Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kupił nowego i nie serwisuje w ogóle w ASO?

Featured Replies

Napisano

> nowiutkie auto i nikt w nim nie wymieni filtra przeciwpyłkowego przez 3 lata (aż sie zatka),

> albo nie przesmaruje hamulców, aż nie złapią.

niby masz rację, ale jak kiedyś wymieniali mi klocki w ASO, to (specjalnie "z Niemca" przyfilowałem) wymienił tylko klocki, nie było żadnego smarowania, ba ani nawet nie dmuchnął w zacisk... no.gif, nie wspomnę, że użył starych śrub chociaż nowe były w komplecie no.gif

Na moją uwagę, że tarcz nie ogradował, usłyszałem, że klocki sie dotrą i będzie dobrze... angryfire.gif

Napisano

Wolny Człowiek, mało dziś takich zlosnik.gif

Napisano

> A fakt ze trzeba o tym specjalnie powiedziec - jaki to problem?

Taki, że nie każdy ma świadomość, że taka czynność w ogóle do czegoś jest potrzebna - tak, i tacy ludzie kupują samochody i nimi jeżdżą. Teoretycznie ASO powinno do tematu podejść rzetelnie i właściwie gwarantować, że wszystkie niezbędne czynności są przy aucie wykonywane - w praktyce różnie bywa.

> Ta sama usluga co w ASO bedzie taniej

Albo i drożej - IMO nie ma reguły. Czasem "Pan Zenek" swoje wie i po prostu fanaberii klienta do wiadomości nie przyjmuje, nierzadko - w trosce o konkurencyjne ceny zlosnik.gif - ma skłonność do idiotycznych oszczędności, które prędzej czy później się zemszczą. Nie każdy musi być na tyle zorientowany w temacie, bym mieć świadomość, że pewnych rzeczy się nie robi, bo są bez sensu (np. pomysł stoczenia tarcz hamulcowych ze względu na ranty na brzegach w aucie, gdzie między grubością początkową i minimalną dopuszczoną przez producenta jest niecałe 2mm różnicy spineyes.gif ). Tutaj jednak ASO wypada lepiej, chociaż - jak wspomniałem wyżej - do ideału w ogólnym przypadku i tak daleko.

Napisano

> Koszty przeglądów (kwota wyższa od poza aso) się zwróciły?

> U mnie w toyce wymiana oleju i przegląd kosztuje 900zł.

> Robiąc to samo poza aso sama wymiana oleju będzie kosztować ok 200zł a przegląd w skp 100zł. Znaczy

> stempelek w książce kosztuje 600zł

Mnie koszty przeglądów zwróciły się nie tylko w wyższej cenie sprzedaży, ale również w bezproblemowej (ani jednej awarii na drodze!) eksploatacji. Ja wysoko cenię swój czas, zatem i koszt przeglądu w ASO nie wypada drogo.

mar00ha

Napisano

> Jak stoisz im nad głową to Ci zrobią pełną, nie wierz w cuda!

Ja zawsze żądam checklisty i sprawdzam wg niej czy wszystko zostało zrobione - każę się wprowadzic na halę i sobie sprawdzam ile oleju, sprawdzam czy jest świeży smar w zamkach, na połączeniach elektrycznych i tym podobne rzeczy smile.gif

Mam wrażenie że przez to jestem strasznie upierdliwym klientem zlosnik.gif

Napisano

ASO to nic innego jak zdzierstwo i niekompetencja w większej części przpadkow...

Napisano

> pierdu, pierdu doktorek, ASO ASO nierówne, matki autem nowym jeździłem do ASO w okresie

> gwarancyjnym i pełne palenie głupa. Auto nierówno pracowało, poszarpywało, skończyło się na

> podpięciu kompa--"błędów nie ma auto zdrowe", wymianie oleju za kwotę conajmniej kosmiczną.

Ja do takich ASO nie jeżdżę - tzn jak pojadę to potem stoję z tą checklistą i palcem pokazuję co mieli zrobić a nie zrobili. w jednym serwisie forda nieźle się ściąłem z obsługą przez to - ale do cholery jasnej ja za to płacę i mam prawo wymagać że będzie zrobione to za co zapłaciłem smile.gif

Z resztą właśnie w serwisie forda zawsze było najgorzej z tymi przeglądami... W Toyocie jest zawsze na tip top, w VW też - bez problemu wpuszczą po przeglądzie naserwis żeby sprawdzic czy wszystko ok smile.gif

Napisano

> A powiedziec mechanikowi zeby zajrzal do hamulcow to jakis problem? Jak Ci zmienia olej i filtr to

> wspomnij o hamulcach, zajrzy na pewno. I zaplacisz duzo mniej niz w ASO.

