Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Potwornie śliska Zakopianka - pytanie o "asfalt"

Featured Replies

Napisano

> To jakim cudem u Niemców drogi wytrzymują?

ile wytrzymują ?

jak pisałem, u nas też wytrzymują przynajmniej te co ja widzę koło siebie, DK4 czy wspomniana zakopianka po kilku latach (bliżej 10) są równe jak stół

autostrada A4 w kierunku wrocławia też sie chyba trzyma znośnie ?

pamiętaj że większość naszych dróg była przystosowana na dużo mniejszy i lżejszy ruch ... a część remontów to tylko "pudrowanie syfa" frown.gif

Napisano

> ale nawierzchnię musieli przełożyć, wiec

> tak jak pisałem, skład i jakość mieszanki jest łatwo sprawdzić, co innego podbudowa

> chyba że nie ma kto sprawdzić ... w Krk nawierzchnią zajęło się CBA, na jednej z inwestycji

niczym na A2 tez "agent" byl ostatnim legalnym inspektorem ze strony inwestora a pape na wiaduktach jednak zla dali biglaugh.gif

mowa o panstwowym kawalku.

odnosnie labolatorium - nie robie wypadu osobistego tylko chce pokazac, ze w polsce nie robi sie uczciwie i fachowo mimo, ze sa narzedzia do kontroli - lecz kontrolujacy oszukuja takze facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> ale nawierzchnię musieli przełożyć, wiec

> tak jak pisałem, skład i jakość mieszanki jest łatwo sprawdzić, co innego podbudowa

Podbudowę też przecież można odwiertem sprawdzić jeżeli chodzi o grubość warstw, a także "impulsatorem" jeżeli chodzi o zagęszczenie. A na tym są największe wałki.

> chyba że nie ma kto sprawdzić ... w Krk nawierzchnią zajęło się CBA, na jednej z inwestycji

Odnoszę wrażenie, że często właśnie nie sprawdzano "bo tak". U mnie zarządca się wściekł dopiero, gdy drogi remontowane zaledwie kilka lat temu się zaczęły fatalnie sypać, oczywiście już po gwarancji. I zaczął solidnie sprawdzać, a nie tylko "przez ogląd".

Napisano

> Podbudowę też przecież można odwiertem sprawdzić jeżeli chodzi o grubość warstw, a także

> "impulsatorem" jeżeli chodzi o zagęszczenie. A na tym są największe wałki.

oczywiście że można, ale czego oczy nie widzą ... grinser006.gif

jak sam pisałeś, np śliska nawierzchnia jest moment do wyłapania

> Odnoszę wrażenie, że często właśnie nie sprawdzano "bo tak". U mnie zarządca się wściekł dopiero,

> gdy drogi remontowane zaledwie kilka lat temu się zaczęły fatalnie sypać, oczywiście już po

> gwarancji. I zaczął solidnie sprawdzać, a nie tylko "przez ogląd".

ano, to już wina zarządców ... tu wiele można by pisać,

zresztą ostatnie afery z budową autostrad potwierdzają że burdel jest na każdym etapie grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> na remontowanych odcinkach zakopianki już kilka ładnych lat temu jakoś kolein nie widać ?

To napisałem... ale już są miejsca "wyliniałe", nadal jednak

> i za kilka lat powinni zfrezować i położyć nowe warstwy bitumiczne ... inaczej zacznie sie niszczyć

> najpierw asflat, a potem podbudowa

Zobaczymy, oby. ok.gif

> weź pod uwagę że nasze drogi mają zakres pracy od upałów po silne mrozy (tego drugiego nie ma w

> Cro)

Mylisz się. W Cro wystarczy wjechać w górzyste rejony i masz jeszcze większą amplitudę temperatur, a w paśmie za górami otaczającymi wybrzeże blisko z Bośnią jest prawie to samo w zimie po 3 metry śniegu, nie mówię o nadmorskich rejonach.

> dzięki temu muszą być bardziej "tłuste" czyli elastyczne ... albo koleiny, albo spękania i dziury

Tak ? To wytłumacz mi czemu w naszych drogach były i są koleiny dziurska, a np na słowacji nie ? OK mniejszy ruch drogowy, dobra... inne kraje - asfalt "bardziej betonowy" - czyt "szary". Nie ma kolein , nie ma problemu jakoś.

Napisano

> Mylisz się. W Cro wystarczy wjechać w górzyste rejony i masz jeszcze większą amplitudę temperatur,

> a w paśmie za górami otaczającymi wybrzeże blisko z Bośnią jest prawie to samo w zimie po 3

> metry śniegu, nie mówię o nadmorskich rejonach.

nie wiem, może i tak jest ... pytanie kiedy te drogi zbudowano ?

mnie w Cro asfalt wydawał się dużo mniej "tłusty" hmm.gif

> Tak ? To wytłumacz mi czemu w naszych drogach były i są koleiny dziurska, a np na słowacji nie ? OK

> mniejszy ruch drogowy, dobra... inne kraje - asfalt "bardziej betonowy" - czyt "szary". Nie ma

> kolein , nie ma problemu jakoś.

oj na Słowacji to jest gorzej niż u nas icon_eek.gif

przejechałem od Chyżnego po Sahy i uważam że mają dużo gorsze drogi jak my, wyraźny krok wstecz hmm.gif

albo u nas się poprawiło hmm.gif

właśnie nie ma kolein, ale jest masa łat ... być może efekt stosowania mieszanek które się nie koleinują, ale zimą pękają frown.gif

najlepszy odcinek jest na Węgrzech, droga do Budapesztu równa, dalej autostrada wokół też idealna (M0 jest betonowa miejscami)

M5 też super, ale mimo że to dość nowy odcinek, to już miejscami są wymienione odcinki - inny odcień asfaltu

Napisano
  • Autor

> nie wiem, może i tak jest ... pytanie kiedy te drogi zbudowano ?

