Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kupił nowego i nie serwisuje w ogóle w ASO?

Featured Replies

Napisano

> przestań filozofować, bo wiesz dokładnie, że chodzi mi o rzetelnie wykonaną usługę w odpowiednim,

> nie rozciągniętym do granic absurdu czasie. Powiedz mi, co można robić w rocznym aucie przy

> przebiegu 15 000 km przez 2,5 rbh ??? Gdzie przegląd obejmuje wymianę oleju z filtrem (do tego

> przelanym olejem).

> ok zgadzam się, ale ciągle upieram się że meches zamiast smędzić się przy aucie i drapać się po

> głowie przed każdą czynnością mógłby to zrobić szybciej i sprawniej. Wtedy przerobiłby więcej

> takich aut jak moje, a efektem tego możnaby obniżyć cenę. Każdy zarobiłby na siebie, a Klient

> miałby deko taniej.

Z tego co wiem, to przy typowych czunnosciach serwisowych czas pracy jest liczony "z książki". innymi słowy na fakturze stoi to co producent przewidział na. Np w wzmiana rozrządu w Alfie GTV V6 ma zając 8h i za tyle kasuje Cie niemiecki serwis bez różnicy czy uwina sie w cztery czy tez będą sie meczyc dwa dni.

Nie bardzo wiem co ma tu do rzeczy ASO skoro akurat to jest zależne od producenta a nie konkretnego warsztatu.

Napisano

> ... ale czy pochwalacie takie zachowanie?

Ja pochwalam, moje doświadczenia z autoryzowanymi "serwisami" upewniły mnie że spora grupa A"SO" 270747800-sex.gif klientów równo.

Napisano

> Czasami jak jestem na wsi i słucham tamtejszych filozofów to ręce opadają - kupił nowe, czasami

> drogie auto, ale on do ASO nie pojedzie bo to strata kasy, skoro obok ma mechanika Stefana, a

> Stefan porządny jest - wystarczy spojrzeć jakie auta u niego na placu stoją (patrzysz na plac,

> a tam nastoletnie BMW - no ale na wsi to jest fuuuura)...

A u Ciebie w mieście co jest "furą"???

Jeśli uważa, że strata kasy to co w tym złego???? Chyba największy grzech tego człowieka to fakt że nie jest z Katowic?

> Jego auto - niech sobie robi z nim co chce. Tylko czasami aż szkoda patrzeć jak było sobie

> nowiutkie auto i nikt w nim nie wymieni filtra przeciwpyłkowego przez 3 lata (aż sie zatka),

> albo nie przesmaruje hamulców, aż nie złapią.

A w Katowicach smaruje się hamulce...??? żeby nie łapały...??? czego...???? zlosnik.gif

Napisano

>Kosztowny będzie

> przegląd po 60 tyś bo dojdą świece, pan wstępnie oszacował na 1500zł.

Żartujesz, prawda? icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gif

Napisano

> Żartujesz, prawda?

w którym momencie?

Wymiana oleju, filtra oleju i powietrza, płynu hamulcowego i świec. Same świece w aso kosztują ok 400zł

Napisano

> Ja nie mówię o dopuszczeniu tylko o kontroli, którą można zrobić poza podbijaniem dowodu.

Obawiam się, że poza sytuacjami, gdzie jest już bardzo źle, niewiele się dowiesz.

Ale to Twój pkt widzenia i mi to...

Napisano

> Obawiam się, że poza sytuacjami, gdzie jest już bardzo źle, niewiele się dowiesz.

> Ale to Twój pkt widzenia i mi to...

obawiam się , że bez awantury w ASO też niewiele się dowiesz - coś stukało z przodu i Aso stwierdziło, że wszystko OK - sprawdzone w dwóch serwisach (w obu chcieli po 150 zł za nieuzasadnione zawracanie szanownej d00py- serwis forda w warszawce i w łodzi)

na SKP poszedłem z miłym panem do kanału i sam sprawdziłem na szarpakach co i dlaczego stuka i gdzie to jest zamontowane i jak do tego podejść (miły pan zażyczył sobie za to 50 zł z fakturą)

ale to oczywiście mój odosobniony punkt widzenia i ................

