Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przeciwnicy świateł w dzień - wystąp

Featured Replies

Napisano

> Heh to juz sie chyba utarla taka opinia...

> Powiedz mi ile jest tych krajow ktore maja ta legendarna cudowna siec autostrad i innych drog

> dwujezdniowych?

Nie piszę o cudownej sieci autostrad tylko o przyzwoitej jakości drogach.

> W Europie z wiekszych mamy Niemcy, France, Wlochy i Anglie.

> Z mniejszych Belgie, Holandie, Szwajcarie oraz Austrie.

> Pozatym wiekszosc krajow w Europie ma drogi porownywalne do Polskich lub gorsze.

> Pozatym i tak nawet w w/w krajach wiekszosc ruchu odbywa sie po zwyklych drogach jednojezdniowych.

No to dołóżmy jeszcze jeden czynnik - kulturę na drodze i szanowanie przepisów. Co z tego, że Czech czy Słowak ma słabe drogi jak jeździ na nich wolniej, nie wyprzedza jak głupi, jeździ z użyciem rozumu a nie tylko gazu.

Napisano

> No to dołóżmy jeszcze jeden czynnik - kulturę na drodze i szanowanie przepisów. Co z tego, że Czech

> czy Słowak ma słabe drogi jak jeździ na nich wolniej, nie wyprzedza jak głupi, jeździ z

> użyciem rozumu a nie tylko gazu.

No tego nie da sie zaprzeczyc.

Tylko czy chcesz przez to powiedziec, ze jazda na swiatlach chorni nas przed wariatami na drodze?

Napisano

> Drodzy przeciwnicy jazdy na światłach w dzień

(...)

> I jak teraz uzasadnicie swoje opinie ?? Kompletnie bzdurne opinie o szkodliwości jazdy na światłach

> w dzień !!??!!

facepalm.gif Coraz głupsze wątki na motokąciku.

Tak ja jestem przeciwnikiem jazdy na światłach mijania w dzień. I co mi zrobisz? panic.gif

Napisano

> Gdybyśmy mieli tyle dróg dwujezdniowych co wiele z tych krajów to obowiązek jazdy na światłach

> straciłby na znaczeniu. Jak od gościa jadącego z przeciwka oddziela Cię barierka i pas zieleni

> to nie ma znaczenia czy ma włączone światła czy też nie.

Pojeździj trochę po Szkocji. My mamy lepsze drogi, naprawdę.

Napisano

> (...)

> Coraz głupsze wątki na motokąciku.

IMHO taki wątek służy tylko do bicia piany (niezależne czy ktoś jest za czy przeciw) i powinien podpadać pod prowokację i trolling. Ale to już jest sprawa modów.

Napisano

> (...)

> Coraz głupsze wątki na motokąciku.

Zmusza Cię ktoś do pisania w nich?

> Tak ja jestem przeciwnikiem jazdy na światłach mijania w dzień. I co mi zrobisz?

Ja Ci zrobię za takie durne odpowiedzi.

Nie odpowiadaj na ten post. Dla swojego dobra.

Napisano

> Nie jestem oszołomem "antyświatłowym" ale jazda w upalny słoneczny dzień na światłach w korku nie

> jest ŻADNĄ poprawą bezpieczeństwa.

A jechałeś kiedyś w taki dzień wcześnie rano na wschód lub wieczorem na zachód. A może w marcu gdy zalewająca drogę woda z topniejącego śniegu i wiosenne słońce powoduje, iż nawierzchnia zamienia się w lusterko ?(dawniej w marcu można było jeździć bez świateł screwy.gif).

Wbrew temu co pisze większość przeciwników światła w słoneczny dzień są potrzebne bardziej niż w szary bezdeszczowy . Jeśli ktoś twierdzi inaczej to nie ma żadnego doświadczenia na drodze.

