Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak prawidłowo jeździć nowoczensym dieslem

Featured Replies

Napisano

> a dalej

> to lać czy nielać dodatki

głupiś. o dodatku do paliwa pisał w kontekście DPF. niektóre systemy, jak ten z PSA wymagają dolewania płynu eolys, inne adblue itp.

Napisano

> A gdzie widzisz ten absurd?

> Mówimy o samochodach, nie o statkach.

No własnie pól biedy Jesli mamy automat, bo inaczej trzeba ciagle wachlowac. Auto w przeciwieństwie do statku ciagle zmienia swoją prędkość a tym samym obroty. Im większy Zakres obrotów tym mniej wachlowania skrzynia

Napisano

> No własnie pól biedy Jesli mamy automat, bo inaczej trzeba ciagle wachlowac. Auto w przeciwieństwie

> do statku ciagle zmienia swoją prędkość a tym samym obroty. Im większy Zakres obrotów tym

> mniej wachlowania skrzynia

OK ok.gif

Coś za coś. Statek na szosie się nie mieści zlosnik.gif

Wajchować trzeba.

IMO absurdem jest dociąganie diesla do 5 tys. kiedy on przy ok. 2 tys. najlepiej ciągnie. Przekładamy trzy biegi do góry i jest znacznie lepiej.

Napisano

> OK

> Coś za coś. Statek na szosie się nie mieści

> Wajchować trzeba.

> IMO absurdem jest dociąganie diesla do 5 tys. kiedy on przy ok. 2 tys. najlepiej ciągnie.

> Przekładamy trzy biegi do góry i jest znacznie lepiej.

Zle to postrzegasz. Owszem gownianego diesla nie ma co ciągnąć, ale sa takie które maja moc maksymalna przy 5 tys. rpm. Moj ma przy 4400 i jest sens go ciągnąć do 5 tys tylko na pierwszych biegach. Po prostu dobry diesel nie puchnie pow 3 tys.

Napisano

> Zle to postrzegasz. Owszem gownianego diesla nie ma co ciągnąć, ale sa takie które maja moc

> maksymalna przy 5 tys. rpm. Moj ma przy 4400 i jest sens go ciągnąć do 5 tys tylko na

> pierwszych biegach. Po prostu dobry diesel nie puchnie pow 3 tys.

To z mojej perspektywy ten twoj bylby gowniany bo zdecydowanie bardziej wole jezdzic sobie w "ciszy" do 3 tys niz pilowac jak benzyne do 5-6...

Kazdemu wg potrzeb ok.gif

Napisano
  • Autor

> . I dlatego efekt dymienia jest większy gdy

> startujesz z obrotów poniżej których sprężarka nie pracuje.

OK potwierdzasz moje dywagacje, a teraz jeszcze w takim razie spróbujmy się zastanowić (a może ktoś to po prostu wie) - wniosek z tego taki że w zasadzie można zapomieć o gwałtowniejszym przyspieszaniu(a w zasadzie mówiąc precyzyjniej gwałtownijeszym wciskaniu gazu poniżej 2000rpm (przy założeniu, że chche "stworzyć" jak najmniej sadzy). Lub przez porównanie wciskając gaz ostrzej w zakresie np (1000:2000rpm) wytworzę więcej sadzy niż w zakresie (2000:max rpm). Ergo do 2000rpm zakaz deptania/łyżki (także ze względu na dwumasę, o nagraniu silnika też pamiętam)-powyżej luzik.

Kolejne pytanie wobec tego jak działa turbosprężarka?

Czy powyżej około 2000rpm chodzi stale tylko ma zmienną prędkość obrotową lub łopatki na turbo inaczej się układają (w zależności od rowiązania technologicznego-de facto wytwarzające większe lub mniejsze nadciśnienie, ale za to cały czas), czy może też np jak się rozpędzę i spokojnie będę jechał kawałek z prędkością rzędu 100+ to "się wyłączy"?