Obecne od 2001 powiedzmy (eksplozja autostrad), poprzednie grubo przed wojną. Serio bo nie raz dywagowaliśmy z autochtonami.

> oj na Słowacji to jest gorzej niż u nas

Teraz już jest gorzej przez ruch na niektórych trasam, ale nadal dookoła tatr jest lepiej niż u nas, no przesadziłem, zbliżamy się do nich. A jakoś mało remontują.... A jak pisałem wyżej - lepiej było. Przy podobnym ruchu. Poza tym oni po swojemu jakoś tak mają i swoją filozofię.

> M5 też super, ale mimo że to dość nowy odcinek, to już miejscami są wymienione odcinki - inny

> odcień asfaltu

Otóż to bo asfalt to w zasadzie asfaltobeton, bardzo ogólnie to kwestia proporcji lepiszcza i grysu. U nas jeszcze to lepiszcze to nie wiem.... Charakterystyczne jest to że właśnie na tym szarym asfalcie jest wg mnie mniej dziur (zaobserwowałem albo mi się wydaje) i to właśnie za granicą. A nie jestem malkontentem i zwolennikiem wszystkiego co zagraniczne.

Napisano

> To jakim cudem u Niemców drogi wytrzymują?

bo niemcy nie maja spolki z udzialem skarbu panstwa o nazwie Orlen biglaugh.gif

i moga sobie spokojnie duzo lepszy beton klasc...

ie wiem czy slyszeliscie ale jakies 10 lat temu bodajze na politechnice wroclawskiej opracowano beton, ktory jest pozbawiony minusow nawierzchni betonowej, czyli wytrzymalosc ma betonu, lecz naprawa nawierzchni jest porownywalna pod wzgledem kosztow z nawierzchnia asfaltowa...

chyba nie ma zludzen dlaczego nie stosuje sie u nas betonu... rotfl.gif

co do asfaltow, to faktem jest ze miedzy Bardem, a Klodzkiem jest zakret gdzie jak popada to robi sie szklanka, jest tam mnostwo wypadkow. Kilka razy bylem swiadkiem i mialem okazje czekac na policje i inne sluzby. Po wyjsciu z samochodu mozna bylo sie slizgac na butach jak na lodzie icon_eek.gif

Policjant mowil, ze to kwestia ogromnej ilosci wypadkow, oleje, paliwa, ktore wylewaly sie podczas ich wychodza na powierzchnie po deszczu... Ile w tym prawdy, nie mam pojecia hmm.gif

Napisano

> bo niemcy nie maja spolki z udzialem skarbu panstwa o nazwie Orlen

> i moga sobie spokojnie duzo lepszy beton klasc...

> ie wiem czy slyszeliscie ale jakies 10 lat temu bodajze na politechnice wroclawskiej opracowano

> beton, ktory jest pozbawiony minusow nawierzchni betonowej, czyli wytrzymalosc ma betonu, lecz

> naprawa nawierzchni jest porownywalna pod wzgledem kosztow z nawierzchnia asfaltowa...

> chyba nie ma zludzen dlaczego nie stosuje sie u nas betonu...

O "sitwie asfaltowej" to już słuchy chodziły i ponad 10 lat temu.

Napisano

> oczywiście że można, ale czego oczy nie widzą ...

> jak sam pisałeś, np śliska nawierzchnia jest moment do wyłapania

Jest, tylko to nikogo na ogół nie interesuje, pojawiają się wyjaśnienia, że TTTM. Ileś lat temu na jednej z obwodnic miasta na trasie z W-wy do Poznania (tylko nie pamiętam, czy Koła, Konina czy innego) też był taki asfalt "pieniący się" na deszczu i śliski jak licho. Kolega był świadkiem wylotu TIRa z trasy. A ekipa policji przybyła na miejsce stwierdziła "bo panie ten asfalt to taki jest dziwny od początku, tu zawsze jak popada, to jest ślisko jak na lodzie i samochody wypadają". Ale nie umieli powiedzieć, dlaczego z tym nikt nic nie robi, choćby w postaci ustawienia ograniczeń prędkości i znaków ostrzegających przed poślizgami.

Tak samo było na 2 przed Łowiczem od strony Warszawy. Przez kilkanaście lat gdy tamtędy jeździłem, było tam kilka takich dołków i górek na jezdni powodujących skracanie perspektywy i brak widoczności samochodów jadących z przeciwka, które w wypadku osobowych całkowicie chowały się w dolinkach. Mimo że znałem tę drogę, nie raz o mało się na to nie naciąłem przy wyprzedzaniu. I dopiero po kilkunastu latach ktoś wpadł na pomysł, by na tym odcinku wymalować podwójną ciągłą linię i ustawić zakazy wyprzedzania. Mimo że to jest prawie naprzeciw siedziby zarządcy drogi.

U nas jest przerażające tzw. wdupiemaństwo.

Napisano

> Znam tą drogę na pamięć... lepiej niż własną dziurawą kieszeń... Wiem gdzie co i jak, wiem że jak

> pada to ile gdzie mogę jechać i jak jechać, a mimo to dzisiaj wracając ku rodzinnym stronom i

> zaskoczyła mnie potworna śliskość nawierzchni!!!

