Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Trwałość i spalanie wysilonych silników

Featured Replies

Napisano

> pożyjemy zobaczymy

> swoją drogą czy takie 1.4 170KM jest zakute?

Nie wiem... ale ponad 200 koni nie robi tam jakiegoś większego problemu...

Napisano

> I całe szczęście że go u nas nie ma, ten silnik to taka sama kicha jak 1.8 w Lancerze. Ani mocy,

> ani osiągów, ani niskiego spalania tam nie uświadczysz. ~160KM z tej pojemności to w

> dzisiejszych czasach jakiś kiepski żart.

160 KM to właśnie tyle, ile powinien taki silnik produkować. Niewysilony, trwały, idealny ok.gif

Napisano

> sprecyzuj co rozumiesz przez zakute

> Ogólnie silniki TSI mają opinie pancernych (zaczynając od żeliwnego bloku), wytrzymują naprawdę

> duże zwiększanie mocy. Np. 320KM w 1.8TSI po wymianie turbosprężarki na większą nie jest

> niczym niezwykłym.

a co poza turbo trzeba wymienić?

To ciągle jest żeliwny blok?!

Napisano

> chodzi mi o dół silnika - korby, tłoki, wał ?

jeśli dobrze pamiętam z serwisówki mniej wysilonego 2.0 TSI - żeliwny blok, odkuwane korbowody, odkuwany, utwardzany wał korbowy, tłoki z natryskiem oleju na denko

Napisano

> a co poza turbo trzeba wymienić?

K04 (np. z audi S3), IC (też z S3), dolot, wydech, program i mamy 320KM ok.gif

> To ciągle jest żeliwny blok?!

"The cylinder block on the TSI engine is made from grey cast iron"

Napisano

> Tyle że to auto z 1000 kg pewnie waży? Choć przy spokojnej jeździe to rzeczywiście tyle samo ile

> pali fiatowski 1.4 77KM, który do niedawna używałem...

Prawie 1200kg oslabiony.gif. Niestety ale nowe samochody sa coraz ciezsze sick.gif

Napisano

> Ja tam bym się nie obraził za taką trwałość. Zakładając, że prawdopodobieństwo awarii

> proporcjonalne jest do stopnia zużycia to zwiększenie trwałości może na tyle wpłynąć na

> kształt rozkładu tego prawdopodobieństwa, że korzyść odniosą również użytkownicy stosunkowo

> młodych pojazdów, a nie tylko kustosze muzealnicy.

Ale zdajesz sobie sprawę, że zanim silnik będzie się kwalifikował do NG, to wcześniej włożysz KROTNOŚĆ wartości tejże NG i to po cenach ASO (czyli wymiana bloku krótkiego) w wymianę jego osprzętu, prawda?

Napisano

> A powiedz mi po co wspolczesne auto ma robic 600kkm?

Po to, żeby Polaczek kupując przechodzonego strucla z Reichu mógł powiedzieć, że "ledwo dotarty, jeszcze drugie tyle zrobi".

Napisano

> Gdyby dzisiaj wyprodukować ten 2,0 używając współczesnych

> technologii i materiałów, prawdopodobnie mieli byśmy silnik idealny - tani, prosty, niezawodny

> i trwały. Tylko komu dzisiaj jest potrzebny taki silnik?

Mielibyśmy ciężkiego kloca, ledwo zdążającego za współczesnym 1,2 turbo, za to żłopiącego średnio 1-2 litry więcej niż tenże.

Napisano

> I oby tak dalej Jak ja robię 40-60kkm rocznie, to nie będę się bawił ani w używane, ani w żadne

> turbowynalazki A żona jeździ głównie po mieście Corsą 1.2 też bez turbo i sobie chwali.

> Podsumowując - nie widzę sensu w doładowanych benzynach, no po prostu nie widzę.

Za parę lat Twoja żona przesiądzie się do Corsy 0,6 turbo i dostrzeżesz.

Napisano

> 160 KM to właśnie tyle, ile powinien taki silnik produkować. Niewysilony, trwały, idealny

po czym wnosisz, że trwały?

Idąc Twoim tokiem rozumowania, to silnik S-21 z toczygnojka byłby ideałem - 2,1 pojemności, w porywach 70 KM - ideał...

Napisano

> No i bardzo dobrze Ja tylko jestem za tym, by mieć wybór.

