Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

czy samochody elektryczne są naprawdę ekono/ekologiczne?

Featured Replies

Napisano

> wyobraźmy sobie że wszystkie samochody które są na ulicach są elektryczne....

> do głowy od razu przychodzą mi takie myśli:

> 1) zwiększone zanieczyszczenia wydobywające się z elektrowni to chyba naturalne...

No nie do końca, bo założenie jest takie, że mają być ładowane energią z wiatraków, która w razie braku innego zapotrzebowania po prostu się marnuje także w ten sposób, że wiatr i tak wieje, a jej się nie wytwarza.

> 2) UTYLIZACJA! gdzie i jak utylizować tą POTWORNĄ ilość akumulatorów? co zrobić z warsztatami Panów

> Kaziów i Władków które wszelkie ekologiczne zasady mają w poważaniu i akumulatory składowałyby

> w górach za szopą?

to jest do opanowania poprzez stworzenie zamkniętej sieci wymiany akumulatorów i niesprzedawania ich na wolnym rynku.

Natomiast znajdź mi odpowiedź na inne pytanie - co ile lat taką baterię akumulatorów trzeba wymieniać i ile ona kosztuje? zlosnik.gif

> 3) wypadki, uszkodzenia fizyczne akumulatorów= wycieki elektrolitu...

Tam chyba nie ma elektrolitu?

> 4) kilku-kilkunasto-kilkudziesięcio(?)krotnie droższy prąd w domku ;-)

Ale za to zero kosztów benzyny.

Do tego akumulatory samochodów elektrycznych mają z założenia zacząć pełnić (gdy będą ich miliony) rolę buforów magazynujących energię pobieraną poza szczytami i oddających ją lokalnie w chwilowych szczytach (nie całą, a określony %, żeby to drastycznie nie zmniejszało zasięgu pojazdów). To z kolei zmniejszy wymagania na moce stawianych linii przesyłowych i elektrownie szczytowe.

Napisano

> No nie do końca, bo założenie jest takie, że mają być ładowane energią z wiatraków, która w razie

> braku innego zapotrzebowania po prostu się marnuje także w ten sposób, że wiatr i tak wieje, a

> jej się nie wytwarza.

Problem polega na tym, że wiatr nie zawsze wieje, a słońce nie zawsze świeci. Taki sposób pozyskiwania energii jest mocno uzależniony od pogody. Są w Polsce rejony, gdzie instalacja wiatraków w ogóle mija się z celem, bo przez większość czasu i tak by się nie kręciły. Elektrownie wodne - przy odpowiednio dużej mocy - mają większy sens, pomimo zimowych mrozów, ale to już chyba temat na inny wątek...

Napisano

> Natomiast znajdź mi odpowiedź na inne pytanie - co ile lat taką baterię akumulatorów trzeba

> wymieniać i ile ona kosztuje?

podobno ok 3lat hmm.gif

ciekawa jak zniosła by to branża moto - odpadła by cała masa akcesoriów - oleje, filtry, świece itd hmm.gif

jakby nie patrzeć jest to też spora oszczędność dla użytkownika auta el.

Napisano

> niech sobie ktos policzy jaki amperarz musiałoby mieć gniazdo i jakiego przekroju musiłayby był

> przewody, żeby w 8h naładować akumulatory o pojemności np: 50kWh (zakładam że takie są

> potrzebne aby przejechac trasę 350km)

To wychodzi ok 6,25 kW. To tyle ile jednocześnie włączone w domu: pralka, żelazko, czajnik elektryczny i odkurzacz. Instalacja elektryczna jakoś to wytrzymuje, więc bez przesady.

A co do sprawności ładowania to jest raczej bliższa 60% niż 20.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> ciekawa jak zniosła by to branża moto

I tu może być pies pogrzebany - nie ma silnika spalinowego, nie ma przeglądów, wymian oleju, filtrów, kabli zapłonowych, świec, rozrządu, regulacji zaworów.

Nie ma (albo jest bardzo prosta) skrzyni biegów, sprzęgła, koła dwumasowego ...., nie trzeba robić kontroli spalin, wymieniać katalizatora i tłumików.

Biznes naftowy i aparat fiskalny także traci - bo prąd trudniej opodatkować, zacznie się pisk obywateli, że nie będą siedzieć przy świeczkach.

Napisano

> To wychodzi ok 6,25 kW.

i takim prądem chcesz obciażyć jedno gniazdo???

> To tyle ile jednocześnie włączone w domu: pralka, żelazko, czajnik

> elektryczny i odkurzacz. Instalacja elektryczna jakoś to wytrzymuje, więc bez przesady.

dodatkowe 6-7kW nalezy założyc w projekcie instalacji elektrycznej i mocy zamówionej. Ja mam w domu zamówione 9kW i bez problemu sie mieszcze. Ładujac auto juz nie.

dwa auta 12-14kW a to juz standard w domu

Napisano

> A wiozłeś pod uwagę że sprawność zabiegu ładowania wynosi zaledwie 15 - 20 procent ?

