Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Rowerzyści

Featured Replies

Napisano

Czy coś się zmieniło na drogach po niedawnym wprowadzeniu nowych przepisów (np. dozwolona jazda parami)? IMO nic, chociaż np. dziś widziałem w Łodzi na Limanowskiego między Włokniarzy a Żabieńcem faceta jadącego rowerem lewym krańcem lewego pasa (zupełnie jak Anglik; są tam 2 pasy w każdą stronę i niektórzy prują dobrze ponad 100) - pytanie - czy samochód może wyprzedzić takiego z prawej strony?

Napisano

> Czy coś się zmieniło na drogach po niedawnym wprowadzeniu nowych przepisów

tak dojechałem wczoraj do domu jakieś 15 min później bo jechałem za kolarzami którzy zrobili sobie z połowy pasa 3/4 pasa i nie mogłem ich wyprzedzić zresztą i tak z przeciwka coś jechało grinser006.gif ale spoko te 15min przeżyje.

Napisano

> Czy coś się zmieniło na drogach po niedawnym wprowadzeniu nowych przepisów (np. dozwolona jazda

> parami)? IMO nic, chociaż np. dziś widziałem w Łodzi na Limanowskiego między Włokniarzy a

> Żabieńcem faceta jadącego rowerem lewym krańcem lewego pasa (zupełnie jak Anglik; są tam 2

> pasy w każdą stronę i niektórzy prują dobrze ponad 100) - pytanie - czy samochód może

> wyprzedzić takiego z prawej strony?

Najbezpieczniej jest przyjąć, że wolno im wszystko. Bo oni i tak będą robić wszystko co im się podoba, a w razie kolizji ucierpią bardziej i w związku z tym to kierowca będzie musiał udowadniać, że nie jest wielbłądem.

Napisano

> Najbezpieczniej jest przyjąć, że wolno im wszystko.

> udowadniać, że nie jest wielbłądem.

fakt, ale to dotyczy nie tylko rowerzystów, to zasada ograniczonego zaufania.

Napisano

> fakt, ale to dotyczy nie tylko rowerzystów, to zasada ograniczonego zaufania.

Owszem, ale zauważyłem że rowerzyści szczególnie upodobali sobie sprawdzanie czy kierowcy na pewno o niej pamiętają.

zlosnik.gif

Napisano

> Owszem, ale zauważyłem że rowerzyści szczególnie upodobali sobie sprawdzanie czy kierowcy na pewno

> o niej pamiętają.

nie biorą pod uwagę, że to może być z czasem bolesne.

Napisano

> (np. dozwolona jazda parami)

Założę się, że 90% rowerzystów wie, że już może ale nie wie, że jest to obwarowane ograniczeniami smirk.gif

Quote:

3a. Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.


Napisano

> Założę się, że 90% rowerzystów wie, że już może ale nie wie, że jest to obwarowane ograniczeniami

> Quote:

> 3a. Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru,

> jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża

> bezpieczeństwu ruchu drogowego.

może? może, więc się pan nie czepiaj smirk.gif

Napisano

> może? może, więc się pan nie czepiaj

Nie może, dopuszcza się 270751858-jezyk.gif

wink.gif

Napisano

> Nie może, dopuszcza się

Zaraz się tu odezwą nasi szwedzcy przyjaciele, tudzież jeden z moderatorów i udowodnią, że nie wolno jechać samochodem. Bo każdy akt przemieszczania się samochodem (i to tak naprawdę niezależnie od prędkości) jest zwiększaniem ryzyka kolizji z kolarzem, bądź pieszym.

Napisano
  • Autor

> tak dojechałem wczoraj do domu jakieś 15 min później bo jechałem za kolarzami którzy zrobili sobie

> z połowy pasa 3/4 pasa i nie mogłem ich wyprzedzić zresztą i tak z przeciwka coś jechało ale

> spoko te 15min przeżyje.

a ja wczoraj natknałem się na cały peleton - miny kierowców były bezcenne 270751858-jezyk.gifzlosnik.gif

Napisano

Tylko czekać aż jakiemuś prominentowi-lobbyście się to nie spodoba, bo mu zajadą drogę cykliści i będą zmiany zlosnik.gif Może by najpierw ścieżek rowerowych pobudowali troszkę, a dopiero potem zmieniali wszystko? Wszystko tu u nas jest na odwrót. Ja tam się boję jeździć rowerem po ulicach u mnie w mieście i tyle zlosnik.gif

Napisano

> pytanie - czy samochód może

> wyprzedzić takiego z prawej strony?