A co do jazdy w korkach.... hmmm, jeśli wiesz w jaki sposób sformułować w kodeksie ten wyjątek to i ja się przychylę ok.gif

Pzdr

Napisano

> Nie musze jechac na mazury zeby to znac...akurat na wielu moich ukochanych odcinkach na kaszubach

> tez tak jest. Czy roznica jest drastyczna? Nie powiedzialbym ale ja jestem dalekowidzem

Nie chodzi o wadę wzroku. Jestem krótkowidzem, ale w okularach mam pełną ostrość widzenia. Chodzi o kontrasty, jakie powoduje słońce, świecące z boku przez gałęzie drzew. Ja w takich warunkach samochód na światłach widzę znacznie wcześniej.

Napisano

> no prosze Cie...

> popatrz w statystyki ze nie ma roznicy czy "na" czy "bez" swiateł-takze na tej Twojej mazurskiej

> drodze, ilosc wypadkow jest na podobnym poziomie a nawet tendencja ukazuje sytuacje

> odwrotna...

> i co z tego wynika??

> zupełnie nic, swiatła nic nie polepszyły.

> zgadzam sie ze zima owszem, w czasie słoty owszem, ale lato??

> +30 i stoisz sobie w korku swiecac sasiadowi w zderzak

Ja o niebie, Ty o chlebie... na drogach, o których mówię, NIE STOI SIĘ W KORKACH !!! Wyjdź, proszę, na chwilę - przynajmniej mentalnie - poza swoją śląską codzienność.

I nie zmuszaj mnie do wyrażenia w tym wątku mojego zdania na temat statystyki, bo mnie LiWek z Mar00hą obdarzą dużą porcją podłużnych owoców tropikalnych rotfl.gif

Napisano

> Zmusza Cię ktoś do pisania w nich?

> Ja Ci zrobię za takie durne odpowiedzi.

> Nie odpowiadaj na ten post. Dla swojego dobra.

Ale on ma rację. Ten wątek to próba rozpoczęcia toczenia piany

Quote:

... szczekaliście przeciwko temu obowiązkowi ...


Ton wypowiedzi autora (nie tylko w poscie tytułowym) jest jednoznaczny.

Oczywiście pomijając że argument wytoczony przez autora jest równie mierzalny jak wartość artystyczna wiersza. Tego się nie da jednoznacznie powiązać.

Napisano

> Wiesz, moze czas zaczac malowac samochody w kolor kamizelek odblaskowych, beda na pewno bardzo

> widoczne a i pewnie nie jednemu zycie uratuje ten kolor

> chyba widzisz ze sa granice absurdu

ale to akurat nic Cię nie kosztuje....

światła masz i tak w samochodze - co szkodzi zrobić 1 ruch ręką i je włączyć (w niekturych autach nie robisz żędnego ruchum, bo gasną automatycznie po zgaszeniu auta)

Ci co piszą o wieeelkim zużyciu paliwa niech zmniejsza średnią prędkość o 5 kmh i nadrobią to z nawiązką biglaugh.gif i jeszcze będzie bezpieczniej

Ci co piszą o wielkim zużyciu żarówek niech sobie sprawdzą instalację lektryczną - jak dotąd nie zdarzyło mi isę wymieniać żarówek częśćiej niż co jakieś 50 tkm (czyli przy przebiegach przeciętnego usera co 2 lata) - to też nie jest zabójczy koszt - więcej kosztuje bezmyślne dawanie w pi...ę autem i jakieś popisy/wyścigi/jazdy z durnymi prędkościami itp więc teo też się ni odczuje....

a jeżeli ktoś nadal sknerzy te 50 zł na 2 lata to niech zmieni auto na tańsze, skoro go nie stać na jego utrzymanie

Napisano

> Ci co piszą o wielkim zużyciu żarówek niech sobie sprawdzą instalację lektryczną - jak dotąd nie

> zdarzyło mi isę wymieniać żarówek częśćiej niż co jakieś 50 tkm (czyli przy przebiegach

> przeciętnego usera co 2 lata)

Masz szczęście w życiu, albo używałeś dotąd starych samochodów, wyposażonych w żarówki R2 i H4. W służbowych pugach z H7 wymieniałem średnio jedną żarówkę na 2 miesiące, przy przebiegach rocznych rzędu 45 tysięcy.

