Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Poszukiwanie auta -relacja, długieeee

Featured Replies

Napisano

No więc zacząłem poważnie szukać auta dla siebie.

No i oczywiście jak zwykle to samo. Wczoraj szybki wypad do Torunia po Volvo c70. Auto według zapewnień ok, ładne, turbo ciągnie, ma kopa. Na miejscu zastaje brudasa ze zniszczonym wnętrzem ,obmalowane w koło, turbo to wspomnienie, silnik 225 KM a ja objechałbym to Lanosem- porażka ale przynajmniej blisko (90 km ).

Dziś wypad do Poznania (270km) po Peugota 406 Coupe 2003 rok. Przez telefon lala, klima dziła, malowany może z jeden element. Na miejscu okazuje się że walone przodem , tyłem, malowane calutkie, klima nawet węże niepodłączone więc nei mogła działać i durne tłumaczenia że to puknięcie tylko było i że to wogóle nie ich auto tylko w komis wstawione. Wiem że to Polska i nie odkryłem nic nowego ale czy zakup auto to zawsze musi być piekło??

Aha ku przestodze , linki do obydwu aut :

PUG

c70

Wpadłem na pomysł założenia stronki, która zrzeszałaby ludzi mających pojęcie o autach, którzy mieszkaliby w różnych częciach Polski i na prośbe innych użytkowników sprawdzali auta z ogłoszeń, co myślicie o takim pomyśle??

Napisano

O widzę że podobne auta lubisz wink.gif Przygotuj się na długie poszukiwania zlosnik.gif Trochę kasy też stracisz na jeżdżenie i sprawdzanie aut wink.gif

Napisano

> Wpadłem na pomysł założenia stronki, która zrzeszałaby ludzi mających pojęcie o autach, którzy

> mieszkaliby w różnych częciach Polski i na prośbe innych użytkowników sprawdzali auta z

> ogłoszeń, co myślicie o takim pomyśle??

To już jest i nazywa się inspekcja w otomoto.

Napisano

> To już jest i nazywa się inspekcja w otomoto.

Tylko ta rzekoma inspekcja to pic na wodę.

Napisano

> nie odkryłem nic nowego ale czy zakup auto to zawsze musi być piekło??

też kiedyś tak miałem, kupuj za granicą oszczędzisz sobie problemów. Pamiętaj nikt Cię bardziej nie oszuka jak inny polak grinser006.gif

Napisano

Zacznij grać w totka, masz większe szanse.

Trochę to naiwne, żeby liczyć na to, że auto o mocy 200KM+ w wieku ok. 10 lat będzie bezwypadkowe i w idealnym stanie technicznym.

Takie auta rzadko jednak kupują dziadkowie dojeżdżający wyłącznie na działkę i do kościoła.

Kumpel po półrocznym poszukiwaniu kilkuletniego Civica R przyznał mi rację - wszystkie, które obejrzał nie powinny poruszać się po drogach.

Napisano

> też kiedyś tak miałem, kupuj za granicą oszczędzisz sobie problemów. Pamiętaj nikt Cię bardziej nie

> oszuka jak inny polak

Ja-a-aaasne hahaha.gif Bo Niemcy to idioci i sprzedają dobre auta za pół darmo. rotfl.gifrotfl.gif

Robiłem kiedyś auto dla handlarza, autko w ładnym stanie tylko bok przerysowany. Po wymianie poszyć i błotnika poszło do ludzi jako bezwypadkowe. smirk.gif

Tylko bez głupich pretensji do mnie, ja naprawiam co mi ludzie przywiozą. smirk.gif

Napisano
  • Autor

> Trochę to naiwne, żeby liczyć na to, że auto o mocy 200KM+ w wieku ok. 10 lat będzie bezwypadkowe i

> w idealnym stanie technicznym.

Mój poprzedni 406 Coupe miał 10 lat i nie miał malowanego żadnego elementu. I umówmy się, to że auto miało malowane jakieś elemnty to mnie nie przeraża ale tu były auto po ewidentnych dzwonach.

Napisano

> Ja-a-aaasne Bo Niemcy to idioci i sprzedają dobre auta za pół darmo.

> Robiłem kiedyś auto dla handlarza, autko w ładnym stanie tylko bok przerysowany. Po wymianie poszyć

> i błotnika poszło do ludzi jako bezwypadkowe.

