Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kto na prawie pierwszeństwa?

Featured Replies

Napisano

Czerwone linie to teoretyczny tor jazdy dwóch pojazdów. Skrzyżowanie Wa-wa - Conrada/Powstańców. Jeden zawraca na zielonym sygnalizatorze kierunkowym, drugi wykonuje prawoskręt na zielonej strzałce.

Dochodzi do lekkiego dzwonka. I obaj kierowcy, twierdzą że to nie ich wina.

285483332-sshot-1%28Small%29.jpg

A jak jest Waszym zdaniem?

Napisano

> Czerwone linie to teoretyczny tor jazdy dwóch pojazdów. Skrzyżowanie Wa-wa - Conrada/Powstańców.

> Jeden zawraca na zielonym sygnalizatorze kierunkowym, drugi wykonuje prawoskręt na zielonej

> strzałce.

> Dochodzi do lekkiego dzwonka. I obaj kierowcy, twierdzą że to nie ich wina.

> A jak jest Waszym zdaniem?

skoro tamten zawraca na kierunkowej to popełnia wykroczenie, zawrócić może na ogólnym albo na sygnalizatorze skręt w lewo+ symbol zawracania

Napisano

> A jak jest Waszym zdaniem?

a jak jest w kwestii zawracania? sygnalizacja przewiduje zawracanie? na poziomych nie widac mozliwosci zawracania

wg mnie zawracajacego wina

Napisano

> a jak jest w kwestii zawracania? sygnalizacja przewiduje zawracanie? na poziomych nie widac

> mozliwosci zawracania

> wg mnie zawracajacego wina

ewidentnie wg oznakowania poziomego widać że pas wyłącznie do skrętu w lewo waytogo.gif

Napisano

> ewidentnie wg oznakowania poziomego widać że pas wyłącznie do skrętu w lewo

Sygnalizator ma pieszenstwo przed poziomymu, wiec wartobyloby wiedziec, czy sygnalizator zezwala na zawracanie. Jeslitak - wina skrecajacego. Jesli nie - i takwina skrecajaceg, ale zawracajacy dodatkowy mandat za niedozwolonyu manewr. Takiedziwne prawo mamy.

Napisano

> Czerwone linie to teoretyczny tor jazdy dwóch pojazdów. Skrzyżowanie Wa-wa - Conrada/Powstańców.

> Jeden zawraca na zielonym sygnalizatorze kierunkowym, drugi wykonuje prawoskręt na zielonej

> strzałce.

> Dochodzi do lekkiego dzwonka. I obaj kierowcy, twierdzą że to nie ich wina.

> A jak jest Waszym zdaniem?

toć na strzałce kierunkowym nie wolno zawracać

Napisano

> Sygnalizator ma pieszenstwo przed poziomymu, wiec wartobyloby wiedziec, czy sygnalizator zezwala na

> zawracanie. Jeslitak - wina skrecajacego. Jesli nie - i takwina skrecajaceg, ale zawracajacy

> dodatkowy mandat za niedozwolonyu manewr. Takiedziwne prawo mamy.

teoretycznie pomimo zakazu zawracania był by na drodze z pierwszeństwem, a ten z warunkową strzałką na podporządkowanej, jednak zawsze ten włączający się do ruchu mógł by zaopiniować że poczynił wszystko by uniknąć zderzenia tj. zatrzymał się upewnił a jak wjeżdżał na pas to bardzo szybko ktoś w niego wjechał. Sprawę do sądu by się oddało i wszystko mogło by się zdarzyć

Napisano

> Czerwone linie to teoretyczny tor jazdy dwóch pojazdów. Skrzyżowanie Wa-wa - Conrada/Powstańców.

> Jeden zawraca na zielonym sygnalizatorze kierunkowym, drugi wykonuje prawoskręt na zielonej

> strzałce.

> Dochodzi do lekkiego dzwonka. I obaj kierowcy, twierdzą że to nie ich wina.

> A jak jest Waszym zdaniem?

Jeden za zawracanie, a drugi za nieustąpienie pierwszeństwa.

Napisano

Wspolwina, bo oboje zlamali przepisy.

Jeden zawrocil mimo ze nie mogl.

A drugi pojechal na czerwonym ze strzalka, mimo ze nie mial wolnej drogi.

Napisano

> teoretycznie pomimo zakazu zawracania był by na drodze z pierwszeństwem,

Ale przeciez jak mamy swiatla, to nie ma mowy o zadnej drodze z pierwszenstwem i podporzadkowanej.

