Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak prawidłowo jeździć nowoczensym dieslem

Featured Replies

Napisano

Założenia:

Nowoczesny diesel z turbo i DPF 160KM+kierowca któy do tej pory jżdził benzyną, benzyną+LPGIVgen sekwencyjną (z dieslem miał do czynienia w mercedesie beczce jak pracował na polu u krzyżaka i woził parę razy szparagi)

Gdybyśmy mieli podsumowac:

A: dbanie o turbinę

- nie gasić od razu po zaparkowaniu przez ok 30 sek

- nie żyłować od razu po uruchomieniu przez jakieś 2-3km max 2000rpm

- od czasu do czasu przegonić w okolichach 4000rpm zmieniając parę razy bieg na wyższy i znowu gaz w podłogę żeby łopatki się porauszały pod duzym ciśnieniem na kierwonicy w tyrbo

(tyle w skrócie telgraficznym znalazłem)

B. dbanie o DPF....

-no właśnie... kiedy się robi najwięcej sadzy w spalaniu w dieslu-miasto ponoć "zabija" DPFy - dlaczego, jak jeżdzić, żeby odsunąc ten moment w czasie maksymalnie?

Napisano

Jezdzic nornmalnie i wyczuc ok.gif Nei cackac sie to nie jajko. Po szybszej jezdzie i tak musisz wjechac w uliczke, zaparkowac czy miejsce na parkingu znalezc, wziac telefon czy ubrac kurtke.Czasu jest w sam raz. Wiec po co czekac te dodatkowe 30s? To nie jajko grinser006.gif

Co do DPF to trzeba patrzec czy oleju nie przybywa. I jezdzic dynamicznie i nie tylko po miescie.

Napisano

> Założenia:

> Nowoczesny diesel z turbo i DPF 160KM+kierowca któy do tej pory jżdził benzyną, benzyną+LPGIVgen

> sekwencyjną (z dieslem miał do czynienia w mercedesie beczce jak pracował na polu u krzyżaka i

> woził parę razy szparagi)

> Gdybyśmy mieli podsumowac:

> A: dbanie o turbinę

> - nie gasić od razu po zaparkowaniu przez ok 30 sek

po dość dynamicznej jeździe wydłużyć ten czas x2 nawet i x3 jeśli mocno dostał w pedał

> - nie żyłować od razu po uruchomieniu przez jakieś 2-3km max 2000rpm

ja bym tego nie określił w km najlepiej gdyby temp. oleju i silnika się podniosła do ok 70 stopni chociaż

> - od czasu do czasu przegonić w okolichach 4000rpm zmieniając parę razy bieg na wyższy i znowu gaz

> w podłogę żeby łopatki się porauszały pod duzym ciśnieniem na kierwonicy w tyrbo

jak najbardziej tak grinser006.gif

ale to tylko moja opinia i ja tak traktuje swoje padło ale każdy robi tak jak chce ok.gif

Napisano

Wsiąść, przekręcić kluczyk, ruszyć, dojechać do miejsca przeznaczenia, wyciągnąć kluczyk, wyjść z auta.

Jak dasz w palnik w ostatniej munucie podróży to odczekaj minutę na wolnych obrotach.

Napisano

Przede wszystkim nie cisnąć jak jest nierozgrzany - to większy problem niż chłodzenie turbiny. Przy 0 stopni diesel nagrzewa się do temperatury roboczej minimalnie w jakieś 20 km spokojnej jazdy.

Napisano

> B. dbanie o DPF....

> -no właśnie... kiedy się robi najwięcej sadzy w spalaniu w dieslu-miasto ponoć "zabija" DPFy -

> dlaczego, jak jeżdzić, żeby odsunąc ten moment w czasie maksymalnie?

A co podaje instrukcja obsługi?

