Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

gangsterskie coupe MB W126 sec

Featured Replies

Napisano

od jakiegos czasu chodzi mi po głowie klasyk w126 sec najlepiej czarny kolor

wiadomo ze ma juz ponad 20 lat ale jak jest z utrzymaniem takiego auta. zakladajac jazde w dobra pogode

pomijam koszty OC i spalanie silnikow v8 500 i 560

ogniska korozji.

jak jest z zawieszeniem? jakies udziwnienia?

jaki dostep do czesci?

czy cos sie nagmiennie psuje w tym aucie?

naped i jego przeniesienie?

rozpietosc cenowa od kilku tysiecy do 90... shocked.gif

silniki to v8 ale czasem zderzy sie jakas przekładaka na diesla lub 3 litorowa rzedówke z manualem jak w tym aucie

http://allegro.pl/mercedes-w126-sec-i1876350931.html

http://allegro.pl/mercedes-sec-w126-560-amg-pakiet-oz-i1885299148.html

Napisano

odpowiem Ci grzecznie:

przy twoim podejściu do tematu, pozostań lepiej przy GTA lub oglądaniu ogłoszeń, bo do tych aut jeszcze nie dorosłeś.

Napisano

> odpowiem Ci grzecznie:

> przy twoim podejściu do tematu, pozostań lepiej przy GTA lub oglądaniu ogłoszeń, bo do tych aut

> jeszcze nie dorosłeś.

Patrząc na pierwsze ogłoszenie mogliby podać sobie rękę z właścicielem. zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> odpowiem Ci grzecznie:

> przy twoim podejściu do tematu, pozostań lepiej przy GTA lub oglądaniu ogłoszeń, bo do tych aut

> jeszcze nie dorosłeś.

rozumiem ze to auto zarezerwowane dla osob w kryzysie wieku sredniego sick.gif

Napisano

> rozumiem ze to auto zarezerwowane dla osob w kryzysie wieku sredniego

Nie, po prostu nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz i myslisz.

Napisano

Chcesz miec Seca w dobrym stanie, to zainteresuj się tym. klik Gdybym miał kase na takiego to łyknąłbym go. Jest odrestaurowany i super stan.

Napisano

Quote:

W samochodzie nie dziala fotel pasazera, podajnik pasow kierowcy, ABS oraz brakuje chlodnicy klimatyzacji i osuszacza


Quote:

Technicznie jest ok. Wsiadac i jechac.


facepalm%5B1%5D.gif

Uwielbiam takie opisy.

Napisano

> Nie, po prostu nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz i myslisz.

dlatego się pyta - czego w tym nie rozumiesz facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> wiadomo ze ma juz ponad 20 lat ale jak jest z utrzymaniem takiego auta. zakladajac jazde w dobra

> pogode

> pomijam koszty OC i spalanie silnikow v8 500 i 560

Zależy jakie utrzymanie... jesli takie, żeby się tylko turlał, to Mercedes to odporny wóz, dużo wytrzyma. Jeśli na tip-top to przy S-klasse coupe koszty moga być duże.

> ogniska korozji.

MB gnije od środka, tak że często nie widać wink.gif

> jakies udziwnienia?

Np. Nivo, ASD (automatyczna blokada mech. różnicowego), przekładnia kierownicza trudniejsza w regeneracji niż zwykła maglownica, mechaniczny wtrysk, którego większość mechaników nie ogarnia, elektronika, która w tym wieku może już być zawodna, co do zasady nikompatybilność z LPG wink.gif

> jaki dostep do czesci?

W ASO prawie wszystko dostępne wink.gif

> rozpietosc cenowa od kilku tysiecy do 90...

IMHO te poniżej 20 tys. to raczej do gruntownej odbudowy.

Napisano

mając takie auto przewidywałbym 1000 PLN na utrzymanie miesięcznie (bez paliwa i ubezpieczenia). i pewnie bym się przeliczył :/

Napisano

> mając takie auto przewidywałbym 1000 PLN na utrzymanie miesięcznie (bez paliwa i ubezpieczenia). i

> pewnie bym się przeliczył :/

Raczej xx000 zł na start i jeśli zrobi się wszystko co trzeba i jak trzeba, to na bieżąco nie powinno sie psuć. To wóz z epoki solidnych Mercedesów.