Napisano

> Nie wiedzieć czemu mówią tak ludzie, którzy w życiu nie byli w ASO.

tutaj niekoniecznie, imho generalizujesz.

> Mi nic do tego - ja przedstawiam SWOJE doświadczenia, SWÓJ sposób serwisowania, dotyczący także

> MOICH samochodów.

> Moje doświadczenia, moja opinia i tyle.

> Mój olewczy stosunek do nawiedzeńców jest tu powszechnie znany.

Jeżeli Cię na to stać to dajesz się doić w ASO - proste. Nie stać Cię, znajdujesz serwis alternatywny lub Pana Henia i płacisz taniej za te same usługi. Zasada działania taka sama - ASO daje d.py, zmieniasz ASO - Pan Henio daje d.py szukasz innego Henia.

Jeździłem do ASO 3ma autami służbowymi i to co mechanicy robili na tych serwisach zawsze było dla mnie zagadką odbierając fakturę. Niejednokrotnie tą wspomnianą super checklistę wypełniali przy zdawaniu kluczyków.

Może się mylę, ale nigdy nie próbowałeś serwisować auta w innym niż aso serwisie lub trafiałeś na gówniane serwisy alternatywne.

Napisano

> Z tego co wiem, to przy typowych czunnosciach serwisowych czas pracy jest liczony "z książki".

> innymi słowy na fakturze stoi to co producent przewidział na. Np w wzmiana rozrządu w Alfie

> GTV V6 ma zając 8h i za tyle kasuje Cie niemiecki serwis bez różnicy czy uwina sie w cztery

> czy tez będą sie meczyc dwa dni.

> Nie bardzo wiem co ma tu do rzeczy ASO skoro akurat to jest zależne od producenta a nie konkretnego

> warsztatu.

ja Tobie napisze tak, niemieckiego ASO wg mnie nie ma sensu porownywac z polskim ASO. niby ta sama marka a jednak inaczej troszke - ja mam pozytywne doswiadczenia. o dziwo materialy wyszly taniej icon_eek.gif natomiast robocizna jest drozsza niz w polsce - to jest raczej oczywiste.

Napisano

> w którym momencie?

> Wymiana oleju, filtra oleju i powietrza, płynu hamulcowego i świec. Same świece w aso kosztują ok

> 400zł

Zrozumiałem, że sama wymiana świec ma kosztować 1500

Napisano

> ja Tobie napisze tak, niemieckiego ASO wg mnie nie ma sensu porownywac z polskim ASO.

No niech będzie. bardziej szło mi o rzucanie kamieniami w ASO za czas w jakim robią przegląd. Np w niemieckim ASO też uwijaja sie szybciej niz na fakturze stoi ale faktura jest brana z książki. ma to swoje dobre i złe strony naturalnie.

>niby ta sama

> marka a jednak inaczej troszke - ja mam pozytywne doswiadczenia.

Ja właśnie też. Byc moze trafiłem na dobre ASO? Nie mam pojęcia, ale na razie nie opłaca sie jeździc do pana Kazia bo zwyczajnie nie skasuje mnie sporo mniej. Civic miał dwa przeglądy (co 20 tys km), każdy z nich wyszedł na gotowo 180-190 euro. W cenie samochód zastępczy.

Napisano

> Obawiam się, że poza sytuacjami, gdzie jest już bardzo źle, niewiele się dowiesz.

> Ale to Twój pkt widzenia i mi to...

Ale ja jestem otwarty. Powiedz mi co takiego w podwoziu zobaczy mechanik w aso czego nie zobaczy mechanik na szarpaku w skp? Czy w aso rentgena mają?

