Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Potwornie śliska Zakopianka - pytanie o "asfalt"

Featured Replies

Napisano

Znam tą drogę na pamięć... lepiej niż własną dziurawą kieszeń... Wiem gdzie co i jak, wiem że jak pada to ile gdzie mogę jechać i jak jechać, a mimo to dzisiaj wracając ku rodzinnym stronom i zaskoczyła mnie potworna śliskość nawierzchni!!!

Np. jazda 50km/h (pod górę!) i o mały włos wpieprzyłbym się w dupę gościowi przede mną bo do zera wyhamował (też z poślizgiem!). Co ciekawe tylko odcinek w sumie ze "starą nawierzchnią" bez dziur i miejscami odnowioną ale nie kładzioną niedawno (pomiędzy miejscowościami Krzeczów - Rabka aż do kościoła na Piątkowej Górze). Suma sumarum - jazda była jak przy gołoledzi, na odcinku kilkunastu kilometrów naliczyłem osiem samochodów po rowach lub wypadków.

Ja wiem, że z asfaltu "wyłażą frakcje czy parafiny czy jakieś badziewia " (co dokładnie?) ale to było to było na odcinkach o różnym wieku (budowy lub remontu) , w sumie dobrej jakości nawierzchni w sensie bez dziur, uczęszczanej.

Parametry: deszcz dość spory ale nie wielka ulewa, temperatura ok 9st C, mgły brak, opony nie nowe ale nie łyse i nie stare wiekowo. Inni zgłaszali podobne problemy przez CB. Słychać było rzadkie odpowiedzi, że któryś tam nic nie czuje śliskości ale gdy przyhamował - wrzeszczał "o.. k* rzeczywiście ślisko!!!"

Ktoś w temacie budownictwa dróg wytłumaczy to jakoś profesjonalnie czemu tak się dzieje ?

Napisano

leje dość długo, moze aquaplanning? woda spływała nawierzchnią z gory i poduszke robiła? Mnie przedwczoraj na obwodnicy krakowa zaskoczylo... mianowicie VW T5 depnąłem mając juz na liczniku ok 100kmh, i nagle przestało ciągnąc, właczyl się ESP, sekundowy uślizg na prostej, jechalem juz bardziej mając sie na bacznosci.. nie wiem jak to tłumaczyc, ale nieraz przy pewnych kombinacjach pogody (deszcz, pora roku, temperatura, ilosc wody na drodze) ta sama nawierzchnia potrafi byc "normalna" lub diabelsko śliska.. niewiem.gifhmm.gif

Napisano

> Ktoś w temacie budownictwa dróg wytłumaczy to jakoś profesjonalnie czemu tak się dzieje ?

Nie jestem specjalista w tym zkaresie ale raczej obstawialbym wyciek jakiegos plynu z samochodu lub z przewozonego towaru.

Nie mam pomyslu jak wytlumaczyc takie zjawisko na roznych nawierzchniach (mam na mysli rozny ich wiek).

Napisano

Najlepsze jest to że bez względu na to czy tak jak teraz deszcz pada od kilku dni czy też chwilę to dużo nie trzeba żeby zobaczyć kogoś w rowie.

Napisano
  • Autor

> leje dość długo, moze aquaplanning? woda spływała nawierzchnią z gory i poduszke robiła?

Nie było "typowego" planningu ale ilość deszczu pozwalała na takowy niby choć potoki wody nie płynęły. Śliskość była troszkę mniejsza lub podobna jak na "tradycyjnie śliskich" zakrętach, które "się pocą" gdy przygrzeje słoneczko a potem np spadnie którki deszczyk i są "wilgotne".

> Mnie

> przedwczoraj na obwodnicy krakowa zaskoczylo... mianowicie VW T5 depnąłem mając juz na

> liczniku ok 100kmh, i nagle przestało ciągnąc, właczyl się ESP, sekundowy uślizg na prostej,

> jechalem juz bardziej mając sie na bacznosci.. nie wiem jak to tłumaczyc, ale nieraz przy

> pewnych kombinacjach pogody (deszcz, pora roku, temperatura, ilosc wody na drodze) ta sama

> nawierzchnia potrafi byc "normalna" lub diabelsko śliska..