Chodzi mi o to czy po osiągnięciu pewnego const muszę znowu brać poprawkę na bezwładnośc całego układu o którym pisałeś (choć w domyśle i tak mam na myśli głównie turbosprężarkę) i pomimo poruszania się już zakresie prędkości obrotowej silnika powyżej 2000rpm jak dodam gwałtowni gazu znowu "wytworzę" więcej sadzy, czy też generalnie powyżej 2000rpm nawet jak osiągnę pewien układ równowagi to turbosprężarka cały czas pracuje, tylko jakby z mniejszą wydajnością i w razie dodania gazu szybciej osiągnie wymaganą sprawność natenianie komory - w efekcie i tak wytworzę mniej sadzy?

Napisano

> a dalej

> to lać czy nielać dodatki

Omatko....

Ręce opadają.

a odróżniasz różnego rodzaju syf w rodzaju STP od np EOLYS-a?

Grunt to umiejętnie czytać i z klasą zrobić z siebie idiotę...

Napisano

> głupiś. o dodatku do paliwa pisał w kontekście DPF. niektóre systemy, jak ten z PSA wymagają

> dolewania płynu eolys, inne adblue itp.

w VW też jest coś a'la EOLYS, ale inaczej się nazywa.

Patrząc po cenie - jeden..... (wiadomo co).

Napisano

> /

> a z jakich głównych elementów składa się turbosprężarka?

Hmmm...

Znaczy zamiast silnika samochód ma cylindry?

Napisano

> A jak się odnosisz do tego pałowania 4000obr. żeby czyścić łopatki czy cuś? Tak prawdę mówiąc do

> wszystkich zaleceń się stosuję właśnie prócz tego Właściwie jak mam przyspieszać konkretnie

> to zawsze tylko w zakresie 2-3k obr. 4000 to chyba u mnie obrotomierz nie widział jeszcze

Może zacznijmy od tego po co się takie cuda robi.

W przypadku turbosprężarki ze zmienną geometrią masz (w uproszczeniu) element po stronie turbiny, który ukierowuje odpowiednio strugę spalin na koło turbiny.

W miarę wzrostu OBCIĄŻENIA silnika w funkcji obrotów, elementy wykonawcze VNT zmniejszają (w uproszczeniu) ciśnienie na łopatkach koła turbiny (żeby nie doszło do rozbiegania/przeładowania/awarii turbosprężarki).

Jeżeli jeżdzisz stale na najniższych możliwych - UWAGAAAAAAA - OBCIĄŻENIACH silnika, (obciążeniach, bo wbrew pozorom ilość spalin w samochodzie nie jest zależna wyłącznie od prędkości obrotowej, tylko przede wszystkim od obciążenia) to wówczas mechanizm ten w ogóle nie pracuje i będzie miał tendencję do zapieczenia/zaśwninienia się. Tak wewnętrzny - kierownice, jak i zewnętrzny (siłownik, zwany "gruchą").

Jeżeli jeździsz nie tylko w permanentnym korku i jeździsz np zgodnie z zasadami ekodrajwingu to nie ma prawa nic się zapiekać. Należy po prostu korzystać dość często z pełni możliwości silnika, czyli po prostu go OBCIĄŻYĆ - przyspieszasz do 50 km/h to jedynka, ruszasz, dwójka, ŁYCHA, trójka, ŁYCHA, piątka i turlasz się dalej.

Napisano
  • Autor

spokojnie człowiek po prostu nie zrozumiał-zanim zacząłem się interesować Dieslami też bym nie wiedział o czym piszesz

Napisano

> Grunt to umiejętnie czytać i z klasą zrobić z siebie idiotę...

Chyba chciałeś napisać grunt to napisać coś umiejętnie i z klasa zrobić z siebie idiote hehe.gif pisząć odmienne zdania na temat dodatków hehe.gif

Napisano

> Hmmm...

> Znaczy zamiast silnika samochód ma cylindry?

Nie. Ale określenie "turbina", mimo że nieprawidłowe jest najbardziej popularne. Coś jak adidasy do każdych butów sportowych.