Napisano
Nie pałujemy poniżej 1700rpm - dwumasa.
Napisano

> Gdybyśmy mieli podsumowac:

normalnie jeździć - jakiekolwiek dbanie nie ma sensu

współczesne silniki masz tak zrobione, żeby się zepsuły bo inaczej nie kupisz nowego

a w trakcie założonej przez producenta żywotności nie zaszkodzisz silnikowi

Napisano

> Jak wyłączysz ogrzewanie kabiny, to po 7 km mam wskazówkę

> w pionie.

To nie znaczy, że silnik jest nagrzany, a jedynie, źe czujnik jest umieszczony w optymistycznym miejscu. Jeśli masz wskaźnik spalania chwilowego to sprawdź ile pokazuje przy puszczeniu na luz przy 90 km/h powinno być ok 0,6-07 l/100km jeśli jest więcej to znaczy, że silnik nie dogrzany.

Napisano

> Jak wyłączysz ogrzewanie kabiny, to po 7 km mam wskazówkę

> w pionie.

Pomimo, że temp. cieczy chłodzacej wg wskaźnika to ok. 90C (wskazówka w pionie) to temp. oleju może być nadal niska - tak obserwuję w samochodzie (skoda), którym jeżdzę i w którym są wskazania temp. oleju. Silnik zaś dopiero wtedy można uznać za odpowiednio rozgrzany, gdy olej jest rozgrzany. Stosuję własne kryterium, że dopiero wówczas mozna jeżdzić dynamicznie gdy olej osiągnie minimum 70C (osobiście wolę 80C).

Napisano

> Założenia:

> Nowoczesny diesel z turbo i DPF 160KM+kierowca któy do tej pory jżdził benzyną, benzyną+LPGIVgen

> sekwencyjną (z dieslem miał do czynienia w mercedesie beczce jak pracował na polu u krzyżaka i

> woził parę razy szparagi)

> Gdybyśmy mieli podsumowac:

> (...)

Gdybyśmy mieli podsumować:

1. Przestać czytać bzdury w Internecie, pisane przez pryszczatych nastolatków bez prawa jazdy lub ludzi, których "igiełki od dziadka z Niemiec" mają nakręcone miliony kilometrów.

2. Nie przejmować się głupotami typu dwumasy, turbiny, DPFy, wtryskiwacze itp. Tym to mogą babcie dzieci straszyć co najwyżej.

3. Wsiadać do auta, jechać, dojechać na miejsce, zaparkować, wysiadać. I tak za każdym razem.

4. Cieszyć się z bezawaryjnej i przyjemnej jazdy.

Napisano

> Założenia:

> Nowoczesny diesel z turbo i DPF 160KM+kierowca któy do tej pory jżdził benzyną, benzyną+LPGIVgen

To niech tym nowoczesnym dieslem jeździ tak, jak jeździł tą benzyną. Tylko paliwa niech nie pomyli zlosnik.gif

Napisano

> Gdybyśmy mieli podsumować:

> 1. Przestać czytać bzdury w Internecie, pisane przez pryszczatych nastolatków bez prawa jazdy lub

> ludzi, których "igiełki od dziadka z Niemiec" mają nakręcone miliony kilometrów.

> 2. Nie przejmować się głupotami typu dwumasy, turbiny, DPFy, wtryskiwacze itp. Tym to mogą babcie

> dzieci straszyć co najwyżej.

> 3. Wsiadać do auta, jechać, dojechać na miejsce, zaparkować, wysiadać. I tak za każdym razem.

> 4. Cieszyć się z bezawaryjnej i przyjemnej jazdy.

No to zycze powodzenia! Nie chcialbym od ciebie kupic samochodu.

Zrodlo: AS 23/2010

Image1.gif

Napisano

> No to zycze powodzenia! Nie chcialbym od ciebie kupic samochodu.

> Zrodlo: AS 23/2010

No to nie kupuj. Będzie tym łatwiej, że ja nie sprzedaję.

zlosnik.gif

Napisano

> No to zycze powodzenia! Nie chcialbym od ciebie kupic samochodu.