No właśnie to taka kombinacja...

Napisano
  • Autor

> Najlepsze jest to że bez względu na to czy tak jak teraz deszcz pada od kilku dni czy też chwilę to

> dużo nie trzeba żeby zobaczyć kogoś w rowie.

... zwłaszcza na Piątkowej Górze na tej "patelni" - agrafce.. Ale auta były nawet w rowach po ich wewnętrznej stronie (?!) I to nie tam nawet gdzie zazwyczaj jest ślisko, np w Krzeczowie za tirem, lub za naprawą nieco wyżej przed małym Spontim.

Napisano
  • Autor

> Nie jestem specjalista w tym zkaresie ale raczej obstawialbym wyciek jakiegos plynu z samochodu lub

> z przewozonego towaru.

> Nie mam pomyslu jak wytlumaczyc takie zjawisko na roznych nawierzchniach (mam na mysli rozny ich

> wiek).

Ktoś zgłaszał, że czuje "ropę" ale ja nic nie czułem, poza tym taka śliskość by się urwała kilkaset metrów po jakimś rozjeździe np na Chyżne lub w Skomielnej...

Napisano

zawsze po dlugich upalach piewszy deszcz jest bardzo zdradliwy old.gif

Tworzy z kurzem taki plynny filtr, ktory osadza sie na powierzchni asfaltu i blokuje dotarcie gumie z opony do asfaltu wink.gif

Po piewszym deszczu jest zawsze baaardzo slisko i mnostwo wypadkow. Osobiscie pamietam o tym i zdejmuje noge z gazu waytogo.gif

Napisano

> ... zwłaszcza na Piątkowej Górze na tej "patelni - agrafce.. Ale auta były nawet w rowach po ich

> wewnętrznej stronie (?!) I to nie tam nawet gdzie zazwyczaj jest ślisko

tam praktycznie codziennie kogoś widzę w rowie.. albo ślady, że niedawno ktoś tam się znalazł. Nie wiem kompletnie z czego to wynika, ale faktem jest że tam jak jest mokro to jadąc nawet grubo poniżej ograniczenia prędkości czuć jak samochód "ucieka".

Napisano
  • Autor

> tam praktycznie codziennie kogoś widzę w rowie.. albo ślady, że niedawno ktoś tam się znalazł. Nie

> wiem kompletnie z czego to wynika, ale faktem jest że tam jak jest mokro to jadąc nawet grubo

> poniżej ograniczenia prędkości czuć jak samochód "ucieka".

Wiem, ale jeszcze raz mówię że to było w miejscach "nieśliskich".... (przepraszam wcześniej się mi źle kliknęło wink.gif )

Napisano
  • Autor

> zawsze po dlugich upalach piewszy deszcz jest bardzo zdradliwy

> Tworzy z kurzem taki plynny filtr, ktory osadza sie na powierzchni asfaltu i blokuje dotarcie gumie

> z opony do asfaltu

> Po piewszym deszczu jest zawsze baaardzo slisko i mnostwo wypadkow. Osobiscie pamietam o tym i

> zdejmuje noge z gazu

To też wiem, ale jakby Ci tu powiedzieć: to nie pierwszy deszcz... i upały no nie powiem... 13-14 st od ponad tygodnia to upał ? wink.gif

Napisano

> To też wiem, ale jakby Ci tu powiedzieć: to nie pierwszy deszcz... i upały no nie powiem... 13-14

> st od ponad tygodnia to upał ?

ale tydzien to malo na zmycie mazi, poza tym pada od przedwczoraj co najwyzej wink.gif

kiedy jezdzily szczotki, ktore m.im. kurz i brud likwidowaly, teraz nie widuje juz crazy.gif

Napisano

> ale tydzien to malo na zmycie mazi, poza tym pada od przedwczoraj co najwyzej

> kiedy jezdzily szczotki, ktore m.im. kurz i brud likwidowaly, teraz nie widuje juz

w okolicach nowego targu pada od tygodnia najmniej grinser006.gif

Napisano

> Ktoś zgłaszał, że czuje "ropę" ale ja nic nie czułem, poza tym taka śliskość by się urwała kilkaset

> metrów po jakimś rozjeździe np na Chyżne lub w Skomielnej...