Napisano

> Ale przeciez jak mamy swiatla, to nie ma mowy o zadnej drodze z pierwszenstwem i podporzadkowanej.

status drogi zawsze określają znaki a nie sygnalizacja, która bywa zawodna waytogo.gif

Napisano

> status drogi zawsze określają znaki a nie sygnalizacja, która bywa zawodna

Ale jesli sygnalizacja dziala, wtedy status drogi ustalony przez znaki nie ma znaczenia.

Napisano

> Wspolwina, bo oboje zlamali przepisy.

> Jeden zawrocil mimo ze nie mogl.

> A drugi pojechal na czerwonym ze strzalka, mimo ze nie mial wolnej drogi.

A co to ma do kolizji? Zawracający znajduje się na drodze z pierwszeństwem. Skręcający musi go ustąpić.

Tyle teorii.

Napisano

> A co to ma do kolizji? Zawracający znajduje się na drodze z pierwszeństwem. Skręcający musi go

> ustąpić.

> Tyle teorii.

Sory ale dosc dziwna ta teoria.

A przynajmniej sprzeczna z tym co tu wiele razy bylo dyskutowane na AK.

Ale ok, przeanalizujmy.

Twierdzisz, ze mimo iz dzialaja swiatla, to nadal znaczenie ma to ktora droga jest z pierwszenstwem, a ktora podporzadkowana?

Jesli tak mialo by byc, to wg tego co mowisz na skrzyzowaniu z takim znakiem, ten jadacy od dolu i skrecajacy w lewo, mialby pierwszenstwo przed tym jadacym z naprzeciwka, mimo ze oboja maja zielone swiatlo.

W praktyce dobrze wiemy, ze tak to nie dziala.

W praktyce jak sa swiatla, to na znaki sie nie patrzy.

I tak samo w naszym przypadku. Byly swiatla.

Jeden pojachal na kierunkowym w kierunku w ktorym bylo zabronione.

Drugi pojachal na czerwonym ze strzalka, nie ustapujac komus jadacemu droga na ktora wjezdzal.

IMHO pod nic innego to sie nie kwalifikuje jak pod wspolwine

Napisano

> Ale jesli sygnalizacja dziala, wtedy status drogi ustalony przez znaki nie ma znaczenia.

a co to kogo obchodzi jakie zawracający miał światło

skręcający w prawo ma strzałkę warunkową i koniec dyskusji

Napisano

> a co to kogo obchodzi jakie zawracający miał światło

> skręcający w prawo ma strzałkę warunkową i koniec dyskusji

t6a.png

Dziwna ta logika.

Jeden mial strzalke warunkowa wiec powinien przepuscic drugiego.

Drugi mogl pojechac w lewo, ale zawrocil.

Gdyby chociaz jeden z nich nie zrobil tego co zrobil, to do kolizji by nie doszlo.

Oboje zlamali przepisy i przez to przyczynili sie do kolizji.

Dlatego wspolwina wydaje sie byc jedybym sensownym rozwiazaniem.

Napisano

> Dziwna ta logika.

> Jeden mial strzalke warunkowa wiec powinien przepuscic drugiego.

> Drugi mogl pojechac w lewo, ale zawrocil.

> Gdyby chociaz jeden z nich nie zrobil tego co zrobil, to do kolizji by nie doszlo.

A gdyby żaden z nich nie wyjechał z domu to być może nigdy by się nie spotkali.

Patrz na rzeczywistą przyczynę kolizji.

Napisano

> Dziwna ta logika.

> Jeden mial strzalke warunkowa wiec powinien przepuscic drugiego.

> Drugi mogl pojechac w lewo, ale zawrocil.

> Gdyby chociaz jeden z nich nie zrobil tego co zrobil, to do kolizji by nie doszlo.

> Oboje zlamali przepisy i przez to przyczynili sie do kolizji.

> Dlatego wspolwina wydaje sie byc jedybym sensownym rozwiazaniem.

do kolizji doszło bo skręcający w prawo nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu prosto

chcesz coś dodać?

Napisano

> A gdyby żaden z nich nie wyjechał z domu to być może nigdy by się nie spotkali.

a gdyby tam ustawic stos kartonow.... oboje byliby martwi icon_eek.gif

Napisano

> do kolizji doszło bo skręcający w prawo nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu prosto

> chcesz coś dodać?

Wszystko co chcialem dodac, zacytowales powyzej.

Napisano

> Wszystko co chcialem dodac, zacytowales powyzej.

ale nie widzę tutaj współwiny

Napisano

> Czerwone linie to teoretyczny tor jazdy dwóch pojazdów. Skrzyżowanie Wa-wa - Conrada/Powstańców.

