Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wiesz, że na swoim aucie wozisz reklamę?

Featured Replies

Napisano

Ja nie wożę zlosnik.gif No chyba że za taką uznać znaczek opla i nabite na poszczególnych częściach zamiennych nazwy ich producentów, ale tego nie widać normalnie więc żadna reklama.

Napisano

> Z przodu nie mam ramki, a z tyłu wożę reklamę www.cbradio.pl z pozdrowieniem "Kulturalna 19stka".

A ja się stamtąd(?) wypisałem, bo to towarzystwo wzajemnej adoracji... A ramki wożę forum marki.

Napisano

> Ja to robię świadomie - dobre warsztaty trzeba wspierać

każdy jest dobry do czasu, aż trafi się naprawa z której nie będziesz zadowolony

Napisano

> Chociaż większość z nas nie zwraca na to uwagi, nasze życie kręci się wokół reklamy. Co więcej,

> sami - często zupełnie nieświadomie - stajemy się jej częścią. (*)

> źródełko !!!

No to ja reklamuję autokącik. Na razie nie mam zamiaru domagać się honorarium z tego tytułu, ale w przysżłości... kto wie...? rotfl.gif

W Lublinie razem z nowymi tablicami dostaje się również takie ramki . Moim zdaniem takie jeszcze by przeszły.

Napisano

> W Lublinie razem z nowymi tablicami dostaje się również takie ramki . Moim zdaniem takie jeszcze

> by przeszły.

W urzędach kasy nie ma, a oni sobie rameczki kupują screwy.gif

Napisano

> Kupiłeś auto od kibola?

No!

Mieścina była przeurocza, gdzieś na granicy Niemiec z Danią. Nazywała się Humptrup, a jakże. Facet, niewiele ode mnie starszy, udzielał się mocno w miejscowym klubie futbolowym. A chatę miał rewelacyjną - nieduża chałupa kryta staromodną strzechą. Tak wyglądała 1/3 chat w tamtej okolicy.

Pzdro

Bartek

Napisano

> W urzędach kasy nie ma, a oni sobie rameczki kupują

To jest kasa na promocję miasta. Każde wydaje jak chce.

Napisano

Najlepsza reklama jaką dotąd widziałem na aucie to naklejka: "A moja nowa Kia Cee'd ma siedem lat gwarancji" hehe.gif

Napisano

Całkowicie zdaje sobie z tego sprawę:

Reklama1.JPGReklama3.JPG

PS. Gdyby ktoś był znudzony swoimi ramkami to proszę o info na priv... Doślę mu "moje" ramki... wink.gifwink.gifwink.gif

Napisano

> Dlatego ramki na tablice mam z napisem "Autokacik.pl"

Ja też,czyli jak w tytule watku zlosnik.gif

Napisano

> Chociaż większość z nas nie zwraca na to uwagi, nasze życie kręci się wokół reklamy. Co więcej,

> sami - często zupełnie nieświadomie - stajemy się jej częścią. (*)

> źródełko !!!

Ja w sumie też wożę zlosnik.gif

rejestracja4042507.jpg

Napisano

> dla jaj powiniennem wrocic i poprosic - proszę mi oddac podkładki od zdunka z gdyni, i zabrac swoje

> ciekawe jak by zareagowali

Taaaa... Mnie tak załatwili u Bołtowicza. Wstawiłem Fiata na robienie kawałka zawieszenia.

Furę po naprawie odebrałem i za jakieś 3 godziny, jak gdzieś miałem jechać, zobaczyłem że nie mam AKowych podkładek.

Pojechałem do Bołtowicza z twarzą (nie to że się darłem, nie potrafię - spokojnie rozmawiam) "poproszę o moje podkładki pod tablice".

Usłyszałem tekst na zasadzie "nie mamy Pańskiego płaszcza i co nam Pan zrobi", a dokładnie "przykro mi, ale zostały wyrzucone bo były popękane i groziło to zgubieniem tablic" angryfire.gif

Nie potrafię się kłócić, to i zagotowałem się tylko "w środku" odwróciłem na pięcie i jeszcze tego samego dnia założyłem neutralne podkładki.