Moze mial dziure na pewnej wysokosc i w pewnym momencie przestalo sie lac?

A moze zjechal gdzies w pole? niewiem.gif

Napisano

> Po piewszym deszczu jest zawsze baaardzo slisko i mnostwo wypadkow. Osobiscie pamietam o tym i

> zdejmuje noge z gazu

Ale to chyba przy mniejszych opadach i to tylko na samym poczatku.

Tu mamy sytuacje ze leje juz drugi/trzeci dzien (nie sledze od kiedy pada w malopolsce).

Napisano

> ... zwłaszcza na Piątkowej Górze na tej "patelni" - agrafce.. Ale auta były nawet w rowach po ich

> wewnętrznej stronie (?!) I to nie tam nawet gdzie zazwyczaj jest ślisko, np w Krzeczowie za

> tirem, lub za naprawą nieco wyżej przed małym Spontim.

Tam jest tak zawsze jak poleje. Ostatnio tez uslizgnalem, a nie jechalem szybko.

We wtorek znowu stalem godzine w korku, ok 15km za Pcimiem, bo ciężarówka się ześlizgnęła ze skarpy. Zakopianka to trudna i nieprzewidywalna droga, jak tylko mogę, to jade przez Krowiarki i Jablonke.

Napisano

hmm.gif dziwne, zauważyłem dzisiaj na śląsku dokładnie to samo

opony mam prawie nowe z bieżnikiem naprawdę nieźle radzącym sobie w deszczu i w dodatku wąskie

a dzisiaj normalnie czułem że mam problemy z przyczepnością

tylu potłuczonych/ powbijanych w barierki samochodów też dawno nie widziałem (nawet tunel był zamknięty chwile, więc podejrzewam, że tam też ktoś wydymił...)

Napisano

Wiecie co ja to też zauważyłem u siebie w mieście i to tak jakoś od wiosny po założeniu letnich..Jest kurna ślisko po deszczu.Pierwszy raz jakoś po długiej suszy jak popadał deszcz.No ok myślę "błoto" się zrobiło i trzeba uważać.No ale jakoś dwa dni temu jeżdziłem kiedy padało od dwóch dni i też jest ślisko.Nie wiem czym ta tłumaczyć.Może zacząłem szybciej jeżdzić.Opony Uniroyal desczowe.Jeszcze w tamtym roku byłem pod wrażeniem jeżdząc po mokrym i mając świetną przyczepność a w tym roku strach jeżdzić.

Napisano

Czyżby pojawiał się zalążek jakiegoś nowego mitu?

Ludzie czy Wy już kompletnie zatracacie zmysły?

Dopiero teraz odkryliście, że podczas deszczu może być ślisko?

Napisano
  • Autor

O właśnie - dokładnie to samo odczucie icon_eek.gif

Napisano
  • Autor

> Czyżby pojawiał się zalążek jakiegoś nowego mitu?

> Ludzie czy Wy już kompletnie zatracacie zmysły?

> Dopiero teraz odkryliście, że podczas deszczu może być ślisko?

Znalazł się fachura... smirk.gif Kolego, nie mam pięć lat i nie mam prawa jazdy rok i mam trochę nabitych kilometrów jazdy. Zerknij na post, zrozum treść i potem się wypowiadaj. Chodzi o nadmierną "śliskość" .