> Jeden zawraca na zielonym sygnalizatorze kierunkowym, drugi wykonuje prawoskręt na zielonej

> strzałce.

> Dochodzi do lekkiego dzwonka. I obaj kierowcy, twierdzą że to nie ich wina.

> A jak jest Waszym zdaniem?

Mowisz ze jest sygnalizator kierunkowy - zapewne strzalka w lewo. Wiec to oznacza zakaz zawracania.

Napisano

Jeśli dojdzie do kolizji to mandat za nią dostanie ten co skręcał na zielonej strzałce, a ten co zawracał dostanie za zawracanie w miejscu niedozwolonym. Tak od strony praktycznej to wygląda.

Napisano

> A co to ma do kolizji? Zawracający znajduje się na drodze z pierwszeństwem. Skręcający musi go

> ustąpić.

> Tyle teorii.

Dokladnie tak. Niestety.

Napisano

> ewidentnie wg oznakowania poziomego widać że pas wyłącznie do skrętu w lewo

Rozporzadzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

$87.2

Strzałka kierunkowa zezwalająca na skręcenie w lewo, umieszczona na skrajnym lewym pasie ruchu, oznacza także zezwolenie na zawracanie, chyba że jest to zabronione znakiem pionowycm B-23 lub ruch jest kierowany sygnalizatorem S-3.

Napisano

> Dokladnie tak. Niestety.

Dlaczego niestety? Zauważ, że właśnie dlatego ma zielone warunkowe, żeby nie dochodziło do takich zderzeń. W tym wypadku tylko i wyłącznie po to - no bo kto inny może mu wjechać (pomijam ewentualnych pieszych i rowerzystów)?

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Dlaczego niestety? Zauważ, że właśnie dlatego ma zielone warunkowe, żeby nie dochodziło do takich

> zderzeń. W tym wypadku tylko i wyłącznie po to - no bo kto inny może mu wjechać (pomijam

> ewentualnych pieszych i rowerzystów)?

> pozdrawiam,

> bromsky

Ja to wiem i jak najbardziej sie zgadzam z przepisami dotyczacymi warunkowej strzalki. Ale w tej sytuacji niestety - bo jakis baran zawraca na zakazie zawracania i powoduje zagrozenie , a w razie kolizji umywa rece.

ps. znam doslownie identyczne skrzyzowanie gdzie dla obu kierunków jest sygnalizator S-3, a nie jak tutaj S-3 i S-2, i na tym skrzyzowaniu o ktorym mowie tez zdarzaja sie tacy ktorzy zawracaja i wtedy juz w razie kolizji dokladnie w tym samym miejscu to oni są winni.

Napisano

> Wspolwina, bo oboje zlamali przepisy.

> Jeden zawrocil mimo ze nie mogl.

> A drugi pojechal na czerwonym ze strzalka, mimo ze nie mial wolnej drogi.

współsprawstwo dotyczy jednego czynu (wykroczenia). tu ewentualnie zaś możemy mówić o popełnieniu odrębynch wykroczeń przez każdego z kierowców.

Napisano

> Jeśli dojdzie do kolizji to mandat za nią dostanie ten co skręcał na zielonej strzałce, a ten co

> zawracał dostanie za zawracanie w miejscu niedozwolonym. Tak od strony praktycznej to wygląda.

bardzo dobrze panie kolego. i prawnej też.

Napisano

> ewidentnie wg oznakowania poziomego widać że pas wyłącznie do skrętu w lewo

Nie znasz podstaw przepisów ruchu drogowego? icon_eek.gif

Kolega nizej juz Ci podal przepis, ale ja Ci wyjasnie z obrazkami (latwiej zapamietac)

myslisz ze zeby zawrocic to na pasie ruchu musi byc taki znak:

p-8c.gif

to sie mylisz, bo rowniez jak najbardziej mozna zawracac na takim:

p-8b.gif

oczywiscie w tej sytuacji o ktorej piszemy zawracac nie wolno, bo zabrania tego sygnalizator o taki:

moto621147.jpg

Napisano

> Nie znasz podstaw przepisów ruchu drogowego?

> Kolega nizej juz Ci podal przepis, ale ja Ci wyjasnie z obrazkami (latwiej zapamietac)

> myslisz ze zeby zawrocic to na pasie ruchu musi byc taki znak:

> to sie mylisz, bo rowniez jak najbardziej mozna zawracac na takim:

> oczywiscie w tej sytuacji o ktorej piszemy zawracac nie wolno, bo zabrania tego sygnalizator o

> taki:

z którego rozporządzenia wziąłeś te strzałki kierunkowe?