Napisano

> Zrozumiałem, że sama wymiana świec ma kosztować 1500

magiczne "dojdą" pominąłeś zlosnik.gif

Napisano

smiem przypuszczac (z wlasnych obserwacji), ze w niemczech dana praca w danym sektorze iles jest warta. kotlet prawie w calych niemczech kosztuje w stalym przedziale od do, tak samo roboczogodzina iles tam kosztuje czy bedzie to aso czy zaklad helmuta to stawka bedzie zblizona (koszty sa stale kazdy placi mlvs). o dziwo czesci w aso niemieckim wyszly dla mnie taniej niz w polsce (elektronika). roboczogodzina jak w niemczech czyli wiecej niz czesci. tylko jest maly myk - zrobiono wszystko tak jak jest w elernie napisane jota w jote. w polskim aso sie z tym nie spotkalem - no tak fiat - jakosci w zadnym calu nigdzie nie trzyma. w okolicach zgorzelca wielu wlascicieli nowych aut jezdzi na serwis do aso w nrd - dlaczego nie wiem, moze chodzi troszke o jakosc i podejscie do klienta hmm.gifhmm.gif(choc sam nrd'owcom nie ufam bo to "lenie").

Napisano

ASO ma jeszcze jedna zaletę - maja biuletyny serwisowe i przy okazji przeglądów naprawiaja to co producentowi nie wyszło. Np. mi ostatnio w Is-Fie zmienili jakiś fragment zawieszenia bo Lexus uznał ze oryginalny nie spełnia ich kryteriów jakości. A przy okazji za darmo ustawili zbieżność wink.gif

Napisano

> Nie wiedzieć czemu mówią tak ludzie, którzy w życiu nie byli w ASO.

> Wiesz - każdy ma swoją filozofię utrzymywania samochodu.

> Per analogiam - każdy ma swoją filozofię utrzymania małżonki - jeden swojej kwiaty do nóg sypie, a

> drugi dba o nią cieżkim kijem, bo jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije.

> Mi nic do tego - ja przedstawiam SWOJE doświadczenia, SWÓJ sposób serwisowania, dotyczący także

> MOICH samochodów.

> Moje doświadczenia, moja opinia i tyle.

> Mój olewczy stosunek do nawiedzeńców jest tu powszechnie znany.

OK. Ale jakie są te Twoje doświadczenia? Oddajesz kluczyki, idziesz na kawę a potem do kasy?

Kadeta mi w aso zepsuli przy wymianie amorów (zerwany gwint w zacisku - śruba wkręcona krzywo na siłę). W pierwszej astrze na przeglądzie gwarancyjnym wymienili olej, a na uwagę, że ściąga na prawo powiedzieli, że mi się zdaje, zamienili koła miejscami i przy regulacji zbieżności pourywali śruby na drążkach. Okazała się przesunięta zwrotnica. Zwykły mechanik wyjął drążek, oczyścił i odkręcił śrubę nie zrywając jej, potem zabezpieczył przed korozją, aso oczywiście tego nie zrobiło mimo, ze za "uruchomienie sworznia" znaczy odkręcenie tej śruby zaśpiewali sobie 90zł.

W drugiej astrze na gwarancyjnym wymienili tylko olej, na uwagę o słabym ręcznym mechanik na hali powiedział, że jest słabszy, ale nie ma co podciągać. Oczywiście japiszon w krawacie przy kasie powiedział, że ręczny został wyregulowany i teraz jest git.

Miałem trzy ople i z każdym na początku jeździłem do aso, ale tylko żeby gwarancje podtrzymać. Potem czynności serwisowe robiłem albo sam albo w zaufanym zakładzie za 1/4 ceny. Pozycje z czynności aso w stylu kontrola ciśnienia w oponach, dolanie płynu spryskiwaczy i wzrokowa kontrola stanu klocków hamulcowych potrafiłem na szczęście zrobić sam.

Teraz w toyce skończyła się gwarancja i jeśli ceny w aso nie spadną do normalnego poziomu to zrobię to samo co z oplami.