Napisano

Ramek brak, ale mam dwie lepki obie z forów internetowych jedna to zlosnik.gif druga z 4x4 biglaugh.gif

Napisano

> Nie potrafię się kłócić

A co tam się kłócić? Policję trzeba było wezwać do kradzieży i już.

mar00ha

Napisano

> Takie ramki mają auta, które jeżdżą do warsztatu.

Błędne przekonanie

> Natomiast ogromny odsetek aut jeżdżących po

> polskich drogach ma ramki z napisem np. "Autohaus KEBAP, Stuttgart", co świadczy tylko o tym,

> że odkąd trafiły do naszego pięknego kraju nie widziały porządnego warsztatu. I to jest

> przerażające.

Podwójnie błędne.

1. Nie każdy warsztat w ramach podstawowych czynności wymienia ramki (w moim przypadku - patrz wyżej) zrobienie jakiejkolwiek zmiany w tej materii bez mojej wyraźnej zgody (zawsze będzie odmowa) może skutkować odrąbaniem rąk, nóg i innych strategicznych.... członków.

2. Ramki "ałtohałz KEBAB" są BARDZO kultowe, świadczą o wyższości takiego pojazdu nad resztą motłochu. Taki jest NAJLEPSZY -> SPROWADZONY! -> Z RAJCHU!.

Napisano

> A napisałem, że koniecznie czy raczej koniecznie? Oczywiście, że można bez ramek ale czy jest to

> równie dobrze?

Lepiej.

Bo

1. Nie brzęczy

2. Trudniej ukraść tablice

3. Nie uszkadza lakieru.

Ramki to jeden z najgówniańszych wynalazków jakie znam...

Napisano

> Co innego logo marki, a co innego konkretny diler, który najlepiej całe auto by ci zakleił

> reklamami,

Nie wiedzieć czemu celują w tym prowincjonalni dilerzy i na klienta żądającego wydania SAMOCHODU a nie samobieżnego słupa reklamowego robią oczy jak na widok kosmity...

"no ale to takie ładne naklepki, NIKOMU nie przeszkadzają! Ależ ma pan wymagaaaaaania....."

Napisano

> A płąciłeś za ramki przy kupnie nowego auta?

Oczywiście.

Na fakturze jest taka główna pozycja i nazywa się samochód.

Napisano

> A co tam się kłócić? Policję trzeba było wezwać do kradzieży i już.

> mar00ha

Tylko ja taka dupa życiowa jestem i już. Po prostu nie potrafię niewiem.gif

No trafiło mi się, że nerw mnie złapał dosłownie ze 4 razy, ale tak że druga strona poddawała się (przy kupnie i wykańczaniu mieszkania).

Napisano

> 2. Ramki "ałtohałz KEBAB" są BARDZO kultowe, świadczą o wyższości takiego pojazdu nad resztą

> motłochu. Taki jest NAJLEPSZY -> SPROWADZONY! -> Z RAJCHU!.

Opisywałem już kiedyś na AK przypadek osobnika, który po zakupieniu nowego Polo w salonie wyposażył je w standardowe atrybuty pojazdu sprowadzanego, tj. kupione na giełdzie ramki "od okupanta" i nalepkę D na klapie bagażnika. zlosnik.gif Tło historii znam od ojca tego pomysłowego młodego człowieka - po prostu wstyd mu przed kolegami, że ma auto kupione w salonie, bo "tak robią frajerzy", a sprowadzenie sobie auta, szczególnie z jakimś mikroprzebiegiem, to już oznaka życiowego sprytu i godnej podziwu zaradności.

Napisano

... norrrrmalnie sezon ogórkowy w pełni.

Od 10+ lat walczę ze zjawiskiem samobieżnego słupa ogłoszeniowego, jaki usiłują robić z moich samochodów dilerzy rozmaitej maści.