Tego nie wziąłem pod uwagę - nie wiedziałem. A skoro tak, to żeby naładować 15kWh do aku trzeba zużyć 75kWh? To oznacza, że przy taryfie całodobowej koszt przejechania prądem 100km robi się 75*0,57zł=42,75zł. To już przestaje się opłacać ekonomicznie (nawet, gdyby samochód kosztował tyle samo). Przy taryfie nocnej jeszcze ma sens - chociaż jakby porównać z małym, miejskim dieslem, co pali z 5 l/100km albo LPG (a to IMO półka, do której samochodami elektrycznymi należy celować) to i przy taryfie nocnej może się nie opłacać.

No, to budujemy 10 elektrowni jądrowych + 10x mocniejszą sieć przesyłową. Cool.

Napisano

> Problem polega na tym, że wiatr nie zawsze wieje, a słońce nie zawsze świeci. Taki sposób

> pozyskiwania energii jest mocno uzależniony od pogody. Są w Polsce rejony, gdzie instalacja

> wiatraków w ogóle mija się z celem, bo przez większość czasu i tak by się nie kręciły.

Oczywiście, nikt nie mówi o wyłączeniu elektrowni zapewniających moc podstawową. Natomiast możliwość buforowania energii, czyli przesunięcia w czasie jej wytwarzania od zużywania i to w układzie rozproszonym pozwoli sporo ograniczyć stawianie elektrowni szczytowych, wymiarowanie podstawowych i moce linii przesyłowych.

> Elektrownie wodne - przy odpowiednio dużej mocy - mają większy sens, pomimo zimowych mrozów,

> ale to już chyba temat na inny wątek...

Zgadza się, właśnie zachód to odkrywa i jest silny run na budowę małych elektrowni ze śrubą Archimedesa, bo ona daje doskonałe wyniki przy małych spiętrzeniach rzędu nawet metra i jest nieszkodliwa dla rybek, oraz turbin bez regulacji kąta łopatek zatapianych wraz z generatorem w dnie rzek pionowo.

Napisano

> i takim prądem chcesz obciażyć jedno gniazdo???

Gniazda w słupkach do ładowania samochodów są obciążane do ponad 15 kW na sztukę.

> dodatkowe 6-7kW nalezy założyc w projekcie instalacji elektrycznej i mocy zamówionej. Ja mam w domu

> zamówione 9kW i bez problemu sie mieszcze. Ładujac auto juz nie.

> dwa auta 12-14kW a to juz standard w domu

Zależy od kraju, we Francji przyłącze 30 kW na dom to standard od lat.

Napisano

> podobno ok 3lat

Nawet i 5. Tylko nikt nie chce podać ceny wymiany, a słyszałem już i o połowie kosztu pojazdu zlosnik.gif

Napisano

> Tego nie wziąłem pod uwagę - nie wiedziałem. A skoro tak, to żeby naładować 15kWh do aku trzeba

> zużyć 75kWh?

Wikipedia mówi o 60% sprawności akumulatora (sprawności ładowania). ZTCP nowoczesne akumulatorki np. do aparatu mogą dojśc nawet do 80%.

Przy sprawności 60% żeby otrzymać te 15 kWh w aku musisz zużyć 25 kWh z sieci

Napisano

> To wychodzi ok 6,25 kW. To tyle ile jednocześnie włączone w domu: pralka, żelazko, czajnik

> elektryczny i odkurzacz.

Jak pogooglałem, to mi wychodzi, że sprawność ładowania aku to 60%. Pewnie nowego i w lecie - przyjmijmy, że średnio będzie to 50%. To daje, w tym przykładzie, 12,5kW

Więc przy okazji prostując wcześniejsze moje przeliczenie - potrzebujemy ze 2-4 elektrownie jądrowe i ze 2-4 x mocniejszą sieć przesyłową od samej elektrowni do gniazdka w bloku/domu, żeby dało się używać samochodów o napędzie akumulatorowym na masową skalę

No i wracamy z pracy, mały bloczek - 50 mieszkań, 40 samochodów. I te 40 samochodów podpina się na raz. Każdy bierze 12,5kW = 500kW. A niektórzy po powrocie do domu odpalają klimę, żelazko, czajnik... - i robi się, że blok ciągnie >700kW. Jakie kabelki trzeba do takiego bloczku podciągnąć? A jakie do osiedla takich bloczków?

Inaczej licząc - niech co 10 osoba w Warszawie jeździ samochodem. Nawet policzmy tylko zameldowanych - wychodzi 170tys samochodów. Każdy 12,5kW to razem 2125 MW. To połowa mocy maksymalnej elektrowni Bełchatów i ze 2x więcej niż łączna moc maksymalna warszawskich elektrociepłowni (które na maksa mogą produkować tylko w mrozy - jak to elektrociepłownia).