Napisano

> Masz szczęście w życiu, albo używałeś dotąd starych samochodów, wyposażonych w żarówki R2 i H4. W

> służbowych pugach z H7 wymieniałem średnio jedną żarówkę na 2 miesiące, przy przebiegach

> rocznych rzędu 45 tysięcy.

miałem w lancii 4xH7 270751858-jezyk.gif wymienione 2 szt z nich (choć 1 się przepaliła) przez 85 tkm (2 lata)

w golfie też mam H7 - jeszcze żadna się nie przepaliła przez 1,5 roku

stare auta? hmmm noo nie wiem - żadne w momencie zakupu nie było starsze niż 4 lata (oprócz wspomnianej lancii)

jeżeli by mi się paliła żarówa co 2 miesiące to bym auto do serwisu oddał, bo tak ni powinno być w normalnym aucie

Napisano

> jeżeli by mi się paliła żarówa co 2 miesiące to bym auto do serwisu oddał, bo tak ni powinno być w

> normalnym aucie

Tak było w całej serii pugów 206 i 207 używanych w mojej byłej firmie. AFAiK nikomu nie przyszło do głowy odawać z tego powodu auta do serwisu, samochody służyły do pracy i nie mieliśmy czasu na takie subtelności. Wymieniało się żarówkę i jechało w trasę.

"2 miesiące" czy "półtora roku" to niewiele znaczy. Ile rocznie przejeżdżasz kilometrów ? W obu wspomnianych pugach żarówki H7 wytrzymywały mi od 13 do 30 tysięcy kilometrów. Włączane były przez komputer, po uruchomieniu silnika.

Napisano

nie chce mi się czytać w tym momencie całego tematu, ale sam się juz złapałem że niezauważylem że auto jedzie bo nie miało świateł....i była to niebezpieczna sytuacja...poprostu szukałem świateł jak to kolega trafnie zauważyl...

IMO Sprawa jest trudna, oba typy jazdy mają swoje zalety i wady i nie da się ich pogodzić...

Napisano

> Tak było w całej serii pugów 206 i 207 używanych w mojej byłej firmie. AFAiK nikomu nie przyszło do

> głowy odawać z tego powodu auta do serwisu, samochody służyły do pracy i nie mieliśmy czasu na

> takie subtelności. Wymieniało się żarówkę i jechało w trasę.

> "2 miesiące" czy "półtora roku" to niewiele znaczy. Ile rocznie przejeżdżasz kilometrów ? W obu

> wspomnianych pugach żarówki H7 wytrzymywały mi od 13 do 30 tysięcy kilometrów. Włączane były

> przez komputer, po uruchomieniu silnika.

obecnie niedużo około 20-25 tkm

lancią więcej robiłm ... i z 4 żarówek H7 tylko jedna się zjarała - a przecież to fiat biglaugh.gif

ale na pewno bym nie tolerował przepalania sie żarówek co 2 miesiące

podobnie było z fordami,, 2 fiatami,

w robocie mamy AVE II z nakulanymi 80 tkm w 2,5 oki oraz lacetti z 30 tkm w 1 rok i nic sie w żadnej nie zjarało

Napisano

> Pozatym wiekszosc krajow w Europie ma drogi porownywalne do Polskich lub gorsze.

wiekszosc?

o ktore kraje konkretnie Ci chodzi?

Bialorus? Ukraina? ale jeszcze jakies?

Napisano

> No to teraz odnieście się do tej informacji

> Mniej wypadków

ciekawe ilu motocyklistow wiecej od tego czasu zginęło...

ciekawe o ile Państwo od tego czasu, wiecej zarobilo na wyższym spalaniu i zwiekszeniu ilosci operacji kupno/wymiana zarówek...

ciekawe w jakim stopniu ucierpialo nasze srodowisko w wyniku wymiany bezsesownie zuzytych zarowek na nowe...

itd...

zmniejszenie liczby zabitych wynika głownie:

1) zwiekszeniu swiadomosci kierowcow

2) postepowi technicznemu uzytkowanych pojazdow

3) poprawie stanu drog-szczególnie tranzytowych

moge tak dlugo...

poprawie bezpieczeństwa na drogach - TAK

nakazowi-NIE

Napisano

> wiekszosc?