> Zrodlo: AS 23/2010

a ja od Ciebie ... skoro opierasz się na czymś takim jak AŚ ... pismo którego poziom ociera się o poziom " FAKTu " ok.gifhehe.gif

Napisano

> Zrodlo: AS 23/2010

RISPEKT, gościu.

KULTOWE pismo widzę cytujesz...

Napisano

> RISPEKT, gościu.

> KULTOWE pismo widzę cytujesz...

kultowe ... no cóż ... być może

ale napewno jest wykładnią dla zagluconych małolatów marzących o swoich własnych 4 kółkach ew. dla ludzi w poważniejszym wieku .. ale dalej z zerowym pojęciem o motoryzacji ...

( co do tego pierwszego to wiem .. bo sam w tamtych czasach łykałem jak pelikan wszystkie teksty w AŚ i MOTOR'ze zamieszczone )

... a teraz no cóż ... pusty śmiech ogarnął mnie gdy miałem okazję poczytać parę artykułów i mądrości w tej gazecie zawartych

rotfl.gif

Napisano

> RISPEKT, gościu.

> KULTOWE pismo widzę cytujesz...

Ciiii, z artykułu wynika, że dla paniusi właścicielki Opla podwyższony poziom oleju jest awarią. Zalecenie jego wymiany spełnia wstawiając auto do garażu i wynajmując prawnika. Gdyby wiedziała, że prawnicy nie umieją zmieniać oleju, jeździłaby swoją Zafirą zamiast prowadzić korespondencję z serwisem.

Martwi mnie tylko, że dziennikarze AS prezentują podobną wiedzę techniczną.

Napisano

Troszkę cycuszki mi opadły na uwagi innych.

Ja powiem tak:

1. Dbałość o turbosprężarkę (jaką do diabła TURBINĘ?!)

- nie wprowadzać silnika na obroty od razu po uruchomieniu - w sumie znajduje to zastosowanie w każdym sprzęcie, ale w sprzęcie doładowanym - zwłaszcza, gdyż turbosprężarka jest na saaaaamiuśkim końcu magistrali olejowej, a jednocześnie jest jeszcze bardziej wrażliwa na brak ciśnienia smarowania, niż rozrząd

- nie wyłączać silnika bezpośrednio po forsownej jeździe, przy czym forsownej oznacza praktycznie każdą jazdę pozamiejską z prędkościami pozamiejskimi i wyższymi (100+). W takim przypadku należy turbosprężarkę WYCHŁODZIĆ przed wyłączeniem - najlepiej hamując jak najdłużej silnikiem/jadąc wybiegiem + dać popracować silnikowi dłuższą chwilę na wolnych obrotach.

Przykład - zjeżdżając z trasy na stację benzynową nie ciśniemy do samego końca potem w hamulec i od razu silnik stop, tylko spokojnie zwalniamy, zatrzymujemy się pod dystrybutorem, silnik chodzi, a my "mościmy się" do wyjścia, na sam koniec silnik stop i dopiero wysiadka.

- nie pałować silnika na zimno - przede wszystkim jako rozwinięcie pktu 1 - odczekać DŁUŻEJ przed ruszeniem (przy dużym mrozie może się okazać, że nie za bardzo da się ruszyć, bo silnik jest b. słaby i się zdusza - urok diesla), ruszać i początkowo jechać pomału, stopniowo zwiększając obciążenie, a nie "pełna łycha od razu".

- przestrzegać terminów wymiany oleju i nie zalewać jakąś kupą w płynie z lidla, nie wymieniać filtra oleju na jakąś kupę.

- pozornie oczywiste, ale nie dla wszystkich - PILNOWAĆ POZIOMU OLEJU. Naturalny (!!!!!!!) jest ubytek oleju w silniku doładowanym. Po to wymyślono bagnet, żeby go kontrolować!

2. Dbałość o układ paliwowy

- terminowo wymieniać filtry na DOBRE (najlepiej oryginalne).

- tankować paliwo na dobrych stacjach (sieciówki z DUŻYM ruchem - aby paliwo miało duży "przerób".