Pominę jednak kombatanckie historie jak to bywało z podkładkami, naklepkami i ogólnie innymi antyreklamowymi koncepcjami i przechodząc do rzeczy...

W prywatnych autach nie mam żadnych ramek, bo to plastikowe gówno nadaje się tylko do kosza (jako człowiek ekologicznie świadomy wrzucam takie ramki - nieraz hurtowo - do odpowiednio oznaczonego na odpady plastikowe) ;-)

Tablica w ramce to raj dla złodziei - jej wyjęcie to 3 sekundy roboty, potem gumeczki recepturki i niech się były właściciel tłumaczy, że nie jest wielbłądem :-(

Dlatego też możliwości widzę 2 (i stosuję w praktyce).

1. Na swoich - tablice walone blachowkrętami/nitami bezpośrednio do nadwozia/zderzaka, tylne mocowane na drzwiach z gumowymi podkładkami dystansowymi (1 cm szpary między tablicą a nadwoziem, dodatkowo tablica wyklejona matą głuszącą, żeby nie brzęczała).

Plusy

+ tablica się nie telepie i nie grzechocze (dobijające zwłaszcza w nadwoziach htb/lb/kb z tablicą mocowaną do drzwi)

+ trudnoukradalność

+ brak wsiurskiego plastixu

+ drgająca konstrukcja nie powoduje otarć i uszkodzeń lakieru pod tablicą, a co za tym idzie wykwitów korozji.

- - brak :-)

2. Na firmowych - tablice w ramce firmowej, walone "na durch" nitami do nadwozia/zderzaka

Plusy zasadniczo jak powyżej, z racji sztywności mocowania mało grzechoczą, ale w firmówkach nie mam sensownego radia i w związku z tym chęci eliminowania grzechotników.

Co ciekawe - zazwyczaj do każdego nowego auta mam ze 3 komplety podkładków - jedną od dilera, który przykręca je z uporem godnym lepszej sprawy, drugą od CFM-u, które przychodzą w kartonach razem z dokumentami - czasem razem z tym kartonem bez otwierania lądują w śmietniku - też niereformowalni - "takie mamy standardy, tablica i podkładka to zestaw obowiązkowy, bijemy się o złotą patelnię", no i trzeci, faktycznie używany - własny firmowy...

Normalnie wojna podkładkowa :-)

Aaaaa, już szczególnie rozczula mnie, jak samochód wyjeżdża ode mnie "opancerzony" (podkładka nitowana w nadwozie) i po miesiącu wraca z podkładkami dilerskimi, mimo, że nie był "kolizyjny" - ktoś musiał mieć zacięcie, żeby rozwiercić nity, wyrzucić moje podkładki, włożyć swoje, czasem (!) nawet zdarza się, żeby znowu ponitować...

Zesram się, a nie dam się :-)

Napisano

> sprowadzenie sobie auta, szczególnie z jakimś mikroprzebiegiem, to już oznaka życiowego sprytu

> i godnej podziwu zaradności.

i koniecznie od jakiegoś Opa :-)

Napisano

> 2. Ramki "ałtohałz KEBAB" są BARDZO kultowe, świadczą o wyższości takiego pojazdu nad resztą

> motłochu. Taki jest NAJLEPSZY -> SPROWADZONY! -> Z RAJCHU!.

Przypieczętowaniem takiego najlepszego jest też często pozostawiona naklejka z krajem importu, czyli D, NL B czy inne F albo CH. No bo PL to obciach przecież

Swoją drogą, czy taka naklejka na aucie z tablicami PL jest legalna?

Napisano

Widać ze standardy się pozmieniały. Bo jak ukradli mi tablice rejestracyjne to takie dilerskie ramki poszły pa pa .Pominę milczeniem procedury bankowo - rejestracyjne .Ale rozwalił mnie właśnie diler u którego kupiłem auto - zaśpiewał coś kwotę 20 zł - gdzie cena zwykłych NN w sklepie była coś koło 10 zł ( lata 1999-2000)

Ja się parę dni temu zwykłych klubowych pozbyłem teraz mam wsadzone takie fajne alu czarne nitowane

Napisano

Również worze ramki związane z Autokącikiem cool.gif

Napisano

> Widać ze standardy się pozmieniały. Bo jak ukradli mi tablice rejestracyjne to takie dilerskie

> ramki poszły pa pa .