> o ktore kraje konkretnie Ci chodzi?

> Bialorus? Ukraina? ale jeszcze jakies?

Irlandia, Hiszpania, Grecja, Slowacja, Czechy, Wegry, Slowenia, Chorwacja, Szkocja, Walia....

Te kraje maja wmiare porownywalne drogi do naszych (niektore ciut lepsze, niektore ciut gorsze).

Pozatym jest wiele krajow gdzie drogi sa sporo gorsze, chocby to co wymieniles Bialorus, Ukraina, ale tez Litwa, Lotwa, Estonia, Rumunia, Bulgaria, Serbia, Albania, itp....

To wszystko Europa.

Takze ani nie jestesmy pierwsi ani ostatni, tylko poprostu przecietni.

PS. Kraje Skandynawskie specjalnie pominalem, bo nigdy nie widzialem temtejszych drog.

Napisano

> Pozatym jest wiele krajow gdzie drogi sa sporo gorsze, chocby to co wymieniles Bialorus....

> ale tez Litwa, ..., Estonia,

chyba dawno nie byles...

Napisano

> chyba dawno nie byles...

Ani na Litwie ani w Estonii nie bylem.

Mam zato kilku znajomych, ktorzy to byli zachwyceni Polskimi drogami w porowaniu z ichniejszymi, podczas podrozy za zachod Europy.

Napisano

> Hiszpania,

no bez jaj, w porownaniu z Polska to jest raj drogowy

> Slowacja, Czechy

moim zdaniem tez maja lepsze drogi niz w Polsce.

ostatnio przekraczalem Polsko - Czeska granice i pierwsze co mnie uderzylo to brak dziur.

Podobno w Polsce dziury robia sie z powodu specyficznego klimatu (duzo "przejsc" przez 0 stopni). Okazuje sie, ze momentalnie po przekroczeniu granicy ten klimat sie zmienia zlosnik.gif

> Wegry, Slowenia, Chorwacja,

nie bylem, wiec sie nie wypowiadam

> Szkocja, Walia....

to jest jakby nie bylo czesc Wielkiej Brytanii. To tak jakbys z Polski wylaczyl i oddzielnie rozpatrywal Lubelszczyzne, Mazury, Gorny Slask, itp.

> Te kraje maja wmiare porownywalne drogi do naszych (niektore ciut lepsze, niektore ciut gorsze).

> Pozatym jest wiele krajow gdzie drogi sa sporo gorsze,

Ty chyba dawno nie byles w Polsce, co?

albo masz wyjatkowe szczescie poruszac sie tylko glownymi drogami, omijajac miasta.

Napisano

Jestem przeciwnikiem jazdy w dzień na światłach i co teraz ?

Napisano

> Jestem przeciwnikiem jazdy w dzień na światłach i co teraz ?

Wyłącz

Napisano

> Ja o niebie, Ty o chlebie... na drogach, o których mówię, NIE STOI SIĘ W KORKACH !!! Wyjdź,

> proszę, na chwilę - przynajmniej mentalnie - poza swoją śląską codzienność.

i vice versa mozne powiedziec, chyba ze reszta kraju to tereny zalesione, notabene nigdy nie miałem problemu z brakiem widocznosci w lecie czy to na swiatłąch czy nie...

jezeli ktos ma problemy ze wzrokiem moze lepiej udac sie do okulisty??

jak juz napisałem wyzej, najsensowniejszym wyjsciem jest malowanie aut na kolory odblaskowe ok.gif

paranoja?? owszem - ale beda lepiej widoczne np. w lesie ok.gif

Napisano

> ale to akurat nic Cię nie kosztuje....