Elektryczne samochody to bajer marketingowy i margines. A żeby było inaczej, trzeba wydać niewyobrażalną masę pieniędzy.

> Instalacja elektryczna jakoś to wytrzymuje, więc bez przesady.

Nie wytrzyma samochodów elektrycznych na masową skalę. Ani w budynkach, ani linie średniego, ani wysokiego napięcia. Ani elektrownie.

Z energią elektryczną "ekologiczną" jest problem - bo system musi być zrównoważony. To nie jest tak, jak z bułkami - "nie ma, jutro będą". Jak brakuje prądu w systemie, to cały system ładnie się składa z przeciążenia. Więc przestaje wiać wiatr/świecić słońce - trzeba wpuścić do systemu prąd za nich. Dlatego zawsze na taką okazję czekają pod parą bloki tradycyjne. I tu nie ma takiej możliwości, że ładujemy samochody jak jest słoneczko/wieje wiatr. To znaczący minus. Ale dałoby się tak zrobić, że jak świeci słońce/wieje wiatr to produkujemy wodór, destylujemy alkohol. Dlatego, IMO, ze źródeł odnawialnych ładowanie samochodów słabo widzę - ale produkcję alternatywnego paliwa jak najbardziej.

Napisano

> destylujemy alkohol. Dlatego, IMO, ze źródeł odnawialnych ładowanie samochodów słabo widzę -

> ale produkcję alternatywnego paliwa jak najbardziej.

Wiesz co, ale licząc w ten sposób to dostarczenie benzyny do tych 20 mln. samochodów też się wydaje mało realne. No bo policzmy. 20 mln * ~ 1l (zuzycia średniego dziennie na samochód) to jest 20 mln litrów!! Dzień w dzień! I weź to dostarcz do tysięcy stacji benzynowych rozsianych po całej Polsce. Więcej, przecież mamy rożne rodzaje paliwa, więc problem jeszcze większy...

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Więcej, przecież mamy rożne rodzaje paliwa, więc problem jeszcze większy...

Jest system - i działa, jak widać. Ale to istotna rzecz - teraz ci, co wyłożyli też niewyobrażalną kasę na ten system zaopatrzenia (rafinerie, tankowce, rurociągi, cysterny, sieć stacji benzynowych itd.) będą robili co w ich mocy, żeby dalej czerpać z tego zyski. Czyli utrudniać budowę konkurencyjnego systemu dystrybucji paliwa, konkurencyjnych pojazdów.

A system oparty na innej, niż produkty ropopochodne, cieczy czy gazie - może być przez nich wspierany (a przynajmniej tolerowany - z opcją wykorzystani schowaną w sejfie na wypadek tragedii z ropą). Ich system, pewnie dosyć tanio, da się dostosować do alkoholu, oleju roślinnego, wodoru czy czegoś innego.

Napisano

Czy chcesz czy nie, elektryczne to przyszłość. Gwałtowne postępy w dziedzinie pojemności, ceny i trwałości baterii spowodowały że wszyscy zarzucili badania nad samochodami na wodór i przeskoczyli na elektrykę.

Baterie daje się recyclingować = zero zanieczyszczenia.

Prąd można wytwarzać w atomówkach czy też wodnych, słonecznych, wiatrowych itp. A nawet jeżeli jest to elektrownia spalająca gaz ziemny to i tak zanieczyszcza mniej niż spalanie benzyny. Zresztą nawet węglowa z odpowiednimi filtrami jest mniej szkodliwa.

Ja już podjąłem decyzję, że następny samochód będzie albo 100% elektryczny albo hybrydowy ale z opcją ładowania. Prąd jest nieporównanie tańszy niż benzyna.

Napisano

> Jak pogooglałem, to mi wychodzi, że sprawność ładowania aku to 60%. Pewnie nowego i w lecie -

Nie jest tak źle jak to opisujesz .. ja rok temu w Gdyni rozmawiałem z gościem, który ma elektryczne auto... koszt przejechania100 km jemu wynosił 4,5 zł zlosnik.gif i nie było to nic suuuuper suuuper po prostu gość miał nissana Sunny o ile pamiętam i sie zatarł w nim silnik spalinowy więc wstawił tam elektryczny silnik o mocy 47 KW - podłaczył pod skrzynię która tam była i reszte silnika zastawił akumulatorami - zwykłe kwasówki.... zlosnik.gif od taki Pan Słodowy .... uzywa tylko dwa biegi czasami 3 jak sie wyrwie poza miasto.... zlosnik.gif

Co do ładowania to jest wielki bonus aut elektrycznych.... tak naprawde jesli podepniesz auto pod gniazko to nie tylko możesz ładować ale możesz auto rozładowywać.... to znaczy, że możesz zarabiać na sprzedazy energi kiedy jest droga - szczyt a kupować kiedy jest tania .... tak ma wyglądać idea tego systemu... wiadomo, ze jedno auto to sick.gif Ale jesli w Polsce miał byś 3 milinony aut elektrycznych i kazde miało by zasilanie elektryczne to ten system miał by ogromna pojemność ..... nie wiem ile KWh ma średnio takie auto ale niech to będzie 50 KWh x 3.000.000 = ...... zlosnik.gif

Napisano

> Nawet i 5. Tylko nikt nie chce podać ceny wymiany, a słyszałem już i o połowie kosztu pojazdu

GM daje na swoje baterię gwarancję 10 lat, Toyota także.

