają po 250-300 a w osobowych po 100?

z życia - laguna 1.9 i trafic 1,9 - teoretycznie to samo a jednak nie hmm.gif

co do stylu jazdy - dostawczak w mieście ma o wiele gorzej niż osobówka

Napisano

> powyżej 200-250k km potrafi korba wyjść bokiem w wersji 105 kucy.

Niestety u mnie stało się tak w zeszłym tygodniu. Auto ma faktyczny przebieg 172tyś - jeżdżone przez pracowników, czyli firmówka. Serwisowane co 15tyś, w moich rękach zrobione 40tyś. Do tego wypadku poleciłbym każdemu, po... Najgorsze jest to, że nie wiadomo co było przyczyną - po prostu korba wyszła bokiem silnika. Silnik to wersja 65KM, Clio z 11.2005.

Poza tym, że rozleciał się silnik facepalm.gif - to mało pali, dość dynamiczny, zero problemów z odpalaniem, turbo ori, wtryski również, nie dymił, nie brał oleju. Tankowany tylko i wyłącznie na SHELLU.

Napisano

> znam parę JTD które mają się dobrze - katowane służbowo, serwisowane w miarę regularnie - 300kkm i

> jezdzą dalej m

> twoje teorie czasem nożna o d00pę potłuc

> oczywiście mogę też pokazać , że silnik można zakatować przez 20 kkm - DOWOLNY

Czytamy uważnie - ZUŻYTY.

Nie mówię - zarżnięty - ZUŻYTY.

Napisano

> wszystko da się przedwcześnie zużyć. niezależnie czy to tedei, jottede, hadei czy cholera wie co

> jeszcze

Przyjacielu - nie przedwcześnie, tylko W STU PROCENTACH ZGODNIE Z PLANEM i założeniami.

Napisano

> dwumasa sypie się od złego jeżdzenia a nie jako wada materiału

DMF ulega WYEKSPLOATOWANIU.

Podobnie jak turbosprężarka.

Owszem - od sposobu eksploatacji zależy KIEDY to się stanie (czasem szybciej, czasem wolniej), ale jest to WYEKSPLOATOWANIE - nic nie jest wieczne.

Nawet Lenin.

> ciekawe , że w konstrukcji 1,9 w dostawczakach wtryski nie psują się do 250-300 kkm a ten sam

> silnik w osobówce z trudem dojeżdza do 100kkm bez wymiany wtrysków - to samo z turbiną

To nie są te same silniki - mają różnice w budowie z uwagi na inne przeznaczenie. W przypadku turbodiesla wystarczy czasem dłubnąć w sofcie, aby dużo zmienić.

Natomiast dla turbosprężarki bardzo problematycznym są starty, stopy i stany przejściowe.

Zauważ, że takie np silniki okrętowe, gdzie start odbywa się czasem co parę tygodni, stany przejściowe praktycznie nie występują (statek buja się np tydzień z prędkością ekonomiczną - brak jakichkolwiek "ruchów" zmieniających cokolwiek), stąd nie ma newralgicznych dla mechanizmów sytuacji.

W samochodzie stany przejściowe masz praktycznie stale - poziom wysilenia i podatności na uszkodzenia masz zupełnie inny, stąd POZORNIE niższa trwałość.

Tyle, że nie tyle "niższa", co "specyficzne warunki eksploatacji".

Idąc dalej tym tropem - jeżeli chcesz porównywać samochód miejski, eksploatowany D2D z dostawczakiem jeżdżącym po jakichś dłuższych trasach, gdzie nie masz stałego zimnego odpału i rzedziej trafiają się "miszczofie kierownicy" za fajerką, to masz odpowiedź, dlaczego taki dostawczak klepie 0,5 mkm i dalej się toczy, a osobóweczka w takim stanie to 50% z tego ma zrobione na lawecie.

Napisano

> z życia - laguna 1.9 i trafic 1,9 - teoretycznie to samo a jednak nie

No zupełnie nie :-)

Tzn w obydwu przypadkach mówimy o F9Q, ale one są w innej konfiguracji osprzętowej.

Choćby sprzęgło jest inne, żeby nie zmielić go po dwóch dniach eksploatacji w mieście pod pełnym obciążeniem.

> co do stylu jazdy - dostawczak w mieście ma o wiele gorzej niż osobówka

I w takim przypadku żadnym sposobem nie zbliży się do przebiegach o których mowa.

Napisano

> I w takim przypadku żadnym sposobem nie zbliży się do przebiegach o których mowa.