Taa i zamiast odstawic auto z powiedzeniem - przegląd proszę. To muszę gamoniowi tłumaczyć punkt po punkcie co ma zrobić. A potem jeszcze sprawdzić, bo najczęściej ewidentnie olał sprawę.

> A sam nie potrafisz zajrzec do akumulatora czy zamków? Wolisz za to placic w ASO?

Płacę za przegląd, więc mam to w cenie - a powiedz no mi ile razy w roku zaglądasz do akumulatora czy zamków? Pewnie tylko jak cos w danym elemencie niedomaga wink.gif

> Jak komus nie przeszkadza ze są drodzy, to nie ma problemu

Napisano

> Uważasz, że przegląd i wymiana oleju to to samo?

> Odważna teza.

Większość przeciwników ASO tak uważa - bo skoro w ramach przeglądu wymieniono olej, filtr oleju i filtr p/p - to myśli że tylko to zostało przy aucie zrobione.

Napisano

> (np. pomysł stoczenia tarcz hamulcowych ze względu na ranty na brzegach w aucie, gdzie między

> grubością początkową i minimalną dopuszczoną przez producenta jest niecałe 2mm różnicy ).

> Tutaj jednak ASO wypada lepiej, chociaż - jak wspomniałem wyżej - do ideału w ogólnym

> przypadku i tak daleko.

U mnie ASO nie umiało sobie przez kilkadziesiąt tysięcy km poradzic z bijacymi hamulcami.

Zapłaciłem za 2 komplety tarcz i klocków - w końcu w małym warsztacie naprawiającym pogwarancyjnie Skody w Krakowie porządnie oczyszczono piasty i od tej pory nie ma problemu z biciem hamulców.

Szczęśliwie zostawiłem sobie oba komplety lekko zużytych tarcz - na jednym teraz jeżdżę, drugi będzie na później.

Napisano

> Taa i zamiast odstawic auto z powiedzeniem - przegląd proszę. To muszę gamoniowi tłumaczyć punkt po

> punkcie co ma zrobić. A potem jeszcze sprawdzić, bo najczęściej ewidentnie olał sprawę.

To zalezy do kogo jezdzisz. Ja wlasnie wole tlumaczyc punkt po punkcie co ma byc zrobione, a przy odbiorze pytam o te punkty dokladnie, niz zlecic "przeglad prosze" i nie wiedziec co tak naprawde robią...

> Płacę za przegląd, więc mam to w cenie - a powiedz no mi ile razy w roku zaglądasz do akumulatora

> czy zamków? Pewnie tylko jak cos w danym elemencie niedomaga

Przed zimą zlosnik.gif

Napisano

> To zalezy do kogo jezdzisz. Ja wlasnie wole tlumaczyc punkt po punkcie co ma byc zrobione, a przy

> odbiorze pytam o te punkty dokladnie, niz zlecic "przeglad prosze" i nie wiedziec co tak

> naprawde robią...

wiesz - masz checklistę wypełnianą przez mechanika i fakturę na koniec, gdzie masz wyszczególnione co wymieniono.

Napisano

> wiesz - masz checklistę wypełnianą przez mechanika i fakturę na koniec, gdzie masz wyszczególnione

> co wymieniono.

Pytanie czy to naprawde zrobili. Ja lubie osobiscie rozmawiac z mechanikiem ktory "robil" moje auto, a nie z panem ktory tylko je "przyjmuje" i potem na koniec "wydaje". Nie zawsze mechanik zrobi to co mial zrobic...

Napisano

> Problem będzie miał przy odsprzedaży tego cacka bo raczej nikt nie uwierzy w ten przebieg,

Prawie 19 tys rocznie to przebieg niewiarygodny jest ? To co mam powiedzieć ja, który na 15 latku ma 130 tys a z kolei na półtorarocznym 101 tys

> dodatkowo będzie podejrzewał jakieś kręcenie i niewiadomą przeszłość auta.

