Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Trwałość i spalanie wysilonych silników

Featured Replies

Napisano

> Mi w Niemczech spalanie wychodziło między 6.4 a 6.8

> i nijak nie chciało wyjść inne...

POMIĘDZY - słowo-klucz.

> Nic na to nie poradzę. Poza tym znów zakładasz, że ktoś kto

> wyznaje Ci ile pali mu auto jest idiotą, a niewykluczone, że podaje średnią, czy wartość

> modalną...

To się mówi - "średnia z x kkm".

Tzw niedopowiedzenie jest główną przyczyną większości konfliktów.

> Ciężko mi w to uwierzyć. Bo tego typu dodatkowy zysk jest stosunkowo łatwy do policzenia, więc

> czemuż by go nie optymalizować?

> Nie znam się na tym, dlatego założyłem wątek. Nigdy nie miałem starego auta, ale nawet przy

> założeniu że po 50 tys. auto sprzedam (i nie doświadczę żadnych problemów) i tak wolę silnik

> trwały od takiego, który zdechnie przy 200 tys. km.

Ale współcześnie praktycznie nie ma silników, które odwaliłby kitę @ 200 kkm - byłby to strzał w kolano koncernów.

Powtórzę - rynek pierwotny NIE ISTNIEJE bez rynku wtórnego.

Napisano

> 1. za $300 000 to postawisz 0,0001% fabryki

Czyli 300mld $ kosztuje "fabryka". icon_eek.gif

Zainteresowałeś mnie tą specjalistyczną wiedzą, możesz rzucić... wybudowanie której kosztowało taki majątek? (prawie 500 razy więcej niż cała inwestycja GM w Gliwicach od 1996 roku)

Napisano

> Coraz więcej modeli aut sprzedawanych jest z dość mocnymi silnikami 1.4 czy nawet 1.2. Sporo czyta

> się o kosztach downsizingu, ale tak naprawdę konkretów jest niewiele. A więc 2 pytania:

> 1. Czy przy szacowaniu obniżenia trwałości silników "małolitrażowych" uwzględnia się fakt używania

> ich na pół gwizdka przez większość kierowców? Czy w przypadku małych benzyn zauważono już

> zwiększoną awaryjność?

> 2. Jak wygląda rzeczywiste spalanie małych silników benzynowych z turbodoładowaniem? Znam jednego

> człowieka z takim autem i jest bardzo niepocieszony (1,4 120 koni - pali stosownie do mocy, a

> nie pojemności)

1.4 170 KM zamyka się w spalaniu 9l/100km

cykl mieszany z przewagą miasta

chyba nie jest zle hmm.gif

Napisano

> Nowe Octavie, Fabie, podejrzewam, że VW jakieś też i inne, o których nie wiem.

> Tylko nie rób kolejnego olaboga że Lancer dobry, a Octavia zła, bo nie dość że 1.2 TSI to jeszcze

> ESP nie można wyłączyć, a przecież przeciętny kierowca codziennie chce polatać boczurami po

> górach

Takze w autach koncernu Fiat. U siebie mam niewylaczalne, ale jak sie chce to i z nim mozna poszlalec bokami zlosnik.gif

Napisano

> A jak jeszcze do tego dodać obecnie modny patent Start-Stop, gdzie po ostrej jeździe i zatrzymaniu

> na światłach gaśnie silnik-mamy wymarzone warunki pracy dla turbiny.

to jest ciekawe, bo w teorii system powinien uniemożliwiać wyłączenie silnika po ostrej jeździe, a mi nie raz sie zdarzyło, że zgasł

Napisano

> Nie wiedziałem!

> Ja nie musze nikomu niczego udowadniać ani nie mam kompleksów Wyłącznik ESP mnie się osobiście

> przydaje, jak trzeba wyjechać z kopnego śniegu i jechać po nim, przy włączonym ESP wyskakuje

> kontrolka poślizgu i ciężko jest walczyć z urojeniami komputera Myślałem, że wszystkie auta

> mają wyłącznik ESP

To chyba Ci sie pomylilo z ASR, bo ten system zapobiega slizganiu sie kol napedowych podczas ruszania/przyspieszania.