Napisano

> Raczej xx000 zł na start i jeśli zrobi się wszystko co trzeba i jak trzeba, to na bieżąco nie

> powinno sie psuć. To wóz z epoki solidnych Mercedesów.

no przyjąłem, że kupiłem utrzymany zgodnie ze sztuką samochód a nie przystanek smile.gif

Napisano

> no przyjąłem, że kupiłem utrzymany zgodnie ze sztuką samochód a nie przystanek

Dla porównania - w ciągu 3 lat eksploatacji (fakt nie intensywnej) beczki coupe jedynymi rzeczami, które w tym czasie się zepsuły i wymagały wymiany była stacyjka i przerywacz kierunkowskazów. Pozostałe nakłady, to rzeczy które były do zrobienia już momencie kupna samochodu.

Napisano

> Dla porównania - w ciągu 3 lat eksploatacji (fakt nie intensywnej) beczki coupe jedynymi rzeczami,

> które w tym czasie się zepsuły i wymagały wymiany była stacyjka i przerywacz kierunkowskazów.

> Pozostałe nakłady, to rzeczy które były do zrobienia już momencie kupna samochodu.

miałeś V8 i około/ponad 300 KM?

raczej nie. a to inna liga wydatków na WSZYSTKO.

Napisano

> drogi fanie to jest R 126 gwoli ścisłości ...

a nie C126 hmm.gif

Napisano

> miałeś V8 i około/ponad 300 KM?

> raczej nie. a to inna liga wydatków na WSZYSTKO.

Ogólnie ceny części do S-klasy są wyższe niż do E, a dodatkowo części do coupe (te specyficzne) są znacznie droższe niż do sedana. Ale w przypadku części / materiałów eksploatacyjnych nie dramatyzowałbym. Nie ma tam jakichś kosmicznych technologii, przypuszczam, że komplet tarcz i klocków hamulcowych do tego SEC-a wyjdzie taniej niż do nowego kompakta w ASO.

Podobno prawdziwe wydatki zaczynają się przy V12, gdzie komplet świec i kabli WN kosztuje 2 tys. wink.gif

Napisano

> Podobno prawdziwe wydatki zaczynają się przy V12, gdzie komplet świec i kabli WN kosztuje 2 tys.

o tym wlasnie pisze. to nie jest "Kadet Sport" z lat 80, czy nawet Capri smile.gif to jest potwór i bedzie kosztować odpowiednio smile.gif

stąd luźna kalkulacja...

chociaz "eksploatacyjnie" tragedii nie ma: tarcza ATE 260 zeta, poduszka skrzyni biegów 133 PLN, kable wys napięcia 240 PLN, wahacz 250-300 PLN. zamiennikow masa, czyli kulturalnie bardzo!

ale sęk w tym, ze w takim aucie ciagle cos bedzie do dłubania smile.gif

Napisano

> o tym wlasnie pisze. to nie jest "Kadet Sport" z lat 80, czy nawet Capri

No no no no nono.gif

Proszę mi tu nie używać nazwy Capri w tym samym zdaniu, co Kadet ! wink.gif

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> miałeś V8 i około/ponad 300 KM?

> raczej nie. a to inna liga wydatków na WSZYSTKO.

To znaczy na wszystko, czyli?

Ok, topowe wersje to przewaznie inne zawieszenie i hamulce oraz smaczki jak uklad wydechowy i spore wydatki na paliwo. tyle, ze o ile masz sprawne auto to co miesiac wydajesz na paliwo. Reszta to wydatki przy okazji rocznych przegladow.

Naturalnie o ile masz sprawne auto a z tym roznie bywa. jestem na etapie poprawania sprawnego auta po poprzednim wlascicielu i caly czas zaskakuje mnie ilosc rzeczy jakie pasowaloby by wymienic juz na starcie chac miec auto tip-top.

Napisano

> No no no no

> Proszę mi tu nie używać nazwy Capri w tym samym zdaniu, co Kadet !