Napisano

> liczba "1500" przesłoniła mi wszystko inne

pomyśl co by było gdyby trzeba było jeszcze pasek rozrządu zmienić zlosnik.gif

Napisano

W Lexusie podjezdzam pod salon, otwierają mi drzwi, mój stały reprezentant wie ze lubię Diet Coke i zawsze na mnie czeka schlodzona, oddaje kluczyki, dostaje do zastępczego, odprowadzają mnie do samochodu, wymieniamy kilka uwag o świecie i jadę do domu. Po południu podjezdzam zastępczym, ten sam rytuał, karta, podpis i jadę do domu. Umytym i odkurzonym samochodem. Wymiana oleju w IS-Fie wraz z przeglądem i samochodem zastępczym kosztuje mnie $110. Biorąc pod uwagę ze wchodzi 8 litrów raczej drogiego syntetyka, to chyba nieźle wink.gif

Napisano

> W Lexusie podjezdzam pod salon, otwierają mi drzwi, mój stały reprezentant wie ze lubię Diet Coke i

> zawsze na mnie czeka schlodzona, oddaje kluczyki, dostaje do zastępczego, odprowadzają mnie do

> samochodu, wymieniamy kilka uwag o świecie i jadę do domu. Po południu podjezdzam zastępczym,

> ten sam rytuał, karta, podpis i jadę do domu. Umytym i odkurzonym samochodem.

Taaaak wiem, jak złapiesz gumę to się zastanawiasz czy sprzedawać samemu czy zostawić w rozliczeniu.

A innym jak się gaz zablokował o dywanik to dzwonili na 911 żeby autostradę zablokować bo się zatrzymać nie mogą i będą jechać aż się paliwo skończy. Potem ich prawnicy pozywają producenta i chca milion odszkodowania.

Głupota, za taki poziom IQ powinni dostać ze trzy miliony.

Marku, żyjesz w innym świecie więc jesteś nie miarodajny. U nas jak się debil poparzy gorąca kawą to jest debilem, a u Was to jest poszkodowany.

Napisano

> W Lexusie podjezdzam pod salon,

w volvo jak mam coś do zrobienia dzwonię i odbierają z parkingu , zastępczego nie potrzebuję bo mam drugi, jak jest zrobione to auto stoi na parkingu i mam telefon, że jest gotowe i ile to kosztuje, przelew mogę zrobić w wolnej chwili cool.gif

tyle, że nie stać mnie na ASO i samochód robię u "pana Kazia" old.gif

Napisano

Jest opcja odebrania spod domu, ale nie korzystam z niej, bo lubię sobie pogadać i zobaczyć co nowego maja w salonie wink.gif

Napisano

A u Was kobiety na kursie jazdy mury rozbijają bo nie umieją rozróżnić hamulca i gazu wink.gif

A debil który się poparzył kawa w końcu nie dostał ani grosza odszkodowania bo sad apelacyjny uznał ze jest debilem. Ale urban legend została...

Napisano

> A u Was kobiety na kursie jazdy mury rozbijają bo nie umieją rozróżnić hamulca i gazu

Raczej dlatego, że pan instruktor wysiadł żeby tłumaczyć jak parkować. Wiesz, "jak w tym lusterku widać słupek to do oporu w lewo, jak lewe tylne koło dotknie linii to prostujemy..."

Gdyby siedział w aucie to sytuacji by nie było bo zwyczajnie by wcisnął hamulec.

> A debil który się poparzył kawa w końcu nie dostał ani grosza odszkodowania bo sad apelacyjny uznał

> ze jest debilem. Ale urban legend została...

Akurat legend na temat kuriozalnych odszkodowań w stanach jest na tyle dużo, że któraś musi być prawdziwa smile.gif

Napisano

Trochę O/T ale kiedyś czytałem ciekawy artykuł który opowiadał o tych wszystkich "wielkich odszkodowaniach" o których opowiada się legendy. Np. o człowieku który poszedł siusiu w RV bo myślał ze sam kieruje, kobiecie która się poparzyla w Starbucks, myszy w puszce Coca Coli itp. Podobno ani jedna z tych historii nie jest prawdziwa - cześć z tych osób nie dostała żadnych pieniędzy a odszkodowania reszty często nie pokryły kosztów prawników.