Napisano

> Na tym, że przedpiszcy nie staje kapuchy na takowy, więc usiłuje sobie skompensować ten bolesny

> fakt umniejszając w/w auto.

smile.gif))

Mam nową O2 FL 1.9TDI, wymieniam auta co 200kkm, to już moja 3cia taka O2 wiec śmiem twierdzić że mogę być zainteresowany kupnem takiego szitu smile.gif

Komu tu co nie staje to nie dywagujmy hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> Niestety, niedługo to będzie większość na rynku - teraz oprócz grupy VW również grupa Fiat, Subaru,

> Citroen, Mitsubishi zresztą też (np. Colt)

> właściwie to łatwiej wyliczyć w których nowych autach można wyłączyć ESP

A jesli mozna wylaczyc, to w niektorych nowych samochodach samo sie wlacza przy ekstremalnych sytuacjach oslabiony.gif. Chyba tak jest w najnowszej Lagunie hmm.gif

Napisano

> Nic, poza tym, że musi być go na to jeszcze STAĆ.

> "wyżej srał jak d... miał" - znasz takie powiedzenie?

tylko ujmijmy to też tak, że to Polacy są takim narodem któremu w szczególności to przeszkadza i który najchętniej poustawiałby wszystkich w rządku... wszystkich swoich sąsiadów bo już siebie - niekoniecznie biglaugh.gif

ponadto utrzymanie starego auta wysokiej klasy wcale nie jest aż takie drogie jak większości się tu wydaje, tylko trzeba trochę "z głową" go kupić....

a raczej łatwiej utrzymać powiedzmy 15-letniego Merca W140 z OM603 pod maską niż gdyby miał 1,2T 200KM zlosnik.gif

Napisano

> Pokaż mi proszę silnik, który się "rozpadł", w którym "korby bokiem wyszły"?

> Zapewne poszukasz i znajdziesz, tylko - no właśnie POSZUKASZ, bo to będą przypadki jednostkowe, a

> nie norma i rutyna.

ale po co ja mam szukać? wszystkie silniki się psują. A ilość psujących się małych szitów z T dopiero się wyklaruje ok.gif

pogadamy za 5 lat zlosnik.gif

> Ręce mi opadają do kultu pół miliona...

moje E32 ma lekko z pół bańki. Pod względem technicznym (min silnika - kompresja itd.) przewyższa 90% kompaktów z nalatanym 200kkm. Nie bierze GRAMA oleju... i nie jest to odosobniony przypadek... dodam do tego że na wnętrzu auta praktycznie nie widać zużycia a i lakier jest lepszy niż na 5-letnim focusie zlosnik.gif

ja kupiłem to auto dla fanaberii, ale nie widzę powodu aby nie poruszać się nim na co dzień...

> Ilu ludzi będzie w stanie przełknąć koszta, z jakimi to się zwiąże?

kilku pod rząd na pewno...

> Mówię o gołej eksploatacji, nawet nie uwzględniając kosztów napraw.

> Samochód osobowy z takim przebiegiem będzie w stanie agonalnym całościowo - od przedniego do

> tylnego zderzaka włącznie. Stan techniczny silnika doprawdy będzie najmniejszym problemem...

zależy kto tym będzie jeździł i jak po drodze będzie się temu autu robić przeglądy okresowe... przypatrz sie jak jest np w takiej holandii, danii - tam jeździ wiele zadbanych aut z lat 80, znacznie więcej niż w np Niemczech, i ludzie traktują to normalnie ok.gif

Napisano

> Zastanawiam się czy wyciągnięcie bezpiecznika odpowiedzialnego za ESP rozwiązało by problem

> Gorzej jak po włożeniu z powrotem będzie choinka na desce i do ASO trzeba będzie jechać

Nie trzeba Fiat to nie Vw że trzeba na kompa jechać nawet jak odłączysz akumulator.