> Pozdrawiam

> Bartek

absolutnie nie miałem nic zlego na mysli smile.gif oba "klasyki" mi sie podobają, chodzi mi tylko o ligę vs V8 smile.gif

Napisano

> o tym wlasnie pisze. to nie jest "Kadet Sport" z lat 80, czy nawet Capri to jest potwór i bedzie

> kosztować odpowiednio

> stąd luźna kalkulacja...

Tutaj chodzi nie tyle o moc czy markę, co o popularność i liczbę wyprodukowanych sztuk.

Jeep GC 5.7l starszej generacji też ma trochę mocy a np. klocki hamulcowe można kupić taniej niż do nowej Corsy w ASO.

Zgadzam się natomiast z Tobą, że autor wątku powinien kupić najpierw np. W124 3.2l, żeby zobaczyć w 1/3 jak fajny może być Mercedes coupe, czy łatwo znaleźć zadbany egzemplarz i -analogicznie- w tejże samej skali przekonać się czy starczy mu serca na utrzymanie wink.gif Ten pierwszy będzie wystarczająco 'gangsterski', w bagażniku spokojnie starczy miejsca na 'subłufer', sikorki na oście powyrywa, a jak przyklei emblematy od SEC i v8 to nie podejrzewam, żeby ktoś pod gimnazjum się się zorientował.

Sorry, nie mogłem się powstrzymać od ironii zlosnik.gif Ale poważnie uważam, że W124 3.2l będzie dobrym preludium do SEC waytogo.gif

Napisano

> To znaczy na wszystko, czyli?

> Ok, topowe wersje to przewaznie inne zawieszenie i hamulce oraz smaczki jak uklad wydechowy i spore

> wydatki na paliwo. tyle, ze o ile masz sprawne auto to co miesiac wydajesz na paliwo. Reszta

> to wydatki przy okazji rocznych przegladow.

> Naturalnie o ile masz sprawne auto a z tym roznie bywa. jestem na etapie poprawania sprawnego auta

> po poprzednim wlascicielu i caly czas zaskakuje mnie ilosc rzeczy jakie pasowaloby by wymienic

> juz na starcie chac miec auto tip-top.

mialem 10 letnie Volvo V40 T4 - co 2 miesiace cos tam poprawiałem coby było miód malina, mialem Golfa TD wtedy 14 letniego, co 2 miesiace coś tam sie dłubnelo itp itd.

o ile auto jezdzi a nie stoi - to raz na 2-3 miesiace, coś w takim dziadku trzeba zrobic - nie wazne czy to fiat 500 czy V8 mercedesa. przy czym ten drugi z racji komplikacji wiekszej - bardziej prawdopodobny. jak guma nie sparcieje, to tuleja sie wybije, jak nie tuleja, to poleci z przewodow hamulcowych, lub chlodnicy, jak nie to, to nieszczelnosc klimy, albo przekaznik itp itd.

pisze o takiej sytuacji, a z nią trzeba sie liczyc w tym wieku, niezaleznie jak dobrze nie jest utrzymany na codzien "obiekt"... chyba ze mowimy o aucie po kompletnej renowacji na nowych czesciach (a takowego raczej bym nie oczekiwal w tym wątku).

Napisano

> chyba ze mowimy o aucie po kompletnej renowacji na nowych

> czesciach (a takowego raczej bym nie oczekiwal w tym wątku).

Toi tak naprawde jedyna sensowna droga. Np u mnie w starych tryplach kupionych "do kolekcji" wymian wszystko grupowo. Jedna tuleja na wahaczu do wymiany? Idzie cale zawieszenie. Zuzyja sie klocki? Tarcze, klocki, przewody.

Dzieki temu pozniej przewaznie wystarczy raz do roku zagladnac i skontrolowac. Tyle, ze to jest drogie podejscie i malo kto ma ochote sie w to bawic. Pozniej slucham od znajomych jakim oslem jestem wydajac chora kase na wymiane dobrych czesci hehe.gif

Napisano

> miałeś V8 i około/ponad 300 KM?

> raczej nie. a to inna liga wydatków na WSZYSTKO.