Napisano

> masz checklistę wypełnianą przez mechanika i fakturę na koniec, gdzie masz wyszczególnione

> co wymieniono.

i oczywiście czeklista, faktura i faktycznie wykonana praca zgadzają się w 100% rotfl.gifrotfl.gif

Napisano

> Pytanie czy to naprawde zrobili. Ja lubie osobiscie rozmawiac z mechanikiem ktory "robil" moje

> auto, a nie z panem ktory tylko je "przyjmuje" i potem na koniec "wydaje". Nie zawsze mechanik

> zrobi to co mial zrobic...

no wiec to jest kolejny element ktory drazni mnie w wiekszosci aso. rozmawiasz ze smutnym panem w krawacie ktory silnik widzial na obrazku prezentacji, a jedyny olej z jakim mial doczynienia to olej jadalny z pierwszego tloczenia ;-).

przekazywanie auta do mechanika to zazwyczaj gra w pomidora. ty sie produkujesz ze cos Ci szumi cos Ci piszczy opisujesz odglos paszcza mowic w jakim momencie sie to dzieje, a pan w komputerku zapisuje mechanikowi: piszczy mu (chyba w glowie). no i badz tu madry.

Napisano

> no wiec to jest kolejny element ktory drazni mnie w wiekszosci aso. rozmawiasz ze smutnym panem w

> krawacie ktory silnik widzial na obrazku prezentacji, a jedyny olej z jakim mial doczynienia

> to olej jadalny z pierwszego tloczenia ;-).

> przekazywanie auta do mechanika to zazwyczaj gra w pomidora. ty sie produkujesz ze cos Ci szumi cos

> Ci piszczy opisujesz odglos paszcza mowic w jakim momencie sie to dzieje, a pan w komputerku

> zapisuje mechanikowi: piszczy mu (chyba w glowie). no i badz tu madry.

Dokladnie tak. Ja chce przekazac konkrety mechanikowi, a nie panu w krawacie ktory polowe tego zapomni i polowe przekreci jak bedzie przekazywal mechanikowi...

Napisano

> wiesz - masz checklistę wypełnianą przez mechanika i fakturę na koniec, gdzie masz wyszczególnione

> co wymieniono.

checklista jest wypelniana na koniec i zaznaczone jest wszystko co byc powinno, a nie to co mechanik koniecznie zrobil hehe.gif

Napisano

> Dokladnie tak. Ja chce przekazac konkrety mechanikowi, a nie panu w krawacie ktory polowe tego

> zapomni i polowe przekreci jak bedzie przekazywal mechanikowi...

Jak się nie podoba to jedź do stodoły...

Tyle w temacie.

Napisano

> Jak się nie podoba to jedź do stodoły...

> Tyle w temacie.

No to widze ze masz duze pojęcie o temacie jesli widzisz wybór jedynie miedzy ASO i stodołą hehe.gif

Napisano

> No to widze ze masz duze pojęcie o temacie jesli widzisz wybór jedynie miedzy ASO i stodołą

Hmm... nawet w norauto jest pan w krawacie...

Napisano

> Hmm... nawet w norauto jest pan w krawacie...

No widzisz, a ja jezdze do duzego serwisu "wszyskich marek" (cos w stylu norauto wlasnie) gdzie mam mozliwosc rozmowy z mechanikiem przed i po usludze ok.gif

Napisano

> Hmm... nawet w norauto jest pan w krawacie...

Toż to serwis pokoju aso

Napisano

> No widzisz, a ja jezdze do duzego serwisu "wszyskich marek" (cos w stylu norauto wlasnie) gdzie mam

> mozliwosc rozmowy z mechanikiem przed i po usludze

gratulacje

Napisano

> Jak się nie podoba to jedź do stodoły...

> Tyle w temacie.

a co Ty taki nerwowy?

zauważyłem, że jak przyjedzie gość/gościówa ciemny jak tabaka w rogu w temacie budowy auta to w ASO jest super klient, jak ktoś jest upierdliwy i ma jakieś tam pojęcie i zaczyna się pytać, to ASO ma go za męczyduszę zlosnik.gif

Napisano

ale czy pochwalacie takie zachowanie?

Ma co najmniej 2000zł w kieszeni ok.gif

Napisano

ASO tylko aby utrzymać gwarancję. Potem dobry serwis pogwarancyjny - żadne Norauto itp.

Napisano

> pierdu pierdu - ASO ma checklistę i wg niej jedzie.

Mam akurat wręcz przeciwne odczucia.