Napisano

> ale po co ja mam szukać? wszystkie silniki się psują. A ilość psujących się małych szitów z T

> dopiero się wyklaruje

> pogadamy za 5 lat

> moje E32 ma lekko z pół bańki. Pod względem technicznym (min silnika - kompresja itd.) przewyższa

> 90% kompaktów z nalatanym 200kkm. Nie bierze GRAMA oleju... i nie jest to odosobniony

> przypadek... dodam do tego że na wnętrzu auta praktycznie nie widać zużycia a i lakier jest

> lepszy niż na 5-letnim focusie

> ja kupiłem to auto dla fanaberii, ale nie widzę powodu aby nie poruszać się nim na co dzień...

Czy Ty nie pisales jakos ostatnio, ze wlozyles w to auto okolo 8kPLN po zakupie? zlosnik.gif

Napisano

> Nie trzeba Fiat to nie Vw że trzeba na kompa jechać nawet jak odłączysz akumulator.

a w których VW trzeba? smirk.gif

Napisano

> Czy Ty nie pisales jakos ostatnio, ze wlozyles w to auto okolo 8kPLN po zakupie?

Jak tak mogłeś...

Napisano

> Jak tak mogłeś...

Przecież to była "czysta eksploatacja" hehe.gif

Napisano

> Więcej info proszę... bo nie spotkałem się z tymi padającymi jak muchy korbowodami. Z panewkami

> owszem.

Masz rację chodziło mi o panewki, ale u mnie to się skończyło większym boom i wyrwaniem dołu silnika ok.gif

Napisano

> Czyli 300mld $ kosztuje "fabryka".

> Zainteresowałeś mnie tą specjalistyczną wiedzą, możesz rzucić... wybudowanie której kosztowało taki

> majątek? (prawie 500 razy więcej niż cała inwestycja GM w Gliwicach od 1996 roku)

Inwestycja w Gliwicach to kilka baraków, do których zwieziono w większości stary sprzęt z innych fabryk. Żadnej sensownej technologii tam - niestety - nie ma, tylko banda "białych murzynów" przykręca śrubki.

Przykre to, ale - niestety - takie są fakty. Powtarzałem to wielokrotnie - w Polsce nie ma żadnej inwestycji w branży automotive, gdzie cokolwiek by powstawało. Tu jest tylko tania siła robocza do odtwórczej pracy.

Co do procentów - rzeczywiście, parę zer za dużo :-)

Ale kwoty podchodzące pod 1 mld USD za kompletną fabrykę produkującą to, co robi producent pojazdu (bez sieci kooperantów) to właśnie taki rząd kapuchy.

300k USD to przy tym "zaniedbywalnie mała" kwota.

Napisano

> To chyba Ci sie pomylilo z ASR, bo ten system zapobiega slizganiu sie kol napedowych podczas

> ruszania/przyspieszania.

Tyle że nie da się wyłączyć ASR bez wyłączania ESP, więc jeśli coś ma guzik to z zasady wyłącza wszystko poza ABS.

Napisano

> A jesli mozna wylaczyc, to w niektorych nowych samochodach samo sie wlacza przy ekstremalnych

> sytuacjach . Chyba tak jest w najnowszej Lagunie

Problem w tym, że te ekstremalne sytuacje to np poślizg jednego z kół przy 65 kmh....

Napisano

> Inwestycja w Gliwicach to kilka baraków, do których zwieziono w większości stary sprzęt z innych

> fabryk. Żadnej sensownej technologii tam - niestety - nie ma, tylko banda "białych murzynów"

> przykręca śrubki.

o jaką sensowną technologię chodzi ? hmm.gif

> Przykre to, ale - niestety - takie są fakty. Powtarzałem to wielokrotnie - w Polsce nie ma żadnej

> inwestycji w branży automotive, gdzie cokolwiek by powstawało. Tu jest tylko tania siła

> robocza do odtwórczej pracy.

> Co do procentów - rzeczywiście, parę zer za dużo :-)

> Ale kwoty podchodzące pod 1 mld USD za kompletną fabrykę produkującą to, co robi producent pojazdu

> (bez sieci kooperantów) to właśnie taki rząd kapuchy.

> 300k USD to przy tym "zaniedbywalnie mała" kwota.

Napisano

> Tyle że nie da się wyłączyć ASR bez wyłączania ESP, więc jeśli coś ma guzik to z zasady wyłącza

> wszystko poza ABS.