- nie stosować durnych cud-dodatków

3. Dbałość o układ przeniesienia napędu

Jak niżej napisano - nie męczyć silnika MOCNYM łychowaniem z niskich obrotów, ale też i nie bawić się w strzały ze sprzęgła i GP następnych świateł

4. Dbałość o filtr cząstek stałych

- terminowo serwisować, jeżeli tego wymaga (uzupełnianie dodatku do paliwa)

- eksploatować prawidłowo - samochód jeżdżony po mieście door-to-door na krótkich trasach BĘDZIE generował problemy z filtrem cząstek bo TAK JEST i nic się z tym zrobić nie da - wynika to z eksploatacji niezgodnej z założeniami

- niestety - są modele nie sprawiające ŻADNYCH problemów z tym wynalazkiem, a są modele (ten sam koncern, ten sam silnik, ta sama płyta podłogowa!), które mają notoryczne problemy - ot, uroda rozwiązania.

A poza tym - normalnie się tym jeździ, nie róbmy dramatów.

Napisano

> Ciiii, z artykułu wynika, że dla paniusi właścicielki Opla podwyższony poziom oleju jest awarią.

> Zalecenie jego wymiany spełnia wstawiając auto do garażu i wynajmując prawnika. Gdyby

> wiedziała, że prawnicy nie umieją zmieniać oleju, jeździłaby swoją Zafirą zamiast prowadzić

> korespondencję z serwisem.

Kolejny przykład osoby, która przez własną pazerność(?) w pogoni za lansem popełniła BŁĄD MERYTORYCZNY przy wyborze auta i nie potrafi się do tego przyznać.

Nie każdy samochód nadaje się do każdego sposobu użytkowania - boli, że ludzie NIE ROZUMIEJĄ tego i żyją w swoim małym świecie "bo ja zapłaciłem tyyyyyyle kasy* i MA DZIAŁAĆ".

Mam u siebie dziesiątki (wkrótce setki) diesli z DPF i wyjąwszy jeden wyjątek, wynikający z zaniedbań serwisowych (nie uzupełniono zgodnie z harmonogramem serwisowym dodatku) nie było problemów.

> Martwi mnie tylko, że dziennikarze AS prezentują podobną wiedzę techniczną.

Oni mają za zadanie pokazywać, jacy to panowie dziennikarze to państwo i władztwo - "bo napiszem" i wszyscy ogonek pod siebie...

Merytorycznie zorientowanego dziennikarza ze świecą szukać...

Napisano

Quote:

(przy dużym mrozie może się okazać, że nie za bardzo da się ruszyć, bo silnik jest b. słaby i się zdusza - urok diesla


oprócz tej bzdurki wszystko się zgadza grinser006.gif

chyba że z duży mróz uważasz - 30 C

Napisano

> ... a teraz no cóż ... pusty śmiech ogarnął mnie gdy miałem okazję poczytać parę artykułów i

> mądrości w tej gazecie zawartych

Dlatego mówię na te periodyki "mototabloidy".

Ale żeby nie było - w klopie czyta się to zacnie :-)

Napisano

> Quote:

> (przy dużym mrozie może się okazać, że nie za bardzo da się ruszyć, bo silnik jest b. słaby i się

> zdusza - urok diesla

> oprócz tej bzdurki wszystko się zgadza

> chyba że z duży mróz uważasz - 30 C

-24* w/g wskazań termometru zewn + dość istotny wiatr, więc samochód po nocnym postoju wychłodzony do zupełnego zera.

Diesel 1,5 dCi 85 KM, ze 30 kkm przebiegu

Nie ruszał normalnie (bez gazu, noga ze sprzęgła i jedziemy, gaz dopiero po zdjęciu nogi ze sprzęgła), tylko się zaduszał.

Trzeba było ruszać na pańcię - gaz (zdecydowanie!) i dopiero wtedy sprzęgło. Jechać też za bardzo nie chciał, oczywiście NIE stosowałem metody "nie jedzie to więcej łychy, przecież pojedzie".