Napisano

> z którego rozporządzenia wziąłeś te strzałki kierunkowe?

z wpisania s-3 i p-8 w google jako przyklady dla kolegi...

ale jak pytasz ktore to jest rozporzadzenie o znakach i sygnalach drogowych to dziennik ustaw 170 z roku 2002 o ile dobrze pamiętam ok.gif

Napisano

> z wpisania s-3 i p-8 w google jako przyklady dla kolegi...

> ale jak pytasz ktore to jest rozporzadzenie o znakach i sygnalach drogowych to dziennik ustaw 170 z

> roku 2002 o ile dobrze pamiętam

nie ma tam takich strzałek

Napisano

> nie ma tam takich strzałek

jakich? mowie ze to przyklad, rownie dobrze sam moglem narysowac.

Napisano

> jakich? mowie ze to przyklad, rownie dobrze sam moglem narysowac.

W rozporzadzeniu jest sygnalizator S-3 przedstawiający światła ze strzałkami na wprost i w lewo.

Jasne, że możesz sam narysować, ale to nieco mylące

Napisano

> W rozporzadzeniu jest sygnalizator S-3 przedstawiający światła ze strzałkami na wprost i w lewo.

> Jasne, że możesz sam narysować, ale to nieco mylące

Odnosilem sie do tego konkretnego skrzyzowania w tym wątku, a tam jest sygnalizator tylko ze strzałką w lewo ok.gif

Nie sądze żeby to było dla kogoś mylące, kto juz posiada prawo jazdy wink.gif

Napisano

Witam serdecznie.

> A jak jest Waszym zdaniem?

Kolizji winien jest skręcający na warunkowej.

Co tam było wcześniej z tym, który zawrócił to już zupełnie inna historia.

Zatrważające jest, że tylu z nas ma wątpliwości.

Pozdrawiam.

Napisano

> Skrzyżowanie Wa-wa - Conrada/Powstańców.

> Jeden zawraca na zielonym sygnalizatorze kierunkowym, drugi wykonuje prawoskręt na zielonej

> strzałce.

> Dochodzi do lekkiego dzwonka. I obaj kierowcy, twierdzą że to nie ich wina.

> A jak jest Waszym zdaniem?

zawracający - mimo, że nie powinien - zawrócił, ale po tym manewrze skręcający na zielonej strzałce ustępuje mu pierwszeństwa, może sobie pod nosem mruczeć stek przekleństw lub cokolwiek innego...to on ma dopuszczenie do skrętu warunkowego.

kolega Joki już wspominał o wątpliwościach co do ew. winy i zastosowania przepisów w praktyce; ja dodam jeszcze jedno: zatrważające jest, jak wielu z was JEŹDZI NA PAMIĘĆ! tak, dokładnie!!

dlaczego? już wyjaśniam: skąd skręcający wie, ba - ma wręcz pewność, że zawracający nie mógł zawrócić? bo takie było oznakowanie wczoraj? a może dzisiaj już można zawracać w majestacie prawa? niewiem.gif skąd ja - przyjezdny i skręcający na zielonej strzałce - mogę się dowiedzieć, czy tam ktoś zawróci czy nie? no więc właśnie nie mogę i skręcając puszczam wszystkich na głównej drodze. czy to się nie nazywa zasada ograniczonego zaufania (czytaj: nie ufać nigdy i nikomu biglaugh.gif).

nie ma kolizji, nie ma problemu, nie ma tematu na AK! 30.GIF

Napisano

> Witam serdecznie.

> Kolizji winien jest skręcający na warunkowej.

> Co tam było wcześniej z tym, który zawrócił to już zupełnie inna historia.

> Zatrważające jest, że tylu z nas ma wątpliwości.

> Pozdrawiam.

Ja mam watpliwosci, i wcale nie uwazam tego za zatrwazajace, poniewaz mamy sytuacje gdzie na jednym skryzowaniu obaj kierowcy postapili wbrew przepisom, wiec oboje przyczynili sie do kolizji. W praktycznie kazdym kraju w takiej sytuacji oczywiste jest, ze jest to wspolwina, poniewaz oboje przyczynili sie do kolizji.

Jak widac, jedank w Polsce jest inaczej.