Quote:

Oddział 6

Wyprzedzanie

Art. 24.

1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w

szczególności, czy:

1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez

utrudnienia komukolwiek ruchu;

2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;

3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował

zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany

pasa ruchu.

2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną

ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub

uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania pojazdu jednośladowego lub kolumny

pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.

3. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej

strony wyprzedzanego pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 4, 5 i 10.

4. Pojazd szynowy może być wyprzedzany tylko z prawej strony, chyba że położenie

torów uniemożliwia takie wyprzedzanie lub wyprzedzanie odbywa się na

jezdni jednokierunkowej.

5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia

w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i

bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym,

ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać

jak najbardziej na prawo i – w razie potrzeby – zatrzymać się w celu ułatwienia

wyprzedzania.

7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:

1) przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;

2) na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;

3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym

ruch jest kierowany.

8. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscach, o których mowa w ust. 7 pkt 1 i 2, na

jezdni:

1) jednokierunkowej;

2) dwukierunkowej na odcinku z wyznaczonymi pasami ruchu, pod warunkiem

że kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku

przeciwnym – w miejscu, gdzie jest to zabronione znakami na jezdni.

9. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscu, o którym mowa w ust. 7 pkt 3, pojazdu

sygnalizującego zamiar skręcenia, pod warunkiem że kierujący nie wjeżdża na

część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym.

10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi

pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:

1) na jezdni jednokierunkowej;

2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze

zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone

są do jazdy w tym samym kierunku.

11. Zabrania się wyprzedzania pojazdu uprzywilejowanego na obszarze zabudowanym.


Napisano

> Bo każdy akt przemieszczania się samochodem (i to tak naprawdę

> niezależnie od prędkości) jest zwiększaniem ryzyka kolizji z kolarzem, bądź pieszym.

Jak ktoś ma siano we łbie to w ogóle autem jeździć nie powinien. Nie tylko z powodu pieszych czy rowerzystów.

A patrząc na polskich kierowców to większość ma. Zresztą skąd mają wiedzieć jak wygląda świat z punktu widzenia pieszego czy rowerzysty jeśli jego pańska dupka jest za miękka do rowerowego siodełka.

Napisano

> Jak ktoś ma siano we łbie to w ogóle autem jeździć nie powinien. Nie tylko z powodu pieszych czy

> rowerzystów.

Nie ma powodu przypuszczać, że rowerzyści są inteligentniejsi niż kierowcy. Więc ci "inteligentniejsi" kolarze też powinni zrezygnować z jazdy.

> A patrząc na polskich kierowców to większość ma. Zresztą skąd mają wiedzieć jak wygląda świat z

> punktu widzenia pieszego czy rowerzysty jeśli jego pańska dupka jest za miękka do rowerowego

> siodełka.

Przesadzasz, podobnie jak w poprzedniej dyskusji o kierowcach polujących na rowerzystów. Każdy z nas dość często jest przynajmniej pieszym i doznaje tych samych prześladowań, których jest (teoretycznie) sprawcą za kierownicą.

Napisano

> Zaraz się tu odezwą nasi szwedzcy przyjaciele, tudzież jeden z moderatorów i udowodnią, że nie

> wolno jechać samochodem. Bo każdy akt przemieszczania się samochodem (i to tak naprawdę

> niezależnie od prędkości) jest zwiększaniem ryzyka kolizji z kolarzem, bądź pieszym.

Ciekawe, dlaczego we wszystkich krajach europejskich na zachód i północ (na południe pewnie też) od Polski rowerzysta nie stanowi problemu dla kierowcy, ani kierowca dla rowerzysty. Tylko u nas musi być oczywiście dżihad, bo "paaanie, no ja mam stracić dwie sekundy przez rowerzystę?".