> Np. jazda 50km/h (pod górę!) i o mały włos wpieprzyłbym się w dupę gościowi przede mną bo do zera

> wyhamował (też z poślizgiem!). Co ciekawe tylko odcinek w sumie ze "starą nawierzchnią" bez

> dziur i miejscami odnowioną ale nie kładzioną niedawno (pomiędzy miejscowościami Krzeczów -

> Rabka aż do kościoła na Piątkowej Górze). Suma sumarum - jazda była jak przy gołoledzi, na

> odcinku kilkunastu kilometrów naliczyłem osiem samochodów po rowach lub wypadków.

> Ja wiem, że z asfaltu "wyłażą frakcje czy parafiny czy jakieś badziewia " (co dokładnie?) ale to

> było to było na odcinkach o różnym wieku (budowy lub remontu) , w sumie dobrej jakości

> nawierzchni w sensie bez dziur, uczęszczanej.

> Parametry: deszcz dość spory ale nie wielka ulewa, temperatura ok 9st C, mgły brak, opony nie nowe

> ale nie łyse i nie stare wiekowo. Inni zgłaszali podobne problemy przez CB. Słychać było

> rzadkie odpowiedzi, że któryś tam nic nie czuje śliskości ale gdy przyhamował - wrzeszczał

> "o.. k* rzeczywiście ślisko!!!"

> Ktoś w temacie budownictwa dróg wytłumaczy to jakoś profesjonalnie czemu tak się dzieje ?

jak jechałem na długi weekend to na tym odcinku facet jadący przede mną zaliczył dachowanie przy 30 może 40 km/h jechał i nagle obróciło go w miejscu o 180' i do rowu. Nie wiem co to było ale na asfalcie była po prostu szklanka jakby ktoś wylał olej czy coś, swoją drogą przed nami przejechało z 10 samochodów i nikt się nawet nie zatrzymał. czerwona.gif

Napisano

Ja sam miałem tego typu przygodę na zakopiance. nie pyło zaraz po deszczu, bo lało od 2 dni w momencie dzwona akurat nie padało. W Krzyszkowicach ostatni zakręt w lewo przed podjazdem na wzniesienie pod knajpę "Krakowiacy i Górale". Jachałem około 70 na spokojnie i przy jeździe po łuku tył zaczął mnie wyprzedzać z prawej strony i sprawa zakończyła się na wewnętrznej barierce. W woli wyjaśniania opony nie były łyse, miały co najmniej 6mm bieżnika. Na szczęście nic mi się nic mi się nie stała, a samochód z czasem udało się wyremontować. Z tego co rozmawiałem ze znajomymi z okolicy, ten zakręt jest dość znany... nie wiem z czego to wynika, nawierzchnia, wyprofilowanie drogi, odprowadzenie wody?

Napisano

> Znalazł się fachura... Kolego, nie mam pięć lat i nie mam prawa jazdy rok i mam trochę nabitych

> kilometrów jazdy. Zerknij na post, zrozum treść i potem się wypowiadaj. Chodzi o nadmierną

> "śliskość" .

Doskonale rozumiem treść i przeczytałem kilkanaście wypowiedzi. Wniosek jest jeden. Nagle ludzie się obudzili, że po deszczu jest ślisko.

Mało tego dla jednego bardzo ślisko będzie jak trochę popada, a dla drugiego bardzo ślisko będzie dopiero jak będzie lód na drodze.

Napisano
  • Autor

Ten zakręt na którym są osłony-barierki w stronę Jawornika jest fotoradar. Skrzyżowanie wcześniej jest chamskie na lekkiej górce i trudno stamtąd wyjechać. Znam to dziadostwo, to akurat konstrukcja, znosi na zewnątrz, przed nim lepiej mieć nie więcej niż 110/h jadąc do Jawornika. Na Kraków podobnie ale w zasadzie jak jest spocony asfalt.

Napisano

> To napisałem... ale już są miejsca "wyliniałe", nadal jednak

> Zobaczymy, oby.

> Mylisz się. W Cro wystarczy wjechać w górzyste rejony i masz jeszcze większą amplitudę temperatur,

> a w paśmie za górami otaczającymi wybrzeże blisko z Bośnią jest prawie to samo w zimie po 3

> metry śniegu, nie mówię o nadmorskich rejonach.

> Tak ? To wytłumacz mi czemu w naszych drogach były i są koleiny dziurska, a np na słowacji nie ? OK

> mniejszy ruch drogowy, dobra... inne kraje - asfalt "bardziej betonowy" - czyt "szary". Nie ma

> kolein , nie ma problemu jakoś.

nie wiem jak w krajach byłego bloku wschodniego ale u nas największym problemem (obok oszczędności firm budowlanych) jest to co po drogach sie porusza. Nawet sobie nie zdjesz sprawy jak bardzo przeładowane samochody jeżdżą po naszych drogach ile ich jest i jak niszczą drogi przystosowane do lżejszego ruchu. Najgorsze jest to że ten proceder trwa i trwać bedzie bo policjanta czy krokodyla "kupisz" za 200-300 pln

Napisano

jechałem tam wczoraj Wołgą na chińskich oponach Goodride zlosnik.gif i szczerze mówiąc jakoś nie zauważyłem nic nadzywczajnego grinser006.gif

Napisano

> Doskonale rozumiem treść i przeczytałem kilkanaście wypowiedzi. Wniosek jest jeden. Nagle ludzie

> się obudzili, że po deszczu jest ślisko.