> może i są drodzy, ale robią co mają robić.

A raczej co mają na fakturze wypisać. W każdym ASO, z którym miałem kontakt tak to wyglądało.

ASO Forda potrafiło wypisać na fakturze wymianę tarcz i klocków (a nawet kół nie zdejmowali - wydali brudne auto i widać było na kołpakach, że nikt ich nie ruszał - po awanturze "oj - autka nam się pomyliły" i korekta faktury.

ASO Iveco - nie potrafili znaleźć odpiętej kostki pod samochodem. 6 razy podpinali samochód do komputera twierdząc, że nie mogą się połączyć ze sterownikiem czujników cofania... Pech chciał, że żadne Iveco takowego nie ma - funkcja czujników realizowana jest bezpośrednio przez EDC.

ASO Hyudaia wzięło pieniążki za duży przegląd. I tyle - przegląd nie został wykonany (poza wymianą żarówki w jednym przeciwmgielnym oraz siłownika centralnego w klapie "na fuchę"). W ramach zadośćuczynienia zaproponowali mi rabat przy kolejnych naprawach (żart - w życiu tam nawet nie wejdę), po kosmicznej awanturze oddali część pieniędzy za ów przegląd - nazywając go "dobrym gestem" z ich strony facepalm%5B1%5D.gif

ASO Daewoo chciało połączyć wymianę pompy płynu z remontem kapitalnym silnika ("panie - silnik się nie uruchamia" - a sami wjeżdżali samochodem na halę) - oczywiście w promocji dla drogiego klienta - w ramach miłego gestu chcieli koszt remontu silnika rozłożyć na raty.

ASO Citroena nie potrafiło zamontować osłony pod silnikiem Berlingo - tzn. zdjęli ją przy wymianie oleju (po co? przecież jest do tego klapka specjalna...), pourywali zaczepy a potem przykręcili całość na blachowkrętach. Do tego filtr pyłkowy "wymieniali" 4 razy - a on złośliwie ciągle miał datę produkcji zbieżną z datą produkcji samochodu... O sprawie dźwigienek i odmowie wymiany na nową "bo jest sprawna" oraz stwierdzeniu niesprawności owej tydzień po zakończeniu gwarancji - i propozycję wymiany za jedyne 2600 PLN pewnie nie ma co wspominać?

Napisano

> A sam nie potrafisz zajrzec do akumulatora czy zamków? Wolisz za to placic w ASO?

Dla mnie mistrzem był facet, który płacił - uwaga - 50 PLN + koszt materiałów za wymianę płynu do spryskiwaczy na zimowy rotfl.gif Gdybym nie widział na własne oczy faktury z ASO, to bym nie uwierzył...

Napisano

> Dla mnie mistrzem był facet, który płacił - uwaga - 50 PLN + koszt materiałów za wymianę płynu do

> spryskiwaczy na zimowy Gdybym nie widział na własne oczy faktury z ASO, to bym nie

> uwierzył...

najulubienszy klient aso to taki, ktory odstawia auto i placi fakture...i bron Boze nie zadaje głupich pytan i nie wnika w szczegoly...

aso robi jak najmniejszym wysilkiem i nakladem pracy, auto 2h na podnosniku, a jak mechanik spedzi przy nim 30minut to juz dobrze...

aso robi na odwal sie, a jak jeden klient na kilkunastu przyjedzie z reklamacja to sie przeprosi "bo kazdy moze sie pomylic" i zrobi porzadnie...

ale bylejakosc w wiekszosci przypadkow przechodzi niezauwazona wiec sie jej trzymaja zlosnik.gif

aha, na pewno sa aso ktorych to nie dotyczy, ja sie nie spotkalem zlosnik.gif

Napisano

> najulubienszy klient aso to taki, ktory odstawia auto i placi fakture...i bron Boze nie zadaje głupich pytan i nie wnika w szczegoly...

Szczera prawda. Najgorszy jest klient świadomy - a nie daj Boże taki, który potrafiłby sam wykonać zlecone naprawy, ale np. postanowił skorzystać z gwarancji...

> aso robi jak najmniejszym wysilkiem i nakladem pracy, auto 2h na podnosniku, a jak mechanik spedzi przy nim 30minut to juz dobrze...

E tam - czasem pokręci się - pojeździ podnośnikiem góra - dół, koła odkręci, popsika zmywaczem po bębnach / wahaczach itp.