A to prawda. Zaczynając od ilości benzyny, poprzez ilośc oleju przy każdej zmianie, znikajace drogie (bo duże) opony, tarcze hamulcowe rozmiarów pizza kosztujace sporo pieniędzy, klocki tez są znacznie droższe a skończywszy na tym ze musisz kupic 8 świec a nie 4, 8 przewodów zaplonowych itp.

Napisano

> A to prawda. Zaczynając od ilości benzyny, poprzez ilośc oleju przy każdej zmianie,

A ile tam oleju wchodzi?

Napisano

> A ile tam oleju wchodzi?

U mnie do V8 wchodzi przy zmianie chyba 8 albo 9 litrów. Podejrzewam ze w Mercu podobnie.

Napisano

> Toi tak naprawde jedyna sensowna droga. Np u mnie w starych tryplach kupionych "do kolekcji" wymian

> wszystko grupowo. Jedna tuleja na wahaczu do wymiany? Idzie cale zawieszenie. Zuzyja sie

> klocki? Tarcze, klocki, przewody.

> Dzieki temu pozniej przewaznie wystarczy raz do roku zagladnac i skontrolowac. Tyle, ze to jest

> drogie podejscie i malo kto ma ochote sie w to bawic.

Dokładnie tak jak piszesz. Jak ruszać jakiś układ to już kompleksowo - później nic się nie sypie (a przynajmniej nie co miesiąc), a i łatwiej (taniej) zrobić wszystko na raz niż wymieniać po jednej tulejce. Ale fakt kasę trzeba włożyć.

Napisano

> No no no no

> Proszę mi tu nie używać nazwy Capri w tym samym zdaniu, co Kadet !

> Pozdrawiam

> Bartek

che che Jiimbo naraził się prawdziwemu ortodoksie biglaugh.gifbiglaugh.gif

Napisano

> U mnie do V8 wchodzi przy zmianie chyba 8 albo 9 litrów. Podejrzewam ze w Mercu podobnie.

No to nie będę wyskakiwał ze swoim 6,5 litra w R5

Napisano

> Toi tak naprawde jedyna sensowna droga. Np u mnie w starych tryplach kupionych "do kolekcji" wymian

> wszystko grupowo. Jedna tuleja na wahaczu do wymiany? Idzie cale zawieszenie. Zuzyja sie

> klocki? Tarcze, klocki, przewody.

> Dzieki temu pozniej przewaznie wystarczy raz do roku zagladnac i skontrolowac. Tyle, ze to jest

> drogie podejscie i malo kto ma ochote sie w to bawic. Pozniej slucham od znajomych jakim oslem

> jestem wydajac chora kase na wymiane dobrych czesci

ja sie przymierzam do zakupu "Youngtimera" w przyszlym roku. i tez juz licze i mierze siły na zamiary smile.gif

ale podejscie jak najbardziej sluszne i bede praktykował.

Napisano

> No to nie będę wyskakiwał ze swoim 6,5 litra w R5

U mnie jest śmiesznie bo zmiana oleju u dealera kosztuje tyle samo niezależnie od pojemności silnika = opłaca sie miec V8, bo klienci z V6 czy R4 płaca tyle samo i sponsoruje zmiany oleju smile.gif Np za zmianę w IS-F płace $80 i jest to tyle samo ile płaci użytkownik Ct200T z maleńkim 1.8L R4. smile.gif

Napisano

> U mnie jest śmiesznie bo zmiana oleju u dealera kosztuje tyle samo niezależnie od pojemności

> silnika = opłaca sie miec V8, bo klienci z V6 czy R4 płaca tyle samo i sponsoruje zmiany oleju

> Np za zmianę w IS-F płace $80 i jest to tyle samo ile płaci użytkownik Ct200T z maleńkim 1.8L

> R4.

Promocja, Panie.