IMHO nie ma o co tu kopii kruszyć. Ten, który wie z czego składa się turbosprężarka i jak ona działa nie będzie się IMHO krzywił w rozmowie z laikiem, który użyje terminu "turbina".

Napisano
  • Autor

Muszę powiedzieć, że wasze wszytkie dobre rady mnie uspokoiły i teraz mam to wszystko lepiej poukładame w głowie i jestem spokojniejszy o mojego pierwszego w życiu dieselka którego włąśnie znabyłem droga kupna.

Jak to ktoś powiedział "niech jeździ tak jak jeżdził do tej pory tą benzyną"-tak jeżdziłem widzę, żę zasady sięnie zmienią

1. Jak w każdym silniku NIE PAŁOWAĆ AŻ SIĘ NIE "PODGRZEJE" (2-3 razy w tygodniu będzie kiepsko: w zasadzie 15km w jedną tronę ale w sumie nawet 1h w korku po 50%trasy dojazdu do tychże korków lub w dordze powrotnej na odwrót - najpierw korki :-() (druga połowa tygodnia 2-3km do obwodnicy spokojnie ale bez koreczków-potem można pocisnąć po obwodnicy trójmieskiej ponad 20km [ROZRUSZANIE ELEMENTÓW TURBO] i znowu parę km zjazdu do miasta.-POZWOLIĆ WYPALIĆ SIĘ DPF utrzymując przez około 12km prędkośc obrotową powyżej 2000rpm-tyle ponoć w Insigni wystarczy). Żona będzie miała pernamenty ZAKAZ używanie 6 biegu na obwodnicy i tak nie będzie się rozpędzać powyżej 140-150, a biorąc pod uwagę natężenie ruchu to i tak będzie musiała co chwilę zwlaniać i przyspieszać na 6 mogłoby dojśc do NIEPOTRZEBNEGO OBCIĄŻANIA KOŁA DWUMASOWEGO. 6 zostanie na wakacje na autostradki :-)

2. "STUDZENIE" TURBOSPRĘŻARKI Zawsze mam chwilę spokojniej jazdy żeby zaparkować na parkingu wewnętrznym, w domu też chwilę się turlam zanim zaprkuję w garażu.

3. JAZDA POD RÓŻNYM OBCIĄŻENIEM SILNIKA (raczej w zakresie powyżej 200rpm)-teren lekko pagórkowaty spokojnie to wymusi - tak jak benzyną stosuję zasadę na 1 i 2 spokojnie 3 i 4 pozwalam pójść wskazówce obrotomierza wyżej.

okołó 17-20kkm rocznie i cykl mieszany mocno mnie zastanawiało noPB/noPb+T vs ON (wiem wiem zaraz polecą komentarze, że za mało, że bez sensu-przejechałem się oboma noPB/noPb+T/ON i tak wybrałem proszę to zostawić bez komentarza nie o tym jest ten wątek)

Ave. Diziękuję wszystkim. Zamelduję się za 60kkm.

Napisano

> OK rady praktyczne przyjęte zobaczymy jak wyjdzie w praktyce.

> Teraz wrócę do kwesti teoretycznych

> Jak to jest z tworzeniem sadzy w trakcie spalania w silnikach Diesla - kiedy powstaje jej

> najwięcej.

TEORETYCZNIE przy przyspieszaniu (trzeba zwiększyć dawkę paliwa, co powoduje większą ilość spalin, co napędza turbinę turbosprężarki, co powoduje rozpędzenie sprężarki, co powoduje wzrost ciśnienia w dolocie i większą ilość powietrza, co pozwala dodać paliwa, co... (wracamy na początek wyliczanki)). Praktycznie w NOWOCZESNYM dieslu kopcenie praktycznie nie powinno występować, ale jest z tym różnie.

Są silniki bardziej (np DW10 by PSA) i mniej kopcące.

> Jak to się ma do stylu jazdy i procesu spalania ON? Innymi słowy w jakich warunkach w silniku

> Diesla powstanie najwięcej sadzy (z doświadczenia zakładam, że jednym z elementów będzie słaby

> dostęp wystarczającej ilości tlenu w procesie spalania w komorze).?