Zreszta mam przykłady z własnego podwórka - kobieta prawie zabiła moja żonę w wypadku. Odszkodowanie ledwo pokryło prawnika i koszty szpitala. Wiecej się nie dało, bo kobieta była czarna, miasto w 90% czarne i ewentualny proces by się na 100% skończył przegrana. Inny przykład - przez razace niedopatrzenie lekarza mąż znajomej został częściowej inwalida (tytanowy staw barkowy). Pomimo walki w sadzie nawet na zapłacenie rachunków szpitalnych nie starczyło.

Napisano

> Z tego co wiem, to przy typowych czunnosciach serwisowych czas pracy jest liczony "z książki".

> innymi słowy na fakturze stoi to co producent przewidział na. Np w wzmiana rozrządu w Alfie

> GTV V6 ma zając 8h i za tyle kasuje Cie niemiecki serwis bez różnicy czy uwina sie w cztery

> czy tez będą sie meczyc dwa dni.

> Nie bardzo wiem co ma tu do rzeczy ASO skoro akurat to jest zależne od producenta a nie konkretnego

> warsztatu.

czyli wychodzi na to ze ludzie opracowujacy te ksiazki z czasami ukladaja je z czapy nie majac zielonego pojecia o rzeczywistosci. temat ceny i rzetelnosci roboty ooruszany tu jest w co drugim poscie, takze przeze mnie. bylbym w stanie zaplacic ten tysiac zl ale za dobra robote po ktorej nie musze sprawzac i sie denerwowac ale skoro meches w serwisie przelewa olej do maxa i snuje sie wokolo auta ospale jak bezdomny kolo smietnika to sorry ja mu za spacery dookola samochodu placil nie bede.

byc moze kwestia roznia jest tutaj to ze my piszemy o polskim a Ty o niemieckim warsztacie.

Napisano

> Nie każdy - ja na przegląd zawsze do ASO pojadę. Niekoniecznie na naprawy - bo tutaj rzeczywiście

> jest czasami bardzo drogo i niekoniecznie dobrze. Jednak przegląd z pełną checklistą chcę miec

> w ASO.

hahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gif

taaaaa.... i sprawdzają wszystko jak Sherlock Holmes z lupą wg tej listy

hehe.gif

> a fachowosc i zaangazowanie aso pozostawia wiele do zyczenia czasem.

> Jak partacze to zmien ASO

na terenie śląska nie ma takiego aso seata które by spełniało moje mało wygórowane wymaganie którym jest nie spierniczenie auta

i co z tym fantem?!? niewiem.gif

Chyba poza tym że już w życiu nie kupie auta z wielkim s na grillu to jedyne co można sobie pobiadolić i po gwarancji poszukać dobrego warsztatu/mechanika

Napisano

ale czy pochwalacie takie zachowanie?

pochwalamy-serwisowanie w ASO jest cholernie drogie i się lekko mówiąc nie opłaca....lepiej np. prowadzić książkę serwisową w dobrym nie autoryzowanym serwisie i też robić wpisy

Napisano

>ale czy pochwalacie takie zachowanie?

osobiscie mam to gdzies. To problem posiadacza. Jesli w okresie gwarancji nie zespuje sie cos drozszego niz "oszczednosci" na cenie uslugi to jest do przodu. Jesli tak to ma w plecy. Jesli zespuje sie cos duzego to ma mocno w plecy.

Ja tam jezdzilem do ASO i bralem sama usluge - materialy do przegladu oryginalne mialem swoje

Napisano

> Nie. Z olejem aso było 900, z własnym 700 i tyle płaciłem.

ja placilem za przeglad auta klasy D 300-400 pln. Mowie o cenie uslugi

> Kabinowy wymieniam sam, powietrza jeszcze nie zmieniałem (za mały przebieg). Kosztowny będzie

> przegląd po 60 tyś bo dojdą świece, pan wstępnie oszacował na 1500zł.

moze zmien aso niewiem.gif

Napisano

> osobiscie mam to gdzies. To problem posiadacza. Jesli w okresie gwarancji nie zespuje sie cos

> drozszego niz "oszczednosci" na cenie uslugi to jest do przodu. Jesli tak to ma w plecy. Jesli

> zespuje sie cos duzego to ma mocno w plecy.