U mnie sie da zlosnik.gif. Wylaczam ASR, a ESP dziala dalej.

Napisano

> Tyle że nie da się wyłączyć ASR bez wyłączania ESP, więc jeśli coś ma guzik to z zasady wyłącza

> wszystko poza ABS.

Ależ jak najbardziej się da. Tak własnie działa ten wyłącznik w większości nowych aut - wyłącza ASR, pozwalając np. na wykopanie się z błota, ale ESP pozostaje aktywne. Czasem włącza się z powrotem np. po przekroczeniu 40km/h.

Napisano

> Czy Ty nie pisales jakos ostatnio, ze wlozyles w to auto okolo 8kPLN po zakupie?

jasne że pisałem i wcale tego faktu nie taje... dodajmy że duża część tej kwoty to moje fanaberie :-)

Na wymianę hampli (zimmermann) częsci zawieszenia (lemforder), sprzęgła i paru innych bzdur których wymiana BYŁA konieczna poszło ok 2500zł. Dużo? na 20 letnie auto klasy wyższej? Po którym jak wsiadam do O2 (dodajmy - która kosztowała 5x tyle co mnie do kupy to BMW) czuję się jakbym wsiadł na konia bez siodła? hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> o jaką sensowną technologię chodzi ?

Technologię inną niż przykręcanie śrubek.

Jakiekolwiek "centrum myśli technicznej", cokolwiek kreatywnego.

Broń Boże nie umniejszam ludziom tam pracującym - po prostu stwierdzam, że z pktu widzenia GM to tylko baraki + trochę przechodzonych maszyn + banda ludzi, która skręca do kupy to, co wymyślono gdzie indziej.

Na miejscu w Gliwicach produkuje się tylko nadwozia (nb metodą niemal jak za króla ćwieczka w porównaniu z konkurencją) - reszta przyjeżdża w pudełkach z innych fabryk i od kooperantów.

Napisano

> Ale kwoty podchodzące pod 1 mld USD za kompletną fabrykę produkującą to, co robi producent pojazdu

> (bez sieci kooperantów) to właśnie taki rząd kapuchy.

Wiem, że taki rząd. Podniosłeś jednak kwotę 300-krotnie wyższą, stąd moje pytanie, które dla wygody powtórzę - wybudowanie której fabryki samochodów kosztowało 300 miliardów dolarów?

Napisano

> jasne że pisałem i wcale tego faktu nie taje... dodajmy że duża część tej kwoty to moje fanaberie

> :-)

> Na wymianę hampli (zimmermann) częsci zawieszenia (lemforder), sprzęgła i paru innych bzdur których

> wymiana BYŁA konieczna poszło ok 2500zł. Dużo? na 20 letnie auto klasy wyższej? Po którym jak

> wsiadam do O2 czuję się jakbym wsiadł na konia bez siodła?

To nie chodzi o to czy to jest duzo nominalnie, ale o to, ze to prawie rownowartosc jesli nie wiecej niz to auto kosztowalo grinser006.gif

Naprawde malo kto w PL kupujac auto za 8klockow bedzie w stanie dolozyc drugie tyle...

Sam pisales, ze to fanaberia, ale nie widze takiego auta jezdzacego po 50kkm rocznie...

A stare auta wymagaja niestety ciaglych nakladow, nawet jesli nie sa duze to czeste i upierdliwe...

Napisano

> Technologię inną niż przykręcanie śrubek.

> Jakiekolwiek "centrum myśli technicznej", cokolwiek kreatywnego.

> Broń Boże nie umniejszam ludziom tam pracującym - po prostu stwierdzam, że z pktu widzenia GM to

> tylko baraki + trochę przechodzonych maszyn + banda ludzi, która skręca do kupy to, co

> wymyślono gdzie indziej.

no ok.gif oni tylko odtwarzają

> Na miejscu w Gliwicach produkuje się tylko nadwozia (nb metodą niemal jak za króla ćwieczka w

> porównaniu z konkurencją) - reszta przyjeżdża w pudełkach z innych fabryk i od kooperantów.

niestety nie wiem jaką metodą wytwarzają nadwozia

ale fabryki produkujące auta teraz w większości tak działają-jako fabryka karoserii, reszta przychodzi w paczkach

Napisano

> To nie chodzi o to czy to jest duzo nominalnie, ale o to, ze to prawie rownowartosc jesli nie

> wiecej niz to auto kosztowalo

widzisz - pod tym względem remont łady kupionej za 1200zł i naprawionej za >20kzł to dopiero tragedia

> Naprawde malo kto w PL kupujac auto za 8klockow bedzie w stanie dolozyc drugie tyle...

a jeśli zrobią to zamiast kupować auto za 16kzł ?