Patrz wyżej.

> Sugerowałoby to, że nie warto się poruszać w okolicach w których włącza się TURBOSPRĘŻARKA (dzięki

> "sibi"-swoją drogą ciekawe czym się rożni turbina od turbo sprężarki?)

Turbina to element składowy turbosprężarki.

Turbosprężarka to z jednej strony (patrząc od wydechu) TURBINA, a z drugiej (od dolotu) SPRĘŻARKA, połączone wspólnym wałem i upakowane w jedną obudowę.

Mówienie że "silnik z turbiną" bądź (o zgrozo) "silnik turbinowy" sprawia, że flaki mi się przewracają.

Silnik może być DOŁADOWANY, bądź TURBODOŁADOWANY (co daje 2 info w jednym, bo oprócz informacji że doładowany informuje JAK jest to realizowane).

> albo poruszamy się

> poniżej i delikatnie operujemy chwilowo gazem albo od razu powyżej tych 1800-2000rpm (coś mi

> po głowie chodzi, że wtedy właśnie rozkręca się turbo) i mamy nadmiar tlenu w komorze

> spalania....

> Poprawcie mnie jeśli się mylę, albo coś źle kombinuję.

Patrząc przez pryzmat filtra cząstek stałych, bo do tego zapewne pijesz - styl jazdy (w sensie korzystanie z takiego a nie innego zakresu obrotów) jest niezbyt istotny.

Istotne jest to, czy sposób eksploatacji pozwala na naturalną regenerację filtra.

Aby zaszła ona w sposób prawidłowy, musi być odpowiednia TEMPERATURA - silnik musi być w pełni rozgrzany, mieć prędkość obrotową pozwalającą na odpowiednie rozgrzanie filtra (ok 2 krpm) i jego naturalną regenerację, oraz rzeczona temperatura musi być utrzymana przez określony czas (kilka minut).

Spokojnie, wyjąwszy faktyczną eksploatację door-to-door, gdzie przejeżdżasz kilometr-dwa, po czym gasisz silnik na dłuższą chwilę filtry cząstek (o ile producent nie dał doopy na etapie konstrukcyjnym, jak np swego czasu VW z Octawią z KULTOWYM tedeikiem) DPF to urządzenie bezobsługowe.

W Polen problem z DPFami to problem ze starą padliną sprowadzaną z zachodu - jak coś ma pół miliona km to już nie będzie banglać tak, jak powinno. Do niektórych to nie dociera...

Napisano

> Nie. Ale określenie "turbina", mimo że nieprawidłowe jest najbardziej popularne. Coś jak adidasy do

> każdych butów sportowych.

> IMHO nie ma o co tu kopii kruszyć. Ten, który wie z czego składa się turbosprężarka i jak ona

> działa nie będzie się IMHO krzywił w rozmowie z laikiem, który użyje terminu "turbina".

Ale mogę mieć na ten temat własne zdanie i być purystą językowym? ;-)

Napisano
  • Autor

> Jeżeli jeździsz NIE tylko w permanentnym korku i jeździsz np zgodnie z zasadami ekodrajwingu to nie

zaedytuj i napisz dużymi literami i pogrubionymi najlepiej

Napisano

> Ale mogę mieć na ten temat własne zdanie i być purystą językowym? ;-)

oczywiście, ale to walka z wiatrakami. ja sobie w pewnym momencie odpuściłem cool.gif

Napisano

> oczywiście, ale to walka z wiatrakami. ja sobie w pewnym momencie odpuściłem

Eeeee, ja czasem lubię.

Napisano

> Chyba chciałeś napisać grunt to napisać coś umiejętnie i z klasa zrobić z siebie idiote pisząć

> odmienne zdania na temat dodatków

Hmmm...

No masz rację.

Odmienne zdanie - jedno na temat dodatku do żarcia, drugie n/t dodatku do kibla - dla Ciebie jedno, dla osoby WIEDZĄCEJ O CZYM PISZĘ - jak wyżej.