> Mało tego dla jednego bardzo ślisko będzie jak trochę popada, a dla drugiego bardzo ślisko będzie

> dopiero jak będzie lód na drodze.

No to nie do końca prawda. Na odcinkach z różnym asfaltem to widać. Hamujesz na mokrym, jest OK, wpadasz na łatę z innego asfaltu i albo koła natychmiast się blokują, albo, mając ABS, auto nie hamuje. Są takie asfalty, niestety. Czasami zrobione z takiego parcha są dobudowane pasy zjazdowe, co czyni sprawę jeszcze weselszą.

Napisano

> sympatyczny gosc i intelektualnie caly czas sie rozwija, daj mu troche czasu i ogarnie

A co tu według Ciebie wymaga specjalnego ogarnięcia?

Napisano

> No to nie do końca prawda. Na odcinkach z różnym asfaltem to widać. Hamujesz na mokrym, jest OK,

> wpadasz na łatę z innego asfaltu i albo koła natychmiast się blokują, albo, mając ABS, auto

> nie hamuje. Są takie asfalty, niestety. Czasami zrobione z takiego parcha są dobudowane pasy

> zjazdowe, co czyni sprawę jeszcze weselszą.

Ale to jest wiadome od dawna, że mniej chropowaty asfalt jest śliski, podobnie jak niektóre linie, pasy czy strzałki malowane na asfalcie.

Dlatego dziwię się, że w ogóle teraz nagle ktoś to odkrył.

Teraz częściej maluje się je taką chropowatą farbą ale te malowane zwykłą są zwyczajnie śliskie po deszczu.

Napisano

> A co tu według Ciebie wymaga specjalnego ogarniania?

To, że asfalt powinien spełniać jakieś tam normy i kierowca, jadąc zgodnie z przepisami, ma prawo spodziewać się adekwatnej reakcji samochodu na mokrym asfalcie. Sytuacja, gdy zjeżdżając z A4 i jadąc 40 km/h (przy ograniczeniu 60) auto zaczyna "tańczyć" normalna nie jest. Deszcz nie może służyć usprawiedliwieniem postawy "jest mokro, więc ślisko, więc trzeba zwolnić do 5 km/h".

Napisano

> Doskonale rozumiem treść i przeczytałem kilkanaście wypowiedzi. Wniosek jest jeden. Nagle ludzie

> się obudzili, że po deszczu jest ślisko.

> Mało tego dla jednego bardzo ślisko będzie jak trochę popada, a dla drugiego bardzo ślisko będzie

> dopiero jak będzie lód na drodze.

wiesz ze w tym roku na kilkadziesiąt robót asfaltowych jakie robiliśmy było kiklanaście różnych receptur na warstwe ścieralną. Każda z nich miała mieć inne włąsciwości wynikające z obliczeń projektantów. Każda z nich finalnie odznaczała sie nieco innymi włąściwościami jezdnymi, jedne są cichsze inne, bardziej przyczepne ale głośniejsze jeszcze inne twardsze czy w innym kolorze. Do tego różne mieszanki gumy z których robi sie opony zachowują sie inaczej miedzy sobą. Wniosek jest tylko jeden. Wydaje Ci ze masz racje. W rzeczywistości tylko Ci sie wydaje w pozostałej części pier..sz takie farmazony że idzie sie wyrzygać. Mozesz dzielić sie mądrościami na temat budowy drezyny czy innej ciuchajki w reszcie tematów ugryź sie w język bo nie masz o nich pojęcia.

Napisano

> Teraz częściej maluje się je taką chropowatą farbą ale te malowane zwykłą są zwyczajnie śliskie po

> deszczu.

hahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gif

Napisano

> Ale to jest wiadome od dawna, że mniej chropowaty asfalt jest śliski, podobnie jak niektóre linie,

> pasy czy strzałki malowane na asfalcie.

> Dlatego dziwię się, że w ogóle teraz nagle ktoś to odkrył.

> Teraz częściej maluje się je taką chropowatą farbą ale te malowane zwykłą są zwyczajnie śliskie po

> deszczu.

Tu chodzi o "odkrycie", że jest bardziej ślisko niż zwykle w deszczu. Coś w tym jest...

Napisano

> Ale auta były nawet w rowach po ich wewnętrznej stronie (?!)

Typowy błąd słabego kierowcy w przednionapędowym samochodzie. Na Warmii są drogi, gdzie ogląda się takie obrazki co kilka dni. Samochód jeszcze ma przyczepność i byłby w stanie przejechać zakręt, ale nieszczęsna pierdoła za kierownicą, zaskoczona drobnym uślizgiem tyłu ujmuje gazu lub wręcz hamuje i wprowadza auto w podsterowny poślizg, zakończony w "wewnętrznym" rowie, czasem tyłem do kierunku jazdy.

Celują w tym tzw. wiedzący lepiej, którzy nie mając pieniędzy na wymianę 4 opon naraz zakładają lepsze na przednią oś zlosnik.gif

Napisano

> bo niemcy nie maja spolki z udzialem skarbu panstwa o nazwie Orlen

> i moga sobie spokojnie duzo lepszy beton klasc...

> ie wiem czy slyszeliscie ale jakies 10 lat temu bodajze na politechnice wroclawskiej opracowano

> beton, ktory jest pozbawiony minusow nawierzchni betonowej, czyli wytrzymalosc ma betonu, lecz

> naprawa nawierzchni jest porownywalna pod wzgledem kosztow z nawierzchnia asfaltowa...