Napisano

> Ja mam watpliwosci, i wcale nie uwazam tego za zatrwazajace, poniewaz mamy sytuacje gdzie na jednym

> skryzowaniu obaj kierowcy postapili wbrew przepisom, wiec oboje przyczynili sie do kolizji. W

> praktycznie kazdym kraju w takiej sytuacji oczywiste jest, ze jest to wspolwina, poniewaz

> oboje przyczynili sie do kolizji.

> Jak widac, jedank w Polsce jest inaczej.

nie do końca, kolizja nie nastąpi w chwili zawracania tylko już po nim.

Napisano

> Jeśli dojdzie do kolizji to mandat za nią dostanie ten co skręcał na zielonej strzałce, a ten co

> zawracał dostanie za zawracanie w miejscu niedozwolonym. Tak od strony praktycznej to wygląda.

Dokładnie tak jest. Mandaty dla obydwu, plus sprawstwo dla skręcającego w prawo na czerwonym świetle.

Napisano

> Nie znasz podstaw przepisów ruchu drogowego?

Nie, nie znam , modlę się zawsze do św. Krzysztofa o to bym miał bezkolizyjny przejazd waytogo.gif

> Kolega nizej juz Ci podal przepis, ale ja Ci wyjasnie z obrazkami (latwiej zapamietac)

aha shocked.gif

> myslisz ze zeby zawrocic to na pasie ruchu musi byc taki znak:

> to sie mylisz, bo rowniez jak najbardziej mozna zawracac na takim:

> oczywiscie w tej sytuacji o ktorej piszemy zawracac nie wolno, bo zabrania tego sygnalizator o

> taki:

dziękuje bardzo blagam.gif za wyjaśnienie bo dotychczas tylko wiedziałem że sygnalizator kierunkowy ( <- strzałka w lewo) zabrania zawracania, a na ogólnym przy braku znaku wolno to zrobić.

Napisano

> nie do końca, kolizja nie nastąpi w chwili zawracania tylko już po nim.

a czy wspolwina zawsze musi byc 50/50% ?

bo jesli nie, to mozna wine rozdzielic 30/70, albo 20/80% (zawracajacy/skrecajacy)

nie powinno, moim zdaniem, byc tak, ze ktos lamie przepisy, doprowadza do kolizji, a w efekcie wychodzi z tego jako niewinny

Napisano

> Witam serdecznie.

> Kolizji winien jest skręcający na warunkowej.

> Co tam było wcześniej z tym, który zawrócił to już zupełnie inna historia.

> Zatrważające jest, że tylu z nas ma wątpliwości.

> Pozdrawiam.

OK,

to tak

skręcający na zielonej strzałce ustępuje pierszeństwa tym co znajdują się na drodze,

to czy oni tam wjechali wbrew przepisom to inna sprawa,\

winny ten skręcający w prawo - zawracający może dostać mandat za niestosowanie się do znaków

skromny.gif

Napisano

> a czy wspolwina zawsze musi byc 50/50% ?

> bo jesli nie, to mozna wine rozdzielic 30/70, albo 20/80% (zawracajacy/skrecajacy)

> nie powinno, moim zdaniem, byc tak, ze ktos lamie przepisy, doprowadza do kolizji, a w efekcie

> wychodzi z tego jako niewinny

Tylko w tym konkretnym przypadku, ze względu na układ skrzyżowania zawracanie nie byłoby bezpośrednią przyczyną kolizji. Inaczej jak by prawoskręt z zielona strzałką był na wysokości miejsca zawracania.

Napisano

> Tylko w tym konkretnym przypadku, ze względu na układ skrzyżowania zawracanie nie byłoby

> bezpośrednią przyczyną kolizji. Inaczej jak by prawoskręt z zielona strzałką był na wysokości

> miejsca zawracania.

Było, bo układ świateł tam jest taki, że gościowi skręcającemu w prawo nie miał prawa się nikt z lewej pojawić.

Napisano

> Było, bo układ świateł tam jest taki, że gościowi skręcającemu w prawo nie miał prawa się nikt z

> lewej pojawić.

gdyby nie miał prawa pojawić się nikt z lewej, to by nie miał warunkowego skrętu, tylko normalny sygnalizator kierunkowy.

Napisano

> gdyby nie miał prawa pojawić się nikt z lewej, to by nie miał warunkowego skrętu, tylko normalny

> sygnalizator kierunkowy.

Mial prawo pojawic sie pieszy na przejsciu. I dlatego bylo czerowne swiatlo z warunkowa strzalka.

Ale tak jak Lucyfer napisal, na drodze nie mial prawa sie nikt pojawic.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.