> Ja tam jezdzilem do ASO i bralem sama usluge - materialy do przegladu oryginalne mialem swoje

A widzisz, ale jak się zepsuje to po pierwsze i tak trzeba się naszarpać żeby naprawili na gwarancji bo oni i tak znajdą milion powodów żeby zgonić na klienta, choćby tymi oryginalnymi materiałami które masz swoje a nie kupione u nich, powiedzą że może podrabiane albo że nei u nich kupione to nie biorą odpowiedzialności "gdyby coś"

Napisano

> A u Was kobiety na kursie jazdy mury rozbijają bo nie umieją rozróżnić hamulca i gazu

widzisz. Co za czasy, globalizacja na całego.

> A debil który się poparzył kawa w końcu nie dostał ani grosza odszkodowania bo sad apelacyjny uznał

> ze jest debilem. Ale urban legend została...

Przerażające jest samo to, że doszło do apelacji.

Napisano

> ja placilem za przeglad auta klasy D 300-400 pln. Mowie o cenie uslugi

> moze zmien aso

Przed pierwszym przeglądem zrobiłem przetarg wśród warszawaskich toyot. Ta na Prymasa wyszła najabardziej sensownie pod względem ceny, zakresu i opinii.

Napisano

> A widzisz, ale jak się zepsuje to po pierwsze i tak trzeba się naszarpać żeby naprawili na

> gwarancji bo oni i tak znajdą milion powodów żeby zgonić na klienta, choćby tymi oryginalnymi

> materiałami które masz swoje a nie kupione u nich, powiedzą że może podrabiane albo że nei u

> nich kupione to nie biorą odpowiedzialności "gdyby coś"

nie mialem problemow z naprawami gwarancyjnymi wlaczenie z wymiana przekladni kierowniczej - wstawilem auto ostatniego dnia gwarancji na przeglad a przekladnia "wyszla" 3 dni pozniej przy okazji wymiany innego elementu. Wszystko wymienili w ramach gwarancji.

Nigdzie w KS nie bylo wzmianki, ze materialy do przegladu byly moje. Oczywiscie byly oryginalne wiec mialem zaznaczone "uzyto oryginalnych czesci" i tyle

Napisano

Ja kupiłem Pikusia, który miał 5 lat i 100 kkm. Wpisy w książce miał 2: odbiór i przegląd po 20 kkm. Potem gościu wymieniał olej i filtry u prywaciarza. I ja nie mam zbytnich problemów z Pikusiem. smile.gif

PS1. Z Matizem też byłem tylko na 2 przeglądach: 10 kkm i 20 kkm, potem wpisy w książce robiłem sam: data i mój podpis. smile.gif A ponadto miałem taką książkę "sam naprawiam" i tam była taka tabelka: co i kiedy się wymienia lub sprawdza i tam zaznaczałem krzyżykami. Kupujący dostał obie książki.

PS2. Do Pikusia prowadzę zapisy w Excelu, co, kiedy i za ile naprawiam/wymieniam. Kupujący też to dostanie. smile.gif (Wiem, że na g... mu się to przyda, ale ja mam czyste sumienie)

Napisano

> Ja wpisywałem - miałem historię dla siebie i dla kogoś kto kupił, aby wiedział co i kiedy było

> wymieniane.

robię dokładnie to samo, tzn sam prowadzę książkę, tzn robie wpis i dopinam np paragon z częściami

w sumie dla siebie, żeby wiedzieć co i kiedy było robione

ale np książkę od astry dałem kupującemu, czy uwierzył niewiem.gif

w sumie ojciec też miał jeden albo dwa wpisy, tzn po 1kkm ? i na pewno po 15kkm, później już nie jeździł do ASO

Napisano

Zapewne bedzie jezdzil do innego warsztatu, a ten inny warsztat rowniez moze wystawic fakture i zaznaczyc na niej przebieg. Sam pewnie tez zalicze tylko jeden przeglad Citroenem, serwis raczej nie nalezy do tanich, a rowniez o fachowosci rozne rzeczy slyszalem.