śmiem twierdzić , że zbliży i nawet zrówna - samochody dwóch kurierów z warszawki - nawet rozruszniki nie chcą się sypnąć rotfl.gif jedynie klocki i tarcze szybko się kończą cool.gif

Napisano

> Idąc dalej tym tropem - jeżeli chcesz porównywać samochód miejski, eksploatowany D2D z

> dostawczakiem jeżdżącym po jakichś dłuższych trasach, gdzie nie masz stałego zimnego odpału i

> rzedziej trafiają się "miszczofie kierownicy" za fajerką, to masz odpowiedź, dlaczego taki

> dostawczak klepie 0,5 mkm i dalej się toczy, a osobóweczka w takim stanie to 50% z tego ma

> zrobione na lawecie.

porównuję samochody używane w podobnych warunkach

przecież sam to wiesz, bo zresztą napisałeś cfaniaczek.gif, że sposób używania silnika na kolosalny wpływ na jego żywotność - patrz proste silniki diesla w maszynach budowlanych - jedne projektowane na zmienne obroty 800-2000 , prawie identyczne z wyglądu na stałe obroty 800/1500

Napisano

> porównuję samochody używane w podobnych warunkach

> przecież sam to wiesz, bo zresztą napisałeś , że sposób używania silnika na kolosalny wpływ na

> jego żywotność - patrz proste silniki diesla w maszynach budowlanych - jedne projektowane na

> zmienne obroty 800-2000 , prawie identyczne z wyglądu na stałe obroty 800/1500

Aha

Tylko że w budowlance dochodzą szczególne warunki - zapylenie, niejednokrotnie jeżąca pierze na łbie ciemnota ludzi, którzy siadają za fajerkę sprzętu o wartości miliona+ złotych, lanie rozmaitych wynalazków do zbiornika (przerażające w przypadku sprzętu za wspomniane wyżej kwoty) itp

Labolatoryjnie niby jest "lala", ale życie to nie lab...

Napisano

> Trochę prawdy w tych teoriach było. Wzięly się one zapewne z czasów 2.4-litrowego diesla z VW (lata

> 80-te, głównie model LT), mercedesowskich diesli ze wskazaniem na ten 250D (W124) i kilku

> innych podobnych silników z epoki...

Ależ to nie była teoria, tylko PRAKTYKA.

> Teraz technologia poszła do przodu i czasu "lekko" się zmieniły, ale "Mietek w stodole" dalej

> serwisuje takie diesle, za to twierdzi że wie o nich wszystko i rozpowiada takie teorie...

No właśnie.

Bo współczesny diesel tak się ma do starego gruźlika, jak dwukółka zaprzężona w osiołka do promu kosmicznego.

A ludzie żyją wyobrażeniem, że skoro "do środka ten sam olej napędowy leję (g.wnoprawda, bo na "tamtejszym" ON nowoczesny diesel nie ujechałby nawet paru kilometrów), to to TO SAMO jest".

Napisano

> ... i planowo po 150 - 200 kkm wymienić ZUŻYTY silnik :-

1.3 jtd ma 70-90 km, 1.9 były również 80 km i więcej (100,115,140). Kto wybierze taki mały i "nowy" na rynku silnik zamiast sprawdzonej i znacznie elastyczniejszej jednostki?

Napisano

> 1.3 jtd ma 70-90 km, 1.9 były również 80 km i więcej (100,115,140). Kto wybierze taki mały i "nowy"

> na rynku silnik zamiast sprawdzonej i znacznie elastyczniejszej jednostki?

Jak słusznie zauważyłeś -> były.

Napisano

> Jak słusznie zauważyłeś -> były.

No ale rozważania są chyba pod kątem aut używanych. No a tak naprawdę to nie wiem jak można takiego małego bzyczka jak 1.3 td wsadzac do takich aut jak opel astra icon_rolleyes.gif to tak jakby do np insygnii wsadzic małą benzynę BEZ turbo i przy dużym wysileniu, żeby z racji na mały moment uciągnąć jakoś tą masę, ciekawe jaka wtedy by była żywotność tej jednostki wink.gif gdyby większość ludzi miała świadomość, że ów 1.3 jtd jest skonstruowany na 250 kkm i do remontu to nie szukaliby tego auta na rynku używanych. Jeszcze podobno ten silnik nie jest skręcany tylko zanitowany. W ogóle to niewypał ze stajni fiata w porównaniu z ich innymi silnikami ZS. Tyle na temat tego silniczka. Jeszcze jakiś silnik jtd/multijet jest niewypałem?