Napisano

> albo 100% elektryczny albo hybrydowy ale z opcją ładowania. Prąd jest nieporównanie tańszy niż benzyna.

A jak Ci go żaden producent nie zaoferuje, to co - zrobisz go sobie sam, w garażu ?

Napisano

> A jak Ci go żaden producent nie zaoferuje, to co - zrobisz go sobie sam, w garażu ?

Ale tego jest już pełno na rynku:

- nowe Priusy

- Fisker Karma (najbardziej mi się ten właśnie podoba)

- Tesla S (mój #2)

- Volt

Napisano

> Prąd można wytwarzać w atomówkach czy też wodnych, słonecznych, wiatrowych itp.

Ale nie da się go magazynować. A przynajmniej jest to nieopłacalne i niewykonalne na większą skalę.

> A nawet jeżeli jest

> to elektrownia spalająca gaz ziemny to i tak zanieczyszcza mniej niż spalanie benzyny.

Tylko po co spalać najpierw gaz, żeby wyprodukować prąd, przesyłać go i ładować do samochodu, jak można łatwo, tanio i szybko zatankować go od razu do samochodu?

> Zresztą

> nawet węglowa z odpowiednimi filtrami jest mniej szkodliwa.

Sprawdź, ile kosztują certyfikaty na emisję CO2. Inne zanieczyszczenia można praktycznie wyeliminować - choć nie jest to tanie. Ale z CO2 ciągle nie ma pomysłu ekonomicznie sensownego. Koszty będą rosły. Polska lada rok będzie bankrutem, jak będzie musiała płacić za certyfikaty, bo dalej energetyka będzie oparta o węgiel.

> Prąd jest nieporównanie tańszy niż benzyna.

Pytanie, czy tak zostanie. I co się stanie, jak takie podejście się upowszechni. Już teraz w szczycie sieć energetyczna, mająca lata świetności 40 lat temu, dostaje zadyszki. Podobnie z elektrowniami.

Napisano

> GM daje na swoje baterię gwarancję 10 lat, Toyota także.

Ale w hybrydach?

Napisano

> A jak Ci go żaden producent nie zaoferuje, to co - zrobisz go sobie sam, w garażu ?

A wiesz, że to nie jest wcale takie głupie?

Zakładając skokowy wzrost ceny prądu ze względu na kolosalne potrzeby motoryzacji, może się okazac, że masowo zaczną powstawać przydomowe małe elektrownie. Dodatkowo, wzrost zapotrzebowania na "własny prąd" przyspieszy badania nad nowymi technologiami i wzrost wydajności przydomowych elektrowni.

Ale nie ma tak słodko, bo się zaraz okaże, że ministerstwo finansów wyśle inkasentów w celu nałożenia i poboru podatku akcyzowego od prądu własnej produkcji

Napisano

> Jak pogooglałem, to mi wychodzi, że sprawność ładowania aku to 60%. Pewnie nowego i w lecie -

> przyjmijmy, że średnio będzie to 50%. To daje, w tym przykładzie, 12,5kW

> Więc przy okazji prostując wcześniejsze moje przeliczenie - potrzebujemy ze 2-4 elektrownie jądrowe

> i ze 2-4 x mocniejszą sieć przesyłową od samej elektrowni do gniazdka w bloku/domu, żeby dało

> się używać samochodów o napędzie akumulatorowym na masową skalę

> No i wracamy z pracy, mały bloczek - 50 mieszkań, 40 samochodów. I te 40 samochodów podpina się na

> raz. Każdy bierze 12,5kW = 500kW. A niektórzy po powrocie do domu odpalają klimę, żelazko,

> czajnik... - i robi się, że blok ciągnie

> Inaczej licząc - niech co 10 osoba w Warszawie jeździ samochodem. Nawet policzmy tylko

> zameldowanych - wychodzi 170tys samochodów. Każdy 12,5kW to razem 2125 MW. To połowa mocy

> maksymalnej elektrowni Bełchatów i ze 2x więcej niż łączna moc maksymalna warszawskich

> elektrociepłowni (które na maksa mogą produkować tylko w mrozy - jak to elektrociepłownia).

> Elektryczne samochody to bajer marketingowy i margines. A żeby było inaczej, trzeba wydać

> niewyobrażalną masę pieniędzy.

> Nie wytrzyma samochodów elektrycznych na masową skalę. Ani w budynkach, ani linie średniego, ani

> wysokiego napięcia. Ani elektrownie.