Piętro wyżej płaczesz, że "łolaboga, a dlaczego obciąża się podatkami pojazdy o dużej pojemności".

Wiesz - wybór zawsze masz. Zacznij więcej zarabiać i "horyzonty" Ci się poszerzą...

Napisano

> zdarzyło przy 270kkm, co jest żadnym przebiegiem dla wolnossaka.

Odważna teza.

Ja uważam, że to okres przedagonalny, ale ja się nie znam.

Napisano

> Po to, żeby Polaczek kupując przechodzonego strucla z Reichu mógł powiedzieć, że "ledwo dotarty,

> jeszcze drugie tyle zrobi".

między innymi ok.gif

nie wszystkich stać na nowe samochody i to chyba wiadomo...

wysilone silniki 1.2T są idealnym środkiem dla producentów aby zgarnąć od 2gich/3cich użytkowników samochodu sporo kasy ok.gif

Napisano

> Coraz więcej modeli aut sprzedawanych jest z dość mocnymi silnikami 1.4 czy nawet 1.2. Sporo czyta

> się o kosztach downsizingu, ale tak naprawdę konkretów jest niewiele. A więc 2 pytania:

> 1. Czy przy szacowaniu obniżenia trwałości silników "małolitrażowych" uwzględnia się fakt używania

> ich na pół gwizdka przez większość kierowców? Czy w przypadku małych benzyn zauważono już

> zwiększoną awaryjność?

> 2. Jak wygląda rzeczywiste spalanie małych silników benzynowych z turbodoładowaniem? Znam jednego

> człowieka z takim autem i jest bardzo niepocieszony (1,4 120 koni - pali stosownie do mocy, a

> nie pojemności)

1.4 120KM z turbinką - spalanie proszę bardzo TUTAJ

Co do trwałości, to po 50 tys. km nie zauważyłem z nią problemów zlosnik.gif

Napisano

> Tak, tak, turbosprężarki to absolutnie niezawodny osprzęt

Powiedz mi proszę, jak to możliwe, że:

1. Turbosprężarki w samochodach ciężarowych potrafią zrobić i milion kilometrów.

2. Turbosprężarki w "małych" silnikach marynizowanych/przemysłowych osiągają jeszcze większe przebiegi (licząc w mth pracy)

3. Turbosprężarki w wolnoobrotowych silnikach okrętowych i podobnych wielkością kolejowych - patrz pkt 2 ale praktycznie o rząd wielkości lepiej.

7 na 10 problemów z turbosprężarką to wynik złej eksploatacji, 2 to problemy z konstrukcją, a ostatnie 1 - wady materiałowe.

Napisano

> między innymi

> nie wszystkich stać na nowe samochody i to chyba wiadomo...

> wysilone silniki 1.2T są idealnym środkiem dla producentów aby zgarnąć od 2gich/3cich użytkowników

> samochodu sporo kasy

od tych użytkowników to kasę zgarną raczej Mietki - Zdziśki Mechaniki z firmami po garażach i stodołach hehe.gif

Napisano

> między innymi

> nie wszystkich stać na nowe samochody i to chyba wiadomo...

> wysilone silniki 1.2T są idealnym środkiem dla producentów aby zgarnąć od 2gich/3cich użytkowników

> samochodu sporo kasy

Rynek pojazdów nowych nie będzie istniał bez rynku pojazdów używanych. Takie są FAKTY.

A że w Polen MUSI być "taaaaaaka" fura, a d... kasą nie śmierdzi, to się ją szkłem poleruje.

Bo to przecież ujma na honorze kupić małą benzynę - MUSI być V6, równie musowo "ftidiaju". A potem płacz, że "podły producent".

Napisano

> pożyjemy zobaczymy

> swoją drogą czy takie 1.4 170KM jest zakute?

A po co?

To faktycznie takie "łał" z mocą jest, żeby to kuć? Proszę cię....