Ale zawsze możesz brnąć dalej.

Napisano
  • Autor

> W Polen problem z DPFami to problem ze starą padliną sprowadzaną z zachodu - jak coś ma pół miliona

> km to już nie będzie banglać tak, jak powinno. Do niektórych to nie dociera...

No to chyba na szczęście jestem ten NIE "niektóry" - tak jak rozglądałem się za mlodą używką w noPb (ewentualnie noPb+T) tak z góry założyłem, że jeśli w końcu zdecyduję się na ON to musi być nowy

Napisano

> spokojnie człowiek po prostu nie zrozumiał-zanim zacząłem się interesować Dieslami też bym nie

> wiedział o czym piszesz

Przecież jasno było rozróżnione :-)

Napisano
  • Autor

> Patrząc przez pryzmat filtra cząstek stałych, bo do tego zapewne pijesz - styl jazdy (w sensie

> korzystanie z takiego a nie innego zakresu obrotów) jest niezbyt istotny.

> Istotne jest to, czy sposób eksploatacji pozwala na naturalną regenerację filtra.

OK dokładnie "do tego piłem" :-)

Ponieważ sposób użytkowania będzie pozwalał na "wypalanie" sadzy z DPF zastanawiałem się jeszcze nad przyczyną a nie już skutkiem - jak jeździć optymalnie (pamiętając o "innych złotych zasadach"), żeby wypalanie musiało następować jak najrzadziej

Napisano

> Odmienne zdanie - jedno na temat dodatku do żarcia, drugie n/t dodatku do kibla - dla Ciebie jedno,

> dla osoby WIEDZĄCEJ O CZYM PISZĘ - jak wyżej.

W obu przypadkach pisze dodatek do paliwa nono.gif

A co do jedzenia to może być dodanie octu do galaretki i dodanie octu do kibla na osad z kamienia tuk.gif

Teraz wiemy o co biega zatem wsio ok.gif

Napisano

> OK dokładnie "do tego piłem" :-)

> Ponieważ sposób użytkowania będzie pozwalał na "wypalanie" sadzy z DPF zastanawiałem się jeszcze

> nad przyczyną a nie już skutkiem - jak jeździć optymalnie (pamiętając o "innych złotych

> zasadach"), żeby wypalanie musiało następować jak najrzadziej

Praktyka pokazuje, że nie ma znaczenia jak jeździsz. Ma znaczenie jakim autem. Niektórzy producenci dali d... i choćbyś na głowie stanął to DPFa Ci szlag trafi, lub będziesz musiał sporo zainwestować.

U innych - jeździsz sobie po prostu tak jak Ci wygodnie i nawet nie wiesz co to jest ten cały DPF.

Moje auto należy do tych drugich. 893goodvibes.gif

Napisano
  • Autor

> U innych - jeździsz sobie po prostu tak jak Ci wygodnie i nawet nie wiesz co to jest ten cały DPF.

> Moje auto należy do tych drugich.

Niby też GM ale mój chyba od Fiata jest silniczek? (Opel Insignia 2,0 CDTi-160KM) - to jak do której się go zalicza grupy?

Napisano

> Niby też GM ale mój chyba od Fiata jest silniczek? (Opel Insignia 2,0 CDTi-160KM) - to jak do

> której się go zalicza grupy?

Też GM ale silnik inny. Trudno powiedzieć jak z nim będzie - chyba jeszcze nie ma zbyt wielu Insigni z tym silnikiem i dużymi przebiegami, więc grupa porównawcza może być mała.

Ale na AK na razie chyba nikt nie narzekał.

hmm.gif

Napisano

> a wiesz w ogole o jakim silniku mowa?

A co za różnica? Silnik który nie jedzie pow 3 tys jest gówniany.

Napisano

> To z mojej perspektywy ten twoj bylby gowniany bo zdecydowanie bardziej wole jezdzic sobie w

> "ciszy" do 3 tys niz pilowac jak benzyne do 5-6...