Napisano
  • Autor

> Oddział 6

Zamknięty? yikes.gif

> 10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi

> pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:

> 1) na jezdni jednokierunkowej;

> 2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze

> zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone

> są do jazdy w tym samym kierunku.

No dobra, a jak jednoślad jedzie po drodze 2-kierunkowej 1-pasmowej z lewej strony? To teoretycznie mam się wlec za nim 10 km/h?

Napisano

> a ja wczoraj natknałem się na cały peleton - miny kierowców były bezcenne

ja trafiłem na ekipę rowerową przed smardzewem jadąc od strony łagiewnickiej.

Napisano

> Ciekawe, dlaczego we wszystkich krajach europejskich na zachód i północ (na południe pewnie też) od

> Polski rowerzysta nie stanowi problemu dla kierowcy, ani kierowca dla rowerzysty. Tylko u nas

> musi być oczywiście dżihad, bo "paaanie, no ja mam stracić dwie sekundy przez rowerzystę?".

Po pierwsze dlatego, że rowerzysta ma gdzie jeździć, po drugie kierowca może pozwolić sobie na straty czasu z tytułu uprzejmości, bo ma szansę je nadrobić na dobrej jakości drodze.

Przyczyn jest jak zwykle więcej niż postulowana przez wielu głupota Polaków. O podstawowej, czyli jakości dróg, jako czynnika odstresowującego i niwelującego efekty głupoty krytykanci zawsze zapominają.

Napisano

> Ciekawe, dlaczego we wszystkich krajach europejskich na zachód i północ (na południe pewnie też) od

> Polski rowerzysta nie stanowi problemu dla kierowcy, ani kierowca dla rowerzysty. Tylko u nas

> musi być oczywiście dżihad,

Bo to działa w obie strony. Dokładnie to samo jest z pieszymi. Tam każdy przepuści pieszego ale pieszy poprostu przez ulice przejdzie. A u nas to to wszystko duzo oporniej idzie. Ostatnio przepuszczam wszystkich pieszych jak nakazuje prawo i nieraz po zatrzymaniu poprostu ruszałem dalej bo pieszy gapił się w druga stronę albo sobie nagle wyjal chusteczke i zaczal smarkac no to nie bede przed przejsciem czekal minute i robił korek jak nikt nie idzie. A trabic nie bede no bo po co kogoś straszyć Z rowerzystami jest to samo - wiekszosc jezdzi zupełnie bez ładu i składu - pod prad, raz chodnikiem a raz drogą, nie patrzą na swiatła czy czerwone czy zielone to i kierowcy ich tak traktuja. Wszystko u nas jest jednym wielkim bałaganem. U mnie są drogi rowerowe ale gdybym to ja miał decydować o budowaniu w miescie kolejnych drog rowerowych to zrobiłbym konkretne rozeznanie czy to jest potrzebne bo większosc ludzi jedzie ulicą pomimo tego ze 2m dalej jest droga rowerowa. Poprostu nikt nie szanuje nikogo i nikt nie szanuje przepisów. I wg mnie nie mozna winić rowerzystów, kierowcow, motocyklistow czy pieszych bo winny jest całokształt smile.gif

Napisano

> Ciekawe, dlaczego we wszystkich krajach europejskich na zachód i północ (na południe pewnie też) od

> Polski rowerzysta nie stanowi problemu dla kierowcy, ani kierowca dla rowerzysty.

to wynika z kultury która dla kraju tak zacofanego jak nasz jest obca po prostu. Mnie te kilka minut nie zbawiło nie wydziwiałem inny by pewnie zatrąbił zbluzgał kogoś itp smile.gif

Napisano

> to wynika z kultury która dla kraju tak zacofanego jak nasz jest obca po prostu. Mnie te kilka

> minut nie zbawiło nie wydziwiałem inny by pewnie zatrąbił zbluzgał kogoś itp

Współpraca na drodze nie polega na tym, by zachowywać się jak oferma, gdy ktoś się panoszy, a nijak inaczej wstrzymywania Cię na 15 minut nazwać nie można. Więc Ty byłeś kulturalny (OK, niech będzie), a czy kulturalni byli rowerzyści?