Napisano

Są jednak nowoczesne diesle mniej i bardziej awaryjne. Bardzo prosty przykład, na co dzień używam własnego i firmowego 1,9 JTD. Mój ma przelot około 300 tyś, nie do końca potwierdzony a służbowy nalatał już pond 400 tyś. W moim nadal ori turbo, sprzęgło i dwumasa, auto od ponad roku jeździ na programie w okolicach 115@150. Służbowe miało wymienione sprzęgło, dwumasę i uszczelnienia dwóch wtrysków. Oba auta sporo przebiegu robią w mieście, oba auta nadal jeżdżą na pełnym syntetyku i nie trzeba go dolewać miedzy wymianami. Nie jestem fanatykiem Fiata, widzę sporo wad obu aut z zawieszeniem i układem kierowniczym na czele! Chcę tylko powiedzieć, że wiekszość silników TDI CR, HDI, TDCI, CDI, CRDI, po takich przebiegach nadaje się na złom! A dużo wcześniej przyprawiają właściciela o zawał serca ze względu na koszta serwisu.

Napisano

> No ale rozważania są chyba pod kątem aut używanych.

Zeszły na nowe, a 1,3 to przecież też jottede...

A nie, zaraz fiaciarze zaczną wytaczać swoje działa p.t. "to jest fiat, a tamto to nie, a że znaczek fiata jest, to jeszcze nic nie znaczy".

> No a tak naprawdę to nie wiem jak można takiego

> małego bzyczka jak 1.3 td wsadzac do takich aut jak opel astra to tak jakby do np insygnii

> wsadzic małą benzynę BEZ turbo i przy dużym wysileniu, żeby z racji na mały moment uciągnąć

> jakoś tą masę, ciekawe jaka wtedy by była żywotność tej jednostki gdyby większość ludzi miała

> świadomość, że ów 1.3 jtd jest skonstruowany na 250 kkm i do remontu to nie szukaliby tego

> auta na rynku używanych.

Nie "do remontu", tylko "do kasacji".

Gros współczesnych silników jest nieremontowalnych - technicznie niemożliwe.

> Jeszcze podobno ten silnik nie jest skręcany tylko zanitowany.

Nie.

Jeśli już, to mówimy o sytuacji, gdzie w momencie montażu głowicy (bo o tym zazwyczaj mowa) i/lub wału korbowego następuje zaprogramowane odkształcenie podzespołu (mające na celu zapewnić np właściwą szczelność, czy też inne parametry jego pracy). Taka np głowica jest w tym momencie częścią jednorazowego użytku, czy raczej jednorazowego montażu - po demontażu nadaje się teoretycznie na złom i powinna zostać zastąpiona nową.

Ale - nasi domorośli patenciarze na wszystko sposób wymyślą i potem mamy różnych "pogromców uszczelek"...

> W

> ogóle to niewypał ze stajni fiata w porównaniu z ich innymi silnikami ZS. Tyle na temat tego

> silniczka.

To jest bdb silnik, pod warunkiem stosowania go tam, gdzie był pierwotnie przeznaczony.

Długa dywagacja mogłaby tu być, ale po co...

Napisano

> Od 68 KM jest natrysk oleju na denka tłoków (nie psuje się w ogóle), od 85 KM jest DMF, od 105 KM

może te wersje o podniesionej mocy, bo mój Clio 82KM z 2003r. nie ma natrysku oleju na denka tłoków i dwumasy, od wersji 65KM różnił się tylko posiadaniem intercoolera i oprogramowaniem

> Sypały się różne rzeczy, ale - co dziwne NIE W ZWIĄZKU Z SILNIKIEM - padają pompy wspomagania,

w Clio nie ma pompy wspomagania, jest elektryczne wspomaganie (nie mam z nim problemów, poz jednym przypadkiem kiedy wyłączyło się po ok 2godz treningu na placu manewrowym, po ostygnięciu było OK)

ogólnie mam najechane Cliówką 125kkm i jedyne awarie to czujnik klimy (kupiłem używkę za grosze) i zawór EGR ,chyba 400pln z wymianą

poza tym zero problemów pod warunkiem lania paliwa na markowych stacjach i uczciwe przeglądy

z czystym sumieniem polecam ten silniczek

pozdrawiam

Napisano

> jeśli to prawda, to te silnik to dno katastrofa i porażka.

poważne usterki zdarzają się wszystkim, poczytaj o "słynnych" pompach oleju w "niezniszczalnych" TDI

takie osądy pisane przez kogoś kto opiera się tylko na miejskich legendach, to niepotrzebne zaśmiecanie forum, nic konstruktywnego nie wnoszą

Napisano

> może te wersje o podniesionej mocy, bo mój Clio 82KM z 2003r. nie ma natrysku oleju na denka

> tłoków i dwumasy, od wersji 65KM różnił się tylko posiadaniem intercoolera i oprogramowaniem

Możliwe, bo Reno miewało różne koncepcje i czasem w tym samym silniku pojawiały się różne rozwiązania.