Napisano

Też to samo zauważyłem icon_eek.gif Zjazd z A4 do Wrocławia - no OK, jest mokro, pada, ale żeby rzucało autem przy 40 km/h i świeciły się wszystkie kontrolki od ESP, to coś nowego spineyes.gif Nie wiem co się dzieje z asfaltem, czy oponami (a nowe są, 10kkm przejechane), ale naprawdę robi się ślisko i to tam, gdzie wczesniej tak nie było, a drogę znam crazy.gif

Napisano
  • Autor

> Moze mial dziure na pewnej wysokosc i w pewnym momencie przestalo sie lac?

> A moze zjechal gdzies w pole?

Na pewno nie to. Jak wychodzi z kontekstu - złożenie warunków+ śliskości "naturalnej" nawierzchni, ciekawe tylko właśnie że na odcinku o różnej "wiekiem" nawierzchni

Napisano
  • Autor

Otóż to... Inny rodzaj deszczu? Potoki po jezdni nie płyną, nie ma kolein - bo to od razu by było wytłumaczalne a mimo to ciska jak dziadem po imprezie. Dlatego to zastanawiające - wiadomo że ślisko może być przy deszczu i wiem jak bywa ślisko... ale tak "bardziej mocno " niż "normalnie" to mnie zastanowiło.

Napisano

Może z powodu intensywnych opadów napływa na jezdnię kurz, piach i inny syf z pobocza?

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Może z powodu intensywnych opadów napływa na jezdnię kurz, piach i inny syf z pobocza?

Nie , nie było tych "łach" z piasku", normalnie woda... ani potwornie dużo ani mało, taki większy deszcz po prostu...

Napisano

Może jechał wcześniej jakiś "as" gubiący płyny. Ja tak jakiś czas temu wyszedłem niezłym bokiem(na szczęście pod kontrolą, ale w pierwszej chwili odrobinę się przestraszyłem) z tunelu pod galerią krakowską, ślisko jak na lodzie a nawierzchnia wydawała się sucha, niedługo później dogoniłem jednak sprawcę - jakiś stary autosan potwornie kopcił i znaczył swój ślad olejem kara.gif

Napisano

> Ktoś zgłaszał, że czuje "ropę" ale ja nic nie czułem, poza tym taka śliskość by się urwała kilkaset

> metrów po jakimś rozjeździe np na Chyżne lub w Skomielnej...

na ropie jedzie sie jak po lodzie i nie musi byc rozlana a wystarczy wjechac w nia np na stacji...

Ja mialem taki przypadek, ze po tankowaniu nie moglem auta utrzymac na drodze... icon_eek.gif totalnie zglupialem i nie wiedzialem co sie dzieje...dopiero po kilku kilometrach sie uspokoilo

Napisano

> Znalazł się fachura... Kolego, nie mam pięć lat i nie mam prawa jazdy rok i mam trochę nabitych

> kilometrów jazdy. Zerknij na post, zrozum treść i potem się wypowiadaj. Chodzi o nadmierną

> "śliskość" .

sympatyczny gosc i intelektualnie caly czas sie rozwija, daj mu troche czasu i ogarnie zlosnik.gifok.gif

Napisano

> Ktoś zgłaszał, że czuje "ropę" ale ja nic nie czułem, poza tym taka śliskość by się urwała kilkaset

> metrów po jakimś rozjeździe np na Chyżne lub w Skomielnej...

czemu, może jechał tam gdzie Ty icon_rolleyes.gif

nie wiem, ale wytłumaczenia na śliskość na różnych wiekowo (więc i różnej konstrukcji) nawierzchni nie widzę

zwłaszcza że takie procesy nie dzieją się z dnia na dzień ... np polerowanie trwa latami niewiem.gif

a brud zmywa się po kilku godzinach deszczu ...

też stawiał bym na coś naniesionego/wylanego na nawierzchnię ...

Napisano

dziwna sprawa. Czasem są fatalne odcinki ale tylko odcinki. W krakowie tak jest na armii krakowej. Kolega zawsze w deszczu brał piwo i z balkonu oglądał stłuczki. Teraz jest spokojniej bo od kilku lat jest fotoradar.