> Z energią elektryczną "ekologiczną" jest problem - bo system musi być zrównoważony. To nie jest

> tak, jak z bułkami - "nie ma, jutro będą". Jak brakuje prądu w systemie, to cały system ładnie

> się składa z przeciążenia. Więc przestaje wiać wiatr/świecić słońce - trzeba wpuścić do

> systemu prąd za nich. Dlatego zawsze na taką okazję czekają pod parą bloki tradycyjne. I tu

> nie ma takiej możliwości, że ładujemy samochody jak jest słoneczko/wieje wiatr. To znaczący

> minus. Ale dałoby się tak zrobić, że jak świeci słońce/wieje wiatr to produkujemy wodór,

> destylujemy alkohol. Dlatego, IMO, ze źródeł odnawialnych ładowanie samochodów słabo widzę -

> ale produkcję alternatywnego paliwa jak najbardziej.

dokłądnie o tym pisalem claps.gif

a co z transportem TIRy, Autobusy

wiec spokojnie auta elektryczne na masowa skale przez najblizsze 50lat nam nie groza - infastruktura nie wytrzyma

Napisano

> A wiesz, że to nie jest wcale takie głupie?

> Zakładając skokowy wzrost ceny prądu ze względu na kolosalne potrzeby motoryzacji, może się okazac,

> że masowo zaczną powstawać przydomowe małe elektrownie. Dodatkowo, wzrost zapotrzebowania na

> "własny prąd" przyspieszy badania nad nowymi technologiami i wzrost wydajności przydomowych

> elektrowni.

> Ale nie ma tak słodko, bo się zaraz okaże, że ministerstwo finansów wyśle inkasentów w celu

> nałożenia i poboru podatku akcyzowego od prądu własnej produkcji

juz tak jest

budujac elektrownie wiatrowa, nie mozesz kozystac bezposrednio z jej pradu. najpierw musisz sprzedac (co cenie ustalonej oczywiscie przez energetykę smile.gif )prad do sieci a nastepnie pobrac z sieci dla siebie

Napisano

> Ale nie da się go magazynować.

Da się. Elektrownie szczytowo-pompowe. Zresztą technologia obecnie jest na tyle zaawansowana, że elektrownie są w stanie podążać z mocą za zapotrzebowaniem bez utraty efektywności - produkuje się tyle ile potrzeba.

> Tylko po co spalać najpierw gaz, żeby wyprodukować prąd, przesyłać go i ładować do samochodu, jak

> można łatwo, tanio i szybko zatankować go od razu do samochodu?

Jak??? zwykły gaz ziemny to przede wszystkim metan. Skraplanie go jest bardzo energochłonne. Zresztą nie ma samochodów na skroplony gaz ziemny, są na sprężony. Sprężanie też tanie nie jest - ktoś policzył że ilość energii idąca na sprężenie gazu ziemnego dla samochodu napędzanego tym gazem żeby przejechał 100 km wystarcza na przejechanie 30 km elektrycznym.

> Sprawdź, ile kosztują certyfikaty na emisję CO2.

Te certyfikaty to oszustwo zielonych i mam nadzieję że Europa się nimi udławi.

Napisano

> Ale w hybrydach?

GM w Volcie (który jest praktycznie elektryczny) daje 10 lat gwarancji wiedząc że za kilka lat będzie musiał wymienić baterie we wszystkich samochodach. Ale zakładają że za kilka lat technologia pójdzie tak do przodu że cena tej wymiany będzie niewielka a nowe baterie będą znacznie trwalsze.

Napisano

Ten cały dzisiejszy szum medialny na temat samochodu elektrycznego nie przekonuje mnie i powoli zaczyna przypominać znaną już akcję ze świetlówkami kompaktowymi. Może za kilka lat technologia pójdzie na tyle do przodu, że zastosowanie napędu elektrycznego będzie bezdyskusyjnie opłacalne. BTW jakoś nikt nie pisze o samochodach na sprężone powietrze, bardziej ekologicznych niż elektryczne albo o silnikach spalinowych na alkohol. 20.GIF

Napisano

> o samochodach na sprężone powietrze,

> bardziej ekologicznych niż elektryczne albo o silnikach spalinowych na alkohol.

Nie pisze się także o samochodach z silnikami parowymi smile.gif

Napisano

o cenie ustalonej oczywiscie przez energetykę )prad do sieci a nastepnie pobrac z

> sieci dla siebie

z tego co było ostatnio pisane ... to nie ... na własne potrzeby nie musisz

Napisano

> Nie pisze się także o samochodach z silnikami parowymi

Takie już były (Francuz Cugnot), a o ich sprawności lepiej nie wspominać. hehe.gif Co do samochodów na sprężone powietrze - jest w necie kilka niezłych stron na ten temat, ze zdjęciami prototypów.