> Kazdemu wg potrzeb

Zdajesz się nie dostrzegać faktu, że ten porządny silnik jedzie dokładnie tak samo do tych 3 tys rpm jak Twój (a może i lepiej). Po prostu nie zdycha pow 3 tys, tylko ciągnie dalej. Dodatkowo porządny silnik nie dostaje zadyszki, nie rzęzi jak zarzynana świnia poniżej 1500-2000 rpm. Ma zakres użytecznych prędkości na poziomie 1100-5 000 rpm. Ale oczywiście dla Ciebie lepiej by było jakby zdychał poniżej 2 tys i powyżej 3,5 tys.

Napisano

> Zdajesz się nie dostrzegać faktu, że ten porządny silnik jedzie dokładnie tak samo do tych 3 tys

> rpm jak Twój (a może i lepiej). Po prostu nie zdycha pow 3 tys, tylko ciągnie dalej. Dodatkowo

> porządny silnik nie dostaje zadyszki, nie rzęzi jak zarzynana świnia poniżej 1500-2000 rpm. Ma

> zakres użytecznych prędkości na poziomie 1100-5 000 rpm. Ale oczywiście dla Ciebie lepiej by

> było jakby zdychał poniżej 2 tys i powyżej 3,5 tys.

A jeśli do takiego, rzekomo beznadziejnego silnika, ktoś przed włożeniem do samochodu dołączy jeszcze skrzynię biegów (żeby było łatwiej - automatyczną) to co za różnica jakie on tam ma obroty?

Napisano

> A co za różnica? Silnik który nie jedzie pow 3 tys jest gówniany.

a czy Pawel napisal, ze jego silnik nie jedzie powyzej 3tys obrotow? facepalm.gif

bo ja w jego poscie widze tylko informacje, ze on takich obrotow nie uzywa

Napisano

> A jeśli do takiego, rzekomo beznadziejnego silnika, ktoś przed włożeniem do samochodu dołączy

> jeszcze skrzynię biegów (żeby było łatwiej - automatyczną) to co za różnica jakie on tam ma

> obroty?

Jak już wspomniałem - jeśli jest automat to pół biedy. Pół, bo adekwatnie do możliwości silnika trzeba zestopniować biegi, co rodzie określone negatywne konsekwencje. Niestety automat to rzecz ciągle mało popularna i bez niego taka charakterystyka silnika skutkuje ciągłym wachlowaniem. Taki diesel zwykle na piątce nie jedzie poniżej 70-80 km/ na czwórce poniżej 50-60 km/h. Auto z silnikiem elastycznym pozwala na płynną jazdę na szóstym biegu od 50 km/h do v-max. To oznacza, że przy spokojnej jeździe można nie łamiąc ograniczeń prędkości jechać w trasie drogą krajową przez wioski, lasy i pola nie dotykając lewarka.

Napisano

> a czy Pawel napisal, ze jego silnik nie jedzie powyzej 3tys obrotow?

> bo ja w jego poscie widze tylko informacje, ze on takich obrotow nie uzywa

Z kontekstu wywnioskowałem, że nie jedzie. Nie zakładam głupoty użytkownika. Sorry.

Napisano

> Jak już wspomniałem - jeśli jest automat to pół biedy. Pół, bo adekwatnie do możliwości silnika

> trzeba zestopniować biegi, co rodzie określone negatywne konsekwencje. Niestety automat to

> rzecz ciągle mało popularna i bez niego taka charakterystyka silnika skutkuje ciągłym

> wachlowaniem. Taki diesel zwykle na piątce nie jedzie poniżej 70-80 km/ na czwórce poniżej

> 50-60 km/h. Auto z silnikiem elastycznym pozwala na płynną jazdę na szóstym biegu od 50 km/h

> do v-max. To oznacza, że przy spokojnej jeździe można nie łamiąc ograniczeń prędkości jechać w

> trasie drogą krajową przez wioski, lasy i pola nie dotykając lewarka.