Napisano

> Zgadzam się natomiast z Tobą, że autor wątku powinien kupić najpierw np. W124 3.2l, żeby zobaczyć w

....

milo ze sie zgadzasz, ale ja do portfela autorowi nie zaglądam i nie wiem co "powinien" kupic. niech liczy sie poprostu z charakterem danego modelu...

ale mając doswiadczenie z obserwacji serwisu kilku zaprzyjaznionych 20 lat + V8mek w serwisie ojca, widze ile idzie na to kasy i w jakiej częstotliwości - zaryzykowałem pewnie zaokrąglając kwotę miesięcznych kosztów na "przypadkowe" wydatki smile.gif

malo to znam z widzenia klientów, ktorzy przykladowo: kupią 7er i potem przyjeżdzaja wymienic jeden amortyzator? albo wiekowe m3 ktore potem stoi 3 miesiace bo wlasciciel zbiera kase na naprawe?

Napisano

> ja sie przymierzam do zakupu "Youngtimera" w przyszlym roku. i tez juz licze i mierze siły na

> zamiary

> ale podejscie jak najbardziej sluszne i bede praktykował.

Nie oszczędzaj przy zakupie bazy to później oszczędzisz sobie przy serwisie. Generalnie bardziej opłaca się dopłacić 30% ceny rynkowej za "igiełkę" niż starać samemu do takiego stanu doprowadzać. Licz się z tym, ze wymiana np termostatu może się łączyć z koniecznością wymiany polowy węży z układu chłodzenia a co najmniej polowa śrubek się ukręci przy probie ich ruszenia wink.gif

No i mądrze wybierz sobie bazę - szczególnie jeśli nie masz zaplecza i umiejętności żeby serwis taki wynalazek wink.gif

Wiem, ze to co pisze to trochę na wyrost, ale tak naprawdę chcąc stary samochód doprowadzić do dobrego stanu i mieć jako taka bezawaryjność trzeba się liczyć z wydatkami i to nieraz sporymi.

Napisano

> Nie oszczędzaj przy zakupie bazy to później oszczędzisz sobie przy serwisie. Generalnie bardziej

> opłaca się dopłacić 30% ceny rynkowej za "igiełkę" niż starać samemu do takiego stanu

> doprowadzać. Licz się z tym, ze wymiana np termostatu może się łączyć z koniecznością wymiany

> polowy węży z układu chłodzenia a co najmniej polowa śrubek się ukręci przy probie ich

> ruszenia

> No i mądrze wybierz sobie bazę - szczególnie jeśli nie masz zaplecza i umiejętności żeby serwis

> taki wynalazek

> Wiem, ze to co pisze to trochę na wyrost, ale tak naprawdę chcąc stary samochód doprowadzić do

> dobrego stanu i mieć jako taka bezawaryjność trzeba się liczyć z wydatkami i to nieraz

> sporymi.

mam tanią siłe roboczą, zaplecze w warsztacie ojca.... i duuuuze znizki na czesci i dobrą znajomosc rynku hurtowni smile.gif licze sie z tym wszystkim:)

co do auta to mam pewne plany i zalozenia do stanu itp., ale zapewne rynek je zweryfikuje... zobaczymy. nie ogladam jeszcze na zywo, bo nie chce sie nakrecic smile.gif

mam jedną fanaberie: bede lakierował na wysoki połysk - czerwieni alfy:) no chyba ze trafie rodzynek w takim stanie, ze grzechem bedzie zabawa w lakiernika smile.gif

Napisano

> widze ile idzie na to kasy i w jakiej częstotliwości

Chyba najlepszą rozmowę właściciel-kupiec słyszałem kiedyś na giełdzie przy 750iL

-klient: ładne, ile to pali? wiadro?

-właściciel: ...albo i dwa.

Prosty i szczery przekaż. Jeżeli kupującego zniechęca np. 20 czy 25l / 100km to o zakupie nie ma nawet co myśleć bo wydatki na paliwo w porównaniu do serwisu będą kroplą w morzu wink.gif

Napisano

w ciągu roku na E32, które chyba możemy porównać pod względem kosztów z W126 - bez paliwa i ubezpieczenia - wydałem 10 tys zł. W tym alufelgi, opony, hamulce, wydech, instalacja sekwencyjna gazu (po znajomości 2000), szyba przednia, trochę zawieszenia, trochę tapicerki wnetrza i parę innych pierdoł. ;-)