Może to radioaktywny deszcz albo z kwasem i rozpuszcza asfalt spineyes.gif

W każdym razie dobrze wiedzieć że należy uważać.

Napisano

Wydaje mi się ze ma tu znaczenie przyroda... drzewa pylą i wydzielają coś w rodzaju zywicy / wosku .... jak sobie pod kasztanowcem zaparkuje to po kilku godzinach nic tego nie chce zmyć... ani płyn ani wycieraczki na szybie....

Widać przyroda sie broni i zaczyna nas atakować....

Napisano

> zawsze po dlugich upalach piewszy deszcz jest bardzo zdradliwy

> Tworzy z kurzem taki plynny filtr, ktory osadza sie na powierzchni asfaltu i blokuje dotarcie gumie

> z opony do asfaltu

> Po piewszym deszczu jest zawsze baaardzo slisko i mnostwo wypadkow. Osobiscie pamietam o tym i

> zdejmuje noge z gazu

Mówiąc nieco mniej fachowo woda miesza się kurzem i robi się cieńka, niewidoczna warstwa błota. Szkoda że sporo ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy...

Napisano

> Mówiąc nieco mniej fachowo woda miesza się kurzem i robi się cieńka, niewidoczna warstwa błota.

> Szkoda że sporo ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy...

Tyle, że po kilku godzinach deszczu jest to już spłukane i jest tylko mokry asfalt, a ślisko jest nadal.

Napisano

> Ktoś zgłaszał, że czuje "ropę" ale ja nic nie czułem, poza tym taka śliskość by się urwała kilkaset

> metrów po jakimś rozjeździe np na Chyżne lub w Skomielnej...

Ropę na mokrej jezdni widać, bo robią się "pawie oczka".

Napisano

> Dopiero teraz odkryliście, że podczas deszczu może być ślisko?

ABS, ESP itd. itp. i zapomina się jak bezpiecznie jeździć...

Napisano

Patrz, gdy wczoraj poruszyłem podobny problem na HP, to mi zarzucono, że mam łyse opony.

A ja od dawna obserwuję, że nasze asfalty w stosunku do zachodnich są często śliskie jak szkło.

Przy takiej pogodzie na wyremontowanej trzy lata temu drodze wojewódzkiej jestem w stanie jechać na buksujących kołach Unem od jedynki do trzeciego biegu.

Po pierwsze, zobacz jaką "granularność" ma ten asfalt. Czy jest gładki że ręką po nim można jechać i nie boli? Bo po świecie z asfaltów wystają ostre "kamyczki" zapewniające wciąż jeszcze niezłą przyczepność nawet przy kurzu i pyłkach drzew. I gdy w nocy jedziesz po takim mokrym asfalcie, on dalej jest czarny. U nas Ci się świeci w światłach jak lustro. Zobacz na tym zdjęciu - świeżo położony nowy asfalt, w którym na mokro się odbijają światła samochodów, znaki drogowe i las. Wykonawca o to ciśnięty kręcił, że to by trzeba było dać "inny asfalt", ale byłby znacznie droższy.

285133305-mokrynowyasfalt.jpg

Druga potencjalna przyczyna, nie wiem czy to się jeszcze zdarza, to jakieś dziwne asfalty, które nawet wiele lat po położeniu przy każdym deszczu uwalniają z siebie jakieś związki parafinowe powodujące ogromną śliskość jezdni. Poznawało się je po tym, że podczas opadów woda na jezdni się pieniła jakby do niej ktoś dodał szamponu.

post-9287-14352513370129_thumb.jpg

Napisano

Wracałem wczoraj Zakopianką późnym wieczorem i w dwóch miejscach na patelni i na długiej prostej do Piątkowej góry leżały sobie samochody rozbite na barierkach/poboczach.