Napisano

> Co do samochodów na

> sprężone powietrze - jest w necie kilka niezłych stron na ten temat, ze zdjęciami prototypów.

Ale kartel producentów ropy podpisał tajne porozumienie z kartelem producentów prądu i specjalnie nie pozwalają rozwinąć się tej technologii?

Napisano

> Ale kartel producentów ropy podpisał tajne porozumienie z kartelem producentów prądu i specjalnie

> nie pozwalają rozwinąć się tej technologii?

Wszystko możliwe, ale nie mamy na razie konkretnych dowodów na prawdziwość tej teorii.

Napisano

> Da się. Elektrownie szczytowo-pompowe.

I to ma być ekologiczne?

Jaką ma sprawność? Czym są zasilane pompy?

> Zresztą technologia obecnie jest na tyle zaawansowana, że

> elektrownie są w stanie podążać z mocą za zapotrzebowaniem bez utraty efektywności - produkuje

> się tyle ile potrzeba.

Czyli nie ma wiatru, nie ma słońca to elektrownie wiatrowe i słoneczne potrafią produkować prąd?

> Zresztą nie ma samochodów na skroplony gaz ziemny, są na sprężony. Sprężanie też tanie nie

> jest - ktoś policzył że ilość energii idąca na sprężenie gazu ziemnego dla samochodu

> napędzanego tym gazem żeby przejechał 100 km wystarcza na przejechanie 30 km elektrycznym.

Nie wiem, jak to jest - ale jest i działa. CNG to, z tego co wiem, tańsze od LPG w przeliczeniu na 100km.

> Te certyfikaty to oszustwo zielonych i mam nadzieję że Europa się nimi udławi.

Ale działa i płacimy.

Napisano

> I to ma być ekologiczne?

> Jaką ma sprawność? Czym są zasilane pompy?

70-85% w zależności od rozwiązania. Bardzo ekologiczne.

> Czyli nie ma wiatru, nie ma słońca to elektrownie wiatrowe i słoneczne potrafią produkować prąd?

Po pierwsze istnieje ciekawa zależność między słońcem a wiatrem - zazwyczaj najbardziej dmucha w nocy. Po drugie zapomniałeś o pozostałych źródłach energii - atomówkach, wodnych, szczytowo-pompowych (magazynujących energię na zaś) i konwencjonalnych.

> Nie wiem, jak to jest - ale jest i działa.

Tak, ale ekonomiczne i ekologiczne to nie jest. U nas można kupić Hondę Civic GX napędzaną CNG. Po podliczeniu kosztów instalacji własnej stacji sprężania gazu wychodzi że Prius jest tańszy w eksploatacji.

Napisano

> Nie wiem, jak to jest - ale jest i działa. CNG to, z tego co wiem, tańsze od LPG w przeliczeniu na

> 100km.

Ale go braknie. Podobnie jak ropy.

Napisano

> wyobraźmy sobie że wszystkie samochody które są na ulicach są elektryczne....

> do głowy od razu przychodzą mi takie myśli:

> 1) zwiększone zanieczyszczenia wydobywające się z elektrowni to chyba naturalne...

Nie! Auta mogą być w większości ładowane w porach zmniejszonego zapotrzebowania, gdzie są nadwyżki produkcji i prąd jest sprzedawany za pół darmo, byle tylko go ludzie kupowali (jak się ma licznik dwutaryfowy). To co do tej pory się marnowało można będzie wykorzystać!

> 2) UTYLIZACJA! gdzie i jak utylizować tą POTWORNĄ ilość akumulatorów? co zrobić z warsztatami Panów

> Kaziów i Władków które wszelkie ekologiczne zasady mają w poważaniu i akumulatory składowałyby

> w górach za szopą?

Wystarczy stworzyć prosty mechanizm przerobu wtórnego. Dać możliwość odkupienia zużytych akumulatorów - nikt ich nie wyrzuci.

> 3) wypadki, uszkodzenia fizyczne akumulatorów= wycieki elektrolitu...

Po pierwsze można tak skonstruować akumulatory by problemu nie było, a po drugie współczesne auta po wypadku także pozostawiają po sobie poważne ilości szkodliwych substancji!

> 4) kilku-kilkunasto-kilkudziesięcio(?)krotnie droższy prąd w domku ;-)

Bzdury - patrz odpowiedź wyżej.

> zanieczyszczeń/hałasu w centrach wielkich miast... znacie jakieś inne?

Pomijając problem akumulatorów znaczne uproszczenie konstrukcji auta, co może się przełożyć na znaczne zwiększenie jego niezawodności i obniżenie kosztów serwisowania. Charakterystyka silnika elektrycznego jest dobrze dostosowania do potrzeb napędzania auta - można wyeliminować/uprościć skrzynię biegów.

Napisano

> GM w Volcie (który jest praktycznie elektryczny) daje 10 lat gwarancji wiedząc że za kilka lat

> będzie musiał wymienić baterie we wszystkich samochodach. Ale zakładają że za kilka lat

> technologia pójdzie tak do przodu że cena tej wymiany będzie niewielka a nowe baterie będą

> znacznie trwalsze.