Autem zrobiłem w rok 24tys km zlosnik.gif

Z zewnątrz jeszcze jest duuużo do zrobienia jak dla mnie (ma parę wgniotek i rys które drażnią, choć rdzy raczej nie ma) z mechaniki już nie za wiele choć profilaktycznie planuję wymianę rozrządu i UPG przed wakacjami na których planuje machnąć nią jednorazowo 7000km po Europie 270751858-jezyk.gif

Napisano

> mam tanią siłe roboczą, zaplecze w warsztacie ojca.... i duuuuze znizki na czesci i dobrą znajomosc

> rynku hurtowni licze sie z tym wszystkim:)

No to masz świetne warunki. Ja mecze się w "pożyczonym" warsztacie, na ulicy przed garażem lub w garażu wielkości celi. Do tego cierpię na braki warsztatowe. Wiedze warsztatowa zdobywam na bieżąco często boleśnie ucząc się na własnych błędach. Ale lubię to. To hobby, które pozwala oderwać się od codziennego kieratu i "uspokoić" wink.gif

> co do auta to mam pewne plany i zalozenia do stanu itp., ale zapewne rynek je zweryfikuje...

Zle podejście. Na rynku da się znaleźć niemal dowolne auto w stanie idealnym - kwestia ceny i cierpliwości przy szukaniu - ale głownie ceny. Nie idź na kompromisy odnośnie stanu auta.

> zobaczymy. nie ogladam jeszcze na zywo, bo nie chce sie nakrecic

Nakręcić to się można. Ale warto obejrzeć na żywo i zweryfikować czy obiekt westchnienia na pewno jest tym czego szukamy. No chyba, ze kupujesz jako inwestycje i nie dążysz auta jakimś strasznym sentymentem (wymarzone auto z dzieciństwa czy coś takiego). Ja np poluje na Integrale z końcowych lat produkcji. Jestem nakręcony, napalony i auto wywołuje u mnie kompletne zidiocenie. Mimo to z zakupem zwlekam bo bez zaplecza nic z tego nie będzie. Bez dużej kasy na zakup tez nie. Odbudowa takiego youngtimera na tip-top to koszta idące nieraz w kilkanaście tysięcy.

Np ostatnio oglądałem Martini 6 ze śladowym przebiegiem w stanie kolekcjonerskim. Cena to 49500. I gdyby nie fakt, ze biedny jestem to bym wyłożył to na stół bez wahania. Wbrew pozorom nie byłoby by o wiele drożej niż odbudowa od zera na oryginalnych częściach.

Ciekawostka: kiedy moja kobieta zobaczyła 11 Integrale w jednym miejscu to odebrało jej mowę. Kiedy stanęła przed Martini 6 to zdołała jedynie wyjąkać "piękna...". A nie jest fanka starych aut.

> mam jedną fanaberie: bede lakierował na wysoki połysk - czerwieni alfy:) no chyba ze trafie

> rodzynek w takim stanie, ze grzechem bedzie zabawa w lakiernika

w przypadku odbudowy grzechem jest jedynie upiększanie na sile. Sa firmy przechowujące próbki lakieru sprzed kilkudziesięciu lat tylko po to żeby można było dobrać odcień dokładnie taki jak samochód miał gdy zjeżdżał wtedy z taśmy smile.gif

Napisano

> że W124 3.2l będzie dobrym

> preludium do SEC

ostatnio jeździłem kombi W124 3.2 24V i byłem mocno zaskoczony jak to auto się ładnie odpycha jak na taka krowe cool.gif

Napisano

> ostatnio jeździłem kombi W124 3.2 24V i byłem mocno zaskoczony jak to auto się ładnie odpycha jak

> na taka krowe

Bo to jeszcze nie te czasy, ze auto tego segmentu spokojnie wazy 1.6t+

Napisano

> ostatnio jeździłem kombi W124 3.2 24V i byłem mocno zaskoczony jak to auto się ładnie odpycha jak

> na taka krowe

Potwierdzam. Przyjemnie to czuć jak się wyskoczy na autostradę. Taka typowo mercedesowska charakterystyka układu napędowego. Np C280 mające pod maska jeszcze rzędowa szóstkę jakoś średnio jedzie ze startu zatrzymanego. Za to na autostradzie powyżej 120 kmh pokazuje pazur i nie traci pary aż +/- 230-240 kmh. Mina kierowcy nowego A3, którego przy 220kmh poprosiliśmy światłami o miejsce bezcenna :D

Napisano
  • Autor

zaplecze warsztatowe mam.

zastanawialem sie nad zakupem auta ze sprawnym silnikiem, napedem, zawieszeniem, tak aby dało sie nim bezpiecznie jezdzic a reszte rzeczy bym robił stopniowo...