> aso robi na odwal sie, a jak jeden klient na kilkunastu przyjedzie z reklamacja to sie przeprosi "bo kazdy moze sie pomylic" i zrobi porzadnie...

I potem taki klient dodatkowo chwali ASO - zdarzyła się pomyłka, ale zachowali się porządnie i poprawili screwy.gif

> ale bylejakosc w wiekszosci przypadkow przechodzi niezauwazona wiec sie jej trzymaja

No bo tak jest po pierwsze łatwiej, po drugie szybciej.

> aha, na pewno sa aso ktorych to nie dotyczy, ja sie nie spotkalem

Ja niestety też... W dotychczas najlepszym ASO, w którym serwisowałem auta ustawili mi geometrię zawieszenia. Pech chciał, że zrobili to z uszkodzoną tuleją wahacza, więc generalnie można przyjąć, że wcale nie zrobili. A przecież auto było "robione" na stanowisku z szarpakami itp. facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Ja zawsze żądam checklisty i sprawdzam wg niej czy wszystko zostało zrobione - każę się wprowadzic > na halę i sobie sprawdzam ile oleju, sprawdzam czy jest świeży smar w zamkach, na połączeniach > elektrycznych i tym podobne rzeczy

> Mam wrażenie że przez to jestem strasznie upierdliwym klientem

wiedziałem, że gdzieś to napisałeś... i znalazłem biglaugh.gif

hmmm, to ciekawe, bowiem w innym wątku piszesz coś zupełnie odwrotnego, że zacytuję najważniejszy fragment:

Quote:

przegląd nie wygląda pewnie tak jak mój
na ktory jadę dzisiaj -
rzucam kluczykami w serwisie
, wsiadam do zastępczaka i jadę do teściów na obiad. Absolutnie
nie interesuje mnie co ma zostać wymienione, kupowanie cżęści
etc.


Napisano

i auta firmowe, bo te sa jak niczyje. kierowcy nie interesuje czy ten olej jest stary czy nowy. auto ma jezdzic, jak ma oddac na przeglad to jedyne co go interesuje to auto zastepcze. odbior auta podpis pod faktura jaka by nie byla i tak firma placi. a jak sie zepsuje to trzeba naprawic i malo kto wnika co sie stalo. znowu aso zastepczak i faktura ;-)

Napisano

> Jak juz pisalem nizej - mozna kazdego mechanika, rowniez "Pana Zenka", poprosic o przeczyszczenie

> hamulców. Czy tylko ASO to robi na przegladzie? Pan Zenek tez zrobi jak mu o tym wspomnisz,

> zaden problem. A fakt ze trzeba o tym specjalnie powiedziec - jaki to problem? Ta sama usluga

> co w ASO bedzie taniej - tyle ze ASO ma to wszystko na "checkliście" , a Panu Zenkowi trzeba

> samemu powiedziec co ma zrobic i przypilnowac zeby zrobil - ale jak zrobi to efekt jest taki

> sam a cena nizsza.

Ależ pełna racja.

Tylko czy każdy użytkownik ma się doktoryzować z mechaniki samochodowej?

Czy do mechanika to ja mam jechać z metrową listą czynności jakie po kolei ma wykonać?

Po to właśnie jedzie się do serwisu producenta, żeby się w takie doktoraty nie bawić.

Napisano

> Większość przeciwników ASO tak uważa - bo skoro w ramach przeglądu wymieniono olej, filtr oleju i

> filtr p/p - to myśli że tylko to zostało przy aucie zrobione.

Ależ ja to wiem i rozumiem.

Kiedyś lat temu parę pewien znajomy kupił auto szacownej marki Skoda model Felicia.

Auto to posiadało extrapłatną opcję p.t. poduszka powietrzna kierowcy.

Koszt chyba 750 PLN.

ALE w cenniku rozpisano:

- poduszka kierowcy

- napinacze pasów

- kontrolka poduszki

- kontrolka pasów

- rozpórka w przedziale silnika.

Cóż onże znajomy powiedział?

Cytat, nie streszczenie.

"No wiesz, skoro TYLE RZECZY DALI, to wziąłem".

i nieważne, że co by nie robił, to "tyle tych rzeczy" jest stetem obowiązkowym przy KAŻDEJ poduszce, w KAŻDYM samochodzie.

Klient poczuł, że DUŻO kupił.