A myślisz, że "wieśniak" szwedzki, czy brytyjski to taki as jest w porównaniu z naszym "wieśniakiem"? I tylko nasi jak pacholęta się zachowują? Takie twierdzenia może wygłaszać tylko ktoś, kto nigdzie nie był i poddaje się ogólnej modzie na sranie do własnego gniazda, jako objawu "wyższej kultury". zlosnik.gif

Napisano

> Zamknięty?

> No dobra, a jak jednoślad jedzie po drodze 2-kierunkowej 1-pasmowej z lewej strony? To teoretycznie

> mam się wlec za nim 10 km/h?

Wtedy jednoślad łamie przepisy (powinien poruszać się możliwie blisko prawej krawędzi jezdni).

Napisano

> a czy kulturalni byli rowerzyści?

może z ich perspektywy zajmowali tylko połowę drogi ciężko stwierdzić, fakt faktem nie mógłbym ich wyprzedzić żeby prawymi kołami nie przejechać po poboczu (a tego nigdy nie robię, bo nigdy nie wiem czy nie trafię na jakąś dziurę zakrytą trawą) z drugiej jednak strony z przeciwka co chwile coś akurat jechało. Było to teren zabudowany więc nie czuje jakoś tej straty. Teoretycznie mogłem trąbić i mówić gamonie zajmujecie więcej niż swój pas, ale czy to by było kulturalne? Są czasami sytuacje w których trzeba być bardziej wyrozumiałym po prostu.

Takie twierdzenia może wygłaszać

> tylko ktoś, kto nigdzie nie był i poddaje się ogólnej modzie na sranie do własnego gniazda,

mam porównanie wiem o czym pisze. Tyle w temacie. Gorzej chyba tylko włosi się zachowują ale Niemcy, Austriacy czy też Czesi to zupełnie inny świat pod tym względem.

Napisano

> Ja tam się boję jeździć rowerem po

> ulicach u mnie w mieście i tyle

ja jeżdżę po chodniku jeśli tylko takowy jest wzdłuż jezdni.

Jak nie ma chciał nie chciał jeżdżę jezdnią, ale faktycznie możliwie najbliżej krawędzi i mając świadomość jak bardzo wkurzam zmotoryzowanych zlosnik.gif

Napisano

> Po pierwsze dlatego, że rowerzysta ma gdzie jeździć,

Ciekawe gdzie? Po ścieżkach projektowanych przez idiotę, który nigdy na rowerze nie siedział? Tych mądrze zaprojektowanych i solidnie wykonanych jest taki procent, jak dobrych dróg dla samochodów

> po drugie kierowca może pozwolić sobie na

> straty czasu z tytułu uprzejmości, bo ma szansę je nadrobić na dobrej jakości drodze.

> Przyczyn jest jak zwykle więcej niż postulowana przez wielu głupota Polaków. O podstawowej, czyli

> jakości dróg, jako czynnika odstresowującego i niwelującego efekty głupoty krytykanci zawsze

> zapominają.

To, że nie mamy dobrych dróg nie przeszkadza nikomu rozwijania niedozwolonych prędkości, na które złe drogi nie pozwalają. A fakt, że ich nie ma to niekoniecznie wina rowerzystów. Głupota Polaków polega na egoizmie i nie braniu pod uwagę innych uczestników dróg (zarówno tych w samochodach, jak i na rowerach).

Napisano

> to wynika z kultury która dla kraju tak zacofanego jak nasz jest obca po prostu. Mnie te kilka

> minut nie zbawiło nie wydziwiałem inny by pewnie zatrąbił zbluzgał kogoś itp

I w tym jest chyba sedno. Kierowcy nienawidzący rowerzystów, motocykliści kierowców, piesi wszystkich wyżej wymienionych itp. konfiguracje. Kultura, o której piszesz to szacunek dla drugiego człowieka. U nas go po prostu brak.

Napisano

> Ciekawe gdzie? Po ścieżkach projektowanych przez idiotę, który nigdy na rowerze nie siedział? Tych

> mądrze zaprojektowanych i solidnie wykonanych jest taki procent, jak dobrych dróg dla

> samochodów

To była odpowiedź na Twoje pytanie o tzw. kraje europejskie, więc coś mieszasz teraz. zlosnik.gif

> To, że nie mamy dobrych dróg nie przeszkadza nikomu rozwijania niedozwolonych prędkości, na które

> złe drogi nie pozwalają. A fakt, że ich nie ma to niekoniecznie wina rowerzystów. Głupota

> Polaków polega na egoizmie i nie braniu pod uwagę innych uczestników dróg (zarówno tych w

> samochodach, jak i na rowerach).