1. Wiele aut z silnikiem diesla to potrafi.

2. Wiele aut z silnikiem benzynowym tego nie potrafi.

Do czego zmierzam. Układ napędowy to nie tylko silnik. Równie ważne jest przełożenie główne oraz poszczególne przełożenia w skrzyni biegów. Nawet silnik mający 1000rpm użytecznego zakresu może być lepszy od takiego co ma 5000rpm, gdy połączy się go z odpowiednią skrzynią biegów. Dlatego uważam, że ocena samego silnika, w oderwaniu od reszty układu jezdnego (ba w oderwaniu od konkretnego auta nawet) zupełnie nic nie wnosi. Silnik taki może być lepszy/gorszy na stanowisku pomiarowym jedynie. Po włożeniu go do auta pozostałe elementy grają równie ważną rolę.

Napisano

> Nie zakładam głupoty użytkownika.

ale czemu glupoty?

moze ktos po prostu nie ma potrzeby uzywac wyzszych obrotow?

ja mam ten sam silnik (chyba) i tez rzadko kiedy przekraczam 3000 obrotow. Ale jesli potrzebuje to bez problemu osiagam 4500 i jakos nie czuje spadku mocy powyzej 3k obrotow.

Napisano

> W obu przypadkach pisze dodatek do paliwa

> A co do jedzenia to może być dodanie octu do galaretki i dodanie octu do kibla na osad z kamienia

Złe porównanie, bo np EOLYS jest to środek dawkowany do paliwa przez ECU, który ma za zadanie obniżyć temp zapłonu sadzy w filtrze.

A "śmieszne dodatki" to wszelkiego rodzaju cuda-wianki, motodoktory, cudowne uszlachetniacze, DEPRESATORY itp g...

Napisano

> 1. Wiele aut z silnikiem diesla to potrafi.

Podaj mi przykład jednego auta osobowego, który na szóstym biegu przyspiesza płynnie od 50 km/h płynnie tzn nie są to obroty jałowe, a choćby 1000 rpm.

> 2. Wiele aut z silnikiem benzynowym tego nie potrafi.

> Do czego zmierzam. Układ napędowy to nie tylko silnik. Równie ważne jest przełożenie główne oraz

> poszczególne przełożenia w skrzyni biegów. Nawet silnik mający 1000rpm użytecznego zakresu

> może być lepszy od takiego co ma 5000rpm, gdy połączy się go z odpowiednią skrzynią biegów.

Jest to tylko w części prawdziwe. Silniki spalinowe mają taką, a nie inna charakterystykę i jak to mówią z piasku bicza nie ukręcisz. Biegi dobiera się do charakterystyki silnika i zwykle tak by uzyskać typowe właściwości dynamiczne dla auta danego typu i silnika danej mocy. Oczywiście można zrobić tak jak piszesz, ale w praktyce wygląda to inaczej. Silniki z małym zakresem prędkości obrotowych skutkują mimo dostosowania przełożeń gorszymi parametrami dynamicznymi. Zwróć uwagę, że niemal standardem jest, że diesel o tej samej mocy co benzyna N/A ma gorszą dynamikę w tym samym aucie. Ale bywają wyjątki jeśli diesel jest "porządny"

Napisano

> ale czemu glupoty?

> moze ktos po prostu nie ma potrzeby uzywac wyzszych obrotow?

> ja mam ten sam silnik (chyba) i tez rzadko kiedy przekraczam 3000 obrotow. Ale jesli potrzebuje to

> bez problemu osiagam 4500 i jakos nie czuje spadku mocy powyzej 3k obrotow.

Widzisz. Jest różnica między rzadko, a wcale. Skoro nie czujesz spadku mocy pow. 3 tys tzn, że silnik tragiczny nie jest. Pytanie, czy rzeczywiście dobrze ciągnie do tych 4,5 tys czy jakoś tam tylko jedzie. Czy w pewnym momencie następuje gwałtowne załamanie momentu obrotowego, czy jest ono płynne.

Napisano

> jak jeździć optymalnie (pamiętając o "innych złotych

> zasadach"), żeby wypalanie musiało następować jak najrzadziej

Szczerze - jak masz być niewolnikiem własnego auta, to może lepiej odpuścić sobie gruźlika i wziąc benzynę?