No to zaczyna wyglądać racjonalniej. Za mną do lokalnego turlania też chodzi coś elektrycznego.

Z drugiej strony może zakładają, że te samochody nie dożyją 10 lat bo się co innego rozsypie? zlosnik.gif

Napisano

> To co do tej pory się marnowało można będzie wykorzystać!

Nic się nie marnowało...

Napisano

> Z drugiej strony może zakładają, że te samochody nie dożyją 10 lat bo się co innego rozsypie?

Średnia wieku samochodu w USA to bodajże 11 lat smile.gif Producenci by woleli żeby ludzie zmieniali samochody częściej, ale nie mają wyboru, bo jak wypuszczą bubla to nikt go nie chce kupować. I muszą robić coraz bardziej niezawodne pojazdy.

Napisano

> Ten cały dzisiejszy szum medialny na temat samochodu elektrycznego nie przekonuje mnie i powoli

> zaczyna przypominać znaną już akcję ze świetlówkami kompaktowymi. Może za kilka lat

> technologia pójdzie na tyle do przodu, że zastosowanie napędu elektrycznego będzie

> bezdyskusyjnie opłacalne. BTW jakoś nikt nie pisze o samochodach na sprężone powietrze,

> bardziej ekologicznych niż elektryczne albo o silnikach spalinowych na alkohol.

Z samochodami na napęd alternatywny, w tym elektryczny, eksperymentowano już ze 100 lat. I nie miały szansy pobić benzynowych tak długo, jak rozpatrywano je w oderwaniu tylko jako środek transportu.

Ale teraz energetyki się dogadują z producentami żeby samochodziki były elementem systemu rozproszonej mikrogeneracji i magazynowania energii i to zaczyna zupełnie inaczej wyglądać. A stało się możliwe dzięki postępowi elektroniki i łączności, pozwalającemu na dokładne opomiarowanie i rozliczanie dwukierunkowego przepływu energii.

Z ciekawostek, docelowo jeżeli gdzieś w Europie włączysz samochód na ładowanie do "słupka", to za pobraną energię zostaniesz obciążony w ramach faktury za prąd którą płacisz swojemu lokalnemu ZE i według taryfy, z jakiej u niego korzystasz. Coś na podobieństwo roamningu w GSM, zresztą ta funkcja też nosi nazwę roaming.

Napisano

> Średnia wieku samochodu w USA to bodajże 11 lat Producenci by woleli żeby ludzie zmieniali

> samochody częściej, ale nie mają wyboru, bo jak wypuszczą bubla to nikt go nie chce kupować. I

> muszą robić coraz bardziej niezawodne pojazdy.

Oj żeby w Europie ludzie zmądrzeli i przestali się łasić na "nowinki", to też by ich zmusili do zastanowienia.

Napisano

> Oj żeby w Europie ludzie zmądrzeli i przestali się łasić na "nowinki", to też by ich zmusili do

> zastanowienia.

W USA organizacje typu Consumer Reports i J.D. Powers mają bardzo silny wpływ na zachowania konsumentów. Ludzie kupując samochód biorą pod uwagę jego niezawodność i utratę wartości. Dlatego marki takie jak np. Fiat czy Alfa Romeo wypadły z rynku - nikt tych śmieci nie chciał kupować.

Napisano

> wyobraźmy sobie że wszystkie samochody które są na ulicach są elektryczne....

> do głowy od razu przychodzą mi takie myśli:

> 1) zwiększone zanieczyszczenia wydobywające się z elektrowni to chyba naturalne...

ladowanie glownie w nocy takze nie jest to problem , ale tez jest roznica dymek gdzies tam w belchatowie a dymek z paska w tedeiku przed nosem

> 2) UTYLIZACJA! gdzie i jak utylizować tą POTWORNĄ ilość akumulatorów? co zrobić z warsztatami Panów

> Kaziów i Władków które wszelkie ekologiczne zasady mają w poważaniu i akumulatory składowałyby

> w górach za szopą?

kwestia egzekucji prawa

> 3) wypadki, uszkodzenia fizyczne akumulatorów= wycieki elektrolitu...

a bo ja wiem czy litr elektrolitu jest gorszy czy 10 litrow benzyny

> 4) kilku-kilkunasto-kilkudziesięcio(?)krotnie droższy prąd w domku ;-)

i tak bedzie drozszy cool.gif

> Ponadto jedyny plus jaki przychodzi mi do głowy jeśli chodzi o auta na prąd to zmniejszenie

> zanieczyszczeń/hałasu w centrach wielkich miast... znacie jakieś inne?

i to jest glowna zaleta plus to ze chyba obecnie tanszy kilometr na pradzie jest niz na benzynie

Napisano

> TAK CZY INACZEJ ELEKTRYCZNOŚĆ TO PRZYSZŁOŚĆ .... i chcąc nie chcąc to nas właśnie czeka.