Bo najszybciej pociągnąć mocno za całość i zostaje w ręku razem z ramką.

Napisano

> Również worze ramki związane z Autokącikiem

A nie wygodniej w bagażniku niż w worze ?

Napisano

> Przypieczętowaniem takiego najlepszego jest też często pozostawiona naklejka z krajem importu,

> czyli D, NL B czy inne F albo CH. No bo PL to obciach przecież

No ba.

> Swoją drogą, czy taka naklejka na aucie z tablicami PL jest legalna?

Nie.

Napisano

> A co tam się kłócić? Policję trzeba było wezwać do kradzieży i już.

Kradzieży mienia wartego ~10 PLN?

Marek, naprawdę widać, że rzadko masz kontakt z PL wymiarem sprawiedliwości...

Napisano

Nie no chyba większość ludzi zdaje sobie sprawę z tego że ma reklamę na ramce, Ale większości to nie przeszkadza. Ja mam to głęboko gdzieś. A nawet kiedyś potrzebowałem nr do ASO a akurat nie miałem neta i się przydało. Przy obecnym aucie kiedyś mi się pytali w ASO czy mogą mi wmontować swoją ramkę to powiedziałem że mogą ale niech sobie za to nie liczą czasu bo jest tak zamontowana że będą mieli z nią problemy (chyba były śruby zapieczone czy zjechane czy coś). A do corsy mojej kobiety potrzebowałem ramki to podjechałem do pobliskiego sklepu/warsztatu i powiedzieli że nie mają na sprzedaż ale za darmo mogą mi dać swoje. Powiedziałem że jak zamontują odrazu to niech będzie. Ja nie musiałem się brudzić a na ramki nie zwracam uwagi - niech se mają reklamę, nie przeszkadza mi to

Napisano

> Ale tu nie chodzi tylko o te podkładki pod tablice rejstracyjne

> Chodzi raczej o te wszystkie naklejki reklamujące dealera u którego nie dość ze kupujemy za

> ciężka kase auto to jeszcze go zupełnie za free reklamujemy

> I jeszcze pół biedy gdy jesteśmy zadowoleni z zakupu i serwisu

Do ostatniego auta dostałem regulamin na zniżki serwisowe i zakup części, warunkiem jest jazda z ramkami i nalepkami na tylnej szybie tegoż ASO zlosnik.gif. Zatem ramki mam autokacikowe a na szybie złośnika zlosnik.gif

Napisano

> Błędne przekonanie

Zakładam, że ramki z reklamą warsztatu mają w przeważającej częsci auta, które go jednak odwiedziły.

> Podwójnie błędne.

> 1. Nie każdy warsztat w ramach podstawowych czynności wymienia ramki (w moim przypadku - patrz

> wyżej) zrobienie jakiejkolwiek zmiany w tej materii bez mojej wyraźnej zgody (zawsze będzie

> odmowa) może skutkować odrąbaniem rąk, nóg i innych strategicznych.... członków.

Owszem. Wiele warsztatów nie daje ramek, wielu właścicieli nie chce zmiany ramek nawet jeśli warsztat je daje. Ale najczęściej są to właściciele ramek, które coś dla nich znaczą (np. ramki AK lub klubowe). Nie wyobrażam sobie aby (poza marginalnymi przypadkami prawdziwych dziwaków) ktoś był tak przywiązany do ramek "Autohaus KEBAP", żeby nie pozwalać ich wymienić na nowe.

> 2. Ramki "ałtohałz KEBAB" są BARDZO kultowe, świadczą o wyższości takiego pojazdu nad resztą

> motłochu. Taki jest NAJLEPSZY -> SPROWADZONY! -> Z RAJCHU!.