Mniej problemów, spokojniejszy sen....

Napisano

> Podaj mi przykład jednego auta osobowego, który na szóstym biegu przyspiesza płynnie od 50 km/h

> płynnie tzn nie są to obroty jałowe, a choćby 1000 rpm.

Na szóstym to nie wiem. Ale na piątym to żaden wyczyn. A w wielu autach to jest właśnie bieg najwyższy.

Notabene, sześcio- i więcej biegowe skrzynie powstały po to, żeby rekompensować właśnie braki w zakresie użytecznych obrotów.

> Jest to tylko w części prawdziwe. Silniki spalinowe mają taką, a nie inna charakterystykę i jak to

> mówią z piasku bicza nie ukręcisz. Biegi dobiera się do charakterystyki silnika i zwykle tak

> by uzyskać typowe właściwości dynamiczne dla auta danego typu i silnika danej mocy. Oczywiście

> można zrobić tak jak piszesz, ale w praktyce wygląda to inaczej. Silniki z małym zakresem

> prędkości obrotowych skutkują mimo dostosowania przełożeń gorszymi parametrami dynamicznymi.

> Zwróć uwagę, że niemal standardem jest, że diesel o tej samej mocy co benzyna N/A ma gorszą

> dynamikę w tym samym aucie. Ale bywają wyjątki jeśli diesel jest "porządny"

Właśnie ostatnio tendencje się odwracają. Diesle dysponują nieraz lepszą dynamiką niż wolnossące benzynowce o tej samej mocy.

Napisano

> Właśnie ostatnio tendencje się odwracają. Diesle dysponują nieraz lepszą dynamiką niż wolnossące

> benzynowce o tej samej mocy.

Tylko w sztucznych testach niestety...

Napisano

> A "śmieszne dodatki" to wszelkiego rodzaju cuda-wianki, motodoktory, cudowne uszlachetniacze,

> DEPRESATORY itp g...

Motodoktor jest do oleju zlosnik.gif

Napisano

> Właśnie ostatnio tendencje się odwracają. Diesle dysponują nieraz lepszą dynamiką niż wolnossące

> benzynowce o tej samej mocy.

Jakiś przykład? cfaniaczek.gif

Napisano

> Jakiś przykład?

Mondeo 2,0TDCi (140KM) vs. 2,0 benzyna (145KM).

Epica 2,0TCDi (150KM) vs. 2,0 benzyna (144KM).

Honda Accord 2,2DTi (150KM) vs. 2,0 benzyna (156KM).

Toyota Avensis 2,2D4D (150KM) vs. 2,0 benzyna (152KM).

W każdym z powyższych diesel jeździ dynamiczniej.

Napisano

> Mondeo 2,0TDCi (140KM) vs. 2,0 benzyna (145KM).

> Epica 2,0TCDi (150KM) vs. 2,0 benzyna (144KM).

> Honda Accord 2,2DTi (150KM) vs. 2,0 benzyna (156KM).

> Toyota Avensis 2,2D4D (150KM) vs. 2,0 benzyna (152KM).

> W każdym z powyższych diesel jeździ dynamiczniej.

A konkretnie? Czas do 100?

Napisano

> Kolejny przykład osoby, która przez własną pazerność(?) w pogoni za lansem popełniła BŁĄD

> MERYTORYCZNY przy wyborze auta

Hola, hola piękny kawalerze...

Pytanie: Czy producent/serwis/diler poinformował konsumenta o ograniczeniach (tak, są to ograniczenia) w użytkowaniu auta z TYM silnikiem?

Jeżeli NIE (99% szans ze nie poinformował, goniac za wzrostem słupkow sprzedaży) - to paniusia ma prawo być niezadowoloną z zakupu.

Skoro producenci wymyślili opony letnie i zimowe, to być może powinno się tez wprowadzić podział na auta "miejskie" i "autostradowe", jeżeli ich konstrukcja ogranicza/uniemożliwia eksploatację tylko w jednym środowisku.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.