Odczytałeś źle to, co napisałem - nie że "zupełnie ruszyć nie chce", tylko jest WYRAŹNIE słabszy od tego samego auta zagrzanego.

* w ubiegłym roku.

Napisano

> -24* w/g wskazań termometru zewn + dość istotny wiatr, więc samochód po nocnym postoju wychłodzony

> do zupełnego zera.

> Diesel 1,5 dCi 85 KM, ze 30 kkm przebiegu

> Nie ruszał normalnie (bez gazu, noga ze sprzęgła i jedziemy, gaz dopiero po zdjęciu nogi ze

> sprzęgła), tylko się zaduszał.

> Trzeba było ruszać na pańcię - gaz (zdecydowanie!) i dopiero wtedy sprzęgło. Jechać też za bardzo

> nie chciał, oczywiście NIE stosowałem metody "nie jedzie to więcej łychy, przecież pojedzie".

> Odczytałeś źle to, co napisałem - nie że "zupełnie ruszyć nie chce", tylko jest WYRAŹNIE słabszy od

> tego samego auta zagrzanego.

> * w ubiegłym roku.

oczywiście że ma " mniej mocy "

pierwsze ... zbetoniony olej silnikowy ...

drugie .... zbetoniony olej w skrzyni ...

trzecie .... wszystkie inne połączenia łożyskowane również dużo " gęstsze "

Napisano

> oczywiście że ma " mniej mocy "

> pierwsze ... zbetoniony olej silnikowy ...

> drugie .... zbetoniony olej w skrzyni ...

> trzecie .... wszystkie inne połączenia łożyskowane również dużo " gęstsze "

Ja bym powiedział przede wszystkim - bardzo zimna komora spalania, więc i kiepściutkie onoż spalanie w silniku ZS.

Napisano

> Ja bym powiedział przede wszystkim - bardzo zimna komora spalania, więc i kiepściutkie onoż

> spalanie w silniku ZS.

To chyba jest akurat pomijalne, bo przy sprezaniu temperatura wzrasta dosc znacznie i kilkanascie stopni roznicy nie stanowi.

Napisano

> Ja bym powiedział przede wszystkim - bardzo zimna komora spalania, więc i kiepściutkie onoż

> spalanie w silniku ZS.

przy CR ?

Napisano

> przy CR ?

A to w CR paliwo się "magicznie" spala?

Zimna komora spalania odbiera dużo ciepła z otoczenia, ergo zapłon paliwa następuje odczuwalnie gorzej, więc trzeba podlać obficiej paliwem, więc cierpi emisja, więc jest to ograniczane, żeby nie cierpiała.

Widać choćby po samej pracy (megatwardej) przy tak niskich temperaturach.

No i - co istotne - mówimy o CHWILOWEJ pracy - sytuacja normowała się po przejechaniu ledwie paruset metrów, więc nie ma, że 'uuu, panie dwa tygodnie tak chodził'.

To oczywiście moja gdybologia wysnuta na podstawie objawów, nic sobie za to uciąć nie dam.

Napisano

> To chyba jest akurat pomijalne, bo przy sprezaniu temperatura wzrasta dosc znacznie i kilkanascie

> stopni roznicy nie stanowi.

Ale ciepło wynikające ze wzrostu ciśnienia jest intensywnie pochłaniane przez zimne ścianki tłoka/cylindra/głowicy.

Objaw jest mocno chwilowy - szczegóły post wyżej.l

Napisano
  • Autor

Dziękuję WODZU IThankYou.gif (i mówię tu 100% poważnie)

Napisano
  • Autor

> Dziękuję WODZU (i mówię tu 100% poważnie)

OK rady praktyczne przyjęte zobaczymy jak wyjdzie w praktyce.

Teraz wrócę do kwesti teoretycznych

Jak to jest z tworzeniem sadzy w trakcie spalania w silnikach Diesla - kiedy powstaje jej najwięcej.