> Sam pisales, ze to fanaberia, ale nie widze takiego auta jezdzacego po 50kkm rocznie...

> A stare auta wymagaja niestety ciaglych nakladow, nawet jesli nie sa duze to czeste i upierdliwe...

to jest kwestia podejścia do sprawy tak na prawdę...

jeśli się od razu dobrze zrobi to co ma się zrobić, na częściach renomowanych producentów (lemforder szedł na 1 montaż w BMW) to jest duża szansa że problemy się nie powtórzą.

Od wymiany (wrzesień) przejechałem już prawie 20kkm i jak na razie nic się nie dzieje. jedynych problemów jakich biorąc pod uwagę stan auta mogę się spodziewać są problemy z elektryką (nie mówię że coś na to wskazuje), ale to raczej wynika z jego nadmiernego skomplikowania pod tym względem ...

w przeciwieństwie do kolegów uważam że stare auto kupione w rozsądnym stanie i rozsądnie doinwestowane można bezproblemowo nadal używać z powodzeniem i niekłamaną przyjemnością a przy tym tanio ok.gif

choć przyznam,że może wymaga to minimalnie większego obycia z autami i świadomości technicznej niż ma przeciętny "Kowalski"...

oczywiście zaraz ktoś napisze o tym że pożałuje jak bede miał wypadek z nową Corsa bo ona jest bezpieczniejsza i wjedzie mi do środka przez moją ukrytą rdzę w profilach itd... bo to taki standard dyskusji na podobne tematy hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> no oni tylko odtwarzają

> niestety nie wiem jaką metodą wytwarzają nadwozia

> ale fabryki produkujące auta teraz w większości tak działają-jako fabryka karoserii, reszta

> przychodzi w paczkach

Nie no. Większość fabryk (nie mylić z montowniami sensu stricte) produkuje nadwozia na miejscu - wjeżdżają z jednej strony rolki blachy, z drugiej gotowe nadwozia/samochody.

Rzecz w tym, że w porównaniu ze współcześnie konstruowaną fabryką w GMMPL technologia jest z lat 80 ub. wieku.

Posłużę się po raz kolejny przykładem - w GM nadwozia do kupy spawają/tłoczą LUDZIE i wielkim łał jest tam prasa z lat 60, za to "świeżo wyremontowana za parę mln USD". Raptem 200 km dalej w Żilinie ludzie tylko podkładają z jednej strony blachę, resztę robią roboty. Na spawalni ludzie pojawiają się dopiero na końcu linii - na kontroli. Reszta - od A do Z jest klepana przez roboty. Jebliwie wielka hala i w niej dosłownie parę osób - NAPRAWDĘ robi wrażenie.

Napisano

> Wiem, że taki rząd. Podniosłeś jednak kwotę 300-krotnie wyższą, stąd moje pytanie, które dla

> wygody powtórzę - wybudowanie której fabryki samochodów kosztowało 300 miliardów dolarów?

Format - na usta się patrzymy bardzo uważnie:

P-O-M-Y-Ł-K-A_W_K-W-O-C-I-E

Napisano

> Format - na usta się patrzymy bardzo uważnie:

> P-O-M-Y-Ł-K-A_W_K-W-O-C-I-E

Ojej beksa.gif

Napisano

> przez roboty. Jebliwie wielka hala i w niej dosłownie parę osób - NAPRAWDĘ robi wrażenie.

Może i robi wrażenie ale - czy jest tańsze? czy blachy są lepiej wytłoczone? czy cały proces odbywa się szybciej?

Na pierwsze pytanie od razu mogę odpowiedzieć - NIE - bo gdyby robot był tańszy to by po prostu został kupiony.