Napisano

U mnie kumpel z firmy kupił nowe Clio w 2008 roku...od momentu wyjazdu wtedy nie widziało więcej salonu.

Wymienia tylko olej i filtry sobie sam zlosnik.gif

W sumie...poniekąd ma rację, przez pierwsze 3 lata raczej nie powinno się nic sypać więc po co gwarancja. A płacenie za przeglądy po 500-1000zł to wcale nie mało. Doliczając do tego w jego przypadku kredyt na to auto...to trochę kasy idzie.

Napisano

Myślę, że zaoszczędzone pieniądze na przeglądach w ASO mogłyby pokryć koszt przeciętnej naprawy gwarancyjnej, której serwis nie uzna za gwarancyjną. Np. spali się świeca żarowa. Mało tego, matematycznie wyjdzie na plus dla właściciela, który olewa ASO.

Warunków, żeby nie nazwać tego lekkomyślnością są dwa:

1. Dobre auto.

2. Wysoka kultura techniczna kierowcy.

Jest jednak jeszcze jedna kwestia. Jakie ASO? Mając doświadczenia np. z Citroenem czy Suzuki to faktycznie, ciężko mówić o jakości godnej ceny. Ale zawsze bardzo miło wspominam ASO Toyoty i auto, które po przeglądzie jedzie prosto na wyregulowanej zbieżności, na wyważonych kołach z nowym olejem w skrzyni.

A największy plus ASO Suzuki jest samochód zastępczy za 35 zł. Niby tanio... oslabiony.gif

Pozdrawiam.

Napisano

> A widzisz, ale jak się zepsuje to po pierwsze i tak trzeba się naszarpać żeby naprawili na

> gwarancji bo oni i tak znajdą milion powodów żeby zgonić na klienta, choćby tymi oryginalnymi

> materiałami które masz swoje a nie kupione u nich, powiedzą że może podrabiane albo że nei u

> nich kupione to nie biorą odpowiedzialności "gdyby coś"

a możesz napisać z jakim ASO masz takie doświadczenia?

Napisano

> Myślę, że zaoszczędzone pieniądze na przeglądach w ASO mogłyby pokryć koszt przeciętnej naprawy

> gwarancyjnej, której serwis nie uzna za gwarancyjną.

I odwrotnie. Znam przypadki, również z AK, gdzie naprawa np. kilka miesięcy po gwarancji zaskutkowała zwrotem znacznej kwoty naprawy (rzędu 60-70%), głównie dzięki temu że samochód był serwisowany na gwarancji w ASO. Właścicielom wtedy zwrócił się koszt niby droższego serwisu na gwarancji.

Zresztą, co to za koszty? Koszt przeglądu w moim Fiacie Bravo to kwota pomiędzy 200 a 300 pln. Materiały można mieć swoje. Do tego można się jeszcze potargować. Czy kwota będąca równowartością 2/3 baku paliwa wydana np. raz na rok miałaby mnie skłonić do rezygnacji z gwarancji?

Napisano

> U mnie kumpel z firmy kupił nowe Clio w 2008 roku...od momentu wyjazdu wtedy nie widziało więcej

> salonu.

> Wymienia tylko olej i filtry sobie sam

> W sumie...poniekąd ma rację, przez pierwsze 3 lata raczej nie powinno się nic sypać więc po co

> gwarancja. A płacenie za przeglądy po 500-1000zł to wcale nie mało. Doliczając do tego w jego

> przypadku kredyt na to auto...to trochę kasy idzie.

chcesz powiedzieć że koszt samego przeglądu dla Renault Clio to 1 tys pln?