Za takim sposobem myślenia - mimo podejmowanych wysiłków - po prostu nie nadążam. hehe.gif

Napisano

> Owszem. Wiele warsztatów nie daje ramek, wielu właścicieli nie chce zmiany ramek nawet jeśli

> warsztat je daje. Ale najczęściej są to właściciele ramek, które coś dla nich znaczą (np.

> ramki AK lub klubowe). Nie wyobrażam sobie aby (poza marginalnymi przypadkami prawdziwych

> dziwaków) ktoś był tak przywiązany do ramek "Autohaus KEBAP", żeby nie pozwalać ich wymienić

> na nowe.

Lat temu wiele, jak jeszcze miewałem prywatnie tablice w ramkach, to miałem ramki "Toyota Motor Poland Co. Ltd".

BARDZO rzadkie na cywilnych autach i bardzo długo zajęło mi wydreptanie takowych.

Oczywiście jakiś "dobromir" uznał, że ramki jakiegoś obsranego dilera tojoty i kastrola będą k...wa lepsze, a po co pytać, skoro są LEPSZE.

I tak wychodzonych ramek TMPL już nie mam...

Za to panowie zobaczyli jak wygląda furia...

Anyłej - samochód klienta stanowi integralną całość.

Jak klient ma kształtną kupę na tylnym siedzeniu, to należy ZAPYTAĆ, zanim się tą kupę posprząta, bo to prywatna kupa klienta i c....o do tego warsztatowi, że to kupa jest?

Niestety, owczy pęd ku "zesram się a ustandaryzuję ci auto" jest dla mnie niezrozumiały kompletnie, więc dochodziło swego czasu do tego, że w aucie postity zostawiałem - na tablicach ("nie dotykać, bo ręce up...dolę - właściciel"), na akumulatorze "nie odłączać, bo ręce up...dolę - właścicel", itd itd.. Samo pisanie wołami w zleceniu (nie wymieniać ramek, nie polewać "pachnącym" gównem dywaników (zaiste, cudowne jest rzyganie jak kot po przejechaniu kilometra własnym autem po czym wietrzenie go przez miesiąc) itp itd) okazało się nieskuteczne.

> Za takim sposobem myślenia - mimo podejmowanych wysiłków - po prostu nie nadążam.

To już temat dla socjologa....

Napisano
  • Autor

> Do ostatniego auta dostałem regulamin na zniżki serwisowe i zakup części, warunkiem jest jazda z

> ramkami i nalepkami na tylnej szybie tegoż ASO . Zatem ramki mam autokacikowe a na szybie

> złośnika

Wnioskuje że promocja była powalająca ok.gifgrinser006.gif

Napisano

> Swoją drogą, czy taka naklejka na aucie z tablicami PL jest legalna?

Nie. Ale Policja olewa polskie prawo i nie słyszałem jeszcze by ktoś był za to ukarany.

mar00ha

Napisano

> Kradzieży mienia wartego ~10 PLN?

> Marek, naprawdę widać, że rzadko masz kontakt z PL wymiarem sprawiedliwości...

Kradzież jest kradzież. Zgłoszenie mają obowiązek przyjąć.

A mój kontakt to jedynie świadkowanie - raz w sprawie karnej, raz o wykroczenie.

mar00ha

Napisano

> Kradzież jest kradzież. Zgłoszenie mają obowiązek przyjąć.

No to tyle teorii.

A spróbuj to wykonać w praktyce....

> A mój kontakt to jedynie świadkowanie - raz w sprawie karnej, raz o wykroczenie.

> mar00ha

No to niestety malińko trochę...

Parę razy parę rzeczy zgłaszałem i nawet obejście się dookoła auta z gwoździem parę razy jakoś nie wywoływało chociażby braku obiekcji stróżów prawa i porządku - "panie, a MUSISZ pan to zgłaszać i dupę zawracać?".

Wiesz - wykrywalność niska, papierów dużo, statystyki się fajdają - ni ma lekko....