Rzeczywiście było trochę ślisko bardziej niż zwykle bo na jednym zakręcie przed Spontim poczułem lekki uślizg tyłu mimo że nie jechałem szybko.

Tak więc jak ktoś przesadził z prędkością ponad dozwolony limit to mógł mieć problem.

Napisano

> Wracałem wczoraj Zakopianką późnym wieczorem i w dwóch miejscach na patelni i na długiej prostej do

> Piątkowej góry leżały sobie samochody rozbite na barierkach/poboczach.

> Rzeczywiście było trochę ślisko bardziej niż zwykle bo na jednym zakręcie przed Spontim poczułem

> lekki uślizg tyłu mimo że nie jechałem szybko.

> Tak więc jak ktoś przesadził z prędkością ponad dozwolony limit to mógł mieć problem.

Poczekajmy aż się wypowie ktoś z drogowców i będzie chciał napisać o tym, o czym ja nieoficjalnie nie raz w tych kręgach słyszałem - o fatalnych jakościach mieszanek asfaltowych. Wbrew pozorom "asfalt" to nie taka prosta "mazia". Tam są ważne proporcje kruszywa do bitumu, jego frakcja i sposób kładzenia.

Napisano
  • Autor

O widzisz. Potwierdzasz w 100% to co napisałem.

Napisano

> Tyle, że po kilku godzinach deszczu jest to już spłukane i jest tylko mokry asfalt, a ślisko jest

> nadal.

Zgadza się. Natomiast ja piszę o sytuacji, gdy po dłuższym upale trochę pokropi. Liczba stłuczek wzrasta drastycznie.

Napisano
  • Autor

> Patrz, gdy wczoraj poruszyłem podobny problem na HP, to mi zarzucono, że mam łyse opony.

> A ja od dawna obserwuję, że nasze asfalty w stosunku do zachodnich są często śliskie jak szkło.

Mało bywam na zachodzie ostatnio zwłaszcza moim autem więc nie mam wielkiego porównania. Inna sprawa, że jakimś cudem np asfalt chorwacki wytrzymuje temperatury bez problemu a nasze drogi są łatane lub mają koleiny. Nawala produkcja, zawartość, sposób kładzenia - myślę, że jest nieco lepiej ale nasze lepiszcze jest może jakieś bardziej parafinogenne wink.gif i w naszych warunkach bardziej deszczowych daje co daje.

> Po pierwsze, zobacz jaką "granularność" ma ten asfalt. Czy jest gładki że ręką po nim można jechać

Świeżo wyremontowane drogi zwłaszcza koło mojego domu mają sporo kamieni czyli większe ziarna bo szumi jakbym na zimówkach jechał. Ale to nie każdy odcinek żeby ciekawiej było.

> się pieniła jakby do niej ktoś dodał szamponu.

Pianę tez obserwowałem kilka lat temu ale właśnie na tych nowo zrobionych już nie

Napisano

> Poczekajmy aż się wypowie ktoś z drogowców i będzie chciał napisać o tym, o czym ja nieoficjalnie

> nie raz w tych kręgach słyszałem - o fatalnych jakościach mieszanek asfaltowych. Wbrew pozorom

> "asfalt" to nie taka prosta "mazia". Tam są ważne proporcje kruszywa do bitumu, jego frakcja i

> sposób kładzenia.

weź pod uwagę że na zakopiance jest odcinek ułożony rok temu, dwa ... pięć i z dziesięć albo i więcej hmm.gif

więc ciężko to pisać o winie mieszanki, bo na 100% są zupełnie inne

co do obecnych mieszanek, to na DK (i na pozostałych w większości chyba też stosuje się tylko mieszanki grysowe, co to grys chyba wiesz ?

więc taka mieszanka musi być szorstka niewiem.gif

zawartość lepiszcza, czyli asfaltu jest ściśle określona, tu nie ma "damy na oko" ... dokładnie jak w betonie cementowym, a nawet i dokładniej, bo asfaltu w mieszance jest kilka %

wiadomo że można cudować, ale teoretycznie próbka jest kilka razy badana ...