Napisano

> od tych użytkowników to kasę zgarną raczej Mietki - Zdziśki Mechaniki z firmami po garażach i

> stodołach

od kombinatorów i owszem, ale jest cała rzesza ludzi którzy nie znają się i nie mają czasu i pojadą do ASO... takich ludzi w PL coraz więcej, z moich osobistych znajomych mało jest ludzi którzy włóczyliby się po Panach Władziach, zacisną zęby i zapłacą w ASO "żeby mieć pewnie" zlosnik.gif

Napisano

> od tych użytkowników to kasę zgarną raczej Mietki - Zdziśki Mechaniki z firmami po garażach i

> stodołach

A potem znowu przeczytamy, że pan Miecio nerwowego klienta odstrzelił, spakował do bagażnika i wywiózł do lasu :-)

Napisano

> między innymi

> nie wszystkich stać na nowe samochody i to chyba wiadomo...

> wysilone silniki 1.2T są idealnym środkiem dla producentów aby zgarnąć od 2gich/3cich użytkowników

> samochodu sporo kasy

2000zł używka

3500zł nowy silnik ok.gif

Chyba nie ma tragedii, o ile faktycznie trzeba będzie coś robić ponad to, co trzeba robić przy innych jednostkach.

Napisano

> Oby. Przykład FSI i niektórych TSI pokazuje jednak, że o trwałości zapomniano.

Przecież tam były (głównie) problemy z osprzętem (syf w dolocie) - sam silnik (blok krótki) był OK.

> Silniki w Smarcie po

> 100kkm nadają się do wyrzucenia, więc Twoja teza wcale nie jest taka oczywista.

Zauważ tylko, że produkował to producent, który bladego pojęcia nie miał o konstruowaniu takich silników. I było to ładnych parę lat temu.

> To prawda. O ładnych plastikach czy miękkiej desce w kompaktach można teraz zapomnieć. Mnie to

> akurat nie przeszkadza, nie macam plastików co 15 minut, ale fakt faktem, że jakość się mocno

> pogorszyła. Przeszkadza mi natomiast oszczędzanie na dobrych lakierach (ale tu swoją cegiełkę

> dorzucili ekoterroryści). Teraz samochód po roku wygląda gorzej, niż 10-letnie - pełno

> odprysków, zarysowań, nawet od paznokci. I tyczy się to wszystkich producentów, niestety

Postęp w dziedzinie materiiało- energo- i pracochłonności konstrukcji pojazdów dał duże pole do oszczędności.

Posłużę się tu przykładem, jaki podałem kiedyś - fabryka Kia w Żilinie i tamtejsza tłocznia i spawalnia.

Tam po prostu nie ma ludzi - całość proscesu wykonują maszyny.

Fabryka GM w Gliwicach to przy tym manufaktura Wujka Zdzisia - armia ludzi.

A to KOSZT. Największym kosztem w procesach produkcyjnych to robocizna ludzka.

Automatyzując procesy generuje się OSZCZĘDNOŚCI. I wcale nie kosztem jakości, bo automat jest precyzyjniejszy niż człowiek i nie popełnia błędów.

Napisano

> Kiedyś to producenci dostosowywali się do potrzeb klienta, teraz klient ma się dostosować ze swoimi

> potrzebami do tego, co jest na rynku (a jest praktycznie to samo w różnych opakowaniach)

Proszę Cię, co Ty opowiadasz.

Wybór jest taki, że łeb urywa. Lat temu parę nie było nawet cienia tego, co jest teraz.

Napisano

> OK, ale wszelkie racjonalne testy powinny modelować rzeczywistość, a nie kierować się regułami

> science-fiction... Na tym polega naukowe podejście do poznawania świata, nie zaszkodziłoby nam

> gdyby racjonalnie podchodzono i do pomiarów spalania.

A jak to widzisz w tym konkretnym przypadku, jeżeli test ma być 100% POWTARZALNY.

Tu nie da się wsadzić Czesia i powiedzieć "jedź no z Marek do Konstancina w godzinach szczytu, to się zobaczy ile w mieście wciąga", bo taki test nikuta nie będzie miarodajny.

Nawet w codziennej eksploatacji TEGO SAMEGO auta, przez TĄ SAMĄ osobę i NA TEJ SAMEJ trasie ciężko jest 2x uzyskać takie samo spalanie.

Jak ktoś opowiada, że "mój samochód to pali 7,3", to śmiechem w twarz mu wybucham, bo albo koleś/kolesia "nie umnie" (jak to junior mój mawia) liczyć, albo fantazjuje. Realista poda jakieś-tam ramy "od-do", bo nie ma dwóch takich samych dróg.