Napisano

> "panie, a MUSISZ pan to zgłaszać i dupę zawracać?".

Po takim tekście, to zgłaszałbym już piętro wyżej. Poleconym za potwierdzeniem odbioru. smile.gif

mar00ha

Napisano

> 2. Ramki "ałtohałz KEBAB" są BARDZO kultowe, świadczą o wyższości takiego pojazdu nad resztą

> motłochu. Taki jest NAJLEPSZY -> SPROWADZONY! -> Z RAJCHU!.

Patrz, a ja mam takie ramki, bo były na samochodzie jak go sprowadzałem i nie uznałem za sensowne wydawanie pieniędzy na taką popierdułkę żeby je zmienić. hmm.gif

Nie wiedziałem, że mogę być odbierany jako ten który się lansuje ramkami icon_eek.gif

Napisano

> Po takim tekście, to zgłaszałbym już piętro wyżej. Poleconym za potwierdzeniem odbioru.

> mar00ha

Yhyyy...

Mareczku...

Ale wiesz, że co jak co, ale JA w bojach z różnymi instytucjami tego typu to zaprawiony JESTEM...

Jak już JA mówię, że jest ciężko i/lub się nie da, to znaczy, że jest ciężko i/lub się NIE DA...

Napisano

> Chociaż większość z nas nie zwraca na to uwagi, nasze życie kręci się wokół reklamy. Co więcej,

> sami - często zupełnie nieświadomie - stajemy się jej częścią. (*)

> źródełko !!!

a ja nie mam. Od razu wywalam i wrzucam swoje:

Obraz007-1.jpg

gdy podczas naprawy postłuczkowej serwis łopla mi wyrzucil moje ramki a wsadzil swoje - uprzejmie poprosilem o wlozenie moich. Juz ich nie mieli wiec zrobilem awanturę. Kto ich, kurde, prosil o zniszczenie moich?!

Napisano

> Yhyyy...

> Mareczku...

> Ale wiesz, że co jak co, ale JA w bojach z różnymi instytucjami tego typu to zaprawiony JESTEM...

> Jak już JA mówię, że jest ciężko i/lub się nie da, to znaczy, że jest ciężko i/lub się NIE DA...

Kradzież ramek ze wskazaniem sprawcy zgłaszałeś? hmm.gif

mar00ha

Napisano

> Kradzież ramek ze wskazaniem sprawcy zgłaszałeś?

Marek, ja się poniżej pewnego poziomu nie zniżam ;-)

Ale patrząc na to, jak ochoczo rzucano się na w/w koncepcje...

Bądź pionierem :-)

Napisano

> Marek, ja się poniżej pewnego poziomu nie zniżam ;-)

> Ale patrząc na to, jak ochoczo rzucano się na w/w koncepcje...

> Bądź pionierem :-)

Ale mnie nikt ramek nie podmienił!

A Ty, jak się okazuje, tylko teoretyzujesz.

mar00ha

Napisano

> Ale mnie nikt ramek nie podmienił!

Da się zrobić.

> A Ty, jak się okazuje, tylko teoretyzujesz.

Jak zawsze :-)

Napisano

Do swojego C15 kupiłem nieopisaną ramkę i napisałem na niej korektorem NIE, TWÓJ GOLF TAK NIE POTRAFI!!!. Niestety, zdjęcia brak, a samochodu już nie mam. Pytanie, czy to też reklama...

Napisano

> Pytanie, czy to też reklama...

Nie. To kompleks Golfa. Z niemieckiego Golfenkompleks.

mar00ha

Napisano

> Nie. To kompleks Golfa. Z niemieckiego Golfenkompleks.

> mar00ha

I już mamy odpowiedź, dlaczego gófrem jeździsz :-)

Napisano

> Oczywiście.

> Na fakturze jest taka główna pozycja i nazywa się samochód.

Nie zawiera ramek, dealer zamawia i płąci za rami to daje swoją reklamę. Zawsze możesz kupić sobie bez napisu.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.