Per analogiam - skoro dostał f-rę z JEDNĄ pozycją "przegląd", samochód z wierzchu wygląda DOKŁADNIE TAK SAMO, to ma poczucie, że "ZA NIC" zapłacił tyyyyyyyyyyle kapuchy.

Napisano

> Mnie koszty przeglądów zwróciły się nie tylko w wyższej cenie sprzedaży, ale również w

> bezproblemowej (ani jednej awarii na drodze!) eksploatacji.

Co mają do tego przeglądy w aso?

> Ja wysoko cenię swój czas, zatem i

> koszt przeglądu w ASO nie wypada drogo.

> mar00ha

Jak wyżej?

Napisano

> Ja wysoko cenię swój czas, zatem i

> koszt przeglądu w ASO nie wypada drogo.

Czy to aby nie Ty jeździłeś na przeglądy do Mińska mazowieckiego? zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Tylko czy każdy użytkownik ma się doktoryzować z mechaniki samochodowej?

> Czy do mechanika to ja mam jechać z metrową listą czynności jakie po kolei ma wykonać?

> Po to właśnie jedzie się do serwisu producenta, żeby się w takie doktoraty nie bawić.

jak zwykle masz rację - ale czy jeżdżąc do ASO forda, fiata, renault i citroena za każdym razem muszę się użerać z bandą idiotów którzy sobie części do domu biorą i na czeklistę wstawiają ptaszka i udają, że wszystko jest OKi - bo faktu, że na gwarancji robią rzeczy z których aktualnie potrzebują części "na fuszkę" już przez litość nie wspomnę - oprócz jednego przypadku, że mechanik sam do mnie przyszedł i poprosił o zgłoszenie "czegośtam dodatkowo", bo oni potrzebują jakichś fantów do roboty po godzinach rotfl.gif

ostatnio doszło do tego, że jeżdzę do ASO na przegląd i od razu umawiam się, że sam będę pilnował mechaników jak i co robią w moich samochodach i zapłacę tylko za to co zrobili i do tego solidnie

Napisano

> zgoda Wujek tylko po lekturze osób w tym wątku ASO niby z definicji jest autoryzowane, a potrafi

> odwalić babola jak nie przymierzając uczeń na warsztatach

Nie wiedzieć czemu mówią tak ludzie, którzy w życiu nie byli w ASO.

Wiesz - każdy ma swoją filozofię utrzymywania samochodu.

Per analogiam - każdy ma swoją filozofię utrzymania małżonki - jeden swojej kwiaty do nóg sypie, a drugi dba o nią cieżkim kijem, bo jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije.

Mi nic do tego - ja przedstawiam SWOJE doświadczenia, SWÓJ sposób serwisowania, dotyczący także MOICH samochodów.

Moje doświadczenia, moja opinia i tyle.

Mój olewczy stosunek do nawiedzeńców jest tu powszechnie znany.

Napisano

> Uważasz, że przegląd i wymiana oleju to to samo?

> Odważna teza.

Sorry.

ASO:

Wymiana oleju, filtra oleju, sprawdzenie amortyzatorów, siły hamowania, luzów w zawieszeniu, stanu podwozia (korozja) i teoretycznie zbieżność na ruchomym podłożu.

Koszt z materiałami 900zł

Poza ASO:

Olej w sklepie, filtr i wymiana gratis ok 200zł (obstawiam mniej, ale nie chce mi się teraz szukać)

Na SKP badania siły hamowania, amorów, ustawienia świateł, luzów w zawieszeniu, stanu podwozia (korozja) - 100zł

Razem na okrągło 300zł

Gdzie się pomyliłem?

Napisano

> ostatnio doszło do tego, że jeżdzę do ASO na przegląd i od razu umawiam się, że sam będę pilnował

> mechaników jak i co robią w moich samochodach i zapłacę tylko za to co zrobili i do tego

> solidnie

Każdy ma jakąś-tam swoją chorobę...

Niektórzy np manię prześladowczą.

Napisano

> Sorry.

> ASO:

> Wymiana oleju, filtra oleju, sprawdzenie amortyzatorów, siły hamowania, luzów w zawieszeniu, stanu

> podwozia (korozja) i teoretycznie zbieżność na ruchomym podłożu.