Napisano

> OK. Ale jakie są te Twoje doświadczenia? Oddajesz kluczyki, idziesz na kawę a potem do kasy?

Nie.

Oddaję klucze, jadę do domu, wracam jak jest zrobiony i do kasy.

Problemy zdarzają się, jak wszędzie - NIGDY nie miałem problemu z poprawkami.

Nigdy również nie miałem problemu z wysokością rachunku.

ALE - może dlatego, że ja wiem, że za darmo nie istnieje.

Napisano

> W Lexusie podjezdzam pod salon, otwierają mi drzwi, mój stały reprezentant wie ze lubię Diet Coke i

> zawsze na mnie czeka schlodzona, oddaje kluczyki, dostaje do zastępczego, odprowadzają mnie do

> samochodu, wymieniamy kilka uwag o świecie i jadę do domu. Po południu podjezdzam zastępczym,

> ten sam rytuał, karta, podpis i jadę do domu. Umytym i odkurzonym samochodem. Wymiana oleju w

> IS-Fie wraz z przeglądem i samochodem zastępczym kosztuje mnie $110. Biorąc pod uwagę ze

> wchodzi 8 litrów raczej drogiego syntetyka, to chyba nieźle

"Strasznie drogo, frajer jesteś. U zenka zrobiłbyś to za $11.00"

Napisano

> Nie.

> Oddaję klucze, jadę do domu, wracam jak jest zrobiony i do kasy.

> Problemy zdarzają się, jak wszędzie - NIGDY nie miałem problemu z poprawkami.

> Nigdy również nie miałem problemu z wysokością rachunku.

> ALE - może dlatego, że ja wiem, że za darmo nie istnieje.

bo żeś jest bogacz i burżuj to Cię stać. Normalny człowiek serwisuje samochód u znajomego w garażu, który zrobi wszystko lepiej i taniej, a jak coś sie urwie to połata sznurkiem lepiej niż naprawią w ASO i weźmie "na flaszkę" zamiast tysiąc. wink.gif

Napisano

> ALE - może dlatego, że ja wiem, że za darmo nie istnieje.

ALE, może dlatego, że nie podajesz nam istotnych szczegółów Twojej współpracy z ASO? wink.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> ALE, może dlatego, że nie podajesz nam istotnych szczegółów Twojej współpracy z ASO?

> pozdrawiam,

> bromsky

A co mam Ci podać?

Że mam prywatny samochód, który od 12 lat serwisuję w tym samym ASO?

W czym to czyni mnie "szczególnie wyróżniającym się klientem"? Poza faktem, że znam z widzenia większość ludzi tamże pracujących i nie jestem klientem z ulicy?

Napisano

> Nie.

> Oddaję klucze, jadę do domu, wracam jak jest zrobiony i do kasy.

> Problemy zdarzają się, jak wszędzie - NIGDY nie miałem problemu z poprawkami.

> Nigdy również nie miałem problemu z wysokością rachunku.

Czy to ten sam aso gdzie serwisują Twoją flotę? Bo to by zmianiało postać rzeczy

> ALE - może dlatego, że ja wiem, że za darmo nie istnieje.

Ja również, oferty najtańsze odrzucam w pierwszym rzędzie.

Napisano

> bo żeś jest bogacz i burżuj to Cię stać. Normalny człowiek serwisuje samochód u znajomego w garażu,

> który zrobi wszystko lepiej i taniej, a jak coś sie urwie to połata sznurkiem lepiej niż

> naprawią w ASO i weźmie "na flaszkę" zamiast tysiąc.

Prawda?

Ale - o dziwo - ja nie mam problemów "czy" zapali...

Napisano

> chcesz powiedzieć że koszt samego przeglądu dla Renault Clio to 1 tys pln?

Pewnie prawie 1000zł. Policz sobie same filtry, olej w serwisie...do tego wymienią Ci klocki za 300zł i masz tysiaka zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.