> Tylko bez głupich pretensji do mnie, ja naprawiam co mi ludzie przywiozą.

Nie wiem jak dla was, ale dla mnie autko w którym były robione drzwi, błotniki i inne elementy wymienne - jest nadal bezwypadkowe.

Aczkolwiek warto przy sprzedaży dać fotkę jak wyglądało po stłuczce/obcierce.

Napisano

witaj w klubie, a to ze mnie się tu śmiali jak szukałem samochodu. Który potem musiałem sprzedać buu.gif

Ale wspomniana stronka już jest , jest ich nawet kilka min to autokacik lub fora samochodowe marek których poszukujesz. ok.gif

Napisano

> też kiedyś tak miałem, kupuj za granicą oszczędzisz sobie problemów. Pamiętaj nikt Cię bardziej nie

> oszuka jak inny polak

Turas czy Jugol z Berlina to wzór uczciwości zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> też kiedyś tak miałem, kupuj za granicą oszczędzisz sobie problemów. Pamiętaj nikt Cię bardziej nie

> oszuka jak inny polak

hehe.gifhehe.gif

hasło tego tygodnia ok.gif

Napisano

> Tylko ta rzekoma inspekcja to pic na wodę.

w moim przypadku by wystarczyło samo obmierzenie auta ...

a tak ... na szczęście i tak nie miałem co robić ...

z i malowanego tylnego lewego błotnika się okazało że ... był niemalowany tylko prawy tylny ...a reszta gniecione rotfl.gif

Napisano

Pomysł zacny - na pewno się wpiszę i jak trzeba będzie skorzystam.

Co do poszukiwań - mam zasadę - nie dalej niż kilkadziesiąt km dlatego trwa to miesiące, ale w końcu znajduję perełkę.

Napisano

> Ja-a-aaasne Bo Niemcy to idioci i sprzedają dobre auta za pół darmo.

A czy ja pisałem o aucie za półdarmo? Nie wymyślaj

Napisano

> Turas czy Jugol z Berlina to wzór uczciwości

A kto Ci każe kupować od turasa?

Napisano

> hasło tego tygodnia

Moje zdanie znasz, kupić auto krajowe to tak jak jest gówno.

Napisano

> Ja-a-aaasne Bo Niemcy to idioci i sprzedają dobre auta za pół darmo.

Ty chciales kupic dobre auto za pol ceny? icon_eek.gif

Napisano

> no ale ma byc tanio

to jak ma być tanio to lepiej nic nie kupować grinser006.gif bo zakup auta nigdy nie wychodzi tanio

Napisano

> A kto Ci każe kupować od turasa?

Napisałeś w takim tonie, jakby zakup za granicą był receptą na kupno pewniaka, więc nie dziw się, że ini tak reaguja.

Lepiej doprecyzuj - za granicą, od osoby prywatnej, (najczęściej) powyżej ceny rynkowej w Polsce. Wtedy się zgodzę. ok.gif

Napisano

> Lepiej doprecyzuj - za granicą, od osoby prywatnej, (najczęściej) powyżej ceny rynkowej w Polsce.

> Wtedy się zgodzę.

to raczej oczywiste, przecież nikt dobrego auta nie odda za bezcen.

Napisano

> Moje zdanie znasz, kupić auto krajowe to tak jak jest gówno.

nie zawsze, są wyjątki od tej reguły!

ja na przykład w ubiegłym tygodniu zostawiłem w rozliczenie moją Cliówkę (auto krajowe sam kupowałem z salonu), malowane co prawda dwa elementy, ale jeden to maska (bo od spodu mała rdza była i na gwarancji poszło), drugi to klapa z tyłu (cofałem jak pi... i wycofałem w słupek robiąc małą wgniotkę). Przebieg w prawie 8 letnim dieslu 126kkm, udokumentowany. Dla informacji auto wystawili już w komisie. wiem, że to banalny tekst ale auto nie wymaga ŻADNEGO inwestowania kasy poza wysprzątaniem i wypraniem tapicerki. Nawet oleju nie trzeba do października zmieniać, wszystkie przeglądy w książce i do zweryfikowania w warsztacie, w którym były zrobione. ok.gif

Napisano

> też kiedyś tak miałem, kupuj za granicą oszczędzisz sobie problemów. Pamiętaj nikt Cię bardziej nie

> oszuka jak inny polak

co robisz ze swoimi autami gdy masz zamiar zmienić na inne? Oddajesz na złom czy na szybko zmieniasz obywatelstwo? zlosnik.gif

Napisano

> (90 km )

> (270km)

Mów przez telefon, że jesteś bardzo zainteresowany ale masz kawał drogi do przejechania i jeśli coś jest nie tak to wolałbyś zaoszczędzić sobie zbędnej trasy. Dodaj, że będziesz z blacharzem który sprawdzi stan samochodu.