No niestety tak jest. Tyle, że dobre drogi powodują znaczące złagodzenie złych obyczajów i skutków głupoty.

BTW, ja jestem uprzejmy zarówno dla rowerzystów, jak i pieszych. Ale ktoś musi od czasu do czasu pełnić rolę adwokata diabła.

Napisano
  • Autor

> Wtedy jednoślad łamie przepisy (powinien poruszać się możliwie blisko prawej krawędzi jezdni).

no tak, ale przypomina to trochę klasyk z polskich dróg - ktoś wyjeżdża z podporządkowanej na drogę, którą zap...la samochód z prędkością 2x większą od dopuszczalnej (np. 100 w mieście) . Jest bum i kto jest winny?

Napisano

> Przesadzasz, podobnie jak w poprzedniej dyskusji o kierowcach polujących na rowerzystów. Każdy z

> nas dość często jest przynajmniej pieszym i doznaje tych samych prześladowań, których jest

> (teoretycznie) sprawcą za kierownicą.

Gdyby wszyscy poruszali się piechotą to wiedzieliby np. jak czuje się pieszy, któremu kierowca przejeżdża po palcach.

Dzisiaj jakiś tłusty osioł wyjeżdżając z parkingu zamiast zatrzymać się i poczekać aż przejdę to objechał mnie łukiem prawie zahaczając o krawężnik. Szedłem chodnikiem. Zostawiłem mu pamiątkę po bucie na tylnym zderzaku. smirk.gif

Napisano

> Po pierwsze dlatego, że rowerzysta ma gdzie jeździć, po drugie kierowca może pozwolić sobie na

> straty czasu z tytułu uprzejmości, bo ma szansę je nadrobić na dobrej jakości drodze.

Czyli tradycyjnie wszystkiemu winne są drogi. hehe.gif Kierowcy jeżdżą za szybko, bo drogi są kiepskie. Przejeżdżają na czerwonym, bo drogi są kiepskie. Ignorują podwójne ciągłe - bo drogi są kiepskie. Itd...

Napisano

Z tego co wiem np. jazda chodnikiem jest dozwolona oficjalnie tam gdzie jest powyżej 50 km/h czyt. po 23 zlosnik2.gif

Osobiście zauważyłem że ludzie łażą dalej jak święte krowy po ścieżkach rowerowych i ostatnio jednego erasmusa potrąciłem tylnym kołem, następnie przejechałem gołębia, ale chyba przeżył zlosnik.gif

Tak jestem piratem rowerowym świadomym praw i korzystam ze ścieżek gdzie można i jak można jadąc tam dość szybko, nie obchodzi mnie to że rozjadę ludzi jak są idiotami zlosnik.gif

Napisano

> Tak jestem piratem rowerowym świadomym praw i korzystam ze ścieżek gdzie można i jak można jadąc

> tam dość szybko, nie obchodzi mnie to że rozjadę ludzi jak są idiotami

Najlepsze efekty daje jazda prosto w pieszego idącego ścieżką połączona z głębokim spojrzeniem w oczy. zlosnik.gif

Napisano

> Najlepsze efekty daje jazda prosto w pieszego idącego ścieżką połączona z głębokim spojrzeniem w

> oczy.

Czym to się różni od zachowania kierowców polujących na pieszych? Czyżby logika Kalego?

Napisano

> Najlepsze efekty daje jazda prosto w pieszego idącego ścieżką połączona z głębokim spojrzeniem w

> oczy.

Psycholem nie jestem ja po prostu gwałtownie hamuje przed swoją ofiarą i jak się uda uderzam ją tylnym kołem, to jest skuteczniejsze i czasem boleśniejsze zlosnik.gif

Brak komentarza i zuebki z mojej strony jest lepszy bo ofiara nawet się nie odezwie tylko sama na siebie się pewnie wnerwia skromny.gif

Napisano

> Czyli tradycyjnie wszystkiemu winne są drogi. Kierowcy jeżdżą za szybko, bo drogi są kiepskie.