Drugie pytanie też ma raczej odpowiedź negatywną, bo niby jak na jakość tłoczenia ma wpływać sposób przenoszenia blachy...

Na 3 pytanie nie znam odpowiedzi. W każdym razie co z tego, że technologia "robi wrażenie" skoro nic więcej z tego nie wynika...

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Po pupci poklepać?

Hamuj, hamuj swe zapędy.

Napisano

> Nie no. Większość fabryk (nie mylić z montowniami sensu stricte) produkuje nadwozia na miejscu -

> wjeżdżają z jednej strony rolki blachy, z drugiej gotowe nadwozia/samochody.

> Rzecz w tym, że w porównaniu ze współcześnie konstruowaną fabryką w GMMPL technologia jest z lat 80

> ub. wieku.

> Posłużę się po raz kolejny przykładem - w GM nadwozia do kupy spawają/tłoczą LUDZIE i wielkim łał

> jest tam prasa z lat 60, za to "świeżo wyremontowana za parę mln USD". Raptem 200 km dalej w

> Żilinie ludzie tylko podkładają z jednej strony blachę, resztę robią roboty. Na spawalni

> ludzie pojawiają się dopiero na końcu linii - na kontroli. Reszta - od A do Z jest klepana

> przez roboty. Jebliwie wielka hala i w niej dosłownie parę osób - NAPRAWDĘ robi wrażenie.

waytogo.gif przyznam że nie wiedziałem że tak to tam wygląda

myślałem, że jest jak w tyskim fiacie

Napisano

> Może i robi wrażenie ale - czy jest tańsze? czy blachy są lepiej wytłoczone? czy cały proces odbywa

> się szybciej?

> Na pierwsze pytanie od razu mogę odpowiedzieć - NIE - bo gdyby robot był tańszy to by po prostu

> został kupiony.

> Drugie pytanie też ma raczej odpowiedź negatywną, bo niby jak na jakość tłoczenia ma wpływać sposób

> przenoszenia blachy...

> Na 3 pytanie nie znam odpowiedzi. W każdym razie co z tego, że technologia "robi wrażenie" skoro

> nic więcej z tego nie wynika...

> pozdrawiam,

> bromsky

Widzisz, to nie jest tak do końca.

Wszystko zależy od tego, jak widzisz perspektywy rozwoju danej fabryki.

Zauważ - w Fabryce GM klepie się już 4 generację modelu. To nie jest inwestycja pod 1 cykl życia.

To, że w Żylinie klepie się dziś np Kia Cee'd nie znaczy, że wraz ze śmiercią tego modelu nagle fabryka straci rację bytu - będzie się klepać Cee'd 2, cee'd 3, cee'd 4 itd itd. Pomijam już fakt, że sama linia dopuszcza AFAIR max 5 modeli - każdy kolejny samochód może być inny. Więc elastyczność zniewalająca.

Fabryka GM jest na innym etapie życia linii produkcyjnej - oni zaczynali jakiś-tam czas temu, więc logicznym jest, że nie ma tam technologicznego "łał".

Inaczej podejdziesz do NOWEJ inwestycji, a inaczej gdy masz już w magazynie używaną linię, w którą utopiłeś woooooory szmalu i coś z tym zrobić trzeba.

Czasem bardziej opłaca się dołożyć do człowieka, zamiast od zera wydawać na nową linię, bo okres zwrotu potrwa za długo.

I pamiętajmy też o tym, że fabrykę w dowolnej chwili można spakować w paczki i wysłać na drugi koniec świata, a baraki olać i podpalić...

Napisano

> Hamuj, hamuj swe zapędy.

wiesz, nie bez obrzydzenia z mojej strony, ale ja dobry człowiek (ponoć) jestem.

Napisano

> 1. NORMALNE floty nie jeżdżą po 100 kkm rocznie

oj zależy w jakiej branży, ja poruszam się w "okolicach budowlanki" i przebiegi rzędu 80-100kkm nikogo nie dziwią. Sam swego czasu regularnie dzień w dzień jeździłem z Krakowa bądź Warszawy na Ślunsk i z powrotem...