W 99% usłyszysz zdanie zaczynające się od "Wie Pan, w zasadzie to było coś..." (i tutaj subtelnie przedstawiona powypadkowa przeszłość samochodu). W tym momencie możesz sobie odpuścić.

Napisano
  • Autor

> Mów przez telefon, że jesteś bardzo zainteresowany ale masz kawał drogi do przejechania i jeśli coś

> jest nie tak to wolałbyś zaoszczędzić sobie zbędnej trasy. Dodaj, że będziesz z blacharzem

> który sprawdzi stan samochodu.

Zawsze tak mówie gdy mam daleko, mówie że będe miał czujnik lakieru i że mma pojęcie o autach. Bo takowe rzeczywiście posiadam. Ale e handlarzyny myślą i mają nadzieje że przyjedzie jakiś laik albo matoł wręcz i kupi tego ich szrota.

Napisano

Wiem że to Polska i

> nie odkryłem nic nowego ale czy zakup auto to zawsze musi być piekło??

> Aha ku przestodze , linki do obydwu aut :

> PUG

> c70

Obawiam sie, ze z takim budzetem i autami ktorych szukasz to bedzie pieklo...

Te auta beda najczescie sprzedawane w stanie agonalnym, albo w cenie sporo powyzej srtedniej.

Komplet nowym opon to pewnie z 20% wartosci tego auta,

wiec nie oczekiwalbym czegokolwiek sensownego znajac podejscie rodakow do serwisowania auta...

Napisano

Witam.

Nie chcę Cię martwić, ale jako że sam szukam auta, oczywiście z zaznaczoną opcją "bezwypadkowy" na Alledrogo, jeszcze nie malowanego, bez wystrzelonych poduch nie spotkałem frown.gif

A niby banalne auto, GP sport z automatyczną klimą i przeszklonym dachem jest mi potrzebne, najlepiej czarne.... zlosnik.gif

Napisano

> No więc zacząłem poważnie szukać auta dla siebie.

następnym razem rozmawiając przez telefon zastrzeż, że jak zamiast ładnego zastaniesz strucla to wyjedziesz gościowi z dyńki zlosnik.gif

Napisano

> Zawsze tak mówie gdy mam daleko, mówie że będe miał czujnik lakieru i że mma pojęcie o autach. Bo

> takowe rzeczywiście posiadam. Ale e handlarzyny myślą i mają nadzieje że przyjedzie jakiś laik

> albo matoł wręcz i kupi tego ich szrota.

To zapytaj czy jeżeli samochód okaże się szrotem, to zwróci Ci kasę za drogę zlosnik.gif

Napisano

> To zapytaj czy jeżeli samochód okaże się szrotem, to zwróci Ci kasę za drogę

A Ty by sie zgodzil jak by ktos tak powiedzial? grinser006.gif

Bo ja bym mu grzecznie podziekowal i odlozyl sluchawkehehe.gif

Wybacz, ale jakies warunki to on sobie moze stawiac jak sam bedzie sprzedawalhehe.gif

Napisano

> To zapytaj czy jeżeli samochód okaże się szrotem, to zwróci Ci kasę za drogę

Bez sensu. Po prostu nie jeździ się tak daleko.

Napisano

> A Ty by sie zgodzil jak by ktos tak powiedzial?

Jeżeli opisałbym samochód zgodnie z prawdą to czemu nie.

Nie mówimy tutaj o drobnej rysie którą ktoś wypatrzy na progu tylko o jawnym waleniu w człona i twierdzeniu, że samochód jest 'nówka-sztuka' podczas gdy lakier i szpachla nie zdążyły jeszcze dobrze wyschnąć.