> światła masz i tak w samochodze - co szkodzi zrobić 1 ruch ręką i je włączyć (w niekturych autach

> nie robisz żędnego ruchum, bo gasną automatycznie po zgaszeniu auta)

> Ci co piszą o wieeelkim zużyciu paliwa niech zmniejsza średnią prędkość o 5 kmh i nadrobią to z

> nawiązką i jeszcze będzie bezpieczniej

> Ci co piszą o wielkim zużyciu żarówek niech sobie sprawdzą instalację lektryczną - jak dotąd nie

> zdarzyło mi isę wymieniać żarówek częśćiej niż co jakieś 50 tkm (czyli przy przebiegach

> przeciętnego usera co 2 lata) - to też nie jest zabójczy koszt - więcej kosztuje bezmyślne

> dawanie w pi...ę autem i jakieś popisy/wyścigi/jazdy z durnymi prędkościami itp więc teo też

> się ni odczuje....

> a jeżeli ktoś nadal sknerzy te 50 zł na 2 lata to niech zmieni auto na tańsze, skoro go nie stać na

> jego utrzymanie

ale ja nigdzie nie mowie o kosztach tylko o sensownosci samej jazdy na swiatłąchok.gif

co do jazdy w zimie, podczas szarugi itp. owszem niech bedzie nakaz, ale w lecie??

gdzie w przyp ludzi mieszkajacych np. w miastach gdzie ruch kazdy wie jak wyglada pisanie o poprawie bezpieczenstwa dzieki zapalonym swiatłom toz to bzdura dodatkowo nie poparta zadnymi dowodami...

jak to ktos madrze napisał wyzej, jestem przeciwko nakazowi jazdy na swiatłach przez cały rok ale nie przeciwko zapalaniu ich...

kolejna sprawa która na szczescie mnie nie dotyczy, ale sa auta w któych wymiana zarowki = wizyta w serwisie i rozbebeszanie polowy auta

Napisano

> nie chce mi się czytać w tym momencie całego tematu, ale sam się juz złapałem że niezauważylem że

> auto jedzie bo nie miało świateł....i była to niebezpieczna sytuacja...poprostu szukałem

> świateł jak to kolega trafnie zauważyl...

i dokłądnie tak własnie obecnie sytuacja wyglada, ludzie przestaja obserwowac otoczenie i droga a wypatruja swiateł, czy to jest bezpieczne??

watpie

> IMO Sprawa jest trudna, oba typy jazdy mają swoje zalety i wady i nie da się ich pogodzić...

Napisano

> Drodzy przeciwnicy jazdy na światłach w dzień

> Szczekaliście przeciwko temu obowiązkowi porównując dane z lat 2008 i 2009 o wypadkach gdzie był

> nieznaczny wzrost ilości wypadków przy wzroście ilości samochodów na drogach o milion sztuk

> No to teraz odnieście się do tej informacji

> Mniej wypadków

> Spadek rok do roku o 5 tysięcy z groszem wypadków

> Gdzie nadal ilośc samochodów na drogach rośnie

> A dane dotyczące jazdy na światłach są miarodajne za cały rok

> I jak teraz uzasadnicie swoje opinie ?? Kompletnie bzdurne opinie o szkodliwości jazdy na światłach

> w dzień !!??!!

No wiesz, jak nakaże się ludziom jeździć z klapkami na oczach, to też się nauczą. Pytanie brzmi: czy lepiej uodparniać się na szalejącą grypę, czy lepiej, żeby tej grypy w ogóle nie było.

Decydenci "uszczęśliwili" nas koniecznością jazdy na światłach, bez względu na pogodę i porę dnia, a teraz, po kilku latach, w końcu sobie przyklaskują, że jest poprawa statystyk, więc podjęli słuszną decyzję! Śmiechu warte!

No, ale przecież producenci paliw i żarówek muszą jakoś zwiększać swoje przychody...

Napisano

> to jest jakby nie bylo czesc Wielkiej Brytanii. To tak jakbys z Polski wylaczyl i oddzielnie

> rozpatrywal Lubelszczyzne, Mazury, Gorny Slask, itp.

Ale w Polsce wszedzie jest podobnie.