> 2. Do takich przebiegów kupuje się diesla

i sprzedaje sie go po 200kkm ze świadomością że następny właściciel trochę sobie wymieni hehe.gif

> 3. Do mniejszych przebiegów zresztą też, bo nieraz diesel dla floty jest tańszy w zakupie niż

> benzyna.

firmy często kupują silnik który jest najtańszy w cenniku bo tak sobie nakazał szefo zlosnik.gif

a można podejrzewać że benzyna 1.4T bedzie tańsza niż 1.9TD zlosnik.gif

Napisano

> oj zależy w jakiej branży, ja poruszam się w "okolicach budowlanki" i przebiegi rzędu 80-100kkm

> nikogo nie dziwią. Sam swego czasu regularnie dzień w dzień jeździłem z Krakowa bądź Warszawy

> na Ślunsk i z powrotem...

Świadczy to tylko o tym, że pracodawca ma słabe pojęcie o robieniu biznesu i optymalizacji kosztów.

> i sprzedaje sie go po 200kkm ze świadomością że następny właściciel trochę sobie wymieni

> firmy często kupują silnik który jest najtańszy w cenniku bo tak sobie nakazał szefo

> a można podejrzewać że benzyna 1.4T bedzie tańsza niż 1.9TD

Znowu - patrz wyżej.

Jeżeli kupuje firma i robi to z głową, to cennika się nawet nie ogląda, bo nie jest on podstawą do dyskusji.

Nie raz podkreślałem - jak kupujesz dziesiątki lub setki samochodów to można się BARDZO zdziwić co jest tańsze a co droższe. Przykładanie do floty cenników detalicznych jest z gruntu złym rozumowaniem.

Hint - samochód najtańszy w cenniku nie koniecznie jest najtańszy w produkcji. Po prostu marża na nim jest śmiesznie niska, więc cena cennikowa DLA KAŻDEGO jest ceną do zapłacenia.

A z kolei "wypasiony" dizel może być silnikiem z taką marżą, że po uwzględnieniu rabatów wyjdzie poniżej ceny najtańszego auta.

Nie ma jasnego i prostego przepisu na auto firmowe, bo gdyby taki był, to wszyscy jeździliby takim właśnie pojazdem,

Napisano
  • Autor

> Jeżeli kupuje firma i robi to z głową, to cennika się nawet nie ogląda, bo nie jest on podstawą do

> dyskusji.

Nie uogólniaj, bo nie wszystkie firmy kupują po "x-dziesiąt" samochodów. Jeśli kupują co kilka lat po kilka samochodów dla kadry menadżerskiej to zwykle sami zainteresowani spędzają parę dni łypiąc w cenniki i udając, że pracują... Tak więc samo bycie firmą nie wystarcza do zapomnienia o istnieniu cenników...

Napisano

> Świadczy to tylko o tym, że pracodawca ma słabe pojęcie o robieniu biznesu i optymalizacji kosztów.

niekoniecznie...

po prostu ten typ klienteli wymaga przy zakupie za określone pieniądze częstego wsparcia (od konkretnej, zaufanej osoby) przy realizacji inwestycji...

a gdy ze względu na strukturę rynku masz tych klientów porozrzucanych - nie ma innej opcji...

> Znowu - patrz wyżej.

> Jeżeli kupuje firma i robi to z głową, to cennika się nawet nie ogląda, bo nie jest on podstawą do

> dyskusji.

> Nie raz podkreślałem - jak kupujesz dziesiątki lub setki samochodów to można się BARDZO zdziwić co

> jest tańsze a co droższe. Przykładanie do floty cenników detalicznych jest z gruntu złym

> rozumowaniem.

> Hint - samochód najtańszy w cenniku nie koniecznie jest najtańszy w produkcji. Po prostu marża na

> nim jest śmiesznie niska, więc cena cennikowa DLA KAŻDEGO jest ceną do zapłacenia.

> A z kolei "wypasiony" dizel może być silnikiem z taką marżą, że po uwzględnieniu rabatów wyjdzie

> poniżej ceny najtańszego auta.