Absolutnie nie mogę się z Tobą zgodzić, chyba jesteś odporny na argumenty piszących powyżej... aż nie chce mi się cytować, tyle ich...

Napisano

> ladowanie glownie w nocy takze nie jest to problem

Jak to nie jest? Myślisz, że w nocy zużycie jest znacząco mniejsze? Otóż wcale jest tak drastycznie mniejsze. Zresztą, jakby wszystkie samochody były na prąd, to nie starczyłoby prądu produkowanego w Polsce przez wszystkie elektrownie na pełnej mocy. A w nocy, w tej chwili, głównymi odbiorcami są najbardziej energochłonne zakłady przemysłowe.

> i to jest glowna zaleta plus to ze chyba obecnie tanszy kilometr na pradzie jest niz na benzynie

Jak klienci zostaną obciążeni kosztem budowy 4 elektrowni jądrowych i sieci energetycznej, to prąd będzie wielokrotnie droższy, niż jest. Bo skąd wziąć pieniądze na te inwestycje? Kredyt w końcowym rozliczeniu i tak zapłaci konsument.

Napisano

> A w unii tym biednym krajem składowania odpadów są Niemcy, miejscowość Gorleben.

> Bzdury piszesz i siejesz zamęt.

Dodam jeszcze, że przy obecnej technologii zabezpieczenia odpadów z elektrowni jądrowych nie są przekroczone żadne normy środowiskowe, paradoksalnie większe promieniowanie pochodzi od hałd Zagłebia Ruhry...

Napisano

Nie bierzesz pod uwagę pewnej drobnej rzeczy. Po 89 roku znacząco wzrosła w Polsce liczba urządzeń elektrycznych. Zresztą cały czas wzrasta. Nie wybudowaliśmy nowych elektrowni. Oznacza to że albo mieliśmy gigantyczną nadprodukcje prądu, albo nowe urządzenia zużywają dużo mniej energii. Obstawiam to drugie. Więc zapotrzebowanie na energie nie wzrośnie tak drastycznie jak prorokujesz. Zakładając że w ogóle wzrośnie.

Napisano
  • Autor

> Dodam jeszcze, że przy obecnej technologii zabezpieczenia odpadów z elektrowni jądrowych nie są

> przekroczone żadne normy środowiskowe, paradoksalnie większe promieniowanie pochodzi od hałd

> Zagłebia Ruhry...

a jak będzie za 300 lat? za 500? kto to zagwarantuje? Składowiska takich odpadów to bomba zegarowa, baaaardzo długo tykająca i cały czas się powiększająca. Naiwnością jest twierdzenie że ktoś o to będzie cały czas dbał zeby.GIF i że UE będzie wieczna jak 1000 letnia rzesza hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> a jak będzie za 300 lat? za 500? kto to zagwarantuje?

To nie jest forum chemiczne co prawda, ale chciałbym przybliżyć Ci pewne pojecie, które może w pewnym stopniu rozwiać Twoję wątpliwości. Okres półtrwania czy też (pojęcia często stosowane zamiennie) czas połowicznego zaniku.

> Składowiska takich odpadów to bomba zegarowa,

> baaaardzo długo tykająca i cały czas się powiększająca.

Rosnąca emisja CO2 i rosnąca ogólnie produkcja odpadów bytowych wcale nie wydaje sie być mniejszym zarożeniem, wprost przeciwnie.

> Naiwnością jest twierdzenie że ktoś o

> to będzie cały czas dbał i że UE będzie wieczna jak 1000 letnia rzesza

Nie bardzo widzę logiczny związek między UE a tym, natomiast co do troski uważam że średnio inteligentne społeczeństwo bez szczególnych skłonności samobójczych zadba o to w wystarczającym stopniu, co zreszta będzie pewnie coraz prostsze biorąc pod uwagę teorię choćby zrównoważonego rozwoju.

Być może nie jest to dywagacja na forum motoryzacyjne, ponieważ temat zszedł na tematy energetyczno - chemiczno - ekologiczne, jednak przy dzisiejszym stanie techniki nie widzę absolutnie żadnej alternatywy dla energii jądrowej/termojądrowej ok.gif, a lęk przed nią uważam za pokłosie awarii w Czarnobylu, której skądinąd skutki są wyolbrzymiane tylko dla osiągania własnych politycznych korzyści no.gif

Napisano

> W USA organizacje typu Consumer Reports i J.D. Powers mają bardzo silny wpływ na zachowania

> konsumentów. Ludzie kupując samochód biorą pod uwagę jego niezawodność i utratę wartości.

Niestety w Europie z tym słabawo.

> Dlatego marki takie jak np. Fiat czy Alfa Romeo wypadły z rynku - nikt tych śmieci nie chciał

> kupować.

Za to mocno się trzymają stare Audi zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.