> Przejeżdżają na czerwonym, bo drogi są kiepskie. Ignorują podwójne ciągłe - bo drogi są

> kiepskie. Itd...

Już wspominałem wcześniej, że jakość dróg wpływa na poziom agresji i na niwelowanie skutków głupoty.

Głupki są wszędzie takie same, u nas słabo wytresowane niestety, ale i drogi dają im wiele pola do popisu, bo co skrzyżowanie to zagadki, korki itp.

Co do złego traktowania pieszych i rowerzystów to jest to oczywiście karygodne - nie piszę o tym, bo to chyba oczywistość.

Napisano
  • Autor

> Najlepsze efekty daje jazda prosto w pieszego idącego ścieżką połączona z głębokim spojrzeniem w

> oczy.

szczególnie łysego dresa grinser006.gif

Napisano

to wyobraź sobie ze ktos tak zrobi samochodem jak będzie rowerem niezgodnie z przepisami jechał poleci lekko boczkiem i trąci Cie tylnim kołem

Napisano

> Już wspominałem wcześniej, że jakość dróg wpływa na poziom agresji i na niwelowanie skutków

> głupoty.

Ale bez przesady z tłumaczeniem łamania przepisów jakością dróg czy ich brakiem.

Ileż razy padał tu argument - mamy kiepskie drogi, mało autostrad, więc po tych lokalnych muszę jeździć szybciej bo nie mam czasu na przestrzeganie przepisów.

Napisano

> Z tego co wiem np. jazda chodnikiem jest dozwolona oficjalnie tam gdzie jest powyżej 50 km/h czyt.

> po 23

> Osobiście zauważyłem że ludzie łażą dalej jak święte krowy po ścieżkach rowerowych i ostatnio

> jednego erasmusa potrąciłem tylnym kołem, następnie przejechałem gołębia, ale chyba przeżył

> Tak jestem piratem rowerowym świadomym praw i korzystam ze ścieżek gdzie można i jak można jadąc

> tam dość szybko, nie obchodzi mnie to że rozjadę ludzi jak są idiotami

Ci ludzie, o których piszesz to nie problem. Czasem się zagapią, czy zagadają i wyłażą z szarej kostki na czerwoną. Czasem idą z dzieciakami, które ze swojej natury są niesforne. Wolę zwolnić, niż mieć kogoś na sumieniu. Zwykle ustępują, często przepraszają.

Najbardziej klnie.gif mnie koleś - wieki bydlak, który mimo, że widział z daleka i szedł na wprost, nie zamierzał ustąpić. Ja też nie zamierzałem. Cham z premedytacją trącił łapą o kierownice. Nic wyrąbałem się, widocznie efekt żyro był mocniejszy. Do takich to tylko tuk.gif przemawia.

Napisano

> Ale bez przesady z tłumaczeniem łamania przepisów jakością dróg czy ich brakiem.

Przekraczanie prędkości spokojnie można tym tłumaczyć. Resztę tylko pośrednio.

> Ileż razy padał tu argument - mamy kiepskie drogi, mało autostrad, więc po tych lokalnych muszę

> jeździć szybciej bo nie mam czasu na przestrzeganie przepisów.

Ja raczej nie przekraczam, ale wyobrażam sobie, że wielu ludzi nawet nie chcąc tę prędkość MUSI przekraczać - np. ze względów zawodowych. Zdarzyło mi się jechać np. z Krynicy do Krakowa za autobusem (i autobusem również - EDIT: jako pasażer naturalnie) - nie ma szans dojechać zgodnie z rozkładem nie przekraczając prędkości.

Napisano

> Ja raczej nie przekraczam, ale wyobrażam sobie, że wielu ludzi nawet nie chcąc tę prędkość MUSI

> przekraczać - np. ze względów zawodowych. Zdarzyło mi się jechać np. z Krynicy do Krakowa za

> autobusem (i autobusem również) - nie ma szans dojechać zgodnie z rozkładem nie przekraczając

> prędkości.

To akurat jest kwestia źle zrobionego rozkładu jazdy.