> Sam piszesz często o ekonomii. Obecnie spora część zysku z samochodu jest przerzucana w koszty

> obsługi serwisowej. Zwiększenie częstości takiej obsługi, niezauważalne dla pierwszego

> właściciela pojazdu i trudne do udowodnienia dla kolejnych właścicieli jest jak najbardziej

> korzystne dla producentów i do pewnego poziomu a dokładności możliwe do policzenia...

Ale tak nie jest.

Naprawdę.

Uwierz mi.

Ludzie tutaj płaczą "bo mi silnik 1 000 000 000 km nie wytrzyma".

NIGDY nie zdarzyło mi sie musieć robić NG z uwagi na wyeksploatowanie silnika. Przebiegi pod 300 kkm na turbodoładowanych silnikach benzynowych też były ćwiczone.

Koszt robi OSPRZĘT, a na to nikt nie zwraca uwagi.

Współczesny samochód bez większych problemów i wydatków zrobi 200 kkm.

Powiem więcej - współczesna benzyna, także doładowana 100x prędzej zrobi "bezkosztowo" taki przebieg, bo nie ma tu srania na "miliard Nm". Sprzęgło nie musi być jak w ciężarówce (a że się nie da tak, to jest jak w osobówce i poddaje się przy względnie niskich przebiegach, a że sprzęgło we współczesnym aucie KOSZTUJE, to są szlochy i spazmy), bo samochód moc bierze z obrotów, a nie z pompowania kosmicznych ciśnień w dolot.

Napisano

> 2000zł używka

> 3500zł nowy silnik

> Chyba nie ma tragedii, o ile faktycznie trzeba będzie coś robić ponad to, co trzeba robić przy

> innych jednostkach.

3500zł silnik plus 2000zł przekładka i to przy założeniu że reszta osprzętu jest ok...

idealna inwestycja po zakupie wymarzonego 5-latka rotfl.gif

Napisano

> po czym wnosisz, że trwały?

> Idąc Twoim tokiem rozumowania, to silnik S-21 z toczygnojka byłby ideałem - 2,1 pojemności, w

> porywach 70 KM - ideał...

aleś wymyślił ;-)

porównaj sobie OM602 czy 603 do nowych wynalazków....

tylko proszę, daruj sobie teksty że najnowsze TEFESI czy TEDEI jest mniej awaryjne zlosnik.gif

Napisano

> Po to, żeby Polaczek kupując przechodzonego strucla z Reichu mógł powiedzieć, że "ledwo dotarty,

> jeszcze drugie tyle zrobi".

Ja nie widze innego uzasadnienia dla takich przebiegow w autach osobowychhehe.gif

Napisano

> 3500zł silnik plus 2000zł przekładka i to przy założeniu że reszta osprzętu jest ok...

> idealna inwestycja po zakupie wymarzonego 5-latka

Dlatego nie każdego stać na używane auto grinser006.gif

Napisano

> Ja nie widze innego uzasadnienia dla takich przebiegow w autach osobowych

nie wiem czemu Was to bawi, na prawdę...

Sam mam kilka aut w tym jedno nowe ale potrafię zrozumiec że kogoś nie stać i nie widzę nic śmiesznego w tym że mu się rozpadnie silnik 1.2T zlosnik.gif

Napisano

> nie wiem czemu Was to bawi, na prawdę...

> Sam mam kilka aut w tym jedno nowe ale potrafię zrozumiec że kogoś nie stać i nie widzę nic

> śmiesznego w tym że mu się rozpadnie silnik 1.2T

Ale mnie nic nie smieszy zlosnik.gif

Po pierwsze jeszcze chyba zaden z tych silnikow poki co sie nie rozpadl...

A po drugie to czy koniecznie trzeba kupowac auto klasy D jak sie nie ma $$$?hehe.gif

Bo to chyba polska specjalnosc sick.gif

Zawsze mozna kupic 5-letnie auto miejscie i jest prawie pewne, ze nie bedzie mialo 300kkm nawiniete na kolaok.gif

Napisano

> Ale mnie nic nie smieszy

> Po pierwsze jeszcze chyba zaden z tych silnikow poki co sie nie rozpadl...

eee myślę ze już nie jeden sie rozpadł zlosnik.gif

wszystkie się rozpadają zlosnik.gif

> A po drugie to czy koniecznie trzeba kupowac auto klasy D jak sie nie ma $$$?

a skąd Ty nagle wziąłeś auto klasy D?