> chyba nie ma zludzen dlaczego nie stosuje sie u nas betonu...

Beton - najgorszy syf po jakim jezdzilem, w dodatku w deszczu jest fatalny no.gif

A droga od 'wynalazku' do zastosowania w przemyslnie nie jest ani uslana rozami, ani taka szybka cfaniaczek.gif

Napisano

Na każdym kursie prawa jazdy wbijają do głów ludziom to, że jak popada to jest ślisko.

Ty tam sobie możesz gadać i tłumaczyć ludziom o tym jakie to są asfalty itp. Dla przeciętnego kierowcy asfalt to po prostu asfalt.

Każdy kierowca powinien spodziewać się tego, że jak asfalt jest mokry to zapewne jest śliski i tyle bez względu na to czy jest bardziej chropowaty czy mniej, twardy czy miękki.

Zwyczajnie powinien przewidzieć to, że jak jest mokro to z przyczepnością może być różnie. A jak nie potrafi tego przewidzieć to potem niech nie narzeka, że samochód mu jedzie bokiem.

Napisano

> Na każdym kursie prawa jazdy wbijają do głów ludziom to, że jak popada to jest ślisko.

> Ty tam sobie możesz gadać i tłumaczyć ludziom o tym jakie to są asfalty itp. Dla przeciętnego

> kierowcy asfalt to po prostu asfalt.

> Każdy kierowca powinien spodziewać się tego, że jak asfalt jest mokry to zapewne jest śliski i tyle

> bez względu na to czy jest bardziej chropowaty czy mniej, twardy czy miękki.

> Zwyczajnie powinien przewidzieć to, że jak jest mokro to z przyczepnością może być różnie. A jak

> nie potrafi tego przewidzieć to potem niech nie narzeka, że samochód mu jedzie bokiem.

Ty dalej nie rozumiesz. Próbuje Ci powiedzieć ze w jednych i tych samych warunkach pogodowych różne odcinki jednej drogi mogą być mniej lub bardziej śliskie. Przedmiotem problemu jaki opisuje halny jest to że droga która kiedyś była mniej śliska teraz jest bardziej. Czy chcesz powiedzieć że kiedyś halny był bardziej śwadomy ze po deszczu jest ślisko niż teraz? Człowieku dyskutuj z ludźmi i słuchaj co mają do powiedzenia a nie gadasz bzdury o chropowatej farbie facepalm%5B1%5D.gif Moge Ci powiedzieć co w farbie jest chropowate a co nie i jak sie malowało kiedyś a jak sie maluje dziś. Przestań gadać bzdury bo ludzie potem mogą powtarzać dalej te bzdury

Napisano

> Beton - najgorszy syf po jakim jezdzilem, w dodatku w deszczu jest fatalny

> A droga od 'wynalazku' do zastosowania w przemyslnie nie jest ani uslana rozami, ani taka szybka

icon_eek.gif

jezdziles w niemczech lub austrii?

nawierzchie betonowe, a przyczepnosc o wiele lepsza takze na mokrym hmm.gif

Napisano

> Na każdym kursie prawa jazdy wbijają do głów ludziom to, że jak popada to jest ślisko.

> Ty tam sobie możesz gadać i tłumaczyć ludziom o tym jakie to są asfalty itp. Dla przeciętnego

> kierowcy asfalt to po prostu asfalt.

> Każdy kierowca powinien spodziewać się tego, że jak asfalt jest mokry to zapewne jest śliski i tyle

> bez względu na to czy jest bardziej chropowaty czy mniej, twardy czy miękki.

> Zwyczajnie powinien przewidzieć to, że jak jest mokro to z przyczepnością może być różnie. A jak

> nie potrafi tego przewidzieć to potem niech nie narzeka, że samochód mu jedzie bokiem.

Z jednej strony masz racje, a z drugiej piszesz glupoty. Jezdze w UK iles tam lat, i jesli nie widze na jezdni kaluzy wody, czy potoku, nie spodziewam sie dziwnego zachowania auta. Auto owszem zahamuje pozniej (powiedzmy na sucho 40m, na mokro 80m), ale nie bedzie to 300m czy skonczy sie jazda jak po lodzie.

A zmierzam do tego, ze w UK w malym deszczu ganiam 120-130km/h na autostradzie bez strachu, ze cos sie stanie, i dopiero deszcz taki, ze wycieraczki nie nadazaja zmusza mnie do zwolnienia do powiedzmy 80km/h (raczej ze wzgeldu spadku widocznosci niz przyczepnosci).

Oczekiwalbym, ze po wiezdzie z UK, przejechaniu calej Europy (a jest podobnie dobrze z przyczepnoscia w wielu krajach), w Polsce bedzie podobnie. Ale nie - tu czytam, ze nagle auto majace normalna przyczepnosc NA DESZCZU zachowuje sie jak na lodzie. To nie jest normalne i warto to zrozumiec. Mokry (nie zalany woda) asfalt nie ma wspolczynnika tarcia nawet w polowie bliskiego do wspolczynniku tarcia z lodem - wiec IMO nie masz racji. Mokra droga to nie oblodzona, i to nie to samo.

Napisano

> jezdziles w niemczech lub austrii?