Napisano

> zaplecze warsztatowe mam.

> zastanawialem sie nad zakupem auta ze sprawnym silnikiem, napedem, zawieszeniem, tak aby dało sie

> nim bezpiecznie jezdzic a reszte rzeczy bym robił stopniowo...

Nie chce Cie urazić, ale z takim podejściem daleko nie zajdziesz. Odbudowa budy w takim starym aucie kosztuje majątek Licz się z tym, ze pozadna odbudowa budy to rozebranie jej do zera a następnie dorabianie ręcznie sporej części elementów. No chyba, ze jako odbudowę rozumiesz kilka latek na spod i gruba warstwę lepiku.

Generalnie gdybym miał wybierać miedzy idealna buda i mechanika w stanie złomu a sytuacja odwrotna to wole naprawiać mechanikę. Przeważnie jest dużo taniej i dużo szybciej. Nastaw się na to, ze samochód będzie dość często stal i czekał na części. Nastaw się na brak jakichkolwiek zamienników. Nastaw się na problemy z dobraniem prawidłowych części.

To ma być twoje podstawowe auto czy któreś z kolei auto które sobie stoi w suchym i ciepłym garażu a Ty je wyjmujesz jak Cie ochota najdzie na zabawę zabawkami?

Napisano
  • Autor

> Nie chce Cie urazić, ale z takim podejściem daleko nie zajdziesz. Odbudowa budy w takim starym

> aucie kosztuje majątek Licz się z tym, ze pozadna odbudowa budy to rozebranie jej do zera a

> następnie dorabianie ręcznie sporej części elementów. No chyba, ze jako odbudowę rozumiesz

> kilka latek na spod i gruba warstwę lepiku.

> Generalnie gdybym miał wybierać miedzy idealna buda i mechanika w stanie złomu a sytuacja odwrotna

> to wole naprawiać mechanikę. Przeważnie jest dużo taniej i dużo szybciej. Nastaw się na to, ze

> samochód będzie dość często stal i czekał na części. Nastaw się na brak jakichkolwiek

> zamienników. Nastaw się na problemy z dobraniem prawidłowych części.

> To ma być twoje podstawowe auto czy któreś z kolei auto które sobie stoi w suchym i ciepłym garażu

> a Ty je wyjmujesz jak Cie ochota najdzie na zabawę zabawkami?

W moim wypadku latwiej mi naprawiac i dorabiac elementy blacharskie niz mechaniczne. Auto bedzie jako drugie do jazdy pozna wiosna, latem i wczesna jesienia.Na razie tylko analizuje koszty utrzymania takiego auta.

Napisano

> Bo to jeszcze nie te czasy, ze auto tego segmentu spokojnie wazy 1.6t+

Tyle że to wraca dzięki zastosowaniu aluminium - np. nowy Jaguar XJ waży podobnie a nawet w najprostszej i najtańszej wersji ma 385 KM = zbiera się bardzo ładnie.

Napisano

> Tyle że to wraca dzięki zastosowaniu aluminium - np. nowy Jaguar XJ waży podobnie a nawet w

> najprostszej i najtańszej wersji ma 385 KM = zbiera się bardzo ładnie.

Powoli bo powoli ale wraca. Jednak nie liczylbym na powrot hothatchow wazacych najwyzej 1100kg grinser006.gif Albo M3/C-AMG/RS4 ponizej 1.5t

Napisano

> Chyba najlepszą rozmowę właściciel-kupiec słyszałem kiedyś na giełdzie przy 750iL

750iL to droooogie auto w utrzymaniu, trza mieć wagon $$$ zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.