> Bo to chyba polska specjalnosc

> Zawsze mozna kupic 5-letnie auto miejscie i jest prawie pewne, ze nie bedzie mialo 300kkm nawiniete

> na kola

nie każdy lubi jeździć małym pudłem, co w tym dziwnego? icon_rolleyes.gif

Napisano

> a skąd Ty nagle wziąłeś auto klasy D?

Bo zazwyczaj takie auta trzepia spore przebiegi, szczegolnie w Europie...

> nie każdy lubi jeździć małym pudłem, co w tym dziwnego?

No to jak sie nie chce jezdzic czyms malym i tanszym w utrzymaniu, to sie placi a nie biadoli, ze wspolczesne auta nie zrobia pol miliona km...

Dla mnie to jest prosteok.gif

Napisano

> Bo zazwyczaj takie auta trzepia spore przebiegi, szczegolnie w Europie...

> No to jak sie nie chce jezdzic czyms malym i tanszym w utrzymaniu, to sie placi a nie biadoli, ze

> wspolczesne auta nie zrobia pol miliona km...

> Dla mnie to jest proste

ale widzisz, z punktu widzenia kogoś kto lubi duże, uzywane auta fajniej by było jakby nie pakowano im pod maskę 1.2T tylko 2.5 N/A zlosnik.gif

zreszta umówmy się, na trasach autostradowych o których mówisz nic nie zastąpi pojemności smirk.gif

Napisano

> ale widzisz, z punktu widzenia kogoś kto lubi duże, uzywane auta fajniej by było jakby nie pakowano

> im pod maskę 1.2T tylko 2.5 N/A

> zreszta umówmy się, na trasach autostradowych o których mówisz nic nie zastąpi pojemności

Tutaj pelna zgodaok.gif

Napisano

> eee myślę ze już nie jeden sie rozpadł

> wszystkie się rozpadają

> a skąd Ty nagle wziąłeś auto klasy D?

> nie każdy lubi jeździć małym pudłem, co w tym dziwnego?

nie każdy lubi mieszkać w dwóch pokojach. Ale tak krawiec kraje jak mu materiału staje...

Prawda jest taka że sporo ludzi kupuje auto z klasy najwyższej jak tylko się da zapominając, że zakup i paliwo to nie są jedyne koszty.

Napisano

> Prawda jest taka że sporo ludzi kupuje auto z klasy najwyższej jak tylko się da zapominając, że

> zakup i paliwo to nie są jedyne koszty.

zgoda, ale to nie usprawiedliwia producentów wciskających buble w stylu 1.2T w aucie o masy 1.5t spineyes.gif

wyczyno-perwersja - OK

normalne użytkowanie - co najmniej dziwny pomysł...

można oczywiście mówić że to nie wysilony silnik bo F1 w latach 80 blablabla zlosnik.gif

ja jestem ciekawy jak auta tego typu będą spisywały się we flotach... często gesto 100kkm rocznie to normalka, to będzie prawdziwy teścik takich wynalazków hehe.gif

Napisano
  • Autor

> A jak to widzisz w tym konkretnym przypadku, jeżeli test ma być 100% POWTARZALNY.

Urealniony w sensie obciążenia, a nie w sensie braku powtarzalności...

> Tu nie da się wsadzić Czesia i powiedzieć "jedź no z Marek do Konstancina w godzinach szczytu, to

> się zobaczy ile w mieście wciąga", bo taki test nikuta nie będzie miarodajny.

I byłby partactwem, zgadzam się. Nie zakładaj, że ktoś próbujący się czegoś dowiedzieć jest idiotą.

> Nawet w codziennej eksploatacji TEGO SAMEGO auta, przez TĄ SAMĄ osobę i NA TEJ SAMEJ trasie ciężko

> jest 2x uzyskać takie samo spalanie.

Tu akurat różnie bywa, ja nieraz uzyskuję bardzo przewidywalne spalanie. Niemniej zgadzam się jak najbardziej - nie ma co roztrząsać oczywistości.

> Jak ktoś opowiada, że "mój samochód to pali 7,3", to śmiechem w twarz mu wybucham, bo albo

> koleś/kolesia "nie umnie" (jak to junior mój mawia) liczyć, albo fantazjuje. Realista poda

> jakieś-tam ramy "od-do", bo nie ma dwóch takich samych dróg.