> nawierzchie betonowe, a przyczepnosc o wiele lepsza takze na mokrym

Jezdze w UK - np. A50 miedzy M6 (J.16) a M1 (J.24) - mokry beton w porownaniu z morkym asfaltem nijak ma sie no.gif

Napisano

Tylko, że opinia o tym, że asfalt w jednym miejscu może być bardziej śliski a w innym mniej jest opinią kilku ludzi, którzy mogą być albo przewrażliwieni albo zwyczajnie jechali za szybko, albo cholera wie o co im chodzi.

Możne tez dodać, że grono ludzi w ogóle na to nie zwraca uwagi a gdy tylko usłyszą, że asfalt jest śliski to nagle przyznają rację mimo tego, że nic się nie zmieniło.

To tak jakby kierowca malucha doszukiwał się różnic w jeździe na zwykłym paliwie i na "wipałer".

Niech następnym razem pamiętają, że jak pada to może być ślisko i tyle.

Często jest tak, że ludzie kilkukrotnie przejeżdżają feralny odcinek po swojemu i wciąż się dziwią, że jest ślisko, zamiast zwyczajnie zwolnić.

Wszystko zależy od nawierzchni, łat, linii itp. Ogólnie trzeba pamiętać, że gdy jest mokro to może być ślisko i jechać zwyczajnie wolniej, a jak ktoś nie potrafi to niech potem nie marudzi.

Napisano

Mój kolega pod Bydgoszczą miał podobny przypadek, ale niestety wylądował w rowie.

Mokra powierzchnia była taka, że ślizgał sie na butach.

Napisano

Ale jakie bzdury on pisze?

Przecież od wieków wiadomo, że jak pada to może być ślisko.

Może kolega w danym momencie za szybko jechał, może depnął na gaz, może gwałtowniej w którymś momencie skręcił kierownicą, a może zwyczajnie przesadza.

Tego co faktycznie się stało nigdy się nie dowiemy gdyż autor może sobie interpretuje tą swoją sytuację po swojemu.

Dużo jeżdżę i jakoś przenigdy nie udało mi się wpaść w poślizg na mokrej nawierzchni. Może dlatego, że wolniej jadę gdy pada deszcz.

Napisano
najlepsze jest, ze takich asow w kazdej dziedzinie w kraju naszym przezabawnym nie brakuje hehe.gif fred tak mowi i ch..., olej, nie ma sensu tlumaczyc bo nie zrozumie za cholere
Napisano

> To, że asfalt powinien spełniać jakieś tam normy i kierowca, jadąc zgodnie z przepisami, ma prawo

> spodziewać się adekwatnej reakcji samochodu na mokrym asfalcie. Sytuacja, gdy zjeżdżając z A4

> i jadąc 40 km/h (przy ograniczeniu 60) auto zaczyna "tańczyć" normalna nie jest.

Wszystko wina oczywiście asfaltu, a kierowca "dupa" jest cacy.

"Jadę 100km/h, bo tyle można po drodze".

Co z tego, że leje, są dziury i duży ruch. Można stówą to jedzie stówą.

> Deszcz nie

> może służyć usprawiedliwieniem postawy "jest mokro, więc ślisko,

> więc trzeba zwolnić do 5

> km/h".

Może też się zatrzymać i samochód przepchać. też będzie bezpieczniej.

Napisano

> Wszystko wina oczywiście asfaltu, a kierowca "dupa" jest cacy.

> "Jadę 100km/h, bo tyle można po drodze".

> Co z tego, że leje, są dziury i duży ruch. Można stówą to jedzie stówą.

> Może też się zatrzymać i samochód przepchać. też będzie bezpieczniej.

konfabulujesz... a wiesz kto z reguly konfabuluje?

Napisano

> Ale jakie bzdury on pisze?

> Przecież od wieków wiadomo, że jak pada to może być ślisko.

przeczytaj post kolegi michu69. Ostatni wpis tyle w temacie innego spojrzenia na mokrą śliską nawierzchnie. Sądzisz ze są tu sami debile któzy nie widzą różnicy pomiędzy moakrym a suchym ???

> Może kolega w danym momencie za szybko jechał, może depnął na gaz, może gwałtowniej w którymś

> momencie skręcił kierownicą, a może zwyczajnie przesadza.

a moze wjechał w plame ropy, a może ona była on na jezdni z jakiegoś nieszczenego układu ( o własnie tydzień temu wymieniłem w samochodzie przewody paliwowe, skorodowały i uciekała mi gnojówka)

> Tego co faktycznie się stało nigdy się nie dowiemy gdyż autor może sobie interpretuje tą swoją

> sytuację po swojemu.

ale zakładanie ze jedyną przyczną tego ze był ślisko był deszcz bo jak pada jest mokro to że tak powiem semantyczne nadużycie.

> Dużo jeżdżę i jakoś przenigdy nie udało mi się wpaść w poślizg na mokrej nawierzchni. Może dlatego,

> że wolniej jadę gdy pada deszcz.

a co powiesz gdy kiedyś czego Ci nie życze bedziesz jechał wolniej podczas deszczu i wpadniesz na barierki? Moze bedzie to zwykła fizyka a moze coś innego. Ferowanie jedynego słusznego wyroku na dodatek w temacie o którym ma sie względne pojęcie jest tylko słodkim pierdzeniem

Napisano

> nie wiem jak w krajach byłego bloku wschodniego ale u nas największym problemem (obok oszczędności

> firm budowlanych) jest to co po drogach sie porusza. Nawet sobie nie zdjesz sprawy jak bardzo

> przeładowane samochody jeżdżą po naszych drogach ile ich jest i jak niszczą drogi

> przystosowane do lżejszego ruchu. Najgorsze jest to że ten proceder trwa i trwać bedzie bo

> policjanta czy krokodyla "kupisz" za 200-300 pln

To akurat mogę potwierdzić. Czasem próbuję z tym walczyć ale mimo nawet moich starań zdarzy się że spedytor przyśle mi 37t towaru na jednej naczepie... potem się dziwimy że ludzie giną na drogach jak jeżdzą zestawy ważące w sumie ok. 60t! albo i więcej. Tylko po to żeby zarobić parę groszy więcej na cwaniactwie.

robili podobno akcje niedawno - był spokój przez miesiąc. Kary są duże ale nie odstraszają.