> Nie ma jasnego i prostego przepisu na auto firmowe, bo gdyby taki był, to wszyscy jeździliby takim

> właśnie pojazdem,

ok ale nie każda firma ma od razu dziesiąt aut i dział logistyki który analizuje taki zakup.. stąd wniosek że jednak 1.4T będzie często gościł pod maskami codziennych wołów roboczych, a to dośc miarodajnie zweryfikuje jego trwałość smile.gif

Napisano

> niekoniecznie...

> po prostu ten typ klienteli wymaga przy zakupie za określone pieniądze częstego wsparcia (od

> konkretnej, zaufanej osoby) przy realizacji inwestycji...

> a gdy ze względu na strukturę rynku masz tych klientów porozrzucanych - nie ma innej opcji...

Można się wykłócać, ale ja stoję na stanowisku, że można. Kwestia odpowiedniej organizacji.

Temat ćwiczyli sporo mądrzejsi ode mnie na sporo większych firmach i okazało się, że można zwiększyć sprzedaż zmniejszając przebiegi roczne ze 100 do 30 kkm - ot taki suprajs.

> ok ale nie każda firma ma od razu dziesiąt aut i dział logistyki który analizuje taki zakup.. stąd

> wniosek że jednak 1.4T będzie często gościł pod maskami codziennych wołów roboczych, a to dośc

> miarodajnie zweryfikuje jego trwałość

A to nie mów o tym jako o pojeździe flotowym, bo to, że w dowodzie "szwagier-bruder-und-der-puder gmbh" stoi, a za siedzeniami dumna krata sterczy to nie znaczy, że to auto flotowe.

Napisano

> Nie uogólniaj, bo nie wszystkie firmy kupują po "x-dziesiąt" samochodów. Jeśli kupują co kilka lat

> po kilka samochodów dla kadry menadżerskiej to zwykle sami zainteresowani spędzają parę dni

> łypiąc w cenniki i udając, że pracują... Tak więc samo bycie firmą nie wystarcza do

> zapomnienia o istnieniu cenników...

Jeżeli kupują już kilka samochodów, to też cennik staje się rzeczą wtórną.

Wszystko zależy od tego o jakiej marce mówimy :-)

A że czasem zainteresowani robią doktorat z cennika ze szczególnym naciskiem na gadżety i ich postrzeganie w okolicy to inna kwestia.

Napisano

> Ręce mi opadają do kultu pół miliona...

> Ilu ludzi będzie w stanie przełknąć koszta, z jakimi to się zwiąże?

> Mówię o gołej eksploatacji, nawet nie uwzględniając kosztów napraw.

> Samochód osobowy z takim przebiegiem będzie w stanie agonalnym całościowo - od przedniego do

> tylnego zderzaka włącznie. Stan techniczny silnika doprawdy będzie najmniejszym problemem...

A Ty myślisz, że te "nówki od dziadka z Niemiec" to ile mają?

Osobiście widziałem parę aut z przebiegami ~ 500 tys km i po drobnym picowaniu nie dałbyś im więcej jak połowę przebiegu.

Napisano

> A Ty myślisz, że te "nówki od dziadka z Niemiec" to ile mają?

> Osobiście widziałem parę aut z przebiegami ~ 500 tys km i po drobnym picowaniu nie dałbyś im więcej

> jak połowę przebiegu.

No o tym właśnie mówię. Tylko potem zdziwko i "aaa, bo to przez te polskie drogi tak szybko dziadzieje ten samochód".

Napisano

> A Ty myślisz, że te "nówki od dziadka z Niemiec" to ile mają?

> Osobiście widziałem parę aut z przebiegami ~ 500 tys km i po drobnym picowaniu nie dałbyś im więcej

> jak połowę przebiegu.

no ale to źle ze tak dobrze znoszą dbałe użytkowanie? spineyes.gif

Napisano

> No o tym właśnie mówię. Tylko potem zdziwko i "aaa, bo to przez te polskie drogi tak szybko

> dziadzieje ten samochód".

Ale nie są w stanie agonalnym ...

Napisano

> no ale to źle ze tak dobrze znoszą dbałe użytkowanie?

Nie bardzo rozumiem o co chodzi? Dla mnie sprawny samochód osobowy z przebiegiem pół miliona nie jest niczym dziwnym.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.