> Koszt z materiałami 900zł

> Poza ASO:

> Olej w sklepie, filtr i wymiana gratis ok 200zł (obstawiam mniej, ale nie chce mi się teraz szukać)

> Na SKP badania siły hamowania, amorów, ustawienia świateł, luzów w zawieszeniu, stanu podwozia

> (korozja) - 100zł

> Razem na okrągło 300zł

> Gdzie się pomyliłem?

Uważasz, że dopuszczenie do użytku na SKP = przegląd pojazdu?

Toost, co Ty tam palisz?

Napisano

> Tutaj jednak ASO wypada lepiej, chociaż - jak wspomniałem wyżej - do ideału w ogólnym

> przypadku i tak daleko.

Bo ASO powinno dopłacać za sam zaszczyt dotknięcia samochodu klienta chyba ;-)

Napisano

> Każdy ma jakąś-tam swoją chorobę...

ja cenię sobie solidność i nie lubię wydawać kasy (nawet firmowej) na ptaszki na liście i części u mechanika w torbie

widzę, że ty lubisz fundować serwisowi czas wolny dla mechaników i premie z target dla kierownika hehe.gif

Napisano

nie przeczę, robiłem parę rzeczy w ASO, jedne były zrobione ze sztuką inne niekoniecznie. Może dlatego, że na warsztacie za dzieciaka z kluczami się wychowałem jestem w stanie dojrzeć dobrą robotę i partactwo.

Zauważyłem natomiast po swoje Mamie, że jak kobiecina zielona pojechała na przeglądy do ASO to za każdym razem można było się do czegoś czepić. Ona na nic się nie skarżyła, bo wychodziła z założenia, że tak musi być w końcu tam się znają na tym i faktury na słuszną kwotę mają to potwierdzać.

Obecne żony autko francuskiej m-ki serwisuję w niezależnym serwisie tejże m-ki. Co ciekawe są tam goście którzy dłubali w ASO tejże m-ki. O ile robiąc w ASO pewną rzecz jakiś czas temu byłem zażenowany poziomem wykonanej usługi, to w niezależnym serwisie ci sami goście tak się przykładali do auta, że brakowało, żeby laskę jeszcze zrobili zlosnik.gif

Niestety sprawy elektryczne i elektroniczne mnie przerażają dlatego ich się nie tykam wink.gif

Napisano

> Uważasz, że dopuszczenie do użytku na SKP = przegląd pojazdu?

> Toost, co Ty tam palisz?

Ja nie mówię o dopuszczeniu tylko o kontroli, którą można zrobić poza podbijaniem dowodu.

Ostatnim razem wypytałem dokładnie o zestaw czynności przy przeglądzie. Dochodzi jeszcze umycie, ale z tego zrezygnowałem.

Dla jasności, nie jestem przeciwnikiem aso i z toyotą byłem tam już trzy razy, ale jest tak jak opisałem. Zależy też od miejsca, bo np u Chodzenia na Czerniakowskiej robią mniej niż w Carolinie na Prymasa.

I powiedz mi jeszzce czemu olej w aso jest droższy niż ten sam poza aso? Czy oni nie mają dostaw hurtowych? Chyba powinni zarabiać na usługach, a nie materiałach niefabrycznych. Na szczęście można przyjechać z własnym olejem.

P.S. zapomniałem o czyszczeniu hamulców, które robią i które ja też robię przy zmianie kół wiosną i jesienią.

Napisano

> a nie oleju i fitrow (powietrza, p. pyl. i oleju)?

Nie. Z olejem aso było 900, z własnym 700 i tyle płaciłem.

> przy 2 ostatnich autach czesci na przeglad i olej kosztowaly srednio 350-400 pln. Same oryginalne

> graty kupowane w hurtowniach a nie w ASO. Roznica jest tylko w koszcie uslugi. Nie jest to

> wiele biorac pod uwage utrzymanie gwarancji.

> Natomiast biorac wszystko w ASO przeplacasz calkiem sporo za materialy do przegladu. Mozna je kupic

> samemu i zaplacic tylko za usluge.

Kabinowy wymieniam sam, powietrza jeszcze nie zmieniałem (za mały przebieg). Kosztowny będzie przegląd po 60 tyś bo dojdą świece, pan wstępnie oszacował na 1500zł.

Napisano

> prawda jest taka ze ceny aso sa zaporowe i kazdy kupujacy nowe auto cieszy sie gwarancja ale

> psioczy na przeglady. po uplywie gwarancji kazdy chetnie rezygnuje z aso i przechodzi do

> stodoly pana henia.

eee... nie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.