Tam jednak jest to tak specyficzne, ze w Anglii sa drogi bardzo dobre, natomiast w Walii i Szkoci autostrad prawie wogole nie ma.

> Ty chyba dawno nie byles w Polsce, co?

> albo masz wyjatkowe szczescie poruszac sie tylko glownymi drogami, omijajac miasta.

Wogole zacznijmy od tego, ze rozmowa zaczela sie glownie nie od tego czy drogi sa dziurawe czy o dobrej nawierzchi (bo to ma niewiele wspolnego rzekomym bezpieczenstwem ktore swiatla zapewniaja), tylko od tego ile mamy drog dwujezdniowych. I wlasnie pod tym wzgledem glownie porownywalem.

I tak. Bylem ostatnio w Polsce. Wjechalem w Zgorzelcu i jechalem do Tarnowa. 500km z czego 450 po bardzo przyjemnej autostradzie, gdzie ruch wmiare niewielki, nawierzchnia bardzo dobra, remontow brak. Ogolnie miodzio.

Tak wiem, gdzie indziej tak dobrze nie ma, bo jak juz pojezdzilem wiecej po malopolsce to różowo nie bylo. Ale nigdzie nie jest.

Podobnie w Niemczech, gdzie siec autostrad jest duza, i tak przydaje sie glownie przy dalszych podrozach. Natomiast w wiekszosci przypadkow ludzie i tak na codzien jezdza po zwyklych drogach, ktore wcale tak rewelacyjne nie sa·

Napisano

> Wyłącz

Ja tak robilem, przez ponad miesiac pobytu w Polsce.

Zwykle nie specjalnie tylko poprostu zapomnialem - bo ja czlowiek nieprzyzwyczajony, to naprawde trudno jest pamietac o wlaczaniu swiatel przy ladnej pogodzie.

I jesli w pochmurne dni caly czas ktos mi mrugal ze swiatel nie mam, tak w sloneczne dni nikt nigdy nie mrugnal.

Z czego rozumiem, ze w sloneczny dzien ludzie nawet nie widza roznicy, czy ktos ma wlaczone swiatla czy nie.

Napisano

> Wyłącz

... a będziesz płacił mandaty za mnie ?

Jeżeli tak, to zrobię to, jeżeli nie to wsadź sobie taką radę w....

Napisano

> Bardzo prostacki ton kolega wprowadził, ale cóż, świadczy to o piszącym, stąd też nie oczekuję byś

> zdawał sobie sprawę z zasadniczej poprawy bezpieczeństwa czynnego w jeżdżących po kraju

> samochodach, która to ma ogromny wpływ na redukcję ilości wypadków, które albo w ogóle nie

> mają miejsca, albo stają się zwykłymi kolizjami. I w ten sam sposób ogromna poprawa

> bezpieczeństwa biernego wpływa na redukcję poszkodowanych i zmarłych.

> Teraz to się dopiero zacznie szczekanie...

Racja... Dodałbym do tego jeszcze ogólne "uspokojenie się" kierujących, drogie spotkania z policją i cała masa fotoradarów...

Co nie zmienia faktu, że jest za światłami cały rok...

Napisano

Ja na miejscu naszych (p)osłów ustawodawców screwy.gif poszedłbym dalej i wprowadziłbym nakaz jazdy z włączonym na stałe klaksonem, wycieraczkami i światłami "stop" oraz obowiązkowo zapalone światła postojowe w parkujących samochodach na parkingach (w garażach włączanie świateł pozyzyjnych byłoby tylko zalecane) hehe.gif . Wtedy można by było nie budować nowej infrastruktury komunikacyjnej, skasować wszystkie fotoradary, zwolnic połowę policjantów z drogówki oraz zwiększyć maksymalną prędkość na autostradach do 250 km/h, przy tolerancji +50%, a najsurowszą karą dla nachlanych kierowców i sprawców kolizji oraz wypadków byłoby pogrożenie paluszkiem przez policjanta nono.gif . Ilość wypadków na pewno znacznie by spadła.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.