Chyba że ktoś jeździ po tych samych drogach... Mi w Niemczech spalanie wychodziło między 6.4 a 6.8 i nijak nie chciało wyjść inne... Nic na to nie poradzę. Poza tym znów zakładasz, że ktoś kto wyznaje Ci ile pali mu auto jest idiotą, a niewykluczone, że podaje średnią, czy wartość modalną...

> Ale tak nie jest.

> Naprawdę.

> Uwierz mi.

Ciężko mi w to uwierzyć. Bo tego typu dodatkowy zysk jest stosunkowo łatwy do policzenia, więc czemuż by go nie optymalizować?

> Ludzie tutaj płaczą "bo mi silnik 1 000 000 000 km nie wytrzyma".

> NIGDY nie zdarzyło mi sie musieć robić NG z uwagi na wyeksploatowanie silnika. Przebiegi pod 300

> kkm na turbodoładowanych silnikach benzynowych też były ćwiczone.

> Koszt robi OSPRZĘT, a na to nikt nie zwraca uwagi.

> Współczesny samochód bez większych problemów i wydatków zrobi 200 kkm.

Nie znam się na tym, dlatego założyłem wątek. Nigdy nie miałem starego auta, ale nawet przy założeniu że po 50 tys. auto sprzedam (i nie doświadczę żadnych problemów) i tak wolę silnik trwały od takiego, który zdechnie przy 200 tys. km.

Napisano

> No i bardzo dobrze Ja tylko jestem za tym, by mieć wybór.

Właściwie to masz wybór, ale tylko pozorny.

Może trzeba na to spojrzeć inaczej. Samochód popularny ma byc popularny, ma być dla mas i tą droga idą producenci. Mało który klient w Europie, za przeproszeniem marszczy freda do tej blaszanej puszki, mało który wnika w rozwiązania techniczne.

Wiekszośc ludzi kupuje samochód kierując się wygladem, osiagami, wyposażeniem, marką, ceną i bełkotem marketingowym. Producent podaje Ci kompleksowy produkt składający się z tysięcy cześci. Dla klienta to nie jest zlepek części, tylko jeden produkt - wozidło.

Dla wymagajacych, świadomych klientów przeważnie zawsze się znajdzie to co potrzebuja, ale ich na to stać, a ty i ja skazani jesteśmy nie na to co chcemy, a to na co nas stać wink.gif

Napisano

> zgoda, ale to nie usprawiedliwia producentów wciskających buble w stylu 1.2T w aucie o masy 1.5t

Ale na czym ma ten bubel polegać, bo nie rozumiem niewiem.gif

Napisano

> Nie znam się na tym, dlatego założyłem wątek. Nigdy nie miałem starego auta, ale nawet przy

> założeniu że po 50 tys. auto sprzedam (i nie doświadczę żadnych problemów) i tak wolę silnik

> trwały od takiego, który zdechnie przy 200 tys. km.

Ale to już wtedy jest zboczenie oink.gif

Poza tym cały czas przypominam, że nie wiemy czy one faktycznie będą się kończyć przy 100, 200 czy 500kkm i takie wypowiedzi są mocno niepoważne na forum, które cośkolwiek jeszcze ma wspólnego z motoryzacją hmm.gif Chyba grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Ale to już wtedy jest zboczenie

Nie, to jest kwestia porównywalna do kupna jeansów na rynku od Wietnamczyka, albo we Wranglerze.

Poza tym nie widzę nic złego w sprzedaniu komuś dobrego auta. Sprzedając zajeżdżone czułbym się kiepsko...

> Poza tym cały czas przypominam, że nie wiemy czy one faktycznie będą się kończyć przy 100, 200 czy

> 500kkm i takie wypowiedzi są mocno niepoważne na forum, które cośkolwiek jeszcze ma wspólnego

> z motoryzacją Chyba

Można przyjąć, że są uzasadnione podejrzenia, że downsizing wyraźnie nie służy długowieczności. Poszperam w domu i zrobię fotkę jakiegoś tam wykresu pokazującego stan cylindrów w różnie obciążonych silnikach.

Co do wypowiedzi na forum to jak na razie są to hipotezy i gdybania, mało kto wyraża tu opinie kategoryczne. Szczerze powiedziawszy jestem rozczarowany tym, że tak mało się dowiedziałem.