Jako biotechnolog i terochę chemik cytuję:"Sadza - produkt powstający w trakcie niepełnego spalania paliw i innych materiałów zawierających w swoim składzie chemicznym znaczne ilości węgla" (...) i dalej "Typowa temperatura formowania się sadzy to ok. 1400 °C"

Jak to się ma do stylu jazdy i procesu spalania ON? Innymi słowy w jakich warunkach w silniku Diesla powstanie najwięcej sadzy (z doświadczenia zakładam, że jednym z elementów będzie słaby dostęp wystarczającej ilości tlenu w procesie spalania w komorze).?

Sugerowałoby to, że nie warto się poruszać w okolicach w których włącza się TURBOSPRĘŻARKA (dzięki "sibi"-swoją drogą ciekawe czym się rożni turbina od turbo sprężarki?) albo poruszamy się poniżej i delikatnie operujemy chwilowo gazem albo od razu powyżej tych 1800-2000rpm (coś mi po głowie chodzi, że wtedy właśnie rozkręca się turbo) i mamy nadmiar tlenu w komorze spalania....

Poprawcie mnie jeśli się mylę, albo coś źle kombinuję.

Napisano

> OK rady praktyczne przyjęte zobaczymy jak wyjdzie w praktyce.

> Teraz wrócę do kwesti teoretycznych

> Jak to jest z tworzeniem sadzy w trakcie spalania w silnikach Diesla - kiedy powstaje jej

> najwięcej.

> Jako biotechnolog i terochę chemik cytuję:"Sadza - produkt powstający w trakcie niepełnego spalania

> paliw i innych materiałów zawierających w swoim składzie chemicznym znaczne ilości węgla"

> (...) i dalej "Typowa temperatura formowania się sadzy to ok. 1400 °C"

> Jak to się ma do stylu jazdy i procesu spalania ON? Innymi słowy w jakich warunkach w silniku

> Diesla powstanie najwięcej sadzy?

Nie przejmuj sie. Jezdzilem trzy lata klekotem CR z DPF. Zadnychproblemow nie zauwazylem. GM ma chyba dopracowane problemy z DPF i ich wypalanie. Mysle, ze wystarczy jnezdzic normalnie i jedyny myk to wypalanie DPF-a, choc czasem trzeba sie zatrzymac mimo wypalania filtra. Ale moje bezproblemowe 65 kkm mowi samo za siebie.

Napisano

> "sibi"-swoją drogą ciekawe czym się rożni turbina od turbo sprężarki?) albo poruszamy się

Turbina to część turbosprężarki - i jej potoczne określenie imho całkiem sensowne.

Napisano

A jak się odnosisz do tego pałowania 4000obr. żeby czyścić łopatki czy cuś? Tak prawdę mówiąc do wszystkich zaleceń się stosuję właśnie prócz tego niewiem.gif Właściwie jak mam przyspieszać konkretnie to zawsze tylko w zakresie 2-3k obr. 4000 to chyba u mnie obrotomierz nie widział jeszcze hehe.gif

Napisano

> A jak się odnosisz do tego pałowania 4000obr. żeby czyścić łopatki czy cuś? Tak prawdę mówiąc do

> wszystkich zaleceń się stosuję właśnie prócz tego Właściwie jak mam przyspieszać konkretnie

> to zawsze tylko w zakresie 2-3k obr. 4000 to chyba u mnie obrotomierz nie widział jeszcze

Cóż kiepski diesel. Mi się zdarza dokręcać do 5 tys.

Napisano

/> (jaką do diabła TURBINĘ?!)

a z jakich głównych elementów składa się turbosprężarka? zlosnik.gif

Napisano

jeżdżę już 4tym TDI z grupy VW

każde to auto zażynam zaraz po starcie (żeby szybko się zagrzało) nawet w największą zimę,a ponieważ mam słaby silnik w Octavii to żeby jeździć dynamicznie kręcę go wysoko w 80/100 razów przy rozpędzaniu, NIGDY nie czekam na ostudzenie spreżarki.