co do nowej nawierzchni ... zawsze jest śliska, bo asfalt otacza kruszywo, dopiero jak się wytrze to uzyskuje się właściwą przyczepność

potem następuje polerowanie, tu kłania się jakość kruszywa, ale to też ściśle określa norma, która zakazuje stosowania kruszyw ulegających polerowaniu - wapienie, niektóre dolomity

http://www.gddkia.gov.pl/userfiles/articles/d/Dokumenty_techniczne/WT1.pdf

można sobie poczytać

i z tego co wiem, to PL normy są już spójne z normami UE, więc nie wiem skąd różnica na nowych drogach icon_rolleyes.gif

należy wziąć pod uwagę tylko jedno, nigdzie w EU nie widziałem tak zasyfionych dróg jak w PL frown.gif

często winne jest brak odwodnienia - brud zostaje na jezdni i autach, a także brak "higieny" ... wystarczy podjechać na jakąś budowę i zobaczyć do wyjeżdża na drogę publiczną frown.gif

Napisano

> Mało bywam na zachodzie ostatnio zwłaszcza moim autem więc nie mam wielkiego porównania. Inna

> sprawa, że jakimś cudem np asfalt chorwacki wytrzymuje temperatury bez problemu a nasze drogi

> są łatane lub mają koleiny. Nawala produkcja, zawartość, sposób kładzenia - myślę, że jest

> nieco lepiej ale nasze lepiszcze jest może jakieś bardziej parafinogenne i w naszych

> warunkach bardziej deszczowych daje co daje.

na remontowanych odcinkach zakopianki już kilka ładnych lat temu jakoś kolein nie widać ?

odcinek od lubnia w stronę zakopca był robiony 6-7lat temu ?

i za kilka lat powinni zfrezować i położyć nowe warstwy bitumiczne ... inaczej zacznie sie niszczyć najpierw asflat, a potem podbudowa frown.gif

weź pod uwagę że nasze drogi mają zakres pracy od upałów po silne mrozy (tego drugiego nie ma w Cro)

dzięki temu muszą być bardziej "tłuste" czyli elastyczne ... albo koleiny, albo spękania i dziury

Napisano

poruszyles temat badania probek w labolatorium - jak ostatnie wydarzenia wykazaly podczas badan w labolatorium GDDKi2 Autostrad falszowano wyniki (mowa o budowie chyba expresowki kolo ostrowi mazowieckiej - labolatorium na mazowszu). wykonawca "drogi" zarzekal sie iz nawierzchnia jest super hiper. oddano probki na gorny slask i dupa normy nie spelnione. facepalm%5B1%5D.gif

co Ty na to?

ja uwazam, ze jest plaga w robieniu kiepskich nawierzchni.

Napisano

> wiadomo że można cudować, ale teoretycznie próbka jest kilka razy badana ...

Niby wszystko prawda, ale u mnie właśnie Starostwo kazało Skańskiej frezować cały odcinek nowej drogi i kłaść asfalt od nowa. Z trzech powodów, jak mówili:

a) za cienkie poszczególne warstwy asfaltu

b) niewłaściwy skład mieszanki

c) kładzenie jej w zły sposób / w złych warunkach.

> co do nowej nawierzchni ... zawsze jest śliska, bo asfalt otacza kruszywo, dopiero jak się wytrze

> to uzyskuje się właściwą przyczepność

> potem następuje polerowanie, tu kłania się jakość kruszywa, ale to też ściśle określa norma, która

> zakazuje stosowania kruszyw ulegających polerowaniu - wapienie, niektóre dolomity

> http://www.gddkia.gov.pl/userfiles/articles/d/Dokumenty_techniczne/WT1.pdf

> można sobie poczytać

> i z tego co wiem, to PL normy są już spójne z normami UE, więc nie wiem skąd różnica na nowych

> drogach

Gdy kilka lat temu był w PL mój portugalski szwagier, zajmujący się tam właśnie dostawą kruszyw do budowy dróg w takiej małej firmie Nordberg, zwracał uwagę na to, że kruszywo które widzi w polskich drogach u niego by nie przeszło. Zdaje się że chodziło mu o jego "łamanie", nasze było za mało "kanciaste".