Widziałem kilka takich ogłoszeń gdzie sprzedający dostarczał vin, nie miał nic przeciwko kontroli na dowolnej stacji i proponował zwrot kasy jeśli samochód okaże się szrotem. Wiadomo, że nikt pieniędzy ci nie odda, ale jeśli czytasz/słyszysz taką deklarację to znaczy, że auto jest warte rozpatrzenia.

Napisano

> Bez sensu. Po prostu nie jeździ się tak daleko.

Czy ja wiem- obecny samochód kupiłem 350km o domu.

Najwidoczniej mam na tyle miły głos i aparycję, że zawsze jak dzwonię albo rozmawiam osobiście to sprzedawca mówi wszystko jak leci zlosnik.gifhehe.gif

Chociaż w najbliższym czasie przymierzam się do zakupu Imprezy i przeglądając ogłoszenia już widzę, że nie będzie lekko rotfl.gif

Napisano

> Jeżeli opisałbym samochód zgodnie z prawdą to czemu nie.

> Nie mówimy tutaj o drobnej rysie którą ktoś wypatrzy na progu tylko o jawnym waleniu w człona i

> twierdzeniu, że samochód jest 'nówka-sztuka' podczas gdy lakier i szpachla nie zdążyły jeszcze

> dobrze wyschnąć.

> Widziałem kilka takich ogłoszeń gdzie sprzedający dostarczał vin, nie miał nic przeciwko kontroli

> na dowolnej stacji i proponował zwrot kasy jeśli samochód okaże się szrotem. Wiadomo, że nikt

> pieniędzy ci nie odda, ale jeśli czytasz/słyszysz taką deklarację to znaczy, że auto jest

> warte rozpatrzenia.

Biorac pod uwage, czego w PL oczekuja kupujacy i za jakie pieniadze, nie odwazylbym sie nic takiego zadeklarowachehe.gif

Jezeli ktos oczekuje za 10-20 tys auta jak z salonu to wybacz, ale tak sie nie dahehe.gif

OCzywiscie stan opisalbym jak najbardziej uczciwie, ale na tym by sie skonczylook.gif

Napisano

> Bez sensu. Po prostu nie jeździ się tak daleko.

Jak chcesz kupic Fiata albo VW to moze i tak. Gorzej gdy poszukujesz czegos deczko bardziej oryginalnego...

Napisano

> Jezeli ktos oczekuje za 10-20 tys auta jak z salonu to wybacz, >ale tak sie nie da

Za 3800 frown.gif

Napisano

> też kiedyś tak miałem, kupuj za granicą oszczędzisz sobie problemów. Pamiętaj nikt Cię bardziej nie

> oszuka jak inny polak

Za granicą wszyscy są nieskazitelnie uczciwi oraz oddają świetne auta za psie pieniądze.

Tylko za którą?

Napisano

Rok temu stałem przed tym samym wyborem. Skończyło się na zakupie auta z FR (w ramach prywatnego importu).

Nie ma szans żeby ktoś mnie zmusił na kupno w PL auta z drugiej ręki bez naprawdę przejrzystej historii.

Napisano

> Za granicą wszyscy są nieskazitelnie uczciwi oraz oddają świetne auta za psie pieniądze.

> Tylko za którą?

Zdrowego rozsadku...

A na serio to jemu akurat nie przetlumaczysz zlosnik.gif

Napisano

> A mozesz jasniej?

Tyle chciałem za samochód. A ludzie chcieli za to nówkę z salonu.

Napisano

> Tyle chciałem za samochód. A ludzie chcieli za to nówkę z salonu.

Ja rozumiem, ze dla niektorych to moze byc sporo, ale jednak trzeba zachowac odrobine realizmuhehe.gif

Dlatego ja zawsze najpierw kupuje nowe auto, a dopiero pozniej sprzedaje poprzednie.

Cisnienia nie ma, wiec mnie to nie ruszahehe.gif

Napisano

> Jezeli ktos oczekuje za 10-20 tys auta jak z salonu to wybacz, ale tak sie nie da

Nikt nie pisze o aucie z salonu, tylko o bezwypadkowym.

Sam miałem samochód w którym wymieniałem:

błotnik, maska, szyba -rzuciła się na mnie nawalona baba zlosnik.gif

drzwi boczne - nieoczekiwany kontakt z pługopiaskarką

...i jeszcze kilka 'nie stałych' elementów nadwozia.