Nigdy nie miałem żadnych problemów z tymi autami silnikowo mimo iż pierwszym zrobiłem 120kkm (golf IV 130 km TDI - z tego co wiem turbina poszła dopiero przy 260kkm w tym aucie), pierwsza Octavia po 200kkm sprzedana, druga troche wcześniej a trzecią traktuje tak samo hehe.gifzlosnik.gif

Inna sprawa że auta jeżdżone w 80% na trasie, no ale...

Napisano

> jeżdżę już 4tym TDI z grupy VW

> każde to auto zażynam zaraz po starcie (żeby szybko się zagrzało) nawet w największą zimę,a

> ponieważ mam słaby silnik w Octavii to żeby jeździć dynamicznie kręcę go wysoko w 80/100 razów

> przy rozpędzaniu, NIGDY nie czekam na ostudzenie spreżarki.

> Nigdy nie miałem żadnych problemów z tymi autami silnikowo mimo iż pierwszym zrobiłem 120kkm (golf

> IV 130 km TDI - z tego co wiem turbina poszła dopiero przy 260kkm w tym aucie), pierwsza

> Octavia po 200kkm sprzedana, druga troche wcześniej a trzecią traktuje tak samo

> Inna sprawa że auta jeżdżone w 80% na trasie, no ale...

mam bardzo podobne podejscie

ogolnie nie przejmuje sie tym.

zeby czekac minute po ostrej jezdzie to dla mnie niewyobrazalne smile.gif

Napisano

> ogolnie nie przejmuje sie tym.

> zeby czekac minute po ostrej jezdzie to dla mnie niewyobrazalne

Minuta to troche przesadzone. U mnie zawsze wyglada to tak, ze ostatnie 300 m jade w "kapelusz mode" - jesli jade na parking. Gdy wstawiam auto do garazu, to wszystko jedno, bo zawsze troche schodzi zanim otworze garaz (samochod caly czas "chodzi"). Potem powoli wjezdzam, wiec zawsze jest te 60 sekund zanim wylacze silnik.

Napisano

> Jak to jest z tworzeniem sadzy w trakcie spalania w silnikach Diesla - kiedy powstaje jej

> najwięcej.

> Jako biotechnolog i terochę chemik cytuję:"Sadza - produkt powstający w trakcie niepełnego spalania

> paliw i innych materiałów zawierających w swoim składzie chemicznym znaczne ilości węgla"

> (...) i dalej "Typowa temperatura formowania się sadzy to ok. 1400 °C"

> Jak to się ma do stylu jazdy i procesu spalania ON? Innymi słowy w jakich warunkach w silniku

> Diesla powstanie najwięcej sadzy (z doświadczenia zakładam, że jednym z elementów będzie słaby

> dostęp wystarczającej ilości tlenu w procesie spalania w komorze).?

> Sugerowałoby to, że nie warto się poruszać w okolicach w których włącza się TURBOSPRĘŻARKA

Najwięcej sadzy powstaje gdy chcesz gwałtownie przyspieszyc. Wciskając gaz polecasz sterownikowi silnika aby wtryskiwacze podawały więcej paliwa do cylindrów, jednak z podaniem większej dawki paliwa do komory spalania nie dostaje się większa porcja powietrza bo turbosprężarka ma pewną bezwładnośc i zaczyna pompowac z opóżnieniem. I dlatego efekt dymienia jest większy gdy startujesz z obrotów poniżej których sprężarka nie pracuje. Do tego dochodzi jeszcze błąd na przepływomierzu, którego czujnik też ma pewną pojemnośc cieplną i powoduje przekazanie danych do ECU też z opóźnieniem. Jak wcześniej napisałeś przy braku tlenu i nadmiarze paliwa następuje spalanie niepełne a wysoka temperatura powoduje rozpad cząsteczek niespalonego paliwa, które składa się w znakomitej większości z wodoru i węgla. Wodór jako substancja skrajnie łatwopalna wchodzi w reakcję a dla nadmiaru węgla nic już nie zostaje i wylatuje w postaci sadzy