Napisano

> Za parę lat Twoja żona przesiądzie się do Corsy 0,6 turbo i dostrzeżesz.

A potem zrobią silnik 200 ccm i 400 KM i pojedzie 10 tys. i się rozleci grinser006.gif

Gdzieś jest granica i uważam że nieco przesadzają...

Napisano

> A potem zrobią silnik 200 ccm i 400 KM i pojedzie 10 tys. i się rozleci

> Gdzieś jest granica i uważam że nieco przesadzają...

Tak czytam ten wątek, i widzę pewną scenkę: średniowiecze, wieś zabita dechami, i motłoch który pali na stosie "czarownika", który śmiał powiedzieć, że człowiek poleci kiedyś ku gwiazdom... hehe.gif

A skąd Wy, Twinsenie, wiecie co to za granica, i gdzie ona leży?

Napisano

> Co do wypowiedzi na forum to jak na razie są to hipotezy i gdybania, mało kto wyraża tu opinie

> kategoryczne. Szczerze powiedziawszy jestem rozczarowany tym, że tak mało się dowiedziałem.

Wbrew temu, co pisze Yarek, turbodoładowane benzyny wcale nie są tak popularne, a ci, którzy takie auta posiadają albo jeszcze niewiele najeździli, albo się czemuś w tym wątku nie odzywają. Najwyżej napiszą, że "znam TSI, które mają 300kkm przebiegu i nic się tam nie dzieje", a potem cisza. Temat jest, więc, rozwojowy, tak naprawdę u nas mało tego jeździ.

Ale tu są zagraniczne fora:

Skoda Yeti

1.4 TSI

Seat Cupra

Napisano

> Wbrew temu, co pisze Yarek, turbodoładowane benzyny wcale nie są tak popularne, a ci, którzy takie

> auta posiadają albo jeszcze niewiele najeździli, albo się czemuś w tym wątku nie odzywają.

> Najwyżej napiszą, że "znam TSI, które mają 300kkm przebiegu i nic się tam nie dzieje", a potem

> cisza. Temat jest, więc, rozwojowy, tak naprawdę u nas mało tego jeździ.

> Ale tu są zagraniczne fora:

> Skoda Yeti

> 1.4 TSI

> Seat Cupra

w necie jest mnóstwo opisywanych problemów z silnikami wolnossącymi, klasycznymi 16v - jeśli jesteśmy przy temacie VW, to np. 1.4 16v 75/85KM

no ale Tobie jest wygodniej udawać, że tylko turbo stwarzają problemy. facepalm.gif

Napisano

Wiesz, może kiedyś wynajdą teleportację, ale na tą chwilę jest to

niemożliwe. Ja jednak lubię stare sprawdzone rozwiązania, nawet

jak te niby lepsze nadchodzą milowymi krokami...

Napisano

> w necie jest mnóstwo opisywanych problemów z silnikami wolnossącymi, klasycznymi 16v - jeśli

> jesteśmy przy temacie VW, to np. 1.4 16v 75/85KM

Miałem taki silnik w Fabii, absolutnie bezproblemowy ok.gif

> no ale Tobie jest wygodniej udawać, że tylko turbo stwarzają problemy.

Udawać? hehe.gif Jeszcze raz zajrzyj do wątku obok smirk.gif

Napisano

> Miałem taki silnik w Fabii, absolutnie bezproblemowy

ja też miałem, i popatrz - w serwisie znają wiele jego przypadłości, tylko Ty jakimś cudem o nich nie słyszałeś smirk.gif

ja też mogę napisać - moje 1.8TSI jest "absolutnie bezproblemowe"... tylko co z tego wynika? ok.gif

> Udawać? Jeszcze raz zajrzyj do wątku obok

ponieważ nie po raz pierwszy dyskutowanie z Tobą przypomina rzucanie grochem o ścianę, więc ja mówię pas. jeśli dobrze pamiętam, ostatnim razem udowadniałeś, że "Lancer 1.8 jest najlepszy na świecie i ch*j".

miłego dyskutowania ok.gif

Napisano

> ponieważ nie po raz pierwszy dyskutowanie z Tobą przypomina rzucanie grochem o ścianę, więc ja

> mówię pas. miłego dyskutowania

30.GIF

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.