Nie uważam, żeby samochód był powypadkowy.

Kupujący o wszystkim wiedział i nie miał nic przeciwko (wszystkie wymiany a ASO).

Dopóki naprawy dotyczą takich rzeczy -no problem zlosnik.gif

Ale rozmawiamy o tym, że dzwonisz do kogoś kto twierdzi, że samochód jest w stanie np. b.dobrym, a na miejscu okazuje się, że przód jest od czegoś innego niż tył.

Napisano

> Ale rozmawiamy o tym, że dzwonisz do kogoś kto twierdzi, że samochód jest w stanie np. b.dobrym, a

> na miejscu okazuje się, że przód jest od czegoś innego niż tył.

Patrzac na to, kto w PL zajmuje zajmuje sie handlem samochodami to naprawde mnie to nie dziwihehe.gif

Dlatego nigdy bym nie pojechal po auto :

-do handlarza,

-sprowadzone,

- dalej niz 50 km,

- w cenie nizszej niz srednia z allegro...

Po prostu szkoda zdrowia i czasu zlosnik.gif

Napisano

> Ja rozumiem, ze dla niektorych to moze byc sporo,

Ja wiem. Tylko patrząc z drugiej strony za to nie kupisz porządnego roweru.

> Cisnienia nie ma, wiec mnie to nie rusza

Też tak miałem. Tyle że się zbliżał termin ubezpieczenia. I w końcu sprzedałem kuzynowi kolegi z pracy za 3500. Jeździ i jest zadowolony. Fakt że o lakier specjalnie nie dbałem (tylko żeby nie rdzewiał) ale technicznie bez zarzutu. Wszystko działało. Głównie dlatego że ten samochód musiał co rano odpalić i pojechać. Dlatego jeśli cokolwiek zaczynało się dziać to natychmiast jechał do mechanika. Gdybym trafił na kogoś sensownego to bym pewnie puścił taniej. Problem w tym że jedynymi sensownymi kupującymi byli handlarze.

Napisano

> Ja wiem. Tylko patrząc z drugiej strony za to nie kupisz porządnego roweru.

Wiem bo sie rozgladam za szosowke w podobnej cenie i nie ma rewekacji grinser006.gif

> Też tak miałem. Tyle że się zbliżał termin ubezpieczenia. I w końcu sprzedałem kuzynowi kolegi z

> pracy za 3500. Jeździ i jest zadowolony. Fakt że o lakier specjalnie nie dbałem (tylko żeby

> nie rdzewiał) ale technicznie bez zarzutu. Wszystko działało. Głównie dlatego że ten samochód

> musiał co rano odpalić i pojechać. Dlatego jeśli cokolwiek zaczynało się dziać to natychmiast

> jechał do mechanika. Gdybym trafił na kogoś sensownego to bym pewnie puścił taniej. Problem w

> tym że jedynymi sensownymi kupującymi byli handlarze.

A co Ci to przeszkadzalo, ze handlarze?

Jezeli cena bylaby akceptowalna to niech biora i sie ciesza grinser006.gif

Napisano

> A co Ci to przeszkadzalo, ze handlarze?

> Jezeli cena bylaby akceptowalna to niech biora i sie ciesza

Nic. Tylko chcieli dać 2500-2800. Pewnie by poszło do któregoś z nich gdyby nie trafił się kuzyn kolegi.

Napisano

> Zawsze tak mówie gdy mam daleko, mówie że będe miał czujnik lakieru i że mma pojęcie o autach.

Raz miałem przypadek, że też pogadałem od serca ze sprzedawcą. Zapewnił mnie, że wszystko jest ok - nie tak jak reszta samochodów w ogłoszeniach. No to pojechałem 180 km i zobaczyłem pięknie odpicowanego strucla angryfire.gif Na co sprzedawca: "Wie Pan, ja się nie znam za bardzo na autach" facepalm.gif

Zresztą podobnych przykładów, można by tu wiele napisać sick.gif Życie mnie już nauczyło, żeby nie jeździć za daleko po samochód ok.gif A jeśli już, to poprosić wcześniej jakiegoś tubylca o przysługę 20.GIF

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.