Napisano

> - nie stosować durnych cud-dodatków

a dalej

> - terminowo serwisować, jeżeli tego wymaga (uzupełnianie dodatku do paliwa)

hehe.gif

to lać czy nielać dodatki zlosnik.gif

Napisano

OK, a teraz przedyskutujmy prawidłowe obroty przy jeżdzie dieslem. Sprawdziłem, że jadąc na V biegu przy 1500 rpm, czyli granicznej predkości obrotowej chwilowe zuzycie jest ok. 0,8 l niższe niz na IV biegu. Z drugiej strony wyczytałem gdzieś zalecenia, aby nie schodzić ponizej 1750 rpm, a najlepiej 2000 rpm, bo inaczej łopatki turbosprężarki pokrywają się sadzą. Więc jakie jest optymalne wyjście?

Napisano

Może właśnie na tyle dobry, że nie ma potrzeby ciągnąć obr. tak wysoko wink.gif

Napisano

> Cóż kiepski diesel. Mi się zdarza dokręcać do 5 tys.

Ja mam też takiego kiepskiego diesla, bo nawet to 4 tys. nie dociągam, bo i po co. Auto po prostu "nie jedzie".

Maksymalny moment obrotowy jest przy znacznie niższych obrotach, nieco powyżej 2 tys., więc trzymam się w przedziale 1.5 - 3.0 tys. i to w zupełności wystarczy. Turbina zaczyna wyczuwalnie pompować od 1300-1400 obr./min. więc uważam, że pracuje w swoich optymalnych obrotach i nic złego jej nie grozi.

Napisano

bez sensu, przeciez w wiekszoscie diesli max moment jest poniżej 2000rpm

Napisano

> Może właśnie na tyle dobry, że nie ma potrzeby ciągnąć obr. tak wysoko

Kompletny absurd. Największym problemem diesli jest mały zakres obrotów użytecznych co w praktyce przekłada się na kiepska elastyczność. Chyba ze nie mówimy o samochodach tylko o statkach gdzie silnik pracuje niemal ciagle w stałym zakresie obrotów.

Napisano

> Ja mam też takiego kiepskiego diesla, bo nawet to 4 tys. nie dociągam, bo i po co. Auto po prostu

> "nie jedzie".

> Maksymalny moment obrotowy jest przy znacznie niższych obrotach, nieco powyżej 2 tys., więc trzymam

> się w przedziale 1.5 - 3.0 tys. i to w zupełności wystarczy. Turbina zaczyna wyczuwalnie

> pompować od 1300-1400 obr./min. więc uważam, że pracuje w swoich optymalnych obrotach i nic

> złego jej nie grozi.

Tez miałem kiedyś to dziadostwo od Forda jest tak jak opisujesz. Silinik nie jedzie pow 3,5 tys. Kompletna porażka.

Napisano

> Kompletny absurd.

A gdzie widzisz ten absurd?

Mówimy o samochodach, nie o statkach. old.gif

Napisano

> Ja mam też takiego kiepskiego diesla, bo nawet to 4 tys. nie dociągam, bo i po co. Auto po prostu

> "nie jedzie".

> Maksymalny moment obrotowy jest przy znacznie niższych obrotach, nieco powyżej 2 tys., więc trzymam

> się w przedziale 1.5 - 3.0 tys. i to w zupełności wystarczy. Turbina zaczyna wyczuwalnie

> pompować od 1300-1400 obr./min. więc uważam, że pracuje w swoich optymalnych obrotach i nic

> złego jej nie grozi.

Ja u siebie podobobnie!

Moze z raz widzialem na obrotomierzu wiecej niz 3 tys bo w normalnej jezdzie nie ma takiej potrzeby...

Ze swiatel sie nie scigam, w trasie nie wydurniam i spokojnie wystarczaok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.