Napisano

> Zostawiłem mu pamiątkę

> po bucie na tylnym zderzaku.

Po co?

Dalo Ci to cos?

Kierowca sie czegos nauczyl? Nie sadze. Raczej utwierdza sie w swoim przekonaniu, ze piesi to buraki i nie nalezy im na drodze ulatwiac zycia.

Napisano

> To akurat jest kwestia źle zrobionego rozkładu jazdy.

Nie, bo tę samą trasę można przejechać między 1:20 a 4 godziny (osobówką). Zależnie od dnia, godziny i dodatkowego czynnika X, który psuje wszelkie przewidywania na podstawie dnia i godziny. wink.gif

Napisano

> Psycholem nie jestem ja po prostu gwałtownie hamuje przed swoją ofiarą i jak się uda uderzam ją

> tylnym kołem, to jest skuteczniejsze i czasem boleśniejsze

> Brak komentarza i zuebki z mojej strony jest lepszy bo ofiara nawet się nie odezwie tylko sama na

> siebie się pewnie wnerwia

Ja też nie jestem psycholem, ale za takie coś otrzymałbyś cios w nos...też boli. Takie działania niczego nie uczą, a wyzwalają niepotrzebną agresję. Bynajmniej jeżdżę również na rowerze, samochodem poruszam się od święta, a to, że ktoś wlezie na ścieżkę, no cóż, zdarza się. Nikt nie jest święty.

Napisano

> Czasem się zagapią, czy zagadają i wyłażą z szarej

> kostki na czerwoną.

no wlasnie, czemu drogi rowerowe sa ukladane z czerwonej kostki, a chodniki z szarej?

Juz pomijam fakt, ze najlepiej by bylo gdyby drogi rowerowe byly asfaltowe.

Ale jak juz musza byc z kostki, to czemu nie moga byc z szarej kostki, a chodnik z czerwonej?

W Aleksandrowie Lodzkim jest odcinej wlasnie tak zrobiony i problemow z pieszymi na drodze rowerowej nie ma.

Po prostu ludzie maja tendencje do lazenia po czerwonym (to taka moja prywatna "psychologiczna" teoria) zlosnik.gif

Napisano

> Nie, bo tę samą trasę można przejechać między 1:20 a 4 godziny (osobówką). Zależnie od dnia,

> godziny i dodatkowego czynnika X, który psuje wszelkie przewidywania na podstawie dnia i

> godziny.

Eeeee... Autobusem to się mogę zgodzić, szczególnie jak jedzie przez Nowy Sącz. Choć 4h to nie jechałem nawet jak była powódź i skarpa zawaliła się na drogę. Ale osobówką - w życiu. Mam rodzinę w okolicy Starego Sącza i nigdy mi się nie zdarzyło dłużej jechać niż 2.5 h. I to tylko dlatego że jechałem relaksacyjnie. Zwykle to jest poniżej 2 h nie spiesząc się. A jestem tam przynajmniej kilka razy w miesiącu.

Napisano

> Psycholem nie jestem

kilka nastepnych linijek Twojego posta przeczy temu.

Moze od razu nozem dzgaj takich co wlezli na Twoja droge?

Niektorzy moze chodza zlosliwie po drodze dla rowerow, ale innym sie moze to zdarzyc, bo sie zagapia, albo droga jest slabo oznaczona i nawet nie wiedza, ze zeszli z chodnika?

Starsza babcie, ktore moim zdaniem najczesciej chodza po drogach rowerowych, tez bedziesz tracal kolem?

Napisano

> no wlasnie, czemu drogi rowerowe sa ukladane z czerwonej kostki, a chodniki z szarej?

> Juz pomijam fakt, ze najlepiej by bylo gdyby drogi rowerowe byly asfaltowe.

Barwiona kostka to opcja, za którą trzeba płacić extra. Szarą masz w standardzie, a wiadomo, że chodników mamy więcej niż ścieżek, więc opcja z czerwoną rowerową jest tańsza.

Znam ścieżki asfaltowe pofalowane w tarkę i powybrzuszane od korzeni, oraz równe gładkie jak stół z kostki brukowej, ułożone gładką stroną do góry.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.