> należy wziąć pod uwagę tylko jedno, nigdzie w EU nie widziałem tak zasyfionych dróg jak w PL

Bo przez dawne NRD zapewne nie jeździłeś zlosnik.gif Tam po przejeździe miałeś zabiteksowany spód i wycieraczki szyb do wymiany, a karoserię do mycia ropą. Olej z dwutaktów rozpuszczał ich asfalty.

Z drugiej strony podobny syf jak u nas był na drogach francuskich. Gdy wjeżdżałem do RFN, myłem sobie na myjni samochód, miałem wtedy śnieżnobiałego Passata. Po przejechaniu całego RFN pozostawał biały, niezależnie od tego, czy padał deszcz czy nie. Gdy dojeżdżałem nim do Paryża, także niezależnie od pogody, był szary.

> często winne jest brak odwodnienia - brud zostaje na jezdni i autach, a także brak "higieny" ...

> wystarczy podjechać na jakąś budowę i zobaczyć do wyjeżdża na drogę publiczną

To też, ale się poprawia.

Napisano

> poruszyles temat badania probek w labolatorium - jak ostatnie wydarzenia wykazaly podczas badan w

> labolatorium GDDKi2 Autostrad falszowano wyniki (mowa o budowie chyba expresowki kolo ostrowi

> mazowieckiej - labolatorium na mazowszu). wykonawca "drogi" zarzekal sie iz nawierzchnia jest

> super hiper. oddano probki na gorny slask i dupa normy nie spelnione.

> co Ty na to?

> ja uwazam, ze jest plaga w robieniu kiepskich nawierzchni.

ale co mam napisać ? gdzieś wcześniej pisałem że można kombinować ... i pewnie się kombinuje hmm.gif

ale czy jest to 90% dróg, czy 10% ... ciężko przewidzieć

faktem jest że mieszankę najłatwiej sprawdzić hmm.gif

Napisano

> weź pod uwagę że nasze drogi mają zakres pracy od upałów po silne mrozy (tego drugiego nie ma w

> Cro)

> dzięki temu muszą być bardziej "tłuste" czyli elastyczne ... albo koleiny, albo spękania i dziury

To jakim cudem u Niemców drogi wytrzymują?

Napisano

> poruszyles temat badania probek w labolatorium - jak ostatnie wydarzenia wykazaly podczas badan w

> labolatorium GDDKi2 Autostrad falszowano wyniki (mowa o budowie chyba expresowki kolo ostrowi

> mazowieckiej - labolatorium na mazowszu). wykonawca "drogi" zarzekal sie iz nawierzchnia jest

> super hiper. oddano probki na gorny slask i dupa normy nie spelnione.

> co Ty na to?

> ja uwazam, ze jest plaga w robieniu kiepskich nawierzchni.

Jest. I są "ustawiane" laboratoria. Znałem sytuację, gdzie wysłanie próbek za granicę dało zupełnie inne wyniki, niż w krajowych.

Napisano

> Niby wszystko prawda, ale u mnie właśnie Starostwo kazało Skańskiej frezować cały odcinek nowej

> drogi i kłaść asfalt od nowa. Z trzech powodów, jak mówili:

> a) za cienkie poszczególne warstwy asfaltu

> b) niewłaściwy skład mieszanki

> c) kładzenie jej w zły sposób / w złych warunkach.

ale nawierzchnię musieli przełożyć, wiec icon_rolleyes.gif

tak jak pisałem, skład i jakość mieszanki jest łatwo sprawdzić, co innego podbudowa

chyba że nie ma kto sprawdzić ... w Krk nawierzchnią zajęło się CBA, na jednej z inwestycji

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.