Druga sprawa to prędkość. Jak kogoś obróciło w czasie jazdy to winny jest aquaplanning. Teraz pytanie jak konstrukcja drogi może zmniejszyć to zjawisko? Na pewno winna też jest prędkość - nie ma bola, powyżej 80km zawsze powstanie aquaplanning, pytanie czy będzie jeszcze przyczepność czy już nie.

Inna sprawa to psychologia - sporo stłuczek jest pod koniec lata. Ludzie jeżdzą szybko a tu nagle deszcze się zaczynają. Głupie krótkotrwałe przyzwyczajenie..

Napisano

> To akurat mogę potwierdzić. Czasem próbuję z tym walczyć ale mimo nawet moich starań zdarzy się że

> spedytor przyśle mi 37t towaru na jednej naczepie... potem się dziwimy że ludzie giną na

> drogach jak jeżdzą zestawy ważące w sumie ok. 60t! albo i więcej. Tylko po to żeby zarobić

> parę groszy więcej na cwaniactwie.

wiesz często to nie cwaniactwo a granica opłacalności stworzona przez urzędasów za biurkiem.

> robili podobno akcje niedawno - był spokój przez miesiąc. Kary są duże ale nie odstraszają.

> Druga sprawa to prędkość. Jak kogoś obróciło w czasie jazdy to winny jest aquaplanning. Teraz

> pytanie jak konstrukcja drogi może zmniejszyć to zjawisko? Na pewno winna też jest prędkość -

> nie ma bola, powyżej 80km zawsze powstanie aquaplanning, pytanie czy będzie jeszcze

> przyczepność czy już nie.

> Inna sprawa to psychologia - sporo stłuczek jest pod koniec lata. Ludzie jeżdzą szybko a tu nagle

> deszcze się zaczynają. Głupie krótkotrwałe przyzwyczajenie..

też miałem o tym napisać bo ma to zapewne jakiś wpływ.

generalnie zgoda ok.gif

Napisano

> Druga sprawa to prędkość. Jak kogoś obróciło w czasie jazdy to winny jest aquaplanning.

Nie zawsze. Tu chodzi o śliski asfalt, a nie o warstewkę wody na nim zalegającą.

> Teraz

> pytanie jak konstrukcja drogi może zmniejszyć to zjawisko?

O tak:

Tining%20at%20Sunrise.jpg

Tak się to robi na autostradach po świecie, głównie dla motocykli.

> Na pewno winna też jest prędkość -

> nie ma bola, powyżej 80km zawsze powstanie aquaplanning, pytanie czy będzie jeszcze

> przyczepność czy już nie.

Jeżeli wjedziesz w warstwę wody zalegającej na drodze. Mówimy natomiast o asfalcie mokrym, bez zalegania wody, który jest śliski jak cholera.

> Inna sprawa to psychologia - sporo stłuczek jest pod koniec lata. Ludzie jeżdzą szybko a tu nagle

> deszcze się zaczynają. Głupie krótkotrwałe przyzwyczajenie..

Ale piszemy o stłuczkach dziś, nie pod koniec lata. Właśnie przed chwilą kolega dzwonił, że w Warszawie mija sporo wypadków.

Napisano

> Tylko, że opinia o tym, że asfalt w jednym miejscu może być bardziej śliski a w innym mniej jest

> opinią kilku ludzi, którzy mogą być albo przewrażliwieni albo zwyczajnie jechali za szybko,

> albo cholera wie o co im chodzi.

Ale asfalty są różnej przyczepności na mokro. To nie jest złudzenie.

> Możne tez dodać, że grono ludzi w ogóle na to nie zwraca uwagi a gdy tylko usłyszą, że asfalt jest

> śliski to nagle przyznają rację mimo tego, że nic się nie zmieniło.

> To tak jakby kierowca malucha doszukiwał się różnic w jeździe na zwykłym paliwie i na "wipałer".

W wypadku asfaltu czasem to można zauważyć po tym, jak z niego woda spływa - czy ma na wierzchu cieniutką warstewkę (za cienką do aquaplaningu, od razu zastrzegam) i się świeci, czy jest czarny.

> Niech następnym razem pamiętają, że jak pada to może być ślisko i tyle.

Rozumiem. I mają jechać tak, jak w wypadku gołoledzi?

> Często jest tak, że ludzie kilkukrotnie przejeżdżają feralny odcinek po swojemu i wciąż się dziwią,

> że jest ślisko, zamiast zwyczajnie zwolnić.

> Wszystko zależy od nawierzchni, łat, linii itp. Ogólnie trzeba pamiętać, że gdy jest mokro to może

> być ślisko i jechać zwyczajnie wolniej, a jak ktoś nie potrafi to niech potem nie marudzi.

Pisałem niedawno na HP o pojęciu "normalizacji dewiacji". Podajesz jego doskonały przykład.