Dlatego często graty się po VIN-ie dobiera.

> w Clio nie ma pompy wspomagania, jest elektryczne wspomaganie (nie mam z nim problemów, poz jednym

> przypadkiem kiedy wyłączyło się po ok 2godz treningu na placu manewrowym, po ostygnięciu było

> OK)

Jest elektrohydrauliczne - pompa elektryczna, reszta taka sama jak wszędzie indziej.

I ta pompa się wywala czasami.

Napisano

> świadomość, że ów 1.3 jtd jest skonstruowany na 250 kkm i do remontu to nie szukaliby tego

> auta na rynku używanych. Jeszcze podobno ten silnik nie jest skręcany tylko zanitowany.

podobno to , podobno tamto

w Auto bild był test z punto GP z tym silnikiem , i po 100tys km po kompletnej rozbiórce tłoki , cylindry miały nadal wymiary fabryczne , a należy wspomnieć iż w takich testach , nikt się nie cacka z samochodami , typu rozgrzanie silnika przed butowaniem , itp , tym bardziej że to Niemcy testowali , a to nie był rodzimy wyrób .

dodam tylko że w innym teście tego typu , silnik DCI 1.9 po 100tys miał ślady zatarcia na cylindrach i tłokach ;

nie twierdzę że 1,3 jest the best , czy coś , ale nie przesadzajmy , to normalny pełnosprawny silnik , bywają gorsze

Napisano

> podobno to , podobno tamto

> w Auto bild był test z punto GP z tym silnikiem , i po 100tys km po kompletnej rozbiórce tłoki

> , cylindry miały nadal wymiary fabryczne , a należy wspomnieć iż w takich testach , nikt się

> nie cacka z samochodami , typu rozgrzanie silnika przed butowaniem , itp , tym bardziej że to

> Niemcy testowali , a to nie był rodzimy wyrób .

> dodam tylko że w innym teście tego typu , silnik DCI 1.9 po 100tys miał ślady zatarcia na

> cylindrach i tłokach ;

> nie twierdzę że 1,3 jest the best , czy coś , ale nie przesadzajmy , to normalny pełnosprawny

> silnik , bywają gorsze

nie przegadasz, Sibui znalazł kolegę do krucjaty i pozamiatane.

Oni wiedzą lepiej, przecież oni znają ciotkę wujka szwagra której silnik się zepsuł. Po co słuchać opinii kogoś kto miał styczność z kilkoma setkami samochodów z tym silnikiem, które robiły duże przebiegi... to nie ważna, Sibui ma informacje od kolegów i basta

Napisano

Wiele się słyszy na temat tego silnika, głównie dlatego że montuje go Renault, nie oszukujmy się, stereotypy ciągle żywe, ale do meritum.

Mam styczność z dwoma samochodami z tym silnikiem, ojciec ma Megane 85KM a ja mam Scenica 105KM, samochody maja przebiegi poniżej 60 tyś. km. więc nie mam własnych doświadczeń długodystansowych. Oba silnik świetnie sprawdzają się w samochodach które nie jeżdżą na typowej trasie. Bardzo niskie spalanie, niezła kultura pracy i całkiem przyzwoite osiągi (oczywiście w kategoriach spokojnego przemieszczania się).

Co do ich "rozpadania się" przy większym przebiegu, to z moich informacji wynika że problem rozwiązano w 2006 roku (może końcówka 2005), poprawiono pewien element i skrócono okresy pomiędzy wymianami oleju - i pomogło. Jeśli więc myślisz od dłuższej eksploatacji tego silnika to proponuje zakup po 2005, zmniejszasz szanse na problemy.

Napisano

> Przyjacielu - nie przedwcześnie, tylko W STU PROCENTACH ZGODNIE Z PLANEM i założeniami.

bez przesady. Nawet 1,3 JTD ma wytrzymałość konstrukcyjną na poziomie 250 tys km. Jak zdycha wcześniej, to raczej wina użytkowania/serwisu/pecha. Z jakimkolwiek planem nie ma to nic wspólnego. No chyba, że ktoś ma plan zajeździć silnik na dystansie [tu wstawić odpowiednia wartość liczbową].

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.