Asfalt ma zapewniać określoną przyczepność po polaniu wodą. U nas jest wiele odcinków dróg, gdzie nie zapewnia nawet połowy, ale usiłujesz twierdzić, że to jest "normalne". Nie jest.

Napisano

> wiesz często to nie cwaniactwo a granica opłacalności stworzona przez urzędasów za biurkiem.

widziałem rozwiązanie tego problemu na Węgrzech, 100% badanych przez automat icon_eek.gif

TIR ma zjechać na pas obok głownej jezdni A, tam jest ważony przy prędkości ok 50km/h, jak jest OK, to zaświeca się znak kierujący na A, jak nie to banana-wave.gif

u nas nie widziałem ważenia, choć chyba jest waga na DK4, ale nie widziałem tam inspekcji niewiem.gif

Napisano

> O tak:

> Tak się to robi na autostradach po świecie, głównie dla motocykli.

gdzie coś takiego jest??????

Napisano

> widziałem rozwiązanie tego problemu na Węgrzech, 100% badanych przez automat

> TIR ma zjechać na pas obok głownej jezdni A, tam jest ważony przy prędkości ok 50km/h, jak jest OK,

> to zaświeca się znak kierujący na A, jak nie to

> u nas nie widziałem ważenia, choć chyba jest waga na DK4, ale nie widziałem tam inspekcji

We Włocławku jest coś takiego - waga waży 100% pojazdów i wyłapuje te przeciążone. Kawałek dalej stoi ITD i zatrzymuje tylko przeciążone ciężarówki waży na stacjonarnej wadze (ponoć wg naszego prawa nie można karać za przeciążenie tylko na podstawie badania w trakcie jazdy) i wlepia mandaty. Wkrótce będzie więcej takich wag smile.gif

Napisano

> Rozumiem. I mają jechać tak, jak w wypadku gołoledzi?

No ba! A nawet jak asfalt jest suchy, to i tak masz zakładać, że może być śliski. A najlepiej w ogóle założyć, że asfaltu nie ma i wszędzie jest lód. Następnie należy dostosować prędkość do warunków, a jak coś się stanie, to znaczy, że nie umiesz jeździć i jechałeś za szybko hahaha.gif Uwielbiam tutejszych speców i "nieomylnych" w rodzaju kolegi Freda facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> widziałem rozwiązanie tego problemu na Węgrzech, 100% badanych przez automat

jak znam życie w polsce za drobną opłatą można ten automat na chwile zdezaktywować lub zresetować aby dokonał samokalibarcji i przeporowadził testy zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

> TIR ma zjechać na pas obok głownej jezdni A, tam jest ważony przy prędkości ok 50km/h, jak jest OK,

> to zaświeca się znak kierujący na A, jak nie to

> u nas nie widziałem ważenia, choć chyba jest waga na DK4, ale nie widziałem tam inspekcji

widziałm wage u nas i było to chyba tak jak piszesz na 4. U nas inspekcja obecnie óczy sie obsłógi fotoradauf zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif wiec nie ma czasu na pierdoły

Napisano

> gdzie coś takiego jest??????

Cała Francja, nazywa się to rainurage i są specjalne znaki:

A14_rainurage.jpg

Robią to nie tylko na autostradach.

Tak to wygląda w przekroju - tu masz rowkowanie płytkie i szerokie, na poprzednim zdjęciu było głębokie.

image5_4.jpg

Robi się to w miejscach, gdzie się pojawiały grubsze warstwy wody lub ukształtowanie drogi samo z siebie stwarza ryzyko ich występowania. Ale nie jest to ich sposób na zwiększanie przyczepności asfaltu na mokro jako takiej, po prostu jest robiony z odpowiednim kruszywem.

Napisano

> Cała Francja, nazywa się to rainurage i są specjalne znaki:

> Robią to nie tylko na autostradach.

> Tak to wygląda w przekroju - tu masz rowkowanie płytkie i szerokie, na poprzednim zdjęciu było

> głębokie.

> Robi się to w miejscach, gdzie się pojawiały grubsze warstwy wody lub ukształtowanie drogi samo z

> siebie stwarza ryzyko ich występowania. Ale nie jest to ich sposób na zwiększanie

> przyczepności asfaltu na mokro jako takiej, po prostu jest robiony z odpowiednim kruszywem.

nie widziałem tego, tzn widziałem kiedyś u nas jak pijany rolnik jechał i "bronował" jezdnie zlosnik.gif

Napisano

> widziałm wage u nas i było to chyba tak jak piszesz na 4. U nas inspekcja obecnie óczy sie obsłógi

> fotoradauf wiec nie ma czasu na pierdoły

a) Kiedyś nawet ważyła, ale kierowcy zakładali sprawy w sądach i się to ciągnęło. Na przykład o to, że podłoże nie było idealnie równe.

b) Jest w Polsce co najmniej jedna firma oferująca wynajem/sprzedaż w pełni automatycznych wag. Czujniki się przykleja do asfaltu specjalną żywicą (są stratne) i waga jest w stanie zmierzyć nacisk nie tylko na jedną oś, ale na każde koło. I robi foty. Ale jakoś nie mają wielu chętnych do wynajmu czy kupna.

Napisano

> nie widziałem tego, tzn widziałem kiedyś u nas jak pijany rolnik jechał i "bronował" jezdnie

U nas to się robi frezowaniem asfaltu zlosnik.gif Tyle że w niektórych miejscach nie powinni kłaść nowego, bo jest kiepski, zostawienie frezów by było bezpieczniejsze zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.